czy facet może być z żoną dla dziecka

IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 08.03.04, 11:54
osoba którą kocham tak własnie mówi , czy to może być prawda
    • witch-witch Re: czy facet może być z żoną dla dziecka 08.03.04, 19:52
      wielu mezczyzn zostaje czesto w "nieudanych" zwiazkach i powodem moga byc
      dzieci albo 1000 innych powodow rowniez. Dzieci to najczestszy powod dla
      ktorego zostaja. Pozniej ida wspolna ekonomiczna sytuacja itd.Jedno jest pewne
      taka sytucja nie jest dobra dla ciebie, bo taki czlowiek bedzie zawsze mial
      wiele usprawiedliwien aby ciagnoc zwiazek na boku.
      • Gość: kinia Re: czy facet może być z żoną dla dziecka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.04, 01:33
        są mężczyżni którzy mają nawet kilkoro dzieci a decydują się być ojcem ale nie
        meżem i odchodzą, może to egoistyczne ale na pewno bardziej uczciwe i dla nich
        i dla innych, nawet dla samych dzieci niż bycie z kobietą w sensie bycia z zoną
        a posiadanie kilku kochanek i życie w zawieszeniu
        to nieuczciwe i płytkie, oraz świadczy o całkowitym braku jaj
        a także w sumie o chodzeniu na łatwiznę
        zona w domu gotująca obiady i rozkładająca się od czasu do czasu oraz kilka lub
        jedna pani na boku i zlote obiecanki
        takie zycie ze strony faceta swiadczy o tym ze dany facet ma tez wiele
        problemow ze sobą i ten pozorny dom czy zone traktuje jak jakas atrape gniazdka
        domowego, nie jak zone ale jak jakies zastepstwo "matki", "gospodyni domowej"
        ktora po prostu jest i ma byc w jego wyobrazeniu swiata i modelu rodziny a tak
        naprawde szuka jakis romansow i odskoczni poza domem, jak mały chłopiec w
        szczeniencym wieku, ktory chodzi na randki a potem wraca do domu do mamusi na
        obiadki
        ten zwiazek jest dla ciebie bez sensu i niszczy cie i powoduje ze tracisz
        minuty zycia na cos co bedzie powodowalo tylko zal i pustke
        a facet ktory tak postepuje jest słaby tak naprawde i w ogole nie potrafi
        podejmowac decyzji
        nie odpowiada mu zona bo ja zdradza ale tez nie odpowiadasz mu ty bo nie jest w
        stanie dla ciebie zmienic swojego zycia , a to przeciez wcale nie musiałoby
        oznaczac ze nie bedzie ojcem dla swojego dziecka
        coz - po prostu kazdy zawsze moze znaleźć tysiace powodow zeby sie zaslonic i
        powiedziec dlaczego jest taki biedny i dlaczego nie moze podjac jakies
        swiadomych decyzji
        a wiedz ze tylko te swiadome i jednoznaczne moze sprawiajace ból i trudne ale
        tak naprawde w ogolnym rozrachynku i z perspektywy czasu daja szczescie i
        poczucie zadowolenia
        powodzenia
    • Gość: ewakurz Re: czy facet może być z żoną dla dziecka IP: *.abo.net2000.ch 09.03.04, 01:28
      A jakbys miala faceta i dziecko z nim, to wolalabys zeby puscil w trabe Ciebie
      i dziecko dla nastepnej wolnej babki? Czy rozwazalabys inne rozwiazania?
      Albo na przyklad, gdybys byla facetem, to zostawilabys w p... swoje dziecko i
      jego matke, i udawala ze nie istnieja?
      Kazdy ma swoje prawdy. Zycze milych i owocnych poszukiwan.
      • Gość: kinia Re: czy facet może być z żoną dla dziecka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.04, 01:36
        sorry ale facet ktory na codzien oszukuje swoja zone i dziecko w sumie tez i
        rznie inne i mowi tym innym jak je kocha
        tak naprawde nie kocha nikogo i juz wlasnie zostawil w p.......... tą swoją
        rodzine
        ps. nie wiem co miales na mysli na p ale mniemam;) ze to samo co ja
        kinia
        • vaud Re: czy facet może być z żoną dla dziecka 09.03.04, 01:47
          Gość portalu: kinia napisał(a):

          > sorry ale facet ktory na codzien oszukuje swoja zone i dziecko w sumie tez i
          > rznie inne i mowi tym innym jak je kocha
          > tak naprawde nie kocha nikogo i juz wlasnie zostawil w p.......... tą swoją
          > rodzine
          > ps. nie wiem co miales na mysli na p ale mniemam;) ze to samo co ja
          > kinia
          -------------> jest jescze taki "wyjscie": wszyscy o wszystkich wiedza, ale
          udaja, ze sie nic nie stalo, nie wiadomo dla czyjego "dobra".
          • Gość: ewakurz Re: czy facet może być z żoną dla dziecka IP: *.abo.net2000.ch 09.03.04, 02:04
            Czesc Szwajcarko, znowu bilansu nie napisze. Wyjscie "wszyscy ze wszystkimi
            wszystko wszedzie" jest moim hippisowsko-muzulmanskim idealem. I zeby zawsze
            swiecilo slonce.
            Podlogowa Nagroda Mebla.
            • vaud Re: czy facet może być z żoną dla dziecka 09.03.04, 02:19
              Gość portalu: ewakurz napisał(a):

              > Czesc Szwajcarko, znowu bilansu nie napisze. Wyjscie "wszyscy ze wszystkimi
              > wszystko wszedzie" jest moim hippisowsko-muzulmanskim idealem. I zeby zawsze
              > swiecilo slonce.
              > Podlogowa Nagroda Mebla.

              --------
              • Gość: ewakurz Re: czy facet może być z żoną dla dziecka IP: *.abo.net2000.ch 09.03.04, 02:32
                Vaudzie niespokojny, ale pusto! O 2giej w nocy nikt juz nie ma problemow ou
                bien la nuit porte conseil.
                Wracajac do wiadomych baranow, to ciagle sklaniam sie do tych prawdomownych
                samcow, co gdzies cos w dodatku slyszeli w sprawie odpowiedialnosci za wlasne
                plemniki. Sklaniam sie, sklaniam...bum!
                Rewerencje.
                • vaud Re: czy facet może być z żoną dla dziecka 09.03.04, 02:42
                  Gość portalu: ewakurz napisał(a):

                  > Vaudzie niespokojny, ale pusto! O 2giej w nocy nikt juz nie ma problemow ou
                  > bien la nuit porte conseil.
                  > Wracajac do wiadomych baranow, to ciagle sklaniam sie do tych prawdomownych
                  > samcow, co gdzies cos w dodatku slyszeli w sprawie odpowiedialnosci za wlasne
                  > plemniki. Sklaniam sie, sklaniam...bum!
                  > Rewerencje.
                  ----------> Hej, ja tez sie ku nim sklaniam, ale malo ich, moze na wymarciu.
                  Hehe.
                  dygam
        • Gość: ewakurz Re: czy facet może być z żoną dla dziecka IP: *.abo.net2000.ch 09.03.04, 01:59
          Dokladnie to samo mialam na mysli:-)) I w ogole popieram. Podchodzenie do
          kwesti facetow i ich mentalnosci pod katem "on mnie kocha, a tamta jest be"
          wywoluje we mnie reakcje alergiczna. Jesli gosc po zrobieniu babie dziecka
          zaczyna wic sie jak piskorz, zachowywac jak gowniarz i dorabiac teorie i
          uczucia do tego gowniarstwa, to nalezy go w tym gowniarskim statusie zostawic.
          W nogi.
          Kiniu, masz racje z tym niekochaniem nikogo.
          Nic nie zobowiazuje ludzi do zycia razem jesli sie nie kochaja, wystarczy sobie
          to uczciwie powiedziec i znalezc pokojowy sposob wspolnego wychowywania
          potomka.
          Z auotopsji tak sobie perroruje :-/ duzo strachu mnie kosztowalo powiedzenie
          mojemu facetowi, ze go nie kocham, ze sie z nim mecze i chce zostac sama, ale
          tak, zeby nie cierpialo dziecko. Ale potem bylo wszystkim o wiele lepiej niz
          tej glupiej udawalni, gdzie kazdy odmawia sobie prawa do zycia "bo". Jeszcze
          jasniej: Mozna pogodzic odpowiedzialnosc i uczucia. Ale jak zacyna sie krecic,
          ze tego nie moge, bo to, a tego nie, bo dla dobra, to znaczy, ze historia
          nadaje sie do rozbicia o kant, a glowny zainteresowany nie ma ani odwagi, ani
          poczucia odpowiedzialnosci za cokolwiek, ani nie rozroznia prawdy od klamstwa.
          Nawet o sobie samym.
          Chyba mnie nieco ponioslo... ;-)
    • Gość: nu Re: czy facet może być z żoną dla dziecka IP: *.energis.pl 10.03.04, 01:33
      tak. moj byl ze mna dla dziecka. nie kochal mnie. to ja zdecydowalam sie to
      przerwac. (nie bylo drugiego zwiazku, jedynie tesknota za druga kobieta).

      natomiast z drugiej strony moze to byc wygodna wymowka, zeby nie zmieniac
      sytuacji i miec was obie. pewnosci nigdy nie ma. ja jestem za uczciwymi
      ukladami. dziecko ma tatusia pewnie czesciej, niz gdybysmy mieszkali razem w
      nieudanym zwiazku od ktorego by uciekal w prace etc.
      tak to tatus ma ukochana, ja mam poczucie ze nie zyje w zaklamaniu, dziecko ma
      oboje kochajacych i wspolpracujacych ze soba przyjacielsko rodzicow.

      nie jest latwo zadnej z czterech stron. a jak ja sie z kims zwiaze, to i tej
      piatej osobie bedzie rownie trudno. ale wazniej by bylo prawdziwie, niz by bylo
      latwo. jak jest prawdziwie moze byc pieknie.
      no, wlasnie. o to chodzi.
      mozemy zyc pieknie.

    • ouk Re: czy facet może być z żoną dla dziecka 10.03.04, 07:39
      Taaaak. "on musi z tobą być bo dziecko....".
      Dziecko w roli pistoletu, dziecko narzędzie, dziecko oszukiwane pozornym
      szczęściem, byle sie tylko nie dowie, że tatuś nie kocha już mamusi, albo
      mamusia nienawidzi tatusia. Bo dziecko jest głupie i niezdolne do odczuwania.
      Tak, trzeba być niezłym babskiem by sobie ukuć tak dosyć rozpowszechnioną
      teorię, macierzyństwo sposobem na trwały szantaż.
      Gratulacje dla pomysłodawczyni. Szkoda tylko, że dziecko (dzieci) tak często są
      JEDYNYM argumentem za (???) trwaniem czegoś co jest jakąs efemerydą
      quasizwiązku.
      • klowniczka Re: czy facet może być z żoną dla dziecka 13.03.04, 04:07
        ouk napisał:

        > Taaaak. "on musi z tobą być bo dziecko....".
        > Dziecko w roli pistoletu, dziecko narzędzie, dziecko oszukiwane pozornym
        > szczęściem, byle sie tylko nie dowie, że tatuś nie kocha już mamusi, albo
        > mamusia nienawidzi tatusia. Bo dziecko jest głupie i niezdolne do odczuwania.
        > Tak, trzeba być niezłym babskiem by sobie ukuć tak dosyć rozpowszechnioną
        > teorię, macierzyństwo sposobem na trwały szantaż.
        > Gratulacje dla pomysłodawczyni. Szkoda tylko, że dziecko (dzieci) tak często

        >
        > JEDYNYM argumentem za (???) trwaniem czegoś co jest jakąs efemerydą
        > quasizwiązku.

        Czy to, ze sa JEDYNYM ujmuje im - dzieciom - waznosci w byciu argumentem za
        byciem ze soba? Bycie z kims z tego powodu, ze jest sie odpowiedzialnym za
        stabilne dziecinstwo dziecka lub dzieci powolanych do zycia jest godne szacunku
        a nie kpin. Moim zdaniem.
        • ouk Re: czy facet może być z żoną dla dziecka 13.03.04, 06:03
          zruszyłem siem dom łzów.
          Uczucie tej "ważności" znam z autopsji (była kiedyś nawet taka pisniczka - "to
          moja wina że ojciec pił.......") jakoś nie dała mi szczęścia tak szopka, choć
          podobne Tobie teoretyczki dałyby sobie za to rąsie obciąć by tylko dziecku
          stworzyć ułudę "normalności". Prawda jest normalnością - obojętnie jakaby nie
          była - reszta jest marną szopką ... i nie dla dziecka, tylko dla uspokojenia
          sumienia rodziców
          • kimjestem Re: czy facet może być z żoną dla dziecka 13.03.04, 12:31
            ouk napisał:

            "Prawda jest normalnością - obojętnie jakaby nie była - reszta jest marną
            szopką ..."

            Ouk czy moge to zdanie wziąć na sygnaturkę?
            • ouk Re: czy facet może być z żoną dla dziecka 13.03.04, 14:38
              kimjestem napisała:

              > Ouk czy moge to zdanie wziąć na sygnaturkę?

              proszę uprzejmie masz wieczystą dzierżawę :-)
          • klowniczka Re: czy facet może być z żoną dla dziecka 13.03.04, 18:28
            ouk napisał:

            Prawda jest normalnością - obojętnie jakaby nie
            > była - reszta jest marną szopką ... i nie dla dziecka, tylko dla uspokojenia
            > sumienia rodziców
            >
            Mowi sie jednak, ze percepcja jest rzeczywistoscia. I jak sie nad tym
            zastanowic, to wlasnie jest. Nie trzeba sie wzruszac, wystarczy sie ruszac.
    • Gość: gosia Re: czy facet może być z żoną dla dziecka IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 10.03.04, 09:45
      są takie przypadki ale to zwykłe dranstwo, oszukiwanie żony, dziecka i kochanki
      też
    • Gość: uncja Re: czy facet może być z żoną dla dziecka IP: *.de.ibm.com 10.03.04, 10:06
      Może nie odchodzić ze względu na dziecko, są tacy faceci - znam takie
      przypadki, kiedy nieudane małżeństwo było ciągnięte na siłę aż dzieci dorosły i
      wyfrunęły z domu. Innych kobiet nie było z powodu nazwijmy to przyzwoitości,
      ale co to zmienia tak naprawdę? Nie było im razem z tego powodu ani o cień
      lepiej... A przede wszystkim mam jakieś podświadome wrażenie, że taki facet
      paradoksalnie robi największą krzywdę ZOSTAJĄC wbrew sobie przez tyle lat. Bo
      skoro przez kilkanaście lat narasta kryzys (a z prób poprawienia związku nic
      nie wychodzi), to powinien odejść wcześniej i dać kobiecie szansę na ułożenie
      sobie życia na nowo. Łatwiej jest kogoś sobie znaleźć w wieku 30-paru lat niż
      45... Z mojego babskiego punktu widzenia wydaje mi się, że kobieta jest
      znacznie bardziej przegrana, niż gdyby została sama z dziećmi kilkanaście lat
      wcześniej. Czy dzieci zyskują cokolwiek na takim przeciąganiu - szczerze
      wątpię - życie w atmosferze ciągłego konfliktu nikomu nie służy...
    • Gość: miś Re: czy facet może być z żoną dla dziecka IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 11.03.04, 14:16
      dziewczyno nie marnuj sobie życia z takim słabeuszem, lub kłamcą ,
      z pewnością jedno z tych dwóch rzeczy
      powodzenia
    • Gość: niuńka Re: czy facet może być z żoną dla dziecka IP: *.sggw.waw.pl 12.03.04, 20:59
      Cześć, masz wątpliwości i słusznie, chyba nigdy nie bedziesz miała pewności.
      mam 22 lata i też jestem kochanką, a jego dziecko jest dopiero w drodze. Cieszę
      się, że ktoś o to w końcu zapytał, bo też szukam odpowiedzi. Powodzenia
      • Gość: ewakurz Re: czy facet może być z żoną dla dziecka IP: 80.83.58.* 12.03.04, 22:57
        Eeee...Roznie bywa. Sa faceci, ktorzy sie "poprawili" w drugim zwiazku, w
        ktorym sa przykladnymi mezami i ojcami, o poprzedniej zonie i dziecku
        zapomniawszy. To tez kwestia koniunkcji, zgodnosci charakterow i takich innych
        dyrdymalow. Nie mozna za bardzo tego uschematyzowac i oprzec na zasadach czy
        golej moralnosci.
    • kimjestem Re: czy facet może być z żoną dla dziecka 13.03.04, 12:27
      pewnie moze skoro jest mnóstwo takich przypadków , tylko po co? I co z tego to
      dziecko ma?. Ja byłam odsądzana od czci i wiary , bo zdecydowałam się odejść od
      męża, nie chciałam tkwić w związku bez wzajemnego szacunku i miłości. A byliśmy
      taką "dobraną Parą" . Żadnych awantur tylko "prosze kochanie" , oczywiście
      kochanie" jak sobie zyczysz kochanie. Dwa lata ratowalismy zwiazek "dla
      dziecka". Kulturalni ludzie, rozmowy z psychologiem , analizy wzajemnych
      zachowań. Do zżygania. Najtrudniej było przyznać się do porażki i zaakceptować
      ją. Dziecko ogłupiałe przez te dwa lata (a przecież było malutkie)często
      chorowało , budziło się w nocy z płaczem i brało na siebie wszelkie winy za
      nasze grzechy. Bo co my mu właściwie dawaliśmy? Jakie pojęcie o rodzinie ,
      zwiazku i miłości? Ouk ma rację Normalność to prawda
      • klowniczka Re: czy facet może być z żoną dla dziecka 13.03.04, 18:31
        kimjestem napisała:

        >Ouk ma rację Normalność to prawda

        To jest jakas jedna, uniwersalna PRAWDA, ktora mozna mianowac do stopnia
        NORMALNOSCI? Twoja prawda, czy moja prawda? Prawda Ouka czy Twojego dziecka?
        Prawda na dzis, czy prawda na za tydzien? I to ma byc normalnosc? Pusty smiech.
        • owera Re: czy facet może być z żoną dla dziecka 13.03.04, 20:59
          nie ma prawdy uniwersalnej , ale chyba dość łatwo jest w tym przypadku
          oddzielić prawdę od kłamstawa. Ja nie twierdzę , ze trzeba dziecku powiedzieć
          co się o tatusiu myśli zwłaszcza jeśli nie mysli sie o nim zbyt pochlebnie.
          Udawanie, utrzymywanie związku "dla dziecka " to jednak najgorsze wyjście z
          sytuacji.
        • ouk Re: czy facet może być z żoną dla dziecka 13.03.04, 21:09
          klowniczka napisała:

          > kimjestem napisała:
          >
          > >Ouk ma rację Normalność to prawda
          >
          > To jest jakas jedna, uniwersalna PRAWDA, ktora mozna mianowac do stopnia
          > NORMALNOSCI? Twoja prawda, czy moja prawda? Prawda Ouka czy Twojego dziecka?
          > Prawda na dzis, czy prawda na za tydzien? I to ma byc normalnosc? Pusty
          smiech.

          Tak jest jedna uniwersalna prawda - fakty. Jednak twój wywód pokazuje, że dla
          Ciebie prawda niejedno ma imię czyli "mam ją na swój użytek". W każdym razie z
          ekwilibrystyki słownej celujący. Szkoda że RP ministerstwa propagandy nie
          posiada. Qualis artifex pereo :-)
          • klowniczka Re: czy facet może być z żoną dla dziecka 13.03.04, 22:43
            Fakty sa rownoznaczne z prawda? Chyba zartujesz, co?
            • ouk Re: czy facet może być z żoną dla dziecka 14.03.04, 13:28
              klowniczka napisała:

              > Fakty sa rownoznaczne z prawda? Chyba zartujesz, co?

              Nie, nie żartuję. Strasznie kręte są te Twoje gry słowne, kręte by nie rzec
              krętackie.
              • klowniczka Ouk 14.03.04, 16:25
                To ja jeszcze raz. Jezeli sie zacietrzewilam albo zacietrzewilismy oboje z
                mojej winy to przepraszam. Nie bylo moja intencja denerwowac cie. Pokretnosc
                moich argumentow wynika z tego, ze wedlug mnie fakty sa niewystarczajace zeby
                mowic o prawdzie. W jakims innym watku czytalam czyjes zdanie, ktore tu sie
                moze przydac - jezeli na dworze jest +10 stopni Celsjusza to jest to fakt ale
                te same +10 dla jednej osoby to cieplo a dla drugiej - zimno. Czyli co jest
                prawda? Jesli dalej pokretnie to naprawde nie wiem juz jak. Jesli chodzi o te
                dzieci i zostawanie dla ich dobra w zwiazku to tez moze byc tak, ze ktos
                zostaje i czyni cala rodzine nieszczesliwa, bo na kazdym kroku podkresla swoje
                poswiecenie. Ale ktos inny moze zostac i bardzo sie starac zeby rodzina nie
                cierpiala. Gdy sie z kims ma dziecko to jest to zobowiazanie, nie uwazasz?
                Milosc miedzy rodzicami to tylko czesc tego zobowiazania. Ja tak mysle. Ty nie
                musisz. I w tym cale piekno wielosc prawd. Nie sadzisz?
                • Gość: alfia Re: Ouk IP: *.aster.pl / *.acn.pl 15.03.04, 20:52
                  klowniczka napisała:

                  > To ja jeszcze raz. Jezeli sie zacietrzewilam albo zacietrzewilismy oboje z
                  > mojej winy to przepraszam. Nie bylo moja intencja denerwowac cie. Pokretnosc
                  > moich argumentow wynika z tego, ze wedlug mnie fakty sa niewystarczajace zeby
                  > mowic o prawdzie. W jakims innym watku czytalam czyjes zdanie, ktore tu sie
                  > moze przydac - jezeli na dworze jest +10 stopni Celsjusza to jest to fakt ale
                  > te same +10 dla jednej osoby to cieplo a dla drugiej - zimno. Czyli co jest
                  > prawda? Jesli dalej pokretnie to naprawde nie wiem juz jak. Jesli chodzi o te
                  > dzieci i zostawanie dla ich dobra w zwiazku to tez moze byc tak, ze ktos
                  > zostaje i czyni cala rodzine nieszczesliwa, bo na kazdym kroku podkresla
                  swoje
                  > poswiecenie. Ale ktos inny moze zostac i bardzo sie starac zeby rodzina nie
                  > cierpiala. Gdy sie z kims ma dziecko to jest to zobowiazanie, nie uwazasz?
                  > Milosc miedzy rodzicami to tylko czesc tego zobowiazania. Ja tak mysle. Ty
                  nie
                  > musisz. I w tym cale piekno wielosc prawd. Nie sadzisz?

                  zgodzić się muszę w pewnym stopniu z Twoją argumentacją, iż prawda widziana z
                  różnej perspektywy jest inna jednak czy taki subiektywizm w postrzeganiu
                  rzeczywistości jest odpowiedzią na pytanie o prawdę? w pewnym sensie owszem
                  kazdy ma swoją prawdę ten, który oszukuje czy sie poświęca, ten, który jest
                  oszukiwany i przyjmuje ofiarę jednak czy jest to ich prawda czy moze żłudzenia,
                  iluzje oddalające od prawdy i chroniące przed bólem spojrzenia jej w twarz, bo
                  tak naprawdę jełsi człowiek niczego ze swoim życiem nie jest w stanie z óżnych
                  powodów zrobic musi to sobie jakos wytłumaczyć, znależć złudzenie, bez którego
                  nie mógł by znieść sytuacji, w której tkwi... i co tutaj jest prawdą a co
                  iluzją, oszustwem, pozorem... Najtrudniej jest oszukać samego siebie, bo
                  człowiek gdzieś tam na dnie, pod ochroną iluzji wie, że kłamie a nwet jeśłi i
                  do tego nie jest w stanie się przyznać to ulega destrukcji, ucieka od siebie,
                  od rzeczywistości, w której tkwi nie akceptują i tym samym niszczy zycie i
                  swoje i innych... bo czy tak jak mówisz rzeczywiście cłzowiek, który nie kocha
                  zony, nic go z nią nie łaczy, nie chce znią być stanie się takim dobrym,
                  starającym dla dzieci i rodziny i czy ona faktycznie nie cierpi a cierpi tylko
                  on jełsi tak by było to gotowa jestem przyjać ofiare ojca ale obawiam się, że
                  jest to niemożliwe, że osoba, która nie ejst szczęłsiwa nie da szczęścia innym,
                  bo tylko ktoś, kto żyje godnie w prawdzie, zgodzie z samym sobą, w szacunku do
                  samego siebie moze przekazać prawdziwe wartości, uczynić innych zycie
                  szczęłsiwym i sądzę, ze poświęcenie choćby nawet nie wiem jak szczere nie
                  uzdrowi chorej sytuacji, mozę na chwilę, co będzie kolejnym złudzeniem...
                  jednak moi drodzy kazdy z nas ma po trosze rację, gdyż o ile prawda jest prawdą
                  i jednak można do nie dociec, do tych jakimi rzeczy są, to sa wsród nas tacy,
                  którzy nigdy nie dorosną do prawdy, za wiele popełnili błędnych decyzji, zbyt
                  dużo się wydarzyło rzeczy, które ich osłabiły, popadli w zyciową drętwotę,
                  która pozbawiła ich życiowej energii, niezbędnej aby sło wcielić w czyn i Ci
                  ludzie w pewnym sensie skazani są na życie w iluzji, ułudzie, autodestrukcji,
                  marne życie jednak kazdy ma takie zycie, na jakie zasłużył i nic sie nie da
                  zrobić zwykle ale powiedziec trzeba jasno tak zyc nie wolno, bo to zle życie...
                  Lepsza najbardziej gorzka prawda niż najsłodsze kłamstwo, bo jak ktoś już
                  powiedział tylko w prawdzie można pięknie zyc a nie gnusnieć:-)
                  pzdr
                  a
    • Gość: xxx Re: czy facet może być z żoną dla dziecka IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 15.03.04, 12:37
      może
    • Gość: donikas Re: czy facet może być z żoną dla dziecka IP: *.dyn.gotadsl.co.uk 16.03.04, 14:17
      Tak. Mysle, ze mezczyzna moze zostac z zona tylko dla dobra dziecka. Jestem w
      podobnej sytuacji jak ty i potrafie sobie wyobrazic co czujesz. Tyle, ze ja nie
      oczukuje od niego, ze zostawi dla mnie rodzine...to byloby nieuczciwe. Jak
      zaczynalas romans bylas chyba swiadoma w co sie wdajesz...
Pełna wersja