Czy to związek bez przyszłości..

28.06.10, 17:39
Chciałabym podzielić się swoją historią, pomyślałam, że tutaj gdy
mnie nikt nie zna przeczytam szczere słowa a może rady..
Mieszkam z mężczyzną ok. 4 m-cy, wcześniej byliśmy ze sobą ale
rozstaliśmy się.. sytuacja zmieniła się gdy On zaczął ponownie o
mnie zabiegać i postanowiłam dać mu drugą szansę. Zaczynam myśleć,
że popełniłam błąd, że tracę czas ( a nie jestem 20-kilkulatką )
On do tej pory nie wypowiada słów miłości.. i sam mi powiedział, że
różne ma przemyślenia na temat nas, że czasami myśli że To jest To a
czasami Nie. Ja zaczynam czuć się zmęczona tą całą sytuacją.. mimo,
że jest nam dobrze, że dogadujemy się. Czuję jakby mi przyciął
skrzydłami tymi swoimi słowami, tym na co tak czekam a czego nie
słyszę. Myślałam, że zmienił się na tyle i że czuje do mnie taką
więź, że chce nasz związek rozwijać. Nie, stoimy w miejscu, jest
między nami niepewność, boję się, że za rok, za dwa okaże się, że
straciłam tylko czas, ze to była tylko zabawa w dom.. a może cała
zabawa tkwi w tym, że najfajniej zdobywać kobietę a zdobyta ? jest
bo jest nie ma ryzyka jej utraty.. Patrząc na niego nie wiem czego
się spodziewać, że nagle obudzi się w nim ten żar uczucia ? ja nie
zmienię się i zaczynam wątpić czy cokolwiek może mu uświadomić albo
przekonać do głębokiego uczucia do mnie.. chyba zaczyna mi brakować
siły, boję się powtórki scenariusza, raz rozstaliśmy się czy tak
będzie teraz..
    • skarpetka_szara Re: Czy to związek bez przyszłości.. 28.06.10, 18:05

      Roztan sie z nim teraz, potem bedzie trudniej. Jak juz teraz masz
      te watpliwosci to pewnie masz ku temu powody.
    • sabinac-0 Re: Czy to związek bez przyszłości.. 28.06.10, 21:45
      zalia77 napisała:

      > a może cała
      > zabawa tkwi w tym, że najfajniej zdobywać kobietę a zdobyta ? jest
      > bo jest nie ma ryzyka jej utraty..

      Wydaje mi sie, ze gostkowi wlasnie o to chodzi.
      Ja takich nazywam "krolikarzami" - bo wola gonic kroliczka niz go miec.

      Jak go zechcesz rzucic, bedzie wydzwanial, skamlal i prosil o "kolejna szanse".
      Jak go przyjmiesz i tym bardziej jesli pokazesz, ze Ci na nim zalezy - bedzie
      robil sie "nieobecny" i chrzanil ze "sam nie wie" i "musi przemyslec".

      Klasyka gatunku. :)

      > Patrząc na niego nie wiem czego
      > się spodziewać, że nagle obudzi się w nim ten żar uczucia ?

      Raczej nie. Gdyby mial zapalac miloscia, juz by to zrobil.

      Niewykluczone, ze kiedys zapala - do jakiejs zimnej manipulantki, ktora go
      bedzie robic na szaro.
      Wtedy wart bedzie swego losu. :)

    • wifch Re: Czy to związek bez przyszłości.. 28.06.10, 23:02
      Ale przeciez i tak sie kiedys rozstaniecie. Przciez jedno z was
      umrze jako pierwsze. Ty albo on.
      czy nie lepiej w takiej sytuacji cieszyc sie chwila? Zycie takie
      krotkie...
    • hatroha Re: Czy to związek bez przyszłości.. 29.06.10, 08:46
      Odrzuć miłość, partnerstwo to coś więcej niż emocje.
      Nie ma czegoś takiego jak głębokie uczucie- to brednia!
      Nie istnieje! Chyba że masz 22- lat
      Mam wrażenie, że Tobie jest potrzebny kochanek!
      I raczej chyba nie masz pomysłu na SIEBIE, niż na swego faceta.
      Nie oczekuj, ze partner ma sprawić iż zaczniesz inwestować w siebie bardziej jak
      powinnaś


      Co z nim zrobić?
      Mężczyzna jak byk, krótkie trzymanie!
      Musisz nauczyć się łechtać jego ego nie urażając jego dumy.
      • majka035 Re: Czy to związek bez przyszłości.. 29.06.10, 13:49
        Odejdź, póki nie padniesz z uczuciem po uszy, bo wtedy będzie bardzo
        ciężko. Jeżeli facet nie zajała uczuciem przez 4 m-ce, a potem także
        po powrocie to nie rokuje to dobrze. Jest może z Tobą, by nie być
        samemu? Jesli nie kocha, to po co wrócił?
    • m00nlight Re: Czy to związek bez przyszłości.. 29.06.10, 16:56
      Niektórzy faceci tak mają że nie mówią o uczuciach, dla nich
      ważniejszeod słów są czyny.

      Czy poza tym że nie powiedział wprost:'kocham cię', wyraża uczucia w
      inny sposób? Dba o Ciebie? czujesz że jesteś dla niego ważna?

      Ty jesteś pewna swoich uczuć do niego? Jeśli tak, powiedz mu o tym?
      Przecież nikt nie powiedzial że facet musi pierwszy wyrażać uczucia.
      Cz może powiedzialas mu 'kocham Cię' i usłyszałaś coś w stylu 'to
      miło'? :>

      To duża różnica bo jesli nie mowisz mu o swoich uczuciach, on może
      czuc w tej chwili rozterki podobne do Twoich- boi się że Ty się nie
      angażujesz, więc i on się boi 'odsłaniać'...
Pełna wersja