kto ma rację - życzenia

01.04.10, 19:26
Życzenia - składamy gdy są święta, imieniny, urodziny itd. Czyli nudna gadka
wszystkiego najlepszego itd. Ale ostatnio stwierdziłem, że takie cyrki to
głupota. Dla przykładu: babci zdrowia życzę przez cały rok, nie od święta.
Wszystkiego najlepszego? Nie da się tak.
Jestem nonkonformistą i realistą, nie akceptuję takich rzeczy podobnie jak
wszelkiego rodzaju zabobonów.
Ale z kolei mam problem z mamą, mało co awantury nie robi jak mówię to co
wyżej (a mama niestety bardzo przeżywa każdą najmniejszą pierdołę w
przeciwieństwie do mnie). No i parę dni temu znowu problem bo są imieniny.
Jak ten problem rozwiązać. I czy z mojej strony jest coś nie właściwego w
postępowaniu?
    • ir1.easy Re: kto ma rację - życzenia 01.04.10, 22:41
      Twoja mama ma rację. To jest kwestia tradycji, i swoistej umowy społecznej. To
      jest tak jak z urodzinami, imieninami, dniem kobiet, dniem dziecka, Wigilią i
      Wielkanocą itp. - choć przez cały rok wyrażamy swój szacunek dla pewnych
      wartości to w tych dniach go podkreślamy, dajemy im wyraz, świadectwo pamięci.
      Mamy okazję by to podkreślić i przypomnieć, że pamiętamy, że jesteśmy.
      • mustafa3232 Re: kto ma rację - życzenia 01.04.10, 22:59
        tradycja - konserwatyzm ?
        umowa społeczna - konformizm ?

        Jeśli tak, to mamy problem bo nie akceptuję tych pojęć.
        • avgust Re: kto ma rację - życzenia 02.04.10, 13:50
          mustafa3232 napisał:

          > tradycja - konserwatyzm ?
          > umowa społeczna - konformizm ?
          >
          > Jeśli tak, to mamy problem bo nie akceptuję tych pojęć.
          Nie jesteś zbyt mądrym człowiekiem, kolego. Czy nonkonformizm ma
          polegać tylko i wyłącznie na przeciwstawianiu się temu, co w sumie
          złe nie jest? Mamę masz tylko jedną, a jej sprawia przyjemność
          świadomość, że jej syn o niej pamięta. Olewając urodziny mamy,
          olewasz mamę i sprawiasz jej przykrość, jak gdyby samo życie nie
          dostarczało losowych sytuacji, w których sprawiamy przykrość
          najbliższym. Jeśli nagle ją stracisz, będziesz żałował do końca
          życia, że nie okazałeś jej, że ją kochasz, jeśli oczywiście ją
          kochasz.
    • rlena Re: kto ma rację - życzenia 01.04.10, 23:36
      No wiec tak: masz racje i jej nie masz. Oczywiscie,ze skladajac
      zyczenia nie unosimy sie za kazdym razem w ekstazie. Czy jest to
      trche na wyrost? Jest to raczej konwencjonalne zachowanie, zgoda;
      Ale: tu nie chodzi o ta "brutalna autantycznosc", ktorej ci brakuje,
      ale na zauwazenie danej osoby w tym dniu. Pomysl,jak ty bys sie
      poczyl, gdbyby rodzice (rodzina, ludzie na ktorych ci zalezy) olali
      cie w dniu urodzin, swiat, itp. Tradycje maja gleboka madrosc,
      dlatego sa niesmiertelne. Jesli uwazasz sie za realiste, to wez to
      pod uwage.
      Dla mamy imieniny nie "pierdola". Nie ma w tym nic nienormalnego,ze
      chce je uczcic. Jesli wiesz,ze zlozenie zyczen sprawi mamie radosc,
      to nie wahaj sie i gnaj do niej zkwiatkiem i czekolada (poki mame
      masz):)
      • ir1.easy Re: kto ma rację - życzenia 02.04.10, 21:35
        "tradycja - konserwatyzm? umowa społeczna - konformizm ?".
        Inni Ci już mądrze odpisali. Ja dodam.
        Nie. Tradycja to nie to samo co konserwatyzm - to szacunek i ciągłość.
        Umowa społeczna - to pewien rodzaj konformizmu, ale służący ludziom, nam
        wszystkim. Nie znaczy, że mamy godzić się na wszystko, ale to co dobre dla
        innych powinno być przestrzegane, bo wróci do nas (jak w filozofii wschodu -
        dobra i zła karma :-D).
        pozdrawiam świątecznie - przemyśl to.
    • yaxe Re: kto ma rację - życzenia 03.04.10, 21:19
      jakbym czytala: "czytelnicy pisza, redakcja odpowiada"

      zenada
Pełna wersja