maureen2 21.04.10, 20:46 i dobrze mi z tym nie musze chodzić do psychologa żeby mi wytłumaczył że życie jest przyjemne a wy kaleki, jak tam ? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
sabinac-0 Re: lubię rzeczywistość 21.04.10, 21:02 Po co wlasciwie to piszesz, tak na forum romanum? Ludzie, ktorzy naprawde sa szczesliwi i zadowoleni z zycia nie musza tego wszedzie obwieszczac ani wynosic sie nad innych, by czuc sie dobrze. Odpowiedz Link Zgłoś
maureen2 Re: lubię rzeczywistość 21.04.10, 21:43 obwieszczam,ze czuję się dobrze a nawet świetnie żeby zepsuć wam humor,kaleki nieudacznicy,nieszczęsliwcy to zmotywuje was do.... ? nieważne,ważne ,że zmotywuje Odpowiedz Link Zgłoś
mona.blue Re: lubię rzeczywistość 21.04.10, 22:47 Nie wszyscy tu są nieszczęsliwi :) Odpowiedz Link Zgłoś
o_witch Re: lubię rzeczywistość 21.04.10, 22:52 Wiosna idzie. Nowe zycie juz paczkuje na drzewach, a i ptaszkow przybedzie. Niestety wybuduja nam wielki basen plywacki latem, 400m szeroki, no a tam w tym basenie bedza siedzialy wszystkie dupasy z pobliskich okolic...no ale ja stad i tak sie wyprowadzam:-) Odpowiedz Link Zgłoś
klosowski333 Re: lubię rzeczywistość 22.04.10, 16:39 Calkowicie popieram. Za duzo narzekamy, a za malo doceniamy i cieszymy sie tym co mamy. Psychologowie to strata czasu, kazdy sam musi w sobie znalezc harmonie. Zycie naprawde dostarcza wielu przyjemnosci, trzeba sie tylko za nimi obrzejrzec i na nich skupic, a nie masochistycznie rozdrapywac swoje rany i rozmaite bolaczki dnia codziennego. Jak mawial Konfucjusz, jezeli nie mozesz czegos zmienic, zaakceptuj to. Nie pograzaj sie na wiecznosc w swoim kregu niemoznosci i kregu nieszczesliwosci, bo uczynisz z zycia pieklo. Odpowiedz Link Zgłoś
avgust Re: lubię rzeczywistość 22.04.10, 16:53 klosowski333 napisał: > Calkowicie popieram. Za duzo narzekamy, a za malo doceniamy i cieszymy sie tym > co mamy. Psychologowie to strata czasu, kazdy sam musi w sobie znalezc harmonie > . Ty&Konfucjusz? A to dopiero heca. Uahaha:=DDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDD > Zycie naprawde dostarcza wielu przyjemnosci, trzeba sie tylko za nimi obrzejrze > c > i na nich skupic, a nie masochistycznie rozdrapywac swoje rany i rozmaite > bolaczki dnia codziennego. Jak mawial Konfucjusz, jezeli nie mozesz czegos > zmienic, zaakceptuj to. Nie pograzaj sie na wiecznosc w swoim kregu niemoznosci > i kregu nieszczesliwosci, bo uczynisz z zycia pieklo. Odpowiedz Link Zgłoś
pocomito4 Re: lubię rzeczywistość 22.04.10, 16:57 Też tak miałam kiedy byłam mała i głupiutka.Kiedy dorosłam ta rzeczywistość mnie przygniotła. Odpowiedz Link Zgłoś
klosowski333 Re: lubię rzeczywistość 22.04.10, 17:49 A ja gdy bylem mlodym czlowiekiem mialem sporo problemow, z ktorymi srednio sobie radzilem. Wynikalo to po prostu z niedojrzalosci. Gdy czlowiek jest starszy z nieco wieksza pokora podchodzi do zycia i po prostu juz sie tak wszystkim nie przejmuje. Wraz z odejsciem tamtych emocji zapewne stracilem tez czesc dawnej wrazliwosci, ale jestem dzieki temu zwyczajnie szczesliwszy. Nie pozwalam zyciu by - jak to okreslilas - mnie przygniotlo, bo zycie w o wiele wiekszym stopniu kontroluje niz to drzewiej bywalo. Nie chce o tym mowic szczegolowiej, ale tak mi sie zycie potoczylo, ze np nigdy nie brakowalo mi pieniedzy. Zawsze na wszystko moglem sobie pozwolic i wciaz ciesze sie z zycia w dostatku. Zawodowo jestem usatysfakcjonowany, wciaz mam szanse do pewnego stopnia sie rozwijac. Nie mam podstaw do narzekania, choc nie wszystko oczywiscie jest idealne. Ale pogodzilem sie z mysla, ze nie pobije rekordu swiata na setke, ze nie bede jezdzil na nartach, ze nie wyladuje na Ksiezycu. Dla niektorych takie rzeczy sa osiagalne, ale ja sie tym nie przejmuje, ciesze sie z tego, ze dla mnie osiagalnych jest tysiac innych przyjemnosci chocby mozliwosc przeczytania dobrej ksiazki, podroz na Karaiby, albo porozmawianie z przyjaciolmi, wsrod ktorych jest naprawde paru bardzo madrych ludzi. Kazda rozmowa z nimi to przyjemnosc, wiec czemu mam sie obsesyjnie zamartwiac tym, ze na Ksiezycu jednak nie wyladuje? Odpowiedz Link Zgłoś
avgust Re: lubię rzeczywistość 22.04.10, 17:51 Eeee... moralny słabeusz. Chwali się, a zrozumienie świata nijakie. Odpowiedz Link Zgłoś
maureen2 Re: lubię rzeczywistość 25.04.10, 03:58 byłam mała i glupiutka i taka zostałam ? bo jak można nagle zmądrzeć i nabyc intelektu ? a wątek nie jest o kalekach Odpowiedz Link Zgłoś
klosowski333 Re: lubię rzeczywistość 22.04.10, 17:52 Auguscie, przyjacielu, ktorymi mimowolnie dostarczasz rozrywki. Pozwole sobie zaytowac tu Twoje wlasne slowa sprzed paru godzin adresowane do mojej skromnej osoby: Ale ponieważ nasza dyskusja powoli coraz bardziej przypomina kłótnię małych chłopców o to, czy niebo nocą jest czarne czy granatowe, więc już ci nie odpowiem na twoje wpisy. Ogólnie rzecz ujmując to strata czasu, najgłupsza istoto, z jaką kiedykolwiek miałem okazję wejść w kontakt. Niech te slowa beda Twoja wizytowka forumowa :D Odpowiedz Link Zgłoś
avgust Re: lubię rzeczywistość 22.04.10, 17:53 klosowski333 napisał: > Auguscie, przyjacielu, ktorymi mimowolnie dostarczasz rozrywki. Pozwole sobie > zaytowac tu Twoje wlasne slowa sprzed paru godzin adresowane do mojej skromnej > osoby: > > Ale ponieważ nasza dyskusja powoli coraz > bardziej przypomina kłótnię małych chłopców o to, czy niebo nocą > jest czarne czy granatowe, więc już ci nie odpowiem na twoje wpisy. > Ogólnie rzecz ujmując to strata czasu, najgłupsza istoto, z jaką > kiedykolwiek miałem okazję wejść w kontakt. > > Niech te slowa beda Twoja wizytowka forumowa :D Dobra, ale tylko wtedy, kiedy będę odpisywał na twoje wpisy. Nie swędzą cię kopytka? Odpowiedz Link Zgłoś
klosowski333 Re: lubię rzeczywistość 22.04.10, 18:00 Auguscie, pytalem juz czy leczyles sie psychiatryczne, musze tez zapytac czy skonczyles jakas szkole. Mam wrazenie, ze rozmawiam z kims lekko ulomnym intelektualnie. Ta Twoja maniera by natretnie dopisywac sie do moich wpisow jest charakterystyczna dla malych dzieci. Skoro jestes osoba pelnoletnia, tzn ze prawdopodobnie inteligencja zbyt wysoka nie grzeszysz. Moge wiec zaryzykowac stwierdzenie, ze to Twoje ślęczenie calymi dniami na forum netowy wynika z faktu, ze uciekasz przed rzeczywistoscia, przed tzw realem, w ktorym jestes nikim. I wierz mi, przyjacielu, ze szacunku nie wzbudzasz zachowujac sie niezbyt rozgarniete dziecko. Pozdrawiam Cie serdecznie i zycze zdrowia, Auguscie, forumowy przyjacielu ;) Odpowiedz Link Zgłoś
bez_seller Re: lubię rzeczywistość 22.04.10, 18:02 Rzeczywistosc kazdy ma swoja i nie kazda mozna lubic. Na przyklad rzeczywistosci Jaroslawa K. nie da sie lubic. Odpowiedz Link Zgłoś
klosowski333 Re: lubię rzeczywistość 22.04.10, 18:09 Autor watku mial chyba na mysli po prostu zycie/swiat i ze da sie to lubic, oczywiscie kazdy to robi we wlasnym zakresie ;) Zycie Jaroslawa Kaczynskiego to jego sprawa, my co najwyzej jego postawy (polityczne) mamy prawo oceniac. Ten czlowiek wydaje sie byc ciagle naburmuszony, majacy ciagle do kogos pretensje, tak jakby zycie go naprawde uwieralo. Bardzo mu wspolczuje smierci brata, ale ja z pewna naturalna nieufnoscia podchodze do ludzi wiecznie sfrustrowanych, nawet jezeli zycie ich naprawde nie rozpieszczalo. Zatem wspolczujac panu Kaczynskiemu na pewno odgraniczam to uczucie od swoich sympatii politycznych. On nie otrzyma mojego glosu, ani jego partia, tylko dlatego, ze przydarzyla mu sie taka osobista, niewyobrazalna tragedia. Zycze mu spokoju, wyciszenia, ale u wladzy go widziec nie chcialbym. Odpowiedz Link Zgłoś
bez_seller Re: lubię rzeczywistość 22.04.10, 18:23 klosowski333 napis > Zycie Jaroslawa Kaczynskiego to jego sprawa, my co najwyzej jego postawy > (polityczne) mamy prawo oceniac. Ten czlowiek wydaje sie byc ciagle > naburmuszony, majacy ciagle do kogos pretensje, tak jakby zycie go naprawde > uwieraloał: Przytoczylam pierwszy lepszy przyklad rzeczywistosci nie do lubienia. Czarny scenariusz obecnej rzeczywistosci Jarkoslawa ma hiobowy format. Jak tu lubic swiat? Odpowiedz Link Zgłoś
rubea40 Re: lubię rzeczywistość 22.04.10, 18:12 hehe, przeciez psycholodzy ida na studia bo maja problemy z soba. to oni sie lecza w kontaktach z jeszcze gorszymi poprancami. lekarze to hipochondrycy albo chciwi ludzie zerujacy na hipochondykach. chodzenie do nich nie ma sensu. Odpowiedz Link Zgłoś
klosowski333 Re: lubię rzeczywistość 22.04.10, 18:23 I znowu kopytka w ruchu i chetnie sie nimi podpisuje pod powyzszym. Nie zgodze sie tylko ze stwierdzeniem, ze "pacjenci-klienci" sa wiekszymi popaprancami, bo nader czesto malo kto jest w stanie pod tym wzgledem dorownac psychologowi badz psychoterapeucie. Faktem jest jednak, ze pacjenci/klienci to niejednokrotnie ludzie niedojrzali, zagubieni, naiwni, zdesperowani, szukajacy jakiejkolwiek pomocy i bedacy wdziecznymi chocby za "wysluchanie". A ze psychologowie to w wiekszosci pasozytnicze typy traktujace swoj zawod jak kazdy inny, a wiec jako swietna okazje do zarabiania pieniedzy, to calkowicie sie zgadzam. Odpowiedz Link Zgłoś
czubata Re: lubię rzeczywistość 27.04.10, 18:28 Więc jestem osobą silną że do psychologa nie chodzę :) Odpowiedz Link Zgłoś
sabinac-0 Re: lubię rzeczywistość 27.04.10, 19:53 klosowski333 napisał: > A ze psychologowie to w wiekszosci pasozytnicze typy traktujace swoj zawod jak > kazdy inny, a wiec jako swietna okazje do zarabiania pieniedzy, to calkowicie > sie zgadzam. > Za darmo maja pracowac? Odpowiedz Link Zgłoś
maureen2 Re: lubię rzeczywistość 22.04.10, 19:38 no więc dziś sprawiłem sobie przyjemność,kupiłem książkę kolorową, grubą, Fairy Tales from Hans Chrisitan Andersen and the brothers Grimm i zaćzałem czytać taką bajkę Thumbelina- "Sometimes whishes do come true.There was once a woman who longed above everything else to have a little girl of her own " łaaaał i tak uczę się angielskiego a wy co robicie marudy nieszczęsne ? Odpowiedz Link Zgłoś
maureen2 Re: lubię rzeczywistość 22.04.10, 21:09 no więc przejrzałem ją do końca,a potem zacząłem czytać z chapteru braci Grimm " The musicians of Bremen" i nagle odkryłem plagiat !! otóż zwierzęta zbierane po drodze przez osła pod wieczór wędrówki poczuły się zmęczone i potrzebowały ciepłego kąta do spania i dobre go obiadu na koniec dnia,gdy zobaczyły świecące okno w małym domku kogut wzleciał i zobaczył 4 zbirów zasiadających do pysznego obiadku i wtedy zwierzęta zrobiły piramidę,na ośle stanął pies,na nim kot na na nim kogut i zaśpiewały,a dżwięk był tak piękny,że zbóje uciek- li przerażeni. Przypomialem sobie dzieło niejakiej artystki Kozyry "Piramida zwierząt" wypchanych,jakie było jej przesłannie i ideolodoróbka to nie wiem,ale to palgiat z Grimma !!!! łaaaał Odpowiedz Link Zgłoś
o_witch Re: lubię rzeczywistość 22.04.10, 21:26 o plagiat nie trudno. Dlatego nie czytam slynnych bajek. A czytałeś bajke o kogutku, ktory klął, ale przy okazji znalazł się w Operze i tam też miał ochotę machnac kilka przekleństw będąc na scenie...lecz tego nie zrobił a jakiż morał z tego był.... Odpowiedz Link Zgłoś
maureen2 Re: lubię rzeczywistość 22.04.10, 21:35 nie,bo nie wiem czy jest w tej ksiązce ale morał taki,że czytając ot tak sobie bajki w celach nauki języka odkrywa się ciekawe rzeczy w rzeczywistości aż strach dalej czytac na razie zastanawiam się dlaczego mole to nie są mole tylko kret, Maulwurf niejaki Odpowiedz Link Zgłoś
o_witch Re: lubię rzeczywistość 22.04.10, 21:43 Ja tez kocham fantastyke. Bajki to zywa fantazja:-) Kiedys ogladalam film z Harry Portera, W samej ksiazce jest cala masa 'sciagniec' od innej autorki, ktora kiedys przed laty czytalam. W sumie ksiazka jest do kitu, ale film jest super dobry.Zebys wtedy widzial mine mojego kota. Kot siedzial przed telewizorem wlepiony w ekran. Pokochal film za jednym zamachem, odchodzil od ekranu w czas reklamy i wracal po reklamie, ogladal dalej. Dltego m.in kocham koty:-) Odpowiedz Link Zgłoś
maureen2 Re: lubię rzeczywistość 22.04.10, 21:55 to jest rzeczywistość,np.bajka Thumbeline w rzeczywistości jest bajką psychologiczną,jak zauważyłem,mogącą zaintersować tutejsze kaleki forumowe Odpowiedz Link Zgłoś
o_witch Re: lubię rzeczywistość 22.04.10, 22:07 A co w niej jest psychologicznego? Odpowiedz Link Zgłoś
maureen2 Re: lubię rzeczywistość 22.04.10, 23:47 I want so much to have a little tiny girl to care for ,she told the old woman. That is easy,my dear,said the old woman.Take this barely seed and plant it in a pot.It is no ordinary seed,as you will see. ...It quickly grew into a strong plant.... the flower opened .In the middle sad a little tiny girl,perfect every way... There never was a little girl who has loved so much or cared for so well. so Thumbelina was happy until one night a mother toad hopped throug the window and saw the tiny girl in her pretty bed."She would make a baeutiful wife for my son" thuogh the toad Odpowiedz Link Zgłoś
maureen2 Re: lubię rzeczywistość 23.04.10, 00:30 in the middle sat no i beautiful Odpowiedz Link Zgłoś
mona.blue Re: lubię rzeczywistość 23.04.10, 09:08 maureen2 napisała: > so Thumbelina was happy until one night a mother toad hopped throug > the window and saw the tiny girl in her pretty bed."She would make > a baeutiful wife for my son" thuogh the toad Czy Thumbelina to Calineczka? Nigdy nie czytałam tej bajki. Odpowiedz Link Zgłoś
klosowski333 Re: lubię rzeczywistość 23.04.10, 09:44 Tak, to Calineczka. Bardzo lubie te bajke, o maciupkiej dziewczynce ciagle przez kogos porywanej. Odpowiedz Link Zgłoś
maureen2 Re: lubię rzeczywistość 23.04.10, 18:52 jest jeszcze bajka o rybaku,co się żle ożenił,mieszkał w kurnej chacie i gdy darował złowionej rybie,żona powiedziała,z nie ma tak za darmo i zążadał pięknej chaty,więc dostał,potem żona namyś- liła się,że chce pałącu i być królową i tak stało się,a potem zażądała bycia cesarzem nieba i ziemi i wszystko padło i znowu pojawiłą się kurna chata,he,he Odpowiedz Link Zgłoś
mona.blue Re: lubię rzeczywistość 22.04.10, 22:07 Ja najbardziej lubiłam "Małą księżniczkę". Braci Grimm też :) Odpowiedz Link Zgłoś
spotty Re: lubię rzeczywistość 23.04.10, 09:54 Jateż lubię rzeczywistość ale troszke się odsunęłam. Troszkę się przemęczyłam. Nie wiem jak będzie, ale podobno mnie to wszystko wzmocni, tak się mówi. Przecież mnie nie zabije. Przestałam życzyć sobie żeby był mieiąc póxniej bo z każdym miesiącem jest gorzej. Wiem że trzeba coś z tym zrobić. Dlatego mam w planie pojechac na długi weekend na wydmy, przemaszerować wzdłuż morza cały dzień. Nie wiem czy starczy mi odwagi, bo nie wiem czy będzie do czego wracać. Ale cośmuszę zrobić. Moze własnie to? Oczywiście zamiast gdzieś uciekac wolałabym żeby ktoś mnie przytulił :). Ale wypielegnowłam nienawiść w sobie i zawziętość. Chciałam zabić miłośc żeby już tak nie cierpiec a wyhodowałm sobie potwora. No. Mam przeciez ciągle siebie. Nie z takich opresji sięwychodziło, było bardziej beznadziejnie ,trzeba tylko trochę odpocząc. Czy zawsze trzeba radzić sobie samemu? Czy wam ktoś pomaga? Rzuci jakieś czarodziejskie słowo czy co? Czy to musi być takie mozolne to wychodzenie z dołka? Takiego paromiesięcznego? Przygnębiające jest że trzeba sobie zawsze samemu radzić. I wcale mnie to nie wzmacnia, jestem tylko barcziej rozczarowna i zgorzkniała. A teraz niech idzie w sieć, niech się komuś wsączy w ten piękny wiosenny dzień. Okropność Odpowiedz Link Zgłoś
maureen2 Re: lubię rzeczywistość 23.04.10, 12:32 strasznie marudzisz,stara zobacz jak pięknie jest Odpowiedz Link Zgłoś
sabinac-0 Re: lubię rzeczywistość 23.04.10, 19:21 Jest pieknie - trawka rosnie, sloneczko swieci, ptaszki spiewaja, muszki sraja, ladne bajeczki mozna sobie poczytac... Coz zatem przeszkadza ci zazywac radosci zycia i nakazuje spedzac dni przed migajacym ekranem nadajac do "nieszczesnych marudnych" pracowicie udowadniajac wlasna nad nimi wyzszosc? Odpowiedz Link Zgłoś
maureen2 Re: lubię rzeczywistość 23.04.10, 20:45 no i ta żona rybaka mówi do niego "You silly man !" ,a rybak prosty człowiek mówi do ryby "I wouldn't dream of eating a talking fish!" ponieweaż wcześniej stwierdził ,że łaaaałł a fish that talked !. He must be dreaming. co mówiłaś ,bo nie słyszałem ? Odpowiedz Link Zgłoś
spotty Re: lubię rzeczywistość 26.04.10, 13:02 No, i pomogło :) Życzę wszystkim biedakom optymizmu i siły Odpowiedz Link Zgłoś
maureen2 Re: lubię rzeczywistość 23.04.10, 21:16 no więc once upon a time but the Emperor in this story had more unusual passion: he loved clothes. i poczułem się znowu szczęśliwy i radosny musze kupić teraz nową szafę,he,he Odpowiedz Link Zgłoś
klosowski333 Re: lubię rzeczywistość 24.04.10, 03:15 A ja mam nowy kontrakt w kieszeni i premie za nadprogramowo realizowane zlecenia. Ale zeby nie bylo tak slodko mam bardziej doslownie niz w przenosni rozorane plecy. Jadac na rowerze z kolezanka wpadlismy razem do rowu melioracyjnego, bo zesmy sie zagadali i nie zauwazylismy zakretu. Sam upadek prosto w błocko i jakis organiczny syf nie byl brzemienny w skutkach, ale kolezanka spadla dokladnie na mnie z rowerem. To jest dopiero problem i mysle, ze bez psychologa sie nie obejdzie ;) Odpowiedz Link Zgłoś
maureen2 Re: lubię rzeczywistość 24.04.10, 07:21 a ja mam jeszcze lepiej nie muszę pracować i świat kontraktów nie ma znaczenia i planuje leniwie wyjazd za granicę ot tak sobie Odpowiedz Link Zgłoś
maureen2 Re: lubię rzeczywistość 25.04.10, 12:21 hej,jak ubieracie się ile macie wersji własnej osoby i czy wogóle coś macie poza problemami ze wszystkim ? Odpowiedz Link Zgłoś
annarchia czyżby? 25.04.10, 12:55 Tytuł Twojego postu stoi w głębokiej sprzeczności z jego treścią. Piszesz "lubię rzeczywistość", a jednocześnie wypowiadasz się w bardzo pogardliwy (i wyższościowy) sposób wobec ludzi, którzy są tej rzeczywistości częścią. Więc jak w końcu jest: lubisz czy gardzisz? Pogardę powodują skryte urazy i nieświadomy lęk, a wyższościowość przykrywa spore kompleksy. A ponadto z tą pogardą jest Ci dobrze. Czyli jednak coś jest z Tobą nie "halo"... Odpowiedz Link Zgłoś
maureen2 Re: czyżby? 25.04.10, 21:16 nawet cudza niekompetencja i głupota nie jest w stanie tego zmienić rzeczywistość sparawia mi przyjemność nieodmiennie Odpowiedz Link Zgłoś
annarchia Re: czyżby? 26.04.10, 09:19 maureen2 napisała: > rzeczywistość sparawia mi przyjemność Chyba masz bardzo zawężoną definicję tej "rzeczywistości". Nie obejmuje całego mnóstwa ludzi (tych, którymi gardzisz). Odpowiedz Link Zgłoś
maureen2 Re: czyżby? 27.04.10, 18:23 rzeczywistoś sprawia mi przyjemność nieodmiennie podobno chodzenie po bagnach wciąga jak i grzebanie się w śmieciach nie wiem,bo nie sprawdzałem i nie chce mi się Odpowiedz Link Zgłoś
maureen2 Re: czyżby? 02.05.10, 06:16 odkryłem,że dignify,dignity pochodzi od dig -kopać,ryć w śmieciach ? Odpowiedz Link Zgłoś
maureen2 Re: lubię rzeczywistość 02.05.10, 07:54 wczoraj wieczorem widziałem smugi mgieł nad łąkami i zapach ziół mokrych w powietrzu to rzeczywistość Odpowiedz Link Zgłoś