Gość: nina
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
27.02.04, 11:13
gdzieś zobaczył lub usłyszał, jak poszłam gdzieś z kimś do klubu, jak piłam,
tańczyłam, skądś dowiedział sie, że wchodzę na czata i jestem tam dość
bezpośrednia... może po prostu rozmawiałam na tym czacie kiedyś z nim i sie
nie zorientowałam???
Teraz słyszę często za plecami urywki zdań, niby nic, a jednak...i wybuchy
śmiechu grupy, którą zabawia anegdotkami...
Dla mnie to szczyt chamstwa. W dodatku albo to moja paranoja, albo on robi
połgłosem komentarze na temat nieszczególnej jego zdaniem, mojej urody...
Czy wobec tego wszystkiego nie wypada na korytarzu jekiegoś pięknego dnia dać
mu po pysku???