Internet zniszczyl moj zwiazek

IP: *.214.240.220.dsl.comindico.com.au 22.02.04, 10:37
Zakochalam sie , pokochalam calym sercem. Wbrew - ukrytych gdzies wewnatrz
obaw - zgodzilam sie zamieszkac razem. Byl cudowny, potem jeszcze przez
tydzien wspolnego zamieszkiwania takze. A potem zaczelo sie ....uzalezniony
od internetu, od chatowania, od ciaglego szukania nowych znajomosci, nowych
wrazen... Przezylam szok..ten czlowiek, ktory namowil mnie na wspolne
zamieszkania, ten, ktory zapewnial , ze mnie kocha i nigdy nie opusci -
    • kamfora Re: Internet zniszczyl moj zwiazek 22.02.04, 11:20
      Szczerze mówiąc - nie rozumiem Twoich żalów.
      Zgodziłaś się zamieszkać z zupełnie nieznajomym człowiekiem - więc to
      zamieszkanie miało na celu poznanie się, czyż nie?
      No więc - poznałaś go w jakimś tam stopniu i wiesz, że oprócz sexu nic Ci w nim
      nie odpowiada.
      Tak, jak prawdopodobnie mnóstwo innych ludzi Ci nie odpowiada.
      Ale dlaczego z tego powodu masz do niego pretensje?
      On przecież nie jest winny temu, że Ty sobie obiecywałaś coś innego po tym
      Waszym wspólnym zamieszkiwaniu.
      • Gość: mm Re: Internet zniszczyl moj zwiazek IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 22.02.04, 16:05
        Tak, poznałaś go i bardzo dobrze. To nie internet zniszczył twój związek -
        internet nie zabija i nie niszczy. Ty po prostu poznałaś tego człowieka i
        zobaczyłaś jaki jest, że do siebie nie pasujecie, że wasze oczekiwania i
        usposobienia są zupełnie inne. Na szczęście trwało to tylko trzy miesiące, to
        niewiele. Ludzie czasem odkrywają się latami i dopiero wtedy dochodzą do
        przekonania jak bardzo się pomyili i jak bardzo do siebie nie pasują. Wtedy to
        jest naprawdę bolesna lekcja. A teraz daj sobie spokój, zapomnij i szukaj dalej.
        • Gość: Dariusz Ciesz sie ze tak sie to dla ciebie skonczylo...... IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 22.02.04, 16:51
          Mylisz sie i to bardzo. Internet potrafi uzaleznic jak narkotyk. Internet to
          fajny wynalazek jesli ktos umie korzystac z niego we wlasciwy sposob. Ale jest
          tez bardzo niebezpieczny. Internet zniszczyl juz niejednego i byl przyczyna
          smierci rowniez juz niejednego czlowieka. Czy ty mm naprawde nic nie rozumiez?
          Nic nie widzisz , nie slyszysz? Czy wiesz na przyklad jak idealne jest to
          miejsce dla pedofilow? Czy wiesz ile dzieci zostalo ta droga wyciaganych z
          bezpiecznych domow rodzicow wprost w rece zboczencow? Czy wiesz ile rodzin, czy
          zwiazkow rozpadlo sie z tego powodu ze ktos wpadl w uzaleznienie od zycia w
          swiecie wirtualnym? Do autorki postu: postapilas strasznie pochopnie i
          nieodpowiedzialnie wiazac sie tak szybko z czlowiekiem ktorego nie znalas.
          Dobrze ze nie okazal sie jakims morderca, albo zboczencem. Dwa rozwody za nim a
          ty ladujesz sie w cos takiego bez zastanowienia? No i to glupie oszukiwanie
          samej siebie ze te dwie ex zony sa wszystkiemu winne, bo z toba to napewno
          bedzie inaczej bo ty taka dobra jestes, nie jak tamte. Ciesz sie ze mozesz z
          tego bagna wyjsc bez wiekszych "pamiatek" i badz wolniejsza w przyszlosci.
          • kamfora Re: Ciesz sie ze tak sie to dla ciebie skonczylo. 22.02.04, 17:24
            Gość portalu: Dariusz napisał(a):

            > Czy wiesz ile rodzin, czy
            > zwiazkow rozpadlo sie z tego powodu ze ktos wpadl w uzaleznienie od zycia w
            > swiecie wirtualnym?

