Czy Polacy są głupsi od innych?

06.04.10, 16:29
Proste pytanie. A chodzi w nim o to, że Polak zawsze musi pokazać,
co to on nie potrafi. Raczej nie stać go na głębszą refleksję,
zrozumienie innych punktów widzenia. Ogółem na ogarnięcie walki,
działania i życia w kontekście duchowych potrzeb. Czy zgadzacie się
z tą opinią?
    • kobza16 Re: Czy Polacy są głupsi od innych? 06.04.10, 16:41
      eee tam od razu głupsi. Dzicy owszem, ale inteligencji nam nie
      brak:)))

      a co do zycia w kontekscie duchowych potrzeb! duch, dusza, duchowe -
      wszystkie te zwroty są dla mnie niepokojące, bo niedługo zaczniemy
      rozmawiać o jakiś pustych tworach umyślu typu bóg, niebo, piekło,
      czyściec, anioły, demony...
      z tą duchowością to trzeba uważać, szczególnie w naszym kraju.
      • avgust Re: Czy Polacy są głupsi od innych? 06.04.10, 16:45
        kobza16 napisała:

        > eee tam od razu głupsi. Dzicy owszem, ale inteligencji nam nie
        > brak:)))
        >
        > a co do zycia w kontekscie duchowych potrzeb! duch, dusza,
        duchowe -
        > wszystkie te zwroty są dla mnie niepokojące, bo niedługo zaczniemy
        > rozmawiać o jakiś pustych tworach umyślu typu bóg, niebo, piekło,
        > czyściec, anioły, demony...
        > z tą duchowością to trzeba uważać, szczególnie w naszym kraju.
        A jeśli owa dzikość ma taki wpływ na życie publiczne, że w Polsce
        nic nie może się polepszyć, np w sferze politycznej, prawnej i w
        ogóle ekonomicznej?
        • kobza16 Re: Czy Polacy są głupsi od innych? 06.04.10, 16:51
          zastanów się na ile dzikość, wschodnia mentalność może przyczynić
          sie do skoku cywilizacyjnego. My za resztą europy jesteśmy jakieś 50
          lat mentalnie, gospodarczo, prawnie, politycznie pewnie jeszcze
          więcej. Polska to dzicz i przykre, że to się tylko pogłębia:(
          • avgust Re: Czy Polacy są głupsi od innych? 06.04.10, 16:53
            kobza16 napisała:

            > zastanów się na ile dzikość, wschodnia mentalność może przyczynić
            > sie do skoku cywilizacyjnego. My za resztą europy jesteśmy jakieś
            50
            > lat mentalnie, gospodarczo, prawnie, politycznie pewnie jeszcze
            > więcej. Polska to dzicz i przykre, że to się tylko pogłębia:(
            Ale to, co piszesz, oznacza, że Polacy jednak są głupsi.
            • kobza16 Re: Czy Polacy są głupsi od innych? 06.04.10, 17:06
              ja tego nie potwierdzam! Kiedy piszę, że Polacy są tacy i tacy, nie
              znaczy, że 100% naszych rodaków taka jest. Mówię raczej o pewnej
              ogólności.

              W tym kraju cięzko coś zmienić, gdyż natrafisz na barierę układów,
              układzików nawet w najdrobniejszych kwestiach. Głową muru nie
              przebijesz. Spróbuj sił gdziekolwiek, a zobaczysz, że jeśli nie
              zatańczysz tak jak ci zagrają to przepadasz. Najgorsze w Polsce jest
              to, że nikt nie patrzy na kompetencje, umiejętności - licza się
              ukłądy, kto z kim pójdzie na wódkę, kto lepiej się sprzeda,
              zaprezentuje. System sam się nie oczyszcza z gówna, tak jak jest to
              na Zachodzie. Ale to i tak kropla w morzu...
              • avgust Re: Czy Polacy są głupsi od innych? 06.04.10, 17:12
                kobza16 napisała:

                > ja tego nie potwierdzam! Kiedy piszę, że Polacy są tacy i tacy,
                nie
                > znaczy, że 100% naszych rodaków taka jest. Mówię raczej o pewnej
                > ogólności.
                >
                > W tym kraju cięzko coś zmienić, gdyż natrafisz na barierę układów,
                > układzików nawet w najdrobniejszych kwestiach. Głową muru nie
                > przebijesz. Spróbuj sił gdziekolwiek, a zobaczysz, że jeśli nie
                > zatańczysz tak jak ci zagrają to przepadasz. Najgorsze w Polsce
                jest
                > to, że nikt nie patrzy na kompetencje, umiejętności - licza się
                > ukłądy, kto z kim pójdzie na wódkę, kto lepiej się sprzeda,
                > zaprezentuje. System sam się nie oczyszcza z gówna, tak jak jest
                to
                > na Zachodzie. Ale to i tak kropla w morzu...
                A może dlatego tak jest, że kultura polska każe nadawać ludzkim
                zachowaniom określony rodzaj ocen wartościujących. Toteż jeśli nawet
                jakiś Polak nie jest tak głupi jak reszta, to kultura każe mu
                siedzieć cicho jak myszy pod miotłą.
            • mieszko.5 avgust i kobza16 09.04.10, 11:53
              Dołączcie do tych 4 pijaków, macie ten sam styl.
              www.youtube.com/watch?v=qKkVMWgzdak&feature=related
              od 30 sekundy.
              • avgust Re: avgust i kobza16 09.04.10, 12:03
                mieszko.5 napisał:

                > Dołączcie do tych 4 pijaków, macie ten sam styl.
                > www.youtube.com/watch?v=qKkVMWgzdak&feature=related
                > od 30 sekundy.
                Widzę, że komuś puszczają nerwy. Może wizyta u psychologa by się
                zdała?
    • witch.l Re: Czy Polacy są głupsi od innych? 06.04.10, 17:10
      Polak nie musi nawet ust otwierac, a i tak go rozpoznam.
      Cos jest specyficznego w Polakach,wyrazie twarzy, pewnie to takie
      pyszalkowate zachwycanie sie czyms, co w innych krajach uwaza sie za
      normalke.

      Polacy nie sa ani glupi, ani madrzy, po prostu inni w swojej
      specyficznej innosci, ktora tworzyla bardzo specyficzna trudna
      polityczna sytuacja kraju, na przestrzeni historii.
      To co Polakom potrzeba to prawdziwego WLADCY! Najlepiej faceta z
      jajem, jak powiadaja. W koncu stac bylo nas w historii na kilku.

      Prawdziwym problemem Polakow jest BRAK KORZENI.
      Korzenie sa bardzo wazne, bo tworza zwarta nacje.
      Inna nasza wada jest naiwnosc i prostolinijnosc w stylu becwala
      T.Kosciuszki...
      • avgust Re: Czy Polacy są głupsi od innych? 06.04.10, 17:14
        witch.l napisała:

        > Polak nie musi nawet ust otwierac, a i tak go rozpoznam.
        > Cos jest specyficznego w Polakach,wyrazie twarzy, pewnie to takie
        > pyszalkowate zachwycanie sie czyms, co w innych krajach uwaza sie
        za
        > normalke.
        >
        > Polacy nie sa ani glupi, ani madrzy, po prostu inni w swojej
        > specyficznej innosci, ktora tworzyla bardzo specyficzna trudna
        > polityczna sytuacja kraju, na przestrzeni historii.
        > To co Polakom potrzeba to prawdziwego WLADCY! Najlepiej faceta z
        > jajem, jak powiadaja. W koncu stac bylo nas w historii na kilku.
        >
        > Prawdziwym problemem Polakow jest BRAK KORZENI.
        > Korzenie sa bardzo wazne, bo tworza zwarta nacje.
        > Inna nasza wada jest naiwnosc i prostolinijnosc w stylu becwala
        > T.Kosciuszki...
        To znaczy, chcesz powiedzieć, że naiwność nie jest głupotą?
        • witch.l Naiwnosc... 06.04.10, 17:34
          Naiwnosc jest tym czym jest, natomiast glupota idzie w parze ze zlem.
          • avgust Re: Naiwnosc... 06.04.10, 17:39
            witch.l napisała:

            > Naiwnosc jest tym czym jest, natomiast glupota idzie w parze ze
            zlem.
            >
            >
            Definicja konia: Koń jaki jest, każdy widzi. Naiwność nie jest
            jednym z objawów głupoty? Jeśli ktoś jest bardzo zły, to jest bardzo
            głupi? Nie rozumiem. Nie może być tak, że ktoś jest bystry i zły?
            Chyba tak jest najczęściej.
            • witch.l Re: Naiwnosc... 06.04.10, 18:29
              To sa pojecia bez wytyczonych granic.
              Naiwnosc jest odwaga wiary. Bo ktos chce wierzyc,w cos w idee bez
              kontrolowania prawd w niej zawartych.

              Glupota, to tez pojecie i bedzie tam, gdzie je sobie postawisz, moja
              glupota jest, ze tu pisze, zlem mojej glupoty ze marnuje bezcenny
              czas! I w tym tkwi zlo
              wiec sie zmywam, do uslyszenia!:=)
              • klosowski333 Re: Naiwnosc... 06.04.10, 19:39
                Na pewno czysta glupota sa wszystkie wpisy Witch na tym forum. Kobieta o tak
                niskiej inteligencji raczej nie wygeneruje z siebie madrych wnioskow. Tępe
                dresiary w rodzaju Witch czuc na odleglosc i rzeczywiscie przynosza straszny
                wstyd naszemu krajowi. Witch jest rasistka i antysemitka i jest z tego powodu
                dumna, jak rowniez z tego, ze jest wiesniarą. Prymitywizm i zezwierzecenie pelna
                gebą.

                Ale poza Witch sa tez inni Polacy, o niebo lepiej od niej wyksztalcenie,
                oczywiscie, jak wiekszosc, inteligentniejsi, bardziej oczytani, nie majacy tak
                niebywale niskiej tzw wiedzy ogolnej. Mlodzi Polacy ucza sie jezykow, ale tez
                formy, pewnych obyczajow oraz tolerancji. Nie jest tak zle a bedzie z pewnoscia
                lepiej, byleby smietnikowi ludzie pokroju Witch nas nie reprezentowali.
                • avgust Re: Naiwnosc... 07.04.10, 17:15
                  klosowski333 napisał:

                  > Na pewno czysta glupota sa wszystkie wpisy Witch na tym forum.
                  Kobieta o tak
                  > niskiej inteligencji raczej nie wygeneruje z siebie madrych
                  wnioskow. Tępe
                  > dresiary w rodzaju Witch czuc na odleglosc i rzeczywiscie
                  przynosza straszny
                  > wstyd naszemu krajowi. Witch jest rasistka i antysemitka i jest z
                  tego powodu
                  > dumna, jak rowniez z tego, ze jest wiesniarą. Prymitywizm i
                  zezwierzecenie peln
                  > a
                  > gebą.
                  >
                  > Ale poza Witch sa tez inni Polacy, o niebo lepiej od niej
                  wyksztalcenie,
                  > oczywiscie, jak wiekszosc, inteligentniejsi, bardziej oczytani,
                  nie majacy tak
                  > niebywale niskiej tzw wiedzy ogolnej. Mlodzi Polacy ucza sie
                  jezykow, ale tez
                  > formy, pewnych obyczajow oraz tolerancji. Nie jest tak zle a
                  bedzie z pewnoscia
                  > lepiej, byleby smietnikowi ludzie pokroju Witch nas nie
                  reprezentowali.
                  Ja tam nie zauważyłem niczego niepokojącego;-)))))
              • avgust Re: Naiwnosc... 07.04.10, 17:14
                witch.l napisała:

                > To sa pojecia bez wytyczonych granic.
                > Naiwnosc jest odwaga wiary. Bo ktos chce wierzyc,w cos w idee bez
                > kontrolowania prawd w niej zawartych.
                >
                > Glupota, to tez pojecie i bedzie tam, gdzie je sobie postawisz,
                moja
                > glupota jest, ze tu pisze, zlem mojej glupoty ze marnuje bezcenny
                > czas! I w tym tkwi zlo
                > wiec sie zmywam, do uslyszenia!:=)
                To tylko forum, w którym wyrażasz swoją opinię. Jeśli uważasz, że
                naiwność nie jest objawem głupoty, to w porządku.
      • mieszko.5 Kościuszko 09.04.10, 12:39
        witch.l napisała:
        > Inna nasza wada jest naiwnosc i prostolinijnosc w stylu becwala
        > T.Kosciuszki...

        Kościuszko jest bohaterem narodowym a spiżowych pomników krytykować nie wypada.
        Był jurnym chłopakiem, wyruchał żonę jakiegoś możnowładcy i musiał spierniczać
        za ocean. Tam trafił na wojnę wyzwoleńczą a że lubił robić szabelką to sie
        przyłączył i tak został bohaterem Ameryki.
        Jak wrócił do kraju nabuntował chłopów i pokazał, że pospolite ruszenie może
        spuścić wpierdol regularnej armii.
        W końcu przegrał ale przynajmniej próbował. Jest bohaterem obu narodów. To mały
        sukces? Ja jestem dumny z takiego Polaka.
        Czy był gorszy od Spartakusa albo Williama Wallace?


        • avgust Re: Kościuszko 09.04.10, 12:44
          mieszko.5 napisał:

          > witch.l napisała:
          > > Inna nasza wada jest naiwnosc i prostolinijnosc w stylu becwala
          > > T.Kosciuszki...
          >
          > Kościuszko jest bohaterem narodowym a spiżowych pomników
          krytykować nie wypada.
          > Był jurnym chłopakiem, wyruchał żonę jakiegoś możnowładcy i musiał
          spierniczać
          > za ocean. Tam trafił na wojnę wyzwoleńczą a że lubił robić
          szabelką to sie
          > przyłączył i tak został bohaterem Ameryki.
          > Jak wrócił do kraju nabuntował chłopów i pokazał, że pospolite
          ruszenie może
          > spuścić wpierdol regularnej armii.
          > W końcu przegrał ale przynajmniej próbował. Jest bohaterem obu
          narodów. To mały
          > sukces? Ja jestem dumny z takiego Polaka.
          > Czy był gorszy od Spartakusa albo Williama Wallace?
          >
          >
          Mniejsza o Kościuszkę. Najistotniejsze w tym wszystkim nie jest to,
          że czasem ktoś może i zastosuje złą ilustrację do opisu, lecz to, że
          wie, o czym mówi.
          • mieszko.5 Re: Kościuszko 09.04.10, 13:24
            Jak odpowiadasz na mój post bezpośrednio pod nim, to nie cytuj całego, bo to
            jest "bes sęsu".
            O Kościuszce było do userki witch.l.
            • avgust Re: Kościuszko 12.04.10, 13:06
              mieszko.5 napisał:

              > Jak odpowiadasz na mój post bezpośrednio pod nim, to nie cytuj
              całego, bo to
              > jest "bes sęsu".
              > O Kościuszce było do userki witch.l.
              Jeśli userka wiedźma będzie miała ochotę ci odpowiedzieć, to
              odpowie. Mnie też wolno wyrazić w tym temacie własny stosunek
              zarówno do twojego wpisu, jak i do jej.
      • kasia120378 Re: Czy Polacy są głupsi od innych? 21.04.10, 15:46
        Nikt nie powie bo ja też jestem taki i taki. Myslę jak reszta, bo najlatwiej tak
        robić, najwygodniej, bo po co się wysilać.
        No na pewno będzie, co Ty mowisz?
        Mamy nogi i ręce jak inne narody, glowy też na miejscu. Ludzie różnią tylko
        wyglądem np. twarzy, wzrostem, kolorem skóry. Jedni są dobrzy w tym, drudzy w
        czymś innym.
        Wychodzi na to, że co gorsi.
        Może inne narody maja sobie od zarzucenia inne rzeczy. Może potrafią myśleć, że
        można coś zdziałać.
        To, że są łapówki, znajomości. Tylko u nas, na pewno nie? Poza tym pomyślcie
        sami tego uczymy tych wyżej postawionych. Dam cos to może mi załatwi albo może
        myslimy, ze inni tylko na to czekają
        Założe się, że jak większość z nas zmieniłaby myslenie byloby lepiej
        • avgust Re: Czy Polacy są głupsi od innych? 22.04.10, 16:30
          kasia120378 napisała:

          > Nikt nie powie bo ja też jestem taki i taki. Myslę jak reszta, bo
          najlatwiej ta
          > k
          > robić, najwygodniej, bo po co się wysilać.
          > No na pewno będzie, co Ty mowisz?
          > Mamy nogi i ręce jak inne narody, glowy też na miejscu. Ludzie
          różnią tylko
          > wyglądem np. twarzy, wzrostem, kolorem skóry. Jedni są dobrzy w
          tym, drudzy w
          > czymś innym.
          > Wychodzi na to, że co gorsi.
          > Może inne narody maja sobie od zarzucenia inne rzeczy. Może
          potrafią myśleć, że
          > można coś zdziałać.
          > To, że są łapówki, znajomości. Tylko u nas, na pewno nie? Poza
          tym pomyślcie
          > sami tego uczymy tych wyżej postawionych. Dam cos to może mi
          załatwi albo może
          > myslimy, ze inni tylko na to czekają
          > Założe się, że jak większość z nas zmieniłaby myslenie byloby
          lepiej
          I właśnie o to chodzi w tym wątku.
    • skarpetka_szara Re: Czy Polacy są głupsi od innych? 06.04.10, 17:32
      na pewno nie glupsi ale procentowo wiecej jest zakompleksionych
      Polakow niz w innych narodach. Juz Gombrowicz o tym pisal.
      • avgust Re: Czy Polacy są głupsi od innych? 06.04.10, 17:34
        skarpetka_szara napisała:

        > na pewno nie glupsi ale procentowo wiecej jest zakompleksionych
        > Polakow niz w innych narodach. Juz Gombrowicz o tym pisal.
        >
        >
        O zakompleksieniu? Co konkretnie?
        • skarpetka_szara Re: Czy Polacy są głupsi od innych? 06.04.10, 18:20
          Ojej, poczytaj. Chyba w Dziennikach o tym pisal, i chyba w Trans-
          Atlantyk.

          Nie mozna tak w skrocie o tym napisac bo to byla doskonala,
          doglebna analiza Polskiej psychiki, kultury itd... Jak dla mnie to
          geniusz.
          • avgust Re: Czy Polacy są głupsi od innych? 07.04.10, 17:20
            skarpetka_szara napisała:

            > Ojej, poczytaj. Chyba w Dziennikach o tym pisal, i chyba w Trans-
            > Atlantyk.
            >
            > Nie mozna tak w skrocie o tym napisac bo to byla doskonala,
            > doglebna analiza Polskiej psychiki, kultury itd... Jak dla mnie to
            > geniusz.
            Pamiętam z liceum wielką infantylną pupę. I chyba chodzi w niej o
            uzależnienie człowieka prymitywnego od TABU. Niemniej jednak wydaje
            mi się, że Gombrowicz odrobinę przesadzał zwłaszcza w swym
            uwielbieniu dla żydów i bezkompromisowej negacji kobiecości.
            • skarpetka_szara Re: Czy Polacy są głupsi od innych? 07.04.10, 18:23
              Mowisz o czyms innym, a mianowicie o Ferdydurce.

              A co do :
              Niemniej jednak wydaje
              > mi się, że Gombrowicz odrobinę przesadzał zwłaszcza w swym
              > uwielbieniu dla żydów i bezkompromisowej negacji kobiecości.


              to mysle ze nie uwazales za bardzo na lekcjiach i nie wiesz o czym
              mowisz. a szkoda. Moze pytanie w watku powinno brzmiec: Czy jestem
              glupszy od innych? (zart)
              • avgust Re: Czy Polacy są głupsi od innych? 08.04.10, 12:18
                skarpetka_szara napisała:

                > Mowisz o czyms innym, a mianowicie o Ferdydurce.
                >
                > A co do :
                > Niemniej jednak wydaje
                > > mi się, że Gombrowicz odrobinę przesadzał zwłaszcza w swym
                > > uwielbieniu dla żydów i bezkompromisowej negacji kobiecości.
                >
                >
                > to mysle ze nie uwazales za bardzo na lekcjiach i nie wiesz o czym
                > mowisz. a szkoda. Moze pytanie w watku powinno brzmiec: Czy jestem
                > glupszy od innych? (zart)
                >
                Nie taka szara z Ciebie skarpetka, jak się malujesz. I rogi też
                umiesz pokazać. Ale niestety racji nie masz. Czytaj Ferdydurke i
                zwróć uwagę na to, jak bardzo imć Gombrowicz stara się zbezcześcić
                pensjonarkę, jak za wszelką cenę szuka czegoś, co mogłoby zohydzić
                jej kobiecą magię, a kiedy nie znajduje, sam dodaje starą martwą
                wielką muchę. O filosemityzmie Gombrowicza też nie ma co się
                rozpisywać, bo to fakt powszechnie znany.
                • skarpetka_szara Re: Czy Polacy są głupsi od innych? 08.04.10, 21:03
                  Jezeli chcesz naprawde poznac Gombrowicza nastawienie do Zydow to
                  nic prostrzego tylko otworz jego Wspomnienia Polski/Wedrowki po
                  Argentynie i on dwie czy trzy kartki poswiecil wlasnie na ten
                  temat.

                  PS: wlasnie w tych Wspomnieniach Polski pisal o zakompleksieniu
                  Polakow, szczegolnie na emigracji. Bardzo mi sie to podobalo.
              • avgust Młody 30-letni Józio, bohater Ferdydurke 08.04.10, 13:07
                Mówi tak: Ciotki moje, te liczne ćwierćmatki doczepione, przyłatane,
                ale szczerze kochające, już od dawna usiłowały na mnie wpływać, abym
                się ustabilizował jako ktoś, a więc jako adwokat albo jako
                biuralista - nieokreśloność moja była im niezwykle przykra, nie
                wiedziały jak rozmawiać ze mną nie wiedząc, kim jestem, co najwyżej
                mamlały tylko. (...) Lecz mnie się zdawało, że wprost nie wypada
                zbyt łatwo i tanio zbywać smarkacza w sobie, że Dorośli zbyt są
                bystrzy i wnikliwi, aby dali się oszukać, i że temu, kogo smarkacz
                ściga nieustannie, nie wolno ukazać się publicznie bez smarkacza. Za
                poważny miałem stosunek do powagi, zanadto przeceniłem dorosłość
                dorosłych. /Gombrowicz, Ferdydurke, s. 7, 8/
                • avgust Jak Ferdydurke skaził pensjonarkę. 08.04.10, 13:39
                  Nie łudziłem się zresztą - sukces mój przy obiedzie był dość
                  iluzoryczny, odnosił się głównie do rodziców, dziewczyna wyszła bez
                  większego szwanku, pozostawała nadal daleka i nieosiągalna. Jak
                  kazić na dystans jej styl nowoczesny? (...) Podglądałem bez przerwy
                  ubogo od czwartej do szóstej daremnie oczekując, że zdradzi się może
                  jakimś nerwowym refleksem porażki odniesionej przy obiedzie, (...).
                  Czułem, że jeśli dłużej pozwolę dziewczynie być zjawiskową w
                  samotności i jeśli nie nawiążę kontaktu pomiędzy nią, a mym
                  podglądaniem, sprawa gotowa wziąć tragiczny obrót. (...) Przełknąłem
                  głośno ślinę pod drzwiami, aby usłyszała, że podglądam. Drgnęła i
                  nie obróciła głowy - co było najlepszym dowodem, że od razu
                  usłyszała (...). Dziewczyna z podpatrywanym profilem walczyła ze mną
                  czas dłuższy ciężko i w milczeniu, a walka polegała na tym, że nawet
                  nie mrugnęła okiem. (...) aby zamanifestować swoją niezależność i
                  potwierdzić obojętność siąknęła głośno nosem, pociągnęła nosem
                  wulgarnie i brzydko (...). Na to tylko czekałem. Gdy popełniając
                  błąd taktyczny pociągnęła - pociągnąłem także nosem za drzwiami
                  wyraźnie, ale niezbyt głośno, tak właśnie, jakbym nie mógł się
                  powstrzymać, zarażony jej siąknięciem. Ucichła jak trusia - ten
                  dwugłos nosowy był nie do przyjęcia dla dziewczyny
                  (...). /Ferdydurke, s. 143-145/
                  • skarpetka_szara Re: Jak Ferdydurke skaził pensjonarkę. 08.04.10, 20:54
                    hahahaha,
                    • avgust Re: Jak Ferdydurke skaził pensjonarkę. 09.04.10, 10:15
                      skarpetka_szara napisała:

                      > hahahaha,
                      No..., ale gdybyś była na miejscu tej pensjonarki, to nie wiem, czy
                      byś się tak śmiała.
    • s.p.7 Re: Czy Polacy są głupsi od innych? 06.04.10, 18:08
      imo większa od przecętnej światowej
      chociaz aktualnie przewazaja płytkei ideologie konsumcjonistyczno-hedonistyczne

      w porownaniu z wiekrzoscią krajów zachodnich jest ok pod sferą duchową
      I nawet większa pod przeciętnaj swiatowej i to znacznie, z wyjatkiem moze
      kreajów religijnych ale u nich to mozcno bezrefleksyjnie

      Jak wszedzie jednostki pewne rzeczy potrafią, ogol.. ogoł jest ogolem, wiekszosc
      ludzi jest prosta, i tak jest wszedzie na swiecie.
    • sabinac-0 Re: Czy Polacy są głupsi od innych? 06.04.10, 18:43
      avgust napisał:

      > Proste pytanie. A chodzi w nim o to, że Polak zawsze musi pokazać,
      > co to on nie potrafi. Raczej nie stać go na głębszą refleksję,
      > zrozumienie innych punktów widzenia. Ogółem na ogarnięcie walki,
      > działania i życia w kontekście duchowych potrzeb. Czy zgadzacie się
      > z tą opinią?

      Mam wrazenie, ze troche generalizujesz.
      • sabinac-0 Re: Czy Polacy są głupsi od innych? 06.04.10, 18:52
        Ogolnie, fajnie sie czyta.
        Zlepek uprzedzen, stereotypow i uogolnien: "Polacy sa glupi - Nie, sa madrzy -
        Kosciuszko byl naiwny wiec Polacy sa naiwni - Ale sa rozwinieci duchowo" itp
        itd. Brakuje tylko slynnego "Slowacki wielkim poeta byl".

        Jacy sa Polacy, najlepiej widac na tym forum (forum jest, wyjawszy najblizszych
        krewnych i paru wieloletnich przyjaciol, obecnie moim jedynym kontaktem z
        Polakami) - roznisci znaczy sie.
        • to.niemozliwe Re: Czy Polacy są głupsi od innych? 06.04.10, 20:41
          Srednie IQ mieszkańców miast europejskich :

          www.wprost.pl/ar/?O=50772&pg=1
          (cały artykuł jest zresztą o inteligencji polaków). Z pobieznej
          lektury wynika, że ani bardzo mądrzy, ani bardzo głupi :).

          Ewentualnie polecam też lekturę wyników badań
          Programme for International Student Assessment

          pl.wikipedia.org/wiki/PISA_(badanie)
          :)
          • axelred Re: Czy Polacy są głupsi od innych? 06.04.10, 21:48
            Ten sam Richard Lynn opublikowal badania w 2006 bez laczenia iq z
            bogactwem. Wedlug tych Polska jest na 2-gim miejscu w Europie po
            Niemcach i Holandii:
            Germany 107
            Netherlands 107
            Poland 106
            Sweden 104
            Italy 102
            Austria 101
            Switzerland 101
            UK 100
            Norway 100
            www.timesonline.co.uk/tol/news/uk/article697134.ece
            • avgust Re: Czy Polacy są głupsi od innych? 07.04.10, 17:30
              axelred napisała:

              > Ten sam Richard Lynn opublikowal badania w 2006 bez laczenia iq z
              > bogactwem. Wedlug tych Polska jest na 2-gim miejscu w Europie po
              > Niemcach i Holandii:
              > Germany 107
              > Netherlands 107
              > Poland 106
              > Sweden 104
              > Italy 102
              > Austria 101
              > Switzerland 101
              > UK 100
              > Norway 100
              > www.timesonline.co.uk/tol/news/uk/article697134.ece

              Pytanie dotyczy twojej opinii. Rezultaty badań są znane. Nie musisz
              odpowiadać, jeśli nie chcesz.
          • avgust Re: Czy Polacy są głupsi od innych? 07.04.10, 17:28
            to.niemozliwe napisał:

            > Srednie IQ mieszkańców miast europejskich :
            >
            > www.wprost.pl/ar/?O=50772&pg=1
            > (cały artykuł jest zresztą o inteligencji polaków). Z pobieznej
            > lektury wynika, że ani bardzo mądrzy, ani bardzo głupi :).
            >
            > Ewentualnie polecam też lekturę wyników badań
            > Programme for International Student Assessment
            >
            > pl.wikipedia.org/wiki/PISA_(badanie)
            > :)
            >
            Nawet bardzo przeciętny naukowiec rozumie relatywność testów na IQ.
            Na forum pojawia się pytanie o własną opinię. Możesz ją wyrazić,
            jeśli masz na to ochotę.
            • to.niemozliwe Re: Czy Polacy są głupsi od innych? 11.04.10, 08:52
              Sądziłem, że przytaczając wyniki badań z których nie wynika obecność
              Polaków w dolnych granicach wyników, a nawet coś przeciwnego -
              równoczesnie wyraziłem swoją opinię :). Oczywiście, że nie jesteśmy
              głupsi, ale znacząco ograniczone zaufanie, jakim darzymy instytucje,
              normy społeczne, a także wartość porozumienia, umowy - jako podstawy
              funkcjonowania zbiorowości - potwierdzona badaniami nieufność
              wzajemna Polaków utrudnia sprawne działanie.
              Przykładem może być np. lekceważący stosunek do przepisów ruchu
              drogowego, doszukiwanie się drugiego, trzeciego dna tam, gdzie
              pierwsze logiczne wytłumaczenie jest właściwe.
              Polska to jest kraj "na trzy śruby" :). Jeżeli w instrukcji jest coś
              napisane, że trzeba to mocować na cztery śruby, to w Polsce będzie
              wisiało na trzech śrubach, bo monter uzna, że szkoda fatygi wkręcać
              czwartą, skoro wisi już na trzech :D.
        • avgust Re: Czy Polacy są głupsi od innych? 07.04.10, 17:26
          sabinac-0 napisała:

          > Ogolnie, fajnie sie czyta.
          > Zlepek uprzedzen, stereotypow i uogolnien: "Polacy sa glupi - Nie,
          sa madrzy -
          > Kosciuszko byl naiwny wiec Polacy sa naiwni - Ale sa rozwinieci
          duchowo" itp
          > itd. Brakuje tylko slynnego "Slowacki wielkim poeta byl".
          >
          > Jacy sa Polacy, najlepiej widac na tym forum (forum jest, wyjawszy
          najblizszych
          > krewnych i paru wieloletnich przyjaciol, obecnie moim jedynym
          kontaktem z
          > Polakami) - roznisci znaczy sie.
          Dlatego to jest pytanie o opinię.
      • avgust Re: Czy Polacy są głupsi od innych? 07.04.10, 17:24
        sabinac-0 napisała:

        > avgust napisał:
        >
        > > Proste pytanie. A chodzi w nim o to, że Polak zawsze musi
        pokazać,
        > > co to on nie potrafi. Raczej nie stać go na głębszą refleksję,
        > > zrozumienie innych punktów widzenia. Ogółem na ogarnięcie walki,
        > > działania i życia w kontekście duchowych potrzeb. Czy zgadzacie
        się
        > > z tą opinią?
        >
        > Mam wrazenie, ze troche generalizujesz.
        Tak, to jest generalizowanie. Chodzi tylko i wyłącznie o kulturę,
        tj. o oceny wartościujące, w wyniku których mądry Polak cicho
        siedzi, a głupi dumny jest ze swojej głupoty.
    • kobza16 Re: Czy Polacy są głupsi od innych? 06.04.10, 22:14
      Nie, nie są. Glupie są takie pytania. Ale jakbyś już zapytał, czy to
      banda donosicieli i prymitywów - to tak! Z tym, że dokonuję pewnego
      uogólnienia na zasadzie indukcji.
      • avgust Re: Czy Polacy są głupsi od innych? 07.04.10, 17:34
        kobza16 napisała:

        > Nie, nie są. Glupie są takie pytania. Ale jakbyś już zapytał, czy
        to
        > banda donosicieli i prymitywów - to tak! Z tym, że dokonuję
        pewnego
        > uogólnienia na zasadzie indukcji.
        Bardzo twórcza odpowiedź. I mówię to całkiem bez ironii. Pytając,
        czy Polacy są głupsi od innych, chciałbym zwrócić uwagę na kulturę,
        która każe w określony sposób wartościować ludzkie zachowania.
        Innymi słowy, czy kultura polska jest głupią kulturą?
        • 1usmiechnieta avgust.. 10.04.10, 04:18
          avgust napisał:
          > Innymi słowy, czy kultura polska jest głupią kulturą?

          Czy istnieje 'glupia kultura'??

          Przeczytaj sie.
          • avgust Słowa można używać w różnym znaczeniu. 12.04.10, 13:12
            1usmiechnieta napisała:

            > avgust napisał:
            > > Innymi słowy, czy kultura polska jest głupią kulturą?
            >
            > Czy istnieje 'glupia kultura'??
            >
            > Przeczytaj sie.
            Tam gdzie są jacyś ludzie, tam jest jakaś kultura. Bo ludzie tylko i
            wyłącznie posiedli zdolność operowania oceną wartościojącą. Wszelako
            jeśli oceniamy kogoś, żeby się p o p r a w i ł, to zazwyczaj
            dopasowujemy tego kogoś do nas. Praktyka życiowa to najlepsze
            kryterium naszych ocen, czy w ich wyniku następuje rzeczywista
            poprawa, czy też nie. Jeśli jakiś system ocen (a więc kultura)
            prowadzi do zwyrodnienia życia społecznego, do gospodarczej i
            cywilizacyjnej miernoty, to nie jest to mądry system.
    • kobieta_zza_firanki Re: Czy Polacy są głupsi od innych? 06.04.10, 23:36
      Czyli od jakich:=)
      Polacy maja wiele wiecej wad niz ludzka glupota.
      Przyznam,ze nie znam takich osob
      posrod moich znajomych rodakow.
      Sa to na ogol osoby bardzo inteligentne
      i bardzo oczytane. Wiec jakos nie bardzo
      rozumiem twoje pytanie.

      Z wad ktore,
      mozna podciagnac pod glupote
      i to wielkiego klaibru,
      to zachowanie mezczyzn wobec kobiet.
      Polacy sa bez kultury w kontaktach
      z kobietami.
      Mezczyzni wyzywaja kobiety od najgorszych,
      najgorszych jakie mozna sobie wyobrazic
      slow, umniejszaja wartosci kobietom, zdolnym,
      ambitnym i samodzielnym, a przy tym atrakcyjnym itp.

      Przyznam sie, ze tez juz w kraju nie mieszkam,
      To nigdy, zaden tubylec nie powiedzial mi zadnych
      przykrych, wulgarnych, slow, tyle co Polacy. Nigdy!
      A Polacy maja to wlasnie do siebie,ze potrafia
      zbeszczyscic kobiete,
      i to duzo nie trzeba zrobic, a nawet nic nie robiac,
      wystarczy, ze kobieta ma inne zdanie w danej sprawie
      i troche wiecej rozsadku.

