Psychologia w sporcie

11.03.10, 12:23
Wczoraj, na korcie obok był trenig dziewczynek tak ok. 10 lat. Swoją
droge, naprawdę nieźle grały. Jedna z nich najwyraźniej strasznie
przeżywała nieudane zagrania, rzucanie rakietą, obrażanie się,
krzyki. Obok siedział ojciec i namawiał córkę do cięższego treningu
i podnosił na duchu, że to właśnie jest walka, że trzeba dac z
siebie wszystko. Z drugiej strony kortu pokrzykiwała trenerka,
wierzcie mi - to był wrzask. Ogólnie, moje wrażenia z obserwacji
trenigów tenisa, sa takie, że to bajka nie jest :). I własnie tak
sie zastanawiam, jak to jest z tą psychiką w sporcie? Gdzie jest
granica? Niewątpliwie postawa psychiczna przesuwa granice
wydolności, zawziętości, siły. Ale z drugiej strony - czy gdzieś
tam, po drodze nie kończy się jakieś piękno sportu, elegancja, styl,
a wszystko sprowadza sie do tego, kto zniesie większe upokorzenie w
imię przyszłych sukcesów. Czy sportowcom potrzebny jest morderczy
trening psychiczny? A może ta mała wcale nie chce grać w tenisa,
tylko woli grać na kompie, a to rodzice mają niezrealizowane
marzenia?
    • klosowski333 Re: Psychologia w sporcie 11.03.10, 15:34
      Zeby w czymkolwiek osiagac sukcesy potrzebne sa "krew, pot, mocz i łzy. I wodka
      prawdziwie czysta, bez niej bys gnoju żyl jak glista" (Jonasz Kofta).

      ;)
      Nie ma lekko. Zeby byc w czyms dobrym, a nawet najlepszym trzeba sie poswiecic.
      Innego wyjscia nie ma. Nawet najwiekszy talent musi wlozyc kurrewwsko duzo pracy
      by cos w swojej dziedzinie osiagnac znaczacego.

      • to.niemozliwe Re: Psychologia w sporcie 11.03.10, 15:49
        No tak, ale jak w sobie tego powera krecić na wysokich obrotach.
        Sport wyczynowy dezorganizuje życie, Justyna Kowalczyk praktycznie
        życie podporządkowała bieganiu. Dosłownie wszystko. Jak utrzymac ten
        stan wewnętrznego napięcia przy takich wyrzeczeniach i nie mieć
        wrażenia, że się marnuje inne sprawy?
        • kalllka Re: Psychologia w sporcie 11.03.10, 16:07
          uzyles, ...mozliwe, zenskich przykladow sportowych.celowo?
          • axelred Re: Psychologia w sporcie 12.03.10, 00:12
            ...a moze podswiadomie? Po pierwsze ma corke, po drugie kobieta z
            wola walki to przyklad jaskrawy w umysle mezczyzny jak daleko
            odeszla od swej pierwotnej roli?
            • to.niemozliwe Re: Psychologia w sporcie 12.03.10, 08:19
              Nie, chłopcy też mają tam czasem treningi i wygląda to podobnie.
              A o Justynie akurat czytałem kilka artykułów.
              • kalllka Re: Psychologia w sporcie 12.03.10, 11:58
                wlasnie, wlasnie, o ow aspekt meskiego podejscia do tzw zenskich sukcesow, pytalam:)
                starajac nieco nie kobieco.
                czesto bowiem potykam sie o stereotypy; tak z jednej jak drugiej strony. trudno
                mi zatem, formulujac opinie, oddzielic motywacje od wzorcow.
                a w mysleniu, ktore zaczatkiem czynu, istotna rzecza umiejetnosc abstrakcyjnego
                (!) postrzegania rzeczywistosci.

                stad wlasnie, nie sportowe pytanie i raczej o plec mozgu.
                w ktorym to <u mojego;> nie dojrzalych jescze katach, chyba, tulala sie
                refleksja i watpliwosci co do cudaczenia w prawach natury.

                szczegolne pozdrowienia dla croyanca
    • paco_lopez Re: Psychologia w sporcie 11.03.10, 16:18
      najgorsza opcja w treningu dzieci, to obecnośc rodziców i ich
      ingerencja. dzieci najgorzej zachowuja sie przy rodzicach. jak
      piecilatków ucza jeździc na nartach to uprzejmie prosza rodziców o
      zajecie sie sobą i jeżdzenie na nartach swoimi trasami. uczenie
      technicznych sportów w rodzinie to błąd.
    • s.p.7 Re: Psychologia w sporcie 11.03.10, 19:28
      mam troche doswiadczenia ze sportem i psychologią sportu.
      I jasne jest jedno: kazda inna motywacja niz wewetrzna nie działa.
      trzeba mnieć rozbudzone wewnętrzne pragnienia do wygrywania, zaciętość.

      Jesli ktos krzyczy na dziecko to motywacja zewnętrzna rosnie i tym samym spada
      wewnętrzna co powoduje odsuwanie dziecka od spotu w perspektywie kilku lat.
      Po to by takei dziewczyny zyciuly tenis raz na zawsze.

      Z grubsza człowiek musi odczucac satysfakcje z samej gry, i nie tyle z
      wygrywania co z podnoszenia swoich umiejętnosci.
      Poczucie ze stawanie sie lespzym jest sensowne i ugruntowuje przyszlosc.

      Jesli motywacja jest dostatecznie duza czlowiek nie cierpi zatrenowujac sie po
      kilka godzin dziennie tylko czuje sie spelniony.

      Wygrywanie jest kwestią bardzo zlozona, wielu czynnikow, doprowadzania czegos do
      msitrzostwa.
      • to.niemozliwe Re: Psychologia w sporcie 12.03.10, 08:27
        Zgoda, że satysfakcja z gry, z czynionych postępów w dłuższej
        perspektywie jest lepszą motywacją, dojrzalszą. Ale sa momenty,
        kiedy trzeba dodatkowo wyzwolić adrenalinę i złosć temu sprzyja.
        Jakiś czas temu, partner z którym grywam miał słabszy początek meczu
        i pod rząd popsuł kilka serwisów. Trochę tym poirytowany
        wykrzyknąłęm coś w stylu "Wceluj w końcu w to pole..", po czym on
        coś odburknął, że przecież próbuje i ....wkurzył się na mnie.
        Autentycznie :). I zaczął grać ofensywniej, mocniejsze piłki,
        niskie, rozprowadzał dynamicznie po korcie. Zaczął grać, nie dla
        rekreacji, tylko, żeby mnie pokonać.
        Oczywiście gra zyskała na jakości, co skwitowałem, że "Powienienem
        go zawsze solidnie wkurzyć przed meczem, to sobie przynajmniej
        pogram" :D
        Podobnie jest jak człowiek się wspina, ten jedne moment silnej
        motywacji, jakiegoś szaleństwa, że "muszę się napiąć na maksa" daje
        czasem niesamowite efekty tam, gdzie na luzaka nic nie wychodziło.
        • klosowski333 Re: Psychologia w sporcie 12.03.10, 09:16
          To.niemozliwe --> w ten sposob wszystko mozna podpiac pod psychologie, kazdy
          aspekt naszego zycia, wszystkie czynnosci, ktorych sie podejmujemy,
          zainteresowania, ktore poglebiamy lub sie w czyms doskonalimy.

          Tak, czasem okrzyk wystarczy by zmotywowac lub dac impuls do wiekszego
          zaangazowania. Ale tak jest w kazdej dziedzinie...
        • cornish_acid Re: Psychologia w sporcie 14.03.10, 20:46
          Z ta motywacją w sporcie to jest tak, że są dwa rodzaje motywacji:
          - wewnętrzna - pokonywanie barier, słabości, rywalizacja, zmaganie się z własnymi możliwościami i umiejętnościami, nagrody w postaci satysfakcji;
          - zewnętrzna - uznanie, prestiż otoczenia, nagrody rzeczowe i pieniężne.
          Obydwie są istotne, przeplatają się wzajemnie i jedna bez drugiej istnieć nie może (dla ludzi zważających na opinię otoczenia), choć to wewnętrzna kieruje i ma przewagę nad zewnętrzną. Przynajmniej powinna mieć takową, ponieważ w przeciwnym wypadku dochodzi właśnie do rzucania rakietą, płaczu, utraty wiary we własne możliwości.

          Ty natomiast u swojego partnera od tenisa, poprzez wskazanie słabej motywacji zewnętrznej z przedkładem na wewnętrzną [jesteś dzisiaj ciapa i "wceluj w końcu w to pole"], wywołałeś reakcję pracy nad wewnętrzną, czego efektem było wzmocnienie motywacji zewnętrznej [ja pokaże temu leszczowi, kto tu jest leszczem] i przez co jego agresywniejsza i ciekawsza gra :)
    • axelred Re: Psychologia w sporcie 12.03.10, 00:03
      Nie wszystkie dzieci lubia rywalizacje, poswiecenie sie jednej idei,
      a czasem nie rozumieja po co to wszystko. Dzieci przygotowane do
      sportu zawodowego ucza sie od swoich rodzicow i trenerow o co
      wlasciwie w tym sporcie chodzi: takie pokrzykiwanie, zagrzewanie do
      walki, ocieranie lez po porazce, wyciaganie wnioskow co poszlo zle,
      co poprawic, uczenie zeby podac przeciwnikowi reke po przegranej.

      Sport zawodowy to wlasnie sukcesy, ktore sa nagroda i porazki, ktore
      stanowia punkty do podjecia walki czy dazenia do doskonalosci.
      Mysle, ze musi w tym byc jakis haj, ktory trzyma tych ludzi przez
      lata w takiej dyscyplinie. Konkuruja ze soba i przeciw innym, mysle
      ze to jest pewna gra, ktora wciaga.
    • witch.l Podwalina psychologii... 12.03.10, 12:51
      Jest czlowiek i jego zycie.Jego sposob postrzegania i widzenia
      swiata.
      Sport to tylko jedna z wielu dziedzin, gdzie psychiczne aspekty,
      zdolnosci, charakter i osobowsc jest dosc intensywie widoczna.
    • gruszka333 Re: Psychologia w sporcie 19.04.10, 22:20
      Ciężko odpowiedzieć na to pytanie, piękno sportu, elegancja, styl,a zarazem
      mordercza praca,ale to właśnie (ona)prowadzi do sukcesu.Taka jest psychika
      człowieka,szkoda nam go gdy widzimy jak ciężko ćwiczy,wścieka się,wydaje się,że
      zaraz rzuci to w cholerę i ucieknie,ale to tylko emocje,które zaraz opadają
Pełna wersja