kobieta_zza_firanki
23.03.10, 17:15
Nigdy nie mogłam zrozumieć, dlaczego inni rozpaczają latami po
utracie bliskiej osoby. A teraz rozumiem. To część nas umiera razem
z nimi.
Świadomość, że już nigdy z tą osobą się nie spotkasz, ani nie
usłyszysz jej/jego głosu, że śmierć to taka wyraźna krecha, która
dzieli życie, na to co było przed i na to co będzie po, jest po
prostu przerażająca.