chcę pracować nad sobą

28.04.10, 02:36
To co tu o mnie piszę to raczej wołanie o pomoc. Nie wiem jak sobie
poradzić z moimi negatywnymi emocjami i własną bezradnością.
W tym roku dobijam trzydziestki, a czasem jestem mniej pewna siebie
niż kiedy byłam nastolatką. Mówię cicho, tak żeby mnie usłyszeli -
nieusłyszali. W sytuacjach stresujących rozmowa kupy się nie trzyma,
przykładowo spalam się na rozmowach kwalifikacyjnych, pewnie
wyglądam jakbym chciała tam w ogóle nie być. Przejmuję się co ludzie
powiedzą, boję się ludzi, a z drugiej strony ciągnie mnie do nich,
mimo mego strachu, boję się kompromitacji. Czekają mnie teraz
poważne egzaminy, a ja boję się do nich podejść, nie wierzę, że
sobie poradzę, mimo tego, że te mniejsze egzaminy wszystkie
pozdawałam, ale świadomość, że mnie ktoś będzie oceniac napawa mnie
zwykłym strachem, który mnie paraliżuje.
Moja przeszłość to opowieść z DDA, z tymże matkę miałam Kochaną. Na
paru bliskich osobach się zawiodłam, nie utrzymuję kontaktów, z
czego się cieszę, ale odbudować złamaną siebie jest trudno. Co
odbuwać? Przede wszystkim wiarę w ludzi, bo przestałam im ufać,
nigdy zresztą nie byłam super otwarta, ale też nie stroniłam od
ludzi.Nie mam wielu znajomych, ale mam wspaniałego faceta, a nasz
związek opiera się na miłości i zaufaniu, brak w nim sztuczności i
wyrafinowania, więc wszystko w tym zakresie jest ok. Nie jestem
chora, mam to szczęście, że wszystko mam na swoim miejscu i nic mi
nie doskwiera. Nie jestem totalnie głupia, błyskotliwa też nie.
Brzydka nie, do seksbomby daleko, ale dla męskiego oka nie obojętna.
Więc nie powinnam czuć się zakompleksiona z powodu mojej urody.
Mimo tego mam poczucie, ze jestem gorsza, nieporadna, słaba...

Wiem jak nazywa się mój problem,to brak poczucia swojej wartości,
znam niektóre techniki podzwyższania poczucia własnej wartości,
wiem, ze powinnam mieć własne cele, realizować je, brać
odpowiedzialność za siebie itp, ale nie wiem jak to wdrożyć, jak się
za to zabrać i po prostu jak zrobić, zeby chodzić z podniesioną
głową? Chcę się zmienić, chcę walczyć o siebie i być w pełni
szczęśliwa ze sobą.
    • elzbieta007 Re: chcę pracować nad sobą 28.04.10, 08:33
      Skorzystaj z pomocy psychoterapeuty.
      • onlyty Re: chcę pracować nad sobą 28.04.10, 13:47
        Chciałabym tu Wam podziękować za wszystkie cenne rady. Myślałam,
        żeby iść do psychoterapeuty, słyszałam, że wybór dobrego
        psychoterapeuty nie jest łatwy. Poza tym, a właściwie przede
        wszystkim mam opory.
    • viktoria177 Re: chcę pracować nad sobą 28.04.10, 08:57
      Kiedy czytałam Twój post miałam wrażenie że czytam o samej sobie , pomimo tego
      że jestem młodsza od ciebie o 8 lat. Jestem również DDA zdałam sobie sprawe z
      tego dwa lata temu i chce z tym walczyć tak jak Ty. Brak poczucia własnej
      wartości to jest jedna z wielu dysfunkcji którą posiadają osoby z DDa.Robiłam
      wiele rzeczy by z tym walczyć, chodziłam do psychologa , jakoś mi nie
      pomogl..później chciałam zmienic go ale znalazłam sobie 2 prace i nie miałam
      czau..aby podnieść moja wartość szukałam sobie mase zajęć po to by udowadniac
      sobie ze jestem zdolna i pracowita, przez pol roku pracowałam 02 7 rano do 20 a
      w weekendy miałam szkole..z jednej strony potrzebowałam pieniedzy bo sie sama
      utrzymuje z drugiej nie chciałam miec wolnego czasu...pomimo tego ze robiłam
      tyle rzeczy na raz czułam się nie doskonała..kiedy przestałam pracowac bo nie
      da sie długo ciagnac takiego zycia zaczełam szukac sobie czegos w czym moge byc
      dobra , chwwytałam sie za hawtowanie, robienie na drutach , sport, robiłam
      kwiaty z papieru czy ozdoby swiateczne..chciałam znalesc w sobie cos czego nikt
      inny nie ma albo i ma ale chciałam byc wyjatkowa i by moja wartosc sie
      podniosła..Ale najbardziej z wszystkich rzeczy które robiłam i które mi troszke
      pomogły to rozmowa z przyjaciółkami ktore wiedziały jak mnie podnosic na duchu i
      podnosic moja wartosc. A co kolwiek bym nie zrobiła to zawsze znajde jakąs
      krytyke która wyrazam na swoj temat , wiem ze to jest straszne ale do tej pory
      nie moge sie tego pozbyc...porozmawiaj z przyjaciólkami , przeczytaj pare
      książek o dda albo jakiś innych by bardziej zrozumiec siebie i moze pomoze ci w
      podniesieniu własnej wartosci znalezienia jakiegos wyjątkowego zajecia..Trzymam
      kciuki i wierze ze sie uda!!!!
      • onlyty Re: chcę pracować nad sobą 28.04.10, 14:06
        Czytałam parę książek na ten temat m.in.8 filarów poczucia własnej
        wartości, Brandena, którą polecam osobom które tak jak ja zapominają
        jak mają siebie traktować. Niedawno zakupiłam książkę, w której jest
        opis psychoterapii czyli parę zadań które trzeba wykonać, aby lepiej
        poznać siebie, więc w tej literaturze jestem na etapie wypisywania
        swoich dobrych i złych stron. Do psychoterapeuty raczej nie będę
        wstanie iść, bo pewnie że ciężko znależć takiego, który naprawdę
        będzie wstanie mnie zrozumiec. Przyjaciółek nie mam już wiele, ale
        były i muszę powiedzieć choć serdeczne - nie były wstanie mnie
        naprawdę zrozumieć. Mam jedną koleżankę z tym samym problemem, ale
        jesteśmy na etapie odbudowywania znajomości, a że obie jesteśmy
        podróżniczki, cięzko jest się spotkac i porządnie pogadać. Ale
        skorzystam z Twojej rady i przy nadarzającej okazji znowu poruszę z
        nią ten temat i spróbuję zmotywować do jakiś zmian. Tobie również
        życzę powodzenia w pokonywaniu przeszkód i wielkie dzięki za wiarę
        we mnie:)
    • friendii Re: chcę pracować nad sobą 28.04.10, 09:10
      Matka była taka kochana, ale tolerowała ojca alkoholika, który cię
      krzywdził i niszczył ci dzieciństwo? Gdyby jej zależało bardziej na
      tobie niż na nim, to by coś z tym zrobiła.
      • winifredagreen Re: chcę pracować nad sobą 28.04.10, 09:54
        hej,znam z autopsji syndrom niskiej wartości ja córka mojej
        toksycznej matki.Mam wrażenie że nic nie potrafię napada mnie takie
        paraliżujące uczucie..czarna sciana przed jakimkolwiek problemem
        (cos w rdzaju paniki..nie dam rady nie poradzę sobie...)Moim zdaniem
        trzeba zacząc od cieszenia się najpierwz "małych rzeczy" i małych
        sukcesów.Do końca zycia będziesz naznaczona piętnem alkoholizmu
        rodzica,nigdy o tym nie zapomnisz ale możesz zmienic do tego
        stosunek na mniej spalajacy cię
        • onlyty Re: chcę pracować nad sobą 28.04.10, 14:27
          Fakt, ze syndron DDA jest nieuleczalny nie napawa mnie szczęściem.
          Wolałabym, zeby to świństwo wyplenić, zkliwidowac raz na zawsze. Mam
          nadzieję,że się nauczę patrzeć na siebie lepiej i pozytywnie
          podchodzić do życia.
      • onlyty Re: chcę pracować nad sobą 28.04.10, 14:21
        To nie jest takie łatwe jakby się wydawało. Ktoś kto próbował podać
        męża alkoholika na policję i założyć sprawę sądową, wie że nie jest
        to łatwa sprawa i trzeba mnóstwo dowodów, aby była zakończona z
        pozytywnym skutkiem. Niestety tak było w polskim prawie i pewnie
        nadal tak jest. W Polsce to kat jest chroniony, nie ofiara. Co do
        Mamy, gdyby nie ona byłabym pewnie gorszym człowiekiem, dała mi dużo
        ciepła i miłości.
        • friendii Re: chcę pracować nad sobą 28.04.10, 16:28
          Typowa odpowiedź. Matka - zbyt lękliwa i leniwa, by zmienić swoje
          życie - latami wytresowała cię w swoim widzeniu świata. I dziś
          patrzysz na świat nie przez pryzmat własych korzyści (w interesie
          dzieca było nie mieć ojca alkoholika), ale jej interesu (lepszy taki
          chłop niż żaden).
          Teraz nie dziw się więc, że nie umiesz się odezwać przy ludziach.
          Nie umiesz, bo nie wiesz co chesz powiedziec od siebie i boisz się
          tego powiedzieć. Wiesz za to świetnie, jaka wypowiedź podobałaby się
          matce. Boisz się odezwać, bo nie znasz każdego tak dobrze, jak jej i
          nie wyczuwasz, co powiedzieć, by się tobą od razu zachwycili i
          uznali, za "super dziewczynkę".
          To co masz w głowie na temat swojego dzieciństwa jest, niestety
          bzdurą. Dojście do tego będzie najprawdopodobniej piekielnie bolesne
          i kosztowne w wielu wymiarach. Nie wiadomo czy masz dość sił i
          odwagi. To jednak jedyna droga do prawdziwej zmiany. Sama musisz
          sobie odpowiedzieć, czy cię na to stać.
          • onlyty Re: chcę pracować nad sobą 28.04.10, 22:47
            Friendii na twoim miejscu częściej używałabym słowa "prawdopodobnie"
            i czytała ze zrozumieniem. Prawdopodobnie to twoja matka była
            lękliwa i leniwa, a teraz w goryczy wylewasz z grubej rury komu
            popadnie. Mimo, że pierwsza część mnie rozwala, dalsza część daje do
            myślenia i dzięki ci za to.
            • friendii Re: chcę pracować nad sobą 28.04.10, 23:16
              Sprawa jest prosta - jakbyś miała dobrą matkę, nie byłabyś DDA i
              wcale mnie nie dziwi, że tego nie rozumiesz
              • marionetka.pl Re: chcę pracować nad sobą 28.04.10, 23:52

                > "Sprawa jest prosta - jakbyś miała dobrą matkę, nie byłabyś DDA i
                > wcale mnie nie dziwi, że tego nie rozumiesz"
                Co za bzdury opowiadasz!Matka była prawdopodobnie za dobra!
                A ty kochana trzymaj się, na pewno dasz sobie rade.Wiem że ciężko jest takim
                osobom jak my, ale malutkimi kroczkami wyjdziemy na prostą!
                Moje rozmowy o pracę prawdopodobnie wyglądają tak ja twoje,może na jakiś czas
                daj sobie z tym spokój.Zajmij się tym co lubisz,nie rób nic na silę.Na wszystko
                przyjdzie czas,najpierw musisz odzyskać wewnętrzną równowagę,a później wyruszysz
                na podbój świata!:)
                • onlyty Re: chcę pracować nad sobą 29.04.10, 00:19
                  Dziękuję marionetko za te ciepłe słowa, które dodają otuchy i
                  nadzieję, na lepszą "ja" w pszyszłości. Zacznę od wychodzenia z domu
                  i bardziej aktywnego życia, jakiś jogging albo fitnes żeby na
                  początek się psychicznie wzmocnić. Tobie również życzę takich
                  podbojów o jakich kiedykolwiek marzyłaś:)
                  • marionetka.pl Re: chcę pracować nad sobą 29.04.10, 00:42
                    Tobie się już należy medal, za samo "chcenie'! Ja najwyższej do jogi się mogę
                    zmusić, choć i ostatnio z tym kiepsko:)
                    • onlyty Re: chcę pracować nad sobą 29.04.10, 14:26
                      Faktycznie wczoraj zgrałyśmy się co do minuty;)Jeśli chodzi o
                      fitnes, pewnie pracujesz i wtedy ciężko wyskrobać czas na wysiłek
                      fizyczny po ciężkiej pracy. Dziś pozytywnie zaczynam dzień:D
                      Pozdrawiam


                      www.youtube.com/watch?v=i_DfR2X_9xA&feature=related
              • onlyty Re: chcę pracować nad sobą 29.04.10, 00:42
                Chciałabyś,żeby twoja matka była taka dla ciebie, jaka moja była dla
                mnie. Poza tym polecam zastanowić się nad terminami "zła matka"
                i "dobra matka", co oznaczają dla ciebie te dwa słowa, bo widzę, że
                twoje pojmowanie pewnych rzeczy jest prostolinijne.
                • marionetka.pl Re: chcę pracować nad sobą 29.04.10, 00:44
                  Zgrałyśmy się idealnie w czasie, pozdrawiam:)
                  • viktoria177 Re: chcę pracować nad sobą 05.05.10, 11:23
                    Tak dużo się mówi o winie która spoczywa na rodzicach , oczywiście którzy są za
                    to odpowiedzialni bez dwóch zdań. Stereotyp ojciec alkoholik, matka
                    współuzależniona, bo tak określa się kobietę która tkwi w tym bagnie..ale kiedy
                    jesteśmy już dorośli , życie w którym co dzień obwiniamy rodziców,bynajmniej ja
                    tak miałam, bo tak jest najłatwiej może doprowadzić nas do paranoi ale czy
                    kiedykolwiek myślałaś o tym jakie zalety ma bycie dda? A jest ich
                    wiele...wrażliwość na potrzeby innych ludzi oraz wiążąca się z nią umiejętność
                    empatii, wczucia się w problemy innych oraz gotowość do zaoferowania im
                    bezinteresownej pomocy, dojrzałość emocjonalna czy umiejętność radzenia sobie w
                    trudnych sytuacjach, odporność na stress...Więc zamiast myśleć o tych złych
                    wadach i problemach które powoduje bycie dda czasami warto pomyśleć na jakie
                    trudne sytuacje jesteśmy przygotowani i jakie dobre cechy posiadamy;))
Inne wątki na temat:
Pełna wersja