czasem.tak.jest
19.06.10, 09:55
Witam, chce tutaj opowiedziec moja historię i mam nadzieję, ze mi
ktoś tutaj doradzi. Jestem studentką dobrego kierunku studiów, taka
normalną młodą dziewczyną wydaje mi się, ze dość atrakcyjną. Mam
grono przyjaciół z którymi szaleje na imprezach, zwiedzam świat. Mam
tez siostre- starszą z którą rodzice od zawsze mieli problemy-
niedojrzała na swój wiek, zmieniała kierunki studiów jak jej sie
podoba, z pracy zwolniona bo konfliktowa, teraz chce jechac
zagranice, a cała rodzina dostaje palpitacji serca bo znów chce
rzucic studia, a pozniej przyjedzie z płaczem znajac ją. Moja
siostra jest osobą, która powie co myśli, bez skrupolow, zahamowan -
teraz z czasem, po tylu latach jak sie jej tlumaczy jest juz lepiej,
jest konfliktowa. Kilka lat temu miała wydumane problemy z psychiką
wiec rodzice od razu do najlepszych lekarzy- dostała lek, przeszło
jej ale..zrobiono jej tam testy na inteligencję(była w szpitalu)i
wyszło na skraju normy tzn. bardzo mało a ile juz rodzina z nią
przeszła to bog tylko jeden wie- jest juz i tak lepie ale ona jest
juz dorosłą kobietą, która czasami zachowuje się jak nastolatka.
Aktualnym jej problemem od dłuższego czasu jest brak mezczyzny i mam
nadzieję z całego serca, ze kogoś pozna- wypisałam tutaj te
najgorsze cechy ale jest to osoba wrazliwa, dobra, ktora bardzo
kocham. Mój problem polega na tym, ze to wszystko w jakis sposob
przelewa się na moje zycie- boję się znaleść chłopaka , takiego na
powaznie, bo nie chce zeby ona popadła w jakąś depresje, ze duzo
młodsza siostra ma kogoś, druga sprawa jest taka, ze boję się ja
przedstawić, ze powie coś takiego jak to ona 'prosto z mostu', ze
bede musiała komuś wszystko tłumaczyć, ze w jakiś sposob to bedzie
rzutować na mnie. Wiem jestem w tym momencie zła pisząc cos takiego.
Ja ją naprawde kocham ale nie lubię już na wstepie tych pytań: nie
jestes jedynaczką? masz siostre? a czym sie ona zajmuje, kim jest?
to sie przewija zazwyczaj na 1 randce poprostu uciekam od tego
wszystko. I co ja mam zrobić?kocham ją, chce tez normalnego związku
ale boję się juz na sama myśl, co to bedzie