Żona/matka czyli klincz

02.06.10, 10:37
Od siedmiu miesięcy jestem zonaty. Mamy z żoną miesięczną córeczkę.
Mieszkamy w jej miejscowości pochodzenia, około 300 km od miasta z
którego pochodzę. W najbliższą sobotę moja matka bierze ślub, nie z
moim ojcem ma się rozumeć, ale z mężczyzną z którym jest od jakiegoś
czasu związana. Oczywiście dostalismy zaproszenie, ale żona z córą
nie mogą niestety jechać - brak sprawnego samochodu, daleka droga a
dzecina malutka. Pomyslałem, że pojadę sam - wyjadę rano w sobotę
PKP, wrócę nastepnego dnia rano. Nie będę pisał jaka była reakcja
zony na ten pomysł, powiem tylko, że zaproponowała rozwód jeśli
pojadę. Powiedziała też, że dla niej to zdrada. Z dugiej strony to
pierwszy i mam nadzieję ostatni slub mojej matki, która nie mogła
sobie wiele lat urządzić zycia a teraz jest szczesliwa. I to chyba
oczywiste ze chce tam wtedy być. Co powinienem zrobić, i czy moje,
że tak to okresle, pragniene bycia na tym slubie jest "normalne"?
    • sabinac-0 Re: Żona/matka czyli klincz 02.06.10, 10:43
      Twoje pragnienie bycia na slubie matki jest jak najbardziej normalne. Szczerze
      mowiac dziwi mnie gwaltowna reakcja Twojej zony.
      • bibe08 Re: Żona/matka czyli klincz 02.06.10, 10:51
        jechać, żona musi zrozumieć że może jej się w życiu zdarzyć coś podobnego i jak
        wtedy będzie się czuła jak jej córka nie przyjedzie
        • winifredagreen Re: Żona/matka czyli klincz 02.06.10, 11:06
          Pogadaj z żoną, powiedz jej ze bardzo Ci zależy na tym
          wyjeździe,dokładnie jej o wszystkim powiedz co czujesz.Jeśli dalej
          będzie się upierać prZY swoim to znaczy że nie jest zbyt rozsądną
          kobietą
    • wifch To sie rozejdz... 02.06.10, 13:17
      Zal ci zycia z idiotka?
      Popedz ja na zbity pysk, skoro nie umie zrozumiec tak ludzkiej
      sytuacji, to widac kobieta nie jest warta, aby byc zona normalnego
      faceta!
      • sabinac-0 Re: To sie rozejdz... 02.06.10, 15:28
        Potem bedzie bicie na alarm nad rozpadem rodzin ze dzieci skrzywione rosna.

        Coz, show must go on...
    • paco_lopez Re: Żona/matka czyli klincz 02.06.10, 13:17
      abosolutnie normalne. uważaj bo w układzie zona-matka mozna ocipieć
      jesli się jest układnym misiem. nie przejmuj się. kobity w połogu
      maja takie jazdy, że głowa mała. tylko zeby ci tam ktoś zdjęć nie
      robił jak rozmawiasz z kuzynkami.
    • krum0 Re: Żona/matka czyli klincz 02.06.10, 14:54
      Czy aby Twoja żona nie czuje się zagrożona na pierwszej pozycji w
      Twoim życiu? Może od tego trzeba zacząć?
      • land_knecht Re: Żona/matka czyli klincz 03.06.10, 10:14
        Mamy kłopoty, ale nie związane z moją matką - choćby dlatego, ze mam
        z nia taki kontakt, ze rozmawiamy raz w tygodniu kilka minut przez
        telefon. Nie radzę się matki jak mam zyc, czy jak z żoną
        postepować.

        Wiem, ze maż nie powinien jezdzic na takie uroczystosci sam, ale
        uznałem, ze to sytuacja wyjatkowa całkowicie - nie niedzielny
        obiadek, tylko slub. Pomyślałem nawet ze od razu po uroczystosci nie
        pójde na przyjecie do restauracji, zeby nie imprezowac bez żony.
        • land_knecht Re: Żona/matka czyli klincz 03.06.10, 10:21
          Zeby być dokładnia zrozumienym: w ogóle nie pójdę na przyjęcie.

          Dla żony taki wyjazd to konsekwentnie zdrada, tłumaczy ze jest w
          połogu i ze grozi jej depresja. Ja to rozumiem, dlatego, planowałem
          wyjazd skrócić maksymalnie, do 28-30 godzin. Niestety, argumenty nie
          pomagaja. Najbardziej jednak mnie kłuje jakiś brak minimalnego
          wczucia sie w moja sytuacje - masz nie jechc i juz, zadnego zdania
          ciepłego. Ech...
          • krum0 Re: Żona/matka czyli klincz 03.06.10, 10:40
            land_knecht napisał:

            > Dla żony taki wyjazd to konsekwentnie zdrada, tłumaczy ze jest w
            > połogu i ze grozi jej depresja.
            Mnie ewidetnie pachnie to lękiem o pozycję pierwszej kobiety, może
            nawet pragnieniem posiadania Cię na wyłączność.
    • mona.blue Re: Żona/matka czyli klincz 03.06.10, 10:39
      To cholernie egoistyczne ze strony Twojej żony. Dla Twojej mamy to jest bardzo
      ważny dzień, ja bym się nie wahała.
      Poza tym pomyśl,jeżeli teraz ulegniesz to na przyszłość wzmocnisz jej skłonność
      do szantażowania Cię.
      • czubata Re: Żona/matka czyli klincz 03.06.10, 18:23
        Z wiedzmą pod jednym dachem...
    • tautschinsky Re: Żona/matka czyli klincz 03.06.10, 19:42
      land_knecht napisał:

      W najbliższą sobotę moja matka bierze ślub, nie z
      > moim ojcem ma się rozumeć, ale z mężczyzną z którym jest od jakiegoś
      > czasu związana. Oczywiście dostalismy zaproszenie, ale żona z córą
      > nie mogą niestety jechać - brak sprawnego samochodu. Pomyslałem, że pojadę sam
      - wyjadę rano w sobotę
      > PKP, wrócę nastepnego dnia rano. Nie będę pisał jaka była reakcja
      > zony na ten pomysł, powiem tylko, że zaproponowała rozwód jeśli
      > pojadę. Powiedziała też, że dla niej to zdrada.



      Kogo ty wziąłeś za żonę?

      Jeśli to jest powód do rozwodu,
      to jest zdradą to tylko kwestia
      czasu aż wasze małżeństwo się
      zwyczajnie rozpadnie albo długo
      i cicho będziesz trwał przy jej
      podnóżku jak pies :-)

      Wkopałeś się z nią.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja