Jak to powiedzieć przyjaciółce?

08.04.10, 17:19
Witam. Może znajdzie się ktoś kto będzie umiał mi coś poradzić... Otóż mam
przyjaciółkę, z którą znam się prawie 11 lat. Kiedyś była ona bardzo
optymistyczną i pozytywnie nastawioną do życia osobą. Potrafiła na wszystko
spojrzeć z tej lepszej strony, podnieść na duchu gdy pojawiał się jakiś
problem. 2 lata temu przyjaciółka zaczęła "podupadać na swojej
optymistyczności". Zrobiła się ponura, nie dostrzega tego, że jest dobrym
człowiekiem, widzi tylko te gorsze strony we wszystkim. Nie potrafi już
słuchać, o poradzie już nie wspomnę. Nie potrafi powiedzieć nic
pokrzepiającego. W kółko mówi o swojej pracy. Dzwoni do mnie co najmniej 2
razy w tyg i rozmawiamy co najmniej po 40 min za każdym razem, z czego przez
38 min mówi Ona. W naszym przyjacielskim gronie jest nas 4. Oprócz mnie dwie
przyjaciółki mają identyczne odczucia jak ja: że nasza przyjaciółka nie
potrafi już niczym się przejąć z naszych problemów. Kiedy Ona ma problem to
staramy się Jej pomagać jak tylko umiemy. Zawsze mogła liczyć na ciepłe słowa
czy poradę. I my zawsze w ten sam sposób mogłyśmy liczyć na Nią, ale od
jakiegoś czasu wszystko się zmieniło. Po prostu zwyczajnie nie lubię Jej
telefonów. Rozmowa z Nią sprawia, że robię się zła albo przygnębiona. Mam masę
własnych problemów: jestem w zagrożonej ciąży, muszę leżeć 9 miesięcy, wstaję
tylko do toalety. Mam na wychowaniu jeszcze jedno małe dziecko, a przy moim
leżeniu opieka nad Nim jest niemożliwa. Nie mam możliwości wynajęcia
opiekunki, bo mieszkam na wsi oddalonej od najbliższej miejscowości o 50 km i
nikt nie chce tyle dojeżdżać. Nie mam w tej sprawie pomocy od bliskich, bo
rodzina pracuje. Musimy sobie z mężem radzić sami i jest to naprawdę trudne,
bo mąż pracuje zmianowo, czasami od 8 do 20. I naprawdę w takich
okolicznościach nie chce mi się słuchać jak dzwoni przyjaciółka i opowiada mi
o problemach, które dla Niej są naprawdę końcem świata. Przykład: któregoś
dnia zadzwoniła i powiedziałam Jej, że życie mojego dziecka jest mocno
zagrożone (ŻYCIE!!!), a Ona na to: a wiesz, u mnie w bibliotece (przyjaciółka
pracuje w bibliotece) przyjeli takiego pana na staż i on tak pomieszał
katalogi, że nic nie mogłam znaleźć. Wyobraź sobie, że katalog z sygnaturą F8
wsadził koło katalogu Z12, a przecież powinien koło F9. Mówię Ci, porażka
(itd, itd - opowiadała o tym 20 minut z naprawdę wielkim przejęciem, a ja w
tym czasie zdążyłam się popłakać i w duchu powtarzałam sobie, że bardzo
chciałabym mieć tylko takie problemy, podczas gdy ze strachem o utratę dziecka
wstaję do toalety. Dodam, że zanim to powiedziała to nie dodała nawet, że jest
Jej przykro, że mam taki problem i że na pewno wszystko będzie dobrze - bo
czasem wystarczą słowa otuchy żeby komuś chociaż troszkę ulżyło). Doszło do
tego, że nie odbieram tel jak dzwoni. Ale Ona nie przestaje, więc kiedy w
końcu odbiorę to znowu słyszę jakie straszne rzeczy dzieją się w bibliotece.

Moje pytanie jest takie: jak Jej powiedzieć, że rozmowy z Nią mnie
przygnębiają i nie chcę żeby przez jakiś czas tak często dzwoniła?
Powiedziałam Jej ostatnio, że mam depresję z powodu zarożonej ciąży i nie chcę
przez jakiś czas rozmawiać, ale minął zaledwie tydzień i 3 dni i wczoraj znów
dzwoniła. Mimo wszystko to moja przyjaciółka. Przeżyłyśmy ze sobą wiele i nie
chcę traktować Jej w taki sposób, że po prostu nie odbieram, ale nie wiem jak
Jej to powiedzieć. Pomóżcie.
    • avgust Re: Jak to powiedzieć przyjaciółce? 08.04.10, 17:29
      Prosto i asertywnie, niech się obraża, ale powiedzieć musisz. Zobacz
      też jej reakcję, czy wykazuje zrozumienie dla tego, co chcesz jej
      przekazać.
      • horpyna4 Re: Jak to powiedzieć przyjaciółce? 08.04.10, 19:50

        Wygląda na to, że przyjaciółka wyłącznie nadaje. Bez odbioru.
    • mieszko.5 Re: Jak to powiedzieć przyjaciółce? 08.04.10, 19:57
      Jednak książki są szkodliwe.
    • pomarancha88 Re: Jak to powiedzieć przyjaciółce? 08.04.10, 20:50
      Tylko pamiętaj żeby mówić w stylu: "przykro mi że nie interesują cie moje
      problemy" tak żeby ona poczuła że Cię zawodzi a nie że atakujesz ją czy coś w
      ten deseń. Skoro jesteście tak długo przyjaciółkami to ja rozumiem że potraficie
      sobie mówić takie rzeczy.

      Zastanawiam się tylko czy stres związany z rozmową z nią nie wpłynie
      niekorzystnie na Twoje dziecko.
    • kobieta_zza_firanki Re: Jak to powiedzieć przyjaciółce? 08.04.10, 20:56
      Widac przyjaciolka ma powazny
      problem, sama ze soba.
      Moze potrzebuje kogos do rozmow?
      Wyglada na to ze brak jej empatii i wspolczucia,
      po prostu zycie
      ja sama przeroslo, jak mowia.
      Moze slowa w tym wypadku
      wypadna blado. Wyslij jej cos do czytania?
      Napisz jej zwyczajnie, ze masz ciezko w tej chwili,
      bo walczysz o siebie i zdrowie dziecka.
      Nie masz glowy, aby pomoc jej w jej problemach, ale
      kiedys do niej wrocisz.
      Cos w tym stylu.

      Poza tym trzymaj sie zycze, aby
      wszystko ulozylo ci sie
      jak najlepiej.
    • easz Re: Jak to powiedzieć przyjaciółce? 10.04.10, 18:10

      Twój stan nie jest do tego najlepszy, ale ja bym była za tym, żebyś
      porozmawiała z koleżanką o jej problemach, tak, ale o tych
      prawdziwych
      . Imo coś jest z nią nie tak, skoro napisałaś, że tak
      bardzo się zmieniła. To, co słyszysz i widzisz, to jest skutek, tak
      mi się wydaje, prawdziwy problem może być gdzie indziej. Myślę, że
      spokojnie i szczerze mogłabyś w tym kierunku popchnąć jedną z
      waszych rozmów, niekoniecznie przez telefon, ale i to nie
      przeszkadza a czasem tak nawet łatwiej.

      Jeśli czujesz się na siłach, bo to może Cię wiele kosztować
      emocjonalnie. Może więc lepiej odczekać, przeczekać? Nie sądzę, że
      zmieni się coś tak samo z siebie w zachowaniu przyjaciółki, ale Ty
      będziesz się lepiej czuła.

      Powodzenia.
      • mozambique Re: Jak to powiedzieć przyjaciółce? 10.04.10, 18:25
        jasne .. jak przyjaciólak byal : optymistyczna, wesoal,
        wspierająca, pomocna, wysłuchująca twoich problemoo bylo cacy

        a jak ewidentani od jakiegos czasu moa gorszy okres, jest
        pzrewrazlionia, moze niemoze poradzic sobei zawodowo, albo z
        wlasnymi emocjami to juz cie wkurza.

        Bo wyszla z roli wiecznego wyslychiwacza, pocieszacza i
        rozsmieszacza ? i sam kogos takiego potzrebuje ? i pewnie dlatego
        dzwoni do ciebei ...

        masz racje daj jej spokoj - TY TY SIE NIE SPARWDZASZ w tej pzryjażni
        • easz Re: Jak to powiedzieć przyjaciółce? 10.04.10, 18:55

          Pardą, to do mnie?? Chyba pomyliłeś i to nie tylko adresata, ale w
          ogóle wątek. Po co ta agresja?
          Przyjaźń to nie coś, co można znaleźć co dzień, więc warto
          przemyśleć i przerobić nawet parę problematycznych rzeczy, najlepiej
          wspólnie - naprawdę warto.
          • burana45 Re: Jak to powiedzieć przyjaciółce? 11.04.10, 00:11
            Easz - przecie to jasne ze powyzszy wpis nie do ciebei tylko do
            autorki

            drzewko tak sie ułożyło
            • easz Re: Jak to powiedzieć przyjaciółce? 11.04.10, 13:40
              burana45 napisała:

              > Easz - przecie to jasne ze powyzszy wpis nie do ciebei tylko do
              > autorki
              >
              > drzewko tak sie ułożyło

              Wiem. To była ironijka, bo wydało mi się, że ten post był tu w ogóle nie na miejscu.

              Autorka jest imo naprawdę zmartwiona, skoro tu i tak obszernie opisała swoje wątpliwości. Zależy jej na przyjaźni, ale ma powoli dosyć i musi coś zrobić, ona.
              Warto porozmawiać z przyjaciółką i oczyścić atmosferę, tak, czy inaczej, ale niekoniecznie akurat teraz. To polecam, również z doświadczenia.

              Dziewczyna pyta 'jak?' - na to pytanie niestety nie umiem odpowiedzieć. Myślę, że to kwestia bardzo indywidualna i zależna od okoliczności. Jedyne co, to słuchać intuicji i pamiętać o lepszych czasach oraz robić to ostrożnie i z uwagą. Oraz zarazić tym koleżankę.
        • sabinac-0 Re: Jak to powiedzieć przyjaciółce? 11.04.10, 06:03
          mozambique napisała:

          > jasne .. jak przyjaciólak byal : optymistyczna, wesoal,
          > wspierająca, pomocna, wysłuchująca twoich problemoo bylo cacy
          >
          > a jak ewidentani od jakiegos czasu moa gorszy okres, jest
          > pzrewrazlionia, moze niemoze poradzic sobei zawodowo, albo z
          > wlasnymi emocjami to juz cie wkurza.
          >
          > Bo wyszla z roli wiecznego wyslychiwacza, pocieszacza i
          > rozsmieszacza ? i sam kogos takiego potzrebuje ? i pewnie dlatego
          > dzwoni do ciebei ...
          >
          > masz racje daj jej spokoj - TY TY SIE NIE SPARWDZASZ w tej pzryjażni

          Chyba zle zaadresowales/as te tyrade.

          Mam wrazenie, ze to nikt inny tylko autorka watku wlasnie ma gorszy okres i
          potrzebuje wsparcia i ze to ona jest akceptowana tylko wtedy gdy jest cierpliwa
          i wysluchujaca ale sama w ciezkich chwilach nie moze liczyc nawet na chwilke
          uwagi i dobre slowo.

    • to.niemozliwe Re: Jak to powiedzieć przyjaciółce? 11.04.10, 08:16
      Nic jej na razie nie mów, przyjmij, ze jesteś dla niej kims ważnym,
      kto duzo jej daje wysłuchując jej problemów, że dajesz jej wsparcie.
      I niech to nie wywołuje Twojego rozczarowania, czy gniewu. Z jej
      punktu widzenia, to Ty jesteś silna i możesz częśc swojego optymizmu
      jej dać. Nic nie zmieniaj, tylko to zaakceptuj :).
Pełna wersja