            Nie mam pojęcia - ile się rozpadło z powodu internetu. Myślę, że nie ma
            znaczenia, czy rozpada się związek przez to, że się pozna kogoś w sieci,
            czy przez to, że na delegacji/w pracy/na dyskotece/u cioci na imieninach.
            Wierność jest kwestią odpowiedzialności.
            • Gość: mm Re: Ciesz sie ze tak sie to dla ciebie skonczylo. IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 22.02.04, 17:29
              bo internet sam w sobie nie zabija i nie rozbija. Tylko nieumiejętne
              korzystanie z niego i to zazwyczaj odbija się na tym, kto w nim siedzi. Autorce
              wątku zaszkodził mężczyzna, nie internet. A życioa jej na szczęście nie
              zmarnował, bo to tylko 3 miesiące. W takich wypadkach szukanie winy w
              czymś/kimś poza człowiekiem uważam za wymówkę. Niech będzie powiedziane jasno:
              uzależniony od internetu rozbił mój związek.
              • Gość: Dariusz do mm IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 22.02.04, 17:38
                Internet, narkotyk, alkohol czy tez uzaleznienie od powyzszych. Bawisz sie
                tylko w gre slow dziewczyno.
                • Gość: mm Re: Dariusz IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 22.02.04, 17:44
                  a ty zrzucając wszystko na przedmioty, oczyszczasz człowieka. przedmioty same w
                  sobie nie są złe, to ich wykorzystanie sprawia, że my stajemy się źli,
                  uzależnieni, ranimy. Nóż jest potrzebny i przydatny, w ręku mordercy zabija. To
                  istotna gra słów - człowiek swoim postępowaniem niszczy innego człowieka,
                  internet sam by tego za niego nie zrobił.
            • Gość: Dariusz Re: Ciesz sie ze tak sie to dla ciebie skonczylo. IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 22.02.04, 17:32
              Zgadza sie. Ale tutaj zdaje sie jest problem zwiazany z internetem, nieprawdaz?
              Jak facet siedzi jak durny przed monitorem dniami i nocami majac obok siebie
              kobiete z krwi i kosci to to jest dla mnie tylko zwyczajny idiota.
              • Gość: mm Re: Ciesz sie ze tak sie to dla ciebie skonczylo. IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 22.02.04, 17:47
                A tu akurat się z tobą zgadzam - chociaż może on po prostu nie potrzebuje
                innego człowieka, chyba, że do prania, prasowania i podania obiadu. Wirtualne
                kontakty są mniej zobowiązujące, tam może być kimś. Źle się dobrali.
    • Gość: GoGo Re: Internet zniszczyl moj zwiazek IP: *.aster.pl / *.acn.pl 22.02.04, 19:18
      Arkadio, ciesz się, że ten związek się skończył!!!
      wiem co piszę, bo właśnie mój związek ( On też po przejściach ) po kilkunastu
      latach rozpada się, właśnie przez internet. Co z tego, że mąż twierdzi, że to
      nie jest groźne, że ta jego korespondencja - maile, gg nie są zagrożeniem, że
      to jest tylko niwinna przyjaźń. Przez parę miesięcy robił to w tajemnicy przede
      mną, jak wchodziłam do pokoju listy czy rozmowa były zrzucane na pasek. Przynam
      się, że z wielkim obrzydzeniem (dla siebie) przeczytałam tą korespondencję.
      Tyle miłych i czułych słów to dawno od Niego nie słyszałam - a więc czy to
      takie niewinne??? Po powrocie do domu nie było dla Niego ważniejszego zajęcia
      (no, po zjedzeniu obiadu) jak tylko komputer, wywoływanie jej na gg i później
      do późnyxh godzin rozmowa. Znam to spojrzenie, ten obłęd w oczach w oczekiwaniu
      na znak od Niej.
      Szczera rozmowa z mężem była tylko z mojej strony, bo przecież On jest niewinny.
      A jaki wynik rozmowy?? Blokada dostępu do poczty i gg, więc ja ze swoimi
      znajomymi nie mogę rozmawiać. Dziewczyna zorientowała się, że ja o niczym nic
      nie wiem, zerwała korespondencję. A jaki wynik? Mąż chodzi wściekły, dalej
      czeka na wieści od Niej, oskarżając mnie przy okazji, że przez moje zachowanie
      ta niewinna dziewczyna ma wyrzuty sumienia, a Ona taka jest delikatna, a ja
      swoimi podejrzeniami tak mocno Ją zraniłam.
      A więc Jej cierpienie jest ważniejsze od mojego samopoczucia, od moich
      nadszarpniętych nerwów.
      Gdybym tylko miała możliwość wyprowadzenia się z domu, nie czekałabym ani
      chwili dłużej, chociaż w nie najgorszym związku spędziliśmy kilkanascie lat.
      Ciesz się więc Arkadio, że ta wasza znajomość trwała krótko. Wiem każde
      rozstanie jest bolesne i to po kilku miesiącach i to po kilku latach.
      Zycie przed Tobą:)))) Pomyślności!!!!
      • guido_contini Re: Internet zniszczyl moj zwiazek 22.02.04, 19:44
        Co internet potrafi? Wyglada na to, ze potrafi. Niestety, z zalem musze
        stwierdzic, ze oprocz megapozytywnych substancji potrafi wniesc rozczarowania,
        kleski osobiste, uzaleznienia. Ja potrafilem odnalezc swoje ja dzieki czatowi
        itp.
        Niestety spotkalem sie w ciagu ostanich trzech lat z wieloma osobistymi
        tragediami. Nieumiejetnosc oddzielenia swiata wirtualnego od rzeczywistosci
        jest przyczyna poprzednio opisanych tragedii zyciowych. Wybaczcie ale tu jest
        juz tylko potrzebna terapia albo jezeli nie uda sie wam sklonic waszych
        partnerow do takich przedsiewziec, uzbroic sie nalezy w cierpliwosc, o ile
        macie na tyle odwagi i tolerancji, pozwolcie zaznac im wlasnej glupoty.
        Szczescie live trwa dlugo, gdy ma prawdziwe, a niewyamigowane podloze. Topi
        sie jak kwietniowy snieg, kiedy jest chwilowym zauroczeniem. Chlopcy wroca jak
        skomlace pieski i beda prosic swoje panie o przebaczenie i o kilka
        wyprasowanych koszul. Dziewczyny, glowa do gory. Prymityw facetow nie zna
        granic.Jestem jednym z nich wiec wiem co pisze.
      • marusia_ogoniok [...] 22.02.04, 19:46
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • Gość: mm Re: Internet zniszczyl moj zwiazek IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 22.02.04, 20:39
          chyba wyjaśni za ciebie, to napisz póki jeszcze nie zauważył
          • Gość: flying dutchman Re: Internet zniszczyl moj zwiazek IP: *.telia.com 22.02.04, 22:55
            Podobasz mi sie Ogoniok. Co z tego, ze wulgarnie ale trafnie. Wszystkie drogi
            wioda do Rzymu, a niektore tylko do waginy.
          • Gość: ania Re: Internet zniszczyl moj zwiazek IP: *.bredband.comhem.se 22.02.04, 23:03
            Moj zwiazek tez sie rozpadl dzieki internetowi. Mialam narzeczonego od trzech
            lat , planowalismy wspolne mieszkanie etc...okazalo sie ze od 1 1/2 roku moj
            byly siedzial na GG z innymi paniami. Gdy raz przez przypadek to odkrylam ,
            wyjasnil ze to dawna znajoma ze szkoly itp. Strasznie to przezylam, bo dlaczego
            w tajemnicy????? Przysiegal ze juz nigdy wiecej itd...niestety jedna z pan tak
            uwierzyla w realia ze w czasie mojej nieobecnosci tygodniowej zjawila sie w
            jego domu. Poniewaz mieszkam w Szwecji a ta pani przyjechala z Polski , to
            narzeczony musial ja przenocowac. Po moim powrocie chcial ja wyrzucic , blagal
            mnie abym wrocila z powrotem, ale dla mnie to byl juz koniec!!!!
            kocham go nadal , ale zerwalam, wiem ze zaoszczedze sobie wiele bolu na
            przyszlosc a ta pani nadal siedzi u niego (5 miesiecy) a on z pewnoscia nadal
            czatuje na internecie...
    • Gość: mm Re: precz z internetem IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 22.02.04, 23:17
      Internet zabija i rozbija rodziny - mężczyzna/kobieta jest ślepym narzędziem w
      jego ręku. Ty jesteś niewinny! Uwaga - internet wybiera za ciebie!
      • Gość: m.malone Precz z internetem:))))))))) IP: *.aster.pl / *.aster.pl 23.02.04, 00:42
        • Gość: lagatta Re: Precz z internetem:))))))))) IP: *.gorzow.mm.pl 23.02.04, 00:44
          nie zgadzam sie !!!
          gdyby nie on nie kupilabym ksiazki, ktorej akurat pilnie potrzebuje :)
          • m.malone Re: Precz z internetem:))))))))) 23.02.04, 02:10
            Lagatto! Przecież śmieję się z tych z uwag o szkodliwości internetu.

            O nożu była mowa, ale jeszcze nie o tym, że za pisanie np. anonimów ponoszą
            odpowiedzialność papier i długopis:))
            • Gość: lagatta Re: Precz z internetem:))))))))) IP: *.gorzow.mm.pl 23.02.04, 05:29
              Alez ja tez sie smieje :)
              pozdrawiam cieplo, choc zima wciaz trzyma :)
            • Gość: jagoda Re: Precz z internetem:))))))))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.04, 07:14
              MM, nie ma się z czego śmiać, poczytaj posty na Psy oraz na innych forach. Cóż,
              ciesz się, że to nie dotknęło Ciebie.

              Internet sam w sobie nie jest groźny,ale przy zachowaniu umiaru korzystania z
              niego, nie kosztem rodziny. A jeżeli ktoś całe godziny spędza przed
              komputerem??? Nic i Nikt się nie liczy???

              Zgadzam się, to nie internet jest winny, a człowiek, jeden bardziej jest
              uzależniony, drugi mniej. Korzystanie z internetu powinno być rozrywką, pomocą
              w pracy, a nie jedynym celem spędzania czasu.

              Czy myślisz, że "pokrzywdzone" osoby nie piszą prawdy o jego negatywnym wpływie?

              pozdrawiam

              • Gość: m.malone Re: Precz z internetem:))))))))) IP: *.aster.pl / *.aster.pl 23.02.04, 10:10
                Jagoda napisała:

                >Internet sam w sobie nie jest groźny

                Dokładnie to miałem na mysli. Ludzie są groźni
                • Gość: jagoda Re: Precz z internetem:))))))))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.04, 10:36
                  no, może ludzie nie są groźni, ale ile osób potrafi wyciągnąć właściwe wnioski?
      • Gość: Dariusz Re: precz z internetem IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 23.02.04, 00:51
        mm jestes strasznie upierdliwa i uparta. Juz ci pisalem ze czepiasz sie slow.
        Nikt nie traktuje tu internetu podmiotowo. Przejde wiec na jezyk ktory
        rozumiesz . To ze nie kazdy uzywa noza zeby kogos zabic nie oznacza ze czasami
        tenze noz jest uzywany aby kogos dzgnac w serce. Oczywiscie nie sam noz jest tu
        sprawca tylko czlowiek, ale faktu to jednak nie zmienia ze jak ktos porywczy i
        sie nie kontroluje to powinien nozy unikac.

























Inne wątki na temat:
Pełna wersja