klepanie kobiet w tylek

26.03.10, 17:19
wiem jak to brzmi
ale spotkalem sie z x kobietami ktore mi to sugerowaly
nie mowie o stosunku
np w miejscu gdzie pracuje
dla wyjasnienia nigdy tego nie zrobilem
ale powiedzmy jest sytuacja
jestem blaznem i z wszystkiego robie sobie jaja
ludzie o tym wiedza
ktos sie spoznia i zartuje ze musze jej dac klapsa
a potem slysze to moze mi dasz za nia
a ostatnio kolezanka opowiadala mi jak paru ludzi
szlo za nia po ulicy i chcialo ja klepnac z ta jakas dziwna sugestia
ze ja jej musze dac tego klapsa
co mam zrobic?
jestem w rozterce
czy jest jakas infolinia?
    • klosowski333 Re: klepanie kobiet w tylek 26.03.10, 18:13
      A ja jako typowy szowinistyczny samiec robilem to w zyciu czesto. Klepalem w
      tylek wylacznie dziewczyny, ktore mnie doskonale znaly, zwykle od wielu wielu
      lat, ktore zaznajomione byly z moim specyficznym poczuciem humoru i nieustanna
      potrzeba by prowokowac (w roznych tematach), oraz by gwalcic wszelkie tabu,
      zwyczaje, schematy. Moje prowokacje ocieraly sie o parodie, ktora zawsze
      tradycyjnie jako gatunek artystyczny kochalem ponad zycie.
      Parodiowalem wiec zarowno swiete oburzenie, swieta inkwizycje, swietokradztwo,
      dewocje, zasady savoire vivre'u, jak i wszelakie poglady oparte na dogmatach i
      ideologiach.

      Do moich zwyczajow nalezalo bicie sie z dziewczynami, by - jak twierdzilem -
      udowadniac im wyzszosc mezczyzny nad kobieta. Bilem sie wylacznie z ladnymi
      dziewczynami, co dostarczalo dodatkowych przyjemnosci. :) Zeby dla roznej masci
      idiotow w rodzaju naszej kochanej forumowej Ledy bylo jasne - nigdy w zyciu bym
      nie uderzyl kobiety. Leda z racji swojej zabawnej prostolinijnosci raczej nie
      jest w stanie tego niuansu zrozumiec.

      Bilem sie wiec z kobietami, ale nigdy po zlosci, a wylacznie po to by
      prowokowac, irytowac, denerwowac, no i zeby dotykac :) I klepac w tylek.
      Niestety nigdy z kobieta nie przegralem, co dowodzi tezy o wyzszosci mezczyzny
      nad kobieta :)))

      A mowiac powaznie - wszystko zalezy od relacji - w niektorych naprawde na bardzo
      wiele mozna sobie pozwolic. Jak wiadomo partnerzy w seksie tez eksperymentuja z
      roznymi fajnymi rozwiazaniami dodatkowo pobudzajacymi i jest to wylacznie ich
      prywatna sprawa, co ze soba w lozku robia i co ich najbardziej podnieca. Mnie
      klepanie dziewczyny w tylek nigdy nie podniecalo, ale niezmiernie radowalo jej
      udawane oburzenie, a nastepnie usmiech malujacy sie na twarzy.
      Coz, takie mialem i wciaz mam relacje z kobietami, ze nigdy w pysk od zadnej za
      swoje glupie zarty nie dostalem.

      • klosowski333 Re: klepanie kobiet w tylek 26.03.10, 18:16
        Dodam, ze niektore z moich przyjaciolek i kolezanek, klepaly w tylek tez mnie. W
        odwecie :)
    • witch.l Jest! 26.03.10, 18:50
      Zmien diete.
      Na twoja wlasciwa, czyli trawe, przezuwaj powoli i ostroznie
      przypominajac obsludze ze...nie jestes ani jelen ani krowa...
      ani tez byk.
      A....
      po prostu ...
      ....
      ...
      ...
      ...
      jeszcze jeden balwan na forum.
      jeszcze jeden balwan na forum.
      jeszcze jeden balwan na forum.
      jeszcze jeden balwan na forum.
      jeszcze jeden balwan na forum.
      • ir1.easy Re: Jest! 26.03.10, 21:52
        Nie, to straszne! I trudno w to uwierzyć. Gdzie Ty pracujesz? Może Jesteś
        wyjątkowo atrakcyjny (czego nie neguję) lub Jesteś jedynym lub jednym z niewielu
        facetów w firmie? Albo one zamierzają Cię w jakąś prowokację wciągnąć? I z czym
        Ty w ogóle masz problem? Takich rzeczy w ogóle nie należy robić, zwłaszcza jeśli
        Jesteś wyżej w hierarchii służbowej niż one. Nie ma dyskusji.
        I zapewniam Cię, że żadna normalna kobieta nie chce być tak traktowana - tzn.
        np. "klepana w tyłek".
        • klosowski333 Re: Jest! 26.03.10, 22:28
          No nie wiem. Przez wiele lat bylem szefem zespolu projektantow. Nigdy nie
          wykorzystalem seksualnie podwladnej. Nigdy nie klepnalem zadnej z nich w tylek.
          Za to WYRAZNIE widzialem, ze one oczekuja ode mnie samczych zachowan, w zgodzie
          z mysla mojej najblizszej przyjaciolki, ktora twierdzi, ze wszystkie kobiety
          potencjalnie sa dziwkami. Psychicznie i mentalnie.
          Ta kobieta, ktora mieszka w tej chwili w Toruniu, jest najinteligentniejsza
          kobieta jaka w zyciu poznalem.
          Zadna z forumowych pan nie moze sie z nia rownac, jak sadze.

          Moj meski szowinizm nie podlega political correctness. Mam go gleboko w dupie.
          Wiem jaka jest rzeczywistosc, wiem jakie sa kobiety. Kobiety sa takie jakie sa,
          zdolne sa do wszystkiego. Nie sa "gorsze" od facetow. Sa od nich fizycznie
          slabsze, co mialo swoje przelozenie na kwestie historyczne, ale intelektualnie i
          psychicznie maja swoje walory, ktore w pewnych okolicznosciach paradoksalnie
          pozwalaja im dzierzyc wladze.\
          ;)

          • ir1.easy Re: Jest! 26.03.10, 22:48
            dzierżyć władzę nie równa się klepać w tyłek. Ja również jestem otwarta,
            emancypowana, i jak sądzę inteligentna, w dodatku generalnie na stanowiskach
            kierowniczych. I mogłabym klepać w tyłek lub stosować podobne formy spoufalenia
            ze swoimi podwładnymi, ale nie robię tego. Kiedy byłam szeregowym pracownikiem
            nigdy nie to nie spotkało, ale gdyby się zdażyło - dałabym w pysk. Po prostu.
            • klosowski333 Re: Jest! 26.03.10, 22:58
              Mnie nie dano w pysk. Mozliwe, ze w tym tkwi roznica ;)

              Facet, ktory od paniusi dostal klapsa usmiechnalby sie i z pewnoscia nie dalby w
              pysk paniusi. Czy paniusie sa w stanie zrozumiec roznice?
              • ir1.easy Re: Jest! 26.03.10, 23:04
                nie ma żadnej różnicy, w obecnych czasach. Z zasady jest to coś czego nie należy
                robić. I tyle.
            • wentyl77 Re: Jest! 26.03.10, 23:20
              Jesteś kierownikiem? To współczuję... twoim pracownikom. Najwyraźniej nie znasz ludzi, u których napięcie seksualne wyraża się w różnych formach. To może być sposób na rozładowanie stresu, poprawę nastroju itp.

              Klepnięcie w tyłek uważam za formę (sztubackiego, to fakt) komplementu, miłego dla jednej i drugiej strony. Są kobiety, które to oburza, inne to lubią. Ale większość, świadomie czy nie, prowokuje facetów, których lubią, do różnych tego typu zachowań.

              > nigdy nie to nie spotkało, ale gdyby się zdażyło

              Wiem, że nie wypada zwracać uwagi, ale stosujemy pisownię ZDARZYĆ SIĘ, pani kierownik :)
              • klosowski333 Re: Jest! 26.03.10, 23:34
                Bylem szefem zespolu projektantow, szefem ludzi glownie po studiach
                architektonicznych. Pal to licho. Mam gdzies normy i polityczna poprawnosc.
                Natura jest okreslona. Nie jestem mamusia tych kobiet, ktore oczekuja klapsa w
                tylek, nie bede ich w tym wzgledzie wychowywal. Obludne byloby stwierdzenie, ze
                nie ma kobiet, ktore klapsa oczekuja. Wszyscy wiemy jakie sa kobiety i jak
                zalosne potrafia byc.
                Moj szowinizm ma swoje granice. Najlepsza, najambitniejsza, najbardziej
                zdeterminowana do osiagania sukcesow i dostawania klapsow po dupie byla kobieta.
                Nie mam co do tego watpliwosci.
                • wentyl77 Re: Jest! 26.03.10, 23:49
                  > Najlepsza, najambitniejsza, najbardziej
                  > zdeterminowana do osiagania sukcesow i dostawania klapsow po dupie byla kobieta

                  No to zazdroszczę:)
                  Z moich obserwacji wynika, że te które się oburzają, to często wyprane z uczuć
                  raszple, przykrego usposobienia i marne w łóżku. To faktycznie dobry materiał na
                  kierowników. Natomiast aby lubić klapsy w tyłek, kobieta musi wykazywać dystans
                  do siebie, poczucie humoru i fantazję. Taki najfajniejszy rodzaj kobiet.

                  Mam nadzieję, że nigdy nie dojdzie u nas do takiej paranoi, aby klepnięcie w
                  pupę czy dotknięcie ramienia od razu kwalifikowało do wytoczenia procesu o
                  molestowanie.
              • paco_lopez Re: Jest! 27.03.10, 22:09
                mnie się wydaje , że to ludzie mają wypisane na czołach kto wystawia
                tyłek do klepnięcia i dlatego sie nie spotykacie w tych firmach. a
                może ten który w drugim podejściu klepie, to i pewnie szybciej
                bzyka. wybór należy do ciebie. ja widziałem cmokanie.
      • sdfsfdsf Re: Jest! 27.03.10, 18:09
        co za jad
        ja moge byc bykiem
        ale na 100 procent mysle ze ty jestes zmija
        no chyba ze czarna wdowa - pajak
        anyway
        omijac z daleka
        • e.exp ach 27.03.10, 18:28
          znam jedna taka pania, po 60-ce.aktywna zawodowo. lubiana w pracy.
          czasami swoich kolegow chwyta od tylu za torbe w najmniej
          oczekiwanych sytuacjach.kiedys na parkingu chwycila kogos za wor,
          ale okazalo sie ze ten ktos byl zupelnie obca osoba. owa pani
          przeprosila delikwenta za zajscie. ten natomiast zaczal starac sie
          ja pozyskac.

          ach, sama chetnie chcialabym dostac takiego klapa w pupcie. nie
          mowie o klapie z buta w siedzisko, bo to zupelnie inny dramat
        • witch.l Ech boju... 27.03.10, 19:57

          Piszesz zem zmija, bo uwazam klepanie za okaz wyjatkowego
          chamstwa...To kto wac?
          taka kobieta klepnieta jest w pierwszej chwili ogromnie zaskoczona i
          czesto nieprzygotowana, aby oddac pieknym za nadobne.
          Nie wierze, aby ktorej normalnej kobiecie to sie podobalo, no chyba
          z tych co ciebie doja byczku....
          • pathfinder849 przesadzasz 27.03.10, 20:07
            zazdroscisz ze inne ktos tam klepie. Ciebie zeby ktos poklepal,
            moglabys ze tak zebzdziec ze smialkowi lapsko by urwalo. buziaczki
            tymczasem
            • witch.l Re: przesadzasz 27.03.10, 20:22
              pathfinder849 napisał:

              > zazdroscisz ze inne ktos tam klepie. Ciebie zeby ktos poklepal,
              > moglabys ze tak zebzdziec ze smialkowi lapsko by urwalo. buziaczki
              > tymczasem
              ,,,,
              Suuuuper, dzieki alem sie usmiala. Pewnie mnie to tylko moze klepnac
              dzihad, bo dynamit nosze.
              A ty klepnij sie swoim ogorem...
              • e.exp Re: przesadzasz 27.03.10, 20:25
                buzki.
                • witch.l nawet powiem wiecej... 27.03.10, 20:32
                  "Nie klep nie bedziesz klepanym..."
                  • e.exp Re: nawet powiem wiecej... 27.03.10, 20:40
                    ach....chcialabym czuc ten szelest, ten gluchy dzwiek, ten klap.
                    orgazmna 115% i pelne majteczki radosci
    • rzeka.suf Re: klepanie kobiet w tylek 27.03.10, 00:25
      wg moich obserwacji istnieja kobiety lubiace byc klepanymi i/ lub klepiacymi. sa
      tez takie, ktore tego nie lubia.
      pewnie sa takie, ktore lubia, ale tego nie okazuja, jak i te, ktore udaja
      nieodczuwana radosc.
      rozni sa ludzie, to takie banalne.
      nie musisz zawsze robic tego, czego inni wydaja sie od ciebie oczekiwac. ale
      mozesz sprobowac zrobic cos, co cie kreci i do czego [ jak ci sie wydaje] jestes
      zachecany, o ile nie jest to powazne przestepstwo/ o ile nie szkodzisz innej
      osobie rozmyslnie.
    • greengrey Re: klepanie kobiet w tylek 27.03.10, 09:50
      sdfsfdsf napisał:

      > co mam zrobic?
      > jestem w rozterce
      > czy jest jakas infolinia?

      masz ochotę dać klapsa i masz poczucie,że ona też chce?

      to daj klapsa, zaryzykuj

      i zobaczysz co będzie
    • e.exp Re: klepanie kobiet w tylek 27.03.10, 16:35
      sama chetnie bym sie wypiela
      • aneczka_884 Re: klepanie kobiet w tylek 27.03.10, 19:08
        hehehehe, co do klepania kobiet w tyłek, to zdaje się, że jakiś czas temu
        wypowiadała się tutaj jedna zagubiona dziewczyna, która miała takie "atrakcje" w
        pracy na co dzień :)) korba bodajże :))) korba, może się wypowiesz, bo chyba
        wiesz coś na ten temat :DDD
        • e.exp Re: klepanie kobiet w tylek 27.03.10, 19:28
          ach, sama chcialabym...
          zebys mnie poklepala. calusy
    • paco_lopez Re: klepanie kobiet w tylek 27.03.10, 22:03
      no widze, ze cie wiaterek wiosenny owiał i spryskał cię deszczyk.
      klep i masuj.
      • e.exp Re: klepanie kobiet w tylek 27.03.10, 22:16
        www.youtube.com/watch?v=Vy8rzwDG4sc
Inne wątki na temat:
Pełna wersja