nie chce być wiecej toksyczną osobą. prosze o rady

12.06.10, 14:15
nie wiem czy istnieje okreslenie w psychologii na osobowość, ktora
reprezentuję. w internecie spotkalam sie tylko z okresleniem osobowosc
toksyczna. chcialabym sie z tego wyleczyc, bo męczę sobą nie tylko otoczenie
ale przede wszystkim siebie. mam 28 lat, dwojkę malutkich dzieci, dobrego mężą
(i juz mi sie cisnie na usta milin jego wad i chce zaraz dodac ale...)i
praktycznie tylko oni mi zostali, choc męża doprowadzam stopniowo do takiego
psychicznego załamania, ze nie wiem co bedzie z naszego związku dalej. mama,
siostra, wszyscy przyjaciele odeszli...sama tego chciałam. jest we mnie cos
takiego, wieczne krytykanctwo, ktore sprawia, ze kazdemu robie przykrosc,
mówie niby tylko prawde, ale tak, ze zaboli i ludzie odwracaja sie ode mnie.
mezowi potrafie powiedziec, ze jest nieudacznikiem, że jego koledza maja to
czy tamto a my nic, sistrze powiedzialam, ze jej pranie mózgu zrobili i jest
fataną matką ....iw iele gorszych rzeczy. przyjaciólke, wokol ktorej zaczal
sie krecic pewien chlopak, a byla w zwiazku, traktowałam jak bog wie jaką
ladacznice, a nie zdradzila chłopaka. ciagle na kazdego mam cos do
powiedzenia, czuje satysfakcje, gdy np. mąż sie pokloci ze wspolnikiem i
przyjdzie do mnie, powie...wiesz mialas racje, on jest....jakiś tam. pisze do
ludzi sraszne, straszne sms-y. głównie do mężą. byle spoźnienie i sle takie
wiazanki...po prostu dręczę go. zeszlej zimy doprowadzilam go do takiego
dołka, ze wracajac do domu siadal na podlodze z glowa w rekach i sie nie
odzywał, miał dosc. byłam wtedy usatysfakcjonowana...jestem potworem, wiem,
ale nie potrafie sama sie z tego wyleczyc. teraz np. maz sie spoznia i walcze
z checia nawciskania mu, specjalnie wylaczylam telefon, zeby nie napisac, ale
dosłownie mnie nosi, chodze po pokoju, ciagle! patrze na zegarek. ciagle robie
mu wyrzuty, ze malo bywa z dziecmi, ze prce woli niz rodzine itp. odciagam go
od znajomych. praktycznie tylko z moimi nielicznymi sie psotykamy. nawet w
pilke nozna nie pozowliłam mu ostatnio grac. wydzwanialam, zeby wracał. jak
sie zaczal stawiac to zaczelam plakac, wszystko zeby tylko zrobił co chcę.

robię cos jeszce. szukam czesto litosci, wspolczucia. dzwonie np. do kolezanki
i zale sie na męża. wyolbrzymiam jego winy, nie wspominam o zaletach. robie z
siebie ofiarę.

mozecie mnie skrtytkowac, ale dajcie konstruktywne rady. co z tym zrobić. jak
przestać. kurcze, jestem w tej pętli tak bardzo, ze nawet nie moge powiedziec,
ze żałuję swojego postepowania. tzn. mam chwile otrzeźwienia ale przestac nie
moge. probowalam odnowic niektore przyjaznie ale widze, ze nadal mnie cos
zmusza do krytykanctwa, wiec po co mam eczyc znow te osoby.

zdaje sobie jednak sprawe z tego, ze to JA jestem winna, że to ze MNĄ cos nie
tak. tyle sie słyszy o osobach pkrzywdzonych w związkach, moze czas troche
szerzej powiedziec o tych dreczycielach. jestem naprawde zagubiona.

dodam jeszcze, ze chyba jestem dda, tzn. na pewno, bo ojciec pił do moich
10-11 urodzin, ale nie wiem czy to moglo az tak mnie skrzywic emocjonalnie.
    • mausi12 Re: nie chce być wiecej toksyczną osobą. prosze o 12.06.10, 14:42
      Trudna sprawa.Udaj sie najlepiej o porade do specjalisty.Twoj maz
      jeszcze jest z Toba,ale jak dlugo wytrzyma???
    • wifch A co sie kryje pod parasolem krytykanctwa? 12.06.10, 14:45
      Fakt,ze swiadomie robisz to co robisz, swiadczyc moze, ze powtarzasz
      pewien wyuczony schemat.

      Zapewne, powtarzasz wyuczona role z domu.
      Moze powtarzasz cechy osoby, z ktora jestes ogromnie uczuciowo
      zwiazana? Moze to byc matka, czy ojciec. Tak jakgdyby stalas
      sie 'lacznikiem' emocjonalnym pomiedzy soba a ta osoba z
      najblizszego otoczenia, ktora uzewnetrznia sie poprzez twoje
      zachowanie?

      Moznaby duzo na ten temat 'gdybac' ale napewno mozna wiele zmienic.
      Pomaga w tym skutecznie tzw. terapia gestalt. Oraz terapia
      zachowania, gdzie uczysz sie nowego zachowania poprzez
      tzw. 'lustrzane odbicie'. Nie wiem czy to dobra terminologia w
      j.polskim. To podbiega pod terminologie zwiazane z tzw. 'coping'.

      Moze poszukaj pomocy u dobrego terapeuty, a takze poprzez czytanie
      literatury na temat, jak np.poprzez prace nad soba zmienic swoje
      zachowanie.

      Pytalas sie czy wplyw ojca alkoholika mial wplyw na twoj charakter.
      To nie jest takie do konca pewne, czy tak jest w twoim przypadku. Bo
      tylko osoba prowadzaca terapie moze odnalezc te czynniki. Jednak w
      wiekszosci wypadkow ojciec, czy matka ma ogromny wplyw na
      ksztaltowanie sie calej osbowsci i to wlasnie do 8 roku zycia po 11
      roku zycia widac juz tylko skutki.

      Fakt ze masz wyrzuty sumienia swiadczy,ze nie jest zle.Moze w twoim
      zachowaniu jest przerost egoizmu i skoncentrowania sie na sobie?
      Egoizm,tez jest wyznacznikiem,ze jest w tobie jakies nerwicowe
      zaburzenie.
      Cos co nalezaloby poddac terapii i sprobowac wyjsc z tego, ze
      wzgledu na siebie sama jak i otoczenie.
    • kobieta_z_polnocy Re: nie chce być wiecej toksyczną osobą. prosze o 12.06.10, 14:47
      Nie jestem specjalistką, więc nie chcę zbyt wiele doradzać poza sugestią pójścia
      na terapię. Bardzo dobrze, że potrafisz racjonalnie podejść do swoich zachowań i
      zdajesz sobie sprawę z tego, co się dzieje, ale jak widać rozum nie potrafi
      zapanować nad emocjami. Potrzebujesz pomocy, również twoi najbliżsi.

      Tak na oko laika: wygląda na to, że drzemie w tobie potężna frustracja i
      niezadowolenie z siebie. Nienawidzisz siebie, masz w sobie bardzo dużo
      zgorzknienia i bólu, i dlatego "wyżywasz" się na innych. Tak jakbyś czuła, że
      nie masz kontroli nad sobą bądź własnym życiem i dlatego starasz się zdobyć
      namiastkę władzy nad innymi poprzez dokuczanie im i niszczenie życia.
      A tak na szczerze: kochasz swoją siostrę, męża, rodziców? Lubisz przyjaciółkę?
      Czy może po prostu ich nie znosisz i zmuszasz się do pozytywnych "normalnych"
      uczuć, co prowadzi do jeszcze większego napięcia?
    • to.niemozliwe Re: nie chce być wiecej toksyczną osobą. prosze o 12.06.10, 21:13
      Dlaczego nie mozesz byc bardziej wyrozumiala dla najblizszych i znajomych? Urok innych polega wlasnie na tym, ze sa rozni od nas, ze maja swoj indywidualny charakter, pasje, sposob myslenia. Nie musi to wszystko kopia tego, co Ty masz. Ba! Nigdy nie bedzie! Jak zaakceptujesz ich odmiennosc i indywidualnosc, to odplaca Ci naprawde wspanialymi chwilami. To wszystko jest w Twoim zasiegu, ale skorzystaj z profesjonalnej pomocy :)
    • 10iwonka10 Re: nie chce być wiecej toksyczną osobą. prosze o 12.06.10, 21:25
      Smutne jest to ze izolujesz wszytskich od siebie i moze sie kiiedys
      okazac ze zostaniesz zupenie sama. Duza szansa ze dzieci jak dorosna
      tez sie od ciebie odwroca.

      To prawda masz dosc toksyczna osobowosc. Wydaje mi sie ze jedynie
      specjalista moze ci pomoc.
    • papapapa.poker.face Re: nie chce być wiecej toksyczną osobą. prosze o 12.06.10, 23:27
      chyba powinnas cos zrobic z tym calym negatywizmem, inaczej to
      wyzwalac, np. zapisac sie na zapasy czy boks, zeby zamienic agresje
      psychiczna w fizyczna i ja z siebie wyrzucic. znalezc cos, co da Ci
      substytut znecania sie nad innymi i tym samym sprawi, ze nie bedzie Cie
      az tak ciagnac do ponizania osob, z ktorymi jestes blisko. plus ogolnie
      wiecej aktywnosci przeplatanej relaksem, zebys sie nie nakrecala.
      jeszcze terapia. zwykle takie osoby nie szukaja pomocy, wola
      kontrolowac swoj maly swiatek, trzymac wladze. dobrze, ze chcesz sie
      zmienic.
      • kobza16 [...] 13.06.10, 00:33
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • papapapa.poker.face Re: nie chce być wiecej toksyczną osobą. prosze o 13.06.10, 14:04
          Kobza, pilnuj drzewa. masz racje, autorka jest chora. ale moze cos
          zmieni w sobie.
    • papapapa.poker.face Re: nie chce być wiecej toksyczną osobą. prosze o 12.06.10, 23:30
      i nie obraz sie, ale ja to widze jako cos miedzy narcyzmem a
      socjopatia. znam kogos takiego jak Ty i unikam jak ognia.
    • sabinac-0 Re: nie chce być wiecej toksyczną osobą. prosze o 13.06.10, 12:52
      Nie jestem pewna czy do napisania tego postu naprawde popchnely cie "zal za
      grzechy" i "postanowienie poprawy", czy tez sie krygujesz "wiem ze krzywdze
      innych ale ja juz taka jestem, powiedzcie ze to choroba bo ludzie mowia ze
      jestem wredna".

      Jeszcze wieksza wartosc bedzie mial kwitek od psychologa z madra nazwa jakiegos
      zaburzenia.

      Mam wrazenie ze manipulujesz ludzmi - usilujesz ich kontrolowac wpedzajac ich w
      poczucie winy i doprowadzajac do rozpaczy a gdy musisz poniesc tego konsekwencje
      w postaci utraty bliskich i przyjaciol, nagle zaczynasz skomlic "ach, nie
      odrzucajcie mnie, czemu mi to robicie, ja taka biedulka jestem, pewnie jakas
      chorobe mam".
      Gdy ktos sie zlituje i da Ci kolejna szanse, odzyskujesz pewnosc siebie i znow
      go ponizasz, mocniej nawet by sobie po wczesniejszych scenach blagalnych za duzo
      nie wyobrazal.

      Jesli Twoje pragnienie poprawy jest szczere i nie jest tylko reakcja na
      perspektywe utraty kozla ofiarnego, mozesz oczywiscie poradzic sie psychologa i
      ustalic plan pracy nad soba.

      Jako wstep do zmiany radzilabym porozmawiac szczerze z mezem, dziecmi i innymi,
      ktorzy jeszcze przy Tobie zostali.
      Przyznaj sie przed nimi do bledow, przepros ich, obiecaj ze zrobisz wszystko by
      bledy sie nie powtorzyly. Zapytaj jak to widza, co sugeruja i jak mozesz uniknac
      raf w przyszlosci. Popros ich o pomoc w realizacji np. reprymende gdy zauwaza ze
      powtarzasz dawne zachowania.

      Moze nie wszystko jeszcze stracone.
    • asica74 Re: nie chce być wiecej toksyczną osobą. prosze o 13.06.10, 15:34
      Nikt cie raczej nie zdiagnozuje na podstawie podanych przez ciebie
      informacji, ale z tego co piszesz wiele pasuje do cech osobowosci
      pogranicza. Miedzy innymi: ciagle dozenie do konfliktu ( tak jakby "
      normalny" stan funcjonowania to ciagla walka z otoczeniem), widzenie
      swiata w polaryzacjach ( przejaciolka-ladacznica, dobry maz, ktory
      ma mnostwo "ale"), silny niepokoj zwiazany z odrzuceniem ( robisz
      jazdy mezowi, ktory sie spoznia). Zycie jest koszmarem, zarowno dla
      ciebie i dla twoich bliskich, ktorych generalnie traktujesz na
      zasadzie : potrzebuje was, ale odpie...ie sie ode mnie.
      Tak jak ktos juz wczesniej sugerowal, terapia bylaby dobrym
      rozwiazaniem. Mi sie wydaje, ze szczegolnie terapia grupowa bylaby
      bardzo pomocna, bo tam moglabys jak na dloni rozpracowac swoje
      schematy dzialania, a informacje zwrotne pomoglyby ci ustalic, jak
      twoje dzialania wplywaja na innych.
      Mysle, ze to ze zdajesz sobie sprawe, ze ty sama jestes zrodlem,
      ktoremu trzeba sie przyjrzec, jest bardzo pozytywne. Odczytuje to,
      jako chec naprawy. Jednakze to tylko poczatek drogi, czeka cie
      zmudna praca, ktora zapewne bedzie pelna smutnych prawd o sobie
      samej. Niemniej, jezeli sie zdecydujesz, zycze powodzenia!
    • klosowski333 Re: nie chce być wiecej toksyczną osobą. prosze o 13.06.10, 15:53
      Przede wszystkim kup sobie i dzieciom wuwuzele. Dmuchajcie w nie ile sil w
      plucach. Jezeli mieszkacie w bloku, to tym lepiej, w miare mozliwosci sprobuj
      zarazic ta pasja sasiadow.
      I kibicuj Hiszpanii. Zapewniam Cie, ze ta metoda skutkuje, samopoczucie sie
      poprawia, jak rowniez samoocena. Jest to w pelni skuteczna metoda terapii
      osobowosci uznawana przez polskich psychologow i psychoterapeutow jako najlepsza
      na swiecie. Pomaga rowniez w walce z depresja.

Inne wątki na temat:
Pełna wersja