      Wiec dla mnie Polak nie zawsze brzmi dumnie.
      • avgust Re: Czy Polacy są głupsi od innych? 07.04.10, 17:40
        kobieta_zza_firanki napisała:
        (...)
        > wystarczy, ze kobieta ma inne zdanie w danej sprawie
        > i troche wiecej rozsadku.
        >
        > Wiec dla mnie Polak nie zawsze brzmi dumnie.
        >
        >
        A stare polskie przysłowie mówi o mężu, że JAK KOCHA, TO BIJE.
        Pozdrawiam i życzę sukcesu na drodze do samorealizacji, jeśli
        oczywiście jeszcze go nie odniosłaś, tajemnicza kobieto zza firanki.
    • koala_tralalala Nie. Sa zle wychowani. 07.04.10, 01:28
      W mojej ocenie w tytulowym poscie nie chodzi o "madrosc czy
      inteligencje" tylko o dobre wychowanie, a raczej jego brak.

      Jak pokazuja przytoczone badaniania - Polacy sa calkiem
      inteligentni, nawet zdecydowanienie powyzej sredniej europejskiej.
      Natomiast opisane przez Avgusta zjawiska: "pokazać, co to on nie
      potrafi" czy (brak checi)"zrozumienia innych punktów widzenia"
      wynika nie tyle z inteligencji co z wysokiej kultury osobistej,
      obycia i przestrzegania norm spolecznych.

      Dobrze wychowany czlowiek nie bedzie udawadnial innemu, ze jest
      madrzejszy ani ze "jego na wierzchu". W ramach utrzymywania dobrych
      relacji lub przynajmniej nie psucia wszystkim nastroju wyslucha,
      glowa pokiwa i najwyzej pojdzie sobie. Polak - nie, chocby mial sie
      pobic na proszonym przyjeciu bedzie udawadnial ze "jego na wierzchu".

      To wynika z naszego chlopskiego rodowodu. Mimo milego karmienia sie
      mitami o szlacheckosci, jestesmy narodem chlopow. Do dzis 25%
      Polakow zyje bezposrednio z ziemi i trzody chlewnej. Ewenement w
      skali cywilizowanego swiata!
      A ilu dzisiejszych posiadaczy dyplomow wywodzi sie z
      malomiasteczkowego i chlopskiego srodowiska? Wiekszosc. To pierwsze,
      gora drugie pokolenie.

      Tymczasem zwyczaje, oglada towarzyska, szacunek do drugiego
      czlowieka, normy spolecznie, czyli cala kindersztuba to cos co na
      ogol wpajaja nam rodzice. Jesli oni tego nie znaja, nie ma co liczyc
      na masowe cudowne przepoczwarczenie sie ich dzieci.

      Slowem zanim z chama czlek stanie panem respektujacym takie wartosci
      jak honor, szacunek, subtelnosc, obycie, itp. duuuuzo jeszcze czasu
      uplynie. Wszak np. chec poznania cudzego, odmiennego punktu widzenia
      wynika albo z ciekawosci swiata, albo... z kultury, ktora nakazuje
      wysluchac innego i nie awanturowac sie ani zacietrzewac, nawet jesli
      bardzo nas do tego kusi.
      • paco_lopez Re: Nie. Sa zle wychowani. 07.04.10, 12:47
        wali sie rozumowanie w jednym punkcie. Mianowicie 25% całosci to
        chyba mało. Dobrze ze nas 25% górników nie ma albo budowlańców i
        pomocników murarzy. Cięzko sobie wyobrazic społeczeństwo samych
        dworskich ??? uważam, ze zycie z ziemi na której sie mieszka, czyli
        tzw gospodarka agrarna nie ruinuje społeczeństwa kulturowo. ja
        uważam ze najwiuększe chamstwo jeżdzi do centrum miast samochodem.
        ciekawe ile tego jest ?
        • avgust Re: Nie. Sa zle wychowani. 07.04.10, 17:48
          Pytanie o inteligencję to też pytanie o ciekawość świata. Bo jest
          całe mnóstwo ludzi bystrych, których świat nie ciekawi. Są zwierzęta
          mniej lub więcej inteligentne, jednak to, co decyduje o
          człowieczeństwie małpy dwunożnej to inteligencja innego rodzaju. Z
          jednej strony człowiek inteligentny to taki, który nie da sobie
          niczego wmówić, z drugiej taki, który rozumie potrzebę bycia
          kulturalnym.
        • koala_tralalala Re: Nie. Sa zle wychowani. 07.04.10, 22:59
          Do Paco_Lopeza: 25% obecnie zyje z rolnictwa, przed wojna i tuz po
          niej - niemal 70%. Dla porownania, zebys mial wyobrazenie co to jest
          spoleczenstwo wiejskie: w Wielkiej Brytanii to 2,2%, we Francji 4,5%
          w Niemczech 3% (dane z 1995, obecnie zapewnie mniej, mozesz sobie
          poszukac).

          Te ponad 40% ktore w ostatnich dziesiecioleciach przenioslo sie ze
          wsi do miast do dzis nadaja specyficzny ton polskiemu
          spoleczenstwu "miejskiemu".

          I jeszcze jedno wyjasnienie, Paco: spoleczenstwo miejskie NIE
          wywodzi sie z "dworskich" (jak to byles uprzejmy ujac), gdyz
          szlachty i arystokracji bylo w Europie po prosu za malo, by zaludnic
          miasta, tylko z mieszczanstwa i burzuazji, czyli z klas ktorych
          Polacy nie wyksztalcili.
          • kobza16 Re: Nie. Sa zle wychowani. 08.04.10, 00:24
            po prostu jesteśmy dużo bardziej prymitywni niż kultury zachodnie. I
            nie ma co biedolić. Niestety swiadomość zmienia się najpóźniej...
            • mieszko.5 Re: Nie. Sa zle wychowani. 09.04.10, 09:16
              kobza16 napisała:

              > po prostu jesteśmy dużo bardziej prymitywni niż kultury zachodnie.

              Typowy przykłąd projekcji. Sama jestes prymitywna, więc uważasz, że wszyscy
              Polacy są tacy.
              Udowodnij, że Polak jest bardziej prymitywny od Niemca, że wezmę najbliższego
              sąsiada z zachodu. Najlepiej jeśli będzie to bezrobotny Ossi z NRD-owskiego
              blokowiska.
              • avgust Re: Nie. Sa zle wychowani. 09.04.10, 11:44
                mieszko.5 napisał:

                > kobza16 napisała:
                >
                > > po prostu jesteśmy dużo bardziej prymitywni niż kultury
                zachodnie.
                >
                > Typowy przykłąd projekcji. Sama jestes prymitywna, więc uważasz,
                że wszyscy
                > Polacy są tacy.
                > Udowodnij, że Polak jest bardziej prymitywny od Niemca, że wezmę
                najbliższego
                > sąsiada z zachodu. Najlepiej jeśli będzie to bezrobotny Ossi z NRD-
                owskiego
                > blokowiska.
                Rozmawiam cały czas o kulturze. Więc trzeba być ignorantem, żeby nie
                widzieć skutków gospodarczych i cywilizacyjnych niemieckiej mądrości.
                • mieszko.5 Re: Nie. Sa zle wychowani. 09.04.10, 12:02
                  Więc uświadom mnie ignoranta. Przekonaj, że Kulturkampf Bismarcka było
                  wspaniałe, że powstało "nowoczesne państwo" itd.
                  Że rasa nadludzi wymordowała miliony podludzi i że teraz Eryka S. drze mordę na
                  "głupich polaczków", bo nie chcą sie pokajać za rzekome zbrodnie.
                  Jeśli niemieckie parcie na wschód i zdobywanie przestrzeni życiowej jest tą
                  "zachodnioeropejską" mądrością to ja jako Polak dziękuję.

                  • avgust Re: Nie. Sa zle wychowani. 09.04.10, 12:15
                    mieszko.5 napisał:

                    > Więc uświadom mnie ignoranta. Przekonaj, że Kulturkampf Bismarcka
                    było
                    > wspaniałe, że powstało "nowoczesne państwo" itd.
                    > Że rasa nadludzi wymordowała miliony podludzi i że teraz Eryka S.
                    drze mordę na
                    > "głupich polaczków", bo nie chcą sie pokajać za rzekome zbrodnie.
                    > Jeśli niemieckie parcie na wschód i zdobywanie przestrzeni
                    życiowej jest tą
                    > "zachodnioeropejską" mądrością to ja jako Polak dziękuję.
                    >
                    Cóż na początek muszę zauważyć, że mieszasz pojęcia. Kulturkampf
                    Bismarcka nie miało nic wspólnego z ideologią wyższości rasy. Ta
                    druga powstała w czasach znaczmie późniejszych, już po upadku
                    cesarza w Niemczech. A Otto von Bismarck? Nie można odmówić mu
                    politycznych umiejętności, rozeznania psychologii swoich wrogów,
                    etc. Na szkole wojskowej Bismarcka wychował się przecież Józef
                    Piłsudski, który, chociaż był Polakiem, to wydawał się rozumieć
                    zależności żądzące kazdą rozgrywką polityczną czy militarną. Nie
                    oznacza to, że zawsze wychodził zwycięsko, ale nawet jeśli
                    przegrywał, to robił to z klasą. Taki był Piłsudski i taki był
                    Bismarck.
                    • kobza16 Re: Nie. Sa zle wychowani. 11.04.10, 13:10
                      ech człowieku, gadka z tobą to jak z kamieniem. mieszasz wszystko,
                      na niczym sie nie znasz, wiedze zbudowałes chyba na informacjach
                      spod budki z piewem-tak wyrosła twoja mądrość. albo przestan oglądac
                      polski telewizyjny syf, bo szare komorki masowo ci giną. Bismarck,
                      to 19 wiek, jakbyś doczytał, lub kiedykolwiek zajrzał do ksiażki, to
                      wiedziałbyś, że to on jest inicjatorem powszechnego systemu
                      ubezpieczeń społecznych.
    • avgust Prawda czasem bywa bolesna 08.04.10, 15:44
      Najciekawsze jest to, że nikt z was nie spróbował choćby zaprzeczyć
      stawianym przeze mnie tezom. Gdybyście napisali nieprawdę co prawda
      zaraz dowiódłbym, jak jest w istocie. Może dlatego ogólne fakty
      muszą dla wszystkich pozostać jasne. Jeśli wszelako ktoś woli z
      pewnych względów pozostawać pod wpływem ferdydurkowej wielkiej
      infantylnej, to jego problem. Konieczny jest kompromis, wzajemna
      akceptacja, etc., ostatecznie bowiem jeśli nawet uznamy, że kultura
      polska jest jedną z najgłupszych kultur, to czy ludzie nie mają
      prawa być głupi? Jak mówi stare celtyckie przysłowie: IGNORANCJA TO
      BŁOGOSŁAWIEŃSTWO. A ogólne doświadczenie życiowe podpowiada, że
      człowiek głupszy jest niejednokrotnie szczęśliwszy.
      • witch.l Ech August 08.04.10, 15:52
        Koniec mizerny. Jakis tam Gombrowicz, a kto ma nerwa do czytania
        Gombrowicza?
        Chciales powiedziec, ze ludzie glupi sa zeszczesliwieni?
        Pewnie tak, ale czy o tym wiedza?
        • avgust Re: Ech August 08.04.10, 16:01
          Nie taki znów mizerny. Słowo raz wypowiedziane i dowiedzione ma tak
          wielką moc, że jest kijem wsadzanym w mrowisko. Osobiście nie dziwię
          się reakcji mrówek. A to tylko potwierdza prawdziwość dowodu.
      • mieszko.5 Re: Prawda czasem bywa bolesna 08.04.10, 21:55
        avgust napisał:

        > Konieczny jest kompromis, wzajemna
        > akceptacja, etc.

        Toś pierdolnął, jak mysliwy jajami o sosnę.
        Kompromisy są z reguły zgniłe.
        Akceptacji nie wymagaj, co najwyżej tolerancji. Jeśli widzisz różnicę.
        • avgust Re: Prawda czasem bywa bolesna 09.04.10, 11:06
          Nie pierdolnąłem, tylko napisałem. A ja jej nie wymagam, tylko
          stwierdzam, że jest konieczna dla prawidłowego rozwoju
          społeczeństwa. Może nie?
          • mieszko.5 Re: Prawda czasem bywa bolesna 09.04.10, 11:32
            Nie dostrzegasz różnicy pomiędzy tolerancją a akceptacją?
            Akceptacja np. mniejszości seksualnej nie jest konieczna, jest nawet w zdrowym społeczeństwie niemożliwa. Potrzebna i wystarczająca jest tolerancja.
            Masz niestety elementarne braki w rozumieniu podstawowych pojęć.
            • avgust Re: Prawda czasem bywa bolesna 23.04.10, 14:07
              mieszko.5 napisał:

              > Nie dostrzegasz różnicy pomiędzy tolerancją a akceptacją?
              > Akceptacja np. mniejszości seksualnej nie jest konieczna, jest
              nawet w zdrowym
              > społeczeństwie niemożliwa. Potrzebna i wystarczająca jest
              tolerancja.
              > Masz niestety elementarne braki w rozumieniu podstawowych pojęć.
              Pojęcia, o których mówisz, nie mają technicznego, tj. ścisłego
              znaczenia. Czasem można używać je zamiennie. Generalnie, jeśli nasza
              dyskusja ma być poważna, musimy wiedzieć o jakich konkretnych
              sprawach rozmawiamy. Brak argumentów ważnych zawsze można skwitować
              czymś mało istotnym
      • ejdika Re: Prawda czasem bywa bolesna 23.04.10, 11:36
        ale Polacy do szczęśliwych nacji raczej nie należą


        Gameo
        • avgust Re: Prawda czasem bywa bolesna 23.04.10, 14:03
          ejdika napisała:

          > ale Polacy do szczęśliwych nacji raczej nie należą
          >
          >
          > Gameo
          No właśnie. Bo mają się czym dołować?
    • mieszko.5 Re: Czy Polacy są głupsi od innych? 08.04.10, 16:31
      Że niby kto był głupszy? Karol Wojtyła na przykład? Albo tysiące innych?
      • avgust Re: Czy Polacy są głupsi od innych? 08.04.10, 16:38
        mieszko.5 napisał:

        > Że niby kto był głupszy? Karol Wojtyła na przykład? Albo tysiące
        innych?
        Akurat Karol Wojtyła nie. Co daje się usłyszeć w jego przemówieniach.
        • mieszko.5 udowodnij 08.04.10, 16:45
          Udowodnij mi zatem, że Polacy są głupsi do Niemców, Słowaków, Czechów, Ukraińców, Białorusinów, Rosjan albo Szwedów. Że wybiore tylko najbliżej nam położonych.
          Daruję ci na razie Żydów, Koreańczyków (północnych i południowych) oraz Indian Ameryki Północnej.
          Jeśli to bedzie dla ciebie za trudne, to podaj mi przynajmniej jakiś jeden naród mądrzejszy od Polaków i uzasadnij dlaczego tak uważasz.
          • avgust Re: udowodnij 08.04.10, 16:52
            mieszko.5 napisał:

            > Udowodnij mi zatem, że Polacy są głupsi do Niemców, Słowaków,
            Czechów, Ukraińcó
            > w, Białorusinów, Rosjan albo Szwedów. Że wybiore tylko najbliżej
            nam położonych
            > .
            > Daruję ci na razie Żydów, Koreańczyków (północnych i południowych)
            oraz Indian
            > Ameryki Północnej.
            > Jeśli to bedzie dla ciebie za trudne, to podaj mi przynajmniej
            jakiś jeden naró
            > d mądrzejszy od Polaków i uzasadnij dlaczego tak uważasz.
            Nie wiem czy są głupsi. Stąd wynika pytanie do uczestników forum,
            którzy mogą się na ten temat szerzej wypowiedzieć, jeśli uważają za
            słuszne. Mnie nie chodzi o to, że Polacy są substancjalnie głupsi,
            ale że z jakichś względów kultura polska każe głupiemu Polakowi być
            dumnym ze swojej głupoty, a mądremu siedzieć cicho jak mysz pod
            miotłą i uważać na słowa. Co sprawia, że system ocen wartościujących
            w Polsce jest taki, a nie inny? Nie wiem jaka jest tego przyczyna,
            ale wiem, jakie są skutki.
            • kobza16 Re: udowodnij 08.04.10, 17:28
              Karol Wojtyła hehehehe. To sobie poczytaj jego etyczne założenia i
              cały stek powinności. Tym chyba jedynie studencji teologii sie
              zaczytują, bo jak inni poczytaliby te "złote mysli" za cholere nie
              przystające do rzeczywistości, za głowe by się złapali. Spójrzcie
              też jakich ludzi kanonizował Wojtyła, jak za jego czasów tuszowało
              się afery pedofilskie i inne brzydkie rzeczy...

              Jakiś kogucik napisał, ze chce dowodu dlaczego my jesteśmy glupsi od
              innych np. Francuzów - upieram się wciąż, glupsi nie-ale zdziczenie,
              prymitywni, zburaczeni to owszem, jesteśmy!!! Dowody? - dowodami są
              owoce:)))
              • avgust Nie chcę przez to powiedzieć, że 08.04.10, 17:43
                bezkrytycznie popieram działanie Kościoła. Wydaje mi się jednak, że
                kościoły generalnie wywierają pozytywny wpływ na społeczeństwo.
                Przemówienia Karola Wojtyły, albo Jana Pawła II, do Polaków w pewien
                sposób przestrzegają społeczność polską przed popadnięciem w
                katolicyzm narodowej kapliczki. Więc myślę, że przynajmniej w tym
                społecznym zakresie Karol Wojtyła okazuje się człowiekiem
                ucywilizowanym, nawet jeśli w rzeczywistości nie był doskonałym
                człowiekiem. Wreszcie jako monarcha wyprowadził Kościół z kłopotów,
                w jakie popadł po wybuchu rewolucji w Europie.
            • mieszko.5 głupsi, bo biedniejsi? 08.04.10, 17:51
              Jakie są zatem skutki? Jesteśmy biedniejsi od Niemców, zatem głupsi?
              Ale bogatsi od Białorusinów, więc mądrzejsi?
              Wymyślasz tematy dziwacze a potem w dyskusji nie masz swego zdania.

              Stawiam zatem inne pytanie.
              Czy user Avgust jest głupszy do usera polska_potęga_swiatowa?
              Odpowiadam. Jest, bo jest biedniejszy i nie mieszka w USA.
              • avgust Re: głupsi, bo biedniejsi? 09.04.10, 11:01
                mieszko.5 napisał:

                > Jakie są zatem skutki? Jesteśmy biedniejsi od Niemców, zatem
                głupsi?
                > Ale bogatsi od Białorusinów, więc mądrzejsi?
                > Wymyślasz tematy dziwacze a potem w dyskusji nie masz swego zdania.
                >
                > Stawiam zatem inne pytanie.
                > Czy user Avgust jest głupszy do usera polska_potęga_swiatowa?
                > Odpowiadam. Jest, bo jest biedniejszy i nie mieszka w USA.
                1. Nie wiesz, gdzie mieszkam i ile mam kasy.
                2. Jak już wspomniałem, nie mówię o człowieku mieszkającym na
                terenie X, że jest głupszy od człowieka mieszkającego na terenie Y.
                Mówię o kulturze, która każe mądremu siedzieć cicho (jest bystry i
                wie że nie-siedzenie-cicho mu się po prostu nie opłaca), a głupiemu
                pozwala być dumnym ze swojej głupoty. Uczciwość bądź jej brak nie ma
                tu nic do rzeczy. Można być złym i nieuczciwym człowiekiem, a w
                ogólnych zarysach pozostawać naiwnym. Kierownictwo Stoczni
                Szczecińskiej potrafiło sprzedać statek armatorowi za cenę aż o 50%
                niższą niż ten sam armator ten sam statek po 5-u latach użytkowania.
                Kto pracował w stoczni, wie, że statków nie produkuje się taśmowo i
                w związku z tym statki są prawie na wagę złota. Ktoś chciał po
                prostu dorobić się nieuczciwie, a w efekcie stocznia padła. Naiwność
                takich ludzi uwidacznia się w zasadzie: PO NAS CHOĆBY POTOP.
                • mieszko.5 Re: głupsi, bo biedniejsi? 09.04.10, 11:25
                  avgust napisał:

                  > 1. Nie wiesz, gdzie mieszkam i ile mam kasy.

                  Nie wiem ale na potrzeby dyskusji założyłem, że jesteś ubogim Polakiem, czyli głupszym od Amerykanina.

                  > 2. Jak już wspomniałem, nie mówię o człowieku mieszkającym na
                  > terenie X, że jest głupszy od człowieka mieszkającego na terenie Y.

                  Rozumiem, że Polak gdziekolwiek będzie mieszkał, będzie twoim zdaniem głupim Polakiem.

                  > Mówię o kulturze, która każe mądremu siedzieć cicho (jest bystry i
                  > wie że nie-siedzenie-cicho mu się po prostu nie opłaca)

                  Mądrzy i bystrzy Niemcy siedza cicho jak myszki pod miotłą. Od wieków.

                  > Kierownictwo Stoczni
                  > Szczecińskiej potrafiło sprzedać statek armatorowi za cenę aż o 50%
                  > niższą niż ten sam armator ten sam statek po 5-u latach użytkowania.
                  > Kto pracował w stoczni, wie, że statków nie produkuje się taśmowo i
                  > w związku z tym statki są prawie na wagę złota. Ktoś chciał po
                  > prostu dorobić się nieuczciwie, a w efekcie stocznia padła.

                  Szczecin przez wieki nie był polskim miastem. Czy to uczciwe, że mieszkają tam Polacy i uzytkują niemiecką stocznię?
                  Jakieś ćwierć wieku temu 3-4 letnie smochody kosztowały na polskiej giełdzie więcej niż te nowiutkie z Polmozbytu. Czy były to nieuczciwe transakcje, czy rynkowe ceny?
                  Jeśli masz dowody na przekręt w stoczni, to wal do proroka. To twój obywatelski obowiązek, nie ukrywaj złodziei.
                  • avgust Re: głupsi, bo biedniejsi? 09.04.10, 11:38
                    Od razu widać, że nie masz pojęcia jak wygląda praca w stoczni. Jak
                    już wspomniałem, każdy statek wyprodukowany na pochylni jest na wagę
                    złota. Dzieje się tak, bo wszystko w nim robi się ręcznie: od
                    barierki pokładowej po każdy najdrobniejszy element maszynowni. I
                    masz taką sytuację: Stocznia sprzedaje statek niemieckiemu
                    armatorowi za 80 mln euro, armator po 5-u latach użytkowania za 150
                    mln euro. Procent przebitki w cenie jest zbyt duży, by uzasadniać go
                    wolnym rynkiem. Każdy, kto ma choć trochę oleju w głowie, wie, że
                    doszło do wielkiego przekrętu.
                    • kobza16 Re: głupsi, bo biedniejsi? 09.04.10, 12:03
                      zgadzam się z Tobą - po nas choćby potop i tak jest od lat. Nikt nie
                      bierze pod uwagę ogólnego dobra narodowego, tylko chce napełnić
                      własną sakiewkę.

                      Często na tych co są niezadowoleni to buraki z pola mówią, że to
                      flustraci, którym sie nie udało po prostu...ech, z taką
                      mentalnością, to naprawdę cięzko walczyć. Czymś normalnym jest
                      kombinatorstwo, bo jak nie to jesteś frajer. Siedzi się cicho - byle
                      tylko nie sprowadzić na siebie gromów, akceptując matactw i
                      kradzieże. Mówi się, że Polacy za granicą są niezności, a de faceto
                      nigdzie indziej nie ma tylu absurdalnych sytuacji, chorych relacji
                      jak w Polsce.

                      Polacy w tym całym kulcie sprytu i zadufania (z lekkim przetrąceniem)
                      dają robić z siebie największe ofiary losu...!!!!!!!!
                  • kalllka Re: głupsi, bo biedniejsi? 09.04.10, 20:11
                    mysle mieszku,
                    ze nazbyt zacietrzewionys. nikt z dyskutujacych, po polsku przeciez ,nie wyrzeka sie ni Macierzy:) ni pochodzenia.

                    ot zwyczajnie udowadniamy, obserwujac rzeczywistosc, ze potrafimy porozumiewac sie; ba! wyciagac, chocby z takich jak ta dyskusji, wlasciwe wnioski. no i stosowac je w zyciu;
                    tak w Polsce czy na "uchodzctwie"..
                    moze dlatego, ze w codziennosci nie szarzujemy i nie potrzebujemy chwalic sie slownymi moralitetami, za to z tzw cecha polska, radzimy (sobie sami).
                    przed szkoda:)


                    ---
    • lifeisaparadox Wybory polaków 09.04.10, 08:24
      Lech Kaczyński.
      Po takiej porażce nie można powiedzieć niczego dobrego o rozumności
      naszych rodaków.
      • mieszko.5 Re: Wybory polaków 09.04.10, 09:17
        lifeisaparadox napisał:

        > Lech Kaczyński.
        > Po takiej porażce nie można powiedzieć niczego dobrego o rozumności
        > naszych rodaków.

        Barack Obama.
        Po takiej porażce nie można powiedzieć niczego dobrego o rozumności Amerykanów.

        • avgust Re: Wybory polaków 09.04.10, 11:03
          A mogę zapytać, co konkretnie jest nie tak z Barackiem Obamą?
          • klosowski333 Re: Wybory polaków 09.04.10, 11:33
            Tez bym chcial wiedziec. Przynajmniej Obama w porownaniu do swojego poprzednika
            na stanowisku prezydenta USA nie wydaje sie byc osłem. McCain byl godnym rywalem
            i na koniec zachowal sie jak godny rywal, ktory uszanowal zwyciestwo Obamy i
            przy okazji okazal mu duzy szacunek jako osobie kompetentnej by sprawowac
            najwyzszy urzad w panstwie.

            Tymczasem nasz Lech Kaczynski, z calym szacunkiem, ale o 142 razy za duzo sie
            osmieszyl. Jako, ze mial byc reprezentantem Polski i Polakow odczuwam spory
            niesmak w zwiazku z tym jak nas w istocie reprezentowal. Slyszalem, ze Lech
            Kaczynski to prywatnie bardzo mily, cieply czlowiek. Nie moge zaprzeczyc, bo go
            osobiscie nie znam. Wiem natomiast jakim byl czlowiekiem publicznie i z
            pewnoscia nie potrafie nazwac go "wielkim". W opinii wiekszosci Polakow, z ktora
            to opinia sie zgadzam byl malostkowy, zeby nie powiedziec "maly" (mentalnie,
            moralnie i intelektualnie). A ja kogos takiego za prezydenta mojego kraju miec
            nie chce.

            • avgust Re: Wybory polaków 09.04.10, 11:46
              klosowski333 napisał:

              > Tez bym chcial wiedziec. Przynajmniej Obama w porownaniu do
              swojego poprzednika
              > na stanowisku prezydenta USA nie wydaje sie byc osłem. McCain byl
              godnym rywale
              > m
              > i na koniec zachowal sie jak godny rywal, ktory uszanowal
              zwyciestwo Obamy i
              > przy okazji okazal mu duzy szacunek jako osobie kompetentnej by
              sprawowac
              > najwyzszy urzad w panstwie.
              >
              > Tymczasem nasz Lech Kaczynski, z calym szacunkiem, ale o 142 razy
              za duzo sie
              > osmieszyl. Jako, ze mial byc reprezentantem Polski i Polakow
              odczuwam spory
              > niesmak w zwiazku z tym jak nas w istocie reprezentowal.
              Slyszalem, ze Lech
              > Kaczynski to prywatnie bardzo mily, cieply czlowiek. Nie moge
              zaprzeczyc, bo go
              > osobiscie nie znam. Wiem natomiast jakim byl czlowiekiem
              publicznie i z
              > pewnoscia nie potrafie nazwac go "wielkim". W opinii wiekszosci
              Polakow, z ktor
              > a
              > to opinia sie zgadzam byl malostkowy, zeby nie powiedziec "maly"
              (mentalnie,
              > moralnie i intelektualnie). A ja kogos takiego za prezydenta
              mojego kraju miec
              > nie chce.
              >
              Nie mówiąc już o tym, że bez słowa protestu pozwala obrażać swoją
              żonę.
          • mieszko.5 Re: Wybory polaków 09.04.10, 11:36
            A co konkretnie jest nie tak z Lechem Kaczyńskim?
            Szanowni "Polacy" uważający siebie z głupszych od obywateli zachodnich.
            Przestańcie sr... we własne gniazdo.
            Powtarzacie mantrę o głupocie Polaków i sami w to uwierzyliście.
            Nadal czekam na dowód mądrości zachodnich nacji, bo na razie słysze bełkot.
            • avgust Re: Wybory polaków 09.04.10, 11:41
              Jeśli słyszysz słowa, a ich nie rozumiesz, to będziesz mówił, że
              słyszysz bełkot. Problem w tym, że to nie jest mój problem, że mnie
              nie rozumiesz, tylko twój, a dokładniej problem braków edukacyjnych.
              • mieszko.5 Re: Wybory polaków 09.04.10, 12:16
                avgust napisał:

                > Jeśli słyszysz słowa, a ich nie rozumiesz, to będziesz mówił, że
                > słyszysz bełkot. Problem w tym, że to nie jest mój problem, że mnie
                > nie rozumiesz, tylko twój, a dokładniej problem braków edukacyjnych.

                A co ty reprezentujesz na gazetowym forum? Język masz bełkotliwy, nie znasz
                podstawych pojęć. W dodatku jesteś antypolsko nastawiony przez eurokołchoźników.

                • avgust Re: Wybory polaków 09.04.10, 12:26
                  mieszko.5 napisał:

                  > avgust napisał:
                  >
                  > > Jeśli słyszysz słowa, a ich nie rozumiesz, to będziesz mówił, że
                  > > słyszysz bełkot. Problem w tym, że to nie jest mój problem, że
                  mnie
                  > > nie rozumiesz, tylko twój, a dokładniej problem braków
                  edukacyjnych.
                  >
                  > A co ty reprezentujesz na gazetowym forum? Język masz bełkotliwy,
                  nie znasz
                  > podstawych pojęć. W dodatku jesteś antypolsko nastawiony przez
                  eurokołchoźników
                  > .
                  >
                  Jak już mówiłem, możemy jak dzieciaki obrzucać się gównem, tylko nic
                  z tego nie wyniknie. A ja właśnie o tym mówię, co robisz. Głupi i
                  naiwny Polak nigdy nie powie, że czegoś nie rozumie, jeśli nie
                  rozumie, tylko będzie wszem i wobec udowadniał, że coś jest nie tak
                  ze słowem, którego nie rozumie. Idzie dwóch takich na dworcu
                  kolejowym w Berlinie, widzą znak zakazujący palenia i jeden mówi do
                  drugiego: BOŻE, WIDZISZ I NIE GRZMISZ! Naiwność odnosząca się do
                  siebie samego - chroniczny brak samokrytycyzmu.
                  • mieszko.5 Re: Wybory polaków 09.04.10, 12:45
                    avgust napisał:

                    > Idzie dwóch takich na dworcu
                    > kolejowym w Berlinie, widzą znak zakazujący palenia i jeden mówi do
                    > drugiego: BOŻE, WIDZISZ I NIE GRZMISZ! Naiwność odnosząca się do
                    > siebie samego - chroniczny brak samokrytycyzmu.

                    Jakoś w czasie Powstania Warszawskiego Niemcy nie przestrzegali zakazu palenia
                    na Starówce. Ot kulturnyj narod się znalazł, z miotaczami ognia.


                    • kobza16 Re: Wybory polaków 09.04.10, 12:50
                      już ty nie wspominaj o powstaniu warszawskim, bo to też popis
                      rozumku naszych rodaków. sprowokować duzo silniejszego przeciwnika,
                      aby warszawe rozniosł w pył...polacy mają kurewskie wyczucie honoru
                      i czci.
                      wysyłąć żolnierzy na pewną smierc to według ciebie szczyt
                      patriotyzmu?
                      spadaj na drzewo
                      • avgust Re: Wybory polaków 09.04.10, 12:57
                        kobza16 napisała:

                        > już ty nie wspominaj o powstaniu warszawskim, bo to też popis
                        > rozumku naszych rodaków. sprowokować duzo silniejszego
                        przeciwnika,
                        > aby warszawe rozniosł w pył...polacy mają kurewskie wyczucie
                        honoru
                        > i czci.
                        > wysyłąć żolnierzy na pewną smierc to według ciebie szczyt
                        > patriotyzmu?
                        > spadaj na drzewo
                        Nie tylko żołnierzy. Większość z nich siedziało w piwnicach, a na
                        ulice puszczali dzieci. 'Warszawskie dzieci - pójdziemy w bój' - to
                        z nikąd się nie wzięło
                      • mieszko.5 powstanie 09.04.10, 20:15
                        kobza16 napisała:

                        > już ty nie wspominaj o powstaniu warszawskim, bo to też popis
                        > rozumku naszych rodaków. sprowokować duzo silniejszego przeciwnika,
                        > aby warszawe rozniosł w pył...polacy mają kurewskie wyczucie honoru
                        > i czci.
                        > wysyłąć żolnierzy na pewną smierc to według ciebie szczyt
                        > patriotyzmu?
                        > spadaj na drzewo

                        Dlaczego tak przeinaczacie historię? Wy jesteście Polakami?
                        Powstanie być musiało i dobrze, że wybuchło.
                        Mogło być stłumione w ciągu kilku dni ale celowo Niemcy je przedłużali, żeby
                        Sowieci nie ruszyli z ofensywą. Dali do tłumienia żandarmów, policję,
                        rezerwistów, jakis ukraińców, własowców i kozaków. Zbieranina ale słynąca z
                        okrucieństwa.
                        Tak, Niemcy potrafią prowadzić wojny, w tym są "mądrzejści" od nas.

                        Dobrze, że wyjechaliście z Polski. Tylko nie róbcie wrogiej Polsce propagandy.
                        • kobza16 Re: powstanie 10.04.10, 00:29
                          człowieku, czy ty rozumiesz co ty piszesz? z twojego wpisu wynika,
                          ze najbardziej na powstaniu zyskali niemcy. piszesz, powstanie
                          musiało wybuchnąć, no to czekam na twoje "musiało" - podaj mi kilka
                          dobry powodów, że przysłużyło sie ono naszemu krajowi.

                          jak narazie największym głosem propagandy jesteś ty.

                          Tak, Niemcy potrafią prowadzić wojny, w tym są "mądrzejści" od nas.
                          >

                          oczywiście, że tak-miales jakies wątpliwości?
                          • mieszko.5 Re: powstanie 10.04.10, 02:36
                            Nie powiniem dyskutować z folksdojczami 5 kategorii ale ci odpowiem, że
                            Powstanie Warszawskie było konieczne, podobnie jak te z XVIII i XIXw. jak
                            powstania śląskie i to z 1980r.
                            Inaczej byś paszportu nie miała.
                            Teraz się miotasz i będziesz do końca życia aplikować do innego obywatelstwa. Ni
                            pies ni wydra, coś na kształt świdra.

                            kobza16 napisała:

                            > człowieku, czy ty rozumiesz co ty piszesz? z twojego wpisu wynika,
                            > ze najbardziej na powstaniu zyskali niemcy. piszesz, powstanie
                            > musiało wybuchnąć, no to czekam na twoje "musiało" - podaj mi kilka
                            > dobry powodów, że przysłużyło sie ono naszemu krajowi.
                            >
                            > jak narazie największym głosem propagandy jesteś ty.
                            >
                            > Tak, Niemcy potrafią prowadzić wojny, w tym są "mądrzejści" od nas.
                            > >
                            >
                            > oczywiście, że tak-miales jakies wątpliwości?
                            • kobza16 Re: powstanie 10.04.10, 23:51
                              tak jak myslalam, beton nie do dyskusji! ciemna łeb
                            • avgust Re: powstanie 13.05.10, 12:45
                              Tu znajdował się wpis mojego autorstwa na temat dzieci puszczanych w
                              bój przez dorosłych mężczyzn, którzy wydali rozkaz do rozpoczęcia
                              powstania. ,Warszawskie dzieci pójdziemy w bój!, - tego typu
                              piosenki ukazują straszną prawdę o powstaniu. Niemcy
                              najprawdopodobniej dlatego strzelali w domy warszawskie i piwnice,
                              ponieważ tam ukrywali się ludzie, z którymi naprawdę walczyli. Ktoś
                              uważał, że manipulowanie historią jest lepsze od prawdy i dlatego
                              zdjął ten wpis.
            • kobza16 Re: Wybory polaków 09.04.10, 12:11
              > Powtarzacie mantrę o głupocie Polaków i sami w to uwierzyliście.

              żeby to była tylko mantra to byłoby dobrze:)
              ty fakty zawsze będzie traktował jako dowód srania we własne
              gniazdo. Taka dulszczyzna, podwójna moralność. U nas jest syf, ale
              mamy siedzieć cicho, nie wynosić tego - ważne są pozory. W zadnym
              wypadku nie możemy głosno mowić o własnej ułomności, bo co będzie z
              naszą czcią i honorem? Prawda w oczy zawsze kole i koleć będzie
              takich jak ty.

              Chcesz dowodów mądrości zachodnich nacji to rusz łbem i zacznij
              czytać i przyswajać informacje. Wskazówki gdzie szukać, podałam.
              • mieszko.5 Re: Wybory polaków 09.04.10, 12:21
                Dobrałąś się z avgustem w korcu maku.

                Pani Dulska była mądrą kobietą. Ty byś pewnie na jej miejscu sporowadziła do
                swego domu TVN. Smsy widzów rozstrzygnęłyby o twoich problemach ;)
                Nie podoba się wam Polska, to wypad do rejchu albo do USA.
                • avgust Re: Wybory polaków 09.04.10, 12:31
                  Na szczęście niewielu by cię wybrało na prezydenta, abyś mógł jako
                  jednostka decydować za innych. Mnie już nie ma w tym kraju, ale i
                  tak lepiej, żebyś nie wypowiadał się za kogoś, jeśli tego kogoś nie
                  zapytałeś o zdanie w tej kwestii.
                  • mieszko.5 wyszło szydło z worka 09.04.10, 12:47
                    Cierpisz na syndrom janczara. Wyjechałeś i teraz plujesz na Polaków.
                    • avgust Re: wyszło szydło z worka 09.04.10, 12:54
                      mieszko.5 napisał:

                      > Cierpisz na syndrom janczara. Wyjechałeś i teraz plujesz na
                      Polaków.
                      ;=)))))) Nie cierpię na żaden syndrom. W ogóle chyba żaden psycholog
                      nie zna takiego syndromu. Ale, jak widać, ty znasz. Cóż,
                      pogratulować.
            • mieszko.5 złym słowem, tak jak nożem, zabiliście... 10.04.10, 16:58
              naszego Pana Prezydenta.
              • kobza16 Re: złym słowem, tak jak nożem, zabiliście... 10.04.10, 23:50
                psychiatryk tobie od dawna się kłania...BETONIE
              • sabinac-0 Re: złym słowem, tak jak nożem, zabiliście... 11.04.10, 05:50
                Rzucasz mocne oskarzenia, ale czy masz dowody?
                • avgust Re: złym słowem, tak jak nożem, zabiliście... 12.04.10, 13:15
                  sabinac-0 napisała:

                  > Rzucasz mocne oskarzenia, ale czy masz dowody?
                  Jeszcze raz powtarzam: fajna z Ciebie laska.
    • lifeisaparadox Brak profesjonalizmu, zaściankowość 09.04.10, 19:38
      Brak profesjonalizmu i obycia. To nam najczęściej zarzucają mieszkańcy
      Europy.
      Pilnujemy swojego, nie mieszamy się do cudzego a co najważniejsze
      nikomu nie pomagamy ani nie staramy się uprzyjemnić życia np.
      klientowi.
      Uważamy że to było by nieeleganckie, być uprzejmym i narzucać swoje
      dobre usposobienie komuś innemu. Wręcz nienormalne. Ot zaściankowość.
      • koala_tralalala Re: Brak profesjonalizmu, zaściankowość 09.04.10, 19:59
        Mnie w tym kontekscie, choc jest nieco poboczny do glownego watku,
        bardzo "bawi" podejscie Polakow do usmiechu.

        NIE usmiechamy sie do siebie. Usmiech - tylko gdy kogos chcemy
        poderwac lub gdy mamy jakis interes. Bezinteresowny usmiech
        jest PODEJRZANY!!!! I absolutnie NIE WOLNO na niego odpowiedziec
        usmiechem. To by byl skandal i obciach!
    • klosowski333 Re: Czy Polacy są głupsi od innych? 09.04.10, 23:20
      Polacy to tacy sami ludzie jak wszyscy inni. Mamy pewne kulturowe i
      mentalnosciowe uwarunkowania, ale sa one oczywiste i zrozumiale dla niemal
      kazdego. Nie jestesmy spoleczenstwem tak mieszczanskim jak Czesi, nie jestesmy
      tak bogaci jak Francuzi, nie jestesmy tak ciemnoskorzy jak Wlosi. Nad czym tu
      sie rozwodzic? Kazdy skutek ma swoja przyczyne.
      Mnie tam nie przeszkadza, ze sie nie usmiechamy, albo ze usmiech traktujemy
      nieco inaczej niz Walijczycy. Wraz ze wzrostem zamoznosci zmieniamy sie
      blyskawicznie i jest to czynnik niebagatelny. Gdyby Hiendrzy zyli w nedzy, w
      komunizmie, pod butem jakiegos oszoloma-despoty dzis byliby zahukani, nieufni i
      wciaz niezbyt zamozni. Oraz z pewnoscia bez porownania mniej otwarci.
      Gdbysmy zyli na poludniu i mieli wiecej slonca, z pewnoscia tez mialo by to
      wplyw na nasze samopoczucie i stosunek do siebie. Nie popelniamy samobojstw na
      taka skale jak zamozni Finowie. Jestesmy bardziej pracowici od Sycylijczykow i
      uczciwsi niz Katalonczycy. Obecnie wydajemy sie mniej prowincjonalni niz Litwini
      i lepiej wyksztalceni w sensie wiedzy ogolnej niz Kalifornijczycy.
      No i wciaz sie zmieniamy, w jakims tam sensie tez integrujemy z innymi narodami
      kontynentu i Unii Europejskiej. Z badan haploidalnych wynika, ze wiele nas laczy
      z Niemcami, a najwiecej z Wegrami. Kulturowo przynalezymy do zachodu, podobnie
      jak zachodnia Ukraina i o wiele bardziej niz zachodnia Bialorus, czego akurat
      zrozumiec nie moge. Jestesmy bardziej przedsiebiorczy od Islandczykow i bardziej
      przebojowi od Dunczykow. Oraz bardziej otwarci przy blizszym poznaniu niz
      powierzchowny od Szkotow. Brakuje troche formy i znajomosci jezykow, ale i to
      sie zmienia w zastraszajacym tempie ;) Przed wojna prawie 90% Norwegow znalo
      tylko jeden jezyk, mimo ogromnych politycznych i kulturowych wplywow Szwecji i
      Danii. Dzis - Norwegia to dzieki zlozom ropy naftowej na morzu polnocnym bogaty
      kraj - byle farmer zna dwa a nawet trzy jezyki obce.

      Smiesza mnie ludzie, ktorzy uzywaja slowa "dulszczyzna" na opisanie zlozonosci
      wlasnego kraju nie rozumiejac, ze tym slowem definiuja samych siebie. I beda tak
      szli przez zycie szydzac z Polski a gdy zobacza na twarzach swoich rozmowcow
      usmiech myslec beda, ze jest to usmiech zrozumienia i aprobaty, gdy tymczasem u
      ludzi po prostu madrzejszych niemal zawsze zetkna sie z usmiechem politowania.

      • kobza16 Re: Czy Polacy są głupsi od innych? 10.04.10, 00:34
        > Smiesza mnie ludzie, ktorzy uzywaja slowa "dulszczyzna" na
        opisanie zlozonosci
        > wlasnego kraju nie rozumiejac, ze tym slowem definiuja samych
        siebie. I beda ta
        > k
        > szli przez zycie szydzac z Polski a gdy zobacza na twarzach swoich
        rozmowcow
        > usmiech myslec beda, ze jest to usmiech zrozumienia i aprobaty,
        gdy tymczasem u
        > ludzi po prostu madrzejszych niemal zawsze zetkna sie z usmiechem
        politowania.
        >

        następny umiejący wyciągać trzeżwe wnioski z postów innych. Zero
        krytycyzmu, tylko ślepe, posłuszne chylenie czoła przetrąconej
        moralności Polaków (dodaje części). Bo do niektórych trzeba naprawde
        łopatologicznie!
        • klosowski333 Re: Czy Polacy są głupsi od innych? 10.04.10, 02:52
          Kobza, nie wiem czy zdajesz sobie sprawe z tego, ze Twoje posty (w kilku
          watkach) o Polakach i Polsce ociekaja skrajnoscia. A ja skrajnosci z natury nie
          lubie. W kazdym watku mowiac w ten sposob o Polakach, mowisz de facto o sobie.
          Widze wyraznie, ze nie jestes tego swiadoma, ale wierz mi, ze odbior Twojej
          wirtualnej postaci po przeczytaniu Twoich bardzo skrajnych wypowiedzi, byc moze
          tez jakos okraszonych emocjami, pozytywny raczej byc nie moze. Czy to w Polsce
          czy w Bulgarii, skrajnosci przyciagaja skrajnych ludzi, umiarkowanych zas odrzucaja.

          Nie probuje Cie przekonywac, bo ludzi skrajnych chyba sie nie da. Oni po prostu
          tak lubia i juz. Sa wrogo nastawieni do wiedzy, a wiec sklonni do upraszczania.
          Upraszczanie to Twoje drugie imie, Kobza.

          Ale ok, masz prawo do swoich pogladow. Mowiac w tak jednoznaczny sposob, ze
          Polacy en masse sa tacy i owacy, mowisz wyraznie - sluchajcie, ja jestem taka i
          owaka. A potem sie dziwisz, ze ludzie chwytaja sie za nosy i opuszczaja
          pomieszczenie przez Ciebie zajmowane.
          Tak, masz racje. Dulszzyzna i prostactwo. Jeszcze nigdy nie mielismy tak
          zbieznych pogladow ;)


          • klosowski333 Re: Czy Polacy są głupsi od innych? 10.04.10, 03:00
            I bardzo bym Cie prosil bys nie mowila nic o mojej moralnosci czy to
            przetraconej czy nie, bo zwyczajnie nic o mnie nie wiesz. Wydaje Ci sie, ze
            wiesz cos o Polakach, ale jak juz chcesz przypisywac WSZYSTKIM Polakom jakies
            cechy czy postawy to zacznij to robic od siebie. Mnie w to nie mieszaj.

            Ja pamietam Polske sprzed 21 lat i widze jak duzo sie zmienilo, wewnetrznie i
            zewnetrznie. Doswiadczenia emigracyjne pozwalaja mi z pewnym dystansem moj kraj
            oceniac. Jest to ocena jak zawze bardzo zlozona, w kompletnej opozycji do Twoich
            ocen upraszczajacych, poslugujacych sie steretypami i schematami myslowymi.

            Ja w Polsce mialem szczescie zyc w duzym miescie, obracac sie w srodowisku ludzi
            wyksztalconych, rozwijajacych sie i otwartych. Nie uwazam ich za wyjatki
            potwierdzajace regule, bo oni tez sa Polakami. Mam swiadomosc, ze sa tez inne
            srodowiska, czesto glosniejsze, momentami bardziej manifestujace swoje
            istnienie, ale nie param sie komunistycznym mysleniem probujac wszystkich
            unifikowac i lepic w swojej wyobrazni na jedna modle, nadajac im mundurki,
            numerki i standardowe rysy twarzy.

            Polska jest tak samo roznorodna jak jej 38 milionow mieszkancow. Ja jestem inny
            niz Ty, Kobza, a mimo to uwazam, ze zarowno Ty jak i ja jestesmy Polską,
            gdziekolwiek by nas nie ponioslo. Wiedzac, ze jestesmy rozni, nie generalizuje.
            • avgust klossowski, 12.04.10, 13:29
              Sprawa jest naprawdę poważna, a wydaje mi się, że zupełnie nie
              zdajesz sobie sprawy, o czym mówimy. We współczesnym świecie wiele
              jest odmian kulturowych i osobowych. Nikt tego tu nie neguje.
              Wszelako, jeśli mówimy o prymitywizmie, to mamy na uwadze poczucie
              sprawiedliwości, czyli to, co na zewnątrz uwidacznia się w sposobie
              oceniania innych. Polak, który jest prymitywny, uzależniony MUSI być
              od TABU magicznego. Przykładowo, jeśli chciałeś utrudniać życie
              userce witch (wiedźma), bezpardonowo ją słownie atakowałeś. Szukałeś
              u niej czegoś, co można by było ośmieszyć i poniżyć, a jeśli coś
              takiego udało ci się znależć, cieszyłeś się. I to jest właśnie
              prymitywne.
      • kobza16 Re: Czy Polacy są głupsi od innych? 11.04.10, 20:51
        no tak, uśmiech politowania-to także częsty wyraz twarzy polskich
        dizkusów. Mordy nie usmiechną, a jak już to z zaciśniętymi
        szczenami. Przeciętny Polak lubi szydzić, drwić, dogryzać w takiej
        skali w jakiej to nie występuje na Zachodzie. A ty sie tym
        podniecasz:)-usmiech politowania

        Co do dulszczyzny, to prosze, nie uzywaj określen, ktorych nie
        rozumiesz.

        Smiesza mnie ludzie, ktorzy uzywaja slowa "dulszczyzna" na opisanie
        zlozonosci
        > wlasnego kraju nie rozumiejac, ze tym slowem definiuja samych
        siebie. I beda ta
        > k
        > szli przez zycie szydzac z Polski

        aha, czyli twoja kulawa logika nakazuje ci gloryfikować kraj w
        ktorym zyjesz, gdyż to określa także twoją osobe? Słodz sobie
        człowieku ile możesz, ale faktów nie zmienisz - no chyba, że
        naczytałeś sie bzdur w stylu New Age - i wierzysz, że pozytywne
        myślenie zmieni twoją rzeczywistość hehehe.
        • klosowski333 Re: Czy Polacy są głupsi od innych? 11.04.10, 21:31
          Po pierwsze, mylisz sie. Skad wiesz, ze zyje w Polsce, albo ze nie zyje gdzies
          indziej? Po drugie nie gloryfikuje swojego kraju czy matki, ale nie pluje na
          swoj kraj czy matke, to jest kwestia kultury osobistej oraz pewnej wrazliwosci
          oraz formy. Po prostu tak sie nie robi i juz. Po trzecie nie generalizuje.

          Z tego co czytam wydajesz sie byc osoba bardzo prostaczkowata, a ja nie
          przepadam za prostakami, szczerze mowiac. Moim zdaniem przyzwoici ludzie nader
          rzadko mowia w towarzystwie zle o wlasnej matce, nawet jezeli nie uwazaja jej za
          ideał. Moim zdaniem ludzie, ktorzy zle mowia o wlasnej Ojczyznie i jednoczesnie
          bardzo denerwuja sie gdy sie o niej cos dobrego, pozytywnego powie, sa swoista
          skrajnoscia, a jednoczesnie pewnym marginesem spolecznym kompletnie pozbawionym
          taktu, klasy, poziomu. Wydaje mi sie, ze prostakow mozna posadzac o dulszczyzne,
          stad moje przypuszczenie, ze Ty tego okreslenia tak czesto uzywasz, poniewaz
          sama czesto bylas nim, nie bez powodu, opisywana. I tyle.
          • sabinac-0 Re: Czy Polacy są głupsi od innych? 11.04.10, 22:36
            Negatywna opinia, krytyka czy sceptycyzm to nie to samo co "opluwanie". Naprawde.
            Warto czasem liczyc sie ze slowami.

            Nawiasem mowiac, Klosowski, tym ciaglym puszeniem sie swoja rzekoma
            "szlacheckoscia" i wyzywaniem kazdego oponenta od debili, prostakow, marginesu,
            zdrajcow i co tam jeszcze (repertuar inwektyw masz imponujacy, przyznaje)
            przypominasz niesmiertelna kwoke z wierszyka Brzechwy, co to chciala inne
            zwierzatka za pomoca chamskich wyzwisk grzecznosci uczyc.

            Skoro juz sie kreujesz na high society, zachowuj sie jak ksiaze, nie jak parobek.
            • klosowski333 Re: Czy Polacy są głupsi od innych? 12.04.10, 05:31
              Przyznaje, Sabinac, ze mozna mi co nieco zarzucic, nie jestem bez skazy, jestem
              tylko czlowiekiem. Ale wole byc wylgarny i agresywny slownie niz obludny i
              zaklamany tak jak Ty. Nie obraz sie, ale taki kreujesz wlasnie swoj wizerunek na
              tym forum. Ja nie lubie rasistow, a Ty kims takim jestes w sposob niebywalem
              paradoksalny, wszak zadeklarowalas, ze masz ciemnoskorego meza. Krytykujesz
              rasizm, ale mentalnie niczym sie od rasistow nie roznisz, pod wzgledem sposobu
              myslenia, podchodzenia do wspolnot rozmaitych. W Twoim postepowaniu jest cos
              gleboko wypaczonego, ale Ty raczej tego sobie uswiadomic jeszcze nie potrafisz.
              Twierdzisz, ze pochodzisz z rodziny patologicznej, w ktorej Twojego meza nie
              zaakceptowano, ale to nie znaczy, ze wszyscy w Polsce sa tacy jak Twoja rodzina.

              Negaywna wywazona opinia, konstruktywna krytyka czy scepyzyzm to nie to samo co
              dziwna nerwowosc gdy COKOLWIEK dobrego sie powie o wlasnej matce lub wlasnym
              kraju. Irytacja, rozdraznienie, odruchowa niechec by przyjac pozytywne slowa o
              wlasnej matce sa moim zdaniem skrajnoscia. I taka skrajnosc reprezentuje wlasnie
              Kobza, zreszta robila to juz w paru innych watkach.

              Dla mnie skupianie sie na negatywnych aspektach funkcjonowania danych wspolnot,
              a zwlaszcza wlasnej jest przejawem zlozonych emocjonalnych, psychologicznych
              czynnikow takich jak kompleksy, czy niedoswartosciowanie. W moim pojeciu nie
              jest to postawa typowa dla osob po prostu madrzejszych, zdolnych do spojrzenia
              na wlasna rzeczywistosc z wiekszym dystansem, odrzucajacych uproszczenia i
              ciagoty do mitologizowania pewnych wspolnot, w tym wlasnej. Kobza, ona
              oczywiscie o tym nie wie, na tym forum ciagle probuje podswiadomie ludziom
              wmowic, ze Polacy sa WYJATKOWI, ze nie sa zwyklymi ludzmi, jak przedstawiciele
              wszystkich innych narodow, ze WYRAZNIE sie wyrozniaja en masse. Posrednio i
              wciaz podswiadomie Kobza, jako jedna z przedstawicielek narodu polskiego probuje
              powiedziec, ze wyjatkowa jest ona sama. Szkoda tylko, ze w tym celu posluguje
              sie takimi glupowatymi stereotypami z gatunku "anty". To niezmiennie jest
              kompromitujace, niestety. Dulszczyzna z niej wychodzi straszliwie, a szkoda, bo
              ja np lubie kobiety-damy, ktorych w moim narodzie wbrew pozorom nie brakuje.
              Kobza niestety do takich pań sie nie zalicza, podobnie jak i Ty, Sabinca, ze
              swoim falszem, obluda i kryptorasizmem.

              • klosowski333 Re: Czy Polacy są głupsi od innych? 12.04.10, 05:53
                Ciesze sie, przy okazji, ze po zadeklarowaniu, ze bedziesz ignorowac moje posty,
                nie robisz tego. Tutaj polemizujemy z pogladami przede wszystkim. Swoja droga
                owe zlamanie wlasnej obietnicy potwierdza moje przypuszczenia, ze jestes osoba z
                gatunku falszywych, ktore co innego deklaruja werbalnie, a co innego pozniej
                czynia i w gruncie rzeczy mysla.
                Po tym jak w innym watku scharakteryzowalas Polakow, w podobny duchu jak to
                ciagle robi Kobza i analogicznie jak inni charakteryzuja czasem Zydow, Murzynow,
                Ukraincow, Arabow, Baskow, Irlandczykow czy Hindusow zrozumialem ile
                wiarygodnosci i autentycznosci jest w Twoim oburzaniu sie na rasistow.

                Wowczas powiedzialas mi, wyraznie obruszona trafnoscia mojej krytycznej uwagi
                pod Twoim adresem, ze wiecej polemizowac ze mna nie bedziesz, bo nie widzisz
                sensu. Ale jak widzisz, jestes Sabinac, jestes soba i raczej tego nie zmienisz.

                • avgust Re: Czy Polacy są głupsi od innych? 12.04.10, 13:39
                  A ja wolę być obłudny i zakłamany, i nie obrażać nikogo. A wiesz
                  dlaczego? A dlatego, że jeśli nawet ktoś wydaje mi się 'be' na
                  początku, to bliższe poznanie może to zmienić. Dobro udawane z
                  czasem może się zmienić w prawdziwe. I dlatego, że zawsze daję
                  szansę drugiemu człowiekowi, na to, bym go polubił. A ty swoim
                  sposobem bycia zrażasz ludzi do siebie, potwierdzając, że
                  przynajmniej niektórzy Polacy jednak prymitywni są.
                • kobza16 Re: Czy Polacy są głupsi od innych? 12.04.10, 18:32
                  klosowski333 hehehehe rządzisz chłopie!!!

                  jak już czytasz, to proszę czytaj ze zrozumieniem i dopiero
                  wtedy "zabieraj głos". Wczytuj się w tekst zamiast oskarżać z góry o
                  rasizm. Mamy człowieku 21 wiek - wyrośnij w końcu z tych dziecięcych
                  sukieneczek...
                  • klosowski333 Re: Czy Polacy są głupsi od innych? 12.04.10, 19:50
                    Kobza, Ty i Witch jestescie jedyne w swoim rodzaju. Inteligencja nie grzeszycie,
                    ale onomatopejami zawsze Wasze posty ociekaja. Z Twoich tekstow jasno wynika, ze
                    do Polakow (czyli rowniez posrednio do samej siebie) masz stosunek pogardliwy.
                    Bardzo irytuja Cie wszelkie teksty, w ktorych Polakow sie chwali, natomiast
                    bardzo chetnie miotasz w ich strone kamienie, sugerujac, ze Polacy to podludzie,
                    ubermenschen, ktorzy we wspolczesnej Europie nie maja racji bytu. Sama sie
                    osmieszasz na forum, a potem masz do innych pretensje, ze sie z Ciebie nabijaja.
                    Nie sadzisz, ze to troche osobliwe?
                    Ja rozumiem, ze dulszczyzna, jak sama to okreslilas, z Ciebie wylazi, tego sie
                    ukryc nie da, ale mozesz tez wysilic sie na logiczne, racjonalne myslenie i
                    przeanalizowanie tego co sama tutaj piszesz.
                    Przeciez to nie moja wina, ze takie glupoty wygadujesz, czemu masz do mnie o to
                    pretensje?

                    • kobza16 Re: Czy Polacy są głupsi od innych? 12.04.10, 23:46
                      klosowski333 nie podniecaj się tak. Zachowujesz się jak typowy
                      bachor, który wierzga nóżkami, jeśli coś mu nie pasuje i nie daj
                      bozio, ktoś obnaży jego ułomność.

                      Nie odwracaj kota ogonem, bo jesteś żałośny.

                      > Bardzo irytuja Cie wszelkie teksty, w ktorych Polakow sie chwali

                      Chwalenie dla samego chwalenia jest beznadziejne, gdyby za tym
                      chwaleniem szły konkrety to sprawa wyglądałaby inaczej. Nie wiedzę
                      najmniejszego powodu, abym miałam się dołączać do tego cyrku.

                      >natomiast
                      > bardzo chetnie miotasz w ich strone kamienie, sugerujac, ze Polacy
                      to podludzie
                      > ,
                      > ubermenschen, ktorzy we wspolczesnej Europie nie maja racji bytu.

                      Taaa, za chwili napiszesz, że żądam unicestwienia Polaków;)
                      Znajdz mi kaczuszko choć jeden cytat, gdzie użyłam
                      słowa "podludzie".
                      A co do racji bytu mieszkańców naszego kraju we współczesnej
                      Europie, to Polska leży w Europie of course (nawet w tej środkowej),
                      ale kaczuszko cywilizacyjnie, to nie w tej części co myślisz...

                      Sama sie
                      > osmieszasz na forum, a potem masz do innych pretensje, ze sie z
                      Ciebie nabijaja

                      oj straszne mam pretensje, normalnie spać po nocach nie mogę:)


                      Ja rozumiem, ze dulszczyzna, jak sama to okreslilas, z Ciebie
                      wylazi, tego sie
                      > ukryc nie da, ale mozesz tez wysilic sie na logiczne, racjonalne
                      myslenie i
                      > przeanalizowanie tego co sama tutaj piszesz.

                      ok, ale najpierw ty przeanalizuj. Bo co jak co, ale racjonalista
                      wyłazi z ciebie każdym otworem ciała.
                      Powtarzam do znudzenia-sprawdz pojęcia dulszczyzna zanim zaczniesz
                      go używać. Często buraki mają taką maniere, używają wyszukanych
                      słow, celowo gmatwają język, aby nadać swojemu bełkotowi jakiś
                      wymiar autentyczności.

                      Nie kreuj się na inteligentniejszego niż jesteś, bo to ani śmieszne,
                      ani interesujące. Wczytuj się w to, co ktoś pisze i nie dorabiaj
                      sobie drugiego dna tam, gdzie go nie ma.

                      Twoja bezradność jest dla mnie przytłaczająca. Ciskając oskarżeniami
                      na oślep, obrażasz ludzi nieadekwatnie do sytuacji - najbardziej
                      boli Cie, że głośno mówię, że Polacy w większości to dzicz. Dlaczego
                      masz do mnie o ten FAKT przetensje?
                      ;)
                      • klosowski333 Re: Czy Polacy są głupsi od innych? 13.04.10, 03:57
                        Kobza, jak mowilem, inteligencja nie blyszczysz, co potwierdzasz w kazdym swoim
                        wpisie. Uzywasz slow typu "dulszczyzna" a potem jestes zla, ze wymierza sie ich
                        ostrze przeciwko Tobie. Teraz dodajesz kolejny epitet "buractwo", ktore przeciez
                        definiuje Ciebie w sposob dokumentny. Zabawne jest to, ze w zasadzie innych
                        oskarzasz o cechy i postawy, ktore sa przede wszystkim Twoim udzialem. Jestes
                        prostaczkowata kobita ze wsi o niemal prymitywnym swiatopogladzie, ale czynias
                        swoja lepperiade nie czujesz, ze po prostu sama zatruwasz powietrze.

                        Ja wiem, ze poslugujesz sie stereotypami, jak kazdy debil masz sklonnosc do
                        upraszczania i uogolniania, i ze wynika to z tego, ze w realu, ze wzgledu na
                        swoje oczywiste ograniczenia intelektualne, zapewne jestes posmiewiskiem, wiec
                        probujesz sie jakos dowartosciowywac kosztem innych. Te mechanizmy sa w zasadzie
                        stale, osobiscie nie znam madrych ludzi, ktorzy zywili by sie negatywnymi
                        rasistowskim, ksenofobicznymi stereotypami w swoich opiniach na temat jakichs
                        grup etnicznych, narodowych czy wspolnot panstwowych. Ty w dodatku robisz wobec
                        narodu, z ktorego sama sie wywodzisz.

                        Jestes, Kobza, po prostu smieszna i jak mowilem wczesniej - bedziesz szla przez
                        zycie z jednej strony probujac odrzucic od siebie ten fakt poprzez
                        dowartosciowywanie sie i twierdzenie, ze dulszczyzna, prostactwem, buractwem
                        cechuje sie inni, ale absolutnie nie Ty, a z drugiej strony bedziesz coraz
                        bardziej pograzac sie w swojej frustracji. Nie jest wykluczone, ze na starosc,
                        majac tak skrajne poglady, wyladujesz w jakims srodowisku analogicznym do
                        dzisiejszego radiomaryjnego. W kazdym razie poziom intelektualny, swiatopoglad
                        obecny predystynuja Cie do tego.

                        Ale skoro tak Ci bedzie latwiej, tak latwiej Tobie ogarniac swiat, poprzez
                        prymitywne uproszczenia, to okay, zycze spokoju i wiecznego odganiania refleksji
                        nt tego jakim Ty naprawde czlowiekiem jestes.
                        • kobza16 Re: Czy Polacy są głupsi od innych? 13.04.10, 17:34
                          jakie prymitywne uproszczenia? a czy to moja wina, że Polska
                          funkcjonuje w zasadzie jak republica bananowa?

                          :)))) i nie podniecaj się tam-złość piękności szkodzi!
                          • klosowski333 Re: Czy Polacy są głupsi od innych? 13.04.10, 20:37
                            Tak uwazasz? Czy to wlasnie Twoj poziom wiedzy i inteligencji sklania Cie do
                            sformulowania wniosku, ze Polska postrzegana jest w Europie jako odpowiednik
                            republiki bananowej?

                            I niech mi ktos powie, ze Kobza jest racjonalnie myslaca pania, umiarkowana,
                            wywazona, ktorej daleko do radykalizmu swiatopogladowego.

                            Kobza, sama sie osmieszasz, ja chyba jedyne co moge robic to podbijac dyskusje,
                            bys Ty sie dalej pograzala coraz glupszymi wypowiedziami. Podobnie bylo z Witch.
                            Choc tez wyraznie niedomagala intelektualnie, to do pewnego momentu starala sie
                            sprawiac wrazenie osoby spokojnej, panujacej nad emocjami, nie dajacej sie
                            sprowokowac. Ale w koncu pękla i zaszczycila nas watkiem o spiskowych teoriach.
                            Ty tutaj tez powoli sie rozkrecasz, Kobza, co niewatpliwie cieszy.


                            • kobza16 Re: Czy Polacy są głupsi od innych? 13.04.10, 23:26
                              Tak uwazasz?
                              Myślisz, ze tu chodzi o mnie i o to co ja uważam?

                              Czy to wlasnie Twoj poziom wiedzy i inteligencji sklania Cie do
                              > sformulowania wniosku, ze Polska postrzegana jest w Europie jako
                              odpowiednik
                              > republiki bananowej?

                              TAK!!! Wiedzę czerpię z zwnątrz (w przeciwieństwie do ciebie!!!)

                              Nie ukrywam-jest to dość radykalne i przykre słyszeć, że Polacy w
                              większości to dzicz, no ale fakty chcesz zmieniać? Patrząc choćby na
                              twoją reakcje, jest to mało prawdopodobne, ze mentalnie wskoczymy na
                              poziom krajów rozwiniętych! Faktom nie zaprzeczysz, ale oczywiście
                              po ludziach psy wieszać możesz:)

                              > Kobza, sama sie osmieszasz, ja chyba jedyne co moge robic to
                              podbijac dyskusje,
                              > bys Ty sie dalej pograzala coraz glupszymi wypowiedziami

                              to tylko forum klossowski333, uspokój się.
                              A tak swoją drogą, to jak ty niby podbijasz tą dyskusję inaczej niż
                              obrażając mnie na lewo i prawo? Merytorycznie leżysz człowieku -
                              żadnych konkretów od ciebie nie słyszałam.
                              Wierzgasz nóżkami, ale podejrzewam, że nawet nie wiesz dlaczego.

                              A ty rozumiem - domagasz intelektualnie. zapamiętaj to, chamy nie
                              domagają intelektualnie:)
                              • klosowski333 Re: Czy Polacy są głupsi od innych? 14.04.10, 06:02
                                Kobza, ja zawsze mialem slabosc do osob ewidentnie intelektualnie grubo ponizej
                                przecietnej. Twoj powyzszy post jest kolejnym z serii Ciebie definiujacych.

                                I co zabawne - Ty zupelnie nie zdajesz sobie z tego sprawy. Tak mi sie
                                przynajmniej wydaje. Brniesz w coraz to glupsze wystapienia niczym Witch jakby
                                masochistyznie. Co ja moge poradzic? Nie musze Cie juz nawet obrazac, bo
                                najlepiej to Ty sie obrazasz sama.

                                Fakty, Kobza, to slowo dla ludzich takich jak Ty abstrakcyjne. Majac z pewnoscia
                                mala wiedze nie jestes w stanie ogarnac zlozonosci faktow, ktore przeciez zawsze
                                stanowia zlozonosc. Jak to wytlumaczyc czlowiekowi prostemu, ktory ma sklonnosc
                                do upraszczania tej zlozonosci w sposob skrajny, prykrojony do wlasnych
                                mozliwosci poznawczych, percepcyjnych.

                                Przypomina mi sie w tym momencie Andrzej Lepper, z ktorym Twoje posty sie
                                kojarza, Andrzej Lepper, ktory pouczal Balcerowicza i twierdzil, ze na ekonomii
                                zna sie od niego lepiej. Tak jest tez z Twoimi "faktami" opartymi na Twojej
                                szczegolnej wiedzy, szczegolnej bo tak straszliwie ograniczonej.

                                Sadzac ze sposobu myslenia chyba mam prawo przypuszczac, ze masz wyksztalcenie
                                podstawowe albo zawodowe. Domyslam sie tez, ze jestes osoba z ajkichs tam
                                osobistych powodow sfrustrowana. Ale wierz mi, ze kazdy ma problemy, wszyscy
                                borykamy sie z jakimis sprawami, z ktorymi nie umiemy sobie poradzic do konca, a
                                mimo to wiekszosc ludzi, Droga Kobzo, nie stacza sie na margines, nie uciekaj w
                                ekstremizmy swiatopogladowe i w tak niebywale skrajne uproszczenia jak te Twoje.

                                Nie wiem czy sie nad Toba litowac. Zycie pewnie Cie nie rozpieszcza, a ja nie
                                chce dodawac Tobie przykrosci. Ciesze sie, ze rozumiesz, ze to tylko forum.

                                Pozdrawiam

                                • klosowski333 Re: Czy Polacy są głupsi od innych? 14.04.10, 06:09
                                  Kobzo, nie wiem ile masz lat, ale obawiam sie, ze na emigracji spedzilem wiecej
                                  lat niz Ty. Nie chce prostowac kazdej Twojej wypowiedzi, bo wiem skadinad, ze
                                  ludzie o takim poziomie intelektualnym nader czesto sie mylą, czesciej od
                                  innych, wiec ciagle ich poprawianie byloby czynnoscia bardzo jalowa.
                                  Nie wchodze tez z Toba w bezposrednia polemike, tak jak sie nie wchodzi w taka
                                  polemike z Kononowiczem. To niepotrzebne, zbedne i nieskuteczne. Bedziesz zyc
                                  dalej w swoim malowanym na czarno-bialo swiecie, bo tak Ci jest latwiej, dzieki
                                  temu wydaje Ci sie, ze swiat jakkolwiek rozumiesz. A gdy ktos niesmialo
                                  zasugeruje Ci, ze istnieja tez inne odcienie barw, to bedziesz reagowala
                                  irytacja. Moja rada: wycisz sie troche i naucz sie pokory. Masz swoje
                                  ograniczenia i staraj sie je zrozumiec, pogodzic sie z nimi, bo kazda taka
                                  sytuacje, gdy ktos bedzie Ci wskazywal palcem cos co jest poza Twoim zasiegiem
                                  widocznosci, poza Twoim waskim horyzontem, bedzie wywolywac w Tobie nerwowosc.
                                  Wez sie w garsc, Kobza.
                                  • avgust Klos, czemu ty jesteś taki dziwaczny? 14.04.10, 11:09
                                    I nie potrafisz normalnie rozmawiać. Przecież nie trzeba być
                                    geniuszem, by zobaczyć, że to ty jesteś tym niedobrym panem, który
                                    uwielbia obelżywe stwierdzenia pod czyimś adresem. Kobza od wielu
                                    wpisów próbuje ci coś wyjaśnić, a ty nadal swoje. Nadal
                                    bezskutecznie wierzy, że coś zrozumiesz, ale to chyba jest jej
                                    jedyny błąd.
                                    • avgust Re: Klos, czemu ty jesteś taki dziwaczny? 14.04.10, 13:17
                                      Problem polega na tym, że ty dobrze wiesz, o co chodzi i po prostu
                                      dobrze ci z tym. Jak większość nieświadomych Polaków w kraju,
                                      łudzisz się, że można coś zmienić, omijając postawioną w ten sposób
                                      diagnozę. Muszę cię rozczarować, nie można niczego zmienić, jeśli
                                      kultura polska z jej systemem ocen wartościujących się nie zmieni,
                                      to żadne pozytywne myślenie, nic kompletnie, nie zdoła zmienić
                                      wypracowanego przez wieki losu Polski. Jeśli natomiast Polacy
                                      przerzucą swoje kompleksy na resztę świata, cóż, wtedy owa
                                      przysłowiowa klątwa dotknie resztę świata wraz z Polską. I... jakie
                                      to polskie: zaszkodzić bliźniemu, nawet jeśli samemu sobie się nie
                                      pomoże.
                                      • klosowski333 Re: Klos, czemu ty jesteś taki dziwaczny? 14.04.10, 13:59
                                        Bardzo chetnie, Auguscie, odpowiedzialbym wyczerpujaco na te dwa Twoje posty,
                                        ale niestety nic nie zrozumialem.

                                        • avgust Re: Klos, czemu ty jesteś taki dziwaczny? 14.04.10, 14:12
                                          klosowski333 napisał:

                                          > Bardzo chetnie, Auguscie, odpowiedzialbym wyczerpujaco na te dwa
                                          Twoje posty,
                                          > ale niestety nic nie zrozumialem.
                                          >
                                          Absolutnie niczego?
                                          • kobza16 Re: Klos, czemu ty jesteś taki dziwaczny? 14.04.10, 21:46
                                            klosowski, jesteś 100% BETON!!! i po cholere się włączasz do
                                            dyskusji jeśli nic nie masz do dodania i nic nie kumasz? Facet,
                                            wyjdz z intelektualnego rynsztoku wkoncu. Uppsss, zapomniałam-tacy
                                            jak ty nigdy się nie zmienią. Byłes betonem, jesteś i będziesz
                                            betonem!

                                            jedyne co, to potrafisz gnoić innych, traktowac jak ścierwa. Strach
                                            pomyśleć jaki jestes prywatnie. Małostkowy, prymitywny burak,
                                            apogeum wszystkich cech polskiego prymitywa, który swieżo wyszedł z
                                            pola.

                                            Zasob twoich wyzwisk jest wręcz imponujący, pewnie na codzien często
                                            do nich sięgasz. Kto najwiecej obrywa? Twoi bliscy? moze dzieci? bo
                                            są słabe i podległe. Mam tylko nadzieje człowieku, ze jednak nie
                                            masz dzieci. Ze zwichniętej psychiki nic dobrego nie wyjdzie. Jak
                                            dla mnie, jestes stracony-zbyt duzo w tobie jadu i nienawiści, no i
                                            oczywiście, zadnych konkretów się nie doczekałam (ani jednego
                                            malutkiego przykładziku nie napisałeś, tylko stek wyzwisk).

                                            No nie ma jak buraku z pola, klase pokazałeś ze hej:)
                                            Krzyz na droge i spierdalaj stad!
                                            • klosowski333 Re: Klos, czemu ty jesteś taki dziwaczny? 15.04.10, 08:07
                                              Droga Kobzo, nieco juz wyprowadzona z rownowagi.
                                              Buractwo i wiesniactwo to raczej cecha bardziej Ciebie charakteryzujaca. Bardzo
                                              bym Cie tez prosil, bys nie miala do mnie pretensji o wlasne ulomnosci. To nie
                                              moja wina, ze poslugujesz sie stereotypami, debilnymi uproszczeniami i ze w
                                              czambul i en masse potepiasz spoleczenstwo polskie jakby bylo plaskim szablonem
                                              wycietym z kartonu.
                                              To Ty sie osmieszasz, wiec mnie ze swoimi kompromitujacymi wpisami nie mieszaj,
                                              bardzo Cie o to prosze. Ja przeciez takich pogladow nie mam, tak jak zdecydowana
                                              wiekszosc ludzi wyksztalconych, w zwiazku z tym nie moge brac odpowiedzialnosci
                                              za Twoj skrajny, rasistowski swiatopoglad.
                                              A to, ze ilekroc masz okazje plujesz jak wlasna matke, to naprawde moze wydawac
                                              sie oburzajace i wiesz mi, ze wylacznie o Tobie swiadczy, o nikim innym.
                                              Wnioski, ktore wyciafasz, w tym wypadku na moj temat, zawsze sa bledne, bo jak
                                              mowilem, ludzie o takim potencjale intelektualnym myla sie czesciej od ludzi
                                              przecietnych. Mylisz sie, bo wychodzic z mylnych zalozen, a mulne zalozenia u
                                              Ciebie czesto ida w parze z brakiem wiedzy. Nie wiedzac, dopowiadasz sobie,
                                              niekiedy konfabulujesz, no i potem wychodza takie brednie.

                                              Takie wiec w kazdym aspekcie jestes postacia nieco odrazajaca moralnie i
                                              intelektualnie, ale patrze na Ciebie przede wszystkim jako na zjawisko
                                              wirtualne, z realu, przyznaje, Ciebie nie znam. Z drugiej strony nawet na
                                              plaszczyznie wirtualnej nie powinno sie znizac do wypowiedzi pokrewnych Twoim,
                                              do wypowiedzi np o charakterze rasistowskim, antysemickim, faszystowskim czy
                                              neonazistowskim. Wierz mi, ze Polacy nie sa ubermenschen, ale czy w to
                                              uwierzysz? Skoro jedna uwazasz ich za podludzi, to za kogo uwazasz sama siebie,
                                              wszak chyba tez z tego narodu sie wywodzisz.

                                              Sama widzisz, Droga Kobzo, jak jest z Toba i mysle, ze moze to byc czas na
                                              zastanowienie sie nad trescia tego co do tej pory na tym forum o narodzie
                                              polskim napisalas.

                                              • p0etka Re: Klos, czemu ty jesteś taki dziwaczny? 15.04.10, 10:44
                                                klosowski333 napisał:

                                                > Droga Kobzo, nieco juz wyprowadzona z rownowagi.
                                                > Buractwo i wiesniactwo to raczej cecha bardziej Ciebie
                                                charakteryzujaca.

                                                A gdzie ty widzisz, ze Ona jest wyprowadzona z równowagi, jej tekst
                                                jest bardzo logiczny i jasny. Czy sam jesteś pomiarem "tempertury"
                                                na forum? A może projektujesz swoje własne odczucia na innych?
                                                Krytykujesz "buractwo", a nawet zarzucasz "wieśniactwo", jako słowo
                                                mające moc niby wytykania rozmówcy, ale sam w tym wszystkim
                                                posługujesz się metodami prostaka i zwykłego chama, któremu brak

                                                zarówno wiedzy,ogłady, doświadczenia, argumentów, za to ma
                                                słownictwo urozmaicone niewybrednymi inwektywami.
                                                "Ranisz" innych, tym czym sam zostałeś zraniony i akurat, takie a
                                                nie inne formy, których używasz, są dla ciebie samego przykre, przez
                                                co sam sie negliżujesz.

                                                I jeszcze jedna rzecz, która wręcz kole w oczy, to te przekręcanie
                                                rzeczywistości i prawdy, na swoją korzyść. Takie kłamanie ludziom w
                                                oczy, świadczy o bardzo niskich moralach, a nawet ich braku.
                                                Brak ci dystansu do swojej osoby, za to agresji masz pod dostatkiem.
                                                Moze to sprawa temperamentu, a moze zaburzenia narcystycznego, jakby
                                                tam nie było, to idź facet i lecz się, zanim cie zamkną w kaftan
                                                bezpieczeństwa.

                                                • klosowski333 Re: Klos, czemu ty jesteś taki dziwaczny? 15.04.10, 11:11
                                                  Ja tutaj nikogo nie ranie, Poletko, to tylko forum, i trzeba miec dystans do
                                                  tego co sie tu czyta na swoj temat, wszak autorami tych opinii sa ludzie, ktorzy
                                                  nas/mnie/Ciebie/jej na oczy nie widzieli.

                                                  Nie wiem co to znaczy "o bardzo niskich moralach", ale chyba intuicyjnie
                                                  wyczuwam znaczenie tego dziwnego okreslenia. Otoz w kwestiach moralnych sprawa
                                                  jest jasna - nie jestem rasista, nie pluje na swoja matke, nie obgaduje jej
                                                  publicznie, podobnie nie pluje na swoja Ojczyzne, krytykuje ja ile wlezie, ale w
                                                  sposob racjonalny, a nie na zasadzie tych wg Ciebie logicznych argumentow Kobzy,
                                                  ze Polacy to dzicz i juz. Jezeli to maja byc logiczne i racjonalne argumenty, to
                                                  chyba cos tu jest nie hallo, bo w moim srodowisku ceni sie logike i racjonalizm
                                                  pojmowany kompletnie inaczej. Przede wszystkim dyskwalifikujace jest stosowanie
                                                  tego rodzaju uproszczen, uogolnien i kwantyfikatorow. Tepie poglady takich
                                                  idiotow jak Witch i Kobza, bo na forach netowych z reguly sa one
                                                  nadreprezentowane, i chyba dobrze jest w koncu sie im przeciwstawiac.

                                                  Jestem tu na forum agresywny, bo lubie i tyle. Poza tym wobec postaw wysoce
                                                  niemoralnych i w zasadzie szumowinowatych przyjmuje postawe wrogą albo
                                                  pogardliwa. Uwazam, ze zlo wynika przede wszystkim z glupoty. Skoro Kobza,
                                                  podobnie jak i Witch, w sposob ewidentny sa mniej inteligentne od wiekszosci
                                                  ludzi, to nie dziwne, ze generuja takie w swej istocie zwyrodniale wypowiedzi,
                                                  swiadczace o zwyrodnialych moralnie pogladach.

                                                  W przypadku Kobzy zastosowalem subtelna metode kierowania pod jej adresem
                                                  inwektyw wczesniej uzywanych przez nia sama na opisanie swoich interlokutorow w
                                                  innych watkach a przede wszystkim calego narodu polskiego. Ona nazywa Polakow
                                                  (jako ogol) dzicza, narodem prymitywnym, podludzmi, motlochem, cholota,
                                                  prostakami, burakami, wiesniakami. Uderzajace jest to, ze te okreslenia w
                                                  wiekszosci wlasnie do niej pasuja. Z jednej strony mozna sie z tego naigrywac,
                                                  Kobze parodiowac, wysmiewac sie z niej, ale z drugiej strony mozna tez ja
                                                  agresywnie podszczypywac w celach czysto rozrywkowych by podtrzymywac
                                                  "dyskusje", prowokujac ja do kolejnych kretynskich uogolniajacych pogardliwych
                                                  wypowiedzi na temat narodu polskiego.

                                                  • avgust Dobra, koniec już czegoś, z czego nic nie wynika. 15.04.10, 11:52
                                                    Drogi przyjacielu, bardzo Cię proszę, ustąp w tej sprawie, bo nie
                                                    masz racji. Pytaj, zastanawiaj się, szukaj. Twoje słowo nic już
                                                    nowego nie wniesie do tej dyskusji, jeśli masz zamiar koniecznie
                                                    postawić na swoim. Pokaż, że stać Cię na samokrytyczną postawę.
                                                    Jeśli nie wiesz sam dla siebie, czy masz rację, czy nie, najpierw
                                                    dowiedz się o co chodzi Twoim rozmówcom, a dopiero później oceń, na
                                                    ile słuszny jest Twój pogląd. Tylko o to nam tutaj chodzi.
                                                  • klosowski333 Re: Dobra, koniec już czegoś, z czego nic nie wyn 15.04.10, 12:51
                                                    Zaraz, chlopcze, kto nie ma racji? Czy Ty w ogole rozumiesz o czym my tu
                                                    rozmawiamy? Poza glupota Kobzy mamy tez w temacie jej zwyrodniale poglady.

                                                    Chyba nie chcesz mi powiedziec, ze Hitler i Stalin mieli racje. Musisz,
                                                    chlopcze, wiedziec, ze ludzie maja rozne poglady i okay, ale sa granice, ktorych
                                                    przekraczac nie mozna.

                                                    W zwiazku z tym jestem przekonany, ze przy calym pluralizmie swiatopogladowym ja
                                                    w tej dyskusji mam prawo przyznawac sobie racje. A to dlatego, ze moim zdaniem
                                                    racji nie maja

                                                    faszysci
                                                    nazisci
                                                    komunisci (stalinowscy)
                                                    antysemici
                                                    i inne tego rodzaju szumowiny.

                                                    Zatem, chlopcze, jezeli nie masz nic przekonuwujacego do powiedzenia w temacie
                                                    to nie belkocz i o to chyba moge Cie prosic, nieprawdaz?
                                                    I bardzo prosze, komus takiemu jak ja nie mow, ze szumowiny maja racje, bo to
                                                    naprawde moze mnie obrazic. A jak mnie obrazisz, to nareszcie zaczne reagowac na
                                                    Twoje posty i w ogole je czytac, bo do tej pory nie mialem do nich jakos serca.

                                                  • klosowski333 Re: Dobra, koniec już czegoś, z czego nic nie wyn 15.04.10, 13:20
                                                    P.S. gdybys przestudiowal wnikliwiej wpisy Kobzy w tym i innych watkach
                                                    dotyczace narodu polskiego, to bys sie zorientowal o co jej chodzi.
                                                    Z jej ust nie schodza obrazliwe i pogardliwie okreslenia pod adresem wlasnego
                                                    narodu, nie zrownowazone w jakimkolwiek stopniu zrozumieniem wszelkich
                                                    uwarunkowan i zlozonosci tematu. W zadnym, podkreslam, w zadnym jej poscie tego
                                                    zrozumienia nie ma, ani nie ma proby zwazenia rozmaitych racji. Jest u niej
                                                    tylko prostackie walenie cepem na oslep.

                                                    Kobza ma takie ograniczenia intelektualne jak widac, trudno, ale nawet ludzie
                                                    mniej inteligentni zdolni sa do refleksji i pokory. Nawet oni nie powinni byc
                                                    zwalniani z pewnych moralnych powinnosci. Gdy ktos w tak prymitywny spsoob
                                                    obraza moj narod, moj kraj, moja matke, no to reaguje, to jest reakcja zupelnie
                                                    naturalna.

                                                    Poziom mojej tu polemiki, pozbawionej wlasciwej polemiki, jest dostosowany do
                                                    poziomu intelektualnego Kobzy. Wiedzac, ze wszelkie wywody nt zlozonosci
                                                    spoleczenstwa polskiego ją tylko rozjusza (tak bylo w innym watku) posluguje sie
                                                    jej metodami czyli niekonczacymi sie epitetami.

                                                    Gdybym mial do czynienia z osoba o minimalnych walorach intelektualnych i
                                                    moralnych, z pewnoscia ta dyskusja wygladalaby zupelnie inaczej. Epitety
                                                    zastapione bylyby argumentami, a argumenty oparte bylby na wiedzy i wywazonej
                                                    interpretacji faktow. Z pewnoscia nie wynosilbym wlasnego narodu pod niebiosa,
                                                    mialbym do powiedzenia wiele krytycznych i gorzkich slow na temat swojej
                                                    wspolnoty narodowej, ale jednoczesnie dla rownowagi i umiaru, okrasilbym to
                                                    zrozumieniem, czemu takie a nie inne zjawiska i mechanizmy zachodza, czemu
                                                    dominuja czasem takie postawy, reakcje i mentalnosc. Z pewnoscia nie byloby
                                                    tepego kobzowatego nazywania Polakow dzicza, w kazdym razie nie w takim
                                                    kontekscie, nie zawezajacym tego obrazliwego pojecia do okreslonych grup
                                                    spolecznych.

                                                    Kobza kazdy epitet przez siebie uzyty jednoczesnie kieruje we wlasna strone, nie
                                                    bardzo to rozumiejac. Ja nigdy nie odwazylbym sie nazwac jakiegos narodu, z
                                                    tych, ktore jako tako znam, jednoznacznie, bo zaden znany mi narod jednoznacznym
                                                    w zadnym aspekcie nie jest.



                                                  • avgust Chyba trochę przesadzasz. 15.04.10, 13:49
                                                    [Jak wyżej]
                                                  • avgust W tym nie ma nic konstruktywnego, 15.04.10, 14:01
                                                    co próbujesz z takim uporem przeforsować. To, o czym rozmawiamy
                                                    nijak ma się do komunizmu, nazizmu, czy rasizmu. Po prostu nijak.
                                                    Dopóki nasza rozmowa nie wejdzie na poziom bardziej cywilizowany,
                                                    raczej będzie przypominała coś, co nazywa się obrzucywaniem
                                                    obelgami. Wszyscy próbują Ci to powiedzieć, ale jak dotąd
                                                    bezskutecznie. Wycofaj się z tej rozmowy, bo zabrniesz tak daleko,
                                                    że już nie będziesz miał do tego siły, i stracisz autorytet.
                                                  • klosowski333 Re: W tym nie ma nic konstruktywnego, 15.04.10, 14:42
                                                    Zbyt powaznie traktujesz to co sie tu dzieje. To tylko poboczny watek forumowy,
                                                    w bardzo rozbudowanym drzewku. Moze z 5 osob to przeczytalo, tak wiec wyluzuj,
                                                    Auguscie.
                                                    Gdy Kobza pisze, ze narod polski to dzicz, reakcja moja bedzie niezmienna i
                                                    tyle. A Ty sie tak nie przejmuj.
                                                  • avgust Re: W tym nie ma nic konstruktywnego, 15.04.10, 14:50
                                                    Skąd wniosek, że się przejmuję?
                                                  • p0etka Re: Klos, czemu ty jesteś taki dziwaczny? 15.04.10, 15:01
                                                    No wiec właśnie ten dystans ciebie też w duzej mierze dotyczy.
                                                    Zdaje się, że sam gdzieś tam, wypowiadałeś swoje zdanie, na temat
                                                    różnorodności wypowiedzi, co należy też i uwzględnić, że każdy ma
                                                    prawo do własnego zdania i to w wielu kwestiach.
                                                    Dalej gdzieś piszesz, na temat swojego antyrasizmu, itp. w sumie
                                                    zaprzeczasz sam sobie, bo skoro np. nie jesteś rasistą, czy
                                                    antysemitą, to powinna cię cechować jakaś względna tolerancja, luz i
                                                    zrozumienie oraz poszanowanie odrębności poglądów innych ludzi.
                                                    Jednak swoim pisaniem i wyjątkową agresją, pokazałeś bez wątpienia
                                                    już wielokrotnie,że nie dorastasz do swoich ideałów, a wręcz im
                                                    zaprzeczasz.
                                                    A zapewne, są one dla ciebie jedynie parawanem dla przykrycia,
                                                    innych bardziej przykrych cech twojego charakteru.

                                                    Z zapalczywością iscie dzikusa udawadniasz swoje niby racje,
                                                    przekraczjąc przy tym wszystkie dozwolone chwyty.
                                                    Nie oczekuję od kogoś takiego jak ty samokrytyki, bo byłoby to zbyt
                                                    wygórowane oczekiwanie, jednak ciągle życzliwe ci radzę iść do
                                                    dobrego psychiatry i przebadać się, czy czasem pomoc profesjonalna,
                                                    nie jest ci bardziej potrzebna niż marnowanie czasu na forum o
                                                    psychologii.
                                                  • klosowski333 Re: Klos, czemu ty jesteś taki dziwaczny? 15.04.10, 15:10
                                                    Widzisz, jestem zwolennikiem profesjonalizmu. Profesjonalny zaklad pogrzebowy
                                                    zajmuje sie organizacja pogrzebu, nie zas budowaniem domow lub modelarstwem
                                                    korekcyjnym. Na tym forum ludzie chetnie innych odsylaja do psychiatrow,
                                                    psychologow i psychoterapeutow. O tych pierwszych powiem tak, ze nie uwazam by
                                                    nalezalo im zawracac glowe żadajac by w ramach pelnienia swoich obowiazkow
                                                    sluzbowych malowali modele samolotow w skali 1:72.

                                                    Tak wiec, mimo ladnie stylistycznie napisanego postu, jest on merytorycznie
                                                    pozbawiony sensu, Droga Poletko.

                                                    Co do dystansu, to wiesz, znajdujemy sie na forum netowym, gdzie
                                                    odpowiedzialnosc za slowo jest znacznie mniejsza niz w realu. Inaczej wiec
                                                    rozmawia sie ze mna na piwie, gdy jest sie moim znajomym z piaskownicy, a
                                                    inaczej rozmawia sie ze mna, jako anonimowym tworem wirtualnym, ktory folguje
                                                    roznym swoim kaprysom, na ktore w realu raczej by sobie nie pozwolil. Tutaj
                                                    chetnie wyzywam Kobzy czy Witche od idiotow, to latwe. O wiele trudniej jest
                                                    zwracac sie do ludzi w ten sposob w realu.

                                                    Inna czesc Twojego wywodu dotyczy hipokryzji. Bardzo ladnie zebralas do kupy
                                                    kilka argumentow. Przypomina mi sie moj zarzut do Sabinki, ktora majac
                                                    ciemnoskorego meza krytykuje oficjalnie rasizm, a nastepnie uzywa
                                                    kwantyfikatorow i uogolniec, calkiem tozsamych z rasistowskimi wobec wlasnego
                                                    narodu. Mysle, ze takiego rozdzwieku w moich postach nie ma. Jestem wulgarny i
                                                    agresywny wobec POJEDYNCZYCH osob, nie wobec narodow.
                                                  • avgust Re: Klos, czemu ty jesteś taki dziwaczny? 15.04.10, 15:14
                                                    Biję pokłony, chodząca świętości.
                                                  • avgust Re: Klos, czemu ty jesteś taki dziwaczny? 15.04.10, 15:12
                                                    Też zauważyłem, że straszny z niego kombinator.
                                                  • klosowski333 Re: Klos, czemu ty jesteś taki dziwaczny? 15.04.10, 21:20
                                                    Kombinator i oszust. Oraz pijak. A kazdy pijak to zlodziej.
                                                  • avgust Re: Klos, czemu ty jesteś taki dziwaczny? 19.04.10, 15:18
                                                    klosowski333 napisał:

                                                    > Kombinator i oszust. Oraz pijak. A kazdy pijak to zlodziej.
                                                    Może i pijak. Na forum zaprezentowałeś się jako kombinator, który wymyśla
                                                    inwazyjne strategie przeciw bliźniemu swemu. ;=)))))
                                                  • klosowski333 Re: Klos, czemu ty jesteś taki dziwaczny? 19.04.10, 19:47
                                                    Inwazyjne strategie? Auguscie, coraz bardziej mi sie podobasz. ;)
                                                  • avgust Re: Klos, czemu ty jesteś taki dziwaczny? 21.04.10, 11:27
                                                    klosowski333 napisał:

                                                    > Inwazyjne strategie? Auguscie, coraz bardziej mi sie podobasz. ;)
                                                    Cóż, nie wiem, czy to dobrze, czy źle. Zadałem Ci proste pytanie jak
                                                    znajomy znajomemu. Stwierdziłem, że dokonywałeś czegoś w rodzaju
                                                    sabotażu wpisów wiedźmy, kobzy, czy sabinki. Uznałem, że to
                                                    zachowanie wyjątkowo mało kulturalne, można by rzec: chamskie.
                                                    Zacząłem podobnie postępować z Tobą, a Ty się wkurzyłeś. Morał jest
                                                    taki: NIE CZYŃ DRUGIEMU, CO TOBIE NIEMIŁE. Jeśli Tobie wolno być
                                                    niedoskonałym, czemu nie wolno wiedźmie, kobzie czy sabince?
                                                    Wreszcie powiem tak: Kultura osobista nie sprawi, że staniesz się
                                                    doskonały, tak jak człowiek umyty od fizycznego brudu nie jest
                                                    doskonalszy od tego, który jest brudny i zafajdolony. Twoje
                                                    postępowanie czyni Cię brudnym i zafajdolonym w moich oczach.
                                                  • avgust Re: Klos, czemu ty jesteś taki dziwaczny? 21.04.10, 14:02
                                                    klosowski333 napisał:

                                                    > Inwazyjne strategie? Auguscie, coraz bardziej mi sie podobasz. ;)
                                                    Odkąd stałeś się trollem, jakoś nie chce mi się z tobą gadać.
                                                  • klosowski333 Re: Klos, czemu ty jesteś taki dziwaczny? 21.04.10, 22:50
                                                    Auguscie, mysle, ze masz problem z foum, byc moze w ogole z internetem. Po
                                                    pierwsze nie jestes moim znajomym. Po drugie zbyt wielka wage przywiazujesz do
                                                    netu. Odnosi sie wrazenie, ze za bardzo sie angazujesz emocjonalnie. I podobne
                                                    zaangazowanie przypisujesz innym.
                                                    Nie, nie wkurzylem sie. Net czy forum netowe zwykle jest dla mnie rozrywka,
                                                    relaksem, czasem bywa naprawde zabawne.
                                                    Oczywiscie, jako ze uwazasz mnie za trolla, powinienes ignorowac. Sek w tym, ze
                                                    za Twoimi slowami nie ida postawy i czyny. Nie znam Cie, nie wiem jaki jestes w
                                                    realu, ale mysle, ze wlasnie na realu powinienes sie bardziej skupic, a nie zyc
                                                    forum internetowym. Nie wiem co sie stalo takiego, ze od prawdziwego zycia
                                                    wolisz sie skupiac na jego namiastce i szczerze mowiac niespecjalnie mnie to
                                                    obchodzi.
                                                    To nie pierwszy Twoj post, w ktorym taka osobliwa postawa sie charakteryzujesz.
                                                    Moja rada: jezeli nie pracujesz przy kompie, nie wlaczaj go przez tydzien,
                                                    zamiast tego np poczytaj ksiazke. Zapewniam Cie, ze Twoje samopoczucie sie
                                                    poprawi, a Ty sam zauwazysz, ze bez netu mozna funkcjonowac.
                                                  • klosowski333 Re: Klos, czemu ty jesteś taki dziwaczny? 21.04.10, 22:54
                                                    Dodam jeszcze, ze sam zaproponowales mi kulturalna dyskusje, wiec sie ku tej
                                                    propozycji sklonilem, zmienilem swoj ton, okazalem Ci "szacunek". Jak sie
                                                    okazalo to byl tylko falszywy zwód z Twojej strony a nie szczera chec dyskusji
                                                    na poziomie. Pamietaj o tej lekcji, by w przyszlosci nie wyciagac do kogos reki,
                                                    z intencja by mu splunac w twarz. I ostatecznie zadaj sobie pytanie czy lepiej
                                                    byc trollem czy Augustem, ktory reprezentuje postawy szumowiny. Nie chce Cie
                                                    wychowywac, ale tacy ludzie jak Ty w realu zwykle dostaja po pysku za zachowania
                                                    haniebne.

                                                  • avgust Re: Klos, czemu ty jesteś taki dziwaczny? 22.04.10, 14:03
                                                    klosowski333 napisał:

                                                    > Dodam jeszcze, ze sam zaproponowales mi kulturalna dyskusje, wiec
                                                    sie ku tej
                                                    > propozycji sklonilem, zmienilem swoj ton, okazalem Ci "szacunek".
                                                    Jak sie
                                                    > okazalo to byl tylko falszywy zwód z Twojej strony a nie szczera
                                                    chec dyskusji
                                                    > na poziomie. Pamietaj o tej lekcji, by w przyszlosci nie wyciagac
                                                    do kogos reki
                                                    > ,
                                                    > z intencja by mu splunac w twarz. I ostatecznie zadaj sobie
                                                    pytanie czy lepiej
                                                    > byc trollem czy Augustem, ktory reprezentuje postawy szumowiny.
                                                    Nie chce Cie
                                                    > wychowywac, ale tacy ludzie jak Ty w realu zwykle dostaja po pysku
                                                    za zachowani
                                                    > a
                                                    > haniebne.
                                                    >
                                                    Problem polega na tym, że, jak uważasz, wszyscy są przeciwko tobie,
                                                    ty zaś nic złego nie zrobiłeś. Wszystkie twoje reakcje są przeciwko
                                                    tobie - taka jest prawda. Ale ponieważ nasza dyskusja powoli coraz
                                                    bardziej przypomina kłótnię małych chłopców o to, czy niebo nocą
                                                    jest czarne czy granatowe, więc już ci nie odpowiem na twoje wpisy.
                                                    Ogólnie rzecz ujmując to strata czasu, najgłupsza istoto, z jaką
                                                    kiedykolwiek miałem okazję wejść w kontakt.
                                                  • avgust Re: Klos, czemu ty jesteś taki dziwaczny? 22.04.10, 13:56
                                                    klosowski333 napisał:

                                                    > Auguscie, mysle, ze masz problem z foum, byc moze w ogole z
                                                    internetem. Po
                                                    > pierwsze nie jestes moim znajomym. Po drugie zbyt wielka wage
                                                    przywiazujesz do
                                                    > netu. Odnosi sie wrazenie, ze za bardzo sie angazujesz
                                                    emocjonalnie. I podobne
                                                    > zaangazowanie przypisujesz innym.
                                                    > Nie, nie wkurzylem sie. Net czy forum netowe zwykle jest dla mnie
                                                    rozrywka,
                                                    > relaksem, czasem bywa naprawde zabawne.
                                                    > Oczywiscie, jako ze uwazasz mnie za trolla, powinienes ignorowac.
                                                    Sek w tym, ze
                                                    > za Twoimi slowami nie ida postawy i czyny. Nie znam Cie, nie wiem
                                                    jaki jestes w
                                                    > realu, ale mysle, ze wlasnie na realu powinienes sie bardziej
                                                    skupic, a nie zyc
                                                    > forum internetowym. Nie wiem co sie stalo takiego, ze od
                                                    prawdziwego zycia
                                                    > wolisz sie skupiac na jego namiastce i szczerze mowiac
                                                    niespecjalnie mnie to
                                                    > obchodzi.
                                                    > To nie pierwszy Twoj post, w ktorym taka osobliwa postawa sie
                                                    charakteryzujesz.
                                                    > Moja rada: jezeli nie pracujesz przy kompie, nie wlaczaj go przez
                                                    tydzien,
                                                    > zamiast tego np poczytaj ksiazke. Zapewniam Cie, ze Twoje
                                                    samopoczucie sie
                                                    > poprawi, a Ty sam zauwazysz, ze bez netu mozna funkcjonowac.
                                                    Odnosisz mylne wrażenie.
                                                  • klosowski333 Re: Klos, czemu ty jesteś taki dziwaczny? 22.04.10, 16:28
                                                    Och, biedny Auguscie. W jednym poscie piszesz, ze juz wiecej mi nie odpiszez, a
                                                    potem publikujesz kolejny post. Widze, ze nie za bardzo jestes stabilny.
                                                    Imputujesz ludziom rozne postawy, uczucia, ktore raczej sa Twoim udzialem np
                                                    nadmierne angazowanie sie emocjonalne na forum, nadmierna aktywnosc,
                                                    nadpobudliwosc, nerwy, przejmowanie sie wpisami innych.
                                                    Auguscie, powtorze, daj sobie spokoj z forum, przynajmniej na jakis czas, albo
                                                    dawkuj sobie forum rozsadniej. Skup sie na realu, tam sa prawdziwi ludzie,
                                                    prawdziwe relacje miedzyludzkie i prawdziwe uczucia, tutaj mamy tylko podrobke,
                                                    namiastke z udzialem nickow, anonimowych postaci z drugiej strony monitora.
                                                    Rownie dobrze moge pod innych nickiem pisac do Ciebie a Ty mnie tam bedziesz
                                                    uwazal nie za najglupszego forumowicza jakiego spotkales, a np za
                                                    najsympatyczniejszego, albo majacego najlepszy muzyczny gust, albo madrze
                                                    piszacego o architekturze. Wyjdz na dwor, odetchnij swiezym powietrzem, bo
                                                    wyraznie jest Ci to potrzebne.
    • anbale Re: Czy Polacy są głupsi od innych? 10.04.10, 00:27
      Moje obserwacje i refleksje poczynione onegdaj na obczyźnie w kwestii Polaków:
      jest to naród ogólnie zamknięty, lubujący hermetyczne, najlepiej rodzinne kółka,
      do których nie dopuszcza się żadnych "obcych",
      wiecznie gdzieś zapieprzający- jeśli na zachodnioeuropejskiej autostradzie pędzi
      auto 300 km/h to na bank polskie auto,
      nie mający litości i zrozumienia dla słabych i delikatnych, a szanujący
      panoszących się i inwazyjnych,
      nie trawiący żadnej odmienności, wykluczający dziwaków i ekscentryków,
      nie potrafiący się zupełnie bawić na trzeźwo,
      realizujący się w pełni w materialnej sferze życia.

      Tak ogólnie nie jesteśmy jacyś specjalnie głupi, na przykład w Hiszpanii
      spotkałam ludzi, przy których chłop z pegieerowskiej wsi mógłby uchodzić za
      intelektualistę- ale ich ratuje ta otwartość, prosta radość istnienia i
      kompletny brak schiz...

      • kobza16 Re: Czy Polacy są głupsi od innych? 10.04.10, 00:40
        >nie mający litości i zrozumienia dla słabych i delikatnych, a
        szanujący
        panoszących się i inwazyjnych

        burak zawsze ukorzy się przed silnym, bezczelnym, a gnoić będzie bez
        powod słabszego - polskie społeczeństwo to nadal sieć stosunków
        władzy i poddaństwa!

      • sabinac-0 Re: Czy Polacy są głupsi od innych? 10.04.10, 11:32
        anbale napisała:

        > Moje obserwacje i refleksje poczynione onegdaj na obczyźnie w kwestii Polaków:
        > jest to naród ogólnie zamknięty, lubujący hermetyczne, najlepiej rodzinne kółka
        > ,
        > do których nie dopuszcza się żadnych "obcych",
        > wiecznie gdzieś zapieprzający- jeśli na zachodnioeuropejskiej autostradzie pędz
        > i
        > auto 300 km/h to na bank polskie auto,
        > nie mający litości i zrozumienia dla słabych i delikatnych, a szanujący
        > panoszących się i inwazyjnych,
        > nie trawiący żadnej odmienności, wykluczający dziwaków i ekscentryków,
        > nie potrafiący się zupełnie bawić na trzeźwo,
        > realizujący się w pełni w materialnej sferze życia.
        >
        Tez jestem na obczyznie i moje obserwacje sa podobne.

        Dodam jeszcze, ze czesto usiluja wykorzystywac nieco lepiej ustawionych rodakow
        do roznych swoich niezbyt czystych interesow.

        > Tak ogólnie nie jesteśmy jacyś specjalnie głupi, na przykład w Hiszpanii
        > spotkałam ludzi, przy których chłop z pegieerowskiej wsi mógłby uchodzić za
        > intelektualistę- ale ich ratuje ta otwartość, prosta radość istnienia i
        > kompletny brak schiz...
        >
        • axelred Re: Czy Polacy są głupsi od innych? 10.04.10, 16:02
          To znaczy Twoje obserwacje Polakow na obczyznie czy Polakow w
          Polsce? Wiadomo, na obczyzne wyjechala w wiekszosci elita spoleczna,
          taka pokroju Kobzy16.
          • sabinac-0 Re: Czy Polacy są głupsi od innych? 10.04.10, 21:11
            axelred napisała:

            > To znaczy Twoje obserwacje Polakow na obczyznie czy Polakow w
            > Polsce?

            Znam i jednych, i drugich. Wyjawszy kilku przyjaciol z obserwacji taki sobie
            obraz wychodzi.
            Przykro mi to mowic.
            Moze zreszta po prostu nie mialam szczescia trafic na tych lepszych.

            > Wiadomo, na obczyzne wyjechala w wiekszosci elita spoleczna,
            > taka pokroju Kobzy16.

            I taka pokroju mojego.
            Jakkolwiek to zrozumiesz. :)
      • axelred Re: Czy Polacy są głupsi od innych? 10.04.10, 15:58
        Zajrzyj w statystyki, podalam wyzej, Polacy maja IQ o wiele wyzsze
        od Hiszpanow.
        • kobza16 Re: Czy Polacy są głupsi od innych? 10.04.10, 23:54
          Kolejny beton w towarzystwie:)
          • axelred Re: Czy Polacy są głupsi od innych? 11.04.10, 21:33
            Widzisz Kobzo16, nikt tu Ci ust nie chce zamknac, pisz sobie ile
            chcesz o zlych Polakach. Ja nie mam nic przeciwko konstruktywnej
            krytyce Polakow. Jednak Ty jestes niesklonna czy niezdolna do
            konstruktywnej dyskusji, a ponadto zdajesz sie nie widziec niczego
            pozytywnego w Polsce? Wykazalas juz wczesniej w tym watku co jest
            nie tak z tym panstwem - rozczarowanie, ze prezydent nie buduje Ci
            mieszkania. To pozostawiam bez komentarza. Juz teraz wiem jakie
            frustracje zyciowe nosza w sobie zwolennicy Leppera.

            Kiedys Kuba Wojewodzki powiedzial w Polityce: gdzie dwoch Polakow,
            tam trzy opinie. Chcesz zmieniac Polakow? Zacznij od siebie kobzo16,
            a dokladniej od swojej umiejetnosci prowadzenia dyskursu.
            • kobza16 Re: Czy Polacy są głupsi od innych? 12.04.10, 00:02
              przeceniasz mnie chłopie, w Polsce widze dużo pozytywnych rzeczy,
              ale zwróc uwagę na temat wątku - nie piszemy jak jest cacy, ale jak
              jest be:)

              Wykazalas juz wczesniej w tym watku co jest
              > nie tak z tym panstwem - rozczarowanie, ze prezydent nie buduje Ci
              > mieszkania.

              no to poleciałeś stary. Pozostawie to bez komentarza!
        • avgust Re: Czy Polacy są głupsi od innych? 14.04.10, 11:47
          axelred napisała:

          > Zajrzyj w statystyki, podalam wyzej, Polacy maja IQ o wiele wyzsze
          > od Hiszpanow.
          Jeszcze raz przypomnę, że relatywne są takie testy. Nie wiem, czy
          zdajesz sobie sprawę, jak bardzo.
      • avgust Re: Czy Polacy są głupsi od innych? 12.04.10, 13:45
        anbale napisała:

        > Moje obserwacje i refleksje poczynione onegdaj na obczyźnie w
        kwestii Polaków:
        > jest to naród ogólnie zamknięty, lubujący hermetyczne, najlepiej
        rodzinne kółka
        > ,
        > do których nie dopuszcza się żadnych "obcych",
        > wiecznie gdzieś zapieprzający- jeśli na zachodnioeuropejskiej
        autostradzie pędz
        > i
        > auto 300 km/h to na bank polskie auto,
        > nie mający litości i zrozumienia dla słabych i delikatnych, a
        szanujący
        > panoszących się i inwazyjnych,
        > nie trawiący żadnej odmienności, wykluczający dziwaków i
        ekscentryków,
        > nie potrafiący się zupełnie bawić na trzeźwo,
        > realizujący się w pełni w materialnej sferze życia.
        >
        > Tak ogólnie nie jesteśmy jacyś specjalnie głupi, na przykład w
        Hiszpanii
        > spotkałam ludzi, przy których chłop z pegieerowskiej wsi mógłby
        uchodzić za
        > intelektualistę- ale ich ratuje ta otwartość, prosta radość
        istnienia i
        > kompletny brak schiz...
        >
        Sądzę, że o inteligencji nie decyduje ilość przeczytanych książek
        czy zapamiętanych informacji, lecz jasny i twórczy umysł otwarty na
        poznanie tego, co jeszcze nie jest poznane. W tym sensie ci prości
        ludzie są naprawdę mądrzy. Wreszcie taka postawa otwarta decyduje o
        tym, że umysł ludzki poddany treningowi zaczyna generować naukę, jak
        np Brytyjczyk Newton, czy Niemiec Heisenberg. Dlatego w ogólnym
        rozrachunku widać wyraźnie mądrość i głupotę jak na dłoni.
    • mieszko.5 Polacy są debest 10.04.10, 03:17
      Są mądrzy, ambitni, rozumni, szarmancy, ciepli i potriotyczni. Taka miesznaka, ale można tak wymieniać w nieskończoność.
      Swoją polskość wywalczyli krwią i bliznami ale warto było.
      Ci, którzy tego nie docenili, zwiali jak padlce na zachód, do USA, albo innych "cudownych" landów.
      Pan z Wami.

      • sabinac-0 Re: Polacy są debest 10.04.10, 11:34
        mieszko.5 napisał:

        > Pan z Wami.
        >
        Tak mowi ksiadz. Bo policjant to raczej "Pan z Nami".

        Stary kawal i z siwa broda ale tak mi sie skojarzylo :)
      • avgust Re: Polacy są debest 12.04.10, 13:51
        mieszko.5 napisał:

        > Są mądrzy, ambitni, rozumni, szarmancy, ciepli i potriotyczni.
        Taka miesznaka,
        > ale można tak wymieniać w nieskończoność.
        > Swoją polskość wywalczyli krwią i bliznami ale warto było.
        > Ci, którzy tego nie docenili, zwiali jak padlce na zachód, do USA,
        albo innych
        > "cudownych" landów.
        > Pan z Wami.
        Jeśli chcesz mówić, że Polacy są rozumni, ciepli, ambitni,
        szarmanccy, to sam taki bądź, a wtedy twoje słowa może będą miały
        jakiś sens.
    • feedbacki Re: Czy Polacy są głupsi od innych? 13.04.10, 13:16
      Zapraszamy do udziału w badaniu dotyczącym jednego z najważniejszych zagadnień w
      życiu każdego człowieka - komunikacji międzyludzkiej.
      Twoje osobiste poglądy i doświadczenia mogą przyczynić się do rozwoju wiedzy i
      badań na ten temat. Jest to podstawowy krok na drodze do usprawniania
      porozumiewania się między ludźmi.
      Udział w badaniu jest anonimowy. Odpowiedź na wszystkie pytania zajmie około 5
      minut.

      Pomóż – Weź udział w badaniu!

      Wejdź na wwwfeedback.psychologia.uni.wroc.pl
    • avgust Myślę, że możemy skonćzyć ten wątek. 14.04.10, 14:10
      Ta dyskusja, jak zresztą każda na tym forum, ukazuje przede
      wszystkim złożoność świata, w którym się obracamy. Mam poczucie, iż
      argumenty na potwierdzenie tezy, o tym, że kultura polska w pewien
      sposób tłamsi ludzką kreatywność, a oceny wartościojące powodują
      niedorozwój polskiego społeczeństwa, są bardzo mocne. Nie są one
      skrajne, ponieważ wynikają z obserwacji życia i analizy ludzkich
      zachowań, ani w jakiś sposób krzywdzące dla osób współtworzących
      prymitywny porządeczek atmosfery społecznej w Polsce. Prymitywizm
      Polaków nie jest co prawda tak prymitywny jak prymitywizm buszmenów
      afrykańskich. Wszelako trwanie w nim odbiera jakikolwiek sens
      dyskusjom o przyszłości Polski. Ta przyszłośc jest już
      zdeterminowana mentalnością i kulturą. Ktoś mógłby powiedzieć, że
      mamy do czynienia z klątwą w obliczu ostatnich tragedii, jednak
      obiektywnie rzecz ujmując, nawet ta tragedia w głównej mierze jest
      dziełem samych Polaków. Niezawinionym wypadkiem, choć gdyby nie
      zaistniało sporo błędnych w skutkach decyzji, pewnie by do niej nie
      doszło, jak słusznie zauważył Lech Wałęsa.
    • zezem_prosto_w_oczy Re: Czy Polacy są głupsi od innych? 15.04.10, 15:33
      Avgust, ciesze sie ze wyslales taki topic.
      Pozdrozuje juz od jakiegos czasu po swiecie i musze stwierdzic, ze faktycznie,
      mnadrym narodem to Polacy nie sa. Stosunkowo dobrze jednak wypadaja w porownaniu
      z np; Anglikami, ktorzy sa dosc mocno uposledzeni (stad pewnie ilosc miejsc
      pracy jaka powstala i pozostala jako wakaty po zeszlej kadencji Torysow).
      Zdecydowanie blado wypadaja jednak w obliczu Francuzow ktorzy w odroznieniu od
      Polakow maja swietny gust i zmysl estetyczny, pielegnuja kulture tzw
      "wysoka",nie popadaja w polityczna degrengolade ani koscielny mozgozjeb, oraz
      Skandynawow, ktorzy bija wszelkie inne narody EU swoim poziomem kompetencji
      cywilizacyjnej.

      Polacy, glownie poprzez swoj ckliwy patriotyczny sentymentalizm, kiepska
      znajomosc jezykow i kultur, rasizm i ksenofobie nie sa narodem ani ciekawym ani
      atrakcyjnym, ani tym bardziej madrym.
      • avgust Re: Czy Polacy są głupsi od innych? 15.04.10, 15:43
        zezem_prosto_w_oczy napisała:

        > Avgust, ciesze sie ze wyslales taki topic.
        > Pozdrozuje juz od jakiegos czasu po swiecie i musze stwierdzic, ze
        faktycznie,
        > mnadrym narodem to Polacy nie sa. Stosunkowo dobrze jednak
        wypadaja w porownani
        > u
        > z np; Anglikami, ktorzy sa dosc mocno uposledzeni (stad pewnie
        ilosc miejsc
        > pracy jaka powstala i pozostala jako wakaty po zeszlej kadencji
        Torysow).
        > Zdecydowanie blado wypadaja jednak w obliczu Francuzow ktorzy w
        odroznieniu od
        > Polakow maja swietny gust i zmysl estetyczny, pielegnuja kulture
        tzw
        > "wysoka",nie popadaja w polityczna degrengolade ani koscielny
        mozgozjeb, oraz
        > Skandynawow, ktorzy bija wszelkie inne narody EU swoim poziomem
        kompetencji
        > cywilizacyjnej.
        >
        > Polacy, glownie poprzez swoj ckliwy patriotyczny sentymentalizm,
        kiepska
        > znajomosc jezykow i kultur, rasizm i ksenofobie nie sa narodem ani
        ciekawym ani
        > atrakcyjnym, ani tym bardziej madrym.
        >
        Czytaj wątki od początku. Ja np. kulturze brytyjskiej nie mam nic do
        zarzucenia, podobnie zresztą jak skandynawskiej czy francuskiej.
        Bardziej może szkockiej. Wyjaśnij więc może, o co Ci chodzi z tym
        upośledzeniem.
        • zezem_prosto_w_oczy Re: Czy Polacy są głupsi od innych? 15.04.10, 16:07
          Poziom wyksztalcenia angielskiego i zakres programu szkolnictwa
          wyzszego,zwlaszcza w dziedzinie nauk humanistycznych jest niski i zieje
          ignorancja i wyspecjalizowaniem ktorego nawet student Harvardu by sie wstydzil.
          Poziom wiedzy na temat struktur i funkcjonowania UE wsrod kadry profesjonalistow
          (co akurat badam) jest zatrwazajaco niski, ze szczegolnym wyroznieneim kobiet.
          O kulturze brytyjskiej mozna bylo mowic w XIX wieku, obecnie jest to zlepek
          tradycji i zapozyczen od narodow ktore sie tu zasymilowaly, poczynajac od kuchni
          (zeby lubiec angielskie jedzenie trzeba pochodzic conajmniej z buszu) na
          malarstwie skonczywszy (ilu slynnych brytyjskich malarzy/rzezbiarzy/architektow
          jestes zdolny wymienic bez szukania w necie?....?
          Przecietny brytyjski pracownik fizyczny wykonuje czynnosci trzy razy wolniej niz
          przybysz z UE (dowod- polecam film "The day the immigrants left" zrobiony przez BB)
          Draznia mnie narody, z ktorymi w przpadkowej sytuacji anonimowej mozna
          porozmawiac tylko o pogodzie.
          Brytyjski facet mieszka u mamy, jezdzi Porsche bo nie ma pojecia o samochodach,
          ma dwie lewe skrzyzowane i mysli ze kazda kobieta chce z nim kopulowac, przy
          umiejetnosciach seksualnych krolika, takowej wiedzy i zebach....

          Jesli podoba ci sie w Anglii to pewnie tylko dlatego ze masz tam prace albo
          nigdzie indziej nie byles.
          Pozdrawiam
          • avgust Re: Czy Polacy są głupsi od innych? 15.04.10, 16:21
            zezem_prosto_w_oczy napisała:

            > Poziom wyksztalcenia angielskiego i zakres programu szkolnictwa
            > wyzszego,zwlaszcza w dziedzinie nauk humanistycznych jest niski i
            zieje
            > ignorancja i wyspecjalizowaniem ktorego nawet student Harvardu by
            sie wstydzil.
            > Poziom wiedzy na temat struktur i funkcjonowania UE wsrod kadry
            profesjonalisto
            > w
            > (co akurat badam) jest zatrwazajaco niski, ze szczegolnym
            wyroznieneim kobiet.
            > O kulturze brytyjskiej mozna bylo mowic w XIX wieku, obecnie jest
            to zlepek
            > tradycji i zapozyczen od narodow ktore sie tu zasymilowaly,
            poczynajac od kuchn
            > i
            > (zeby lubiec angielskie jedzenie trzeba pochodzic conajmniej z
            buszu) na
            > malarstwie skonczywszy (ilu slynnych brytyjskich
            malarzy/rzezbiarzy/architektow
            > jestes zdolny wymienic bez szukania w necie?....?
            > Przecietny brytyjski pracownik fizyczny wykonuje czynnosci trzy
            razy wolniej ni
            > z
            > przybysz z UE (dowod- polecam film "The day the immigrants left"
            zrobiony przez
            > BB)
            > Draznia mnie narody, z ktorymi w przpadkowej sytuacji anonimowej
            mozna
            > porozmawiac tylko o pogodzie.
            > Brytyjski facet mieszka u mamy, jezdzi Porsche bo nie ma pojecia o
            samochodach,
            > ma dwie lewe skrzyzowane i mysli ze kazda kobieta chce z nim
            kopulowac, przy
            > umiejetnosciach seksualnych krolika, takowej wiedzy i zebach....
            >
            > Jesli podoba ci sie w Anglii to pewnie tylko dlatego ze masz tam
            prace albo
            > nigdzie indziej nie byles.
            > Pozdrawiam
            >
            Rozumiem, że kopulowałaś z Anglikiem, skoro jesteś tak dobrze
            zorientowana. Możesz mi wierzyć lub nie, ale heteroseksualni
            mężczyźni nie są w tej sprawie szczególnie poinformowani. Więc skoro
            już tak mówisz, wierzę na słowo, a o szczegóły nie pytam, bo to nie
            moja sprawa. Tematem tego forum jest kultura w sensie funkcjonowania
            ocen wartościujących w społeczeństwie. Pod tym względem dostrzegam w
            Wlk. Brytanii również i dzisiaj cywilizację rozwiniętą.
            • avgust Re: Czy Polacy są głupsi od innych? 15.04.10, 16:28
              Pozwolę sobie na tylko jedno niedyskretne pytanie, bo lubię
              samochody. Co to był za Porsche?
            • zezem_prosto_w_oczy Re: Czy Polacy są głupsi od innych? 15.04.10, 16:40
              Tematem tego forum wydaje mi sie jest Psychologia (?!)
              Z Anglikiem nie kopulowalam i nie mam zamiaru a dziwi mnie, ze w merytoryce
              mojego poprzedniego postu akurat ten watek wyjatkowo przyciagnal twoja uwage,
              podczas gdy istotne argumenty wraz z podaniem dowodow, zostaly przez ciebie
              zignorowane....
              Jesli rozpatrujesz kulture pod wzgledem ocen wartosciujacych to wydaje mi sie
              ze pogubiles sie w zakresie zagadnien bo kultura to zbior dorobku materialnego i
              duchowego spoleczenstw a subiektywne oceny sa w dorobku kulturowym istotne tylko
              z punktu widzenia ich przydatnosci dla ludzkosci.
              Poza tym prosze podaj mi przyklad takiej istotnej oceny wartosciujacej w
              kulturze brytyjskiej, cokolwiek przez to rozumiesz, chetnie sie ustosunkuje.

              "Dopoki nie skorzystalem z internetu, nie wiedzialem, ze na swiecie jest tylu
              idiotow" S.Lem
              • zezem_prosto_w_oczy Re: Czy Polacy są głupsi od innych? 15.04.10, 16:42
                Porsche Carrera, samochod dla nadzianych idiotow, ktorzy nie maja pojecia ani o
                motoryzacji ani o kulturze jazdy:)
                • avgust Re: Czy Polacy są głupsi od innych? 15.04.10, 16:58
                  zezem_prosto_w_oczy napisała:

                  > Porsche Carrera, samochod dla nadzianych idiotow, ktorzy nie maja
                  pojecia ani o
                  > motoryzacji ani o kulturze jazdy:)
                  Może niektórzy tak. Ale z tą kulturą jazdy bym się jednak z Tobą nie
                  zgodził. Drogi zarośnięte roślinnością, owszem, nawet drzewami, ale
                  kultura jazdy musi być wysoka, skoro się nie pozabijali, a procent
                  wypadków jest sdecydowanie niski.
              • avgust Re: Czy Polacy są głupsi od innych? 15.04.10, 16:54
                zezem_prosto_w_oczy napisała:

                > Tematem tego forum wydaje mi sie jest Psychologia (?!)
                > Z Anglikiem nie kopulowalam i nie mam zamiaru a dziwi mnie, ze w
                merytoryce
                > mojego poprzedniego postu akurat ten watek wyjatkowo przyciagnal
                twoja uwage,
                > podczas gdy istotne argumenty wraz z podaniem dowodow, zostaly
                przez ciebie
                > zignorowane....
                > Jesli rozpatrujesz kulture pod wzgledem ocen wartosciujacych to
                wydaje mi sie
                > ze pogubiles sie w zakresie zagadnien bo kultura to zbior dorobku
                materialnego
                > i
                > duchowego spoleczenstw a subiektywne oceny sa w dorobku kulturowym
                istotne tylk
                > o
                > z punktu widzenia ich przydatnosci dla ludzkosci.
                > Poza tym prosze podaj mi przyklad takiej istotnej oceny
                wartosciujacej w
                > kulturze brytyjskiej, cokolwiek przez to rozumiesz, chetnie sie
                ustosunkuje.
                >
                > "Dopoki nie skorzystalem z internetu, nie wiedzialem, ze na
                swiecie jest tylu
                > idiotow" S.Lem
                Kultura to nie tylko zbiór dorobku, choć też. Kultura zdecydowanie
                określa, w jaki sposób oceniamy rzeczy, ludzi i zjawiska. Te oceny
                są różne dla różnych kultur. Nie interesuje mnie czy kopulowałaś z
                Anglikiem, czy nie. Podziwiam Twoją wiedzę na temat preferencji
                seksualnych angielskich mężczyzn. Ja rozumiem, że jakaś kobieta może
                mówić o jednym mężczyźnie w tych kategoriach, ale żeby tak od razu o
                wszystkich? Nie odpowiedziałem na Twoje argumenty, ponieważ nie
                potrafię się do nich - tak, to bardzo dobre słowo - ustosunkować.
                Osobiście poznałem różne Angielki, a jedna z nich miała bardzo dużo
                wdzięku osobistego. Może dlatego, że nie znała preferencji
                seksualnych mężczyzn w całym społeczeństwie, twierdząc przy tym, że
                ludzie ogólnie różnią się od siebie. Nawet w obrębie jednego
                społeczeństwa.
                • zezem_prosto_w_oczy Re: Czy Polacy są głupsi od innych? 15.04.10, 17:04
                  Drogi Kulturoznawco,

                  Pytales czy Polacy sa glupsi od innych. Dostales odpowiedz. Temu ze zabrnales w
                  kulturowe maliny wplatujac sie w rubaszny watek seksualny,sam jestes sobie
                  winny. A o tym ze Anglicy sa jednymi z najbardziej kiepskich kochankow, wiem nie
                  tylko ja i nie trzeba byc znawca "calego" ich spoleczenstwa, Wystarcza badania:

                  www.news.com.au/world/britons-too-lazy-for-sex-play-or-to-change-tv/story-e6frfkyi-1225760029397
                  www.telegraph.co.uk/news/newstopics/howaboutthat/6241440/German-men-are-worlds-worst-lovers-with-English-men-in-second-place.html
                  • avgust Re: Czy Polacy są głupsi od innych? 15.04.10, 17:15
                    zezem_prosto_w_oczy napisała:

                    > Drogi Kulturoznawco,
                    >
                    > Pytales czy Polacy sa glupsi od innych. Dostales odpowiedz. Temu
                    ze zabrnales w
                    > kulturowe maliny wplatujac sie w rubaszny watek seksualny,sam
                    jestes sobie
                    > winny. A o tym ze Anglicy sa jednymi z najbardziej kiepskich
                    kochankow, wiem ni
                    > e
                    > tylko ja i nie trzeba byc znawca "calego" ich spoleczenstwa,
                    Wystarcza badania:
                    >
                    > www.news.com.au/world/britons-too-lazy-for-sex-play-or-to-change-tv/story-e6frfkyi-1225760029397
                    > www.telegraph.co.uk/news/newstopics/howaboutthat/6241440/German-men-are-worlds-worst-lovers-with-English-men-in-second-place.html
                    >
                    >
                    >
                    >
                    Z tego co wiem, badania te były prowadzone również we Francji, i też
                    wypadły blado. Więc nie wiem, czy to taki ogólny trend, czy badania
                    skopane. Trudno mi wyobrazić sobie sposób prowadzenia takich badań.
                    Ankieta? Może dowodzi tylko tego, że Anglicy i Francuzi też mają
                    jakieś kompleksy. Opinia kobiet? Powiedzmy, że jest miarodajna tylko
                    w tym sensie, że sugeruje różne preferencje kobiet i mężczyzn, ich
                    niedogranie seksualne i brak zrozumienia. Przyczyn można dopatrywać
                    się w nadmiarze pracy, nocnych zmianach, czasem braku celowości w
                    życiu.
                    • witch.l Bingo august... 15.04.10, 17:20

                      Hm, i tu widac august, ze Polacy nie gesi swoj rozum maja.
                      • avgust Re: Bingo august... 15.04.10, 17:25
                        witch.l napisała:

                        >
                        > Hm, i tu widac august, ze Polacy nie gesi swoj rozum maja.
                        A kto im go odmawia?
                      • avgust Hej, wiedźmo, 15.04.10, 17:29
                        a Ty podziwiasz dorobek materialny tego wątku, moją wrodzoną
                        zdolność przekonywania, czy coś innego?
                        • witch.l Re: Hej, wiedźmo, 15.04.10, 17:36

                          Nic nie podziwiam, choc po cichu ciebie zaczynam podziwiac moj
                          dobroczynco...:=)
                          • avgust Re: Hej, wiedźmo, 15.04.10, 17:40
                            witch.l napisała:

                            >
                            > Nic nie podziwiam, choc po cichu ciebie zaczynam podziwiac moj
                            > dobroczynco...:=)
                            Cieszę się, że tak do tego podeszłaś i że w jakiś sposób mogłem Ci
                            pomóc.
      • witch.l Ohh, majjj goood.... 15.04.10, 17:28

        Nie zgadzam sie z takim PASKUDNYM uogolnieniem. Tak na uszko ci cos
        podpowiem panienko: Ziemia wiesz, ona okragla i zadne slonie jej nie
        podpieraja, przekaz innym tez na uszko, kochaneczko! :-/
        • avgust Re: Ohh, majjj goood.... 15.04.10, 17:37
          witch.l napisała:

          >
          > Nie zgadzam sie z takim PASKUDNYM uogolnieniem. Tak na uszko ci
          cos
          > podpowiem panienko: Ziemia wiesz, ona okragla i zadne slonie jej
          nie
          > podpieraja, przekaz innym tez na uszko, kochaneczko! :-/
          W końcu ktoś Cię uświadomił? Czy uogólnienie jest paskudne, nie
          wiem. Na pewno paskudnie się czujesz, kiedy coś takiego czytasz.
          Powiem ci to, co powiedziałem klosowskiemu. Jeśli Zosia ma pryszcza,
          to może: albo 1) nie patrzeć w lustro, 2) dołować się pryszczem, 3)
          wycisnąć go. Istniejący w kulturze polskiej pryszcz sprawia, że
          jakiekolwiek dążenie do polepszenia swego stanu, dyskusje o tzw.
          przyszłości, tracą jakikolwiek sens.
    • sdfsfdsf Re: Czy Polacy są głupsi od innych? 19.04.10, 15:41
      sa i nie sa zarazem
      sa wybitne jednostki
      ale kwestia jest taka ze te jednostki
      dzialaja mimo wszystko albo raczej na przekor
      no sorry naklady na edukacje i nauke jakie sa?
      narodowo-katolicki klimat ktory panuje
      wymachiwanie flagami i kleczenie przy slupkach gazowych
      z wizerunkiem raczej nie sprzyjaja
      zdroworozsadkowemu mysleniu
      religia vs nauka w przypadku
      kraju wyznaniowego?
      nauka, myslenie, edukacja moze sie zrodzic w klimacie
      poszanowania mysli i przekonan
      tego polska niestety nie oferuje
      religia i konserwatyzm
      a zenujace i duzo mowiace jest to
      ze juz jak jakis naukowiec naprawde cos osiagnie
      (w wiekszosci naukowcy to ateisci-logiczne)
      to wszyscy lapia go za nogi bo on jest polakiem
      i tak to sie kreci
      • avgust Re: Czy Polacy są głupsi od innych? 21.04.10, 11:36
        sdfsfdsf napisał:

        > sa i nie sa zarazem
        > sa wybitne jednostki
        > ale kwestia jest taka ze te jednostki
        > dzialaja mimo wszystko albo raczej na przekor
        > no sorry naklady na edukacje i nauke jakie sa?
        > narodowo-katolicki klimat ktory panuje
        > wymachiwanie flagami i kleczenie przy slupkach gazowych
        > z wizerunkiem raczej nie sprzyjaja
        > zdroworozsadkowemu mysleniu
        > religia vs nauka w przypadku
        > kraju wyznaniowego?
        > nauka, myslenie, edukacja moze sie zrodzic w klimacie
        > poszanowania mysli i przekonan
        > tego polska niestety nie oferuje
        > religia i konserwatyzm
        > a zenujace i duzo mowiace jest to
        > ze juz jak jakis naukowiec naprawde cos osiagnie
        > (w wiekszosci naukowcy to ateisci-logiczne)
        > to wszyscy lapia go za nogi bo on jest polakiem
        > i tak to sie kreci
        Masz rację. Człowiekowi, który rozumie potrzebę bycia uczciwym, nie
        trzeba mówić: Postępuj słusznie, bo Bozia cię ukarze. Niestety
        upowszechnienie cywilizowanych myśli mądrych ludzi na pospólstwo i
        plebs tworzy tylko chaos, powszechny upadek obyczajów, a w
        konsekwencji upadek cywilizacji jako całości. Jestem zdania, że
        bardzo łatwo jest udowodnić w sposób całkowicie logiczny fakt, że
        Bóg nie istnieje. Wszelako chyba nigdy w historii nie było to tak
        ważne, aby jednak Bóg istniał. Dlatego klucz do przyszłości dzierżą
        konserwatyści, a nie republikanie, liberałowie, socjaliści, etc.
        • sdfsfdsf Re: Czy Polacy są głupsi od innych? 21.04.10, 14:35
          "Człowiekowi, który rozumie potrzebę bycia uczciwym, nie
          trzeba mówić: Postępuj słusznie, bo Bozia cię ukarze. Niestety
          upowszechnienie cywilizowanych myśli mądrych ludzi na pospólstwo i
          plebs tworzy tylko chaos, powszechny upadek obyczajów, a w
          konsekwencji upadek cywilizacji jako całości."

          zaskakujesz mnie
          jest zupelnie odwrotnie
          dostep do nauki i edukacji jest podstawa do rozwoju
          nowoczesnego narodu i spoleczenstwa
          konserwatyzm w polaczeniu z kosciolem hamuje te sily
          sama nazwa - konserwowac
          nieswiadomymi ludzmi latwiej rzadzic i manipulowac
          gdyby ludzie sie temu poddawali nadal swiat tkwilby
          w ciemnym sredniowieczu albo jeszcze lepiej
          slonce krazy wokol ziemi itd
          edukacja powoduje wzrost swiadomosci spoleczenstwa
          i w rezultacie takiej zwyklej codziennej kultury
          • avgust Re: Czy Polacy są głupsi od innych? 21.04.10, 14:50
            sdfsfdsf napisał:

            > "Człowiekowi, który rozumie potrzebę bycia uczciwym, nie
            > trzeba mówić: Postępuj słusznie, bo Bozia cię ukarze. Niestety
            > upowszechnienie cywilizowanych myśli mądrych ludzi na pospólstwo i
            > plebs tworzy tylko chaos, powszechny upadek obyczajów, a w
            > konsekwencji upadek cywilizacji jako całości."
            >
            > zaskakujesz mnie
            > jest zupelnie odwrotnie
            > dostep do nauki i edukacji jest podstawa do rozwoju
            > nowoczesnego narodu i spoleczenstwa
            > konserwatyzm w polaczeniu z kosciolem hamuje te sily
            > sama nazwa - konserwowac
            > nieswiadomymi ludzmi latwiej rzadzic i manipulowac
            > gdyby ludzie sie temu poddawali nadal swiat tkwilby
            > w ciemnym sredniowieczu albo jeszcze lepiej
            > slonce krazy wokol ziemi itd
            > edukacja powoduje wzrost swiadomosci spoleczenstwa
            > i w rezultacie takiej zwyklej codziennej kultury
            Wiem, że to paradoks, ale spróbuj sięgnąć po dane, w jakim zakresie
            rozwój naukowy chamowany jest przez koncerny farmaceutyczne,
            paliwowe, a ostanio doszły jeszcze firmy trudniące się inżynierią
            genetyczną. Nigdy nie byłem przeciwny spożyciu żywności
            wyprodukowanej tą metodą, obecnie jestem zdania, że przydałoby się
            trochę więcej niezależnych badań. Prawdopodobnie współczesne
            kościoły jeszcze nie dojrzały do tego, by zbudować społeczeństwo
            przyszłości, jednak proces ten wydaje się niemożliwy w odosobnieniu
            od tradycji, kultury i religii.
            • sdfsfdsf Re: Czy Polacy są głupsi od innych? 21.04.10, 15:41
              "Prawdopodobnie współczesne
              kościoły jeszcze nie dojrzały do tego, by zbudować społeczeństwo
              przyszłości, jednak proces ten wydaje się niemożliwy w odosobnieniu
              od tradycji, kultury i religii."

              to nieporozumienie
              kosciol nie buduje spoleczenstw
              on je moze kontrolowac
              tutaj nie ma procesu, wiara oparta jest na dogmatach
              dogmatow nie zreformujesz
              po pierwsze i po ostatnie
              kosciol nie powinien wplywac na sprawy panstwa
              zalozenie jest ze ma sluzyc ludziom ktorzy wierza
              a nie nimi rzadzic
              • avgust Re: Czy Polacy są głupsi od innych? 21.04.10, 16:02
                sdfsfdsf napisał:

                > "Prawdopodobnie współczesne
                > kościoły jeszcze nie dojrzały do tego, by zbudować społeczeństwo
                > przyszłości, jednak proces ten wydaje się niemożliwy w odosobnieniu
                > od tradycji, kultury i religii."
                >
                > to nieporozumienie
                > kosciol nie buduje spoleczenstw
                > on je moze kontrolowac
                > tutaj nie ma procesu, wiara oparta jest na dogmatach
                > dogmatow nie zreformujesz
                > po pierwsze i po ostatnie
                > kosciol nie powinien wplywac na sprawy panstwa
                > zalozenie jest ze ma sluzyc ludziom ktorzy wierza
                > a nie nimi rzadzic
                Nie chcę powiedzieć, że Kościól powinien mieć władzę. Nie o to tu
                chodzi. Wiem tylko, że rozumny konserwatyzm, biorący pod uwagę fakt,
                iż istnieją ludzie, dla których upadek władzy Kościoła oznacza
                upadek wszelkich skrupułów. Dowodzi tego stalinizm i wiele innych
                laickich prądów, które w istocie bazują na czymś, co moglibyśmy
                nazwać ludobójstwem.
                • kobza16 Re: Czy Polacy są głupsi od innych? 21.04.10, 23:50
                  Chyba nie jesteś swiadomy tego jakie grzeszki ma na sumieniu
                  kościół, religie ogolnie. Tyć własnie religie uwsteczniają rozwój
                  społeczny. Kościół to niechęc do nauki, badań, rozwoju, to chęć
                  trzymania ludzi w takiej potulności, nieświadomosci. Takim ludziom
                  najszybciej wcisnąć ciemnotę, manipulować nimi poprzez puste,
                  emocjonalne hasła, gesty.

                  Brak skrupołow nie bierze sie z braku boga; moralność, etyka nie
                  powstały na kanwie wiary, boga, ale są wynikiem umowy społecznej.
                  Zawsze tam gdzie dominuje konserwatyzm, w parze za nim idzie
                  fanatyzm, nierówności społeczne, przekręty typu:bogaci robta co
                  chceta. Jeśli mieszkach w Polsce, to dowodow na to masz pod
                  dostatkiem!

                  Konserwatyzm to najgorsze z możliwych wyjść!!!
                  • klosowski333 Re: Czy Polacy są głupsi od innych? 22.04.10, 00:06
                    Konserwatyzm nie jest "najgorszym" z mozliwych wyjsc, jest tylko jedna z wielu
                    opcji. Ludzie szczesliwie nie sa jednakowi i nie sa lepieni przez nature na
                    jedna modle, nie sa przy urodzeniu od razu ubrani w mundurki i w stylu
                    komunistycznym zunifikowani. Ja osobiscie mam takie a nie inne poglady i
                    oczywiscie przeciwstawne swoim krytykuje np rasizm, faszyzm czy komunizm oraz
                    wszelkie inne skrajnosci, ale z drugiej strony nie odbieram ludziom prawa do
                    wyrazania wlasnych racji.
                    Cenie umiar oraz umiejetnosc polaczenia w zgrabna calosc roznorodnosci na miare
                    roznorodnosci tego swiata. Zatem pierwiastek konserwatyzmu czy tradycjinalizmu
                    nie powinien zaszkodzic, z domieszka liberalizmu i libertynizmu oraz szczypta
                    socjalizmu i republikanizmu, przy zalozeniu, ze te pojecia traktujemy umownie,
                    ogolnie i niezobowiazujaco.
                    Cecha ludzi niezdolnych do glebszej analizy jest uzywanie wielkich
                    kwantyfikatorow i skrajnych uproszczen. Kosciol na przestrzeni wiekow rozne
                    funkcje spelnial, rozne tez wewnetrzne frakcje dochodzily w nim do glosu. Obok
                    dzialalnosci szkodliwej ma na swoim koncie tez osiagniecia, rowniez w wymiarze
                    modernizacyjnym. Wspolczesny kosciol stara sie dostosowac do wspolczesnego
                    swiata. Nie idzie mu to latwo, ale jest to zrozumiale w przypadku instytucji o
                    takich korzeniach, uwarunkowaniach i rozmiarze. To powolny kolos, ktory wszystko
                    musi przetrwaci dziesiec razy zanim dokona malego zwrotu albo jakiegokolwiek
                    innego manewru. To bardzo typowe dla takich rozrosnietych tworow, ograniczanych
                    obyczajami, rytualami i tradycja. Ale mimo wszystko kosciol ewoluuje, zmienia
                    sie, zwlaszcza po II soborze watykanskim. Ten proces dla laika moze jest zbyt
                    slamazarny, ale w istocie jest w skali kosciola rewolucyjny.
                    Uwazam, ze predzej czy pozniej kosciol znajdzie swoje miejsce we wspolczesnym
                    swiecie, nie wiadomo tylko dokladnie jak on wowczas bedzie wygladal i jakim
                    potencjalem dysponowal.
                    • sdfsfdsf Re: Czy Polacy są głupsi od innych? 22.04.10, 14:48
                      "ma na swoim koncie tez osiagniecia, rowniez w wymiarze
                      modernizacyjnym"
                      no, really?
                      jakie?
                      maszyna do podawania oplatka?
                      chyba ze masz jakies niusy
                      reforma kosciola to nic innego jak
                      nakladanie blach porsche na stara syrene
                      oplywowe lusterka, niezle felgi
                      moze sie podobac
                      jest nowoczesnie (sic!)
                      by the way czy watykan ratyfikowal juz
                      miedzynarodowe pakty praw czlowieka i
                      europejska konwencje o ochronie praw czlowieka?
                      ciekawy jestem bo byly opory
                      ok dorzucmy zakaz uzywania prezerwatyw (aids,afryka etc)
                      i ostatnia afere z pedofilstwem
                      za zaciemnianie ktorej
                      jak sie pojawi papiez w uk
                      zostanie oskarzony
                      • avgust Re: Czy Polacy są głupsi od innych? 22.04.10, 15:27
                        sdfsfdsf napisał:

                        > "ma na swoim koncie (...)
                        Przeczytaj moje ostatnie wpisy na temat tego, czym jest
                        konserwatywna koncepcja sprawiedliwości. Krytykując Kościół na pewno
                        masz swoje racje. Nie próbuję z Tobą polemizować, bo nie o to
                        chodzi. Po prostu ustosunkuj się do konserwatyzmu, jaki proponuję w
                        tym wątku.
                  • avgust Re: Czy Polacy są głupsi od innych? 22.04.10, 14:24
                    kobza16 napisała:

                    > Chyba nie jesteś swiadomy tego jakie grzeszki ma na sumieniu
                    > kościół, religie ogolnie. Tyć własnie religie uwsteczniają rozwój
                    > społeczny. Kościół to niechęc do nauki, badań, rozwoju, to chęć
                    > trzymania ludzi w takiej potulności, nieświadomosci. Takim ludziom
                    > najszybciej wcisnąć ciemnotę, manipulować nimi poprzez puste,
                    > emocjonalne hasła, gesty.
                    >
                    > Brak skrupołow nie bierze sie z braku boga; moralność, etyka nie
                    > powstały na kanwie wiary, boga, ale są wynikiem umowy społecznej.
                    > Zawsze tam gdzie dominuje konserwatyzm, w parze za nim idzie
                    > fanatyzm, nierówności społeczne, przekręty typu:bogaci robta co
                    > chceta. Jeśli mieszkach w Polsce, to dowodow na to masz pod
                    > dostatkiem!
                    >
                    > Konserwatyzm to najgorsze z możliwych wyjść!!!
                    Ogólnie rzecz ujmując masz rację. Jak już wspomniałem, na względzie
                    mam wartości, które w ostatnim czasie coraz bardziej zatracają się w
                    nieświadomości zbiorowej. Istotnym wątkiem poruszonym przez Ciebie
                    jest problem konserwatyzmu. I może zamiast odwoływać się do
                    oświeceniowego ideału umowy społecznej, dobrze by było omówić
                    kwestię etyki i prawa jako takiego. Dla mnie ideałem prawa jest
                    prawo rzymskie. Poza tym, że wszystkie systemy prawne nowożytności
                    zostały zbudowane na jego podstawie, prawo rzymskie zachowało jeden
                    podstawowy paradygmat prawa, tj. kompromis. W okresie republiki i
                    wcześniej, kiedy plebejusze walczyli o zrównanie prawne z
                    patrycjuszami, zawiązywał się jeden z najważniejszych dla całej
                    Europy kompromisów. Później stanie się on istotą prawa stanowionego
                    w Rzymie w czasach cesarstwa. Nobilowie dzierżyli co prawda pełną
                    władzę, jednak tworzyli sprawiedliwy porządek społeczny. I uwaga: CO
                    NALEŻY ROZUMIEĆ PRZEZ POJĘCIE SPRAWIEDLIWEGO PORZĄDKU? Czy właściwa
                    jest koncepcja republikańska, znajdująca w porządku komunistycznym
                    najwyższy ideał sprawiedliwości? Otóż nie sądzę. Rewolucja ze swoim
                    fermentem była po prostu buntem prostaków przeciwko właściwym
                    autorytetom. Szczególnie uwidoczniło się to w tym, jak komunizm
                    ścigał lepiej radzących sobie rolników. BO WSZYSCY MUSZĄ BYĆ RÓWNI.
                    Nakreślę Ci konserwatywną wizję sprawiedliwości, a Ty powiedz, co
                    jest w niej niewłaściwego, ale to w następnym wpisie.
                    • avgust Re: Czy Polacy są głupsi od innych? 22.04.10, 14:35
                      Sprawiedliwy porządek społeczny to nie porządek komunistyczny, lecz
                      taki porządek, w którym jednostka może powiedzieć, że porządek jest
                      sprawiedliwy względem niej. Oznacza to, że żaden człowiek nie staje
                      się przysłowiowym kozłem ofiarnym większości, lecz zapewnia się mu
                      ochronę prawną. I tak żydzi próbowali oskarżać chrześcijan o czyny,
                      których ci nie popełnili, czyniąc z nich swoiste kozły ofiarne.
                      Rzymianie do czasów Nerona zgodnie odpowiadali, że chrześcijanie
                      mają prawo do ochrony prawnej, a za tą odpowiedzią szły konkretne
                      czyny. Przed Neronem bowiem ów słynny PAX ROMANA był chętnie
                      przyjmowany przez narody o barbarzyńskich kulturach, które mimo
                      swego barbarzyństwa, były w stanie docenić to, co uczyniło Rzym
                      najpotężniejszym państwem ówczesnego świata.
                      • kobza16 Re: Czy Polacy są głupsi od innych? 23.04.10, 00:24
                        konserwatyzm to przywiązanie do tradycji-religijność, niestety (co
                        pozornie jest sprzeczne) obrzydliwy kapitalizm działający w myśl
                        zasady przetrwają najsilniejsi. Konserwatyzm to niechęć do obcych i
                        wszelkich zmian, to zaściankowość, dewotyzm i patriarchalizm.
                        Konserwatyści najgłośniej wołają o zysk i ochronę własności.

                        Co do sprawiedliwego porządku społecznego - ja bym tutaj nie
                        uderzała w stronę takich czy innych "izmów", gdyż póki swiat
                        istnieje, człowiek idealnego sytemu nie stworzył. Rozwiązaniem nie
                        jest ani sytem "każdemu się należy", ani "zlikwidować socjial".
                        Zachodnie panstwa coraz bardziej rozbudowują socjal i uswiadamiają
                        sobie coś, od czego Polska jest narazie lata świetlne, że własnie
                        zagwarantowanie opieki zdrowotenej, edukacji, godnej płacy, ogolnie
                        warunków zycia jest najważniejszym czynnikiem i przekłada się na
                        jakość funkcjonowania całego panstwa. panstwa gdzie tworzy się
                        zamknięte enklawy bogactwa najczęściej marnie kończą!
                        • avgust Re: Czy Polacy są głupsi od innych? 23.04.10, 13:06
                          kobza16 napisała:

                          > konserwatyzm to przywiązanie do tradycji-religijność, niestety (co
                          > pozornie jest sprzeczne) obrzydliwy kapitalizm działający w myśl
                          > zasady przetrwają najsilniejsi. Konserwatyzm to niechęć do obcych
                          i
                          > wszelkich zmian, to zaściankowość, dewotyzm i patriarchalizm.
                          > Konserwatyści najgłośniej wołają o zysk i ochronę własności.
                          >
                          > Co do sprawiedliwego porządku społecznego - ja bym tutaj nie
                          > uderzała w stronę takich czy innych "izmów", gdyż póki swiat
                          > istnieje, człowiek idealnego sytemu nie stworzył. Rozwiązaniem nie
                          > jest ani sytem "każdemu się należy", ani "zlikwidować socjial".
                          > Zachodnie panstwa coraz bardziej rozbudowują socjal i uswiadamiają
                          > sobie coś, od czego Polska jest narazie lata świetlne, że własnie
                          > zagwarantowanie opieki zdrowotenej, edukacji, godnej płacy,
                          ogolnie
                          > warunków zycia jest najważniejszym czynnikiem i przekłada się na
                          > jakość funkcjonowania całego panstwa. panstwa gdzie tworzy się
                          > zamknięte enklawy bogactwa najczęściej marnie kończą!
                          Nikt tu nie próbuje tworzyć wizji idealnego ładu. Jestem od tego
                          bardzo daleki. Mówię raczej o tym, że ktoś, kto jest brudny,
                          powinien się umyć. Jeśli ktoś ma bałagan w mieszkaniu, powinien go
                          posprzątać. Załóżmy, że nagle wszystkie służby porządkowe przestają
                          sprzątać miasta w imię tego, że idealnej czystości i tak nie uda im
                          się stworzyć. Problem polega na tym, że po to się tworzy wyobrażenie
                          ideału, aby do niego stale dążyć. Jeśli idziesz do ciemnej piwnicy,
                          w której nie ma światła, bierzesz latarkę, żeby oświecić sobie
                          drogę. Gdyby tam było jasno, nie potrzebowałabyś latarki. Ogólnie
                          rzecz ujmując bez owych filozoficznych latarek oświecających drogę
                          społecznościom ludzkim, w ogóle nie byłoby cywilizacji. Rozwijamy
                          się, ponieważ nie jesteśmy jak fusy od herbaty na dnie filiżanki.
                          Gdybyśmy wszystkie wzloty ludzkiego ducha oraz dążenia rozumu
                          skwitowali faktem niedoskonałości świata, bylibyśmy jak owe fusy.
        • kobza16 Re: Czy Polacy są głupsi od innych? 21.04.10, 23:36
          >Wszelako chyba nigdy w historii nie było to tak
          ważne, aby jednak Bóg istniał.

          mozesz wytłumaczyć dlaczego?
          • avgust Re: Czy Polacy są głupsi od innych? 22.04.10, 14:43
            kobza16 napisała:

            > >Wszelako chyba nigdy w historii nie było to tak
            > ważne, aby jednak Bóg istniał.
            >
            > mozesz wytłumaczyć dlaczego?
            Myślę, że dobrym odniesieniem czasów współczesnych jest okres Wojny
            Peloponeskiej. Żeby jednak lukratywnie i rzeczowo rzecz objaśnić,
            muszę trochę poszperać w rozmaitych dokumentach. Są to źródła
            historyczne, ale również orzeczenia współczesnych naukowców, którzy
            nie bardzo chcą iść nurtem większości. Dlatego bardzo Cię proszę o
            cierpliwość, a po przeanalizowaniu faktów na pewno odpowiem.
          • avgust Re: Czy Polacy są głupsi od innych? 23.04.10, 14:52
            Mówi się, że branżą spożywczą zawładnęły koncerny biotechnologiczne.
            Podobnie jak w sektorze zdrowia, światowym organizacjom nie chodzi
            już o rozwiązanie problemu głodu, lecz bajońskie sumy zysków. Dr
            Alberta Velimirov podjęła się np przeprowadzenia badań, których
            celem było sprawdzenie, czy żywność genetycznie modyfikowana ma
            negatywny wpływ na zdrowie. Badania miała przeprowadzić na myszach.
            Wyniki tych badań nie były w pełni zadowalające dla firm trudniących
            się produkcją tej żywności. Wkrótce w środowisku naukowym dr
            Velimirov spotkała się z szykanami, a potem z zakazem prowadzenia
            jakichkolwiek badań. Komentując to zdarzenie, prof. dr hab. Ewa
            Rembiałkowska, szefowa Zakładu Żywności Ekologicznej Wydziału Nauk o
            Żywieniu i Konsumpcji SGGW, stwierdziła: 'Dla mnie ta historia jest
            przykładem sekowania ludzi, którzy mają odwagę pokazywać prawdę
            naukową'. Wiele tego typu ataków na poszczególnych naukowców
            dokumentuje Jeffrey M. Smith w książce pt. 'Nasiona kłamstwa'. Autor
            jest dyrektorem wykonawczym Institute for Responsible Technology.
            Opisuje przykłady uciszania, gróźb zwolnienia z pracy, w tym również
            i dziennikarzy. Wymienia też prominentnych urzędników amerykańskich,
            którzy po wykonaniu zadania i odejściu z urzędu znajdywali
            wysokoopłacalne posady w firmach, które uprzednio nadzorowali.
            Podobnie sprawa wygląda w sektorze zdrowia. Dr Matthias Rath,
            założyciel Koalicji w Obronie Zdrowia, pionier nowych odkryć w
            dziedzinie leczenia zawałów serca, napisał: 'W świecie, w którym
            sektor opieki zdrowotnej zmonopolizowany jest przez tych, którzy
            zarabiają pieniądze na istnieniu chorób, nie możesz się spodziewać,
            że ktokolwiek dobrowolnie zaproponuje ci zdrowie. Wręcz przeciwnie,
            musisz zrozumieć, że ty sam musisz się bronić przed zachłannością
            finansowych grup interesów związanych z zarabianiem na chorobach i
            wciąż na nowo musisz walczyć o prawo do zdrowia, a w szczególności o
            twoje prawo do naturalnego zdrowia'.
            Więcej na stronach:
            www.rath-programs.com
            www.dr-rath-health-foundation.org
            www.dr-rath-research.org
          • avgust Przykład Wojny Peloponeskiej. 23.04.10, 15:33
            Poza tym, co opisałem, tj. kilka przykładów ślepej uliczki, w jaką
            weszła współczesna demokracja, jeśli przeanalizujemy jej wpływ na
            dynamikę postępu społecznego, warto też poświęcić trochę miejsca na
            retrospekcję. Źródła historyczne są chyba najlepszym przykładem
            podręcznikowym na to, jakie są przyczyny upadku cywilizacji. Tym
            bardziej, że możemy obserwować wpływ konserwatywnej etyki wobec
            demokratyczno-liberalnej na rozwój i upadek społeczności ludzkich. W
            starożytnej Grecji, na krótko po tym jak Hellenowie odparli inwazję
            perską, powstały dwa bloki państw-miast. Jeden zgromadził się wokół
            konserwatywnej Sparty, drugi wokół demokratycznych Aten. Choć cała
            ta wojna ogólnie rzecz ujmując była czymś w rodzaju pojedynku
            wieloryba z tyranozaurem (wojna floty z armią lądową), to szczególne
            warunki, w jakich się odbywała, ukazują istotne różnice między
            funkcjonowaniem społeczności konserwatywnej i liberalnej. Tuż przed
            wojną, w Atenach miało miejsce pewne wydarzenie. Filozof Sokrates
            został osądzony i skazany na śmierć. Cała społeczność ateńska, jego
            bezpośredni oskarżyciele, doskonale zdawali sobie sprawę z
            niewinności filozofa. Przed śmiercią Sokrates porównał siebie do
            bąka, którego posłał Bóg, by gryzł miasto - wołu, aby nie utonął w
            gnoju tak obficie przez siebie produkowanym. Sokrates był dla Aten
            tym, czym bąk dla wołu. Wkrótce potem zaczęła się wojna Aten ze
            Spartą. Po okresie względnej równowagi na froncie, w Atenach poczęła
            upadać wszelka etyka. Ateńczyk Tukidydes tak opisuje stan chaosu,
            który wówczas nastąpił: (ale to już w następnym poście)
            • avgust Re: Przykład Wojny Peloponeskiej. 23.04.10, 16:06
              '(...)w każdym państwie były dwie partie i przywódcy ludu wzywali na
              pomoc Ateńczyków, a oligarchowie Lacedemończyków(Spartan). (...)
              Wiele też dotkliwych klęsk spadło na różne państwa z powodu walk
              partyjnych, (...). Spartanie zaprowadzali porządek, Ateńczycy
              wybijali oligarchów. I tak nawzajem. W wyniku działań Ateńczyków
              gwałcono wszelkie prawa: "(...)zmieniano dowolnie znaczenie wielu
              wyrazów. Nierozumna zuchwałość uznana została za pełną poświęcenia
              dla przyjaciół odwagę, przezorna wstrzemięźliwość - za szukające
              pięknego pozoru tchórzostwo, umiar - za ukrytą bojaźliwość, a kto z
              zasady radził się rozumu, uchodził za człowieka wygodnego i
              leniwego; (...) Jeśli komuś udało się drugiego wciągnąć w pułapkę,
              chwalono go jako mądrego, ale za jeszcze mądrzejszego uchodził ten,
              komu udało się tej pułapki uniknąć. (...) Większą radość sprawiało
              móc się na kimś zemścić, niż w ogóle nie doznać od nikogo krzywdy.
              (...)w zemście nie oglądali się ani na prawo, ani na interes
              publiczny, lecz kierowali się wyłącznie samowolą. (...) walki stały
              się źródłem wszelkiego rodzaju zbrodni w Grecji; dobroduszność,
              która przede wszystkim opiera się na szlachetności, wydana na
              pośmiewisko, w ogóle zaniknęła, natomiast wszędzie spotkać można
              było wrogą i nieufną postawę; (...). Kiedy przy ogólnym zamieszaniu
              zwycięstwo nad prawami odniosła natura ludzka, mająca zawsze pociąg
              do ich gwałcenia, okazało się, że chętnie puszcza cugle namiętności,
              że góruje nad sprawiedliwością i nie chce mieć nikogo nad sobą.
              (...) Ogarnięci żądzą zemsty, lubią gwałcić korzystne dla wszystkich
              prawa, i to nawet takie, które im samym w razie niepowodzenia dają
              nadzieję ratunku. Toteż brak im tych praw później, kiedy ich
              potrzebują znalazłszy się w niebezpieczeństwie./Tukidydes, Wojna
              Peloponeska III, s. 245-248.
          • avgust Re: Czy Polacy są głupsi od innych? 23.04.10, 16:50
            kobza16 napisała:

            > >Wszelako chyba nigdy w historii nie było to tak
            > ważne, aby jednak Bóg istniał.
            >
            > mozesz wytłumaczyć dlaczego?
            Jeśli zatem przeczytałaś wszystkie poprzednie wpisy, mam nadzieję,
            że jeśli nawet się ze mną nie zgodzisz, to przynajmniej zrozumiesz
            mój punkt widzenia. Przyłady współczesnych naukowców, którzy tracą
            pracę z powodu wykonywania niewygodnych badań, upór monopolistów,
            którzy za wszelką cenę realizują własne interesy, wszystkie te
            praktyki słusznie krytykujesz, jeśli chodzi o średniowiecze.
            Tymczasem o ile we wczesnym średniowieczu ktoś taki jak Giordano
            Bruno spłonął na stosie, o tyle Galileuszowi kazano odwołać swoje
            poglądy, a Kopernik w ogóle dedykował swoje dzieło papieżowi. Zważ
            jednak, że średniowiecze daje nam przykłady nieliczne, pojedyncze,
            ludzi, których nazwiska znamy, podczas gdy współczesność zadziwia
            wprost ogromem tych wszystkich bezimiennych ludzi, na których
            wywierana jest presja, i którzy w konsekwencji muszą ustąpić.
            Właśnie w ten sposób chamowany jest postęp. Wstecznictwo to nie
            organizacja czy kierunek polityczny, lecz konkretna postawa wobec
            odkryć, które uznaje się za niewygodne. Wojna Peloponeska zakończyła
            się ostatecznym zwycięstwem Sparty, ponieważ Sparta górowała
            znacznie pod względem praworządności nad zepsutymi i zdegenerowanymi
            demokratycznymi Atenami.
            • avgust I jeszcze jeden wątek poboczny. 23.04.10, 17:54
              Tym razem polecę Ci poezję. Wiem, że nie wszyscy lubieją poezję, ale
              ten wiersz starożytnego poety z Rzymu ukazuje przyczyny upadku
              Imperium Rzymskiego. Myślę, że warto się z nim zaznajomić.

              Iustum et tenacem
              Prawego męża z drogi nie zwiedzie
              żaden gwałtownik, tyran w przemocy,
              ani motłoch w samowoli,
              ani Auster północy

              w burzach Adriatyku, ani Jowisz
              w piorunach. Choćby stanął w ruinie
              świat cały - on pod gruzami
              jeszcze bez trwogi zginie.

              Za taką cenę Polluks, Herkules
              gwiazdami lśnią u niebios podwoi,
              w ich gronie August purpurę
              warg nektarem napoi.

              W nagrodę ciebie, Bachusie, wiozły
              tygrysy, którym obce jest brzemię
              jarzma, i za sprawą Marsa
              wóz nie wjechał w Podziemie

              Z tobą, Kwirynie, tylko na Olimp,
              skąd głos Junony: "O Trojo, Trojo,
              sądzie Parysa i zgubiony
              darze, za winę twoją,

              za nie spłacone niebianom długi
              Laomedonta, co słowo złamał,
              za sprawą moją i Pallas
              padłeś, grodzie Priama.

              Lakońską żoną już cudzołożny
              gość nie zabłyśnie, bezecnej młodzi
              Hektor nie obroni, kiedy
              w Ilion Achaj ugodzi.

              Wojna poczęta trzech bogiń swarem
              poszła w niepamięć, wrogość wygasła,
              dla spadkobiercy trojańskiej
              krwi przez wzgląd na Marsa

              gniewu nie żywię, syna kapłanki
              w progi zapraszam, gdzie łoże czeka:
              w świetlistym przybytku niechaj
              z bogami sączy nektar.

              Dopóki morze będzie się burzyć
              między Troją a Rzymem, gdzie włada
              plemię wygnańców szczęśliwe;
              dopóki będą stada

              bydła hasały, a bestie pomiot
              kryły, gdzie Parys i Priam leży -
              dopóty niech w blasku chwały
              Kapitol trwa. Po świeży

              tryumf Rzym sięgnie, pokona Medów,
              Morzem Śródziemnym od Europy
              ku Afrykanom popłynie
              i zostawi ślad stopy,

              gdzie Nil wylewny. Niech skarbów nie tknie
              strzeżonych w ziemi zawistnym łonie;
              niech gorączką złota wzgardzą
              jego zdobywcze dłonie -

              a mieczem dotrze do krańców świata,
              do krain mglistych i dalej jeszcze,
              gdzie srożą się kanikuły
              i gdzie grasują deszcze.

              Kwirytom sprzyjam, tylko warunek stawiam:
              nie stanie na gruzach Troi
              druga dla świata stolica.
              W murach się nie ostoi.
              • kobza16 Re: I jeszcze jeden wątek poboczny. 25.04.10, 00:47
                >możemy obserwować wpływ konserwatywnej etyki wobec
                demokratyczno-liberalnej na rozwój i upadek społeczności ludzkich

                myslisz ze konserwatyzm może oprzec sie potędze pieniądza? szczerze
                mowiać, kapitalizm nie rozróżnia ideologii - kapitalizm wszystkich
                urabia według siebie. Z konserwatyzmem jest o tyle większy problem,
                że ten epatując emocjami ludzkimi, wkracza w najbardziej niskie
                instynkty ludzkie (strach, bog, smierc, zło, piekło), kulturową
                symbolike i załatwia w ten sposób własne sprawy!
                To o czym mowisz, fałszowanie badań, zatajanie faktów, korupcja itd.
                nie jest domeną naszych czasów - zawsze tak było, będzie; zmienił
                się tylko wymiar zabiegania o kase i władze.

                p.s. odczytywanie wierszy nie jest moją najmocniejsza stroną:)
                • avgust Re: I jeszcze jeden wątek poboczny. 26.04.10, 12:31
                  kobza16 napisała:

                  > >możemy obserwować wpływ konserwatywnej etyki wobec
                  > demokratyczno-liberalnej na rozwój i upadek społeczności ludzkich
                  >
                  > myslisz ze konserwatyzm może oprzec sie potędze pieniądza?
                  szczerze
                  > mowiać, kapitalizm nie rozróżnia ideologii - kapitalizm wszystkich
                  > urabia według siebie. Z konserwatyzmem jest o tyle większy
                  problem,
                  > że ten epatując emocjami ludzkimi, wkracza w najbardziej niskie
                  > instynkty ludzkie (strach, bog, smierc, zło, piekło), kulturową
                  > symbolike i załatwia w ten sposób własne sprawy!
                  > To o czym mowisz, fałszowanie badań, zatajanie faktów, korupcja
                  itd.
                  > nie jest domeną naszych czasów - zawsze tak było, będzie; zmienił
                  > się tylko wymiar zabiegania o kase i władze.
                  >
                  > p.s. odczytywanie wierszy nie jest moją najmocniejsza stroną:)
                  Nikt nie mówi, że tak nie będzie. Widzisz, niskimi nazywasz uczucia
                  religijne, czy też uczucia, które angażowane są w uniesienia
                  misteryjne, lecz zauważ, że człowiek zaangażowany jest emocjonalnie
                  prawie w każdy element swojej działalności. Jeśli zatracisz swoją
                  emocjonalność, staniesz się robotem, jeśli odrzucisz owe 'niskie'
                  emocje związane z Bogiem, skażesz się na jeszcze niższe instynkty,
                  związane całkowicie z MOJE MUSI BYĆ NA WIERZCHU. Człowiek ma
                  stosunkowo kruchą strukturę psychiczną. Albo wzmocni się na kształt
                  żelaza jasnymi i prostymi zasadami, albo będzie słabą nieużyteczną
                  gliną, którą można rozbić pierwszą burzą. Nie ustosunkowałaś się
                  natomiast w żaden sposób do morału wypływającego z historii na temat
                  Wojny Peloponeskiej. Czy mam rozumieć, że na ten temat nie masz
                  niczego do powiedzenia?
                  • kobza16 Re: I jeszcze jeden wątek poboczny. 26.04.10, 13:22
                    >Nie ustosunkowałaś się
                    > natomiast w żaden sposób do morału wypływającego z historii na
                    temat
                    > Wojny Peloponeskiej. Czy mam rozumieć, że na ten temat nie masz
                    > niczego do powiedzenia?

                    Demokratyczne Ateny okazały się siedliskiem patologii w porównaniu
                    do konserwatywnej Sparty? Historia pokazuje, ze nic nigdy nie jest
                    czarne albo białe. Demokratyczne Atene przyciągnęły do władzy wielu
                    demagogów, którzy potrafili porwać tłum, byli sprytni, cwani i
                    szybko osiągali wpływy. Konserwatywne Ateny z kolei miały silne
                    tradycyjne utrwalone podziały społeczne i w ten sposób porządek był
                    utrzymywany. Nie ma ustroju idealnego, ale rak oligarchizmu już
                    powoli toczył także chora takankę Sparty. Niestety sama demokracja
                    także stwarza pożywkę dla takich patologii: "Władza okrada obywateli
                    aby za ukradzione pieniądze robić im wodę z mózgu żeby zagłosowali
                    za dalszym swoim rabunkiem, uciskiem podatkowym i karami za
                    wypowiedzi polityczne skierowane przeciw oligarchom" - czy według
                    Ciebie takie coś służy przeciętnemu obywatelowi?


                    >Widzisz, niskimi nazywasz uczucia
                    > religijne, czy też uczucia, które angażowane są w uniesienia
                    > misteryjne,

                    Widzisz, jeśli polityka, panstwo w jakikolwiek sposób wykorzystuje
                    te uczucia, to wkracza w najniższe instynkty ludzkie. Jest to
                    najszybszy, nasprawniejszy sposób, aby przez pewne elementy
                    religijne, mistyczne, duchowe, moralne - urabiać masy po swojemu,
                    forsować własne plany.

                    >człowiek zaangażowany jest emocjonalnie
                    > prawie w każdy element swojej działalności.

                    Tak, ale to nie znaczy ze nie musi używać rozumu. Cześto ludziom
                    pociska się takiego niedoinformowanego medialnego gniota,
                    przerysowanego, wypasionego emocjonalnymi komunikatami i w ten
                    sposób żeruje się na ich "emocjonalności".

                    >Jeśli zatracisz swoją
                    > emocjonalność, staniesz się robotem, jeśli odrzucisz owe 'niskie'
                    > emocje związane z Bogiem, skażesz się na jeszcze niższe instynkty,
                    > związane całkowicie z MOJE MUSI BYĆ NA WIERZCHU.

                    I znów mylisz etykę z religią. Nie jest prawdą, że jak się odrzuci
                    boga osobowego, to od razu ludzie zaczną rzucać się na siebie, w
                    myśl zasady - bóg umarł, wszystko mi wolno. Wkroczyłeś na teren
                    filozofii i problemu "dobra" - czym ono jest. Napewno niezależne
                    istnieje dobro od pojęcia boga. Religia przywłaszczyła sobie pojęcie
                    dobra i zła, a faktem jest, że jak świat światem istniał, zawsze
                    byli tacy co chcieli budować i tacy co chcieli niszczyć!

                    >Człowiek ma
                    > stosunkowo kruchą strukturę psychiczną. Albo wzmocni się na
                    kształt
                    > żelaza jasnymi i prostymi zasadami, albo będzie słabą nieużyteczną
                    > gliną, którą można rozbić pierwszą burzą.

                    Uważasz, że tylko moralność relijna jest w stanie człowieka jako
                    słabą glinę - umocnić? Człowieka nigdy nie wzmocnisz jakimikolwiek
                    zasadami jeżeli on nie bedzie tego chciał-religia wyszła do nas z
                    taki balonem zasad, że hej i powiedz mi ile z nich faktycznie jest
                    przestrzeganych, a ile to kwestia wybierania dla siebie
                    najwygodniejszych fragmentów? Gdyby Polacy byli tacy jak określa
                    katolicyzm, to pomijam, że każdy z seksem powienien czekać do slubu,
                    masturbacja byłaby totalnie zablokowana, tabletki antykoncepcyjne
                    grzeszne i każda rodzina powinna mieć stado pociech. Dodatkowo,
                    kradzież i kłamstwo wyeleminowane. Państwo liczyłoby się z
                    obywatelem, kontrahent by Cie nie oszukał, nie byłoby gwałtów,
                    rozboi i innych wynaturzeń - a przecież 90% Polaków to zdeklarowani
                    katolicy. Uswiadamiam Ci, że religia nie ma większego wpływu na
                    morale ludzi, co najwyżej jest elementem słócającym, napuszczającym
                    jednych na drugich. Dba się tylko o wymiar obrzędkowy, widowisko,
                    opinie innych.
                    • avgust Re: I jeszcze jeden wątek poboczny. 26.04.10, 13:59
                      Dla mnie jest to problem odpowiedzialności. W demokracji, jak
                      słusznie zauważyłaś, odpowiedzialność spoczywa na barkach
                      zbiorowości, tj. tłumu. Tłum nigdy nie jest racjonalny, a w ferworze
                      popędu staje się najbardziej drapieżną bestią, jaka kiedykolwiek
                      istniała na ziemi. Polacy są, jacy są nie dlatego, że są
                      chrześcijanami, lecz dlatego, że nigdy chrześcijanami się nie stali.
                      Tzn. po dzień dzisiejszy system wartości, który krytykuję, jest
                      systemem pogańskim, i to w tym najbardziej niecywilizowanym wydaniu.
                      Można powiedzieć, że chrześcijaństwo nie tylko nie jest winne
                      krytykowanemu przeze mnie stanowi rzeczy (statystyka jest po mojej
                      stronie), lecz o ile może, na tyle go łagodzi, sprawiając, że Polacy
                      stoją np. wyżej niż afrykańscy buszmeni w rozwoju etyki. Nie mylę
                      etyki z religią, chcę tylko powiedzieć, że religia sprawia, iż etyka
                      uzyskuje mandat niebios. Wydaje mi się, że jest to słuszny kierunek
                      w przypadku, gdy naszą tendencją jest lekceważenie etyki. Dlaczego
                      brak zasad i słaba wola czyni człowieka słabeuszem? Z bardzo
                      prostego powodu. Jeśli nie masz zasad, branie na siebie
                      odpowiedzialności jest bardzo męczącym zajęciem. Kiedy pracujesz,
                      starasz się zbudować coś solidnie. A przede wszystkim nic chyba tak
                      bardzo nie wzmacnia ciała i ducha, jak umiejętność przyznania się do
                      błędu. Dzięki tej umiejętności jesteś w stanie poprawiać swoje
                      wcześniejsze osiągi i rozwijać się.
                      • kobza16 Re: I jeszcze jeden wątek poboczny. 26.04.10, 21:39
                        myslisz ze przyjęcie okeślonych zasad jest automatycznie zrzuceniem
                        ze swojego barku odpowiedzilności za działanie? czyli nie kradnę
                        dlatego, że nie chcę, tylko dlatego, ze ktoś tak wcześniej
                        ustanowił. Nie robię tego czy tamtego, nie dlatego, że to się nie
                        ogdzi z moją osobą (osobowością/indywidualnością/usposobienim), ale
                        dlatego, gdyż z góry narzuciły mi takie zachowanie określone normy
                        społeczne/religijne itd.

                        ja o wozie, Ty o kozie!

                        Nie mylę
                        > etyki z religią, chcę tylko powiedzieć, że religia sprawia, iż
                        etyka
                        > uzyskuje mandat niebios.

                        Komu po mandacie niebios (jak ładnie brzmi), jesli ma świadomość, że
                        sama etyka wystarczy, aby społeczeństwa dobrze funkcjonowały.

                        Polacy nie są zaciemnieni przez brak odpowiednio wczesnie
                        przyswojonego chrześcijaństa, ale dlatego, że własnie międy innymi
                        dzięki niemu. Cywliziowane kraje odchodzą do religijnych zabobonów,
                        generalnie rozum i wiara nie mogą koegzystować ze sobą w formie w
                        jakich widzi jest chrześcijaństwo i wszelkie jego odłamy!
                        • avgust Jeszcze raz powoli. 29.04.10, 14:59
                          kobza16 napisała:

                          > myslisz ze przyjęcie okeślonych zasad jest automatycznie
                          zrzuceniem
                          > ze swojego barku odpowiedzilności za działanie? czyli nie kradnę
                          > dlatego, że nie chcę, tylko dlatego, ze ktoś tak wcześniej
                          > ustanowił. Nie robię tego czy tamtego, nie dlatego, że to się nie
                          > ogdzi z moją osobą
                          Jeśli mam zasady, to przestrzegam ich nie ze względu na kogoś,
                          uciekając od odpowiedzialności, lecz dlatego, że znam siebie. Po
                          gruntownej analizie sytuacji mój rozum sam określi sobie, w jaki
                          sposób należy postępować. Nikt mi nie mówi, że nie mogę robić tego
                          czy tamtego. Załóżmy np. że mam ochotę ukraść mln dolarów. Któżby
                          nie chciał? Popęd płciowy nie pyta gwałciciela o etykę, jeśli chce
                          wymusić stosunek od nieznanej mu kobiety. Człowiek w sposób
                          naturalny oszukuje własne instynkty, ponieważ jest przystosowany do
                          życia w społeczeństwie. Szybka jazda samochodem jest przyjemna, lecz
                          normalny kierowca bierze wzgląd na innych uczestników ruchu. Na tym
                          polega idea posiadania zasad. I dlatego ich przestrzeganie jest
                          kwestią odpowiedzialności, jaką biorę za siebie i swoje
                          postępowanie. Jeśli mam zasady, fakt, że tak wiele problemów
                          spoczywa na moich barkach, w ogóle nie jest dla mnie męczący.
                          > dlatego, gdyż z góry narzuciły mi takie zachowanie określone normy
                          > społeczne/religijne itd.
                          >
                          > ja o wozie, Ty o kozie!
                          >
                          > Nie mylę
                          > > etyki z religią, chcę tylko powiedzieć, że religia sprawia, iż
                          > etyka
                          > > uzyskuje mandat niebios.
                          >
                          > Komu po mandacie niebios (jak ładnie brzmi), jesli ma świadomość,
                          że
                          > sama etyka wystarczy, aby społeczeństwa dobrze funkcjonowały.
                          >
                          > Polacy nie są zaciemnieni przez brak odpowiednio wczesnie
                          > przyswojonego chrześcijaństa, ale dlatego, że własnie międy innymi
                          > dzięki niemu. Cywliziowane kraje odchodzą do religijnych
                          zabobonów,
                          > generalnie rozum i wiara nie mogą koegzystować ze sobą w formie w
                          > jakich widzi jest chrześcijaństwo i wszelkie jego odłamy!
                          • avgust Prawdopodobnie niezależnie od tego 29.04.10, 15:11
                            ile bym Ci nie podał argumentów na potwierdzenie faktu, że
                            wstecznictwo światopoglądowe nie zawiera się w światopoglądzie, lecz
                            w postawie ludzkiej jaźni, zapewne i tak coś mi na to odpowiesz.
                            Jednak nasza dyskusja z czasem upodobni się do kłótni, w której ja
                            powiem: TAK!, a Ty odpowiesz: NIE! Jeśli nie przekonują Cię
                            argumenty, w których konkretnie wskazuję na zjawiska społeczne,
                            uzasadniam daną rzecz sytuacjami z życia, to najpewniej moja rola
                            się tu kończy. Ty cały czas mówisz: JEST TAK A TAK, ale nie
                            uzasadniasz swych sądów w sposób logiczny. Mówisz np., że
                            chrześcijaństwo ponosi winę za dany stan rzeczy, ale ja nie potrafię
                            odnieść się do Twego sądu, skoro Ty nie potrafisz skorzystać z
                            przykładów uzasadniających swój sąd.
                            • kobza16 Re: Prawdopodobnie niezależnie od tego 29.04.10, 22:34
                              >Popęd płciowy nie pyta gwałciciela o etykę, jeśli chce
                              wymusić stosunek od nieznanej mu kobiety. Człowiek w sposób
                              naturalny oszukuje własne instynkty, ponieważ jest przystosowany do
                              życia w społeczeństwie.

                              Gwałt nie tyle wynika z popędu płciowego i niemożności zapanowania
                              nad nim, co z agresji i chęci dominacji. To samo jest z pedofilami.
                              Nawet po kastracji chemicznej niektórzy wracają do swoich
                              obrzydliwych praktyk. Wszystko zaczyna i kończy się w umyśle.

                              > ile bym Ci nie podał argumentów na potwierdzenie faktu, że
                              > wstecznictwo światopoglądowe nie zawiera się w światopoglądzie,
                              lecz
                              > w postawie ludzkiej jaźni, zapewne i tak coś mi na to odpowiesz.

                              Ależ ja się z tym zgadzam!!!


                              > Jednak nasza dyskusja z czasem upodobni się do kłótni, w której ja
                              > powiem: TAK!, a Ty odpowiesz: NIE!

                              eee tam;)


                              Jeśli nie przekonują Cię
                              > argumenty, w których konkretnie wskazuję na zjawiska społeczne,
                              > uzasadniam daną rzecz sytuacjami z życia, to najpewniej moja rola
                              > się tu kończy.

                              Niestety narazie Twoje argumenty są dla mnie za lekkie. Nic nie
                              udawadniasz poza własnymi poglądami!


                              Ty cały czas mówisz: JEST TAK A TAK, ale nie
                              > uzasadniasz swych sądów w sposób logiczny. Mówisz np., że
                              > chrześcijaństwo ponosi winę za dany stan rzeczy, ale ja nie
                              potrafię
                              > odnieść się do Twego sądu, skoro Ty nie potrafisz skorzystać z
                              > przykładów uzasadniających swój sąd.


                              Myślałam, że jak zasugeruje wstecznictwo to sam sobie dopowiesz.
                              Podałam też fakty z życia społecznego, na które wywiera silny wpływ
                              chrześcijaństwo własnie - chyba bardziej logicznie i rzeczowo się
                              nie da. Mogę jeszcze napisać o pladze pedofilów poukrywanych pod
                              koloratką, o tym, ze jakbyś dokładnie przestudiował biblię to
                              znalazłbyś morze bzdur (nawoływanie do gwałtów, przemocy, zabijania,
                              składanie ofiar itd). Kościół ma fiksa na punkcie tego co od pasa w
                              dół, wchodzi w buciorach w naszą intymność, traktuje poniżająco
                              kobiety (generalnie religia jest tym ogniwem, który deprecjonuje
                              kobiety w społeczeństwie). W naszym kraju nauki humanistyczne
                              (społeczne-zamiennie) są przesiąknięte religią, wykłądowcy,
                              nauczyciele tak bardzo lubią łatać dziury tam, gdzie rozum
                              niedomaga, że to jest zalosne. Nietolerancja, brak noramalnej
                              wymiany poglądów, to także jest wina zacofania religijnego, z
                              agresją włącznie. Niedopuszcza się głosu nauki, a kościół wyjątkowo
                              bezczelnie miesza się do polityki.
                              • avgust Re: Prawdopodobnie niezależnie od tego 04.05.10, 15:15
                                Sugerujesz, że zbyt lekkim argumentem jest wskazanie całego
                                społecznego zła, jakie wynika z faktu wybierania sobie przez grupę
                                osób jednej osoby, która staje się dla tej grupy KOZŁEM OFIARNYM? To
                                właściwie nie rozumiem, na czym polega Twoja krytyka poczynań
                                Kościoła w średniowieczu. Podajesz argumenty przeciw
                                chrześcijaństwu, że Kościół poprzez inkwizycję np. usuwał
                                niewygodnych. Podałem Ci argument, że demokracja robi z ludźmi
                                dokładnie to samo, tylko na znacznie większą skalę. powiem skromnie:
                                Nazywasz rzeczy, że są takie a takie, ale niczego mi nie wyjaśniasz.
                                Nie rozumiem dlaczego ludobójstwo czy sekowanie ludzi jest lepsze od
                                silnej scentralizowanej władzy, która zapewnia wszystkim obywatelom
                                ochronę prawną. Więc jeśli gdzieś między wierszami podałaś jakiś
                                konstruktywny przykład, teraz wydobądź go bardziej na światło
                                dzienne.
                                • kobza16 Re: Prawdopodobnie niezależnie od tego 06.05.10, 23:09
                                  > Nie rozumiem dlaczego ludobójstwo czy sekowanie ludzi jest lepsze
                                  od
                                  > silnej scentralizowanej władzy, która zapewnia wszystkim
                                  obywatelom
                                  > ochronę prawną.

                                  Podaj mi przykład takiego panstwa które według Ciebie ma silnie
                                  scentralizowaną włądzę, a jednocześnie zachowuje prawa jednostki.
                                  Tak na moje oko Chiny, Korea Płn to własnie silnie scentralizowane
                                  władze. Skąd przypuszczenie, że taka władza zapewnia ochronę prawną?
                                  Chyba ze masz na myśli tych, którzy ustanawiają prawo, są na czele
                                  panstwa, mają wysokie pozycje społeczne!
                                  Tak jak całego chrześcijanstwa nie określa się jedynie poprzez
                                  inkwizycje i inne swiństwa, tak i demokracji poprzez lódobujstwa
                                  (jak twierdzisz). W ogole za daleko wyszło Twoje rozumowanie.
                                  Zapamiętaj-nie ma systemu idealnego. Wcześniej o tym wspomninałam.
                                  Nigdy nie twierdziłam, ze demokracja jest najlepsza dla zwykłego
                                  człowieka - wskazałam jej ułomność:kapitalizm w tej najdzikszej
                                  formie. Jednak z dwojga złego wybieram demokrację i preferuję taki
                                  sytem, gdzie ludzie wybierają swojego przedstawiciele - Ty nazywasz
                                  go Kozłem ofiarnym(???)-tak wywnioskowałam z Twojego wpisu. Chyba,
                                  ze chodziło Ci o to, jak wygląda w Polsce faktycznei procedura
                                  wyboru kandydatów z określonych ugrupowań.

                                  >Więc jeśli gdzieś między wierszami podałaś jakiś
                                  > konstruktywny przykład, teraz wydobądź go bardziej na światło
                                  > dzienne.

                                  Z silnie scentralizowanych panstwa, proponuję Ci jeszcze Watykan,
                                  przekonasz się jak się dobrze żyje w tym państweku. W sumie jak na
                                  kościół, który przez lata tuszował pedofilskie afery nie powinno
                                  dziwić, że w samej centrali (Watykan) dozwolony jest legalny seks
                                  już z 12 latkami. Księża wiedzą co jest dla nich dobre:)))
                                  Mówisz ludobójtwo - na szczęście kościół już stracił swoją militarną
                                  potęge, więc rola moralisty tego świata jest mu jak nabardziej na
                                  ręke.
                                  • avgust Re: Prawdopodobnie niezależnie od tego 10.05.10, 14:43
                                    Powiem tak: Nie uważałaś i nie sprawdziłaś adresów internetowych,
                                    które podałem Ci na temat badań doktora Ratza. Jeśli chcesz
                                    prowadzić dyskusję bez ustosunkowywania się do argumentów
                                    przeciwnych, życzę powodzenia. Nie możesz jednak mieć pretensji o
                                    to, że stwierdza się, że piszesz bzdury, które w tej dyskusji już
                                    zostały obalone. Kto jest kozłem ofiarnym demokracji? Na dzień
                                    dzisiejszy całkiem rozsądni naukowcy, którzy apelują o ponowienie
                                    badań nad żywnością transgeniczną, a także ludzie starzy, którzy w
                                    Holandii boją się iść do szpitala dla przyczyny zwyczajnego ich
                                    zabijania, które niektórzy nazywają eufemistycznie eutanazją. Bo
                                    może o tym nie wiesz, ale współczesne demokracje znają w służbie
                                    zdrowia proceder, w wyniku którego ludzi starych nie tyle odłącza
                                    się od sztucznie podtrzymującego życie respiratora, lecz się ich
                                    zwyczajnie zabija. A robią to lekarze często za aprobatą najbliższej
                                    rodziny. Powoli kozłem ofiarnym demokracji stanie się całe
                                    społeczeństwo, które w teorii może i wybiera swego przedstawiciela,
                                    w praktyce jednak wybiera człowieka, którego nawet nie zna. Piszesz
                                    bzdury, ponieważ po raz kolejny z rzędu sugerujesz i imputujesz mi
                                    rzeczy, które nie są częścią tej rozmowy, ani tym bardziej częścią
                                    mojego poglądu. Tak robią ludzie wyjątkowo głupi, ponieważ rozmówca
                                    z łatwością może obalić tego typu argumenty. Imputujesz mi
                                    mianowicie, że piszę rzeczy nazbyt idealistyczne, i że powinieniem
                                    zrozumieć, że nie istnieją idealne systemy. Otóż dla Twojej
                                    informacji: Wiem, że nie istnieją idealne systemy, ale bywają
                                    systemy lepsze i gorsze. Ty np. uważasz, że demokracja jest systemem
                                    lepszym, a ja że nie. Przykład Chin jest równie głupi jak to, co
                                    piszesz, a to z tej prostej przyczyny, że Chiny są państwem
                                    komunistycznym. Rozumiesz, o co chodzi? LEWICOWYM!!!!!!! Bo może o
                                    tym nie słyszałaś, ale w Chinach było coś takiego jak
                                    REWOLUCJA!!!!!. Jeśli chcesz omawiać kulturę chińską, sięgnij do
                                    historii, zwłaszcza zaś dorobku cywilizacyjnego Chin z okresu
                                    cesarstwa. Albo masz mało latek, albo niewielkie oczytanie, bo
                                    inaczej trudno wyjaśnić bezdenną głupotę Twojego uporu w pisaniu
                                    rzeczy, które już zostały obalone.
                                    • kobza16 Re: Prawdopodobnie niezależnie od tego 10.05.10, 19:20
                                      > Powiem tak: Nie uważałaś i nie sprawdziłaś adresów internetowych,
                                      > które podałem Ci na temat badań doktora Ratza. Jeśli chcesz
                                      > prowadzić dyskusję bez ustosunkowywania się do argumentów
                                      > przeciwnych, życzę powodzenia

                                      podaj jeszcze raz te adresy, przeoczyłam je.

                                      Kto jest kozłem ofiarnym demokracji? Na dzień
                                      > dzisiejszy całkiem rozsądni naukowcy, którzy apelują o ponowienie
                                      > badań nad żywnością transgeniczną, a także ludzie starzy, którzy w
                                      > Holandii boją się iść do szpitala dla przyczyny zwyczajnego ich
                                      > zabijania, które niektórzy nazywają eufemistycznie eutanazją.

                                      To nie są kozły ofiarne demokracji tylko kapitalizmu! Ale juz nie
                                      wyolbrzymiaj tej eutanazji/już każdy lekarz w Holndii dybie na
                                      bidnego staruszka (argument i straszak katoli-mnie nie przekonuje).
                                      Nie słyszałam o takich akcjach!

                                      A robią to lekarze często za aprobatą najbliższej
                                      > rodziny.

                                      bzdurny straszak/brak dowodów!

                                      Piszesz
                                      > bzdury, ponieważ po raz kolejny z rzędu sugerujesz i imputujesz mi
                                      > rzeczy, które nie są częścią tej rozmowy, ani tym bardziej częścią
                                      > mojego poglądu. Tak robią ludzie wyjątkowo głupi, ponieważ
                                      rozmówca
                                      > z łatwością może obalić tego typu argumenty.

                                      O jakie rzeczy Ci chodzi? krytykujesz, a nie wyjaśniasz!

                                      Przykład Chin jest równie głupi jak to, co
                                      > piszesz, a to z tej prostej przyczyny, że Chiny są państwem
                                      > komunistycznym. Rozumiesz, o co chodzi? LEWICOWYM!!!!!!!

                                      Zapomniałam, Twoje poglądy są prawicowe! Ciesze sie, ze przykładu z
                                      Watykanem nie odrzuciłeś:))))) Wszak Watykan posiada wiele uciech...
                                      dobrze dla wszystkich, że jego rola jest tylko symboliczna! A moze
                                      jestem naiwna?

                                      Powiem tak, z apoglądami jest tak, że zaakceptujesz wyłącznie to, co
                                      chcesz. Masz takie a nie inne poglądy, to będziesz szukał takich a
                                      nie innych informacji, które Ci je potwierdzą.
                                      Pozdrawiam
                                      • avgust Re: Prawdopodobnie niezależnie od tego 11.05.10, 14:20
                                        Nie, kobza. Jesteś w wielkim, mylnym błędzie. Nie jestem uzależniony
                                        od światopoglądu, lecz swój pogląd wyrobiłem sobie na podstawie
                                        gruntownej obserwacji życia. Trochę poszperasz w internecie, a
                                        znajdziesz fakty, o jakich Ci się nawet nie śniło, a jakie w szkole
                                        nauczono Cię odsuwać w daleką przeszłość.
                              • avgust Re: Prawdopodobnie niezależnie od tego 04.05.10, 15:41
                                kobza16 napisała:

                                > >Popęd płciowy nie pyta gwałciciela o etykę, jeśli chce
                                > wymusić stosunek od nieznanej mu kobiety. Człowiek w sposób
                                > naturalny oszukuje własne instynkty, ponieważ jest przystosowany
                                do
                                > życia w społeczeństwie.
                                >
                                Nie jest zbyt mądre to, co mówisz, z jednej bardzo prozaicznej
                                przyczyny. Każdy byt zwierzęcy jest agresywny, ponieważ to agresja
                                warunkuje jakiekolwiek działanie. Brak agresji to brak działania.
                                Agresję moglibyśmy zdefiniować jako pewien swoisty upór w dążeniu do
                                jakiegoś celu. Np. Ty jesteś agresywna w tej rozmowie, ponieważ z
                                uporem starasz się odpowiadać, podobnie zresztą jak ja. Popędy same
                                w sobie nie są złe, tylko stają się takimi, kiedy istota ludzka nie
                                rozumuje w sposób typowy dla człowieka, tzn nie przepuszcza swoich
                                popędów przez sito zakłamanych skądinąd norm kulturowych.
                                Potencjalnie np. każdy człowiek jest zabójcą, ponieważ każdy jest
                                agresywny. Gwałciciel to człowiek, który koniecznie, bez względu na
                                zakłamane normy kultury, realizuje swój popęd płciowy. Nie czyni
                                żadnej refleksji, tylko całkowicie poddany instynktowi na kształt
                                leśnego zwierzęcia zmierza do celu.
                                > Gwałt nie tyle wynika z popędu płciowego i niemożności zapanowania
                                > nad nim, co z agresji i chęci dominacji. To samo jest z
                                pedofilami.
                                > Nawet po kastracji chemicznej niektórzy wracają do swoich
                                > obrzydliwych praktyk. Wszystko zaczyna i kończy się w umyśle.
                                W przypadku notorycznych przestępców, którzy już zdołali popęd
                                przekształcić w nawyk do wymienionych przez Ciebie wynaturzeń
                                dochodzi.
                                > > ile bym Ci nie podał argumentów na potwierdzenie faktu, że
                                > > wstecznictwo światopoglądowe nie zawiera się w światopoglądzie,
                                > lecz
                                > > w postawie ludzkiej jaźni, zapewne i tak coś mi na to odpowiesz.
                                >
                                > Ależ ja się z tym zgadzam!!!
                                Dobra, po prostu wyjaśnij, co jest lepszego w chamskich odzywkach,
                                zabijaniu i sekowaniu ludzi, nie pozwalaniu lekarzom-naukowcom na
                                badania zmierzające do polepszenia losu ludzkiego od silnie
                                scentralizowanego organu władzy, który bezwzględnie zapewnia ochronę
                                prawną potencjalnemu pokrzywdzonemu. Jeśli mi to wyjaśnisz
                                racjonalnie, to się zgodzę, że domokracja jest lepsza.
                                >
                                > > Jednak nasza dyskusja z czasem upodobni się do kłótni, w której
                                ja
                                > > powiem: TAK!, a Ty odpowiesz: NIE!
                                >
                                > eee tam;)
                                >
                                >
                                > Jeśli nie przekonują Cię
                                > > argumenty, w których konkretnie wskazuję na zjawiska społeczne,
                                > > uzasadniam daną rzecz sytuacjami z życia, to najpewniej moja
                                rola
                                > > się tu kończy.
                                >
                                > Niestety narazie Twoje argumenty są dla mnie za lekkie. Nic nie
                                > udawadniasz poza własnymi poglądami!
                                >
                                >
                                > Ty cały czas mówisz: JEST TAK A TAK, ale nie
                                > > uzasadniasz swych sądów w sposób logiczny. Mówisz np., że
                                > > chrześcijaństwo ponosi winę za dany stan rzeczy, ale ja nie
                                > potrafię
                                > > odnieść się do Twego sądu, skoro Ty nie potrafisz skorzystać z
                                > > przykładów uzasadniających swój sąd.
                                >
                                >
                                > Myślałam, że jak zasugeruje wstecznictwo to sam sobie dopowiesz.
                                > Podałam też fakty z życia społecznego, na które wywiera silny
                                wpływ
                                > chrześcijaństwo własnie - chyba bardziej logicznie i rzeczowo się
                                > nie da. Mogę jeszcze napisać o pladze pedofilów poukrywanych pod
                                > koloratką, o tym, ze jakbyś dokładnie przestudiował biblię to
                                > znalazłbyś morze bzdur (nawoływanie do gwałtów, przemocy,
                                zabijania,
                                > składanie ofiar itd). Kościół ma fiksa na punkcie tego co od pasa
                                w
                                > dół, wchodzi w buciorach w naszą intymność, traktuje poniżająco
                                > kobiety (generalnie religia jest tym ogniwem, który deprecjonuje
                                > kobiety w społeczeństwie). W naszym kraju nauki humanistyczne
                                > (społeczne-zamiennie) są przesiąknięte religią, wykłądowcy,
                                > nauczyciele tak bardzo lubią łatać dziury tam, gdzie rozum
                                > niedomaga, że to jest zalosne. Nietolerancja, brak noramalnej
                                > wymiany poglądów, to także jest wina zacofania religijnego, z
                                > agresją włącznie. Niedopuszcza się głosu nauki, a kościół
                                wyjątkowo
                                > bezczelnie miesza się do polityki.
                                • kobza16 Re: Prawdopodobnie niezależnie od tego 06.05.10, 23:33
                                  > > >Popęd płciowy nie pyta gwałciciela o etykę, jeśli chce
                                  > > wymusić stosunek od nieznanej mu kobiety. Człowiek w sposób
                                  > > naturalny oszukuje własne instynkty, ponieważ jest przystosowany
                                  > do
                                  > > życia w społeczeństwie > Nie jest zbyt mądre to, co mówisz

                                  avgust to nie były moje słowa tylko Twoje!!!

                                  >Każdy byt zwierzęcy jest agresywny, ponieważ to agresja
                                  > warunkuje jakiekolwiek działanie. Brak agresji to brak działania.

                                  Skoro tak, to dlaczego piszez, że tylko byt zwierzęcy? Z drugiej
                                  strony dlaczego stawiasz znak równości między aktywnością/działaniem
                                  a agresją?

                                  > Agresję moglibyśmy zdefiniować jako pewien swoisty upór w dążeniu
                                  do
                                  > jakiegoś celu.

                                  A czemu tak brzydko tej upór nazywasz? Bo dla mnie bez działania nie
                                  ma życia - dla Ciebe tak samo. Na działanie każdy byt jest zmuszony,
                                  de factwo jest w chwili powstania wrzucony w rytm. BEZ DZIAŁANIA NIC
                                  NIE ISTNIEJE!

                                  Popędy same
                                  > w sobie nie są złe, tylko stają się takimi, kiedy istota ludzka
                                  nie
                                  > rozumuje w sposób typowy dla człowieka, tzn nie przepuszcza swoich
                                  > popędów przez sito zakłamanych skądinąd norm kulturowych.
                                  > Potencjalnie np. każdy człowiek jest zabójcą, ponieważ każdy jest
                                  > agresywny.

                                  Sorry, ale to są brednie powielane przez popularnonaukowy shit.
                                  ZAKŁADASZ, ze człowiek jest zły (znów element biblijnego grzechu
                                  pierworodnego) i dopiero ucywilizowanie czyni go dobrym (zapewne
                                  masz tu na myśli dekalog mojzeszowy).
                                  Teraz rozumiem, ze nie uzyles przypadkowo słowa 'agresja'! Silisz
                                  się na jakies filozoficzne wywody, a przeczysz zwykłemu zdrowemu
                                  rozsądkowi. Każdy myslący filozof (nie filoz-teolog) z 10 razy
                                  złamały Twoje konkluzje. Zakładasz bzdury i dochodzisz do jeszcze
                                  większych bzdur. Na poziomie logiki łamie się Twój "system".

                                  Gwałciciel to człowiek, który koniecznie, bez względu na
                                  > zakłamane normy kultury, realizuje swój popęd płciowy. Nie czyni
                                  > żadnej refleksji, tylko całkowicie poddany instynktowi na kształt
                                  > leśnego zwierzęcia zmierza do celu.

                                  Tak jak pisałam, gwałciciel nie zaspakaja gł swojego popędu
                                  płciowego, tylko własne poczucie dominacji i sadyzmu pośrednio.
                                  Gdyby faktycznie nasz instynk był tak zepsuty i zły, to np.
                                  zwierzęta rzucałyby się na ludzi w każdej sytuacji. Skąd w Tobie
                                  taki obraz świata, że wszystko jest złe, życie, ludzie, zwierzęta
                                  itd? To musi być przykre!

                                  > Dobra, po prostu wyjaśnij, co jest lepszego w chamskich odzywkach,
                                  > zabijaniu i sekowaniu ludzi, nie pozwalaniu lekarzom-naukowcom na
                                  > badania zmierzające do polepszenia losu ludzkiego od silnie
                                  > scentralizowanego organu władzy, który bezwzględnie zapewnia
                                  ochronę
                                  > prawną potencjalnemu pokrzywdzonemu. Jeśli mi to wyjaśnisz
                                  > racjonalnie, to się zgodzę, że domokracja jest lepsza.
                                  > >

                                  Post powyżej. No przenieś się na Kube np i zobaczysz jak cudownie
                                  będzie Ci sie zyło! Wyolbrzymiasz obraz demokracji, a pomijasz
                                  wynaturzenia władzy scentralizowanej.
                                  • avgust Re: Prawdopodobnie niezależnie od tego 10.05.10, 14:04
                                    Kobza, zanim spróbujesz wskazać na domniemane źródło mych dociekań,
                                    sprawdź lepiej jakie wnioski wypływają z całkiem poważnych
                                    eksperymentów naukowych. A zatem 1) nie imputuj mi czegoś, czego nie
                                    powiedziałem. Mój konserwatyzm łączy się ze starotestamentową ideą
                                    prawa tylko i wyłącznie o tyle, o ile korzystało z niego
                                    chrześcijaństwo, ni mniej ni więcej. W tym wątku powołałem się na
                                    prawo rzymskie, nie biblijne, a między jednym a drugim istnieje
                                    pewna różnica. Szersze omawianie tej kwestii nie jest celem tego
                                    wątku, ale może założę jakiś nowy wątek, w którym postaram się
                                    wyjaśnić filozoficzną i praktyczną różnicę między pojmowaniem rozumu
                                    w kategoriach nazbyt absolutystycznych (teoria idei Platona) a
                                    korzystaniem z niego np. w psychologii głębi C. G. Junga. W praktyce
                                    różnica jest ogromna, tyle tylko mogę powiedzieć w tym wątku,
                                    ponieważ jak już wspomniałem temat jest zupełnie poboczny i ciekawy
                                    tylko dla wielkich miłośników filozofii. 2)Powiedziałem, że niezbyt
                                    mądry jest Twój upór w sytuacji całkowitego braku argumentów. Dopóki
                                    nie zaczniesz prowadzić dyskusji nie z powodów ambicjonalnych, lecz
                                    z pragnieniem d o j ś c i a d o p r a w d y, zawsze będziesz
                                    pisać bzdury, coraz bardziej się pogrążając.
                                    • kobza16 Re: Prawdopodobnie niezależnie od tego 10.05.10, 19:05
                                      avgust możesz mi wierzyć lub nie, ale jestem tu tylko dla zabawy.
                                      Swoje ambicje wkładam sobie w tyłek kiedy włączam komputer:)

                                      > Kobza, zanim spróbujesz wskazać na domniemane źródło mych
                                      dociekań,
                                      > sprawdź lepiej jakie wnioski wypływają z całkiem poważnych
                                      > eksperymentów naukowych.

                                      o jakich eksperymentach mowa? kiedy były przeprowadzane? jakie
                                      konkluzje?

                                      ale może założę jakiś nowy wątek, w którym postaram się
                                      > wyjaśnić filozoficzną i praktyczną różnicę między pojmowaniem
                                      rozumu
                                      > w kategoriach nazbyt absolutystycznych (teoria idei Platona) a
                                      > korzystaniem z niego np. w psychologii głębi C. G. Junga. W
                                      praktyce
                                      > różnica jest ogromna, tyle tylko mogę powiedzieć w tym wątku,
                                      > ponieważ jak już wspomniałem temat jest zupełnie poboczny i
                                      ciekawy
                                      > tylko dla wielkich miłośników filozofii.

                                      Popieram pomysł! Tylko nie widzę związku z tematem naszej rozmowy.
                                      • avgust Re: Prawdopodobnie niezależnie od tego 11.05.10, 14:22
                                        To przykre, że ta rozmowa aż tak bardzo Cię przerasta.
                                        • kobza16 Re: Prawdopodobnie niezależnie od tego 11.05.10, 15:40
                                          avgust napisał:

                                          > To przykre, że ta rozmowa aż tak bardzo Cię przerasta

                                          avgust proszę...i ja o Tobie mogę to napisać. Konkrety proszę:)
                                          • avgust Re: Prawdopodobnie niezależnie od tego 11.05.10, 16:00
                                            O mnie nie możesz tak napisać, ponieważ ja już podałem Ci konkrety,
                                            których niestety nie przyjęłaś do wiadomości. Dalsza dyskusja będzie
                                            możliwa dopiero kiedy weźmiesz je pod uwagę.
                          • kalllka Re: Jeszcze raz szypko 30.04.10, 00:17
                            blad w zalozeniu guscie.
                            nikt nie chce ukrasc miliona dolarow, kazdy moze (ewentualnie) chciec go miec.
                            tak stawiajac sprawe wynika z czleka jednoznaczna prawosc, badz tez lewy ciag.
                            logiczny.

                            no ales niezwykle uwodzacy w swych tumaczeniach i grzeczny:)
                            • avgust Re: Jeszcze raz szypko 04.05.10, 15:19
                              kalllka napisała:

                              > blad w zalozeniu guscie.
                              > nikt nie chce ukrasc miliona dolarow, kazdy moze (ewentualnie)
                              chciec go miec.
                              > tak stawiajac sprawe wynika z czleka jednoznaczna prawosc, badz
                              tez lewy ciag
                              > .
                              Zdaje się, że nie uważałaś, albo stosujesz tendencyjne zwody. Jest
                              rzeczą właściwą chęć posiadania, chodziło mi o popędy, których
                              realizowanie niejednokrotnie prowadzi do agresji, jeśli ktoś bardzo
                              będzie je chciał zrealizować.
                              > logiczny.
                              >
                              > no ales niezwykle uwodzacy w swych tumaczeniach i grzeczny:)
                              • kobza16 Re: Jeszcze raz szypko 06.05.10, 23:39
                                teraz widzę, że kalllka zgrabniej i krócej to ujęła!!!
                                • avgust Re: Jeszcze raz szypko 10.05.10, 14:07
                                  kobza16 napisała:

                                  > teraz widzę, że kalllka zgrabniej i krócej to ujęła!!!
                                  Być może. Jak już mówiłem, zależy mi tylko i wyłącznie na faktach.
                                  Względy estetyczne mają dla mnie znaczenie tylko wtedy, gdy słowo
                                  wypowiadane staje się elementem sztuki artystycznej.
                                  • kobza16 Re: Jeszcze raz szypko 10.05.10, 19:23
                                    >Jak już mówiłem, zależy mi tylko i wyłącznie na faktach.

                                    jakich faktach?
                                    • avgust I jeszcze raz... 11.05.10, 15:02
                                      Adresy na temat badań doktora Ratza są w wpisie z 23.04.2010, godz.
                                      14:52.
                                      Ufam, że może w końcu dotrze do Ciebie ten w gruncie rzeczy prosty
                                      argument. W końcu jesteś osobą, która szybko zaskoczyła, na czym
                                      polega różnica między systemem ocen wartościujących w kulturze
                                      polskiej od systemu ocen wartościujących w innych kulturach
                                      europejskich. Więc jakoś trudno mi uwierzyć, że Twoja zdolność
                                      pojmowania nagle uległa aż tak całkowitemu skurczeniu. Ostatecznie
                                      nie wymagam od Ciebie jakiegoś perspektywicznego myślenia, a tylko i
                                      wyłącznie zobaczenia prostej zależności, która doprowadziła np do
                                      odsunięcia cesarza od władzy w Niemczech po I Wojnie Światowej, a
                                      potem do wielkiego sukcesu nazizmu. Otóż tą prostą zależnością jest
                                      republikański ferment, doprowadzający ludzi do buntu przeciwko
                                      samodyscyplinie, odpowiedzialności i sprawiedliwości. Ów ferment
                                      doprowadził również do powstania wspólczesnej formy demokracji. I
                                      czy Ci się to podoba, czy nie, ustroje polityczne wyrosłe z owego
                                      fermentu ZAWSZE kończą karierę rasizmem, ludobójstwem i ogólnie
                                      rzecz ujmując całkowitym upadkiem życia społecznego. Historia
                                      Grecji, zwłaszcza Wojny Peloponeskiej, zdecydowanie dowodzi
                                      prawdziwości tej zależności. Komunizm europejski również. A
                                      współczesna demokracja jest, że tak powiem, w trakcie ukazywania
                                      swego prawdziwego oblicza. To Ty powinnaś zrozumieć, że każdy
                                      element otaczającego nas świata nie jest statyczny, lecz podlega
                                      ciągłemu ruchowi, wchodząc w skład konkretnego procesu. Historia
                                      ukazuje owe procesy, zwłaszcza ta najdawniejsze, we właściwym
                                      świetle. A propos eksperymentów naukowych; wydawało mi się, że
                                      osoba, która czynnie udziela się na forum psychologia, powinna znać
                                      eksperymenty, które dziś podawane są niemal w każdej publikacji
                                      psychologicznej. A mówię o eksperymencie, o ile dobrze pamiętam,
                                      Zimbardo, który badał agresję pobudzoną określonymi czynnikami
                                      zewnętrznymi u grupy studentów. Nie mówię, gdzie to możesz znaleźć,
                                      ponieważ ta informacja jest łatwiejsza do znalezienia, niż
                                      jakakolwiek inna. Poza tym już wysiliłem się w celu znalezienia
                                      informacji, które - jak się okazuje - niemal całkowicie olałaś,
                                      forsując pogląd, który już został obalony.
                                      • kobza16 Re: I jeszcze raz... 11.05.10, 15:55
                                        zgodze się z tym co napisałas i podejrzewam, że chodzi Ci np. o
                                        eksperyment z prądem, przeprowadzony na pewnej grupie studentów! Nie
                                        jestem psychologiem i tak jak napisałam, na forum jestem dla zabawy
                                        i z ciekawości, więc nie muszę o wszystkim być poinformowana.

                                        Zgadzam się że anarchia nie jest rozwiązaniem, z tym, ze dla Ciebie
                                        silna władza scentralizowana jest dobrą dopowiedzią na
                                        ten "republikański ferment", z czym ja się zgodzić niestety nie
                                        mogę! Z tego co zdążyłam zauważyć, najbardziej odpowiadałoby Ci
                                        państwo Fichtego-twarde podziały społeczne, państwo policyjne z
                                        silnym prawem, bez tych akcentów nacjonalistycznych oczywiście. TO
                                        NIE JEST ROZWIĄZANIE!!! Zawsze jest ryzyko, ze znajdzie się grupa
                                        wywrotowców, którzy będą chcieli zmienić istniejący ład i to
                                        wszystko odbywa się kosztem czegoś, a bardziej...kogoś. Jeśli ludzie
                                        mają skrzywioną mentalność, całe narody, to nawet silne prawo nie
                                        pomoże. Uważam, ze jest wiele dróg, które mogą wpłynąc na szerokie
                                        masy, niekoniecznie biblia w twardej oprawie...
                                        • avgust Re: I jeszcze raz... 11.05.10, 16:04
                                          Nie przesadzajmy z tą policją. Zwykła monarchia nawet w stylu
                                          brytyjskim czy hiszpańskim już by wystarczyła, gdyby nie coraz
                                          bardziej zaznaczający się w obecnej dobie kryzys wartości.
    • to.niemozliwe Głos w dyskusji 30.04.10, 12:52
      Polecam wywiad Grzegorza Chlasty z prof. Hartmanem o współczesnej
      kondycji społecznej Polaków...
      www.tok.fm/TOKFM/0,89511.html
      :)
      • avgust Re: Głos w dyskusji 04.05.10, 15:21
        to.niemozliwe napisał:

        > Polecam wywiad Grzegorza Chlasty z prof. Hartmanem o współczesnej
        > kondycji społecznej Polaków...
        > www.tok.fm/TOKFM/0,89511.html
        > :)
        Mnie nie interesują czyjeś opinie, tylko najnormalniejsze fakty.
        • to.niemozliwe Re: Głos w dyskusji 04.05.10, 15:36
          Rozumiem, ale akurat ten wywiad jest na temat Twojego wątku, więc
          pozwoliłem sobie go zalinkować ;)
          • o_witch Re: Głos w dyskusji 04.05.10, 16:14
            Tylko ten, prof. Hartman nie wyglada na specjalnie bystrego.Ale
            oczywiscie mowi zgodnie z tym co Media lubia slyszec.
          • avgust Re: Głos w dyskusji 04.05.10, 17:11
            to.niemozliwe napisał:

            > Rozumiem, ale akurat ten wywiad jest na temat Twojego wątku, więc
            > pozwoliłem sobie go zalinkować ;)
            Ten wywiad dość luźno związany jest z tematem mojego wątku. Po
            pierwsze pan profesor rozmawia tak, jak gdyby właśnie go obudzono z
            poobiedniej drzemki, wreszcie muszę powiedzieć, że wiedźma ma rację
            i nie jest on zbyt bystrym człowiekiem. Na ogół mówi to, co "ucho
            łechce". Mój wątek jest na temat obecnego w kulturze polskiej
            systemu ocen wartościujących, a nie o tym, czy Polacy są dziś
            spokojniejsi niż w II RP. Ogólnie rzecz ujmując wypowiada rzeczy
            ogólnie znane, z którymi nie warto nawet wdawać się w polemikę. W
            jego wypowiedziach przewija się motto: ŻEBY WSZYSCY BYLI ZADOWOLENI.
            W porządku, lepiej żeby byli zadowoleni, niż żeby nie byli, tyle że
            w przypadku ludzi, których wykopano z powodu ich postępowej postawy,
            z interesu, trudno mówić o jakimkolwiek zadowoleniu. Kompromis w
            rozumieniu społecznym tylko wtedy ma sens, kiedy KAŻDY podmiot
            społeczny ma zapewnioną ochronę prawną.
            • to.niemozliwe Re: Głos w dyskusji 10.05.10, 09:28
              Przepraszam, niezbyt to eleganckie było - linkowanie wywiadu, którego
              tylko fragment dotyczy dyskusji. Otóż w 18 minucie prof. Hartman
              stawia tezę o postępującej liberalizacji polskiego społeczeństwa i
              wciąż dominującej w pewnych jego warstwach nadkrytycznej,
              samobiczującej postawy. Ja tę postawę nadkrytyczną odrzucam jako
              nieuzasadnioną, na podstawie obserwacji odniesionych do okresu
              ostatnich 20 lat, a także poprzez porównanie z innymi krajami
              europejskimi w kutych bywałem. Tzn. gdyby Polacy byli "głupsi" niż
              inni, to ten kraj (z uwzględnieniem ustroju społecznego, wolności
              mediów i ich roli, bogacenia się ludności, awansu cywilizacyjnego,
              wzrastającej roli politycznej w regionie) nie byłby w tym miejscu w
              którym jest w tej chwili. Nie postrzegam wypowiedzi Harmanta
              ukierunkowanej w stronę "klepania się po plecach". Np. wyraźnie
              stwierdza, że jest ryzyko po wybraniu Komorowskiego na prezydenta, że
              Platforma spocznie na lurach, zapominając, że proces modernizacji
              jest ciągły i wymaga działań nie zawsze popularnych lub godzących w
              różne partykularne grupy interesów.
              • avgust Re: Głos w dyskusji 11.05.10, 17:11
                Nie patrz na szczegóły, bo te zależą od ogółów. A ogóly są takie, że
                pan profesor zwyczajnie klepie się po plecach na zasadzie: Nie
                jesteśmy tacy źli, skoro wszyscy są zadowoleni.
        • kobza16 Re: Głos w dyskusji 06.05.10, 23:42
          avgust napisał:
          > Mnie nie interesują czyjeś opinie, tylko najnormalniejsze fakty.

          Wymagasz faktów, a sam budujesz teorie i uzasadniasz jedynie w
          oparciu o własny śwatopogląd!
          • avgust Re: Głos w dyskusji 10.05.10, 14:09
            kobza16 napisała:

            > avgust napisał:
            > > Mnie nie interesują czyjeś opinie, tylko najnormalniejsze fakty.
            >
            > Wymagasz faktów, a sam budujesz teorie i uzasadniasz jedynie w
            > oparciu o własny śwatopogląd!
            Sformułować wypowiedź w ten sposób może każda barania głowa. Jeszcze
            raz Cię proszę. Jeśli mówisz, że coś jest takie a takie, uzasadniaj
            to przekrojowo i logicznie.
            • kobza16 Re: Głos w dyskusji 10.05.10, 18:54
              nie złość się, złość piękności szkodzi;)

              Jeszcze
              > raz Cię proszę. Jeśli mówisz, że coś jest takie a takie,
              uzasadniaj
              > to przekrojowo i logicznie.

              wczytaj się w moje powyższe posty.
              • avgust Re: Głos w dyskusji 11.05.10, 17:22
                kobza16 napisała:

                > nie złość się, złość piękności szkodzi;)
                >
                > Jeszcze
                > > raz Cię proszę. Jeśli mówisz, że coś jest takie a takie,
                > uzasadniaj
                > > to przekrojowo i logicznie.
                >
                > wczytaj się w moje powyższe posty.
                No i nie doczekałem się uzasadnienia. Natomiast nie mam zamiaru
                doszukiwać się w Twoich postach żadnych ukrytych treści. Ty mówisz
                tak: Jesteś warunkowany swym świapoglądem. Ja mówię tak: Nie ja
                jestem warunkowany światopoglądem, lecz mój światopogląd został
                ukształtowany przez ogląd rzeczywistości i życia. Ty nic nie
                odpowiadasz, a potem znowu zaczynasz od początku. Jeszcze raz Ci
                mówię: Jeśli twierdzisz, że jestem warunkowany przez światopogląd,
                uzasadnij swoją wypowiedź. Znowu niczego nie uzasadniasz, tylko
                twierdzisz, że trzeba się wczytywać w Twój tekst. Uprzedzam: Nie
                znajdę w nim niczego, czego tam nie ma.
    • o_witch prof. hartman... 04.05.10, 16:29

      Bardzo, bardzo nie podoba mi się ten cały wywiad z tym
      człowiekiem.
      Przerażajace jak można dopuszczać do Mediów tego typu konformizm
      jaki narzuca się społeczeństwu wyzywając ludzi od najgorszych za to
      ze mają odwagę prezentować inne poglądy. Przecież kazde kreatywne
      myślenie zaczyna sie od rzucania ewentulanych mozliwosci. Jakos
      kreatywny styl myslenia jest Hartmanwoi wybitnie obcy.


      Do katastrofy pod Smoleńskiem prasa swiatowa się już ustosunkowała i
      zdecydowanie mówi sie JEDYNIE o winie pilota. Innych możliwosci w
      ogóle nie biorąc pod uwagę! A przecież to nie jechała grupa ludzi na
      grzybobranie, to lecieli politycy!
      Wiec trochę pokory, please!
      • to.niemozliwe Re: prof. hartman... 10.05.10, 09:34
        > Przerażajace jak można dopuszczać do Mediów tego typu konformizm
        > jaki narzuca się społeczeństwu wyzywając ludzi od najgorszych za to
        > ze mają odwagę prezentować inne poglądy.

        Od najgorszych? W którym miejscu? A niech tam sobie każdy ma takie
        poglądy, jakie uważa za słuszne, tylko musi brać pod uwagę, że jeśli
        będą skrajne i funkcjonujące na granicy zdrowego rozsądku, to będą
        przez większość ignorowane.

        > Do katastrofy pod Smoleńskiem prasa swiatowa się już ustosunkowała
        > i zdecydowanie mówi sie JEDYNIE o winie pilota.

        Nie jedynie, ale przyczyny katastrof złożonych ustrojów, jakimi są
        samoloty są zwykle złożone. To jest ciąg okoliczności o różnym
        charakterze...ludzkich, technicznych, procesowych, kontrolnych.
        Niektóre są trwałe, inne nie, niektóre są do uchwycenia, innych się
        nie da...zobacz, np. katastrofa Air France nad Atlantykiem kilka
        miesięcy temu w locie Paryż - Rio. Nie wiadomo dokładnie co było
        przyczyną i nigdy prawdopodobnie już się nie dowiemy.
        • avgust Niemożliwy, 11.05.10, 15:27
          czyżbyś sugerował, że zdrowy rozsądek jest zawsze domeną większości?
          A co powiesz na temat psychozy tłumu, paniki, etc.
          • to.niemozliwe Re: Niemożliwy, 11.05.10, 16:08
            Nie, chodzi mi o aforyzm przypisywany Abrahamowi Lincolnowi "Można
            nabierać cały świat jakiś czas i kilka osób cały czas, ale nie można
            nabierać wszystkich ciągle". Zresztą jest to kwestia zwykłej krzywej
            Gaussa, poglądy nieskrajne są domeną większości populacji.
            Zacznij nowy wątek o psychozie tłumu i zbiorowej panice, bo już się
            zrobił z tego "groch z kapustą" :).
            • avgust Re: Niemożliwy, 11.05.10, 16:24
              to.niemozliwe napisał:

              > Nie, chodzi mi o aforyzm przypisywany Abrahamowi Lincolnowi "Można
              > nabierać cały świat jakiś czas i kilka osób cały czas, ale nie
              można
              > nabierać wszystkich ciągle". Zresztą jest to kwestia zwykłej
              krzywej
              > Gaussa, poglądy nieskrajne są domeną większości populacji.
              > Zacznij nowy wątek o psychozie tłumu i zbiorowej panice, bo już
              się
              > zrobił z tego "groch z kapustą" :).
              No, tu masz rację. Wszelako w pewien sposób problematyka psychozy,
              będącej domeną zbiorowości łączy się z tematem tego wątku. W
              szczególności zaś z dyskusją z kobzą na temat wpływu ustroju
              politycznego na etykę społeczną i sposób pojmowania pewnych rzeczy.
              Osobiście jednak jestem zdania, że nawet w ocenie owych skrajnych
              przypadków poglądów rozsądny człowiek powinien zachować umiar.
              Ostatecznie tylko za pomocą nowych poglądów dokonuje się postęp i
              zrozumienie czegoś, czego do tej pory nie rozumiano. Sądzę, że
              skrajność, czyli tzw ekstremum, powinno się raczej utożsamić z
              naturą danego poglądu, a nie z faktem, iż nie jest on powszechnie
              przyjmowany.
              • kalllka Re: Niemożliwy, 11.05.10, 16:36
                heh:)
                no zobacz jaki jestes przewidywalny. wystarczy sie z Toba probowac ugodzic, a ty
                wyhaczasz tylko (we wlasnym mniemaniu) takie slowa, ktore godza w Twoja
                niezaleznosc(?)
                ehh jak w starym powiedzeniu,
                na zlosc babci odmrazasz sobie uszy, szkoda tylko, ze sople innym u nosa wisza.
                • avgust Re: Niemożliwy, 11.05.10, 17:13
                  kalllka napisała:

                  > heh:)
                  > no zobacz jaki jestes przewidywalny. wystarczy sie z Toba probowac
                  ugodzic, a t
                  > y
                  > wyhaczasz tylko (we wlasnym mniemaniu) takie slowa, ktore godza w
                  Twoja
                  > niezaleznosc(?)
                  > ehh jak w starym powiedzeniu,
                  > na zlosc babci odmrazasz sobie uszy, szkoda tylko, ze sople innym
                  u nosa wisza.
                  Że co
                  proszę???????????????????????????????????????????????????????????????
                  ?????????????????????????????????????????????????????????????????????
    • to.niemozliwe Re: Czy Polacy są głupsi od innych? 11.05.10, 09:01
      Jest kolejny argument przeczący tej tezie. Światowe Forum Ekonomiczne
      opublikowało coroczny ranking konkurencyjności gospodarek i Polska
      awansowała tam na 47 miejsce , o 7 miejsc w górę. Za główne zalety
      niezależni badacze uznali: poziom edukacji i poprawę funkcjonowania
      administracji. Jest to o tyle ciekawe, że nie możemy jeszcze wzrostu
      o 7 miejsc przypisać np. infrastrukturze, bo ta dopiero powstaje
      (zresztą dość niespiesznie) lub sposobu organizacji społecznej (tzw.
      komisja "przyjazne Państwo" na razie nie może się pochwalić
      skutecznym, a więc wprowadzonym w życie uproszczeniem przepisów!).
      Akurat edukacja i funkcjonowanie sfery publicznej, to jest wprost
      zasługa "głupoty lub jej braku".
      Nie bardzo zatem widzę, żeby w społeczeństwie, jak je nazywasz "bez
      głębszej refleksji" był możliwy taki rozwój.
      Np. za społeczeństwo o dość ograniczonym rozumieniu procesów mógłbym
      uznać greków. Mają wszelkie warunki infrastrukturalne, turystyczne,
      klimatyczne, żeby być "letnim kurortem Europy", ale brak jest spójnej
      polityki i pracy nad taką wizją.

      Co do tego stwierdzenia o duchowych potrzebach, to w całej Europie
      jest obecnie tendencja do kwestionowania konsumpcjonizmu, do
      doceniania duchowej sfery życia na skutek dostrzeżenia ślepego zaułka
      w który wepchnął społeczeństwa kryzys ekonomiczny. Oto okazało się,
      że nie jest przed nami jedynie "ciąg nieprzerwanego wzrostu
      konsumpcji, jako perspektywa raju na ziemi tu i teraz". W takiej
      sytuacji ludzie odwracają się od postawy "mam więc jestem", bo rodzi
      ona frustracje, skoro podstawy bytu na takim samym poziomie nie są
      oczywiste...
      Nawet powiedziałbym, że jest w nas, polakach o wiele silniejsza
      potrzeba duchowości i elementów transcendentalnych, emocjonalnych w
      życiu społecznym, niż wśród ludzi zachodu. Nigdy nie zapomnę mojej
      rozmowy z kolega po fachu z Niemiec, który nie rozumiał, podczas
      naszej rozmowy 5-6 lat temu, dlaczego twierdzę, że "u nas w Polsce
      jest więcej wolności". Miałem na myśli, że nie wszystkie sfery życia
      są aż tak skutecznie przez Państwo kontrolowane, że ludzie mają
      nieufność do regulacji, że kwestionują pewne reguły, kierując się -
      owszem - prywatą, ale i zdrowym rozsądkiem, że właśnie kierują się
      spontaniczną emocją, że nie są aż tak zadłużeni w bankach, że
      możliwości szybkiej kariery na rozwijającym się rynku dla zdolnych
      jednostek są większe. Zupełnie nie rozumiał o co mi idzie i jak mogę
      kwestionować to, że Niemcy są oazą wolności. Akurat nie o Niemcy w
      szczególności mi szło, ale o pewien rodzaj uwikłania w istniejące
      struktury społeczne, przewidywalność losu, właściwie -
      ubezwłasnowolnienie, jakąś taką "wolność na krótkiej smyczy", w
      dobrobycie, ale pod presją.
      • avgust Re: Czy Polacy są głupsi od innych? 11.05.10, 15:23
        Pod względem rankingowym taki rozwój jest możliwy. Np. podawana jest
        do publicznej wiadomości informacja o tym, że wzrosło PKB. Dla
        niewtajemniczonych wyjaśniam, że PKB, czyli produkt krajowy brutto w
        przeliczeniu na jednego mieszkańca to wzrost zarobków. Innymi słowy,
        jeśli społeczeństwo jako całość zarobiło więcej pieniędzy, wzrósł
        produkt krajowy brutto. I teraz ogólny PKB dzielony jest na ilość
        ludzi w społeczeństwie i mamy wzrost PKB w przeliczeniu na jednego
        mieszkańca. Problem w tym, że w czasie, kiedy komisje podały do
        publicznej wiadomości tą informację, nie było zbyt wiele podwyżek.
        Ani murarze nie zarobili więcej, ani jakiekolwiek inne zawody tzw.
        fizoli. Niektóre zakłady nawet ogłosiły bankructwo, jak np Stocznia
        Szczecińska. O ile dobrze pamiętam, nawet budżetówka nie
        zarejestrowała wówczas podwyżki. Więc powstaje pytanie, jak to
        możliwe, że statystycznie wzrósł PKB, ale tego wzrostu nie
        doświadczyli ci, którzy powinni, by ten wzrost faktycznie przełożył
        się na rozwój gospodarczy, jak chcieli tego ekonomiści. Okazało się
        później, że posłowie i sfera rządowa doświadczyła podwyżki. A zatem
        powstaje pytanie, na ile wzrost poborów w sferze rządowej przekłada
        się na wzrost gospodarczy.
        • to.niemozliwe Re: Czy Polacy są głupsi od innych? 11.05.10, 16:17
          Nie, produkt to nie wzrost, tylko suma wartości wytworzonych dóbr i
          usług z grubsza na terenie jednego kraju. Mogą być jego różne
          przyczyny, np. wzrost eksportu, wzrost konsumpcji, inwestycje.
          Różnie.
          To, czy ludzie więcej, czy mniej zarobili, to jest zdolność nabywcza.
          W przybliżeniu - ile sztuk danego dobra można sobie kupić za
          przeciętną pensję. I ta od 20 lat nieprzerwanie rośnie, choć tempo
          wzrostu jest niższe niż 10 lat temu.
          Podwyżki rządu i posłów niewiele się przekładają na PBK, bo ich
          udział w całości jest znikomy.
          Jeżeli chodzi Ci o odczucia tzw. przeciętnych ludzi, co do wzrostu
          PBK, to miarą podstawową i łatwą do obserwacji są protesty społeczne.
          Tych przez ostatnie 5-6 lat w Polsce nie było, a np. w Grecji są
          bardzo silne, były na Węgrzech, na zachodzie europy - tam, gdzie PKB
          malało.
          PKB jest jednym z najgorszych wskaźników, bo zbyt syntetyczny i nie
          przystaje do współczesnej globalizacji. O wiele lepszy jest wskaźnik
          jakości życia. Pisaliśmy o tym na forum jakiś czas temu :).
          • avgust Re: Czy Polacy są głupsi od innych? 11.05.10, 17:03
            Dobra, uprościłem maksymalnie pewien problem tak, by można było
            zrozumieć złożoność świata, kryjącego się za statystykami,
            powierzchownymi badaniami, etc. Rozmowa odbywa się jak na razie
            raczej a muzo, tzn. nie jestem ekonomistą i problemy ekonomiczne
            raczej przyjmuję na chłopski rozum, wszelako o protestach można
            mówić wtedy, gdy nie tylko nie ma wzrostu, ale jest raczej spadek. O
            fenomenie polskiej ekonomii mogę jednak na podstawie statystyk
            powiedzieć, że Polacy np. więcej wydają na Święta niż zarabiają. I
            chodzi o to, że łączy się ten fenomen bardzo mocno z mentalnością
            Polaka kombinatora i oszusta. Nigdy w życiu nie chciałbym
            funkcjonować w takim społeczeństwie, a tym bardziej jeśli takiemu
            społeczeństwu w wyniku jakiegoś kaprysu historii, udałoby się
            osiągnąć cele, które normalnie nie powinno osiągnąć. Raczej
            wolałbym, żeby się ucywilizowało, nawet jeśli nie byłoby widać
            jakichś doraźnych korzyści z tego tytułu.
            • to.niemozliwe Re: Czy Polacy są głupsi od innych? 12.05.10, 10:06
              > Dobra, uprościłem maksymalnie pewien problem tak, by można było
              > zrozumieć złożoność świata, kryjącego się za statystykami,
              > powierzchownymi badaniami, etc. Rozmowa odbywa się jak na razie
              > raczej a muzo, tzn. nie jestem ekonomistą i problemy ekonomiczne
              > raczej przyjmuję na chłopski rozum, wszelako o protestach można
              > mówić wtedy, gdy nie tylko nie ma wzrostu, ale jest raczej spadek

              Niekoniecznie, przypomina mi się opowieść znajomego, którego
              dziewczyna pracowała w agencji mody jako menadżerka, miała dobrą
              pensję, samochód, mieszkanie w dobrej dzielnicy i ... stałe lęki, że
              któregoś dnia to straci i będzie katastrofa (chociaż miała odłożone
              pieniądze na spokojne życie dobrych kilka m-cy bez pracy).

              O fenomenie polskiej ekonomii mogę jednak na podstawie statystyk
              > powiedzieć, że Polacy np. więcej wydają na Święta niż zarabiają. I
              > chodzi o to, że łączy się ten fenomen bardzo mocno z mentalnością
              > Polaka kombinatora i oszusta.

              Akurat jestem ekonomistą i z przyjemnością Ci wyjaśnię, że źródłem
              środków, które można wydać na święta może być również kredyt. W
              dodatku w okresie świąt firmy wypłacają różnego rodzaju premie,
              bonusy roczne, itp...Gdybyś zerknął na dane statystyczne o średnich
              miesięcznych wynagrodzeniach, to widać prawidłowość, że średnia
              krajowa pensja brutto jest zwykle w IV kwartale wyższa niż w I-szym
              roku następnego.

              > Nigdy w życiu nie chciałbym
              > funkcjonować w takim społeczeństwie, a tym bardziej jeśli takiemu
              > społeczeństwu w wyniku jakiegoś kaprysu historii, udałoby się
              > osiągnąć cele, które normalnie nie powinno osiągnąć. Raczej
              > wolałbym, żeby się ucywilizowało, nawet jeśli nie byłoby widać
              > jakichś doraźnych korzyści z tego tytułu.

              Trochę to bardziej skomplikowane, bo cechy o których piszesz
              (kombinator i cwaniak) z innej perspektywy mogą być postrzegane jako
              dynamizm, zdolność do adaptacji i działania.
              Np. pompowane po zjednoczeniu Niemiec ogromne środki na rozwój
              gospodarczy byłej NRD, przyznają to sami niemieccy komentatorzy -
              częściowo zostały zmarnowane z powodu wyuczonej bierności tamtejszego
              społeczeństwa, umocnionej tradycyjnie niemiecką wszechmocną rolą
              Państwa w życiu publicznym.
              • avgust Re: Czy Polacy są głupsi od innych? 12.05.10, 14:01
                No zgadzam się, że o obrotach giełdowych poza obiektywnymi warunkami
                ekonomicznymi decyduje często psychologia. Tak jak decyduje np. o
                tym, na ile gracz jest wyluzowany i gotowy do wychodzenia naprzeciw
                życiu. Zapewne masz rację, kiedy mówisz o innych możliwych
                przyczynach posiadania większej ilości pieniędzy przed Świętami.
                Problem w tym, że oceny wartościujące obecne w kulturze polskiej są
                takie, a nie inne, a w krajach bardziej cywilizowanych niż Polska,
                kształtują się one inaczej. Więc warto zacytować definicję konia z
                pierwszego słownika języka polskiego: KOŃ JAKI JEST - KAŻDY WIDZI.
                Mówimy o czymś, co jest po prostu oczywiste. Natomiast nie jest do
                końca oczywiste to, czy Polacy przez fakt posiadania takich ocen
                wartościujących w swej kulturze, są w jakiś sposób predestynowani do
                bycia wielkimi przegranymi historii. To znaczy, teza ta jest
                oczywista dla mnie i w tym wątku sukcesywnie ją udowadniam. Historia
                i życie społeczne moim zdaniem wskazują na ów fakt w sposób
                przemożny.
              • kobza16 Re: Czy Polacy są głupsi od innych? 16.05.10, 14:11
                > Trochę to bardziej skomplikowane, bo cechy o których piszesz
                > (kombinator i cwaniak) z innej perspektywy mogą być postrzegane
                jako
                > dynamizm, zdolność do adaptacji i działania.
                > Np. pompowane po zjednoczeniu Niemiec ogromne środki na rozwój
                > gospodarczy byłej NRD, przyznają to sami niemieccy komentatorzy -
                > częściowo zostały zmarnowane z powodu wyuczonej bierności
                tamtejszego
                > społeczeństwa, umocnionej tradycyjnie niemiecką wszechmocną rolą
                > Państwa w życiu publicznym.

                chyba jestes samozwanczym ekonomistą, bo ni chuja nie masz pojęcia o
                rynku w Polsce.

                z zarzdnej perspektywy kominatorstwo i cwaniactwo nie są postrzegane
                jako dynamizm, zawsze konczą się wstecznictwem, zahamowaniem i
                stagnacją. W polsce kazdy burak cieszy się jak coś ukradnie, kogoś
                oszuka, coś przekombinuje, gdyż jest taki cwany, zaradny - dzikus
                zawsze ocenia według siebie. W skali odosobionej taka mentalność za
                dużo szkód nie narobi, ale na taką skalę jak to jest w Polsce, to
                potem smród brud i zgrzytanie zębami, bo cwaniaki jeden z drugim
                tylko się prześcigają w swoich chamskich gierkach. Kazda umowa
                ryglowana na cztery spusty, a i tak nie masz pewności, że druga
                strona Cie nie wydymie. Oszustwa, przekręty, korupcje na skalę makro
                to tylko kilka elementów naszego "wolnego", niczym nie skrępowanego
                (napewno nie silnym solidnym prawem) rynku!
      • kobza16 Re: Czy Polacy są głupsi od innych? 16.05.10, 14:00
        to.niemozliwe napisał:

        > Jest kolejny argument przeczący tej tezie. Światowe Forum
        Ekonomiczne
        > opublikowało coroczny ranking konkurencyjności gospodarek i Polska
        > awansowała tam na 47 miejsce , o 7 miejsc w górę. Za główne zalety
        > niezależni badacze uznali: poziom edukacji i poprawę
        funkcjonowania
        > administracji. Jest to o tyle ciekawe, że nie możemy jeszcze
        wzrostu
        > o 7 miejsc przypisać np. infrastrukturze, bo ta dopiero powstaje
        > (zresztą dość niespiesznie) lub sposobu organizacji społecznej
        (tzw.
        > komisja "przyjazne Państwo" na razie nie może się pochwalić
        > skutecznym, a więc wprowadzonym w życie uproszczeniem przepisów!).
        > Akurat edukacja i funkcjonowanie sfery publicznej, to jest wprost
        > zasługa "głupoty lub jej braku".
        > Nie bardzo zatem widzę, żeby w społeczeństwie, jak je
        nazywasz "bez
        > głębszej refleksji" był możliwy taki rozwój.

        a niby jaki masz rozwój? podaj inne dane. porównaj sobie ceny, siłe
        nabywczą paniądza u nas i choćby w takich Niemczech!

        > Np. za społeczeństwo o dość ograniczonym rozumieniu procesów
        mógłbym
        > uznać greków. Mają wszelkie warunki infrastrukturalne,
        turystyczne,
        > klimatyczne, żeby być "letnim kurortem Europy", ale brak jest
        spójnej
        > polityki i pracy nad taką wizją.

        pieprzenie! kazdy Polak jest mega ekspertem w każdej dziedzinie!
        >
        > Co do tego stwierdzenia o duchowych potrzebach, to w całej Europie
        > jest obecnie tendencja do kwestionowania konsumpcjonizmu, do
        > doceniania duchowej sfery życia na skutek dostrzeżenia ślepego
        zaułka
        > w który wepchnął społeczeństwa kryzys ekonomiczny.

        bosz. co Ty bredzisz chłopie? a moze zazdrościsz, ze na Zachodzie
        mogli faktycznie konsumować, a Ty w tej stęchłej dziurze tylko
        odliczać od pierwszego do pierwszego? Taaa, religia Cie wykarmi! Idz
        do proboszcza, niech on zatroszczy się o Twoje nieduchowe potrzeby
        cielesne.

        Oto okazało się,
        > że nie jest przed nami jedynie "ciąg nieprzerwanego wzrostu
        > konsumpcji, jako perspektywa raju na ziemi tu i teraz". W takiej
        > sytuacji ludzie odwracają się od postawy "mam więc jestem", bo
        rodzi
        > ona frustracje, skoro podstawy bytu na takim samym poziomie nie są
        > oczywiste...

        brednie!!!

        > Nawet powiedziałbym, że jest w nas, polakach o wiele silniejsza
        > potrzeba duchowości i elementów transcendentalnych, emocjonalnych
        w
        > życiu społecznym, niż wśród ludzi zachodu.

        My szczególnie lubimy cierpieć i od gęby sobie odkładać w imię
        wyzszej prawdy, tudzież naszej czci lub honoru.

        Nigdy nie zapomnę mojej
        > rozmowy z kolega po fachu z Niemiec, który nie rozumiał, podczas
        > naszej rozmowy 5-6 lat temu, dlaczego twierdzę, że "u nas w Polsce
        > jest więcej wolności". Miałem na myśli, że nie wszystkie sfery
        życia
        > są aż tak skutecznie przez Państwo kontrolowane, że ludzie mają
        > nieufność do regulacji, że kwestionują pewne reguły, kierując się -

        > owszem - prywatą, ale i zdrowym rozsądkiem, że właśnie kierują się
        > spontaniczną emocją, że nie są aż tak zadłużeni w bankach, że
        > możliwości szybkiej kariery na rozwijającym się rynku dla zdolnych
        > jednostek są większe. Zupełnie nie rozumiał o co mi idzie i jak
        mogę
        > kwestionować to, że Niemcy są oazą wolności. Akurat nie o Niemcy w
        > szczególności mi szło, ale o pewien rodzaj uwikłania w istniejące
        > struktury społeczne, przewidywalność losu, właściwie -
        > ubezwłasnowolnienie, jakąś taką "wolność na krótkiej smyczy", w
        > dobrobycie, ale pod presją.

        No nie dziwię się, ze Twoj kolega Niemiec Cie nie zrozumiał, bo nikt
        by takich bredni nie zrozumiał, a raczej zgaduję, ze patrzył wręcz
        na Ciebie jak na idiotę, który przez lata urabiania w takim
        wspaniałym wolnym kraju jakim jest Polska nie dostrzega lub nie chce
        dostrzec syfu który go otacza. Zachod beee no a jakże...ale Polska
        normalnie wyrosła na potęge swiatową, a przeciętnemu obywatelowi
        zyje sie tu jak w raju;)

        Kolego jestes the best:)))))

        że nie wszystkie sfery życia
        > są aż tak skutecznie przez Państwo kontrolowane, że ludzie mają
        > nieufność do regulacji, że kwestionują pewne reguły, kierując się -
        > owszem - prywatą, ale i zdrowym rozsądkiem, że właśnie kierują
        się > spontaniczną emocją,

        to nawet cięzko skomentować. swietne warunki kraju babanowego
        wymieniłeś! to ze sponataniczną emocją mnie rozczuliło!

        że nie są aż tak zadłużeni w bankach, że
        > możliwości szybkiej kariery na rozwijającym się rynku dla zdolnych
        > jednostek są większe.

        fakt, nie są tak zadłuzeni, ale spokojnie-wszystko przed nami. Wszak
        Polacy zawsze potrafią czerpać z tych najlepszych przykładów krajów
        rozwiniętych. Tylko wyjedz np do Stanów, Anglii i sprawdz sobie
        koszty bankowe - zdziwisz się, jak Polacy są trzepani w dupę.
        Hehehehe i faktycznie wierzysz w kariery zdolnych jednostek w
        Polsce - więcej zdrowego rozsądku.
        • to.niemozliwe Re: Czy Polacy są głupsi od innych? 17.05.10, 09:14
          > Kolego jestes the best:)))))
          Z tym się zgodzę :D
          • avgust Re: Czy Polacy są głupsi od innych? 19.05.10, 13:51
            to.niemozliwe napisał:

            > > Kolego jestes the best:)))))
            > Z tym się zgodzę :D
            O ile dobrze zrozumiałem, stwierdzenie było raczej ironiczne.
    • avgust Re: Czy Polacy są głupsi od innych? 13.05.10, 12:55
      Rozumiem, że tym razem wątek możemy uważać za zakończony, a dyskusję
      kończymy stwierdzeniem, iż na to, iż system ocen wartościujących
      obecny w kulturze polskiej ma przemożny wpływ na kształt polskiego
      tzw. fatum tj historycznego nieudacznictwa, istnieją bardzo twarde
      argumenty. Osoby, których fakt ten złości, mogą nazywać owe
      argumenty bzdurami i zrzymać się na to, iż rzeczywistość ma taki a
      nie inny kształt. Proponuję jednak, by się z nią pogodziły dla
      własnego psychicznego zdrowia. Może nawet dzięki temu kaganek
      cywilizacji w końcu zaświeci i nad Wisłą, która raz na zawsze stanie
      się symbolem nowej siły.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja