pytam PSYCHOLOGÓW amtatorów i profesjonalistów..

05.03.04, 21:05
Czy ( a jezeli tak - to co ) mozna powiedzieć o osobie, która nie lubi
twórczości p.Jeremiego Przybory i w ogóle Kabaretu Starszych Panów.
Moze mam płytką wyobraźnię, ale trudno mi zrozumieć że mozna nielubić.
Osoby tej nie znam osobiście, ale przeczytałam na forum, ze nie lubi.
Czy w oparciu o taką tezę mozna choćby szkicowo określić psychotyp takiej
osoby?
    • Gość: MarcinZ Re: pytam PSYCHOLOGÓW amtatorów i profesjonalistó IP: *.stacje.agora.pl 05.03.04, 21:16
      Nie, nie można.
    • Gość: MarcinZ Re: pytam PSYCHOLOGÓW amtatorów i profesjonalistó IP: *.stacje.agora.pl 05.03.04, 21:19
      Jedyne co możesz o takiej osobie powiedzieć to, że:
      "nie lubi twórczości p.Jeremiego Przybory i w ogóle Kabaretu Starszych Panów."

      Pozdrawiam
      MarcinZ
      • virus69 Re: pytam PSYCHOLOGÓW amtatorów i profesjonalistó 05.03.04, 21:53
        Gość portalu: MarcinZ napisał(a):

        > Jedyne co możesz o takiej osobie powiedzieć to, że:
        > "nie lubi twórczości p.Jeremiego Przybory i w ogóle Kabaretu Starszych
        Panów."
        >
        > Pozdrawiam
        > MarcinZ

        Jeżeli tak twierdzisz....
        Ja tylko myślałam, że to daje asumpt do szerszych wniosków, niż powtórzenie
        tezy.
        A pytałam nie po to, by komuś przyłozyć a jedynie dlatego, bo sama sobie nie
        potrafiłam odpowiedzieć.
        PS. zazdroszcze tym, którzy wiedzą, że wiedzą.
      • micaela inwokacja (bez 08.03.04, 22:47
        INWOKACJA
        Bez Ciebie jestem tak smutny
        jak kondukt w deszczu pod wiatr
        Bez Ciebie jestem wierutny
        pozór mężczyzny i ślad
        Bez Ciebie jestem nieladny,
        bez żadnej sznsy u pań
        Bez Ciebie jestem bezradny
        jak piesek co wypadł z sań.
        Bez Ciebie jestem za krótki
        na długa drogę przez świat
        Bez Ciebie jestem malutki
        i wytłuc może mnie grad.
        Bez Ciebie jestem tak nudny
        jak akademie na cześć
        Bez Ciebie jestem tak trudny,
        że trudno siebie mi znieść.
        Bez Ciebie jestem niepełny,
        jak czegoś ćwierc albo pół.
        Bez Ciebie jestem zupełny
        chomąt, łachudra i wół.

        Więc kim byś była- włóż
        na siebie coś i rusz!
        Od stołu wstań, z imienin wyjdź,
        zrezygnuj z dań
        i przyjdź!

        Przy Tobie będę pogodny,
        bo skąd bym smutek brać miał?
        Przy Tobie będę podobny
        strukturą torsu do skał.
        Przy Tobie będę upojny,
        jeżeli idzie o głos.
        Przy Tobie będę przystojny
        urodą silną jak cios.
        Przy Tobie będę subtelny
        jak woń łubinu wśród pól.
        Przy Tobie będę tak dzielny,
        jak ten, co zginął nam, król.
        Przy Tobie będę artystą,
        wzruszeniem duszy do łez.
        Przy Tobie będę z umysłu
        inteligentny jak bies.
        Przy Tobie w jednej osobie
        efebem będę ja, bądź
        poetą, mędrcem... A z kobiet
        - dużą blondyną Ty bądź!

        Więc kim byś była- włóż
        Na siebie coś i rusz!
      • micaela inwokacja- całość 08.03.04, 22:52
        INWOKACJA
        Bez Ciebie jestem tak smutny
        jak kondukt w deszczu pod wiatr
        Bez Ciebie jestem wierutny
        pozór mężczyzny i ślad
        Bez Ciebie jestem nieladny,
        bez żadnej sznsy u pań
        Bez Ciebie jestem bezradny
        jak piesek co wypadł z sań.
        Bez Ciebie jestem za krótki
        na długa drogę przez świat
        Bez Ciebie jestem malutki
        i wytłuc może mnie grad.
        Bez Ciebie jestem tak nudny
        jak akademie na cześć
        Bez Ciebie jestem tak trudny,
        że trudno siebie mi znieść.
        Bez Ciebie jestem niepełny,
        jak czegoś ćwierc albo pół.
        Bez Ciebie jestem zupełny
        chomąt, łachudra i wół.

        Więc kim byś była- włóż
        na siebie coś i rusz!
        Od stołu wstań, z imienin wyjdź,
        zrezygnuj z dań
        i przyjdź!

        Przy Tobie będę pogodny,
        bo skąd bym smutek brać miał?
        Przy Tobie będę podobny
        strukturą torsu do skał.
        Przy Tobie będę upojny,
        jeżeli idzie o głos.
        Przy Tobie będę przystojny
        urodą silną jak cios.
        Przy Tobie będę subtelny
        jak woń łubinu wśród pól.
        Przy Tobie będę tak dzielny,
        jak ten, co zginął nam, król.
        Przy Tobie będę artystą,
        wzruszeniem duszy do łez.
        Przy Tobie będę z umysłu
        inteligentny jak bies.
        Przy Tobie w jednej osobie
        efebem będę ja, bądź
        poetą, mędrcem... A z kobiet
        - dużą blondyną Ty bądź!

        Więc kim byś była- włóż
        Na siebie coś i rusz!
        Jeżeli w śnie- z pościeli wyjdź,
        przeciagnij się
        i przyjdź!

        Nie wiem, co sądzić o człowieku, któremu się to nie podoba. Chyba należy mu po
        prostu współczuć.
        A jutro pogrzeb pana Jeremiego- jak smutno... :(
        • Gość: niekochana Re: inwokacja- całość IP: *.aster.pl / *.acn.pl 11.03.04, 16:55
          dzięki micaela za ten wiersz.
          Ja się też czuję jak czegoś ćwierć albo pół
          pozdr.
          ulka
    • devilsrodeo Re: pytam PSYCHOLOGÓW amtatorów i profesjonalistó 05.03.04, 21:25
      Tzn. chodzi ci o to aby napisac ze ta osoba jest "be", a nie "cacy", tak?
      • virus69 Re: pytam PSYCHOLOGÓW amtatorów i profesjonalistó 05.03.04, 21:49
        devilsrodeo napisała:

        > Tzn. chodzi ci o to aby napisac ze ta osoba jest "be", a nie "cacy", tak?
        >
        Absolutnie nie o to mi chodzi.
        Nie mam skłonności do tak pohopnego osądzania.
        Napisałam szczerze i autokrytyczne ( aczkolwiek skrótowo) o płytkiej wyobraźni
        MOJEJ. Naprawdę zastanowiło mnie I TYLKO ZASTANOWIŁO, nawet bez dywagacji w "
        tle" - jaką jest osoba, o której wiemy TYLKO TYLE: " nie lubię takej
        twórczości".
        Pomyslałam tylko ( śmiałam pomyśleć ) czy to coś mówi o człowieku.
        I tyle.
        • kwieto Re: pytam PSYCHOLOGÓW amtatorów i profesjonalistó 05.03.04, 22:13
          > Pomyslałam tylko ( śmiałam pomyśleć ) czy to coś mówi o człowieku.
          > I tyle.

          Mowi, mniej wiecej tyle samo co informacja ze ow ktos nie lubi poziomek :")
          Albo ze lubi...

          Moze daloby sie cos powiedziec gdyby ow ktos powiedzial dlaczego poziomek (pardon, Kabaretu
          Starszych Panow) nie lubi, ale to tez IMHO bardzo malo by wydac o kimkolwiek jakakolwiek opinie
          • virus69 do KWIETO 05.03.04, 23:46
            kwieto napisał:

            > > > > Starszych Panow) nie lubi, ale to tez IMHO bardzo malo by wydac o
            kimkolwiek ja
            > kakolwiek opinie...itd...itd....>>>>>>>>>>>>
            _________________

            Wprost przciwnie; napisałam, ze przeczytałam taką opinie własnie na forum.
            Nie rozumiem, dlaczego zarzucasz mi, że " chrzanię".Jestem w małym szoku. nie
            oczekiwałam na forum P. takich radykalnych podsumowań. Napisałam przecież
            takze, że nie znam osoby afirmujacej taki pogląd z reala, ergo: nie znam
            osobiście.
            Przykro mi, ze Wasze odpowiedzi mają podtekst napastliwy. Weszłam na to forum
            pierwszy raz i nie sądziłam, ze zostanę "zaatakowana".
            Raczej oczekiwałam spokojnych, merytorycznych, NIEAGRESYWNYCH postów.
            Mimo to dziękuję za wszystkie odpowiedzi.
            Czuję się ubogacona o jakąś wiedzę,... może inną niż ta ,o którą prosiłam,
            której oczekiwałam, ale wiem więcej niż przed 3-ma godzinami wiedziałam i wiem
            więcej( bo nie tylko to - o co pytałam ), niż oczekiwałam.
            Między innymi także wiem od dzisiaj , ze nie jest to własciwe miejsce do prób
            rozwikływania swych wątpliwości.
            pozostaję z szacunkiem. V69.
            • devilsrodeo do virus69 06.03.04, 00:17
              virus69 napisał:

              Mam wrazenie, ze to problem z interpretacja. Przyznam sie, ze ja odebralam Twoj
              post jako lekko napastliwy. Zrozumialam go jako wyraz oburzenia jako to mozna
              czegos nie lubic. Najwyrazniej zle odczytalam Twoje intencje, co wyszlo na jaw
              w Twoim pozniejszym poscie. Niemniej jednak uwazam ze, tak kategoryczny osąd
              jakim poddalas wypowiedzi i przy okazji cale forum sa przesadzone.
              A poza tym uwazam, ze na podstawie jednej informacji zbudowanie rzetelnego
              portretu psychologicznego jest raczej niemozliwe. Chociaz jest to tylko moje
              zdanie.
              Rowniez z szacunkiem, dobrej nocy zyczac,

              devilsrodeo
              • devilsrodeo korekta 06.03.04, 00:24
                I'm sorry za sugerowanie ze sama napisalas do siebie :-)
                I szybka korekta bledu stylistycznego. Niby nic, ale mnie jakos razi. Chyba
                czas isc spac

                pzdr, devil



                Mam wrazenie, ze to problem z interpretacja. Przyznam sie, ze ja odebralam Twoj
                >
                > post jako lekko napastliwy. Zrozumialam go jako wyraz oburzenia jako to mozna
                > czegos nie lubic. Najwyrazniej zle odczytalam Twoje intencje, co wyszlo na
                jaw
                > w Twoim pozniejszym poscie. Niemniej jednak uwazam ze, tak kategoryczny osąd
                > jakiemu poddalas wypowiedzi i przy okazji cale forum jest przesadzony.
                > A poza tym uwazam, ze na podstawie jednej informacji zbudowanie rzetelnego
                > portretu psychologicznego jest raczej niemozliwe. Chociaz jest to tylko moje
                > zdanie.
                > Rowniez z szacunkiem, dobrej nocy zyczac,
                >
                > devilsrodeo
                >
                • virus69 Re: korekta 06.03.04, 00:34
                  devilsrodeo napisała:

                  > I'm sorry za sugerowanie ze sama napisalas do siebie :-)
                  > I szybka korekta bledu stylistycznego. Niby nic, ale mnie jakos razi. Chyba
                  > czas isc spac
                  >
                  > pzdr, devil
                  >
                  >
                  >
                  > Mam wrazenie, ze to problem z interpretacja. Przyznam sie, ze ja odebralam
                  Two
                  > j
                  > >
                  > > post jako lekko napastliwy. Zrozumialam go jako wyraz oburzenia jako to mo
                  > zna
                  > > czegos nie lubic. Najwyrazniej zle odczytalam Twoje intencje, co wyszlo na
                  >
                  > jaw
                  > > w Twoim pozniejszym poscie. Niemniej jednak uwazam ze, tak kategoryczny os
                  > ąd
                  > > jakiemu poddalas wypowiedzi i przy okazji cale forum jest przesadzony.
                  > > A poza tym uwazam, ze na podstawie jednej informacji zbudowanie rzetelnego
                  >
                  > > portretu psychologicznego jest raczej niemozliwe. Chociaz jest to tylko mo
                  > je
                  > > zdanie.
                  > > Rowniez z szacunkiem, dobrej nocy zyczac,
                  > >
                  > > devilsrodeo
                  Najwidoczniej Wam niedorastam.
                  Jakto - sama ?? >> do siebie ???
                  O Jezusiku cierpliwy... bo ja nie myslałam do dziś, że aż tak głupawa-głupawka
                  jestem. To juz się pogubiłam...
                  a niech mnię coś pokara,że mnie w ogóle podkusiło wejść na to forum i zamiast
                  TYLKO czytać to jeszcze ( śmiałam ) i pytanie zadać.
            • kwieto Re: do KWIETO 06.03.04, 08:48
              > Nie rozumiem, dlaczego zarzucasz mi, że " chrzanię".

              Nie rozumiem, dlaczego zarzucasz mi, ze zarzucam Ci ze "chrzanisz"
              Mozesz podac mi cytat z mojego postu, gdzie Ci cos takiego mialbym zarzucic?

              Wyrazilem swoj jedynie swoj osad, ze informacja ze "kos nie lubi KSP" to za malo by cokolwiek o nim
              powiedziec. Jesli taki tekst jest wg Ciebie agresywny, coz.... :(
              • yukka Re: do KWIETO 07.03.04, 15:30

                Kwieto, kiedy czytałeś ostatnio swoją własną sygnaturkę? :-)))
                Szkoda, bo nieporozumienie (li tylko) rozrosło się do próby obrażenia.

                ps,
                YH
                • kwieto Re: do KWIETO 07.03.04, 18:28
                  > Kwieto, kiedy czytałeś ostatnio swoją własną sygnaturkę? :-)))
                  > Szkoda, bo nieporozumienie (li tylko) rozrosło się do próby obrażenia.

                  Oj dawno, hihi
            • Gość: aga Do Virus IP: *.aster.pl / *.aster.pl 09.03.04, 16:35
              To forum to jest klub wzajemnej adoracji iluś tam stalych bywalcow.Obcych
              traktują z lekceważeniem lub agresją, o ile w ogóle traktują,bo najczesciej
              dyskutują we wlasnym gronie.
              Musisz być na to przygotowana jak sie jeszcze kiedyś będziesz wypowiadać.
              A Twoj wątek moglby byc spoko gdyby cię tak nie napadli.
              Trzymaj się, ja tez nie rozumiem jak można nie lubic Kabaretu Starszych Panow.
              Pozdrowka
              • virus69 Re: Do Virus 09.03.04, 21:44
                Gość portalu: aga napisał(a):

                > To forum to jest klub wzajemnej adoracji iluś tam stalych bywalcow.Obcych
                > traktują z lekceważeniem lub agresją, o ile w ogóle traktują,bo najczesciej
                > dyskutują we wlasnym gronie.
                > Musisz być na to przygotowana jak sie jeszcze kiedyś będziesz wypowiadać.
                > A Twoj wątek moglby byc spoko gdyby cię tak nie napadli.
                > Trzymaj się, ja tez nie rozumiem jak można nie lubic Kabaretu Starszych Panow.
                > Pozdrowka
                Dzieki i Bóg zapłać za dobre słowo.
                Ja nawet jestem w stanie zrozumieć, że mozna nie lubić i nie cenić KSP. Tylko
                wtedy tak się zastanawiałam, jakim poczuciem chumoru obdarzony jest ktoś, kto
                tego zjawiska kulturowego, czyli KSP nie trawi. Nie wartościowałam, nie
                pogardzałam a tylko miałam myślówkę, czy i na ile rodzaj poczucia chumoru coś o
                nas mówi. Nie bardzo sama sobie mogłam na to odpowiedzieć i tak, dość
                spontanicznie, spróbowałam o to zpytać tutaj. Trafiłam na piekiełko a nie tego
                szukałam.
    • cossa Re: pytam PSYCHOLOGÓW amtatorów i profesjonalistó 06.03.04, 01:02
      jedna z moich ..
      "nie mierz innych swoja miara"
      wydaje mi sie, ze nic nie mozna o takiej osobie powiedziec
      jedynie, ze "nie lubi Kabaretu.."

      o gustach podobno sie nie dyskutuje
      i w zwiazku z tym, nie zatrzymywalabym sie nad tym specjalnie dlugo ;)

      i jesli chodzi o "chrzanienie" u kwieta
      znow poadwokace troche
      to sygnaturka
      nie byla skierowana bezposrednio do Ciebie
      sygnaturka taka, jaka i ja mam ponizej:
      • pia.ed Re: pytam PSYCHOLOGÓW amtatorów i profesjonalistó 06.03.04, 01:16
        Osoba ktora nie lubi kabaretu starszych panow jest osoba bez humoru.
        Byc moze nie rozumie delikatnego humoru Dwoch Panow?
        Pytanie jest, co ta osoba lubi? Moze bawia ja popychajacy sie clowni w cyrku?
        • cossa Re: pytam PSYCHOLOGÓW amtatorów i profesjonalistó 06.03.04, 01:24
          oprocz KSP
          humorem rowniez tryska Halama, Monty Python i Jim Carey
          bez jaj.. co jeszcze?

          ktos ma tu monopol na poczucie humoru?
          a nawet jesli clown bawi w cyrku
          i, o zgrozo. tylko on
          to czlek juz zupelnie skreslony?

          ech..

          pozdr.cossa
          • virus69 Re: pytam PSYCHOLOGÓW amtatorów i profesjonalistó 06.03.04, 01:46
            cossa napisała:

            > oprocz KSP
            > humorem rowniez tryska Halama, Monty Python i Jim Carey
            > bez jaj.. co jeszcze?
            >
            > ktos ma tu monopol na poczucie humoru?
            > a nawet jesli clown bawi w cyrku
            > i, o zgrozo. tylko on
            > to czlek juz zupelnie skreslony?
            >
            > ech..
            >
            > pozdr.cossa
            >
            >
            Nawet nie postało_by mi w mysli taką osobę skreślać!!!
            Jednak znając wielkie bogactwo i różnorodność gatunku*) reprezentowanego przez
            KSP...gdzie każdy może COŚ dla siebie znaleźć, nawet okruszek malutki, ..
            najzwyczajniej - po ludzku - moze i głupio zadziwiłam się, że jest KTOŚ,
            kto n i c ( NIC !! ) stamtąd niezaczerpnie - bo..jakoś...nie lubi.
            I w swym EGOIŹMIE zrobiło mi się tej ["anonimowej.. oki- ma nick "],nieznanej
            osoby ..jakoś tak ...żal.
            I wiem, ze to zabyt personalne i że to zbyt ingerujące.
            -------------------------------
            *) Stale się przed Wami tłumaczę, dlaczego w ogóle ten wątek założyłam.
            • kwieto Re: pytam PSYCHOLOGÓW amtatorów i profesjonalistó 06.03.04, 08:59
              > I w swym EGOIŹMIE zrobiło mi się tej ["anonimowej.. oki- ma nick "],nieznanej
              > osoby ..jakoś tak ...żal.
              > I wiem, ze to zabyt personalne i że to zbyt ingerujące.

              Acz moze byc i tak, ze tejze osobie jest zal Ciebie, dlatego ze jej zdaniem nie siegasz poza KSP (byc
              moze siegasz, teoretyzuje tylko). Albo trafila na cos o podobnym polocie ale w zupelnie innym stylu, i
              podoba jej sie bardziej. Albo nie zdaje sobie sprawy, ze dana piosenka to akurat Starsi Panowie, bo
              wykonuje ja ktos zupelnie inny. Mozliwosci mnostwo.
      • virus69 Re: pytam PSYCHOLOGÓW amtatorów i profesjonalistó 06.03.04, 01:25
        cossa napisała:

        > > o gustach (podobno????) sie nie dyskutuje.
        > > >
        znam tę gloryfikowaną tezę.
        Ale trudno mi zapomnieć polemikę z ta fundamentalną tezą - a wyraził ją kiedyś
        w dyskusji radiowej pewien Autorytet, powszechnie uznany - a Jego nazwiska nie
        wymieniam jedynie, by nie dawać asumptu do zboczenia w meandry gł.tematu.
        Powiedział +/- tak:
        z gustami to jest tak, jak ze słuchem MUZYCZNYM : albo się GO ma, albo NIE.
        • cossa Re: pytam PSYCHOLOGÓW amtatorów i profesjonalistó 06.03.04, 01:46
          reasumujac perygrynacje w strone tematu obocznego do glownego nadmieniam iz
          autorytet jest de facto rzecza calkowicie relatywna w stosunku do jednostki,
          gdyz nalezy wziac pod rozwage aspekt spoleczno-behawioralny danej jednostki pod
          katem jej predyspozycji psycho-emocjonalnych - zdeterminowanej aspektami
          kulturanymi oraz inklinacja do wytwarzania swojej imaginacji (pozdrawiam
          Imagine:), projekcji ogolnie pojmowanej rzeczywistosci, ktora jest-li tylko
          pozorna emanacja bodzcow fizycznych wplywajacych na strukture i tkanke
          psychiczna cerebrum cytowanej jednostki. jak wiec widzisz "de gustibus non
          disputandum est", oraz zakonotuj prosze Cie bardzo w pamieci, iz "errare humanum
          est, insapientis in errore perseverare". Z ostatniego cytatu wynika bardzo
          prosty, wrecz symplistyczny wiosek, iż nawet Autorytet wzmiankowany przez Ciebie
          powyzej moze ulec jakze ludzkiej slabosci, a mianowicie - podatnosci na
          popelnianie bledow.

          Aczkolwiek masz oczywiste, niezaprzeczalne i niezbywalne prawo do ferowania
          wyrokow i formulowania dalece wysunietych wnioskow opierajac sie na
          determinancie pochodzacym z jednego i niepopartego obocznymi przykladami zrodla,
          a mianowcie na informacji statystycznie niepotwierdzonej co czyni ja krytycznie
          nieprzydatna.

          Warto takze pamietac o kwantyfikacji oceny jednostkowej wzgledem strukturalnej
          warstwy spolecznej danego habitatu, odnosnie ktorego formuljesz swoja idee, ale
          mysle, ze to oczywiste.

          pozostaje z wyrazami szacunku
          cossa

          > z gustami to jest tak, jak ze słuchem MUZYCZNYM : albo się GO ma, albo NIE.
          • virus69 Re: pytam PSYCHOLOGÓW amtatorów i profesjonalistó 06.03.04, 02:14
            cossa napisała:

            > reasumujac perygrynacje w strone tematu obocznego do glownego nadmieniam iz
            > autorytet jest de facto rzecza calkowicie relatywna w stosunku do jednostki,
            > gdyz nalezy wziac pod rozwage aspekt spoleczno-behawioralny danej jednostki
            pod
            > katem jej predyspozycji psycho-emocjonalnych - zdeterminowanej aspektami
            > kulturanymi oraz inklinacja do wytwarzania swojej imaginacji (pozdrawiam
            > Imagine:), projekcji ogolnie pojmowanej rzeczywistosci, ktora jest-li tylko
            > pozorna emanacja bodzcow fizycznych wplywajacych na strukture i tkanke
            > psychiczna cerebrum cytowanej jednostki. jak wiec widzisz "de gustibus non
            > disputandum est", oraz zakonotuj prosze Cie bardzo w pamieci, iz "errare
            humanu
            > m
            > est, insapientis in errore perseverare". Z ostatniego cytatu wynika bardzo
            > prosty, wrecz symplistyczny wiosek, iż nawet Autorytet wzmiankowany przez
            Ciebi
            > e
            > powyzej moze ulec jakze ludzkiej slabosci, a mianowicie - podatnosci na
            > popelnianie bledow.
            >
            > Aczkolwiek masz oczywiste, niezaprzeczalne i niezbywalne prawo do ferowania
            > wyrokow i formulowania dalece wysunietych wnioskow opierajac sie na
            > determinancie pochodzacym z jednego i niepopartego obocznymi przykladami
            zrodla
            > ,
            > a mianowcie na informacji statystycznie niepotwierdzonej co czyni ja
            krytycznie
            > nieprzydatna.
            >
            > Warto takze pamietac o kwantyfikacji oceny jednostkowej wzgledem strukturalnej
            > warstwy spolecznej danego habitatu, odnosnie ktorego formuljesz swoja idee,
            ale
            > mysle, ze to oczywiste.
            >
            > pozostaje z wyrazami szacunku
            > cossa
            >
            > > z gustami to jest tak, jak ze słuchem MUZYCZNYM : albo się GO ma, albo NIE
            > .
            >
            Wybacz. Nie jestem zawodowo przygotowana, aby zrozumieć Twą odpowiedź.
            Między innymi właśnie dlatego mi tą odpowiedzią zaimponowałaś/łeś.( co nie
            znaczy, że nie czuję głębokiej/płytkiej ironii twego postu.)
            I tak już zupełnie na marginesie...
            ...nie jestem humanistką( to widać, słychać i czuć )a to już choćby dlatego, że
            nie ukończyłam studiów uniwersyteckich,lecz politechniczne.
            Zadałam więc na TEMATYCZNYM forum pytanie, na które SAMA nie potrafiłam sobie
            odpowiedzieć.
            Zapewniam cię, że jezeli zapytasz mnie o ilość cegieł i zaprawy niezbędnej do
            wykonania garażu - odpowiem ci chętnie, bez ironii, bez dywagacji, przyjaźnie i
            zgodnie ze swą najlepszą wiedzą.
            -------
            internauci wszystkich krajów świata- życzliwie łączcie się!
            • jmx "my jesteśmy tanie dranie, dranie tanie... 06.03.04, 02:48

              ...niesłychanie"... - to o tutejszych forumowiczach ;-)

              Sygnaturka - to tekst pojawiający się automatycznie pod każdą wypowiedzią i nie
              ma w nim nic personalnego (to znaczy ten akurat ma ale nie do Ciebie; swoją
              drogą może Kwieto w końcu go zmieni?).

              Co do gustów - to raczej z nielubienia bądź lubienia czegokolwiek portretu
              psychologicznego zrobić się nie da. Ewentualnie można snuć domysły o
              charakterze czyjegoś poczucia humoru - może ten ktoś woli coś bardziej
              dosłownego, realistycznego, nieabsurdalnego. Ale o całokształcie osoby raczej
              wniosków nie da się wysunąc na podstawie takiej informacji.

              Bardzo fajnie, że tu wpadłaś i mam nadzieję, że zostaniesz na dłużej :-)
            • cossa Re: pytam PSYCHOLOGÓW amtatorów i profesjonalistó 07.03.04, 03:43
              moj post byl odpowiedzia na Twoj post. i sposob wypowiedzi byl wynikiem Twojego
              sposobu forulowania mysli. mam nadzieje, ze po raz pierwszy i ostatni mi sie to
              zdarzylo :)

              i by uscislic - nie jestem psychologiem profesjonalnym ani tez amatorem. co
              wiecej - nie mam wyksztalcenia humanistycznego. by uchylic jeszcze rabka o sobie
              - mam na koncie studia rowniez techniczne. i umiem grzecznie odpowiedziec na
              zadane mi pytanie. nawet zyczliwie. niemniej wydaje mi sie, ze po kilku
              odpowiedziach moglas sie domyslec, ze pytanie bylo troche "nieudane". wiec
              prosze nie miej pretensji o takie a nie inne odpowiedzi, moze nie wszystkie sa
              idealne, ale .. juz zaczynam sie powtarzac ;)

              pozdr.cossa
          • m.malone Rzuciłaś mnie Cossa na podłogę... 06.03.04, 03:56
            Twoim tekstem:))) Nie, nie ma w tym cienia sarkazmu, tylko o godzinie 1:46,
            napisać taki "gęsty" tekst. RESPEKT! Z Ciebie też niezły no... no...cnik.
            Przepraszam, to było OT. A co do twórczości Przybory powiedziałbym jedno: mnie
            bardziej dziwi, że jest tyle osób świetnie odbierających tę poetykę i humor,
            niż to, że ktoś tego nie lubi (nie rozumie??) Nie wiem. A co do gustów...
            A Ty dziewczyno (Wirus69) nie zrażaj się i nie uciekaj tak od razu:)))
            Pozdrawiam wszystkich
            MM
            • cossa MM :) 07.03.04, 03:37
              mam nadzieje, ze nie bolalo ;)

              pozdr.cossa
      • kwieto Aaaaaaaaa 06.03.04, 09:05
        > i jesli chodzi o "chrzanienie" u kwieta
        > znow poadwokace troche
        > to sygnaturka

        Znaczy o sygnaturke poszlo?
        • cossa Re: Aaaaaaaaa 07.03.04, 03:45
          a widzisz - jak dobrze, ze czuwam nad Twoimi sprawami
          (rachunek przesle jak zwykle:)

          a w ogole, gdzie sie podziwasz? ;)

          pozdr.cossa
          • kwieto Re: Aaaaaaaaa 07.03.04, 18:16
            > a widzisz - jak dobrze, ze czuwam nad Twoimi sprawami
            > (rachunek przesle jak zwykle:)

            Ech te rachunki...

            > a w ogole, gdzie sie podziwasz? ;)

            Dziwam a wlasciwie dziwuje sie wszedzie :"P
            A bywam tu i tam, ostatnio troszke intensywniej pracuje i zalatwiam rozne takie...
        • yukka Re: Aaaaaaaaa 07.03.04, 15:32

          a ja mam nauczkę, by przed zabraniem głosu czytać cały wątek, a nie się wtrącać
          bez sensu :-P
          Przepraszam i już znikam.

          ps,
          YH
    • Gość: jożyk Re: pytam PSYCHOLOGÓW amtatorów i profesjonalistó IP: 62.141.247.* 06.03.04, 10:05
      Więcej można powiedzieć o osobie,która nie jest w stanie pojąć,że ktoś ma
      odmienne upodobania,niż o tej która te upodobania ujawnia.
    • Gość: dal Re: pytam PSYCHOLOGÓW amtatorów i profesjonalistó IP: *.crowley.pl 06.03.04, 22:20
      Trudno jest ci tylko jedno:
      Zaakceptowac, ze ktos nie lubi J.Przybory.

      Ps. Czy mozna naszkicowac portret psychologiczny kogos, kto:
      1).nie jada frytek z majonezem
      2).ma 2 pary levisow
      3).kocha sie tylko na jezdzca
      4).w wakacje 1997 zlamal noge
      5).dwa razy w zyciu przechodzil swinke
      6).slucha the cure
      7).dlubie w nosie podczas faktow i wyciera kozy w chusteczke
      8).ma konto na interii

      Hęęę???????
      • kwieto Re: pytam PSYCHOLOGÓW amtatorów i profesjonalistó 06.03.04, 23:33
        Noooo, to konto na interii pograza go zdecydowanie.
        prof. dr (s)hab. kwieto
    • emma_b Jezus Maria na pomoc!!!!!!!!!!! 07.03.04, 13:42
      gdyby ktos mial watpliwosci temat jest cytatem z KSP
      droga Virus 69
      nie jestem psychologiem profesjonalista, nie jestem nawet psychologiem amatorem.
      Rozumiem Twoje pytanie,ktore wydaje mi sie ciekawe.Jesli ktos nie lubi
      tworczosci J.Przybory, to na pewno mozna o nim powiedziec wiecej niz o
      osbie,ktora nie lubi poziomek. Jesli nie lubi to najprawdopodobniej nie rozumie
      wielce inteligentnego, finezyjnego poczucia humoru i woli cos bardziej dla
      siebie przystepnego chocby cytowanego tu clowna z cyrku. O ile mi wiadomo
      poczucie humoru jest pozytywnie skorelowane z ilorazem inteligencji, jest to
      wiec zapewne osoba inteligentna inaczej.
      serdecznie pozdrawiam
      emma
      • olt Zawsze mnie pokrzepiają takie naukowe wywody: 07.03.04, 16:21

        ten kto nie lubi KSP -> nie ma poczucia humoru ->kaleka umysłowa

        A jakie z tego płyną dla nas wnioski...? Ot, choćby taki, że udało się ostatecznie dowieść, że jesteśmy
        najinteligentniejszym narodem świata...Bo iluż się znajdzie wielbicieli Przybory w, dajmy na to -
        Ouagadougou, Pernambuco i Pampelunie? Razem wziętych bedzie ich mniej niż w losowo wybranej
        polskiej gminie...;)

        • m.malone Zawsze mnie pokrzepia dorabianie gęby -nt 07.03.04, 17:44

        • emma_b Re: Zawsze mnie pokrzepiają takie naukowe wywody: 08.03.04, 12:27
          dlaczego zaraz kaleka? jakies poczucie humoru ma pewnie kazdy.Mozna lubic np.13
          posterunek(znam tylko ze slyszenia)albo gagi z tortami.
          Wniosek niestety calkowicie nie uprawniony. Trzeba by najpierw upodobanie do
          surrealistyczno-lirycznych klimatow KSP ustanowic jedynym albo chociaz glownym
          kryterium inteligencji. Czy ja wiem, moze bylby to jakis pomysl, ale jak go
          narzucic swiatu? Poza tym nie da sie wykluczyc,ze w Pernambuco maja lepszy
          kabaret,bo w Gornej Wolcie to raczej nie. A co maja w Pampelunie to wszyscy
          wiedza.
          pozdrawiam
          e.
          • olt Powrót z Burkina Faso 08.03.04, 14:24
            emma_b napisała:

            > dlaczego zaraz kaleka?

            z tym mi się kojarzy hasło 'inteligentny inaczej' z twojego poprzedniego postu.

            A skakanie po różnych miastach w moim poprzednim poście to wyraz protestu przeciwko powoływaniu
            się dziedziny naukowe bez trzymania się jakichkolwiek rygorów tychże we wnioskowaniu.
            Można zapewne łatwo wykazać badaniami, że wśród osób kupujących nagrania KSP odsetek ludzi z
            wyższym wykształceniem jest większy niż dla ogółu populacji, owszem. Ba, można pewnie tych ludzi
            zaprząc do testów na inteligencję (pytanie na _jaką_ inteligencję jeszcze...), i ustalić że, rzeczywiście, w
            testach wypadają powyżej przeciętnej.
            I równie łatwo jestem w stanie sobie wyobrazić przyporządkowanie wspomnianego delikwenta
            nielubiącego KSP do grupy innych deklarujących sie jako nielubiący (cokolwiek by to miało, swoją
            drogą, oznaczać ;)), charakteryzującej sie dodatkowymi, konkretnymi cechami pozwalającymi na
            wyodrębnienie tej grupy z populacji. A po przeprowadzeniu testów na inteligencję okazuje się, że ta
            grupa nielubiąca KSP ma jeszcze lepsze wyniki.

            I co z tego wynika dla naszego nielubiącego KSP? ;)
            • emma_b Re: Powrót z Burkina Faso 08.03.04, 15:11
              piszac "inteligentny inaczej" mialam na mysli osobe o niezbyt wysokim ilorazie
              inteligencji, a stad do kalectwa jeszcze daleko.
              Jestem pzekonana,ze grupa nielubiaca KSP nie mialaby lepszych wynikow.

              A co z tego wynika dla naszego nielubiacego KSP? Alez nic! Jest on dzieckiem
              wszechswiata nie mniej niz drzewa i gwiazdy. I ma prawo byc tutaj, jak slusznie
              postuluje Desiderata.

              Mnie sie wydaje,ze on jednak cos traci,ale prawdopodobnie jest z nim tak jak z
              ogorkiem,ktory nie spiewa.
              • olt Aha 09.03.04, 22:30
                emma_b napisała:

                > piszac "inteligentny inaczej" mialam na mysli osobe o niezbyt wysokim ilorazie
                > inteligencji

                a co to jest w takim razie 'niezbyt wysoki iloraz inteligencji'?
                mogłabyś go jakoś dookreślić...?

                > Jestem pzekonana,ze grupa nielubiaca KSP nie mialaby lepszych wynikow.


                aaaaha. ;)
                czyli chyba nie ma co dyskutować, bo ta 'dyskusja' przypomina mi coś w stylu ustalania w drodze
                głosowania jakiego dokładnie wzrostu jest prezydent Kwaśniewski.
                a po ustaleniu i opublikowaniu wyników głosowania prezydentowi pozostałoby zapewne
                tylko...dorosnąć ;)


                pozdrawiam i psiego powrotu do zdrowia życzę

                OLT
                • emma_b Re: Aha 10.03.04, 21:29
                  przepraszam,przegapilam wczoraj Twoj post.
                  za niezbyt wysoki iloraz inteligencji uznalabym taki sporo ponizej
                  sredniej,ktora jak wiadomo wynosi 100, a wiec powiedzmy ponizej 80.

                  istotnie chyba nie ma co dyskutowac

                  dziekuje za psie zyczenia i tez pozdrawiam
      • kwieto Re: Jezus Maria na pomoc!!!!!!!!!!! 07.03.04, 18:14
        > Jesli nie lubi to najprawdopodobniej nie rozumie
        > wielce inteligentnego, finezyjnego poczucia humoru i woli cos bardziej dla
        > siebie przystepnego chocby cytowanego tu clowna z cyrku.

        Ja tam bym nie wykluczal mozliwosci, ze dla kogos poczucie humoru rodem z KSP jest na poziomie
        "przystepnego cytowanego clowna z cyrku" :")))
        Bo czy aby na pewno KSP to jedyny inteligentny (albo nainteligentniejszy) humor jaki mozna spotkac na
        swiecie? Eeetam, wystarczy sie troche porozgladac.

        Nie mowiac ze powodow nielubienia KSP moze byc tysiac zupelnie innych (bo np. piosenki te nucil
        ojciec despota, albo uwielbial/a chlopak/dziewczyna ktora puscila owa osobe w trabe, albo ktos zna
        jedna piosenke ktora jest przecietna i na tej podstawie wyrobil sobie opinie, albo nie zna pisenek ale
        widzial przedstawienie ktore mu nie podpasowalo, albo....)

        Rownie dobrze mozemy na podstawie nielubienia poziomek wnioskowac ze ktos nie lubi jagod i
        jedynym pozywieniem ktore uwielbia jest golonka. Slowem - z tym clownem troche sie rozpedzilas
        • emma_b Re: Jezus Maria na pomoc!!!!!!!!!!! 08.03.04, 12:55
          kwieto napisał:



          > Ja tam bym nie wykluczal mozliwosci, ze dla kogos poczucie humoru rodem z KSP
          j
          > est na poziomie
          > "przystepnego cytowanego clowna z cyrku" :")))

          a ja bym tam wykluczala,chociaz nie jest moja intencja obrazanie clownow.


          > Bo czy aby na pewno KSP to jedyny inteligentny (albo nainteligentniejszy)
          humor
          > jaki mozna spotkac na
          > swiecie?

          Przeciez nikt tak nie napisal wiec pytanie calkiem zbyteczne

          > Nie mowiac ze powodow nielubienia KSP moze byc tysiac zupelnie innych (bo np.
          p
          > iosenki te nucil
          > ojciec despota, albo uwielbial/a chlopak/dziewczyna ktora puscila owa osobe
          w
          > trabe,

          na ojca despote i tego ktory puscil w trabe sie zgadzam. Trauma sieje wieksze
          spustoszenia w zyciu, wiec miejmy nadzieje, ze w powyzszych przypadkach na
          nielubieniu Przybory sie skonczylo.
          albo ktos zna
          > jedna piosenke

          jak ktos zna jedna piosenke to nie powinien sie wypowiadac o tworczosci JP

          ktora jest przecietna i na tej podstawie wyrobil sobie opinie, a
          > lbo nie zna pisenek

          tym bardziej powinien milczec


          ale
          > widzial przedstawienie ktore mu nie podpasowalo, albo....)

          nalezy starannie dobierac sobie przedstawienia,bo chodzimy przeciez na wlasne
          ryzyko

          >
          > Rownie dobrze mozemy na podstawie nielubienia poziomek wnioskowac ze ktos nie
          l
          > ubi jagod i
          > jedynym pozywieniem ktore uwielbia jest golonka. Slowem - z tym clownem
          troche
          > sie rozpedzilas

          nie rozpedzilam sie, clown jest dla mnie smutny jak caly zreszta cyrk, a tylko
          frajer nie lubi poziomek, sa przeciez pyszne.
          pozdr.
          >
          >
          • kwieto Re: Jezus Maria na pomoc!!!!!!!!!!! 08.03.04, 23:07
            > a ja bym tam wykluczala,chociaz nie jest moja intencja obrazanie clownow.

            Na jakiej podstawie?
            Bo Ty tak uwazasz?

            > Przeciez nikt tak nie napisal wiec pytanie calkiem zbyteczne

            Piszac ze jak ktos nie lubi KSP to jest "inteligentny inaczej" wyrazilas dostatecznie mocno taka sugestie
            :")

            > jak ktos zna jedna piosenke to nie powinien sie wypowiadac o tworczosci JP

            No prosze, a Np. Ty napisalas w poscie wyzej: "Jakies poczucie humoru ma pewnie kazdy.Mozna lubic
            np.13 posterunek(znam tylko ze slyszenia)albo gagi z tortami."

            Znaczy jak ktos zna jedna piosenke to sie nie powinien wypowiadac, a jak ktos "zna ze slyszenia" to
            moze sie wypowiadac do woli. Musze przyznac ze jest to bardzo ciekawy (i inspirujacy) sposob
            argumentacji :"))))

            > tym bardziej powinien milczec

            Hmmmm, to czemu wypowiadalas sie wyzej o 13-ym posterunku? Zgodnie z tym co sama mowisz "tym
            bardziej powinnas milczec"

            > nalezy starannie dobierac sobie przedstawienia,bo chodzimy przeciez na wlasne
            > ryzyko

            Uhm, i nie szeregowac programow takich jak 13 posterunek, poki sie je zna tylko ze slyszenia, prawda?

            > nie rozpedzilam sie, clown jest dla mnie smutny jak caly zreszta cyrk, a tylko
            > frajer nie lubi poziomek, sa przeciez pyszne.
            > pozdr.

            Jak na razie zaczynasz przeczyc sama swoim wypowiedziom. Podtrzymuje ze sie rozpedzilas :")
            • emma_b Re: Jezus Maria na pomoc!!!!!!!!!!! 09.03.04, 14:50
              Tworczosc Jeremiego Przybory i komercyjne seriale z podlozonym rechotem to
              zupelnie nieprzystajace do siebie fenomeny. Walorow artystycznych sitkomow
              mozna sie po prostu domyslac bez zblizania sie do ekranu. Natomiast nie mozna
              nie lubic tworcy przez duze T bez poznania jego tworczosci.

              O poziomkach,ktorych nie lubi tylko frajer napisalam oczywiscie zartem.

