Wplyw dziecka na zwiazek

20.06.10, 13:52
Czy jest tu ktos kto moze szczerze powiedziec,ze pojawienie sie
dziecka nie zmienilo w sensie negatywnym zwiazku z partnerem/mezem?
Tak,to prawda,ze dziecko wszystko zmienia...tylko dlaczego ta zmiana
zawsze musi byc tzw.pogorszeniem sytuacji?? Czy macie inne
doswiadczenia?
    • nothing.at.all Re: Wplyw dziecka na zwiazek 20.06.10, 15:54
      Ja często slyszę od znajomych, że dziecko zmieniło sytuację na pozytywną. Świeżo
      upieczeni rodzice dostrzegli jakie to fajnie mieć dziecko, darzyć go miłością. I
      jasne, że są nieprzespane noce, ale uśmiech dziecka to wynagradza.
    • cynta Re: Wplyw dziecka na zwiazek 20.06.10, 16:48
      Kobiety zbyt mocno koncentruja sie na dzieciach kiedy one przychodza, nie potrafia stworzyc czasu dla partnera, nie jest juz nigdy 2, zawze 2+ 1, 2, 3... Moze warto pamietac ze dzieci odejda a partner ma zostac tak? .... :)
      Matka 4 dzieci
    • sabinac-0 Re: Wplyw dziecka na zwiazek 20.06.10, 17:54
      Po urodzeniu potomka wielu facetow zachowuje sie jak dzieci - sa zazdrosni ze
      dziecko skupia na sobie uwage zony, czuja sie niedopieszczeni, odsunieci na bok,
      nie rozumieja czemu zona juz im nie dogadza, nie chce wychodzic a wieczorem pada
      jak kawka nie majac ochoty na igraszki.

      Dla zony zas zmeczenie, zwisajacy brzuch, bolace piersi, ciagle zajecia przy
      dziecku, obawa o zdrowie dziecka, o powrot do pracy, o to co powie tesciowa itp.
      to mieszanka wybuchowa.
      Jesli do tego dochodzi boczacy sie i obrazony maz - aniolem cierpliwosci mloda
      mamuska raczej nie bedzie. :P

      Jesli facet jest dojrzaly, ten problem raczej nie powinien zaistniec.
      • seth.destructor Re: Wplyw dziecka na zwiazek 20.06.10, 21:52
        Jednak dlaczego owa "dojrzałość" ma się wiązać z zaprzeczeniem
        własnej emocjonalności? Nagle ojciec ma być wzorem cierpliwości i
        nie reagować na huśtawkę emocjonalną u matki, której oczywiście
        wolno z okazji porodu dostać wszelakich brewerii.

        Moim zdaniem reakcja, o której piszesz jest tym bardziej gwałtowna,
        im bardziej matka odcina się od męża. W efekcie później on
        przyzwyczaja się, że jest sam w małżeństwie i ucieka z domu.
        • sabinac-0 Re: Wplyw dziecka na zwiazek 21.06.10, 22:52
          Biorac pod uwage ze to nie on mial prawie rok zycia z glowy (najpierw rzyganie,
          potem sloniowacizna), nie on rodzil, nie jego nacinali lub operowali, nie jego
          wszystko boli, nie on wstaje po nocach, moglby czasem ten i ow obrazony ksiaze
          okazac troche serca i cierpliwosci wobec poporodowych hustawek nastroju polowicy
          - wszak wymaga od niej swietej cierpliwosci na codzien, przez cale zycie.

          Nawiasem mowiac, twoja wypowiedz jest znamienna - ot, typowa meska reakcja na
          umilowana w pologu - znudzenie i pretensje ze oprocz latania przy dziecku
          obolala zona nie lata rowniez przy nim.
          • czubata Re: Wplyw dziecka na zwiazek 22.06.10, 12:13
            sabinac-0 napisała:

            > Biorac pod uwage ze to nie on mial prawie rok zycia z glowy (najpierw rzyganie,
            > potem sloniowacizna), nie on rodzil, nie jego nacinali lub operowali, nie jego
            > wszystko boli, nie on wstaje po nocach, moglby czasem ten i ow obrazony ksiaze
            > okazac troche serca i cierpliwosci wobec poporodowych hustawek nastroju polowic
            > y
            > - wszak wymaga od niej swietej cierpliwosci na codzien, przez cale zycie.

            Z twoich postów zieje dezaprobatą dla rodzaju męskiego.
            • sabinac-0 Re: Wplyw dziecka na zwiazek 22.06.10, 16:32
              czubata napisała:

              > Z twoich postów zieje dezaprobatą dla rodzaju męskiego.
              >
              Nie calego. Tylko jego rozpieszczonej i niereformowalnej czesci.
          • kaa.lka Re: Wplyw dziecka na zwiazek 22.06.10, 12:53
            takie niestety sa warunki cywilizacyjne, ze coraz trudniej kobietom zajsc w ciaze, utrzymac ja i urodzic.
            jestem matka dwojki dzieci, choc doroslych juz, to pamietam jak trudnym jest okres pologowy i wczesnego dziecinstwa latorosli...
            bardzo trudny, choc fizjologiczny.osobniczo skomplikowany proces hormonalny choc podobny u miliardow kobiet ,ktore juz czy jeszcze beda przez niego przechodzily.
            ma wiec autorka prawo tak do rozpamietywania bolu ,zmeczenia i zniechecenia. ma prawo, tyle ze znacznie wygodniej i przyjemniej jest zaakceptowac, sprobowac wyciszyc emocje. moze dystansujac sie i zabawnie uznajac, ze przyszla na swiat jego druga polowa?
            gwarantuje, ze przyjdzie ulga, wytchnienie i usmiech.
            zmien wiec nastawienie do swojej sytuacji ..i trzymaj sie:)
          • to.niemozliwe Re: Wplyw dziecka na zwiazek 22.06.10, 12:55
            Naprawdę żałuję, że nie miałem cesarki i nie karmiłem piersią...
            Wybaczysz ? :D
            • sabinac-0 Re: Wplyw dziecka na zwiazek 22.06.10, 16:31
              Jesli ty, gdy kiedys bedziesz chory lub po operacji, zrozumiesz zone ze woli
              czmychnac z domu niz wysluchiwac twoich jekow, wybacze. :)
    • paco_lopez Re: Wplyw dziecka na zwiazek 21.06.10, 11:45
      żeby było polepszenie , to musi byc pogorszenie. zecie jest jedną
      wielka wzglednością i sinusoidą, która niestety ma koniec w minimum
      przebiegu. masz zdrowe dziecko , to sie ciesz. za trzy lata nie
      bedziesz wiele pamietac z tych niedogodnosci.
      • czubata Re: Wplyw dziecka na zwiazek 22.06.10, 12:10
        paco_lopez napisał:

        za trzy lata nie
        > bedziesz wiele pamietac z tych niedogodnosci.

        Zgadza się.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja