Szefowa mną manipuluje ?

12.03.10, 11:45
Od jakiegoś czasu pracuję w pewnej firmie, poznałam tam dziewczynę z
którą zaprzyjaźniłam sie- wspólne kawki, wyjścia do kina, wspólne
wódeczki. Fajnie mi z nią było, ona cały czas mi powtarzała że
świetnie jej się ze mną pracuje, jestem dobrym fachowcem itp. Po
jakimś czasie sama awansowała, przyjaźń w zasadzie trwała dalej.
Pierwsze moje zdziwienie było, gdy już jako szefowa awansowała osobę
o której wcześniej wypowiadała się jako o miernocie. Ja akurat za tą
osobą nigdy nie przepadałam, więc nie zamierzałam się z nią
specjalnie bratać. Ale szefowa rozpoczęła próby manipulacji i
wzbudzania wzajemnej zazdrości między nami. Wyciąga nas obie na
kawki do bufetu i tamtej oznajmia " Idziemy z Weroniką do kina w
piątek, wiesz Jolu", następnego dnia do mnie " Ojej Jola zrobiła
fantastycznie ten raport". Raz jest dla mnie bardzo miła i przylepna
a Jolki nie zauważa i odwrotnie. Już nie mam ochoty chodzić z nimi
na te wspólne kawki i obiadki i być przedmiotem zabaw szefowej.
Poradźcie jak z tego wybrnąć, nie zauważać ich, rozmawiać tylko na
tematy zawodowe? Coraz poważniej myślę też o odejściu stamtąd, bo
zwyczajnie nie mam ochoty być czyjąś zabawką.
Jestem manipulowana?
    • axelred Re: Szefowa mną manipuluje ? 16.03.10, 14:30
      Szefowa awansowala osobe o ktorej sie zle wyrazala? No coz, marny z
      niej material na szefowa.

      Tak, jestes manipulowana. Szefowa dba o to, zeby byla konkurencja
      miedzy Wami, zebyscie sie staraly jej przypodobac. Chce widziec, ze
      jestescie lojalne. Co wiecej, tym samym nie pozwala, zeby zawiazala
      sie spolka miedzy Wami obojga za jej plecami.

      Co robic? Zrozumiec szefowa, odstawic jej proby manipulacji jak
      tylko mozliwe, zakolegowac sie z konkurencja przynajmniej na
      plaszczyznie zawodowej. Twoja szefowa to juz nie ta dziewczyna,
      ktora kiedys poznalas, daruj sobie proby przyjazni.
    • ka.rro Re: Szefowa mną manipuluje ? 16.03.10, 14:53
      Są szefowie, którzy preferują taki styl zarządzania. Jest mało efektywny, bo pracownicy się frustrują i nienawidzą, ale dla szefów wygodny, do czasu - odejścia pracowników.
      • axelred Re: Szefowa mną manipuluje ? 16.03.10, 16:43
        A czemu zaraz rzucac prace?
        Jezeli jest opcja, ze Jola tez jest sfrustrowana wiecznym
        konkurowaniem o wzgledy, to Weronika z Jola moga zbudowac zgodny
        front przeciw szefowej, same chodzic na kawe, zeby obgadac jakies
        bardzo prywatne sprawy. Mina szefowej szybko zrzednie.
        • ka.rro Re: Szefowa mną manipuluje ? 16.03.10, 17:04
          Może i tak, ale jak dla mnie to chore - zarówno zabieganie o łaskawość szefowej, jak i sztuczne bratanie się z nielubianą współpracownicą. Jak dla mnie szkoda czasu i życia, bo to raczej nierealne - żaden człowiek po takich akcjach na miejscu Weroniki nie zaufałby już ani szefowej ani Joli.
    • fredzia_ltd Re: Szefowa mną manipuluje ? 16.03.10, 17:38
      Też raz miałam taką akcję ze swoją szefową - przy mnie słodziutka-milutka, sprawiała wrażenie, że się kumplujemy, wspólne lanczyki, pogaduszki. Ja zaangażowałam się na maksa w pracę, siedziałam po godzinach, pracowałam w weekendy, zaniedbałam dom i swoje inne obowiązki. Ona mnie wkręcała w jakąś psychozę, że wszyscy są przeciwko niej, że trzeba jej pomagać- a ja miałam być tym lojalnym pracownikiem, co to niby wyciąga z opresji.
      Nie wiedziałam, że "wspólny wróg" jest klasyczną techniką manipulacji, bo się manipulacjami nie interesowałam.

      Oczywiście okazało się, że to oraz inne rzeczy były robione po to, żebym załatwiła szefowej wymierne korzyści materialne. Nie zrobiłam tego i wtedy wyszło na jaw jej prawdziwe oblicze - inni pracownicy w czaie, kiedy ja wierzyłam w swoje dobre relacje z szefową mnie szpiegowali i na mnie nadawali u niej na dywaniku, a ona mnie z hukiem wywaliła za wymyślone przez nich przewinienia. Mimo, że nie zgadzając się na jej presję, tak naprawdę wyrządziłam jej przysługę, bo kryłam jej tyłek (ona rozsądku nie miała, ktoś musiał mieć).

      Pozostał mega niesmak i lekcja technik manipulacji pracownikami, żeby dostali potem silnej nerwicy. Aż trudno mi uwierzyć aż dotąd, że ona okazała się taka wredna, no ale jak widać nie poznałam się na niej zawczasu. Ale faktycznie, nauczyła mnie, że w pracy nie ma miejsca na naiwność, to już dużo.
    • witch.l Znacznie gorzej... 16.03.10, 22:12
      Wedlug norm zachodnich ta kobieta przejawia formy przemocy
      psychicznej w traktowaniu pracownika i w sumie wyglada na
      psychopatke.
      Taki ktos nie nadaje sie na taka funkcje.
      Radze uciekac zaninm zaczniesz zauwazac coraz gorsze traktowanie i
      pomiatanie toba.
      raczej watpie aby latwo chciala cie puscic i uwazaj aby opinia o
      tobie nie byla przez nia zszargana.
      • kobza16 Re: Znacznie gorzej... 17.03.10, 23:16
        Niektóre baby w polsce po prostu nie nadają się na żadne wyzsze
        stanowiska. Najgorzej to mieć taką przymilną, przebojową szefową,
        która za szybko chce się bratać, bo gdy odczuje choć minimalny
        dystans to masz przeje..ne. Takie kobiety zbyt emocjonalnie, na
        granicy neurotyzmu, postrzegają różne zjawiska. Stosują swoje
        taktyki na uśmiech i tną dystans, a tymczasem załatwiją swoje sprawy
        na boku. Często są niekompetentne, za to mają dobrze rozwinięte
        umiejętności robienia dobrego wrażenia. Na koleżanki ok, ale zwiewać
        jeśli to szefowa...
        • fredzia_ltd Re: Znacznie gorzej... 18.03.10, 07:28
          Wiesz co, raz widziałam taką szefową, o której psizesz. Kiespka sprawa, na szczęście jej nie podlegałam bezpośrednio.
          Natomiast w moim doświadczeniu zawodowym muszę przyznać, że znacznie lepiej mi się pracowało z szefowymi kobietami. MIałam szczęście trafiać na mądre, zrównoważone i baaaaardzo przenikliwe kobiety z klasą. Które mi bardzo imponują :)
          A co do szefów mężczyzn z którymi miałam do czynienia - hmmmm... Mam wrażenie, że w wielu przypadkach za ich sukcesem kryje się bardzo dobra asystentka, bo oni wielu rzeczy nie ogarniają.
          Osobiście zdecydowanie wolę szefowe - kobiety, wbrew stereotypom.
          • fredzia_ltd Re: Znacznie gorzej... 18.03.10, 07:29
            Piszę to, żeby nie wyszło, że ogólnie uważam szefowe kobiety za kiepskie - bo tak nie jest. W moim prywatnym rozrachunku wypadają korzystniej :)
    • to.niemozliwe Re: Szefowa mną manipuluje ? 18.03.10, 08:42
      A nie jest tak, że obie sobą manipulujecie? Ty i szefowa?
      Myślę, że nie powinno sie aż tak bardzo mieszać relacji osobistych z
      zawodowymi. Wydaje mi się, że w Polsce ludzie mają kłopoty z
      wyłączeniem prywatności w pracy. Chcą budować relacje.

      To, że Twoja koleżanka awansowała miernotę może jedynie oznaczać, że
      nie ma ochoty, żeby jej wyrosła konkurencja :).

      Ale mimo wszystko te huśtawki towarzysko-emocjonalne Twojej
      szefowej, raz chwalenie Ciebie, innym razem pochlebstwa wobec Joli -
      dla mnie to baaardzo kobiece :). Przecież Wy budujecie komunikację w
      oparciu o relację emocjonalną, my w pierwszym rzędzie w oparciu o
      treść i znaczenie :).
      • fredzia_ltd Re: Szefowa mną manipuluje ? 18.03.10, 09:10
        Umiejętność budowania relacji świadczy o profesjonaliźmie.
        Z moich obserwacji mężczyźnie budują relacje w pracy w oparciu o hierarchię i wymachiwanie gadżetami. Treść i znaczenie często drugorzędna, ważne pozory i 'ustawienie'.
        • to.niemozliwe Re: Szefowa mną manipuluje ? 18.03.10, 09:23
          Najwyraźniej mamy odmienne obserwacje :).

          > Umiejętność budowania relacji świadczy o profesjonaliźmie

          To wymaga rozwinięcia. Relacja społeczna, sama w sobie jest cenna,
          ale nie jest kluczowa w firmie. Tzn. nie muszę z Tobą "chodzić do
          kina i na wódeczkę", żeby uważać Cie za profesjonalną,
          odpowiedzialną i rozsądną osobę. Pisząc "budowanie relacji" miałem
          na myśli budowanie swojej pozycji w oparciu o kryteria polityczne:
          sojusze, sympatie, wiadomości poufne, intrygi, sieć wzajemnych
          interesów. Dostrzegam w Polsce tendencję do oceny aktualnej,
          osobistej sytuacji zawodowej pod kątem powyższych kryteriów z
          wyraźnym ukierunkowaniem na odpowiedź sobie na pytanie "Jaka jest
          moja pozycja w grupie".

          > Z moich obserwacji mężczyźnie budują relacje w pracy w oparciu o
          > hierarchię i w ymachiwanie gadżetami. Treść i znaczenie często
          > drugorzędna, ważne pozory i 'ustawienie'.

          Z moich wręcz przeciwnie, ale może to kwestia danego środowiska i
          kultury pracy :).
          • fredzia_ltd Re: Szefowa mną manipuluje ? 18.03.10, 10:00
            Akurat przez "wódeczkę" to raczej faceci mają tendencję do budowania relacji, i to w Polsce wydaje się być zjawiskiem dotyczących wszystkich warstw społecznych [masakra].

            Relacja społeczna może nie jest kluczowa w samej firmie, ale jest kluczowa na rynku pracy w większej skali. Jeśli ktoś działa w jednej fimie przez całe życie, to może sobie pozwolić na jakieś snucie intryg. Jeśli ktoś działa na większą skalę, to takie relacje po prostu nie mają racji bytu.
          • axelred Re: Szefowa mną manipuluje ? 18.03.10, 19:42
            Nie zgadzam sie na polonizowanie zagadnienia pozycji w grupie. To
            zagadnienie miedzynarodowe i bardzo wazne we wszelkich korporacjach.

            Mniej dotknieci to artysci, lekarze, doktoranci i jakies inne zawody
            gdzie interesy i opinie nie scieraja sie tak mocno jak w
            korporacjach.
            • weronika.brunetka Re: Szefowa mną manipuluje ? 18.03.10, 20:00
              Czyli tak jak mi się wydawało- jestem manipulowana. Szczerze mówiąc,
              jestem już na 100% zdecydowana na odejście stamtąd, teraz jestem na
              L4 i nie przychodzę do pracy. Ale nawet na zwolnieniu nie mam
              spokoju- dostaję sms-ki od szefowej, że " Jola to, Jola tamto..",
              nie odpisuję na nie.
              • to.niemozliwe Re: Szefowa mną manipuluje ? 20.03.10, 00:10
                To jakis czad :D. Szefowa Ci SMS ami raportuje stan wykonania zadań
                innej podwladnej, kiedy jesteś na zwolnieniu :))))?
            • to.niemozliwe Re: Szefowa mną manipuluje ? 20.03.10, 00:12
              Wycofuję się z polonizowania tego zjawiska. Słusznie.
              • marta_51 Re: Szefowa mną manipuluje ? 20.03.10, 09:52
                Przepracowalam 10 lat w Polsce i 23 w Niemczech. W obu krajach
                najczesciej spotkalam zwierzchnika typu "jego majestat", ktory posiadal "dwor"
                zlozony z faworytow - pochlebcow i potakiwaczy; kto osmielil sie glosno wyrazic
                odmienne poglady, zaslugiwal na nielaske. W efekcie ludzie zamiast angazowac sie
                w prace, tracili czas na intrygi i rywalizacje o wzgledy wladcy. Zwierzchnik ma
                nieograniczone mozliwosci znalezienia haka na pracownika i jak ma sie pecha
                trafienia na takiego, to chyba rzeczywiscie najlepiej uciekac. Czytam czasem, ze
                dzis odchodzi sie od takiego modelu zarzadzania, ale na dole zmian narazie nie
                widac.
                Wyglada na to, weroniko, ze masz slusznosc snujac plany odejscia.
                • to.niemozliwe Re: Szefowa mną manipuluje ? 20.03.10, 11:07
                  > Czytam czasem, ze dzis odchodzi sie od takiego modelu zarzadzania,
                  > ale na dole zmian narazie nie widac.

                  Czytałem o badaniach, które potwierdziły, ze awansuja ludzie, którzy
                  się zgadzają z przełożonymi. Zwykle inne zdanie, inne poglądy
                  uniemozliwiają awans, bo są rozumiane jako brak w zdolności do
                  współpracy lub komunikowania. Myslę, ze problem polaga na tym, zeby
                  oddzielić fazę dyskutowania problemu od realizacji przyjętych
                  wniosków. Wiekszość ludzi nie przejawia energii do realizacji
                  pomysłów, którym się sprzeciwiali. Dlatego umiejętność (szefostwa) w
                  moderowaniu dyskusji pomiędzy pracownikami uczestniczącymi w
                  dyskutowaniu problemu i jasne kryteria, jakimi sie kieruje przy
                  rozstrzyganiu są kluczowe dla dalszego sprawnego działania grupy.
                  Zreszta, szefowie zwykle nie mają głębszej wiedzy szczegółowej z
                  danej dziedziny - tu więcej wiedzą specjaliści. Miewają szerszą
                  wiedzę, rozumieją szerszy kontekst sytuacji, a także nieznane innym
                  okoliczności, ale dokładniej sie nie znają. W kontekście tego ich
                  rola powinna być zupełnie inan niż "ojciec narodu", czy "wielki
                  brat" z drgnięcia powieki którego pospólstwo odczytuje plany na
                  najbliższe 5 lat. Teraz przepływ informacji w firmach jest tak
                  ogromny, że sztuka jest wyłapanie istotnej wiedzy i osadzenie jej w
                  kontekście sytuacyjnym, jako część dynamicznego procesu.
                  Współczesnie pożądana rola szefa, to połaczenie cech osoby
                  inspirującej indywidualne pozytywne i twórcze cechy pracowników z
                  narzuceniem ścisłych, ale rozumnych reguł komunikacji w grupie, tak,
                  by proces nie rozsadzał grupy od wewnątrz. W tej sytuacji zadania
                  zewnątrzne nie są znacząco istotniejsze.
                  Mówiąc inaczej - sprawna grupa radzi sobie z każdym zadaniem, bo ma
                  metody, system komunikacji, metodykę weryfikacji. Co oczywiście nie
                  oznacza, że wszystkie zdania sa wykonalne. :)
                  • kobza16 Re: Szefowa mną manipuluje ? 20.03.10, 17:44
                    w polsce nie istnieje normalny przepływ informacji, w tym zachodnim
                    znaczeniu. u nas jest "dobra wola", "widzimisie" drugiej storny. Ta
                    zasada obowiązuje np w korporacjach, w urzędach itd. Tak samo
                    relacje rynkowe opierają się na zasadzie podległości. Nie ma
                    rozmowy, tylk przekrzykiwanie się, ciskanie swojej racji. Nie ma
                    rzetelnych argumentów, tylko walenie symbolami (religia, naród,
                    honor itd). Polska taknaka nigdy nie bedzie zdrowa!!! Nie ma co tez
                    liczyć na normalnych zrównoważonych szefów, bo kultura organizacyjna
                    u nas dopiero raczkuje
                    • to.niemozliwe Re: Szefowa mną manipuluje ? 20.03.10, 18:31
                      To czym wytłumaczyć awans cywilizacyjny i nieprzerwany, od 20 lat
                      rozwój bez recesji (rozumianej jako 3 kolejne kwartały spadku PBK)?
                      W warunkach takiego chaosu jaki opisujesz powinny być z tym
                      trudności.
                      • kobza16 Re: Szefowa mną manipuluje ? 21.03.10, 21:34
                        I są z tym trudności!!! Zadna inwestycja panstwowa nie przebiega
                        prawidłowo i terminowo

                        awans cywilizacyjny? chyba zartujesz, spojrz na raporty
                        miedzynarodowe. Zobacz jak rosnie nasze zadłuzenie i kuleje prawie
                        każda tkanka życia społecznego (służba zdrowia, zus to są w polsce
                        katastrofy). Odpływ ludzi jak w krajch dotniętych wojną domową,
                        drogi porównywalne do uzbekistanu, popyt na bardzo nisko płatne
                        prace, nie wymagające duzych kwalifikacji popycha nasza gospodarke.
                        Jestesmy tanią siła roboczą dla zachodu, tanim i szybkim rynkiem
                        zbytu. To jest naprawde kropla w morzu tego rozkładającego się kraju!
                        • axelred Re: Szefowa mną manipuluje ? 22.03.10, 23:59
                          Widac, ze jakis wyzszy cywilizacyjnie czlowiek wylewal na Ciebie
                          regularnie anty-polskie pomyje az dales sie przekonac, ze najlepszym
                          sposobem oczysczenia siebie to pluc na wlasny kraj. Wstydz sie!
                          • weronika.brunetka Re: Szefowa mną manipuluje ? 25.03.10, 13:43
                            Abstrahując pod powyższego off topicu.
                            Szefowa po złożeniu przeze mnie wypowiedzenia nagle uderzyła w
                            płaczliwy ton. Pisze mi smutne sms-ki, abym przemyślała swoją
                            decyzję, żawsze mogę tu wrócić i wyciąga na kawki i wspólne wyjścia.
                            Ostatnio nawet napisała mi, że jest codziennie do mojej dyspozycji.
                            Manipuluje nadal?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja