chwast_polny
02.03.10, 23:29
Mam taki problem mianowicie nie chce mi się żyć. Ostatnio wyszedłem z
założenia ze jeżeli coś cię wkurza to pozbądź się tego. Przy zyciu trzyma mnie
tylko rodzina bo wiem ze mnie kochają i było by im przykro gdybym odszedł.
Jestem samotny nie mam dziewczyny ale nawet gdybym miał wiele by to nie
zmieniło. Dobija mnie to że dostaje kosz za koszem, z pracą tez nie jest
lepiej. Uprawiam sporty extremalne ponieważ nie zalezy mi na zyciu czy zdrowiu
one mi jedynie dostarczają pozytywnych emocji. Może sie dziewczynom (widze jak
na mnie patrzą) podobam (widze jak na mnie patrzą) ale mam wrażenie ze sie
mnie boją. Nie chce iść do żadnego psychologa ponieważ w tym tez widzę brak
sensu. Musiałm sie gdzieś wyżalić bo już mam dosyć z takimi myślami żyje odkąd
pamiętam.