dojrzaly facet nie chce slubu, dzieci,dlaczego ?

IP: 5.3.1R* / *.oracle.co.uk 23.02.04, 14:25
Jestesmy razem ponad dwa lata, oboje grubo po 30 - tce, bylo fajnie, milo i
cieplo, bo wreszcie znalezlismy sie po latach samotnej bardziej lub mniej
tulaczki. Pojawila sie ciaza - bo nikt tematu nie poruszal a ja przyjelam
zasade: "raz kozia smierc", moze juz nigdy nie bede miala okazji..
. Ja: radosc, ON: panika i ostre żadanie aborcji (byl pewien, ze tematem
antykoncpecji zajme sie ja). Mamy dobre warunki materialno - bytowe.
Pochodzimy z normalnych, w miare - bo nigdzie nie jest idealnie, rodzin.
Pracujemy w duzych firmach, wsrod ludzi itp.
Ja nie usunelam ciazy. Odeszlam. On - po chwili wachania trwal i trwa przy
nas choc dalam mu wolna reke. Wprowadzil sie.... i niby jest z nami. Nie chce
slubu (mowi, ze to przezytek i nic nie zalatwi)- dla mnie slub jest wazny
jako symbol "wspolnoty", nie chce sie wypowiadac jak sie czuje w roli ojca -
mala ma juz prawie roczek (nota bene jest zdrowym, uroczym, radosnym, pieknym
dzieckiem) i wogole nie chce sie wypowiadac jak sie czuje w tym nowym
ukladzie rodzinnym. Milczy jak grob. Wogole przestal mowic o uczuciach
(kiedys mowil), nie ma zadnego planowania, zyjemy jak dwoje znajomych -
"wyczuwajac" rownowage finansowa - tzn. mniej wiecej dzielimy koszty, choc
nie dokonujemy zadnych obliczen itp.
Na 100 % jestem pewna, ze nie ma nikogo innego ani nie szuka. On przyjal to
za pewnik, ze ja bede przy nim bo dziecko...Poczul pewien komfort.. i nie
chce juz nic zmienic.
Dodam, ze facet ma psychike introwertczna i wogole z nikim nie rozmawia o
uczuciach (bylam chyba jedyna osoba, na ktora sie odwazyl otworzyc - nie wiem
moze sie SPARZYŁ ????), wogole z nikim nie nawiazuje glebszych wiezi - woli
komputer, gazety, tv... ksiazki. Nie lubi spedzac czasu wsrod ludzi, raczej
ich unika jesli moze. Twierdzi, ze tak ma i nie uwaza, ze to nienormalne. Nie
zamierza tego zmianiac. A dla mnie to takie.. niedobre, zle..... Nie lubi
sportu, ruchu....malo sie smieje..... wszystko dusi w sobie.
Moja rodzina i przyjaciele twierdza, ze dalam sie uwiklac w uklad z "chorym"
osobnikiem..osaczyc, i "udupic" - widzieli mnie zawsze otoczona ludzmi,
wyjazdami, aktywna, wysportowana.. itp. Teraz nie moge - bo dziecko, a jak
chce - to sama, bo On odmawia mi towarzystwa, np. na basenie, czy na nartach,
czy na spacerze obok bloku,....

Jak sie poznalismy bylo inaczej - jezdzilismy na rowerach, bywalismy czesciej
wsrod ludzi - ale moze sie staral, a teraz przestal..
Ja glupieje, nie wiem co mam robic..
czekac, odejsc,.zyc wg. wlasnego schematu bez zwazania na niego,
czuje, ze wrze wrzatek we mnie..
Pomocy....
Marzenna
    • pastellowa Re: dojrzaly facet nie chce slubu, dzieci,dlaczeg 23.02.04, 17:32
      On nie jest dojrzaly, tylko ma swoje lata, a to roznica. Chce miec furtke,
      ze...ze przeciez nie macie slubu, on nic nie obiecywal. Kawal drania.
      • malvvina Re: dojrzaly facet nie chce slubu, dzieci,dlaczeg 23.02.04, 17:42
        i co przez te lata sie antykoncepcja zajmowalas ty a teraz nagle "wpadka" ?
        oj, nieladnie

        PS prosze mi wytlumaczyc na czym polega zlo w samotnosci czytaniu ksiazek
        sluchaniu muzyki itd . No i jakim prawem oceniasz z punktu widzenia moralnosci ?
        wyglada mi ten chlop na nad-odpowiedzialnego ...
        • Gość: Ethlinn Re: dojrzaly facet nie chce slubu, dzieci,dlaczeg IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.02.04, 18:39
          Nad-odpowiedzialny to on na pewno nie jest skoro zrzucił sprawę antykoncepcji
          wyłącznie na swoją kobietę...
          • malvvina Ankieta 24.02.04, 00:29
            a jak z ta antykoncepcja jest u was mile panie ???
            (rechocze juz z gory)
            • Gość: inka_s Re: Ankieta IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 24.02.04, 10:26
              Czemu rechoczesz Malwino?
              U mnie to była kwestia wspólnych ustaleń. Jak najbardziej oboje bylismy
              zainteresowani. Dziwne to?
              • malvvina Re: Ankieta 25.02.04, 19:05
                rozumiem ze w rezultacie maz uzywal prezerwatyw ?
                • Gość: Ethlinn Re: Ankieta IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.02.04, 19:52
                  > rozumiem ze w rezultacie maz uzywal prezerwatyw ?

                  A cóż w tym dziwnego jeśli wolno spytać?
                  Ja akurat prezerwatywom nie wierzę, więc nie używamy, ale od kilku lat biorę
                  pigułki, za które raz płacę ja raz on, a po drugie on interesuje się tym czy je
                  biorę. Czy to dziwne? Jesli ktoś myśli że antykoncepcja to tylko sprawa kobiety
                  to chyba nie do końca jednak wie skąd sie dzieci biorą.
                • Gość: inka_s Re: Ankieta IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 26.02.04, 11:43
                  Malwino czy wg ciebie to jedyny sposób by facet był zaangażowany w
                  antykoncepcję to używanie przez niego prezerwatywy? :o) Nie chodzi o konkretną
                  metodę ale o jego zainteresowanie tą sprawą, a nie postawę "rób co chcesz
                  bylebym ja nic nie musiał wiedzieć".
                  Metod używaliśmy różnych, ze względu na moje zdrowie. I jego też. :o)
                  • malvvina Re: Ankieta 26.02.04, 12:22
                    gadanie gadaniem a w rezultacie odpowiedzialnosc prawie zawsze spada na
                    kobiety. Tylko tyle chcialam powiedziec...


                    > Malwino czy wg ciebie to jedyny sposób by facet był zaangażowany w
                    > antykoncepcję to używanie przez niego prezerwatywy? :o) Nie chodzi o
                    konkretną
                    > metodę ale o jego zainteresowanie tą sprawą, a nie postawę "rób co chcesz
                    > bylebym ja nic nie musiał wiedzieć".
                    > Metod używaliśmy różnych, ze względu na moje zdrowie. I jego też. :o)
                    • Gość: inka_s Re: Ankieta IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 26.02.04, 13:00
                      Masz na myśli, że to kobiety musza pamiętać czy że w razie wpadki tylko one
                      ponosza odpowiedzialność? Moż emyślisz o jeszcze czymś innym.
                      W metodzie termicznej (przez niektórych nieuznawanej za antykoncepcyjną
                      zresztą) facet jak najbardziej jest zaangażowany i świadomy. :o) Ale ty Malwino
                      na pewno takiej metody byś nie uznawała. Chociaż teraz widziałam takie
                      reklamówki nowoczesnej wersji tej metody (dość kosztowne) dla tych co
                      są 'proekologiczni'. Jakoś na "P" chyba się to nazywało.
                      • Gość: Malwina Re: Ankieta IP: *.d1.club-internet.fr 26.02.04, 13:24
                        w najlepszym wypadku oboje rozmawiaja o tym jakich srodkow bedzie uzywac
                        kobieta. C'est la vie.
    • Gość: Kalina Re: dojrzaly facet nie chce slubu, dzieci,dlaczeg IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 23.02.04, 20:41
      Przede wszystkim gratulacje z okazji urodzenia takiego fajnego dzieciaka. Jesli
      zalezy ci na slubie z nim to powiedz mu to. Malzenstwo to nie przezytek, on tak
      tylko mowi bo sie boi podjac ten krok. Ty masz prawo tego od niego wymagac.
      Jesli nie chce to niech sie wyprowadzi. Powiedz mu rowniez otwarcie co ci sie
      nie podoba w waszym wspolnym zyciu. No wlasnie niech facet zacznie zyc zyciem
      rodziny a nie swoim tylko wlasnym i samotnym. Masz pelne prawo miec obok siebie
      partnera a nie wspolmieszkanca. Pozdrawiam.
      • Gość: b Re: dojrzaly facet nie chce slubu, dzieci,dlaczeg IP: *.ols.vectranet.pl 23.02.04, 21:20
        Gość portalu: Kalina napisał(a):

        > Jesli zalezy ci na slubie z nim to powiedz mu to.
        Jasne - mowic mozna

        > Malzenstwo to nie przezytek, on tak tylko mowi bo sie boi podjac ten krok.

        A Ty skąd to wiesz, Katlina??? Duch swiety inaczej jesteś????

        > Ty masz prawo tego od niego wymagac.

        Prawo od niego wymagaC???? Skąd to prawo????

        > Jesli nie chce to niech sie wyprowadzi. Powiedz mu rowniez otwarcie co ci sie
        > nie podoba w waszym wspolnym zyciu. No wlasnie niech facet zacznie zyc zyciem
        > rodziny a nie swoim tylko wlasnym i samotnym.

        Tak, zwiąż mu ręce, podaj relanium w regularnych dawkach, elektrowstrząsy nocą
        ułatwią rzecz całą


        > Masz pelne prawo miec obok siebie
        > partnera a nie wspolmieszkanca.

        Taaa, ulepionego i namaloweanego....

        Masz pełne prawo uwolnić go i kochać go wolnym...
    • Gość: Teresa Re: dojrzaly facet nie chce slubu, dzieci,dlaczeg IP: *.net-serwis.pl 24.02.04, 01:04
      rzeczywiscie masz tylko wspolmieszkanca i na dodatek juz zaczynasz tej
      sytuacji, ani jego - nie trawic
      ja bym nie chciala tego ukladu ciagnac, prawdopodobnie nie chcialabym, nawet
      gdyby on nagle chcial byc mezem - za duze roznice - nie blokuj sie
      nie ma nic gorszego niz samotnosc w zwiazku
      pozdrawiam
      • Gość: gosia Re: Marzena IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.04, 02:54
        ja tez uwazam ze nie ma nic gorszego niz samotnosc w zwiazku
        po 1 - czy ty go kochasz?
        to nie chodzi juz o to ze chcesz miec slub itd. bo to jednak papier (wazny
        oczywiscie) ale sam fakt ze bedziesz go miala nie oznacza ze poczujesz sie
        happy a on nagle zacznie spelniac twoje oczekiwania (a ty jego itd)
        moze sie wprowadzil bo poczul sie w pewien sposob odpowiedzialny
        jeszcze wszystko zalezy od tego jaki ma stosunek do dziecka
        i co tak naprawde was łączy
        jezeli macie mieszkac ze soba jak para znajomych, czy nawet byc mezem i zona i
        zyc w ten sposob to nie ma to sensu
        mozesz byc nadal z nim na etapie "znajomego" i oczywiscie bedzie ojcem swojego
        dziecka itd. ale to nie powod zebys z nim mieszkala i sie blokowala na
        przyszlosc
        zycie jest za krótkie żeby sie dostosowywac tylko do tego co chce robic druga
        osoba, jezeli masz taki charakter ze lubisz sie udzielac byc miedzy ludźmi,
        pochodzić gdzieś itd - to nie ma powodu zebys z tego rezygnowała dla niego ,
        jezeli zas zdecydujesz sie to robic sama - bo nie jest to wykluczone to tez
        musisz wiedziec czy na nim ci zalezy - sa takie zwiazki ze ludzie sa rozni
        osobowosciowo ale przynajmniej sa na tyle jakby kochajacy sie ze staraja sie to
        akceptowac mimo ze to tez przychodzi im dosyc cieżko - bo nie jest to proste
        nawet jak miedzy osobami jest duzo milosci
        a co dopiero jezeli chodzi o jej brak
        ale tez nie bądź pewna nigdy że nikogo nie ma ani nie szuka - bo sama sobie
        przeczysz - z jednej strony mówisz ze jest zamknięty w sobie i nikomu nic nie
        mówi, z drugiej ze jestes czegos pewna - nie ma takiej pewnosci!!! - mało tego
        nawet samym sobie nie zawsze mozemy dac taką pewność bo sami tez czesto
        potrafimy sie zaskakiwac
        jezeli go kochasz - to spróboj o to zawalczyc
        jezeli zas go nie kochasz - to odpowiedź masz sama i chyba nie musisz sie
        starac na sile robic dobrej miny - bo po 1 nie chcial dziecka, po 2 nie wiem
        jaki jest jego stosunek do dziecka - jezeli dobry to tylko o nim dobrze
        swiadczy po 3 z tego powodu ze macie dziecko - (ktorego nie chcial i namawial
        ci na aborcje itd.) nie musisz poswiecac swojego zycia i czasu dla niego
        poza tym mam wrazenie ze niewiele o nim wiesz........ skoro sama mowisz ze
        nawet nie wiesz dlaczego tak sie zachowuje i czy moze ktos go zranil - powodow
        takiego zachowania moze byc wiele - od najprostrzego ze to nie ty jestes
        kobietą która widzial by w roli swojej zony (sa tacy faceci i wiek tu nie ma
        nic do rzeczy, sa z kims a ciagle marza o swoim ideale na zone) po bardziej
        psychologiczne powody czy zwykly strach

        jezeli go kochasz i ci na nim zalezy nie masz wyjscia jak jasno z nim
        porozmawaic i powiedziec co jest dla ciebie wazne - i nie tylko jezeli chodzi o
        slub - papier - ale glownie o relacje miedzy wami - jezeli sie one nie zmienia
        to nie wydaje mi sie zebys musiala na sile pchac sie do slubu - tylko po to
        zeby potem miec wiecej flustracji i checi szybkiego rozwodu
        poza tym to ze masz po 30 - nie oznacza ze nie spotkasz na swojej drodze kogos
        z kim bedziesz mogla byc szczesliwa
        powodzenia
        • Gość: Marzenna Dzieki, kilka dodatkowych info IP: 5.3.1R* / *.oracle.co.uk 24.02.04, 09:51
          Dziewczyny, bo faceci nie pisza:) dzieki za rady, zawsze to kilka glosow
          obiektywnych.
          Kilka wyjasnien: tematem antykoncepcji nie zajalam sie celowo - bo rozwazalam
          mozliwosc zajscia w ciaze i tego chcialam (wlasnie z tym czlowiekiem), czy go
          kocham ? Namietnosc i "slepa" milosc minela, nie czuje zaru. Ale zalezy mi na
          madrej, glabokiej, trwalej relacji z nim. Zywie do niego mnostwo cieplych
          uczuc, lubie go, jak go nie ma to mi go brakuje. To chyba jest milosc, tyle, ze
          rozumiana bardziej jako moja Postawa niz targajace mna uczucia.
          Gnebi mnie jego brak zdecydowania i narzucanie stylu relacji, ktory mu
          odpowiada, ja pogledze, pogledze, a potem jest dalej tak samo. Powoli trace
          szacunke do samej siebie... bo nie jestem w stanie uzyskac - choc w malym
          stopniu - tego, na czym mi zalezy.
          P.S. jestem szczesliwa matka i nigdy nie zalowalam swej decyzji
          • Gość: gosia Re: Dzieki, kilka dodatkowych info IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.04, 15:12
            to bardzo dobrze ze jestes szczesliwa
            wiem ze chcialas miec dziecko i nie zajelas sie dlatego antykoncepją i dobrze -
            przynajmniej z tego zwiazku bedziesz miala dziecko ktore bedzie twoim swiatem
            inaczej mogloby sie okazac ze zrezygnujesz z macierzystwa na rzecz czlowieka z
            ktorym bylabys a potem jak juz by sie okazalo ze jestes w zbyt zaawansowanym
            wieku zeby miec dzieci on by ci powiedzial ze sie zeni z kim innym itd. itp

            wydaje mi sie ze moze on po prostu jest z tobą bo jest - tak siłą rozpędu ale
            moze wcale nie traktuje cie jak partnera na zycie
            gdyby tak bylo - coz - z jednej strony mówi sie ze slub jest niepotrzebny
            jezeli dwoje ludzi sie kocha i ze nic nie znaczy itd. - wiec skoro nic nie
            znaczy i nic nie zmienia - tak jak twierdza przeciwnicy tego (slubu) to
            dlaczego wlasciwie go nie miec??????? z kims kogo sie kocha i wiaze swoje zycie
            no wlasnie - skoro on nie chce to znaczy ze nie chce z tobą i tyle
            a to o czym mowisz jezeli chodzi o uczucia do niego to chyba przyzwyczajenie
            ale raczej nie milosc - nie mowie o wielkim wybuchu itd. ale o tym ze jak sie
            kogos kocha to sie wie ze sie kocha
          • zlewozmywak1 Re: Dzieki, kilka dodatkowych info 25.02.04, 11:59
            Tak sie własnie składa, że w swej niświadomości często mężczyźni, ale też i
            kobiety nie potrafia zrozumieć, że naturalnym prawem miłosci do kogoś oraz
            głebokiej z nim relacji emocjonalno seksualnej, nastepuje pragnienie posiadania
            dziecka. Oczywiście nie dotyczy to związków ludzi po przejściach, ale jeśli
            chodzi o około 30 sto latków, to inne relacje prowadza najcześciej do
            nieporozumień. Jasne jest też że jeżeli na pewnym etapie między dwojgiem ludzi
            nie dojdzie do jakichś poważnych deklaracji to nie ma co sie dziwic, że układ
            powoli sie rozjedzie. Cóz innego niż wzajemne oddanie, deklaracja i świadomośc,
            że to, co dzieje sie w naszych sercach w pierwszych miesiacach zakochania nie
            trwa wiecznie. W dzisiejszych czasach długotrwały zwiazek partnerski to tylko i
            wyłacznie wspólna decyzja obojga. Nie wazne tak na prawde co ich łaczy czy
            papier, czy własne przekonania, chociaz niektórzy potrzebują ślubu i nie ma co
            ich oświecać.

          • zupelnie_nikt Re: Dzieki, kilka dodatkowych info 26.02.04, 11:37
            > Kilka wyjasnien: tematem antykoncepcji nie zajalam sie celowo - bo rozwazalam
            > mozliwosc zajscia w ciaze i tego chcialam (wlasnie z tym czlowiekiem),

            No dla mnie to brzmi jakbys chciala go zlapac "na dziecko".
            Pojawily sie glosy ze on nie jest odpowiedzialny ale moim zdaniem to ty
            postapilas nieodpowiedzialnie. Albo nie nieodpowiedzialnie tylko nieuczciwie.
            Albo nie nieuczciwie - E G O I S T Y C Z N I E. Bo ty tak chcialas. Podjelas za
            was dwoje jedna z wazniejszych decyzji w zyciu.
            A teraz nie odpowiada ci to ze jemu to nie odpowiada.

            >czy go
            > kocham ? Namietnosc i "slepa" milosc minela, nie czuje zaru. Ale zalezy mi na
            > madrej, glabokiej, trwalej relacji z nim. Zywie do niego mnostwo cieplych
            > uczuc, lubie go, jak go nie ma to mi go brakuje. To chyba jest milosc, tyle,
            ze
            >
            > rozumiana bardziej jako moja Postawa niz targajace mna uczucia.

            Mysle ze rownie istotne jest to czy on kocha ciebie. Czy jemu zalezy na
            glebokiej i trwalej relacji z toba i z dzieckiem. Czy jemu brakuje ciebie tak
            jak tobie brakuje jego.

            > Gnebi mnie jego brak zdecydowania i narzucanie stylu relacji, ktory mu
            > odpowiada

            Jak mozna byc jednoczesnie niezdecydowanym i potrafic narzucic komus swoj styl?

            Przeciez sama narzucilas mu dziecko, sama narzucilas mu sytuacje, ktora jak
            rozumiem jemu nie odpowiada. Za to sadzilas ze bedzie to odpowiadala tobie.
            Podejrzewam ze jego tez to gnebi - z tego co piszesz wniskuje ze nie chce
            dziecka, rodziny, poczucia uwiazania a zostal wbrew sobie postawiony w takiej
            sytuacji i poczuwa sie do obowiazku trwania z wami.

            >ja pogledze, pogledze, a potem jest dalej tak samo. Powoli trace
            > szacunke do samej siebie... bo nie jestem w stanie uzyskac - choc w malym
            > stopniu - tego, na czym mi zalezy.
            > P.S. jestem szczesliwa matka i nigdy nie zalowalam swej decyzji

            Jak to nie potrafisz osiagnac tego na czym ci zalezy - z tego co piszesz
            osiagnelas swoj cel - jestes szczesliwa matka a ojcem twojego dziecka jest ten
            facet ktory chcialas zeby byl.
            Nie powinnas ani oczekiwac ani sluchac rad z tego forum czy masz z nim zerwac
            czy probowac budowac albo odbudowac wasz zwiazek - to powinna byc tylko i
            wylacznie wasza decyzja.
            W A S Z A. W S P O L N A.
            Wydus od niego co on uwaza na wasz temat. A dopiero jesli on nie potrafi albo
            nie chce powiedziec jasno swojego zdania no to wtedy podejmij ta decyzje sama.
            Tak abys za kilka lat nie czula ze marnujesz swoje zycie. I dziecka.
            • Gość: gosia Re: Dzieki, kilka dodatkowych info IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.04, 13:25
              a dlaczego nie? skoro chciala miec dziecko to co? miala czekac az sie
              namysli ???? i skonczyc 100 lat?
              nie chcial miec dzieci ale mysle ze nie to ze nie chcial w ogole, tylko po
              prostu nie chcial z nią i tyle
              i dobrze zrobila, moze nie mialaby szansy z nikim innym wiec przynajmniej ma
              dziecko a on niech spada i tyle
    • Gość: A. Re: dojrzaly facet nie chce slubu, dzieci,dlaczeg IP: *.zetosa.com.pl 25.02.04, 00:08
      A mnie się wydaje, że oboje chcecie czegoś zupełnie innego, innego życia.
      Dlaczego miałabyś rezygnować ze śmiechu, wyjazdów i szeroko otwartych ramion?
      szkoda, że Twój facet nie ma ochoty dzielić tego z Tobą, wydaje się że on ma
      inny przepis na życie (Który Ty przejęłaś i nie czujesz się z tym dobrze).

      Może ten człowiek nigdy nie zechce ślubu, wzięcia naprawdę czynnego udziału w
      wychowaniu dziecka...może na zawsze pozostaniesz w sytuacji która Ci nie
      odpowiada. Miłość, rodzina to chyba coś więcej niż "ja go lubię, brakuje mi go
      gdy go nie ma.” Ty pewnie chciałabyś by ON chciał się zmienić, by on chciał
      ślubu, stać się ojcem! A jak on nigdy tego nie zapragnie?
      popatrz na swój związek z boku (lub sobie zapisz) - co jest dla Ciebie ważne,
      jaką masz hierarchię potrzeb, uczuć i jak Twój partner odpowiada na te
      potrzeby. To nie egoizm zadanie pytania – czy ten człowiek mi odpowiada, czy
      daje mi to co potrzebuje?

      Ja czekałam 3 lata, nasze wspólnie oczekiwane dziecko przerosło go. Nie
      odszedł, nie był z nami – życie w zawieszeniu było najgorsze. Odeszłam ja,
      oduczałam się miłości / przyzwyczajenia na siłę.... było warto.
      Nadal ma prawie zerowy kontakt z dzieckiem, ale ja czuje się szczęśliwsza.

      Nie piszę, że najlepiej odejść, ale jeśli tak bardzo Ci źle w tym układzie w
      jakim jesteś – to coś trzeba zmienić!

    • Gość: g Re: dojrzaly facet nie chce slubu, dzieci,dlaczeg IP: *.elb.vectranet.pl / 81.15.226.* 25.02.04, 20:06
      wiesz, postawiłaś go w sytuacji, na którą nie miał wpływu. stara sie zachowywać
      przyzwoicie, tworzyć "dom", mimo, że jasno określił swój stosunek do ciąży i
      ślubu. nie wychodzi mu, bo sam nie chciał tej sytuacji. to Ty jej chciałaś.
      dziwi mnie, kiedy kobiety samodzielnie podejmują takie decyzje, a potem są
      zdziwione, że partner nie jest już taki jak kiedyś. nie liczyłaś sie z nim,
      więc dlaczego on ma sie liczyć z Tobą?
      • venus22 Re: dojrzaly facet nie chce slubu, dzieci,dlaczeg 25.02.04, 22:34
        Hmm a moze on nie jest w tobie zakochany.
        Liczy na to ze kiedys spotka tego kogos wlasciwego a poki co jest z toba, bo
        taka calkiem "zla" nie jestes.
        Moze nie umie okazac dziecku milosci bo jemu tez nikt nie okazywal w
        dziecinstwie.
        Duzo by pomoglo spotkac sie z jego rodzicami, zobaczyc jacy sa, przewaznie
        dzieci sa takie jak rodzice.
        Venus
        • m.malone Venus, to jest OT, ale... 28.02.04, 03:02
          pięknie dziękuję za wierszyk, który puściłaś na FKino ("One flew over the
          cuckoo's nest")
          Tyle lat mnie to męczyło...
          Pozdrowienia
          MM
          • Gość: Venus Re: Venus, to jest OT, ale... IP: 5.5R1D* / *.vc.shawcable.net 28.02.04, 03:39
            :)
            Ten wierszyk to jescze w Polsce znalam, ktos kto znal ang. (byl z Kanady) mowil
            ze to dziecinna rymowanka.
            Venus
            • m.malone Re: Venus, to jest OT, ale... 28.02.04, 12:06
              :)))
              Bo pytałem paru Angoli (Amerykanów też), ale widać albo nie byli dziećmi, albo
              nie bawili się jak należy:P

              W każdym razie jestem wdzięczny, bo przestało mnie to męczyć:)))
              Pozdr.
              MM
    • fnoll Re: dojrzaly facet nie chce slubu, dzieci,dlaczeg 28.02.04, 04:21
      być moźe problem leży w rowerach
      • Gość: Marzenna Tak, tak, winne są obie strony....że IP: *.aster.pl / *.aster.pl 28.02.04, 12:48
        Padły tu głosy, że ustawiłam faceta "bez jego zgody", próbowałam złapać na
        ciąże... Tak, tak, jakże to częsty przypadek w Polsce, nieprawdaż ? ALe
        dlaczego, do cholery, facet uważa, że może sobie uprawiać dowoli seks bez
        żadnych konsekwencji ? I nawet nie zapyta, czy czas jest dobry, czy nie
        powinniśmy pomyśleć o antykoncpecji ? Dlaczego nie troszczy się o tą stronę
        relacji ? To świadczy o dużej niedojrzałości i egoiźmie - tzn. myśli on tylko o
        sobie. Nigdy mu nie powiedziałam, że stosuje antykoncpecje ani nawet nie
        dawałam sygnałów niewerbalnych.
        Z mojej strony - a jakże też egoizm. A niedojrzałość... eee.. to była świadoma
        i przemyślana decyzja. I może ranię dziecko itp, ale wierzcie mi, że samotne
        i "puste" życie nie było niczym dobrym. Teraz jest życie w moim domu, jest
        śmiech, radość, miłość - nawet jeśli dotyczy to tylko mnie, cóeczki / wnuczki.
        Obie rodziny za nią szaleją, a z "teściami" bardzo się przyjaźnie. I pozwoliłam
        sobie ich poznać....wcześniej. Są fajną rodziną. Bardzo mnie wspierają.

        Może kluczem jest to, że On się nigdy we mnie nie zakochał ?
        Dziwne - jestem fajną, atrakcyjną fizycznie babką:)))), i On to widzi.
        Ale jak widać na siłę uczuć się nie da wskrzesić.
        Chyba się lepiej rozstać.
        Do końca jednak nie jestem pewna.

        Dzięki za wszystkie głosy
    • Gość: Nika Masz czego chcialas!!! IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 01.03.04, 08:02
      Wlasciwie samodzielnie zdecydowalas sie na dziecko. Uznalas , ze "masz
      ostatnia szansę "... itp. Nie pytalas go o zdanie, a w tak waznej kwestii jak
      dziecko nie mozna sobie pojsc nazywiol. NIE WSZYSCY CHCA MIEC DZIECI!!! Facet
      trwa przy Tobie bo jest odpowiedzialny. Ale nie tak pewnie sobie wyobrazal
      Wasze bycie razem... Dziecko to za "duza sprawa", zbyt wiele zmian w zyciu,
      zeby się decydowac ot tak sobie - bo zegar biologiczny bije. Ciesz sie ze nie
      uciekl od Ciebie.
      • Gość: aneczka Re: Masz czego chcialas!!! IP: 217.96.2.* 05.03.04, 21:12
        Droga Niko,
        nie ma w zyciu nic za darmo. jak sie uprawia seks, trzeba zdawac sobie zprawe z
        konsekwencji tegoz. A jednym z nich jest pojawienie sie dziecka. Zwlaszcza, ze
        facet nie jest juz bardzo mlody i glupiutki. jak chcial miec seks bez
        zobowiazan, to trzeba bylo isc do agencji tow. Tam jednak tez trzeba placic za
        umilanie sobie zycia.
        powiedzenie, ze nie wszyscy chca miec dzieci, swiadczy tym bardziej o
        niedojarzalosci i egoizmie. Dlaczego w takim razie on sie jej nie spytal, czy
        ona nie chce ich miec? Zalozyl, ze skoro sam nie chce potmstwa, to jego
        partnerka tez nie? otoz, wiekszosc kobiet wlasnie chce doczekac sie dziecka i
        nie jest w tym nic dziwnego ani zdroznego.
    • dziewczyna123 Re: dojrzaly facet nie chce slubu, dzieci,dlaczeg 03.03.04, 14:25
      Ja uwazam ze jest jeszcze emocjolnalnie niedojrzaly.Moze pozniej zrozumiec ze
      starosci nie chce spedzac bez bliskich.
    • Gość: kalina Re: dojrzaly facet nie chce slubu, dzieci,dlaczeg IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 05.03.04, 00:49
      Urodzilam dwojaczki.
    • Gość: asd to napewno nie jest dojrzaly facet. IP: *.pkobp.pl 05.03.04, 09:23
      daj sobie z nim spokoj i podejmij decyzje o tym ze jestes sama.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja