Rozważania . . .

18.05.10, 00:17
Człowiek żyje przecietnie 70 lat...co daje nam około 25 550 dni. Patrząc na tę liczbę uświadomiłem sobie, że to jest bardzo mało. Idąc dalej... pomijając dzieciństwo i ostatnie lata życia powiedzmy niech będzie to suma 15 lat, zostaje nam +/- 55 lat życia, kiedy planujemy, pracujemy, rozwijamy się, reasumując jesteśmy aktywni.
20 075 dni.
Śmiesznie mało, a mimo to nadal wiele z nas niestety nie potrafi żyć... jesteśmy zagubieni, nieszczęsliwi, samotni.

Cytat z pewnego forum dyskusyjnego:

"Tak sobie myślę - czasem nasze życie w raz z upływem czasu bardzo rozmienia się na drobne. Jak jesteśmy w Liceum, studiujemy - mamy tyle planów i marzeń. Wydaje nam się, że podbijemy cały świat.
I co ? Kończymy studia i podbija nas życie, giniemy w całym ciągu malutkich spraw, które nas przygniatają i osaczają. Któregoś ranka budzimy się i zdajemy sobie sprawę, że zmarnowaliśmy rok, trzy,
10 , albo 30 lat swojego życia. Chyba zdecydowanie za wiele ludzi umiera zabierając ze sobą swój talent i potencjał, którego nie mogli rozwinąć. Razem z nimi giną piosenki nigdy nie napisane, obrazy nigdy nie namalowane, ambitne plany nigdy nie ukończone, smutne
i nieśmiałe serca, które nigdy nie zaznały radości i miłości.
Co nas ogranicza, żeby robić to co chcemy ? Czy bariera tkwi w nas czy w otoczeniu ? Jak wam sie wydaje ? " Napisane przez: Ameli

Przykre.
    • solaris_38 Re: Rozważania . . . 18.05.10, 01:42
      czemu przykre ..

      procesy w przyrodzie zawsze przebiegaja z mał a wydajnością

      ale ta potencjalność się nie gubi tylko
      w inny niż możemy przewidzieć sposób
      będzie wykorzystana



    • solaris_38 to co wciąż z nami :) 18.05.10, 01:49
      czemu przykre

      procesy w przyrodzie zawsze przebiegają z małą wydajnością

      ale nic się nie zmarnuje

      to co nazywamy marnowaniem to nasze życie którego tylko nie umiemy kochać

      bo za małe
      bo by się więcej chciało

      ale już tylko to co jest

      to co zdaje się pożałowania godną resztką marzeń

      TO WŁAŚNIE jest przepięknym cudem życia
      i jest w tym tyle smaku ze hej !


      prawdziwego smaku

      marzenia są nieco cukierkowo onanistyczno narkotyczne

      sa jak reklama życia w kórej ktoś sie zakochał bardziej niż w zyciu samym

      albo jak pornografia
      po której mąż patrzy na żonę jakby to jej czegoś brakowało hi hi

      kochajmy codzienność
      zwyczajność
      bogactwo subtelnych smaków i odcieni tego co wciąż z nami


    • klosowski333 Re: Rozważania . . . 18.05.10, 04:34
      Nie ma sensu walczyc z wiatrakami. Ten swiat jest taki jaki jest. Kazde zycie ma
      swoj kres. Wszyscy w obliczu smierci jestesmy rowni, nikt przed nia nie
      ucieknie. Wszystkie nasze problemy sa male w kontekscie skali makro, w ktorej
      zywot pojedynczego czlowieka nie ma wiekszego znaczenia dla ogolu i calosci.
      W skali naszych malych ludzkich spraw przezywamy nasze dramaty, traumy,
      tragedie, radosci, satysfakcje, osiagamy sukcesy zawodowe, spoleczne,
      materialne, ale niezaleznie od tego wszystko sie konczy, przemija. Tak po prostu
      jest. Czy wykorzystujemy nasze potencjaly, czy lapiemy szczescie, czy zdobywamy
      ukochana kobiete, czy wygrywamy w totolotka, to niczego w szerszej perspektywie
      nie zmienia.


      • nothing.at.all Zgadzam się 18.05.10, 09:55
        Zgadzam się z Klosowskim. Tak jest i tyk będzie. Nie warto
        zastnawiac się nad tym - wykorzystuj to co masz i ciesz się życiem:).
      • kasia120378 Re: Rozważania . . . 18.05.10, 10:53
        klosowski333 napisał:

        > Nie ma sensu walczyc z wiatrakami. Ten swiat jest taki jaki jest. Kazde zycie m
        > a
        > swoj kres. Wszyscy w obliczu smierci jestesmy rowni, nikt przed nia nie
        > ucieknie. Wszystkie nasze problemy sa male w kontekscie skali makro, w ktorej
        > zywot pojedynczego czlowieka nie ma wiekszego znaczenia dla ogolu i calosci.
        > W skali naszych malych ludzkich spraw przezywamy nasze dramaty, traumy,
        > tragedie, radosci, satysfakcje, osiagamy sukcesy zawodowe, spoleczne,
        > materialne, ale niezaleznie od tego wszystko sie konczy, przemija. Tak po prost
        > u
        > jest. Czy wykorzystujemy nasze potencjaly, czy lapiemy szczescie, czy zdobywamy
        > ukochana kobiete, czy wygrywamy w totolotka, to niczego w szerszej perspektywie
        > nie zmienia.
        >
        >
        Każdy człowiek ma znaczenie dla pozostałej ludzkości. Po coś się rodzimy,
        jesteśmy dla innych.
        Mamy wpływ na zycie, świat.
        Kochajmy i wybaczajmy Bogu, innym, sobie. To nie jest łatwe, ale łatwiej w
        zyciu. Jesteśmy reżyserami, scenarzystami, w zależności co stworzymy to mamy
        komedie, dramaty itp. Jak chcemy żeby to był miły film to tak starajmy się
        myśleć, postępować. Nie jest to łatwe, ale postępując tak możemy właśnie mieć
        dużo przeszkód, ktore nas do dobrego zniechęcają
        Fajnie byloby u kresy zycia myśleć, czuć, że zmieniamy każdego dnia nasze serce
        na lepsze
    • paco_lopez Re: Rozważania . . . 18.05.10, 13:23
      ja patrze na to tak: jakby każdy napisał o sobie strone dziennie, to
      wyszedłby mu po roku 365 cio stronicowy tom. Jedną stronę pisze się
      w jakieś 5 minut.nie podam recepty jedynej skutecznej, ale przyznaje
      że nie mam zmarnowanego ani jednego roku.
      • bignifaner Re: Rozważania . . . 19.05.10, 00:05
        ale jakiś % dni jest zamarnowanych? czy niekoniecznie?
    • skarpetka_szara Re: Rozważania . . . 18.05.10, 23:04
      Moim zdaniem to, co staje ludziom na przeszkodzie aby naprawde zyc
      to strach. Strach przed byciem "innym", strach przed
      nieznanym/przyszloscia, strach przed "wychylaniem sie", itd...

      To wlasnie powstrzymuje ludzi przed byciem soba, i radowaniem sie.

      Zwykly, glupi, nieracjionalny strach.

      Pewien procent osob rodzi sie bez poczucia tego strachu i to sa
      prawdziwi szczesliwcy. Wiekszosc osob aby byc szczesliwymi musi
      ten strach w sobie przelamac- a nie jest to latwe.
      • bignifaner Re: Rozważania . . . 19.05.10, 00:04
        skarpetka, bardzo mądrze mówisz.
      • avgust Re: Rozważania . . . 19.05.10, 16:26
        Pewnego razu do naszej poradni trafił bardzo zdolny pacjent, któremu
        przed laty wydawało się, że postępuje słusznie nierealizując
        własnych marzeń na rzecz założenia rodziny. Do poradni trafił z
        powodu wielkich problemów małżeńskich, jakie stały się udziałem jego
        rodziny. On był tym, który prowokował problemy, nie szanował żony,
        wściekał się na dzieci z byle powodu, a kiedy zaczął bez powodu
        atakować swych teściów, sam uznał, że powinien udać się do
        psychologa. Okazało się, że przez lata żył z poczuciem
        niespełnienia. Gromadził w sobie negatywne emocje, powodując coraz
        większe napięcie. Po 40-stce niestety już nie wytrzymał. Usiłował
        przerzucić swoje negatywne emocje na swoich bliskich, ponieważ
        zwyczajnie dusił się emocjonalnie, żyjąc w misternie zbudowanym
        przez samego siebie światku samooszukiwań na zasadzie: TAK TRZEBA.
        Dlatego należy podkreślić, że samospełnienie jest z psychologicznego
        punktu widzenia bardzo istotnym elementem wpływającym na wzrost
        jakości życia i z tego względu duży odsetek ludzi spełnionych
        oznacza wyższy poziom rozwoju cywilizacyjnego.
    • kobieta_z_polnocy Re: Rozważania . . . 19.05.10, 20:54
      A mi się wydaje, że w dużej części jest to "wina" naszej młodzieńczej naiwności
      i przerostu ambicji.
      Kiedy ma się dwadzieścia lat człowiek sądzi, że wszystkie drogi stoją przed nim
      otworem i może stać się kimkolwiek chce. To jest ułuda. Nasze możliwości są
      jednak ograniczone i na dodatek każdy wybór niesie za sobą rezygnację z innych
      ścieżek. I nawet jako dorośli ludzie wciąż nie możemy się z tym pogodzić. Żyjemy
      wciąż w poczuciu niespełniania wyobrażeń z czasów młodości, które często są
      nierealistyczne i co najmniej naiwne.
      • bignifaner Re: Rozważania . . . 19.05.10, 22:05
        ja nie mam 24 lata i już to wiem ;/
        • bignifaner Re: Rozważania . . . 19.05.10, 23:56
          sorki, miało być ja mam 24 lata:)
      • avgust Re: Rozważania . . . 20.05.10, 12:31
        Wszystko zależy od tego, jakie marzenia czy pragnienia masz na
        myśli. Jeśli jakieś dziewczę lub chłopię snuje nierealne wizje
        zamków z piasku, wielkich milości czy idealnych światów, a dokładnie
        nie wie, w jaki sposób dotrzeć do celu, to właściwie trzeba
        powiedzieć, że masz rację. Jeśli jednak mówimy o rzeczach
        konkretnych i materialnych celach, to muszę powiedzieć, że osiąganie
        zadowolenia na tym poziomie życia jest rzeczą wprost niezbędną dla
        prawidłowego rozwoju jednostki.
        • kalllka Re: Rozważania . . . 20.05.10, 12:53
          ehh sierpien,
          i kto pisze o nierealnych wizjach i zabkach na piesku?
          mam wrazenie ze sam nadajesz znaczenia tzw rzeczon nierealnym, a
          poslugujac naukowym jezykiem . pytanie tylko po co, po co nadajesz.


          ps
          odpowiadajac na pytanie o opetaniu, moze sproboj spojrzec w lustro
          choc watpie czy realistycznie- ujrzysz ducha, yode czy jaka inna
          pokerowa twarz.

          bo
          jak wiesz, sugestia jak nalog-rzeczwszechmocna, nawet wtedy gdy sie
          ma <tylko> dwie siodemki, na obu rekach.
          pap
          • avgust Re: Rozważania . . . 20.05.10, 13:01
            Wybacz, ale absolutnie niczego nie zrozumiałem z Twego wpisu. Jeśli
            uważasz, że gdzieś snułem taką wizję w wątkach poruszanych na forum,
            zilustruj przykładem z życia, abym miał możliwość ustosunkowania się
            do Twego sądu, jeśli natomiast nie potrafisz tego zilustrować, mam
            prawo założyć, że w tej dyskusji kierujesz się subiektywnymi, sobie
            tylko wiadomymi, afektami i niechęciami.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja