Dlaczego teraz wszyscy mnie wykorzystują??

22.04.10, 20:15
Najpierw trochę o mnie...Mam i zawsze miałam fajną rodzinę.
Rodzice stawiani za wzór...
Starsi Bracia , dla których byłam nie tylko małolatą, ale również osobą którą trzeba wprowadzić w życie.Dzięki nim poznałam uroki: życia towarzyskiego, małych cwaniactw, pozytywnego nastawienia do ludzi:-).

Przyjaciółka - taka jak siostra, lojalna wspaniała .
Razem studiowałyśmy i przeżyłyśmy najciekawszy towarzysko okres w życiu.
Wreszcie mój mąż...najpierw wielka miłość potem przyjaźń i obustronne przywiązanie.Dzieci ..kochane,mądre, dobre uczące się

Praca - bardzo ciekawa...dająca satysfakcję i możliwości rozwoju , uznanie w środowisku zawodowym,dobrze wynagradzana... .

Szefowie w pracy... wymagający ale sprawiedliwi
Podwładni... w liczbie 120...(kilku lat) zaprzyjaźnieni, o podobnych zainteresowaniach -nie tylko zawodowych
SIELANKA

Ale to już przeszłość - wszystko ostatnio się drastycznie zmieniło 2 lata temu.

Do pracy przyjęłam na wysokie stanowisko kobietę . Zostałam w właściwie do tego zmuszona przez moje szefostwo, które mnie wtedy po raz pierwszy okłamało twierdząc, że osoba ta będzie mi pomocą i podporą w najtrudniejszych sprawach.Okazało się to wierutnym kłamstwem.

Pani ta nie żadnej wiedzy zawodowej. Wytłumaczenie jej czegokolwiek jest prawie niemożliwe, mówi jakąś dziwną gwarą, ucieka z pracy,
kłamie, zmienia moje decyzje...opowiada o mnie jakieś dziwne historie..:-( a ja nie wiem jak się mam bronić.

W dodatku wszystkich współpracowników informuje o bliskich stosunkach jakie łączą je z bardzo wpływowym politykiem słynącym z
apodyktycznych decyzji personalnych.

Czasem czuję się jak by mnie już zwalniała....

Pracownicy działając pod jej wpływem(?)nie są tacy jak kiedyś...
a może mi się tak tylko zdaje.
Przestałam cieszyć się z wykonywania mojego zawodu... mąż nagle przestał współfinansować nasze rodzinne wydatki... i przeszedł na moje utrzymanie!
Nie zwracałam na to żadnej uwagi.. dobrze zarabiam ... a pieniędzy nigdy nam nie brakowało. Gdy kilkakrotnie ( bardzo nieśmiało) zasugerowałam mu że powinien partycypować w kosztach utrzymania Rodziny , spotkałam się z ostrą reakcją... i odmową.
Kompletnie tego nie rozumiem. Tym bardziej mnie to dziwi bo nawet się nie "poprzytkaliśmy".

Dzieci... kiedyś zawsze pytały w czym mogą mi pomóc, przyjmując pieniądze zawsze okazywały wdzięczność i NIGDY niczego namolnie nie żądały. Teraz kompletna odmiana. Brak kontaktu..."roszczenia finansowe" brak wdzięczności. Ja wiem, że okres studiów to okres wydatków na różne głupoty...:-) i nie mam nic przeciwko temu... tylko ta postawa- NALEŻY NAM SIĘ. nigdy nie myślałam , że się tak będą zachowywać.

Czarę goryczy przelało Szefostwo - które w ostatnich dniach próbowało w wyrafinowany sposób przerzucić na mnie odpowiedzialność za SWOJE zaniedbania.....z trudem się wybroniłam.

Kojarzę fakty...Moje problemy rozpoczęły się od chwili gdy zatrudniłam toksyczną zastępczynię....
To brzmi irracjonalnie wiem...
ale moje wszystkie kłopoty ( w tym co trudno wytłumaczyć i domowe ) zaczęły się od jej przyjścia :-)
PORADŹCIE... jakie są metody przeciwstawiania się..
Przyznam się, że boję się o pracę. Wpływowy przyjaciel tej pani może mi skutecznie zaszkodzić.... ta świadomość mnie rozwala :-(

A i jeszcze jeden szczegół pani używa cuchnących perfum...którymi tuszuje przykre organiczne zapachy jakie jej towarzyszą... nawet jak przejdzie korytarzem ... to po 5 minutach ją identyfikuję..

Od chwili jej zatrudnienia czuję się coraz gorzej psychicznie i ... fizycznie...Nie należę do osób nieśmiałych. Zawsze jasno i konkretnie formułowałam swoje oczekiwania wobec innych.
Teraz tego nie potrafię... dlaczego.... pomóżcie proszę.
    • kasia120378 Re: Dlaczego teraz wszyscy mnie wykorzystują?? 22.04.10, 20:49
      Czy dawniej w pobliżu Ciebie był już taki ktoś jak ta pani?
      Jesli nie, to może poczułaś się gdzieś w głębi serca, że może jest
      ktoś kto może być lepszy.
      Nie powinno być podziałów na lepszy czy gorszy. Jeden ma takie
      zdolności, drugi inny.
      Może przeraziłaś się tym i teraz już nawet w domu czujesz
      się "gorsza"?
    • anbale Re: Dlaczego teraz wszyscy mnie wykorzystują?? 22.04.10, 20:50
      Trudno coś wyrokować, ale takie radykalne zmiany w najbliższym otoczeniu nie
      dzieją się nagle, zwykle ewoluują długo...Może przyzwyczajona do tego, że Twoje
      życie jest zawsze super nie zauważałaś lub nie chciałaś przyjąć do wiadomości,
      że coś nie gra od dawna...
      A ta kobieta w pracy- no cóż, tak to jest w pracy, tu akurat czasem coś się
      zmienia niemalże z dnia na dzień, i człowiek jest bezradny wobec układów. Może
      warto pomyśleć o zmianie pracy, po co żyć w ciągłym stresie?
      • kasia120378 Re: Dlaczego teraz wszyscy mnie wykorzystują?? 22.04.10, 20:58
        Musisz się w to zagłębić, spojrzeć prawdzie w oczy.
        Zastanowić się może jak zawsze było, kim była i na jakim miejscu w
        pracy. Przyznać sobie czy nigdy nie zależalo mi być najlepszą,
        perfekcjonistką, czy na równi z innymi.
        Spojrzeć może tak bez pobłażania sobie, ale za nic się nie obwiniać.
        Może czas na zmianę swojego nastawienia do siebie, świata. czy
        myślałaś o sobie jako ta nie zastapiona?
        Jesli ocena może być ostrzejsza, a są już takie konsekwencje i na
        dodatek jest Ci źle zrób coś żeby czuć się szczęsliwa i dać
        szczęście innym
        • preze-sica Re: Dlaczego teraz wszyscy mnie wykorzystują?? 22.04.10, 21:25
          Dziękuję za Wasze przemyślenia....


          • kasia120378 Re: Dlaczego teraz wszyscy mnie wykorzystują?? 22.04.10, 22:30
            Nie ma za co, czasem mogą kogoś urazić, czasem dać kopa do dalszego
            działania. Czasem mogą być też mylne jak się później okaże albo i
            też prawdziwe i tak bolesne jedoncześnie
    • to.niemozliwe Re: Dlaczego teraz wszyscy mnie wykorzystują?? 23.04.10, 08:08
      Jak to możliwe, że pracownicy, którzy Cię lubili nagle sie odwrócili
      od Ciebie?
    • avgust Re: Dlaczego teraz wszyscy mnie wykorzystują?? 23.04.10, 16:58
      Wydaje się, że ktoś tu zadziałał w bardzo polski sposób;=/ Jeśli nie
      będziesz bardziej bezwzględna od tej kobiety, przegrasz.
      • preze-sica Re: Dlaczego teraz wszyscy mnie wykorzystują?? 23.04.10, 19:42
        Avgust- dzięki. Dokładnie jest tak jak napisałeś.

        Wydaje się, że ktoś tu zadziałał w bardzo polski sposób;=/ Jeśli nie
        > będziesz bardziej bezwzględna od tej kobiety, przegrasz.


        Masz rację.Toksyczna zastępczyni moje zachowanie, pozbawione elementów intrygi i
        fałszu traktuje jako dowód słabości. I na swój sposób ma rację.

        Jej system wartości jest zupełnie inny.Bardziej praktyczny... oparty na
        prymitywizmie.Jestem pewna że wtedy gdy zamiast mnie zastępować ucieka z pracy
        nie ma żadnych skrupułów :-)

        Wiesz , Avgust powiem Ci jak wykorzystam Twoją radę. Stworzę Pani wszelkie
        warunki do robienia tego co chce w firmie.
        Dużych szkód nie narobi , bo nikt z pracowników nie słucha jej poleceń :-).

        A mam dziwną pewność, że w ciągu najdalej 1 miesiąca sama sobie "strzeli w
        stopę" :-)
        Napiszę w poniedziałek co się w związku z tym wydarzyło....
        • avgust Re: Dlaczego teraz wszyscy mnie wykorzystują?? 26.04.10, 14:48
          Poradzę Ci tak: Nie wdawaj się z nią w jakąś długotrwałą wojnę. Z
          tego, co mówisz, wynika, że to osoba doświadczona, a Ty nie jesteś
          pierwsza, z którą ona w ten sposób pogrywa. Jeśli będziesz z nią
          pogrywać, prawdopodobieństwo, że wygrasz jest niewielkie. W jakiś
          sposób musisz się jej pozbyć ze swojego życia. Nie wiem, wpłynąć na
          to, żeby została zwolniona z pracy? W każdym razie unikać jej jak
          zarazy w życiu prywatnym.
          • preze-sica Re: Dlaczego teraz wszyscy mnie wykorzystują?? 26.04.10, 20:25
            No, no Avgust- zadziwiasz mnie. Znowu trafnie oceniłeś sytuację. Dobrze mi
            radzisz abym nie wdawała się w długotrwałą wojnę z tą osobą.
            Ona rzeczywiście nie po raz pierwszy tak pogrywa. A ja nie mam doświadczenia w
            intrygowaniu. Lubię swoją pracę i na niej skupiam swoją uwagę.Jestem zatem z jej
            punktu wodzenia niezaradna:-).

            Gościówy zwolnić nie mogę bo jest chroniona .... mandatem radnego :-(
            Moje szefostwo dlatego ją u mnie ulokowało, bo przegrali sprawę w sądzie pracy
            chcąc ją zwolnić.

            Zastanowię się co dalej...
            • clarissa3 Re: Dlaczego teraz wszyscy mnie wykorzystują?? 26.04.10, 20:30
              ja tam jestem zwolennikiem konfrontacji - nie zawsze dziala ale ...
              • kobza16 Re: Dlaczego teraz wszyscy mnie wykorzystują?? 26.04.10, 21:25
                mogę wiedzieć dlaczego mój komentarz został usunięty?
                • preze-sica Re: Dlaczego teraz wszyscy mnie wykorzystują?? 27.04.10, 22:05
                  odp. Kobza16
                  Pytasz dlaczego Twój komentarz został usunięty...
                  Nie wiem...debiutuję na tym forum ale NA PEWNO ja go nie usunęłam.
                  Jeśli możesz mi w czymś doradzić...to proszę, po prostu powtórz go, ponieważ nie
                  czytałam go .
                  • preze-sica Re: Dlaczego teraz wszyscy mnie wykorzystują?? 27.04.10, 22:10
                    No cóż, po radach Avgusta , który odradzał mi zemstę, realizuję się wyłącznie w pracoholizmie. Dzięki temu moja konkurencja w firmie robi co chce a ja tyram na 2 etaty:-).
                    Nie narzekam jednak. Konkurencja została w 50% odizolowana od przepływu informacji.
                    Pocieszam się, że technicznie i fizycznie pozbawię ja kompetencji.
                    Przestałam się też przejmować:-)
                    Będzie dobrze :-)
                    • kobza16 Re: Dlaczego teraz wszyscy mnie wykorzystują?? 27.04.10, 23:40
                      kobieto czy ty siebie "słyszysz?
                    • kalllka Re: Dlaczego teraz wszyscy mnie wykorzystują?? 28.04.10, 01:13
                      no coz, wygladasz w tym co opisujesz na wyjatkowo zdecydowana na konfrontacje osobe.
                      mam tylko wrazenie, ze nie do konca poznalas i poglebilas osobista refleksja,
                      sytuacje w firmie. bowiem oskarzenia jakie kierujesz oraz stosunek do otoczenia
                      jaki w kazdym z postow wyrazasz, wskazuje na gleboki kryzys wartosci- u Ciebie.
                      mysle, ze nie byloby takze dobrze gdyby, w obecnej sytuacji,Twoje forumowe
                      debiuty trafily na biurko ktoregokolwiek z szefow.mimo hamowania przeplywu
                      informacji, zawaz racjonalnie, ze hamujesz przeplyw firmowych informacji,
                      krecisz wiec w afekcie i na siebie sama- bicz bozy:)
                      zycze wiec raczej odpoczynku, przemyslenia, poswiecenia czasu rodzinie, nizli
                      staczania wyimaginowanych batalii i tracenia zdrowia w pracy ktorej jak sama
                      mowisz, nikt nie docenia.
                      to tyle.

                      :)
                    • to.niemozliwe Re: Dlaczego teraz wszyscy mnie wykorzystują?? 28.04.10, 08:38
                      August w jednym poście radzi Ci bycie "bardziej bezwzględną niż
                      tamta", a chwilę później "nie wchodzić w długotrwałą walkę".
                      W obu przypadkach szybko uznajesz, że On ma rację. Nie dostrzegasz w
                      jego podpowiedziach sprzeczności?
                      • preze-sica Re: Dlaczego teraz wszyscy mnie wykorzystują?? 28.04.10, 20:23
                        Jak zwykle przeczytałam komentarze z ostatniego dnia.
                        To bardzo niepoważne jeżeli ktoś nie mający żadnego doświadczenia w zarządzaniu
                        usiłuje krytykować standardowy sposób działania.

                        Dlatego też winna jestem dodatkowe wyjaśnienia (komentarze osób z 27.04) ,
                        chociaż wcześniej jasno o tym pisałam : Po pierwsze odcięcie "konkurencji" od
                        przepływu informacji nie wymaga żadnych
                        szczególnych kroków z mojej strony.
                        "Konkurencja" po prostu z trudem czyta i pisze. :-) Żadnego
                        zadania nie wykona poprawnie bez szczegółowych wyjaśnień. Dałam jej po prostu
                        wolną rękę i od dzisiaj zaczęłam się świetnie bawić.

                        Czytając Państwa komentarze mam świadomość , piszą je przypadkowe osoby a nie
                        psychologowie :-) . Rozumiem , że osoby te najczęściej utożsamiają z kobietą
                        "gnębioną" (ich zdaniem) przez szefową :-).Takich osób jest po prostu
                        statystycznie więcej .

                        Dlatego nie zwracają zupełnie uwagi na fakt, że to ja pracuję obecnie na 2
                        etaty - za siebie i tą osobę :-)


                        Na szczęście nie jestem bezradną, niedoświadczoną "bidą" która na stronach
                        internetu szuka bezpłatnych psychologicznych porad.Mogę tylko współczuć ludziom
                        , którzy tu trafiają szukając prawdziwej pomocy i wsparcia.

                        Tu go raczej nie znajdą:-)A tak na marginesie doświadczenie z udziałem
                        przypadkowych doradców uważam za ciekawe :-)
                        • kobza16 Re: Dlaczego teraz wszyscy mnie wykorzystują?? 28.04.10, 23:01
                          potwierdzasz tylko to, jak bardzo jesteś małostkowa i durna po
                          prostu. Protegowana kobitka, która nie może zdzierżyć lepszej od
                          siebie w firmie. Do zarządzania ni chuja się nie nadajesz, bo wtedy
                          wyłazi z ciebie sadystka. Twoje metody na konkurencje to wiocha, a i
                          jeszcze zamęczasz rodzine. Wstyd, wstyd, wstyd.... ;)





                          • winifredagreen Re: Dlaczego teraz wszyscy mnie wykorzystują?? 29.04.10, 13:16
                            kobza 16 Uwaga to cham
                        • lifeisaparadox Re: Dlaczego teraz wszyscy mnie wykorzystują?? 29.04.10, 04:24
                          Ja myślę że powoli zaczynasz być bardziej podejrzliwa, nieufna, czujesz
                          się atakowana, zmniejsza się Twoje poczucie własnej wartości.

                          Nagle jakby cały świat obrócił się przeciwko Tobie.
                        • to.niemozliwe Re: Dlaczego teraz wszyscy mnie wykorzystują?? 29.04.10, 08:09
                          > Czytając Państwa komentarze mam świadomość , piszą je przypadkowe
                          > osoby a nie psychologowie :-)
                          Zgadza się, forum jest otwarte, ale pisują też profesjonaliści.

                          > Tu go raczej nie znajdą:-)A tak na marginesie doświadczenie z
                          > udziałem przypadkowych doradców uważam za ciekawe :-)
                          Każde doświadczenie wzbogaca, zwłaszcza, że przypadkowe osoby
                          miewają świeże spojrzenie na temat.
                          Czy w takim razie byłaś już u psychologa w poradni?
                          I powiedz mi, czy raportowałaś przełożonym, że ta osoba nie ma
                          kompetencji do zajmowania swojego stanowiska i w dłuższej
                          perspektywie jej obecność jest trwonieniem zasobów przez organizację?
                          Z tego, co piszesz, to ona się kompletnie do niczego nie nadaje,
                          włącznie z zapachem osobniczym, który też jest przykry...
                          Jak wytłumaczysz, że przełożeni jeszcze jej nie odsuneli? Rozumiem,
                          że początkowo chceli, żeby jakąś część pracy z Ciebie zdjęła, ale
                          nie widzą tego, że ona się nie nadaje?
                          Czy oprócz pracy i rodziny działasz w jakiejś grupie społecznej,
                          stowarzyszeniu, komitecie osiedlowym, towarzystwie turystycznym,
                          chórze?
                          • kasia120378 Re: Dlaczego teraz wszyscy mnie wykorzystują?? 29.04.10, 12:31
                            Mogłaś się spodziewać róznej reakcji osób, które tutaj piszą. No chyba nikt nie
                            lubi krytyki???
                            Trochę ostrych słów, no może czasem bez zastanowienia.
                            No może nie jesteśmy psychologami, ale to forum nie tylko dla fachowców. Poza
                            tym na pewno są tu ludzie, którzy mają coś mądrego do powiedzenia
                            Nie możesz uważacie za najlepszą, niezastąpioną itd.
                            Nie musisz być tą super, a ta nowa to mało wartą.
                            Skąd wiesz, czy piszą tu ludzi którzy często są w podobnej roli tak jak ta nowa
                            pracownica.
                            Dlaczego większość ludzi od razu tak źle nastawia się do nowych osób? Czujesz
                            się zagrożona, niepotrzebnie, jeśli ty będziesz ok., to nie powinnaś się bać.
                            Zobacz jaki jest już twój stosunek do innych użytkowników forum. Czyż niej jest
                            podobny jak do współpracownicy? Uważasz nas za mało kompetentnych, czy historia
                            się powtarza.
                            Jesteś człowiekiem jak i my, ale nikt z nas nie jest ani gorszy ani lepszy.
                            Jeśli nawet okazałoby się, że ta nowa osoba jest podła, to Ty nie musisz być
                            taka sama.
                            Wiadomo Twój wybór
                        • hermina5 Re: Dlaczego teraz wszyscy mnie wykorzystują?? 01.05.10, 09:43
                          Ha, ha, ha. Jak ja tę sytuacje doskonale kojarzę ze swojego zycia
                          sprzed kilku lat.

                          Odniiose się tylko do pracy, bo to co napisałaś w pierwszym poscie
                          daje taką kulmulację, z e nie stało się bez przyczyny i takimi
                          rzeczami to powinien zajać sie psycholog,a nie forum.

                          Natomiast co do pani z pracy. Masz dwie mozliwosci - pierwsza to
                          całkowite olanie, zdystansowanie się, odcięcie i kompletny brak
                          zainteresowania plotami intruza. Jasne i klarowne oswiadczenie komu
                          tzreba, ze ta osoba jest dla ciebie powietrzem, ze w firmie
                          przeszkadza, nie wykonuje swoejje pracy, intryguje i rozsiewa
                          nieludzkie plotki i dlatego od dnia tego i tego będziesz ja
                          traktowac jak powietrze - o tym wspolpracownicy MUSZA wiedzieć i
                          musza to od ciebie USŁYSZEĆ - tak sało jak MYSI to usłyszeć SZEF.
                          Lepeij, zebyś ty upzredziął ja , bo ona to samo wyprodukuje o tobie -
                          kwestia czasu. Ta metoda jest niezła, bo wywleka syf na swiatło
                          dziennie i ubiera go w slowa. Cóz, pode mna taka postać wyrzezbiła
                          rodzinę alkoholików wegetującą ze sprzedazy bimbru i podobne -
                          fantazja takich prymitywnych typów jest nieograniczona.

                          Druga metoda, to zagranie jej własną bronią czyli bezczelnie i
                          bezwględnie - działa lepeij i daje poczucie panowania nad sytuacja -
                          publiczne osmieszanie w/w pani za jej plecami i w jej obecnosci,
                          poinformiowanie szefa o kazdorazowym urwaniu sie z pracy, nagranei
                          pismene/mailowe wydawanie poleceń wraz z prosba o podpis -
                          masz wtedy podkładkę, z e polecenie padlo itp
                          • preze-sica Re: Dlaczego teraz wszyscy mnie wykorzystują?? 01.05.10, 15:35
                            hermina 5 :-) dzięki . Wiesz o czym piszesz ! Rady cenne. Uczciwe, konkretnie
                            wskazujące na sposób działania, możliwe że skorzystam:-)
                            odezwę się jeszcze bo na razie przygotowuję impezkę na wieczór:-)wiosna taka
                            piękna :-)
                          • kasia120378 Re: Dlaczego teraz wszyscy mnie wykorzystują?? 01.05.10, 15:44
                            Bycie wrednym bo ktos jest taki? Tworzy się zamknięte koło, ferment,
                            a napewno odczuwają go i inni. Zrobisz jak uważasz, Ty i tak sama
                            musisz ostatecznie dokonać wyboru co robic.
                            Wątpię żeby ta pani czuła się też tak mocna. Atakuje ten kto się
                            boi. jeśli wie się, że mówi się prawdę to bronienie się na siłe nie
                            ma racji. Wyda się to może komuś głupie, ale prawda, dobro kiedyś
                            wyjdą, czekają na swój czas. Możesz widzieć, że źle nie robisz, a
                            gdy zaczniesz się bronić mówiąc to coraz głośniej to często jest
                            coraz większy atak. Oczywiście bez wewnętrznej złości na innych, bo
                            ta nienawiść nikomu niczego dobrego nie przyniosła.
                            Musi się to wszystko i tak wyjaśnić
                            Sama widzę, że rózne sytuacje w życiu, pracy czasem też nieprzyjemne
                            coś nam pokazują
                            • hermina5 Re: Dlaczego teraz wszyscy mnie wykorzystują?? 01.05.10, 17:16
                              >Atakuje ten kto się boi.

                              Pobozne zyczenia. Równie czesto atakuje ten, komu pozwala się
                              atakować i kogo traktuje jak przysłowiowy wrzód na pupie - bojąc
                              się urazić, dotknąć, spowodowac konfrontację i nieprzyjemną
                              atmosferę- wtedy taka osoba pozwala sobie na coraz więcej i dostaje
                              się w bonusie jeszcze przekaz, ze ona taka fair, taka jak trzeba,
                              sumienna i oddana firmie, a wszystko co złe pochdiz od ciebie .
                              Jesli nigdy nie zetknełaś się z taką osoba, nie masz pojecia jak to
                              działa - dochodzi wreszcie do sytuacji, keidy musisz błagac i
                              przepraszać, zeby szanowna osoba cos zrobiła i dochodzi do tego, ze
                              ty, jako szef projektu, działu, czegokolwiek przechodzisz w rolę
                              podwładnego humorzastej, bezczelnej egoistki, ktora manipuluje
                              tobą jak pacynka - raz cos robi, raz nei, raz sie czegoś podejmuje,
                              a dwa dni po tym to rzuca - a ty nie masz już ZADNEJ kontroli nad
                              tym burdelem. I pisząc o tym, mam na mysli oczywiscie sytuację,
                              któRĄ sama przeszłam, wiec moze dlatego łatwiej mi o tym pisac i
                              zadne wstęty z cyklu "dobro zwyciezy" nie działaja, bo tak to moze
                              być w bjkach , w rzeczywstosci to taka osoba działając
                              systematycznie i "nie ruszana przez nikogo" spokojnia doprowadza do
                              rozwalania sie kolejnych projektów i o to jej chodzi. Bo rachunek
                              jest prosty - działa na zasadzie - szkodząc , szkodze tej osobie.
                              Jak zaszkodze wystarczająco, zajmę jej miejsce.


                              Takie osoby za wszelką cenę TRZEBA doprowadzić do konfrontacji i
                              pokazać, kto jest silniejszy - wtedy dobrowolnie podkulą ogon ,
                              nawet za cene nieprzyjemnej atmosfery przez jakiś czas.
                              Inaczej będzie TYLKO gorzej. I uwierz mi, tzreba kogoś takiego
                              spotkać w zyciu i przejsc gehennę, zeby to zrozumieć - miedzy
                              innymi to, ze dobro nie zawsze zwycięza, jesli siedzi cicho i udaje,
                              z e nie ma sprawy.

                              • preze-sica Re: Dlaczego teraz wszyscy mnie wykorzystują?? 02.05.10, 09:28
                                Kasia, Hermina

                                Dziękuję Wam pięknie za rady. Są bardzo szczere. To nic , że prezentują
                                całkowicie inne punkty widzenia. Po prostu każda z was inaczej odbiera moją
                                "patologiczną" sytuację w pracy.
                                A każda z Was ma swoje doświadczenia.
                                Po mimo, że wersja Kasi - będąca metodą "łagodnej perswazji" bardzo mi podoba,
                                to muszę powiedzieć, że ten etap mam już za sobą.

                                Po prostu na początku mojej współpracy z tą osobą próbowałam ją czymś
                                zainteresować, nauczyć. Nic z tego nie wyszło.
                                Przekazanie zadania , wyglądało mniej więcej tak, jak osobie która bardzo źle
                                widzi i nie ma prawa jazdy dać samochód i wysłać na autostradę.
                                Nie dość że sama może zginąć to jeszcze gorsze zagrożenie stwarza dla normalnych
                                użytkowników tej drogi.

                                Za każdym razem kończyło to na liczeniu szkód i narażaniu na szwank dobrego
                                imienia Firmy.
                                Najgorsze jest jednak to, że Ta osoba jest głęboko przekonana że wszystko
                                potrafi i nadaje się na najwyższe stanowiska.
                                Twierdzi przy tym, że przecież i tak "wszystko zrobią pracownicy.."
                                a ona złoży tylko swój bezcenny podpis.


                                Niestety nie jest tak ... w mojej branży każdy rok, miesiąc , a nawet tydzień
                                niesie zmiany wymagające szybkich reakcji. Często błyskawicznego zajęcia
                                stanowiska ( po burzy mózgów najbardziej doświadczonych osób) . Potem często
                                jeszcze trzeba publicznie umieć go obronić.Więc ten podpis na końcu to ważna rzecz.

                                Hermina 5 - teraz wypada mi tylko zastosować Twój wariant. Nie mam się czego
                                bać. Przecież i tak wszyscy w firmie po 2 latach poznali umiejętności i
                                kompetencje tej osoby.
                                NIKT nie liczy się z jej zdaniem, ale w konsekwencji - to JA muszę pracować na
                                dwa etaty. I to chyba mnie najbardziej boli. ONA bierze tylko pobory za
                                siedzenie w gabinecie. Warto tu nadmienić, że wszystkie jej "wpadki" szefostwo
                                zaliczało JAKO BRAK NADZORU Z MOJEJ STRONY. Przypomnę, że to szefostwo ją u
                                mnie ulokowało nie mogąc się jej pozbyć jako radnej - chronionej na czas
                                kadencji mandatem radnego.
                                Niestety nie jestem w stanie nauczyć kogoś kto w wieku 55 lat zrobił licencjat,
                                wydawania opinii eksperckich, kierowania projektami po kilkadziesiąt milionów, itp.

                                Ale, jest jedno ale, ja nie jestem dobra w konfrontacjach.To co napisałaś:
                                " Równie czesto atakuje ten, komu pozwala się atakować

                                JEST PRAWDZIWE W 100%

                                Ale ja jeszcze przez 5 -6 miesięcy muszę wytrzymać. Jak nie ta Pani zdobędzie
                                mandatu radnego to dopiero wtedy zaistnieje szansa na nasze rozstanie. W
                                praktyce zwolnienie radnego jest nierealne. Jest to również jeden z powodów dla
                                których wiele miernot uzyskując nawet kilkaset głosów ( jak np. ta osoba )trafia
                                do rad gmin, powiatów.
                                Przepisy o ochronie radnego zapewniają jej praktycznie nietykalność.
                                Bo która rada gminy przegłosuje zwolnienie któregoś ze swoich członków.
                                Nie słyszałam o podobnym fakcie. No pewnie musiałby ten radny kogoś zabić albo
                                coś wartościowego sprzeniewierzyć :-)
                                Dowody czyjeś niekompetencji ( radnego w charakterze pracownika) będą dla sądu
                                niczym...
                                Poczekam więc ... może wytrzymam :-

                                Muszę jeszcze jedno napisać... Napisałam w pierwszym poście , że wszyscy mnie
                                wykorzystują ... nawet Rodzina. To... nie prawda. Byłam tego dnia strasznie
                                rozgoryczona i tak to oceniłam.
                                Mój Mąż i dzieci są kochane i dobre. Pomagają mi znacznie więcej jak
                                kiedyś...tylko ja tego nie dostrzegałam.. Wspierają mnie:-)
                                Chociaż tego nie czytali to ich przepraszam:-)




                                • kasia120378 Re: Dlaczego teraz wszyscy mnie wykorzystują?? 02.05.10, 16:51
                                  Wiem, że najłatwiej taką bronią jak ktoś inny. Kto wejdzie na ten
                                  temat może mieć rózne zdanie, ja też mogę podważać czyjeś opinie,
                                  ale po co.
                                  Preze-sico Ty i tak sama podejmiesz decyzję co robić, jak się
                                  zachowywać. Doceniaj, że masz kochającą rodzinę, ale myślę, że tak
                                  robisz
                                  • kasia120378 Re: Dlaczego teraz wszyscy mnie wykorzystują?? 02.05.10, 16:52
                                    Poza tym wiem sama, że złości nic nie dają dobrego, po co poźniej
                                    np te bóle głowy itd
                                • lifeisaparadox Re: Dlaczego teraz wszyscy mnie wykorzystują?? 03.05.10, 02:16
                                  preze-sica napisała:

                                  > Mój Mąż i dzieci są kochane i dobre. Pomagają mi znacznie więcej
                                  jak
                                  > kiedyś...tylko ja tego nie dostrzegałam.. Wspierają mnie:-)
                                  > Chociaż tego nie czytali to ich przepraszam:-)

                                  Ostatnio pisałaś "Dzieci... kiedyś zawsze pytały w czym mogą mi
                                  pomóc, przyjmując pieniądze zawsze okazywały wdzięczność i NIGDY
                                  niczego namolnie nie żądały. Teraz kompletna odmiana. Brak
                                  kontaktu..."roszczenia finansowe" brak wdzięczności."

                                  Nie minął tydzień i taka odmiana?
                                  Nie zdziwię się jak z "panią radną" za chwilę zaczniesz być super
                                  przyjaciółką.
                                  Węszę tu jakąś chwiejność nastrojów i to dość skrajną.
                          • to.niemozliwe Re: Dlaczego teraz wszyscy mnie wykorzystują?? 02.05.10, 11:44
                            Hermina, z tego, co Ona pisze, to nie jest normalna firma.
                            Prawdopodobnie przedsiębiorstwo państwowe, tam nie zawsze cele sa
                            jednoznaczne. Jak widać wprowadza się na etaty ludzi z klucza
                            partyjnego. jeżeli Preze-sica nie może zwalczyc, to może zawrzeć
                            swoisty pakt o nieagresji z ta kobietą? Kto daje premie?
                            Dogadać sie, że zawrzemy pakt o nieagresji na kilka m-cy, nielubiana
                            przez Preze-sicę kobieta ma święty spokój, przychodzi do gabinetu,
                            pije kawe czyta newsy, jakaś kurtuazyjna wizyta, wyjazd kontrolny w
                            teren....dac jej spokój, nie obarczać zadaniami, nie wykańczać. W
                            zamian przed pracownikami kryć się z konfliktem. Oczywiście jej
                            wspomnieć coś o wniosku o premię dla niej babki...
                            Mozliwe, że ta niechciana kobieta-radna tak naprawdę, z jej punktu
                            widzenia jest w trudnej i niewdzięcznej roli.
                            Zwykle dialog i porozumienie jest skutecznym sposobem na takie sprawy
                            , wystarczy sobie uświadomić wzajemny klincz.
                            W dodatku wygląda na to, że stawką w tej chwili sa jedynie ambicje i
                            poczucie realnej włądzy, własciwie w podtekście - poczucie wartości i
                            odbierane jego zagrożenie. Czy są realne zagrożenia? Czy Preze-sica
                            jest zagrożona na stanowisku realnie? Czy Jej pensja będzie
                            pomniejszona, brak premii? Chyba nie, więc o co ta walka w istocie?
            • avgust Re: Dlaczego teraz wszyscy mnie wykorzystują?? 29.04.10, 14:35
              preze-sica napisała:

              > No, no Avgust- zadziwiasz mnie. Znowu trafnie oceniłeś sytuację.
              Dobrze mi
              > radzisz abym nie wdawała się w długotrwałą wojnę z tą osobą.
              > Ona rzeczywiście nie po raz pierwszy tak pogrywa. A ja nie mam
              doświadczenia w
              > intrygowaniu. Lubię swoją pracę i na niej skupiam swoją
              uwagę.Jestem zatem z je
              > j
              > punktu wodzenia niezaradna:-).
              >
              > Gościówy zwolnić nie mogę bo jest chroniona .... mandatem
              radnego :-(
              > Moje szefostwo dlatego ją u mnie ulokowało, bo przegrali sprawę w
              sądzie pracy
              > chcąc ją zwolnić.
              >
              > Zastanowię się co dalej...
              Jeśli nie możesz jej zwolnić, to masz przerąbane. Najpewniej ta
              osoba czatuje na Twoją posadę. I tę rozgrywkę na 90% masz przegraną.
              Musisz robić swoje, nie dawać po sobie poznać, że się martwisz lub
              boisz. W pracy musisz być nieskazitelnie uczciwa, miła dla
              podwładnych, nawet tych, których nie lubisz. Ale bez przesady - nie
              na tyle, by mogli Cię podejrzewać o jakąkolwiek słabość, a przede
              wszystkim nie pokazuj ludziom swoich uczuć. Jeśli masz jakieś
              przyjaźnie w pracy, zapomnij o nich. Jednak nie tyle, by Twoi
              przyjaciele zauważyli, że się od nich odsuwasz. Ona Cię może
              zaatakować ze strony, z jakiej się nawet nie będziesz spodziewała.
              Ogólnie sytuacja nie do pozazdroszczenia.
              • kobza16 Re: Dlaczego teraz wszyscy mnie wykorzystują?? 02.05.10, 13:01
                > Ogólnie sytuacja nie do pozazdroszczenia.

                Nie do pozazdroszczenia to jest charakter prezesicy, małostkowy i
                wredny. To jest takie robienie bydła w miejscu pracy w Polskim
                wydaniu. Zamiast współpracować, szukać porozumienia to jest szczucie
                wzajemnie, wywlekanie różnych potknięć, "robienie" opinii, urabianie
                szefów po swojemu. Prezesica za coś takiego powinna wylecieć na
                zbita mordę, bo to zarządzania ludzi nie nadaje się. Firmy powinny
                się samooczyszczać z takich "szefów".
                • avgust Re: Dlaczego teraz wszyscy mnie wykorzystują?? 04.05.10, 17:33
                  kobza16 napisała:

                  > > Ogólnie sytuacja nie do pozazdroszczenia.
                  >
                  > Nie do pozazdroszczenia to jest charakter prezesicy, małostkowy i
                  > wredny. To jest takie robienie bydła w miejscu pracy w Polskim
                  > wydaniu. Zamiast współpracować, szukać porozumienia to jest
                  szczucie
                  > wzajemnie, wywlekanie różnych potknięć, "robienie" opinii,
                  urabianie
                  > szefów po swojemu. Prezesica za coś takiego powinna wylecieć na
                  > zbita mordę, bo to zarządzania ludzi nie nadaje się. Firmy powinny
                  > się samooczyszczać z takich "szefów".
                  Dlaczego tak uważasz? Poza tym, mnie na forum nie interesuje aż tak
                  bardzo sytuacja POZA. Kobieta wydaje się uczciwa i prosta (nie mylić
                  z prostactwem, prostota to zaleta). Agresywność nie należy do jej
                  cech charakteru, ale ogólnie robi swoje i jest pracowita. A to
                  bardzo wiele, ponieważ jej szefostwo może na niej polegać. Ty masz
                  nieco inny charakter. Sądzisz, że sukces powinien być produktem
                  własnej inwencji, energii i twórczości. Owszem, ale w życiu są różne
                  sytuacje. Jeśli możesz dzięki czyjemuś protektoratowi zaistnieć,
                  powinnaś z tego korzystać, a nie kłócić się o to, co sobą
                  reprezentuje np prezesica.
                  • preze-sica Re: Dlaczego teraz wszyscy mnie wykorzystują?? 04.05.10, 20:58
                    Przez kilka dni nie miałam okazji aby zaglądać na forum.
                    Wykorzystywałam każdą wolną chwilę na poszukiwania pracy.
                    Z uwagą przeczytałam Państwa uwagi. Te życzliwe i ciepłe...za które serdecznie
                    dziękuję i które dodawały mi energii i wiary we własne siły ...... i pozostałe
                    napastliwe , obraźliwe pełne nieukrywanej niechęci ....
                    No cóż takie jest życie.

                    Muszę powiedzieć, że problem o którym pisałam przestał mnie dotyczyć.
                    Postanowiłam problem rozwiązać zupełnie inaczej.. znalazłam pracę, zgodną z
                    moimi kwalifikacjami w dodatku z wyższym wynagrodzeniem . Wygląda na to, że
                    będzie mniej stresująca.
                    W sumie jestem zadowolona. Nie nadaję się do toczenia wojen...:-) i nich tak
                    zostanie.
                    Myślę że tym samym czas zakończyć dyskusję na tytułowy temat :-))

                    Jeszce raz dziękuję miłym osobom z forum




                    • kobza16 Re: Dlaczego teraz wszyscy mnie wykorzystują?? 04.05.10, 22:07
                      <Kobieta wydaje się uczciwa i prosta (nie mylić
                      z prostactwem, prostota to zaleta). Agresywność nie należy do jej
                      cech charakteru, ale ogólnie robi swoje i jest pracowita.

                      Gdyby nie była agresywna, nie prowadziłaby takiej wojny podjazdowej.
                      I niekoniecznie zajmuje się stricte swoimi zawodowymi obowiązkami,
                      bo obmyślałam plan jak wykończyć konkurencje!

                      <jej szefostwo może na niej polegać

                      To jest jakaś zaleta wg Ciebie? Uzyteczność w pracy to jej psi
                      obowiązek, szefostwo nie bez powodu obciążyło ją takimi a nie innymi
                      obowiązkami.

                      Ty masz
                      nieco inny charakter. Sądzisz, że sukces powinien być produktem
                      własnej inwencji, energii i twórczości. Owszem, ale w życiu są różne
                      sytuacje. Jeśli możesz dzięki czyjemuś protektoratowi zaistnieć,
                      powinnaś z tego korzystać, a nie kłócić się o to, co sobą
                      reprezentuje np prezesica.

                      Protaktorat stanowi dla mnie mniejszy problem. W sumie jest to
                      szybki sposób aby przyciągnąć cennego, zaufanego pracownika. Jednak
                      w naszym kraju niekoniecznie jest to "cenny pracownik", gdyż firmy
                      rzadko oczyszczają się z niekompetentnych ludzi, którzy zamiast
                      porządnie wziąć się do roboty - walczą o pozycje, kontakty,
                      wpływy... eliminację lepszych, zdolniejszych. Taka prezesica jest
                      100% przykładem na to, jak obsadza się stanowiska ludzmi, którzy się
                      do tego nie nadają, a co gorsze - zarządzała ludzmi!


                      > Muszę powiedzieć, że problem o którym pisałam przestał mnie
                      dotyczyć.
                      > Postanowiłam problem rozwiązać zupełnie inaczej.. znalazłam pracę,
                      zgodną z
                      > moimi kwalifikacjami w dodatku z wyższym wynagrodzeniem . Wygląda
                      na to, że
                      > będzie mniej stresująca.
                      > W sumie jestem zadowolona. Nie nadaję się do toczenia wojen...:-)
                      i nich tak
                      > zostanie.

                      W dodatku prezesica ma potrzebę - nawet na forum - ukazywać się w
                      lepszym świetle niż jest. Ale nie, pewnie zdobyła się na
                      szczerość:), a jej kochani szefowie w tempie ekspresowym znalezli
                      jej inną cieplutką posadkę!
                    • lifeisaparadox Re: Dlaczego teraz wszyscy mnie wykorzystują?? 05.05.10, 15:21
                      Prezesico ja uważam że powinnaś korzystać z profesjonalnej porady
                      psychologa w takich sprawach jak problemy w rodzinie czy w pracy bo
                      najwidoczniej ani forumowicze nie potrafią tego odpowiednio
                      wypowiedzieć, ani Ty zauważyć, gdzie tkwi przyczyna nieporozumień.
                      • kobza16 Re: Dlaczego teraz wszyscy mnie wykorzystują?? 05.05.10, 21:41
                        taaa, bo co ona spieprzyła to psycholog w cudowny sposób poskleja.
                        To może każdy z nas powienien nosić w kieszeni swojego osobistego
                        psychologa, aby prowadził nas przez życie za rączkę. Wszak psycholog
                        niczym mistyk!
                    • avgust Re: Dlaczego teraz wszyscy mnie wykorzystują?? 05.05.10, 15:31
                      preze-sica napisała:

                      > Przez kilka dni nie miałam okazji aby zaglądać na forum.
                      > Wykorzystywałam każdą wolną chwilę na poszukiwania pracy.
                      > Z uwagą przeczytałam Państwa uwagi. Te życzliwe i ciepłe...za
                      które serdecznie
                      > dziękuję i które dodawały mi energii i wiary we własne siły ......
                      i pozostałe
                      > napastliwe , obraźliwe pełne nieukrywanej niechęci ....
                      > No cóż takie jest życie.
                      >
                      > Muszę powiedzieć, że problem o którym pisałam przestał mnie
                      dotyczyć.
                      > Postanowiłam problem rozwiązać zupełnie inaczej.. znalazłam pracę,
                      zgodną z
                      > moimi kwalifikacjami w dodatku z wyższym wynagrodzeniem . Wygląda
                      na to, że
                      > będzie mniej stresująca.
                      > W sumie jestem zadowolona. Nie nadaję się do toczenia wojen...:-
                      ) i nich tak
                      > zostanie.
                      > Myślę że tym samym czas zakończyć dyskusję na tytułowy temat :-))
                      >
                      > Jeszce raz dziękuję miłym osobom z forum
                      >
                      >
                      >
                      >
                      Trzeba powiedzieć, że podjęłaś najlepszą możliwą decyzję. Serdecznie
                      pozdrawiam i życzę sukcesów.
Pełna wersja