trudności w stworzeniu zwiazku

18.04.10, 01:15
Witam, jestem młodą dziewczyną. Problem mam otóż taki, że ani
zakochać się nie potrafię, ani chyba nikt we mnie nie potrafi, nie
wiem co ze mną nie tak, może wydaje sie byc niedostępna, nie wiem,
zimna moze? nie mam pojecia. Ale moze cos o sobie, jestem w połowie
studiów i tak bardzo marzę o miłości, o domu który mogłabym
stworzyć, dzieciach, własciwie to jest mój priorytet, chociaz ktoś z
boku mogłby stwierdzic, ze raczej przyszła karierowiczka ze mnie bo
studia ciezkie, a mi to jakos wszystko łatwo wychodzi. Uroda? nie
mnie to oceniać ale patrząc w lustro widze ładną dziewczynę, nie raz
od kolegów słyszałam mnóstwo komplementów, a nawet od kobiet, mój
przyjaciel stwierdził, ze jestem jak laleczka wszystko idealne
włosy, zęby, figura i tak nie narzekam, bo nie mam na co jestem
zdrowa, zadowolona ze studiów, ładna ale co z tego?! no co z tego?
kiedy zadnej miłości, a o mnie to nawet nikt sie nie stara...moze ja
cos robie zle, moze dla innych własnie taka "za idealna" jestem?
mozna byc takim?? bo tak naprawde wcale nie czuje sie dobrze ze sobą
chociaz niby ładna i mądra. Czasem mam wrazenie, ze to ze znalesc
nikogo nie potrafie to przez moje winy sprzed kilku lat, kiedy
pokrzywdziłam dziewczyne obecna zone kolegi, który był we mnie
zakochany bez pamieci, a mi to było na reke bo zawsze był przy mnie,
niczego nie oczekiwał był, mogłam zadzwonić w środku nocy, a on by
przyszedł, zostawiając swoją dziewczyne do mnie i mnie to cieszyło,
ze jest ktos taki chociaz go nie chciałam, a zeby był z tamta tez
nie chciałammoze to za to?ale byłam jeszcze dzieckiem miałam 19lat i
nie czułam się ze wszyscy wkolo przeze mnie cierpia i on i ona,
teraz zaluje:/ moze do psychologa powinnam iść, ja naprawde nie
chce byc samotna, oddałabym teraz wszystko nawet te studia na które
tak ciężko pracowałam za to, zeby się zakochać, zalozyc fajna
rodzinę. W dodatku ostatnio ciągle płakac mi sie chce, bo widze, ze
mi to wogole nie wychodzi to szukanie miłości, nie chce wyladowac za
kilka lat z depresja, gdzies samotna, zapomniana, bez rodziny...:(
    • kolorowe-kwiaty Re: trudności w stworzeniu zwiazku 18.04.10, 01:23
      przepraszam za błędy ale pisałam szybko i chiałam się wyzalić, teraz
      troszke mi lepiej po tym wygadaniu się:)
    • solaris_38 Re: trudności w stworzeniu zwiazku 18.04.10, 02:56
      sądzisz ze z Tobą coś nie tak
      tymczasem to problem raczej większości dziewczyn

      niektóre wprawdzie są w związkach ale ze strachu
      i nadal czekają na Właściwego
      bo ten z którym sa
      to jest jak sądzą byle jaki
      i nie ten
      ale wolą mieć jakiegoś niż żadnego
      więc nie myślę ze z Tobą coś nie tak

      to jest po prostu bardzo bardzo trudne
      i choć wszyscy marzą o miłości i dobrej rodzinie
      mało kto potrafi pokochać
      naprawdę

      nie tak łatwo pokochać
      miałaś przyjaciela

      ale go nie pokochałaś

      może te wszystkie filmy tworzą jakieś fałszywe wyobrażnenei o miłości
      i szukasz fatamorgany mrzonki mirażu

      a mzoe po prostu jeszcze nei spotkałaś kogoś dla kogo twoje serce drgnie

      Moje doświadczenia mówią że serce potrafi drgnąć bardzo bez sensu
      i na manowce

      wiec życie jest pełne niespodzianek - i kochajmy te niespodzianki :) ;) ;)

      • jan_owy Re: trudności w stworzeniu zwiazku 18.04.10, 12:08
        solaris_38 napisała:

        > sądzisz ze z Tobą coś nie tak
        > tymczasem to problem raczej większości dziewczyn
        >
        > niektóre wprawdzie są w związkach ale ze strachu
        > i nadal czekają na Właściwego
        > bo ten z którym sa
        > to jest jak sądzą byle jaki
        > i nie ten
        > ale wolą mieć jakiegoś niż żadnego

        Fajnie czasami przeczytać Twój wpis solaris38 :)
        Nigdy nie patrzyłem na to tak. Naprawdę myślisz, że tak jest? Hmm...
        • solaris_38 Re: trudności w stworzeniu zwiazku 18.04.10, 15:10
          tak
          myślę ze tak jest
          i to jest z jednej strony smutne
          bo możne coś tracimy nie ucząc się kochać niedoskonałego bliźniego obok nas

          ale z drugiej strony doskonalenie jest procesem który się dzieje
          i skoro gdzie nie pójdziesz kobiety marzą o mężczyźnie i czasem umierają
          dosłownie z samotności (obojętnie w związku czy nie)
          to coś jest na rzeczy

          coś wartego zrozumienia
          dojrzenia

          jest taka ckliwa piosenka
          "każda dziewczyna na swego chłopaka,
          z którym przez życie iść chce,
          tylko ja jestem jakaś nie taka
          bo nikt nie kocha mnie"

          to dokładnie oddaje odczucia zawstydzonych dziewcząt które czują że coś z nimi
          nie tak
          a równoczesność ulegają bolesnemu złudzenia
          że inne kobiety TO dostają

          to z filmów wierszy i piosenek
          to co nadałoby dopiero sens ich bezbarwnemu (jak sądzą) życiu

          kobiety bardziej niż mężczyźni wierzą
          ze partner nada dopiero sens życiu

          w którejś piosence Chylińska śpiewa i aż czuć niesamowity jej ból "jestem niczyja "
          najgorsza kara dla kobiety
          być niczyją
          zupełnie niczyją

          czują że zdarzają się im tylko tacy partnerzy
          którzy ich wkurzają
          których nie lubią
          nie szanują
          i których często nawet nie pożądają

          żyją w poczuciu frustracji i zdumienia że tylko to ich spotyka
          że wielka nadzieją jaką w cichości serca żywiły już jako dziewczęta natchnione
          swym oczekiwaniem
          się nie spełniła IM

          dobrze to ilustruje postać Barbary Niechcic (żony Bogumiła) z Nocy i dni

          nie wiem czemu łatwiej wierzyć w ewangelię własnych mrzonek
          nić uczyć się kochać

          ale łatwiej
          bo to się dzieje

          a ponieważ winy w szukają w SOBIE
          więc zaczynają sie porównywać do innych
          kórrym sie dostało
          i znajduj w "rywalkach " wiele cech
          negatywnych
          które potęgują dodatkowo ich poczucie krzywdy

          z drugiej strony czasem spotykają porządnych chłopaków
          lecz ci nie porywają ich serca
          emocji
          pożądania
          nie imponują im


          dlatego łatwo padają łupem
          pierwszego lepszego oszusta
          który dobrze zaobserwował CZEGO kobieta chce
          i ponieważ nie daje jej tego naprawdę
          łatwo może udawać
          budząc tak silne emocje ze nawet kiedy kobieta rozpoznaje oszusta
          tęskni za tym co było

          bo to było TO

          to czego ona pragnie
          tylko żeby było prawdziwe

          czasem nawet godzi się być z takim mężczyzną

          Była taka postać
          Kalibabka go nazywali


          że kobiety głupie ?


          one są tylko GŁODNE

          strasznie głodne

          a cała kultura narkotycznie rozbudza ich naturalny głód


          postrzegam je jako bezradne
          bezradne i na ciągłym głodzie


          :)

          ale nie uważam ze to tragedia tylko wyzwanie

          życie zawsze było wyzwaniem

          przetrwanie zawsze było walką

          nie ma innej drogi

          słabi zaginą

          lecz i tak wygrali
          ŻYJĄC

          choćby jeden dzień
          chwilę


          jakże się cieszę że jestem

          dziękuję za wszelkie smutki
          i radości
          czasowi
          przypadkowi
          prawom

          i Tobie

          :)






          • to.niemozliwe Re: trudności w stworzeniu zwiazku 26.04.10, 08:47
            Przyznam, że mężczyznom trudno zrozumieć istotę tego głodu (poza
            takimi Kalibabkami właśnie).
      • sabinac-0 Re: trudności w stworzeniu zwiazku 24.04.10, 20:51
        solaris_38 napisała:

        > niektóre wprawdzie są w związkach ale ze strachu
        > i nadal czekają na Właściwego
        > bo ten z którym sa
        > to jest jak sądzą byle jaki
        > i nie ten
        > ale wolą mieć jakiegoś niż żadnego

        Pamietam reklame jakichs platkow sniadaniowych:
        Dziewczyna siedzi przy pieknie nakrytym stole, za nia wielkie okno z widokiem na
        morze, obok niej elegancko ubrany przystojny mezczyzna o wysportowanej sylwetce
        z czulym usmiechem nalewa mleka do jej platkow.
        Gdy koncza sie platki, piekna wizja znika - dziewczyna siedzi przy odrapanym
        stoliku w zagraconej kuchni, z tylu male okienko z widokiem na dymiaca fabryke,
        obok niedogolony facet z klakami wystajacymi spod powyciaganego podkoszulka
        szeroko ziewa i drapie sie po wydatnym brzuchu...

    • annataylor Re: trudności w stworzeniu zwiazku 18.04.10, 10:52
      nie ma co lamentowac, mloda jestes, to jeszcze nie koniec swiata. jak
      bedziesz miec 30 lat i bedziesz bez faceta to wtedy bedzie problem.
      powiem Ci, ze u mnie na studiach jest duzo dziewczyn w wieku 27-34 bez
      faceta i nie narzekaja, wrecz przeciwnie: faceci out!!!

      nie ma sensu pakowac sie w zwiazek tylko dlatego, ze kolezanki juz maja
      facetow, a ty nie.
      poczekaj, ale badz tez aktywna - spotykaj sie z ludzmi :)
    • polska_potega_swiatowa Re: trudności w stworzeniu zwiazku 18.04.10, 12:39
      Z tymi tzw "idealnymi kobietami" jest tak ze czesto wlasnie sa z
      facetem ktorego urode mozna najczesciej uznac za "sprawe
      dyskusyjna" :)

      Moja zona jest piekna, podobnie jak ty skonczyla studia, podobnie
      zawsze slyszala i slyszy do dzis o tym ze jest idealna kobieta.
      Mysle ze to kwestia otwarcia sie na innych. No i nie
      powinnas "szukac" w desperacji, a raczej po prostu byc dla
      innych...byc otwarta, napewno ktos ciebie wtedy znajdzie.

      Powiem tobie ze wszystkie moje powazne zwiazki, a bylo ich kilka- 3,
      to ona rowniez wyciagnela do mnie dlon, a nie tylko ja do niej.

      Nie mozesz czekac myslac ze na cos zaslugujesz i tyle, musisz
      jeszcze cos zrobic dla innych, jesli pokarzesz komus ze moze na
      ciebie polegac i ze potrafisz kochac, to ciebie ktos rowniez pokocha.

      Sama uroda nic nie zdzialasz, troche milosci...
    • trikitriki Re: trudności w stworzeniu zwiazku 22.04.10, 13:42
      @ kolorowe-kwiaty

      W zasadzie to cieszy mnie fakt ten o którym piszesz. Nie zrozum mnie źle, nie
      cieszę się z Twojego nieszczęścia lecz z samego faktu że są jeszcze takie
      dziewczyny (jak siebie opisujesz). Bo też jestem sam i powiedzmy że szukam.

      Wydaje mi się że i u mnie jest chyba błędne wyobrażenie o miłości, chciałbym aby
      ktoś mi to uświadomił i wmówił jakimi kierować się wartościami.
      Na brak zainteresowania nie mogę narzekać (choć szału nie ma) mam np dwie
      koleżanki (no może 3-4) które wiem że są dla mnie bardzo dobre i pewnie wiele by
      dla mnie zrobiły gdybym im na to pozwolił.
      Lecz ja tego nie czuje tak jak powinienem (lubię je , ale nie wiem czy to
      wystarczy) nie potrafię się zmuszać i obawiam się że tylko przez podjęcie próby
      zniszczę te koleżeńskie/przyjacielskie relacje.
      W ogóle to nie lubię ranić ludzi dlatego Bardzo rzadko się z kim kimkolwiek wiąże.
      Do tej pory to tylko raz się naprawdę zakochałem (szkoda że jednostronnie) byłem
      w stanie dla niej zrobić i poświęcić wszystko :)
      Mam wiele zainteresowań i lubię nie banalnie spędzać czas (ale chciałbym aby
      ktoś mi w tym towarzyszył).
      Cieszę się dobrą opinią wśród ludzi mam już 26 lat, chciałbym już coś planować ,
      np mam możliwość pracować za granicą ... ale boję się tam osiąść dlatego iż
      obawiam się najbardziej tego że tam nie znajdę tej jedynej :)

      W zasadzie już kiedyś poważnie myślałem się udać do psychologa i pewnie powinien
      to wkońcu zrobić ? :)
    • kobieta_z_polnocy Re: trudności w stworzeniu zwiazku 23.04.10, 11:06
      Jak to jest? Nigdy żaden facet ci się nie podobał? Nie podkochiwałaś się w nikim?

      Trudno zgadywać nie znając ciebie. Może rzeczywiście jesteś jak laleczka -
      wszystko ładne i równe, ale jednak nudne i sprawiające wrażenie pustki w środku?
      Nie obraź się, tak tylko zgaduję! Z moich własnych obserwacji wynika, że wiele
      dziewczyn jest naprawdę ładnych. Niewiele pięknych. I wiele ładnych dziewczyn
      sądzi, że skoro są "ładne", to należy im się niewiadomo co. A mało to przecież
      dziewczyn o ładnym uśmiechu, szczupłych i z zadbanymi włosami? Sama uroda, no
      chyba że zapierająca dech w piersiach, to za mało. Może sprawiasz wrażenie
      nudnej? Zimnej? Takiej ułożonej - wszystko dopracowane w najmniejszym szczególe,
      zero szaleństwa?

      A może jest inaczej: może obracasz się w towarzystwie, gdzie facetów jest jak na
      lekarstwo i po prostu nie masz szansy na spotkanie płci przeciwnej?

      A może wykazujesz zero inicjatywy i siedzisz grzecznie na krzesełku, oczekując,
      że mężczyźni sami będą do ciebie lgnąć, oszołomieni twoją ładną buzią?

      A może masz niedojrzałe wyobrażenie o miłości i oczekujesz motylów w brzuchu,
      gromów z nieba i szaleństwa zmysłów od pierwszego wejrzenia? Może nie dajesz
      szansy nikomu, bo wciąż czekasz na nieistniejącego Prince Charming? I dlatego
      sprawiasz wrażenie wyniosłej i niezainteresowanej?

      Naprawdę nie sposób zgadnąć. A może byś pogadała z bliskimi osobami i spytała,
      jak jesteś odbierana przez otoczenie?
      • kasia120378 Re: trudności w stworzeniu zwiazku 23.04.10, 12:29
        Otwórz się na miłość. Nic nie wspominasz o tym, że oprócz tego, że jesteś ładna
        itd. np. o tym co czujesz widząc mężczyzn. Czy nie masz czasem wrażenia, że nie
        dorastają Ci do pięt, czy może Ty nie jesteś dość interesująca albo doskonale
        interesująca?
        Nie piszę tego po to żeby Cię „dobić”, ale może żebyś spojrzała na sprawę do
        ”swojego wnętrza”.
        Poza tym jesteś młodziutka. Brat mojego męża miał 33 lata jak poznał dziewczynę,
        wcześniej odkąd pamiętam ciągle sam. Siedział tylko w domu, telewizor, komputer
        itd. Nie wiadomo czy był szczęśliwy, bo jest raczej zamknięty w sobie. Nie
        wiadomo czy ktoś się spodziewał, że pozna. Masz tu przykład, że jak masz kogoś
        poznać tak na serio, to przyjdzie twój czas, może za chwilę, za kilka miesięcy,
        lat,. Nikt nie wie, nic nie rób na siłę.
        No poza tym ideałów nie ma, bo chyba o sobie tak nie powiemy
        • marionetka.pl Re: trudności w stworzeniu zwiazku 23.04.10, 23:52
          Twój przyjaciel twierdzi że wyglądasz jak laleczka, koledzy mówią komplementy, i
          ponoć żaden się o Ciebie nie stara?? Nie wierze:)
          Może lepiej się rozejrzyj dookoła.:)
          • marionetka.pl Re: trudności w stworzeniu zwiazku 23.04.10, 23:58
            Jeszcze doczytałam :), że kiedyś kolega był w tobie bardzo zakochany,ale go nie
            chciałaś, teraz kolega ma zonę, a ty żałujesz że go nie chciałaś.To jeżeli teraz
            go chcesz, to może on również chce ciebie.Po co chłopak będzie życie marnował
            będąc z kimś kogo nie kocha.
Pełna wersja