Problem z zaakceptowaniem odejścia

22.02.10, 12:44
Witam,

Mam pytanie czy ktoś już może spotkał się z takim problemem? - a
mianowicia tatalnej rozsypki, w momencie "dostania kosza".

Mój problem polega na ty, że spotykając się z kimś jestem tą osoba
zauroczona. Często po pewnym czasie ta osoba mi "brzydnie" - często
wbre mnie. Wówczas doprowadzam do rozpadu związku. Gdy jednak To
ktoś pierwszy chce zakończyć związek ze mną, ja wpadam w panikę.
Dzieje się tak nawet, gdy jest to w momencie tzw. "obrzydnięcia" mi
tej osoby. Gdy ona chce zakończyć - momentalnie czuję się
maksymalnie zauroczona - i koniec związku jest dla mnie końcem
świata, katastrofą, ciosem w moje ja, czuję się nieatrakcyjna,
nieinteligentna, itp.


Dlaczego tak się dzieje, dlaczego nie potrafię umieć się rozstawać?


Pozdrawiam,
K.
    • koala_tralalala Re: Problem z zaakceptowaniem odejścia 22.02.10, 15:13
      Bo godzi to w twoje poczucie wlasnej wartosci. Ty masz prawo, inni
      nie, ty chcesz a nawet musisz byc panem sytuacji.

      Gdy chce zadecydowac ktos inny - o co to, to nie!
      • noizenibyzeco Re: Problem z zaakceptowaniem odejścia 22.02.10, 15:43
        > Bo godzi to w twoje poczucie wlasnej wartosci. Ty masz prawo, inni
        > nie, ty chcesz a nawet musisz byc panem sytuacji.
        >
        > Gdy chce zadecydowac ktos inny - o co to, to nie!



        Tak, na pewno godzi. Tylko, że ja tak nie chcę - bo jestem w
        totalnej rozsypce:-( Nie wiem jak mam sobie to wytłumaczyć, że to
        normalne, że ma prawo:(
        • skarpetka_szara Re: Problem z zaakceptowaniem odejścia 22.02.10, 17:35
          a jak wygladalo Twoje dziecinstwo? czy bylas "przucona"? to znaczy
          czy twoi rodzice np: wyjechali pracowac do innego kraju zostawiajac
          ciebie pod opieka np: babci lub cioci?

          A moze ojciec odszedl od ciebie i matki?

          Chodzi mi o to ze te terazniejsze odejscia moga wywolywac stare
          uczucia juz zamaskowane przez doroslosc. czyli z
          kadym "porzuceniem" przez partnera przezywasz ta sama traume z
          dziecinstwa (np: przezywasz ciagle odejscie ojca, itd).

          Proponuje rozmowe z psychologiem o tym.
          • leda16 Re: Problem z zaakceptowaniem odejścia 22.02.10, 21:39
            skarpetka_szara napisała:
            >
            > Proponuje rozmowe z psychologiem o tym.


            Nie ma nic błędniejszego od przekonania, że psycholog zajmuje się pierdołami.
            • skarpetka_szara Re: Problem z zaakceptowaniem odejścia 22.02.10, 22:56
              psychologowi sie placi jak kazdemu innemu profesjonaliscie wiec nie
              wiem dlaczego by mial odmowic klientowi.

              A to wcale nie sa bzdety gdyz takie podejscie moze zepsuc komus
              normalne funkcjonowanie w zwiazku.
    • yja Re: Problem z zaakceptowaniem odejścia 22.02.10, 17:23
      Ty nie potrzebujesz tych osób tylko uczucia,że oni potrzebują ciebie.Może masz
      mało znajomych,może zmagałaś się z samotnością,brakiem akceptacji?Coś jest w
      twojej podświadomości,ze boisz sie odrzucenia.
    • robespier57 Re: Problem z zaakceptowaniem odejścia 22.02.10, 18:36
      noizenibyzeco napisała:

      > Witam,
      >
      > Mam pytanie czy ktoś już może spotkał się z takim problemem?

      xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
      nie..nie spotkalem sie. a czemu pytasz pierozku?
Pełna wersja