uwaga na psychologow..

IP: 5.5R1D* / *.vc.shawcable.net 04.03.04, 21:27
akurat przeczytalam watek tej pani co to trafila na kiepskiego psychologa.
(ale nie odpowiedzi)

No tak.

Trafic na dobrego psychologa to jest troche loteria.

Co to bowiem znaczy dobry psycholog?

Dobry psycholog to taka osoba, ktora umiejetnie, bez dolowania, wykaze
czyjes braki charakteru, zalety wzmocni i ogolnie podniesie na duchu.
Po takiej terapii czlowiek sie czuje lepiej, a nie gorzej.

Biorac pod uwage ze na pewno setki studentow co roku konczy psychologie,
naiwnoscia by bylo oczekiwac ze kazdy jeden jest doskonaly.

Podejrzewam ze 50% skonczyla te studia na trojach na szynach, 20% od
poczatku do konca nie ma pojecia o co chodzi, 10% mialo nadzieje ze im to
pomoze w ich problemach i dalej nic nie wiedza, 10% tylko interesuja
pieniadze ( a moze jest ich wiecej??) i dopiero z tej reszty mozna wydlubac
tych z powolaniem i z talentem.

Dlatego moja rada jest taka:
idac do psychologa, obserwujecie go.
Powinien stworzyc przyjemna atmosfere, atmosfere zrozumienia i podnosci na
duchu, a nie dobijac. Pytac, ale nie krytykowac.
jesli zle sie czujecie ze swoim psychologiem, dajcie sobie spokoj i
poszukajcie innego.

Dobry psycholog jest rownie dobry jak dobry psychiatra, :), tyle ze nie
jest po medycynie, to jest zasadnicza roznica.

przypuszczam ze nie moze leczyc chorob psychicznych a juz na pewno nie
lekami.
Dobry psycholog powinien zauwazyc i rozpoznac depresje i wyslac do lekarza.

A wiec jesli ktos ma napisane na tablicze PSYCHOLOG to jeszcze nic nie znaczy.
A w kazdym razie niewiele..

Venus




    • bm_ka bravo venus! 04.03.04, 21:50
      Porządny wykład!profesjonalny poparty procentowymi wynikami badań.
      Szczególnie tróje na szynach obnażyły to straszne środowisko.
      Nareszcie ktoś dowalił psychologom
      • m.malone Re: bravo venus! 04.03.04, 22:48
        Zaraz się pojawią obrońcy...Ale brawo!!!
    • camerthon Re: uwaga na psychologow.. 04.03.04, 22:53
      Venus, podpisuje się wszystkimi czterema łapkami pod prawie wszystkim :-)
      Tak się składa, że studuję psychologię, i widzę co się tu dzieje na co dzień i
      od wewnatrz...

      > Trafic na dobrego psychologa to jest troche loteria.

      To jest ogromna loteria.

      > Dobry psycholog to taka osoba, ktora umiejetnie, bez dolowania, wykaze
      > czyjes braki charakteru, zalety wzmocni i ogolnie podniesie na duchu.
      > Po takiej terapii czlowiek sie czuje lepiej, a nie gorzej.

      No to jest definicja Idealnego Psychologa (alias Psychoterapeuty), którego
      każdemu potrzebującemu pomocy życzę :-)

      > Biorac pod uwage ze na pewno setki studentow co roku konczy psychologie,
      > naiwnoscia by bylo oczekiwac ze kazdy jeden jest doskonaly.
      >
      > Podejrzewam ze 50% skonczyla te studia na trojach na szynach, 20% od
      > poczatku do konca nie ma pojecia o co chodzi, 10% mialo nadzieje ze im to
      > pomoze w ich problemach i dalej nic nie wiedza, 10% tylko interesuja
      > pieniadze ( a moze jest ich wiecej??) i dopiero z tej reszty mozna wydlubac
      > tych z powolaniem i z talentem.

      Co do trój: przy testach wielokrotnego wyboru i progach zaliczenia od 65% ludzie
      cieszą się, że maja to 3... (o UJ mówię). Ale znam, owszem, geniuszy ze srednimi
      5,0. O co z tego najczęściej wynika? Sa tak zajęci uczeniem się, dokształcaniem
      i podnoszeniem kwalifikacji, że dla problemów zwykłego człowieka nie starcza im
      juz czasu. Mlody doktor psychologii,z dosc ciekawym zreszta dorobkiem naukowym,
      podczas rozmowy z czlowiekiem patrzy w okno z twarza pokerzysty (mam z nim
      zajecia...koszmar...)Bo oprocz wiedzy czysto książkowej potrzebna jest też
      intuicja,umiejętnośc obserwacji i nawiązywania kontaktu z drugim człowiekiem,
      szybkiego kojarzenia i wyciągania wniosków. Na zajęciach ze ściezki klinicznej
      obserwuje się 'oryginalne' sesje terapeutyczne ( na zywo, za zgodą pacjentów) i
      pytanie prowadzącego po zakończeniu najczęściej brzmi: co to za przypadlosc?
      Sama wiedza ksiazkowa, czyli dopasowywanie objawow 'z listy', nigdy nie wystarcza.

      Jest tu tez duzo ludzi, którzy rzeczywiście przyszli na psychologie w
      poszukiwaniu rozwiązania dla swoich własnych problemów. Szkoda tylko, że go
      najczęściej nie znajdują i potem marni z nich psycholodzy...

      Ta częśc nastawiona na szybki zysk, najczęściej studiuje psychologie równolegle
      z zarzadzaniem czy ekonomia, wiec na nich raczej w gabinecie na szczescie nie
      trafisz :-)

      No i zostalo 10%....Ale powiem Ci szczerze, że patrząc na ludzi z mojego i nie
      tylko mojego roku, na placach jeden ręki moge policzyc takich, do których
      potrafiłabym się zwrócić z problemem, wiedząc, że chca i moga mi pomóc...

      > Dlatego moja rada jest taka:
      > idac do psychologa, obserwujecie go.
      > Powinien stworzyc przyjemna atmosfere, atmosfere zrozumienia i podnosci na
      > duchu, a nie dobijac. Pytac, ale nie krytykowac.
      > jesli zle sie czujecie ze swoim psychologiem, dajcie sobie spokoj i
      > poszukajcie innego.

      Dokladnie :-)

      > Dobry psycholog jest rownie dobry jak dobry psychiatra, :), tyle ze nie
      > jest po medycynie, to jest zasadnicza roznica.
      > przypuszczam ze nie moze leczyc chorob psychicznych a juz na pewno nie
      > lekami.

      Nio sekundka...Psychologowie (a konkretnie: psychoterapeuci), w przeciwieństwie
      do psychiatrów, prawa do leczenia farmakologicznego nie mają (amerykańskie APA
      cos chyba jednak próbuje w tej kwestii zmienic - moze do Polski tez to dotrze?
      ;-)) Psycholog a psychoterapeuta to też dwie rózne sprawy. Psychologowi tak
      naprawdę wolno tylko przeprowadzac testy i robić kilka innych, podobnie
      niegroźnych rzeczy, ale prawa do prowadzenia psychoterapii nie ma. Ma ją po
      skończonym kursie psychoterapii ( na który mozna pojsc zarowno po psychologii
      jak i po medycynie, rozne sa w takim przypadku zajecia uzupelniajace braki). Do
      psychoterapeuty trafiaja potem osoby z zaburzeniami, problemami emocjaonalnymi,
      osobowosciowymi etc., a do psychiatry - patologie.

      > Dobry psycholog powinien zauwazyc i rozpoznac depresje i wyslac do lekarza.

      W przypadku depresji wystarczy czasami dobrze prowadzona psychoterapia. Bo ona
      pomaga odnależć samodzielna droge do wyjścia z dołka, a psychiatra zaopatrzy Cię
      w ogłupiacze i tyle...

      > A wiec jesli ktos ma napisane na tablicze PSYCHOLOG to jeszcze nic nie znaczy.
      > A w kazdym razie niewiele..

      Powinien mieć: psycholog i/lub psychoterapeuta ;-)
      • Gość: Venus Re: uwaga na psychologow.. IP: 5.5R1D* / *.vc.shawcable.net 05.03.04, 06:36

        :) Dziekuje bardzo wszystkim ktorzy podzielaja moje zdanie.
        chcialam jeszcze dodac, ze wlasciwie ze wszystkim jest podobnie.

        czy idziemy do fryzjera, czy do dentysty, lekarza, czy szukamy sprzataczki,
        stolarza, prawnika, malarza, weterynarza - you name it, - trafic na naprawde
        dobrego fachowca jest nielatwo.

        Wezmy np takiego chirurga plastyka. Ci najlepsi pracuja w Beverly Hills i
        zarabiaja tzw kupe kasy. Nie jest ich tak duzo..

        ci pozostali, dlaczego nie? ano bo do wszystkiego trzeba miec smykalke.

        Taka prawdziwa, talent. A talent jest raczej rzadki...

        Nawet szewc szewcowi nierowny.
        jeden jest tylko blah, drugi Blahnik.

        (Dla tych co nie znaja angielskiego "blah" to jest takie byle co)
        (Manolo Blahnik'a buty chyba kazda zna??)

        pozdrawiam Venus
        • Gość: PS do Camerthonki Re: uwaga na psychologow.. IP: 5.5R1D* / *.vc.shawcable.net 05.03.04, 06:46
          Droga Camerthonko, :)

          piszac ze 50% jedzie na trojkach mialam wlasciwie na mysli nie tyle "kucie" co
          zaangazowanie w studia.
          tzn chodzilo mi o to ze z tych 100% zdajacych polowa poszla na psychologie z
          roznych powodow, bez pasji.. aby przebrnac, a potem zobaczymy..

          Nie wiedzialam ze jest roznica miedzy terapeuta a psychologiem, chodzilo mi
          oczywiscie o psychoterapute.

          Tez uwazam ze dobry psychoterapeuta nie musi koniecznie skonczyc studiow na
          piatkach ale powinien miec na tyle zaangazowania ze stara sie zlapac jak
          najwiecej wiedzy teoretycznej, a oprocz tego ma wlasnie te intuicje, te
          zdolnosc wyciagania wnioskow.

          Mysle ze mlody profesor dobrze by sie czytal, ale w spotkaniu oko w oko to by
          mnie ta jego kamienna twarz denerwowala.
          Bo ja lubie jak ktos chociaz udaje zainteresowanie moimi banalnymi sprawami :)

          Venus
    • marusia_ogoniok Soro jesteś Venuś... 05.03.04, 11:39
      ... taką psycho i tera i ogólnie lożką i peutką, a może wróżką nawet to pomyśl
      chwilkę i powiedz: co ja mogę do ciebie mieć? Co w tobie może być tak mądrego,
      tajemniczego, subtelego, że jak kiedy znajdę więcej czasu to ci dopier... olę,
      a póki co kąsam cię z doskoku... hę?
    • Gość: ulka Re: uwaga na psychologow.. IP: *.crowley.pl 05.03.04, 15:40
      A ja wam powiem cos innego.
      Mialam psychoterapeute (byl tez psychiatra z b.dobrego szpitala w krakowie) i
      go od drugiego spotkania niecierpialam. Pierwsze spotkanie bylo jeszcze ok.
      Ale potem, to juz koszmar.
      I wiecie co: on byl rewelacyjnym lekarzem i wyprowadzil mnie z taaakiej
      depresji, ze az mi ciary po plecach leca, jak sobie tamten stan przypomne.
      W kazdym razie, wydaje mi sie, ze lubienie terapeuty nie jest koniecznym
      warunkiem do tego by wyzdrowiec.
      Lekarz musi byc dobrym fachowcem i tyle.

      Zreszta, ja sama pamietam, ze w tamtym okresie wszyscy wydawali mi sie
      potworami, wiec moja ocena jego jako czlowieka nie byla chyba najtrafniejsza.

      A na ostatnim spotkaniu, to pomyslalam, ze fajny z niego gosc, bo jestem
      zdrowa. I mimo sredniej sympatii jestem mu niesamowicie wdzieczna.
    • mema Re: uwaga na psychologow.. 05.03.04, 20:32
      a ja znów dorzucę swoje trzy grosze: jak napisane na tabliczce, ze psycholog,
      to nie znaczy, ze psychoterapeuta. a to psychoterapeuta zajmuje się (psycho)
      terapią. moim zdaniem większośc niesczesć zwiazanych z trafieniem
      do "niewłasciwego psychologa"- jak piszesz w swoim poście, Venus, wynika z
      tego, ze za pomoc psychologiczną i psychoterapię biorą się osoby, którym sie
      wydaje, ze nauczyły sie tego na weekendowym kursie na studiach. tymczasem droga
      do zawodu psychoyterapeuty jest długa i skomplikowana i (na szczescie ? dla
      ewentualnych klientów)wielu po drodze odpada.
      i mozna byc psychietrą i psychoterapeuta. albo pedagogiem- psychoterapeutą,
      albo nawet filozofem czy pielęgniarką- psychoterapeutą.

      pozdrawiam :)
      mema- psychoterapeuta, ale nie psycholog
      • Gość: bartek Re: uwaga na psychologow.. IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 06.03.04, 22:37
        Na ogół zgadzam sie z tym co pisze mema.z mojego około 15 letniego
        doświadczenia w kształceniu psychoterapeutów po różnych studiach mam
        następujące spostrzeżenia:
        1.jesli spośród 100% psychologów kształcących się na psychoterapeutów(czyli
        jest to juz wyselekcjonowana grupa)10% kategorycznie się na psychoterapetów nie
        nadaje, to spośród kształcących się w tym kierunku psychiatrow do zawodu, w
        miarę, nadaje się 10%.
        2.pedagodzy jako populacja są znacznie mniej inteligentni od psychologów, ale
        wyjątki są liczne
        3. nie szkoliłem pielęgniarki nadajacej się na psychoterapeutę, właczajac w to
        osoby po dodatkowych studiach psychologicznych, tylko nie nadające się.
        4. Ogólnie oceniam, że sposród tych co sa niszkodliwi dla pacjentów, ok. 5%
        psychoterapeutów będzie naprawdę utalentowanych i bardzo skutecznych.
        5.Z innych kwestii: zarówno zaburzenia osobowości i jak i rozmaite depresje to
        zaburzenia psychiczne. nie są nimi np. problemy małżeńskie czy trudności
        wychowawcze z którymi ludzie takze zgłaszają sie do specjalistów z obszaru
        ochrony zdrowia psychicznego. pogląd ze psychiatrzy zajmuja się patologią a
        psychoterapeuci nie, jest co najmniej niścisły. pozdrawiam
        • Gość: Venus Re: uwaga na psychologow.. IP: 5.5R1D* / *.vc.shawcable.net 06.03.04, 22:52
          Roznica pomiedzy psychiatra a psychologiem lub psychoterapeuta jest przede
          wsystkim taka ze psychiatra to jest lekarz medycyny.
          Venus
Pełna wersja