dojrzała kobieta chce ślubu z dziećmi

26.02.04, 07:30
proszę już dać spokój tym nieborakom, co ślubu nie chcą, do czego mają
zresztą obrzydliwie niezbywalne prawo, ich życie

jak się wyrwiecie z tego nakłaniania do slubu, to może zaczniecie oddychać

- czego serdecznie życzę wszystkim niespełnionym zawzięcie Za Wzięcie
zakładającym gniazda
i więzienia
z miłości, ma się rozumieć
    • Gość: Triss Merigold Re: dojrzała kobieta chce ślubu z dziećmi IP: *.acn.waw.pl 26.02.04, 08:56
      Gentelman ma niezbywalne prawo nie chcieć ślubu. Zgadzam się jak najbardziej.
      Kobieta, której zależy na małżeństwie i rodzinie ma niezbywalne prawo usłyszeć
      od niego tę deklarację (o niechęci do ww), zostawić go i nie marnować dalszych
      lat.
      • Gość: aska skad sie biora dojrzale kobiety? IP: *.crowley.pl 26.02.04, 12:08
        Te historie z dojrzalymi kobietami, ktore chca slubu i dzieci, mam nadzieje, ze
        sie w niedlugim czasie skoncza.
        Potrzeba tylko wychowywac corki w innym duchu, niz nas wychowywaly mamy i
        czasem rowniez ojcowie.
        Dosc tych laleczek, dosc tluczenia malej dziewczynce do glowy, ze trzeba sie
        opiekowac (np.zwierzatkiem, laleczka, slabszym, malym rodzenstwem). Konczmy z
        etosem opiekunczosci!
        Nie wolno takze malej istotce okazywac zbyt wielkiej troski i uwagi, zeby nie
        miala tych cholernych wzorcow w glowie i potem sie nie meczyla chcac je
        zrealizowac bedac juz dorosla kobieta. Pokazmy malym, ze maja myslec tylko o
        sobie, ze najwyzsza wartoscia sa one same i niech przestana sie troszczyc i
        wspolodczuwac. Nauczmy je egoizmu i manipulowania ludzmi. Niech wiedza, ze to
        im ma byc najlepiej na swiecie, a dochodzi sie do tego bez baczenia na innych
        ludzi.
        Nie robmy tez z macierzynstwa jakiegos wielkiego "halo". Ot, dzieciak i juz.
        Wtedy one tez beda wiedzialy, ze nie ma co czekac na dziecko i sie za bardzo
        podniecac faktem pojawienia sie na swiecie nowego czlowieka. Pokazmy im takze
        porody i powiedzmy, ze nie ma gorszego bolu i cierpienia. Powiedzmy o tym, jak
        to kochany tatus nie chcial jej na swiecie i jakie to matka prosby i sztuczki
        psychologiczne musiala stosowac, zeby nieboraka przekonac do dziecka.
        Niech wiedza, ze to upokozenie. I niech nie chca dzieci. I dbaja tylko o swoje
        wyksztalcenie, rozrywki, kariery, drogie ciuchy, bizuterie, sportowe samochody,
        wspanialy seks ze wspanialym facetem, kazdej nocy innym.
        Jesli beda mialy taki swiatopoglad, to skoncza sie historie typu: dojrzala
        kobieta chce zyc z facetem i tworzyc rodzine.
        A kto powiedzial, ze rodzina to cos milego?

        Bo wlasnie tutaj jest pulapka.
        Dziewczynki wychowyje sie do roli kobiety (w wiekszosc przypadkow Matki Polki
        lub podobnego modelu z malymi modyfikacjami).
        Chclopcow wychowyje sie do roli chlopcow (przez cale zycie nie dorastaja, bo i
        po co?).
        A tak swoja droga, zastanawiam sie przy w swiecie przyrody sa samce, ktore nie
        chca sie rzucac na samice i plodzic potomstwa. Z tego co wiem, to jest raczej
        odwrotnie: to najsilniejszy samiec ma prawo do rozplodu, a na dodatek walczy o
        to z innymi.
        • alfika Re: skad sie biora dojrzale kobiety? 26.02.04, 13:06
          domaganie się od faceta, by się z taką "dojrzałą" kobietą ożenił,

          (bo np.:
          poszli do łóżka,
          ona nie pójdzie z nim do łóżka dopóki on nie obieca ślubu,
          ona się zakochała,
          MYŚLAŁA, że on szuka żony,
          ona ma tyle lat, ze niektóre koleżanki juz mają mężów, a ona nie chce tegoż
          męża zdobyć na samym końcu,
          ona własnie straciła ochotę na bawienie się kolejnymi chłopakami i zapragnęła
          małżeństwa,
          ona poczuła instynkt
          itd)

          - to własnie jest manipulowanie ludźmi.

          Jakkolwiek kobieta pełna oczekiwań pozostająca z facetem, który tych oczekiwań
          nie spełnia - na pewno cierpi.
          Tyle że w kwestii uczuć faceta to cierpienie nic nie zmieni, niestety.
          Nawet nie czyni z niego skończonego drania.
        • jmx Re: skad sie biora dojrzale kobiety? 26.02.04, 17:17
          Gość portalu: aska napisał(a):

          > Te historie z dojrzalymi kobietami, ktore chca slubu i dzieci, mam nadzieje,
          ze
          >
          > sie w niedlugim czasie skoncza.
          > Potrzeba tylko wychowywac corki w innym duchu, niz nas wychowywaly mamy i
          > czasem rowniez ojcowie.
          > Dosc tych laleczek, dosc tluczenia malej dziewczynce do glowy, ze trzeba sie
          > opiekowac (np.zwierzatkiem, laleczka, slabszym, malym rodzenstwem). Konczmy z
          > etosem opiekunczosci!
          > Nie wolno takze malej istotce okazywac zbyt wielkiej troski i uwagi, zeby nie
          > miala tych cholernych wzorcow w glowie i potem sie nie meczyla chcac je
          > zrealizowac bedac juz dorosla kobieta.

          Ano właśnie, czas skonczyć z wzorcami, które pozwalają na okazywanie troski,
          uczucia, oddania, miłości ze względu na dokument podpisany w urzędzie. O
          religijnych aspektach małżeństwa nie piszę, bo żadna głęboko religijna osoba
          nie będzie się godzić na wspólne "sprawdzanie się" przez kilka lat.

          Pokazmy malym, ze maja myslec tylko o
          > sobie, ze najwyzsza wartoscia sa one same i niech przestana sie troszczyc i
          > wspolodczuwac. Nauczmy je egoizmu i manipulowania ludzmi. Niech wiedza, ze to
          > im ma byc najlepiej na swiecie, a dochodzi sie do tego bez baczenia na innych
          > ludzi.


          Myślę, ze ten ideał jest już osiągnięty. Stawianie faceta pod ścianą,
          zachodzenie wbrew jego woli w ciążę - to chyba nie jest postawa
          współodczuwająca czy empatyczna? I ze względuy na faceta i przezde wszytskim ze
          względu na dziecko, któremu od początku "funduje się" zniechęconego ojca bo JA
          chcę urodzić. Cóż, z takich związków i z takich dzieci nie można się spodziewać
          dojrzałych ludzi.
        • mickey.mouse Re: skad sie biora dojrzale kobiety? 29.02.04, 08:05
          Nagrode Pulitzera masz zapewniona :))
      • alfika Re: dojrzała kobieta chce ślubu z dziećmi 26.02.04, 13:13
        Jeśli jej bardziej zależy na upewnieniu się co do jego zamiarów (ze względu na
        te lata bezowocne i nadaremne, oczywiście) niż jemu to powiedzieć - to ona
        wychodzi z inicjatywą, choćby dla własnego dobra, i pyta.

        A wychodzi z inicjatywą dlatego, ze jest rozsądna, dojrzała, samodzielna i
        równouprawniona.
    • marusia_ogoniok [...] 26.02.04, 18:07
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • Gość: Triss Merigold Re: Asieńko ....no wieeesz.... IP: *.acn.waw.pl 26.02.04, 18:25
        Masz Marusiu ten problem, że nikt Cię nie chce? Sama przed sobą się nie
        przyznasz więc atakujesz te kobiety, które swoje żale i rozgoryczenie
        artykułują wyraźnie.
        • marusia_ogoniok [...] 26.02.04, 18:51
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • Gość: Aga Re: Asieńko ....no wieeesz.... IP: *.toya.net.pl 26.02.04, 22:01
            Marusia to facet
      • ukosnie [...] 26.02.04, 22:52
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • fnoll Re: dojrzała kobieta chce ślubu z dziećmi 28.02.04, 05:49
      pewnego dnia wróciłem do domu z posiniaczonymi nogami

      to od mijanych walizek

      "są jeszcze na świecie prawdziwi dżentelmeni" pomyślałem uśmiechając się
Pełna wersja