cloverleaf
01.06.10, 10:38
Hej,
jestem bardzo wrażliwą osobą i ostatnio pod wpływem kilku niefajnych wydarzeń w moim życiu przestalam sobie radzić ze wszystkim. Postanowilam isc do psychologa, bylam juz kilka razy i wiadomo, ze nie oczekuję cudów ale czuję się trochę lepiej - moze chociazbym dlatego, ze moglam na razie komus opowiedziec o częsci tego co mnie boli. Problem w tym, ze nie jestem w stanie pow$iedzieć pani psycholog wszystkiego, są to dla mnie bardzo osobiste sprawy i jak przychodzę do domu to żałuję, że nie powiedzialalam jej tego co bym chciala. Powiedziałam jej tylko częśc rzeczy, nie tą najgorszą dla mnie. Po prostu chyba wstydzę się, ale z drugiej strony nie chce znow zostac z tym sama. Nie wiem czy to jest normalne? Mam potem wyrzuty sumienia, ze nie moge powiedziec z czym mam problem i ze chodze tam bez sensu. Z drugiej strony jestem bardzo zadowolona z tej pani psycholog, jest naprawdę w porządku i nie chcialabym jej zmieniac. MAcie podobne doswiadczenia?