              Mysle ze poprzestaniemy na tym, bo nasza polemika staje sie po prostu jalowa.
              Na Twoj uzytek moge byc osoba inteligentna inaczej.
              A w ogole to zachorowal mi pies i stracilam ochote do zartow i polemik.
              pozdrawiam
              e.
              • kwieto Re: Jezus Maria na pomoc!!!!!!!!!!! 09.03.04, 23:48
                > Tworczosc Jeremiego Przybory i komercyjne seriale z podlozonym rechotem to
                > zupelnie nieprzystajace do siebie fenomeny

                Zgadza sie. Tyle ze stwierdzenie tego faktu nie wystarcza do oceny KSP tudziez sitcomow.

                > Walorow artystycznych sitkomow mozna sie po prostu domyslac bez zblizania sie do ekranu.

                Yhm, a np. ksiazke recenzowac nie przeczytawszy, czyz nie tak?
                Grunt to rzetelnosc! :"P

                > Natomiast nie mozna nie lubic tworcy przez duze T bez poznania jego tworczosci.

                To jeszcze poprosze o liste tworcow przez duze T ale koniecznie z komentarzem, dlaczego sa przez
                duze T i czy to lista obligatoryjna dla wszystkich i co grozi za niezgadzanie sie z nia :"))

                > Mysle ze poprzestaniemy na tym, bo nasza polemika staje sie po prostu jalowa.
                > Na Twoj uzytek moge byc osoba inteligentna inaczej.

                Alez nie chodzi mi o ocenianie Cie jako "inteligentna inaczej", czy w jakikolwiek inny sposob. Zreszta ja
                sam KSP akurat lubie. Natomiast dziwi mnie gdy ktos kto ma inny gust otrzymuje z miejsca latke
                "inteligentnego inaczej" - pachnie mi to nietolerancja dla odmiennosci.
                A sam fakt ze ktos cos lubi czy czegos nie lubi nie daje nam zadnej informacji na temat owej osoby,
                dopoki nie dowiemy sie czegos na temat kontekstu jego lubienia i nielubienia.

                Psu zycze rychlego wyzdrowienia :")
                • emma_b Re: Jezus Maria na pomoc!!!!!!!!!!! 10.03.04, 14:02
                  Widze ze polemista z Ciebie do krwi ostatniej...
                  Slyszales zapewne o kulturze wysokiej: tworza ja wlasnie tworcy przez duze t.
                  Nie musze Ci dostarczac zadnych list,nazwiska tych osob sa powszechnie dostepne
                  w licznych encyklopediach i leksykonach. Np. haslo Przybora Jeremi figuruje w
                  stosownym tomie (str.380) 6-tomowej encyklopedii PWN.

                  Jesli lubisz zeby Twoj post byl ostatni to napisz go,a ja Ci juz nie odpowiem.

                  Dzieki za zyczenia dla psa, niemlody on juz i schorowany wiec z rychlym
                  wyzdrowieniem moga byc problemy.

                  • kwieto Re: Jezus Maria na pomoc!!!!!!!!!!! 10.03.04, 23:34
                    > Widze ze polemista z Ciebie do krwi ostatniej...

                    Ja sie po prostu domagam jakiegos konkretu. Jakiegokolwiek...

                    > Slyszales zapewne o kulturze wysokiej: tworza ja wlasnie tworcy przez duze t.
                    > Nie musze Ci dostarczac zadnych list,nazwiska tych osob sa powszechnie dostepne
                    > w licznych encyklopediach i leksykonach.

                    Kultura wysoka to pojecie po pierwsze nieostre, po drugie niejednoznaczne.
                    Kto jest w stanie (i ma mandat by oceniac) czy dany artysta jest reprezentantem kultury wysokiej?
                    Taki Van Gogh przymieral glodem, a jego obrazy uznawano za bohomazy. Dzis malo kto nie zna jego
                    nazwiska.. Kto ma oceniac to ze dana osoba zalicza sie do takiej a nie innej grupy? Zwlaszcza jesli
                    mowimy o tych ktorzy jeszcze w encyklopedii znalezc sie nie zdazyli? Kto ma decydowac kogo
                    umiescimy w encyklopedii (i na jakiej podstawie?)

                    > Np. haslo Przybora Jeremi figuruje w stosownym tomie (str.380) 6-tomowej encyklopedii PWN.

                    Tylko co z tego? Znajdziesz tam tez Zeromskiego, ktory IMO pisal straszne gnioty, figuruje tez taka np.
                    Madonna (przynajmniej w internetowym wydaniu tejze encyklopesii, sluze linkiem:
                    encyklopedia.pwn.pl), ktora kultura wysoka bynajmniej sie nie zajmuje,
                    Joanna Chmielewska, (ktora lubie czytac, ale do kultury wysokiej raczej bym nie zaliczyl) jest i Julio
                    Iglesias i Michael Jackson, itd., itd....

                    Jesli mamy sie opierac na haslach z encyklopedii, moze sie wkrotce okazac, ze disco-polo to takze
                    kultura wysoka :"))))

                    > Jesli lubisz zeby Twoj post byl ostatni to napisz go,a ja Ci juz nie odpowiem.

                    Lubie gdy ktos mowi konkrety i podaje rzeczowe argumenty
                    Teksty takie jak Twoj powyzej raczej mnie zniesmaczaja.

                    > Dzieki za zyczenia dla psa, niemlody on juz i schorowany wiec z rychlym
                    > wyzdrowieniem moga byc problemy.

                    :(
    • Gość: skurwiel no wieszcie co? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 08.03.04, 22:28
      Kabaret Starszych Panów? Pszykro mi, nie idziecie z duchem epoki. KSP jest
      przebrzamiały i grzeczny. Myslę, że znacznie lepszy humor prezentuje
      chociażby "Świat wg Kiepskich", o , właśnie za chwile będzie powtórka tego
      odcinmka jak kosmici rozmnarzali się za pomocą puszczanaia bąków. Narazka i
      mimo wszystko pozdrawiam
    • virus69 czekam na iluminacje... 17.03.04, 21:13
      ...od Was. Oświeccie mnie, czy nasze poczucie chumoru w jaki_kolwiek sposób i
      cokolwiek o nas mówi. Załozyłam watek i nic się












      oświećcie minie ( mimo, że jeno outsider'em tu jestem ) czy nasze poczucie
      chumoru jakokolwiek i cokolwiek mówi o nas, czy też jest to syndrom bez
      znaczenia.






Inne wątki na temat:
Pełna wersja