Kobieca psychika, mentalnosc, inteligencja

06.07.10, 17:51
Zastanawia mnie czemu kobiety sa wyraznie mniej kreatywne od mezczyzn. Maja
wieksza sklonnosc do gadania o bzdetach, stosunkowo czesto spotyka sie kobiety
puste, na sile szukajace oparcia i intelektualnej inspiracji w mezczyznach.
Charakterystycznym zjawiskiem jest tez tzw prasa kobieca, najnormalniej w
swiecie siegajaca bruku, jak i literatura kobieca, ktora meskiej w zadnym
zakresie i na zadnym poziomie nie jest w stanie zagrozic. Wiadomo, ze roznimy
sie anatomicznie, kobiety maja uposledzona w stosunku do mezczyzn tzw zdolnosc
myslenia abstrakcyjnego, co wyraznie zauwazalne jest w dziedzinach scislych
jak np matematyka czy fizyka. Kiedys wybitna polska matematyczna Zofia
Kowalewska stwierdzila prosty fakt, ze mezczyznom w tej dziedzinie kobiety
nigdy nie dorownaja i dala tutaj analogie do sily fizycznej. Nikt nie przeczy,
ze kobiety maja swoje zalety i specyficzne dla nich predyspozycje, ale nie sa
motorem napedowym rozwoju ludzkosci, chyba, ze wchodzimy w sfery uczuciowe,
mentalne, emocjonalne, intuicyjne.
Uposledzenie na plaszczyznie tzw myslenia abstrakcyjnego nie dotyka tylko
wyzszej matematyki, ale tez rzeczy przyziemnych jak np poczucia humoru. Monty
Python jest tutaj dobrym przykladem. Kobiety, o ile te grupe w ogole rozumieja
i toleruja, zwykle smieja sie w zupelnie innych momentach ich filmow i skeczow
niz mezczyzni. Dosc powiedziec, ze Monty Python skladal sie wylacznie z
mezczyzn, a takich przykladow moznaby mnozyc. Mimo, ze kobiety ogolnie maja
wyzsza tzw inteligencje jezykowa, nie przeklada sie to na ich wyzszosc w
literaturze pieknej, poezji (ktora wymaga wyobrazni zwiazanej z mysleniem
abstrakcyjnym) czy chocby w publicystyce.

Nie chce formulowac tezy, ze kobiety sa dobre tylko do ru...ia i rodzenia
dzieci, ale fakt jest faktem, ze w rozmowach odrobine glebszych niz plotki i
rozwazania z kim teraz chodzi Liszowska do dyskusji nie wnosza zbyt wiele.
Towarzysko sa pozadane w relacjach damsko-meskich np w temacie flirtu,
kokieterii, gry, ale intelektualnie nic ponadto. Nocnych Polakow rozmowy
odbywaja sie zwykle bez udzialu kobiet, ktore sa znuzone tematami, wola
tanczyc, przytulac sie i ewentualnie byc obrzydliwie snobistyczne.

Chcialbym poznac nazwiska kobiet, ktore wytyczaly kierunki rozwoju dla
poszczegolnych kultur, cywilizacji, ktore byly ideologicznymi i ideowymi
przewodnikami i guru dla kolejnych pokolen. Ile mozna znalezc, dla przykladu,
kobiet wsrod, 100 najwybitniejszych filozofow wszechczasow?

Patrze na okresy historyczne i widze, ze mamy do czynienia przede wszystkim z
mezczyznami, ktorzy wytyczali nowe sciezki. O kobietach sa wzmianki, ze byly
zonami, kochankami, ku...mi.

    • hatroha Re: Kobieca psychika, mentalnosc, inteligencja 06.07.10, 18:17
      Bo punkt G znajduje się na końcu wyrazu shopping
    • hatroha Re: Kobieca psychika, mentalnosc, inteligencja 06.07.10, 18:19
      Chcialbym poznac nazwiska kobiet, ktore wytyczaly kierunki rozwoju dla
      poszczegolnych kultur, cywilizacji, ktore byly ideologicznymi i ideowymi
      przewodnikami i guru dla kolejnych pokolen.


      #Maria
      #Matka Teresa
      #Ewa z Edenu
    • skarpetka_szara Re: Kobieca psychika, mentalnosc, inteligencja 06.07.10, 18:28
      a tak pozatym to wszystko ok? Kobiete jakas masz? ;)
      • hatroha Re: Kobieca psychika, mentalnosc, inteligencja 06.07.10, 18:40
        > a tak pozatym to wszystko ok? Kobiete jakas masz? ;)

        Powiedzmy, że poruszając ten temat, zostaniesz w tyle, daleko za mną...
        Nikomu nie muszę nic udowadniać.
        Każdy facet powinien mieć nie tyle kobietę, co kobiety!
      • klosowski333 Re: Kobieca psychika, mentalnosc, inteligencja 06.07.10, 19:13
        Odpowiedz na to proste pytanie jest prosta: miewam. Tak jak w ostatni weekend,
        na przyklad. Z tym, ze ja, zdaje sie, nie mowilem za duzo o seksie.

        Oczywiscie, ze pkt widzenia zalezy od pktu siedzenia, ale zarowno z perspektywy
        kobiet jak i mezczyzn fakty ogolnie wygladaja podobnie, a fakty sa takie jakie sa.

        Nie twierdze, ze nie ma pustych facetow, albo glupich, chodzacych w dresach czy
        sluchajacych disco-polo. Sa. Chodzi mi raczej o proporcje, o naruszanie
        proporcji, oraz o ogolne mozliwosci, predyspozycje, umiejetnosci i te cholerna
        kreatywnosc. Kobiety po prostu mniej robia rzeczy, ktore zapamietujemy (poza
        seksem), ktore maja glebsza wartosc, ktore wplywaja na zycie milionow, ktore
        wytyczaja kierunki rozwoju poszczegolnych kultur i cywilizacji. Owszem, rodza
        nam dzieci i fajnie, oraz pomagaja te dzieci wychowywac, ale czy to jest
        wszystko do czego kobieta sie sprowadza?

        • papapapa.poker.face Re: Kobieca psychika, mentalnosc, inteligencja 06.07.10, 20:00
          jestemy przyzwyczajane od malego do biernosci i posluszenstwa. dopiero
          od niedawna zaczyna sie to zmieniac, ale takim duchu wychowywano
          kobiety przez cale tysiaclecia. nie wiesz o tym, nie masz choc ogolnego
          pojecia o historii? prawa wyborcze dla kobiet kiedy zaczeto uchawalac?
          calkiem niedawno, nieprawdaz? w tak "sprzyjajacych okolicznosciach" nic
          tylko kobietom z piesnia na ustach gory przenoosic. dopiero od niedawna
          mozemy cos robic na wieksza skale, presja zelzala, ale idiotow takich
          jak Ty, klosowski, niestety nie brakuje
          • klosowski333 Re: Kobieca psychika, mentalnosc, inteligencja 06.07.10, 22:46
            A co to jest "idiota". Dzielisz swiat na "idiotow" i takich jak Ty? To ja juz
            wole pozostac po swojej stronie barykady, tak czysto przez grzecznosc :D
          • seth.destructor Re: Kobieca psychika, mentalnosc, inteligencja 06.07.10, 23:23
            Widać tak wam pasowało.
          • morena_morena Re: Kobieca psychika, mentalnosc, inteligencja 22.08.10, 11:34
            papapapa.poker.face napisała:

            > jestemy przyzwyczajane od malego do biernosci i posluszenstwa. dopiero
            > od niedawna zaczyna sie to zmieniac, ale takim duchu wychowywano
            > kobiety przez cale tysiaclecia. nie wiesz o tym, nie masz choc ogolnego
            > pojecia o historii? prawa wyborcze dla kobiet kiedy zaczeto uchawalac?
            > calkiem niedawno, nieprawdaz? w tak "sprzyjajacych okolicznosciach" nic
            > tylko kobietom z piesnia na ustach gory przenoosic. dopiero od niedawna
            > mozemy cos robic na wieksza skale, presja zelzala,..........



            bardzo mądra odpowiedź.
        • skarpetka_szara Re: Kobieca psychika, mentalnosc, inteligencja 07.07.10, 21:02
          No widzisz, kobiety rodza tych geniuszy, a facet nawet tego nie
          moze zrobic.

          PS:
          ale kobietki masz takie z wyzszej polki czy takie cos co ni to me
          ni to be???
        • lago.titicaca panie klosowski 09.07.10, 13:36
          klosowski333 napisał
          Kobiety po prostu mniej robia rzeczy, ktore zapamietujemy (poza
          > seksem), ktore maja glebsza wartosc, ktore wplywaja na zycie
          milionow, ktore
          > wytyczaja kierunki rozwoju poszczegolnych kultur i cywilizacji.
          Owszem, rodza
          > nam dzieci i fajnie, oraz pomagaja te dzieci wychowywac, ale czy
          to jest
          > wszystko do czego kobieta sie sprowadza?

          Klosowski, jak urodzisz, wychowasz, bedziesz dawal 'niezapomniany
          seks', i wiele wiele innych czynnosci to pogadamy, co?
          Jaki ty wymagajacy.
          Urodz malych ludzi i wychowaj je, dobra? To tak malo, nie?
          I to takie nieznaczne, takie nic, co?

          Tak, wymagajacy jestes.
          Kto wie, moze Natura poprzewraca rzeczy do gory nogami, ty urodzisz
          a my bedziemy robic rzeczy 'niezapomniane'.

    • sabinac-0 Re: Kobieca psychika, mentalnosc, inteligencja 06.07.10, 18:31
      klosowski333 napisał:

      > Zastanawia mnie czemu kobiety sa wyraznie mniej kreatywne od mezczyzn. Maja
      > wieksza sklonnosc do gadania o bzdetach


      To tylko kwestia, co uznamy za bzdety.

      Jesli sie uzna, ze rozgrywki trzeciej ligi, rozkladowki "Playboya", nowy model
      Ferrari (mieszczacy tylko kierowce i moze kota i zuzywajacy 100 l na 100km ale
      za to wyciagajacy 300km/h na specjalnym pasie), impotencja i gry sieciowe to
      sprawy najwyzszej wagi, zas praca, rachunki, raty, budowa domu, zywienie i
      wychowanie dzieci to bzdety - rzeczywiscie wychodzi ze panowie zajmuja sie
      samymi powaznymi sprawami a panie bzdetami.

      Punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia :)

      Reszta wywodu to koncert klepanych stereotypow pt "kobiety nie umieja matematyki
      i sa wrazliwsze na bol".

      Najpierw zaplanuj wydatki na 3000zl przy zarobkach 2500zl i zrob sobie depilacje
      na wosk, potem pogadamy. :)
      • hatroha Re: Kobieca psychika, mentalnosc, inteligencja 06.07.10, 18:42
        Najpierw zaplanuj wydatki na 3000zl przy zarobkach 2500zl i zrob sobie
        depilacje na wosk, potem pogadamy. :)


        Tak, masz rację. Gdyby zacząć przyglądać się wydatkom kobiet okazałoby się, że
        facet zaoszczędziłby 2 razy tyle i przynajmniej miałby za co kupic bilet do
        teatru i stać by go było na kurwę przynajmniej raz w miesiącu.
        • sabinac-0 Re: Kobieca psychika, mentalnosc, inteligencja 06.07.10, 21:48
          hatroha napisał:

          > Tak, masz rację. Gdyby zacząć przyglądać się wydatkom kobiet okazałoby się, że
          > facet zaoszczędziłby 2 razy tyle i przynajmniej miałby za co kupic bilet do
          > teatru i stać by go było na kurwę przynajmniej raz w miesiącu.

          To nierzadki scenariusz - polowica pracuje i ze swoich zarobkow placi czynsz,
          rachunki, przedszkole, jedzenie, ubrania i wlasne kursy doksztalcajace, malzonek
          zas wydaje swa pensje na piwo, ku..., sprzed rybacki, najnowsze modele motocykli
          i inne baaaardzo wazne rzeczy oraz... wciaz narzeka ze ma rozrzutna zone bo "ona
          zarabia, jeszcze ja jej co miesiac 300zl na dzieci doloze, na jakie bzdety ona
          to wszystko wydaje?".

          Ot, zycie.
          • cotbus76 Znając mężczyzn to ów bilet do teatru byłby po 07.07.10, 10:31
            prostu przynętą na jakąś darmową przystawkę przed profesjonalistką :)
            A na poważnie to takich "hojnych" panów i władców spotkałam nie raz.
            Później gdy pożeglowali już w ramiona następnej kobiety swojego
            życia pozostawiali po sobie zazwyczaj długi wielkości tatrzańskich
            Rysów, które ich rozrzutna żona musiała spłacać z swojej pensji i
            bardzo często ledwo wyszarpanych alimentów na dzieci. Komornicy i
            windykatorzy wręcz kochają takie "rozrzutne" żony, bo mają 100 %
            pewność, że odzyskają dług :)
            • hatroha Re: Znając mężczyzn to ów bilet do teatru byłby p 07.07.10, 10:39
              > prostu przynętą na jakąś darmową przystawkę przed profesjonalistką :)> A na
              poważnie to takich "hojnych" panów i władców spotkałam nie raz.> Później gdy
              pożeglowali już w ramiona następnej kobiety swojego
              > życia pozostawiali po sobie zazwyczaj długi wielkości tatrzańskich
              > Rysów, (...) takie "rozrzutne" żony, bo mają 100 %> pewność, że odzyskają dług
              :)


              Ale takie związki świadczą o obojgu, że są siebie warci!
              • cotbus76 Co masz na myśli ? 07.07.10, 10:58
      • klosowski333 Re: Kobieca psychika, mentalnosc, inteligencja 06.07.10, 19:15
        Sabinko, moze dlatego, ze nie cierpie na brak kasy, nie mam problemow z
        planowaniem wydatkow. Robie to co chce, kupuje co mi sie zywnie podoba i ogolnie
        malo zwracam uwagi na detale. I to jest niestety przyczyna, ze czesto mam
        powodzenie u kobiet, bo one lubia facetow, ktorym nie brak kasy. A mnie sie
        rzygac chce.
        • klosowski333 Re: Kobieca psychika, mentalnosc, inteligencja 06.07.10, 19:18
          P.S. Najinteligentniejsza kobieta, jaka w swoim burzliwym zyciu poznalem, ktora zreszta przez krotki czas byla moja muzą, powiedziala, ze wszystkie kobiety to potencjalne dziwki. Zawsze znajdzie sie cena, za ktora bedzie mozna je kupic. W moim zyciu to sie niestety sprawdza. Brak wartosci, brak moralnosci, brak przyzwoitosci, brak godnosci, brak honoru, za to ku...ko duzo wdzieku, uroku, urody, powabu i tego tupy atrakcji, ktorym niestety czasem ulegalem.

          • sabinac-0 Re: Kobieca psychika, mentalnosc, inteligencja 06.07.10, 21:50
            Mam wrazenie, ze do tych wynurzen o "podlosci wszystkich kobiet" popchnal cie
            osobisty zawod milosny.
            • klosowski333 Re: Kobieca psychika, mentalnosc, inteligencja 06.07.10, 22:43
              Ja nie pisalem o "wszystkich kobietach". Zawsze latwo znalezc wyjatki
              potwierdzajace regule. Ale rzeczywiscie, moje osobiste doswiadczenia sila rzeczy
              nie pozostaja bez wplywu na moje poglady ;)

              Jeszcze jedna rzecz mi przyszla do glowy - kobiety bardziej niz mezczyzni skore
              sa do infantylnych uproszczen, np niektorym paniom sie wydaje, ze WSZYSCY faceci
              interesuja sie samochodami, pilka nozna, wedkarstwem, czy modelarstwem
              redukcyjnym. Gdy facet niesmialo sugeruje, ze modelarstwo go nie kreci, nie daja
              wiary, nie przyjmuja do wiadomosci, nie sluchaja.

              Cos w tym jest - wspomnial o tym Hatroha - ze nasze piekne panie znacznie
              chetniej niz mezczyzni oddawaly glos na populiste Kaczynskiego, czlowieka
              cynicznego, bez zasad, honoru, godnosci, gotowego przedmiotowo wykorzystywac do
              celow politycznych osobista tragedie. Nie jestem socjologiem czy psychologiem,
              ale pewnie w gre moglo wchodzic wspolczucie, czyli ta slynna i przereklamowana
              kobieca empatia ;) no bo przeciez nie wiara w kompetencje Kaczynskiego. Sek w
              tym, ze dojrzali ludzie nie zmieniaja swoich pogladow politycznych z dnia na
              dzien, pod wplywem emocji - mimo wszystko w takich sprawach staraja sie kierowac
              rozumem, wlasna wiedza w temacie. Wyniki wyborow nie tylko w Polsce wskazuja, ze
              kobiety chetniej glosuja na populistow i maja jakas dziwna tendencje do
              oceniania kandydatow w zasadzie wylacznie po pozorach, bez proby
              gruntowniejszego i GLEBSZEGO zapoznania sie z intelektualnymi walorami danego
              polityka.
              Im wyzsze wyksztalcenie tym mniejsza aprobata dla populistycznych politykow, ale
              takie wskazniki poparcia dotyczaca przede wszystkim mezczyzn. W przypadku kobiet
              te podzialy sa bardziej rozmyte.



              • hatroha stereo 06.07.10, 22:48
                Do tego powoływanie się na stereotypy
                #baba za kierownicą
                #blondynki

                TAK! ŻYCIE POTWIERDZA TE WSZYSTKIE STEREOTYPY!!!
                ...
                Ludzie! Nawet w Partii Kobiet kobiety od samego początku nie mogą się dogadać!

                A jeśli juz facet kupuje samochód to po to by się nim cieszyć jak dziecko.
                Kobieta natomiast po to by sie tym chwalić przed innymi!

                • sabinac-0 Re: stereo 07.07.10, 09:33
                  hatroha napisał:

                  > A jeśli juz facet kupuje samochód to po to by się nim cieszyć jak dziecko.
                  > Kobieta natomiast po to by sie tym chwalić przed innymi!
                  >
                  Zawsze myslalam, ze kupuje samochod, by nim jezdzic.
                  Czego to sie czlowiek o sobie nie dowie :D
                  • hatroha Re: stereo 07.07.10, 09:38
                    to kobiety jeżdżą samochodami?
                    pierwsze słyszę

                    one myślą, że jeżdżą i nic poza tym!
                    • sabinac-0 Re: stereo 07.07.10, 09:58
                      Dumaj sobie dalej, ja zaraz wyjezdzam na wakacje.
                      Dzis przede mna 800km - akurat w mojej rodzinie ja jestem szofer.

                      Do milego!
                      • hatroha Re: stereo 07.07.10, 10:38
                        Przyczepności i szerokości!
                        Nie korzystaj z nawigacji!
                        Sprawdź poziom płynu chłodzącego, czy masz lewarek i klucze.
                        Codziennie pomykam 500-1000km. Jeśli ktoś raz na jakiś czas buja sie 8 stówek,
                        samochód może się zakrztusić.;)
              • sabinac-0 Re: Kobieca psychika, mentalnosc, inteligencja 07.07.10, 09:31
                klosowski333 napisał:

                >
                > Jeszcze jedna rzecz mi przyszla do glowy - kobiety bardziej niz mezczyzni skore
                > sa do infantylnych uproszczen, np niektorym paniom sie wydaje, ze WSZYSCY facec
                > i
                > interesuja sie samochodami, pilka nozna, wedkarstwem, czy modelarstwem
                > redukcyjnym. Gdy facet niesmialo sugeruje, ze modelarstwo go nie kreci, nie daj
                > a
                > wiary, nie przyjmuja do wiadomosci, nie sluchaja.
                >
                To dziala w obie strony.
                Wielu facetow tez uwaza, ze WSZYSTKIE kobiety mysla tylko o garach, szmatach i
                plotach a na widok myszy, kierownicy lub rownania z dwoma niewiadomymi dostaja
                waporow.
                Na jakakolwiek sugestie, ze niezupelnie tak jest, czesto reaguja nie tylko
                niedowierzaniem, ale ciezkimi oskarzeniami - ze rozmowczyni jest harpia,
                modliszka, dziwka rozmilowana w aborcjach, owlosiona lewaczka, neurotyczka itede
                itepe - wystarczy niniejsze forum poczytac. :)

                > Cos w tym jest - wspomnial o tym Hatroha - ze nasze piekne panie znacznie
                > chetniej niz mezczyzni oddawaly glos na populiste Kaczynskiego

                Jeszcze niedawno przyklaskiwano tu gosciowi, ktory twierdzil, ze "nasze piekne
                panie" glosuja tak jak kaza im nasze sliczne misie czyli ich mezowie.

                Zdecydujcie sie, chlopcy.

                Reszta wywodu to kolejny koncert stereotypow z cylku "mezczyzni mysla, kobiety
                czuja".
                Nie bede wdawac sie w polemike - kazdy ma prawo sie wyzalic.
            • hatroha Re: Kobieca psychika, mentalnosc, inteligencja 06.07.10, 22:56
              Sabinac:
              Mam wrazenie, ze do tych wynurzen o "podlosci wszystkich kobiet" popchnal cie
              osobisty zawod milosny.


              Zawód miłosny???
              Nie istnieje cos takiego jak zawód miłosny wśród mężczyzn.
              Rżnie się wszystko co się rusza i nie spie... na drzewo!
              Chyba, że ktoś ma 14 lat albo to jakaś ofiara, która nie może znaleźć sobie
              sympatii, wtedy jest dramat, bo cale życie jest buuu.
              Ew katolik wychowany przez mamusię, która do 6 roku życia trzymała mu pisiolka
              gdy robił siusiu!

              Facet przeżywający zawód, tak naprawdę myśli "kur.wa kto teraz będzie robił mi
              obiad"!
              • klosowski333 Re: Kobieca psychika, mentalnosc, inteligencja 06.07.10, 23:11
                Tutaj sie, Hatroha, z Toba nie zgadzam. Zawod milosny to nie jest doswiadczenie
                mi obce. Wsrod moich kolegow praktycznie kazdy z podobnymi doswiadczeniami idzie
                przez zycie. Dziala to zapewne i w druga strone. Sposrod moich przyjaciol
                wszyscy bez wyjatku zaliczyli rozwody, ja rowniez. Potem znowu przysieganie
                sobie czegos az po grob i tak sie jakos to wszystko radosnie kreci, z tym, ze
                kazdy kolejny slub/rozwod powoli nas czegos uczy.

                • hatroha Re: Kobieca psychika, mentalnosc, inteligencja 06.07.10, 23:36
                  Tutaj sie, Hatroha, z Toba nie zgadzam. (...) Sposrod moich przyjaciol
                  wszyscy bez wyjatku zaliczyli rozwody, ja rowniez. Potem znowu przysieganie
                  sobie czegos az po grob i tak sie jakos to wszystko radosnie kreci, z tym, ze
                  kazdy kolejny slub/rozwod powoli nas czegos uczy.


                  Właśnie to miałem na myśli! Sam mam za soba 2 rozwody. Nie licząc kilka innych
                  fajnych związków. Klosss nie należysz już do pokolenia młodych ;) jesteś pewnie
                  "średniostary"- haha.
                  Młodzi korzystają bez zobowiązań z życia a nasze roczniki musiały sie tego
                  nauczyć...Stąd sobie pomyslałem, że juz chyba nie ma ludzi, którzy odczuliby
                  zawód miłosny, jak to było 20 lat temu.

                  Wtedy afera była na całą wioskę, ludzie przeżywali to tak jakby zmarło im
                  dziecko na rękach!
                  Teraz? Nakryjesz laskę z sąsiadem, wku...sz się, pakujesz i rozpoczynasz zycie
                  od nowa. Nic się nie stało...
                  • klosowski333 Re: Kobieca psychika, mentalnosc, inteligencja 06.07.10, 23:45
                    Hmmm, nie chcialem o tym pisac na tym forum, mimo ze kilka razy mnie o to
                    zapytano, ale dzis mam to w dupie - mam w ogolnym przyblizeniu 35 lat, ale
                    rzeczywiscie czuje sie bardziej stary niz mlody, mimo dobrej kondycji fizycznej.
                    Nie bede klamal i powiem wprost, ze moj stosunek do zycia zawdzieczam w duzym
                    stopniu kobietom. Uchodze za osobe dobrze wychowana, a wiec tez dzentelmenska
                    wobec kobiet, ale ta opinia zdeterminowana jest przez przeszlosc, bo kiedys
                    rzeczywiscie moje maniery w kontaktach z kobietami byly nienaganne. Mimo, ze
                    obecnie mam do nich zupelnie inny stosunek i z duma moge stwierdzic, ze staram
                    sie kobiety traktowac instrumentalnie, przedmiotowo, z gory i bez okazywania im
                    nadmiernego szacunku, to pamiec o moich dawnych postawach ciagnie sie za mna i
                    zwyczajnie zaklamuje obecna rzeczywistosc.

                    Tak, czuje sie stary i sa takie dni kiedy bardzo trudno mi sie ten krzyz dzwiga.
                    • hatroha Re: Kobieca psychika, mentalnosc, inteligencja 06.07.10, 23:51
                      I chyba kloss tu masz odpowiedź. "Oceniasz" młode kobiety z perspektywy własnego
                      doświadczonego życia.

                      Kobieta średnostara "oceniając" młode pokolenie samczyków, powiedziałaby to samo.
                      Półinteligenci o wrażliwości orangutana i manierach pijanego lokaja wyrzuconego
                      za to że uprawiał seks z krową!
                      • hatroha Re: Kobieca psychika, mentalnosc, inteligencja 06.07.10, 23:57
                        Mimo, ze obecnie mam do nich zupelnie inny stosunek i z duma moge stwierdzic,
                        ze staram sie kobiety traktowac instrumentalnie, przedmiotowo, z gory i bez
                        okazywania im nadmiernego szacunku, to pamiec o moich dawnych postawach ciagnie
                        sie za mna i zwyczajnie zaklamuje obecna rzeczywistosc.


                        Podpisałbym się, ale nie chcę! Chcę by moja partnerka była osoba od której mogę
                        się uczyć, przeżywać podwójnie.
                        Warto sobie przypomnieć frazę. Jeśli traktujesz dziecko jak głupie, ono własnie
                        się takie staje! Czy ma się to inaczej do relacji mężczyzn z kobietami. Jesli
                        kobieta nie szanuje mężczyzny swego- on kapcieje, obrasta w tłuszcz a ser z
                        napleta zaczyna kapać na dywan.
                        To samo z facetem traktującym (nie oczekującym od niej)...
                        e-tam
                    • gazeta-tylko aj klosowski 10.07.10, 23:21

                      Nie bujac nas klososwski, masz 53 z gorka.
                      I co, pomyslales 'o, uwierzyli!!'
                      poczytaj se 35-latkow i siebie.
                      No dziadku, nie osmieszaj sie.
          • amfaber99 Re: Kobieca psychika, mentalnosc, inteligencja 08.07.10, 14:15
            Zasada Majańska brzmi : "Każda negatywna ocena drugiego człowieka
            jest samooceną".Twoja "muza" mówiąc ,że "wszystkie kobiety to
            potencjalne dziwki" tak naprawdę mówiła o sobie.Z przykroscia muszę
            stwierdzić ,że również wśród mężczyzn jest jakiś odsetek i dziwek i
            prostytutek - to jest ich prywatna sprawa. Dopóki swoim
            postepowaniem - zarówno męzczyżni jak i kobiety nie wyrządzają
            krzywdy innym osobom - zwłaszcza bliskim prawie wszystko jest w
            porządku.Uważam,ze niepotrzebnie tracisz czas i energię na
            krytykowanie ,osądzanie,ocenianie ludzi.Może lepiej byłoby pójśc na
            spacer ?
            • iluminacja256 Re: Kobieca psychika, mentalnosc, inteligencja 10.07.10, 12:42
              >"Każda negatywna ocena drugiego człowieka
              > jest samooceną"

              Ciakawa mysl. Unikam generalizowania - 'kazda'- ale pomijając to
              genralizowanie, z tej prostej mysli mozna wyciągnać tonę
              psychologii. Ciekawe.
      • kunegunda123 Re: Kobieca psychika, mentalnosc, inteligencja 07.07.10, 10:59
        > Jesli sie uzna, ze rozgrywki trzeciej ligi, rozkladowki "Playboya", nowy model
        > Ferrari (mieszczacy tylko kierowce i moze kota i zuzywajacy 100 l na 100km ale
        > za to wyciagajacy 300km/h na specjalnym pasie), impotencja i gry sieciowe to
        > sprawy najwyzszej wagi, zas praca, rachunki, raty, budowa domu, zywienie i
        > wychowanie dzieci to bzdety - rzeczywiscie wychodzi ze panowie zajmuja sie
        > samymi powaznymi sprawami a panie bzdetami.

        Hahahaha, dokladnie.;)
    • krytykantka07 z Ciebie jest naprawdę ciekawy przypadek... 06.07.10, 20:17
      A jakie masz prawo do ustalania co jest kreatywnością, a co nie?
      Rozmawialiśmy kiedyś i gdy jak komuś mądremu tłumaczyłam Ci, że politologia to
      pseudonauka to i tak nic nie zrozumiałeś.
      Widać, nie ten poziom dyskusji Cię interesuje.
      Oprócz plot i potakiwania Tobie niewiele Cię może zainteresować.
      A tych Twoich filozofów to na śniadanie mogłabym zjeść.
      Szczególnie gdy są tak mądrzy jak JKM.
      Poza tym przyjacielu...
      Gdzie mężczyźni panują, tam kobiety rządzą i to one wytyczają nowe ścieżki.
      To jest prawda historyczna.
      Stąd żony i metresy to nie było byle co ;).
      • klosowski333 Re: z Ciebie jest naprawdę ciekawy przypadek... 06.07.10, 22:51
        Krytykantko, gdybys pisala odrobinke staranniej gramatycznie pewnie z wieksza
        checia czytalbym Twoje posty. Choc musze powiedziec, ze sformulowanie "Tobie
        niewiele Cie" swoj urok rowniez miec moze.
        Ogolnie rozumienie tego co akurat Ty masz do powiedzenia to nie jest moje
        ulubione zajecie ;) i nie sadze by szczegolnie duzo ludzi na forach netowych
        traktowalo Cie powazniej niz ja.



        • krytykantka07 no i jak się ładnie podłożyłeś przyjacielu ;). 06.07.10, 23:06
          Lepszego Twojego wpisu nawet nie śmiałam oczekiwać.
          Chyba daruję sobie na przyszłość formy gramatyczne, abyś miał się do czego
          przyczepić i mógł sobie porozwiązywać tematy zastępcze ;).
          Zająłeś się tym, co do Ciebie trafia: plotki i ocenianie innych, a rozumienie
          postów to już za trudne...
          Czyż nie oceniłam Cię trafnie z góry przewidując Twoją odpowiedź? ;)
          No i do tego podparłeś się opinią innych.
          Ech typowy facet ( prymitywny i ograniczony ) z Ciebie wychodzi...
          I Ty narzekasz, że nie spotkałeś kobiety mającej własne zdanie.
          Kobieta, której na Tobie by zależało, po prostu by go nie miała.
          Zniechęciłbyś ją skutecznie do wyrażania własnych opinii, bo poziomem umysłowym
          nie mogłaby Cię przewyższać, a ona by się dostosowała do Twojego poziomu...
          Widzisz kobiety najczęściej matkują swoim facetom ;)
          • hatroha Re: no i jak się ładnie podłożyłeś przyjacielu ;) 06.07.10, 23:14
            Widzisz kobiety najczęściej matkują swoim facetom

            Matkują bo to podnosi ich własne EGO.

            Ileż to razy walczyłem z moja obecną partnerką, by nie robiła obiadów, nie
            sprzątała po nas, by ...
            Po prostu kobiety się podkładają, matkują bo nie potrafią artykułować własnej
            woli, nie mówiac już o własnym zdaniu.

            Większość kobiet to typowe masochistki, jak nie walniesz, nie krzykniesz, to nie
            czuja sie kobietami
            • krytykantka07 Re: no i jak się ładnie podłożyłeś przyjacielu ;) 07.07.10, 08:15
              hatroha napisał:

              > Widzisz kobiety najczęściej matkują swoim facetom
              >
              > Matkują bo to podnosi ich własne EGO.

              Niekoniecznie.
              Kobieta, która ma wysokie poczucie własnej wartości nie podnosi swojego ego, bo
              egocentryzm świadczy o niskim poczuciu własnej wartości.
              Więc jeśli matkuje facetowi to z innego powodu.
              Raczej stara się podnieść jego niską samoocenę, tak, aby tego nie zauważył.
              Czyli uważa go za głupszego od siebie.
              Siły tyle nie ma, aby się z nim bić i przeprowadzać swoją własną wolę...

              > Ileż to razy walczyłem z moja obecną partnerką, by nie robiła obiadów, nie >
              sprzątała po nas, by ...

              Za mało wiem, o Twojej partnerce, aby wyjaśnić dlaczego musiałeś walczyć o
              nierobienie obiadów.
              Ale normalnie kobiecie wystarczy zakomunikować, że obiadów robić nie musi, bo
              będziecie stołować się na mieście...
              Wtedy nawet problem sprzątania odpada.
              Ewentualnie mogłeś powiedzieć, że to Ty będziesz gotował i sprzątał, a później
              poprosić ją, aby Cię nauczyła jak to się robi ;).

              > Po prostu kobiety się podkładają, matkują bo nie potrafią artykułować własnej
              > woli, nie mówiac już o własnym zdaniu.

              Owszem potrafią, ale do facetów najczęściej zaufania nie mają.
              Nie mają też zaufania do siebie bojąc się, że jak facet sobie pójdzie to innego
              nie znajdą...
              Zupełnie bezpodstawne obawy w XXI wieku zwłaszcza jeśli dzieci nie mają...

              > Większość kobiet to typowe masochistki, jak nie walniesz, nie krzykniesz, to
              ni> e > czuja sie kobietami

              Wypowiadasz się na temat większości kobiet, a w przypadku każdej kobiety powód
              może być inny.
              Nic nie mówisz o ich partnerach.
              Wypowiedz się więc ( bez podpierania się statystyką ) na temat swojej partnerki.
              Dlaczego chce być masochistką i dlaczego musisz na nią krzyknąć, czy walnąć, aby
              poczuła się kobietą...
              Czyli kim?
              Małą dziewczynką, która swojego zdania mieć nie może jeśli jej zdanie Tobie nie
              odpowiada?
              • hatroha Re: no i jak się ładnie podłożyłeś przyjacielu ;) 07.07.10, 09:56
                krytykantka07 napisała:

                > Kobieta, która ma wysokie poczucie własnej wartości nie podnosi swojego ego, bo egocentryzm świadczy o niskim poczuciu własnej wartości. Więc jeśli matkuje facetowi to z innego powodu.
                Nikt przy zdrowym EGO nie będzie nikomu matkował ani udawał ojca!
                Nie ma takich powodów!


                Czyli uważa go za głupszego od siebie.
                Każdemu człowiekowi ze zdrowym EGO zależy by jego partner był "lepszy" od niego samego!

                Za mało wiem, o Twojej partnerce, aby wyjaśnić dlaczego musiałeś walczyć o nierobienie obiadów.
                Pochodzi ze Śląska, gdzie tradycyjny model kobiety to gary, dzieci, kapcie męża. Cudowna kobieta, ale za bardzo się o mnie troszczyła niż o siebie. Ciężko jest zmienić zachowanie tkwiąc w takiej kulturze 30 lat

                Owszem potrafią, ale do facetów najczęściej zaufania nie mają.
                Z zaufaniem jak z miłością, gdy się ją pielęgnuje daje owoce

                Wypowiadasz się na temat większości kobiet, a w przypadku każdej kobiety powód może być inny.
                Tak, generalizuje. To jest nie fair z mojej strony, przyznaje się. Do tanga trzeba dwojga.


                Wypowiedz się więc ( bez podpierania się statystyką ) na temat swojej partnerki
                To kwestia dominacji. Długo szukałem zanim trafiłem na obecną. Szanuje ją, kocham, dbam o nią, bo nie daje się zdominować.
                MA SWOJE EGO
            • wen_yinlu Re: no i jak się ładnie podłożyłeś przyjacielu ;) 19.07.10, 11:19
              Stary, kocham Cię :D
              "Nie, Zośka, nie rób obiadu, nie sprzątaj tego stołu, zostaw moje brudne rzeczy
              w koszu!!!"
              Jesteś ideałem moim.

              90% facetów w moim życiu ciągle nudziło mnie, że mogłabym "dawać z siebie
              więcej", a na pytanie o co chodzi odpowiadali, że śniadanka, prasowanie,
              dziubdziubdziub... Okazywało się, że ich byłe to tak w mig cały ten gnój który
              panowie narobili potrafiły uprzątnąć, pokoje wypachnić, zrazy podać na swoim
              nagim brzuchu jeszcze dodając "czy nie przeszkadza ci, że mam takie małe
              piersi...". Odpadam w przedbiegach.
              Misiaczkowanie i matkowanie to zabójczo skuteczna strategia, widziałam jak moi
              dobrzy ho-ho niezależni kumple padali jak muchy w starciu z takimi paniami.
          • klosowski333 Re: no i jak się ładnie podłożyłeś przyjacielu ;) 06.07.10, 23:28
            Krytykantko, to nie pierwszy Twoj post, w ktorym oznajmiasz interlokutorowi, ze
            intelektualnie nie dorasta Ci do piet, ze pisze dla Ciebie przewidywalne posty i
            ze z gory kogos tam trafnie ocenilas. Masz deklaratywnie na potrzeby forum zbyt
            wysokie mniemanie o sobie, co mogloby sugerowac kompleksy i dosc zenujaca probe
            dowartosciowania sie w internecie. Powtarzalnosc w formie i tresci sprawia, ze
            to raczej Ty stajesz sie przewidywalna.

            Co zas sie tyczy mojego narzekania, to niestety moc Twojego intelektu okazala
            sie za mala by pewne niuanse wychwycic. Nigdzie nie napisalem, ze kobiety nie
            maja wlasnego zdania. Nigdy w zyciu nie spotkalem az tak uposledzonego
            czlowieka. Nawet znane mi poprzez kolezanke dziecko z zespolem Downa ma wlasne
            zdanie w bardzo wielu kwestiach. Rozumiem, ze lubisz polemizowac sama ze soba,
            ale to raczej jalowe zajecie. Lepiej polemizowac z innymi i nauczyc sie ich z
            uwaga sluchac. Oczywiscie nie mowie o rozmowach forumowych, niemniej ten Twoj
            tak charakterystyczny dla Ciebie zabawny styl wypowiedzi forumowej, w ktorym
            dominuje swoista dziecieca apodyktycznosc z pewnoscia juz cos o Tobie mowic moze.


            • krytykantka07 Re: no i jak się ładnie podłożyłeś przyjacielu ;) 07.07.10, 07:53
              Właściwie tę przepychankę słowną z Tobą mogłabym sobie darować, bo to, co ja
              piszę, a to co Ty widzisz to dwie różne sprawy.
              Nie mamy wspólnego kodu i nie rozumiemy się.
              Nie oznajmiłam nikomu, że nie dorasta mi do pięt, tylko chciałam, aby mi
              pokazał, że przewyższa mnie rozumem.
              W Twoim przypadku się nie udało, bo dałeś się wciągnąć w przepychankę słowną, a
              temat dotyczący kobiet w ogóle pominąłeś.
              Tak jak nie umiałeś mi wyjaśnić, że politologia to nauka, tak nie potrafisz ( bo
              problem jest bardziej złożony niż Ty go widzisz ) wyjaśnić, dlaczego kobieta
              mając własne zdanie wypowiada cudze myśli.
              Więc sam rozumiesz, że dziecko z zespołem Downa nie było dobrym przykładem.
              A co do polemizowania z samym sobą.
              Każdy to robi.
              Ty też.
              Polemizujesz sam ze sobą.
              Wypowiadasz się, widzisz, jak zostałeś zrozumiany i dyskutujesz z obrazem
              człowieka w Twojej głowie, czyli już z uprzedzeniami w stosunku do niego.
              No to z kim właściwie dyskutujesz?
              Kobiety są mądrzejsze od facetów dlatego gdy widzą, że zostały źle zrozumiane
              tłumaczą im, co mówią.
              Ale dla Ciebie inteligencja emocjonalna to głupota i gdzieżbyś sobie czymś takim
              zawracał głowę.
              Lepiej stosować strategię coś za coś, nawet jeśli walczy się tylko ze swoimi
              uprzedzeniami...
              Skoro wg. Ciebie z kobietami nie da się o niczym oprócz plotek rozmawiać to
              podejmij rozmowę na temat.
              Czyli odnieś się do tego, co o kobietach napisałam, a moją skromną osobę zostaw
              w spokoju i nie twórz sobie mojego obrazu we własnej głowie.
              Myślę, że trochę poczucia humoru by Ci się przydało.
              • klosowski333 Re: no i jak się ładnie podłożyłeś przyjacielu ;) 07.07.10, 13:55
                Krytykantko
                jestes niesamowicie pocieszna osoba, kolejna z serii na tym forum. Juz to
                zdanie, w ktorym piszesz, ze nie potrafilem udowodnic, ze politologia jest nauka
                doprowadzilo mnie do ataku niekontrolowanego smiechu. Byc moze masz uszkodzony
                mozg, ale rzeczywiscie inteligencja wielka nie grzeszysz. Zabawne jest
                obserwowanie ludzi, ktorzy twierdza, ze nie udowodniono im, ze Ziemia jest
                okragla, ze kreci sie wokol Slonca, ze politologia czy filozofia to nauki z
                rodzin y nauk humanistycznych. Ja juz nauczylem sie, ze osoby o nieco nizszym
                potencjale intelektualnym nie wszystko sa w stanie zrozumiec, w zwiazku z tym
                rzeczywiscie zjawisko polegajace na tym, ze one nie czuja, ze ktos im cos
                udowodnil moze zachodzic i wtedy albo jest zabawne, albo troche zenujaco, albo
                jedno i drugi i po trosze.
                Miedzy nami nie chodzi o brak kodow, o brak umiejetnosci dogadania sie,
                ewidentnie odbiegasz od normy intelektualnej i jezeli nastepnym razem napiszesz,
                ze ktos Ci nie udowodnil, ze slon ma trabe, to ja sie specjalnie nie zdziwie. W
                tamtym watku bylas jedyna osoba, ktora nie skumala i wtedy mnie to lekko
                zdziwilo. Po postach w tym watku widze juz wyraznie, ze zdolnosc rozumienia to
                nie jest Twoja najmocniejsza strona i musisz sie z tym faktem pogodzic.

                • klosowski333 Re: no i jak się ładnie podłożyłeś przyjacielu ;) 07.07.10, 13:57
                  sorki za literowki, ale pisze z maszyny obliczeniowej, ktora ma nieco uszkodzona
                  klawiatur e.
                • krytykantka07 Re: no i jak się ładnie podłożyłeś przyjacielu ;) 07.07.10, 14:17
                  Mówiłam, żebyś nie zajmował się moją skromną osobą, tylko odpowiedział na
                  pytanie: " dlaczego kobieta mając własne zdanie wypowiada cudze myśli ".
                  Więc sam rozumiesz, że dziecko z zespołem Downa nie było dobrym przykładem...
                  A Ty kolejny post poświęcasz na ocenianie mnie.
                  Chyba temat Cię nie przerasta?
    • to.niemozliwe Re: Kobieca psychika, mentalnosc, inteligencja 06.07.10, 22:56
      To kwestia wychowania w tradycji patriarchalnej i z wyraznym zaznaczeniem ròl.
      Dopiero ok 120 lat temu kobiety wpuszczono na uniwersytet.
      Teza o tym, ze kobiety sa gorsze, glupsze i mniej zdolne nie daje sie obronic ;)
      • klosowski333 Re: Kobieca psychika, mentalnosc, inteligencja 06.07.10, 23:01
        A czy daje sie obronic teza, ze kobiety sa inne? Czy daje sie obronic teza, ze
        sa slabsze fizycznie? Czy daje sie obronic teza, ze maja inna budowe
        anatomiczna, ze maja inna budowe mozgu, ze ich mozg funkcjonuje inaczej? Jezeli
        te tezy o roznicach da sie obronic, tzn ze w te roznice mozemy, mamy prawo
        wprzegac oceny, rowniez wartosciujace, oczywiscie pod warunkiem okreslenia
        scislych kryteriow.
        Dlatego tym razem Twoja teza o tezie nie daje sie obronic, To.Niemozliwe. ;)


        • hatroha Re: Kobieca psychika, mentalnosc, inteligencja 06.07.10, 23:09
          Kobiety nie są inne!
          Są równie inteligentne jak mężczyźni, są silne, wytrzymałe.
          Nie widzę tak naprawdę różnic!!!!

          Problem w tym, że kobiety nie wykorzystały swego czasu właściwie.
          Źle zrozumiały emancypację.
          • fredzia_ltd Re: Kobieca psychika, mentalnosc, inteligencja 09.07.10, 09:12
            Złożony temat.
            Ogólnie zgadzam się z tym, co powyżej napisał hatroha, ale...

            Są również "męskie" kobiety i "kobiecy" mężczyźni.
            Nasz potencjał jest potem ukierunkowywany na określone postawy, klasyfikowane w danej spółeczności jako "męskie" lub "kobiece". Postawy adekwatne do płci fizycznej są wzmacniane poprzez nagrody i pochwały - nieadekwatne tępione.

            To tak w skrócie.

            Kobiety też mają obecnie możliwość samorealizacji na szerszym gruncie, bo po raz pierwszy w histrii mają dostęp do własnych pieniędzy, którymi mogą dysponować.
            Jest też po raz pierwszy w historii przyzwolenie na samorealizację kobiet.

            Jednak często płacą za to bardzo wysoką cenę - chyba jednak za wysoką.

            Jednak nie widzę różnicy między potencjałem intelektualnym kobiet i mężczyzn, jeśli już to na korzyść kobiet, więcej z nich ma ambicje, żeby coś wiedzieć o otaczającym świecie i ludziach.

            Może klosowski333 po prostu obracasz się w nieodpowiednich kręgach, że tylko takie pustawe lalunie spotykasz?
        • to.niemozliwe Re: Kobieca psychika, mentalnosc, inteligencja 07.07.10, 08:14
          Są słabsze fizycznie, mają inną budowę anatomiczną, nie mają innej
          budowy mózgu, również nie ma znaczących różnic w funkcjonowaniu
          mózgu.
          Z tego, co piszesz nie wynika słabsza aktywność kobiet w zakresie
          myślenia abstrakcyjnego, czy kreatywności.
          Jest ona skutkiem sposobu wychowywania dziewczynek. Do 2-3 roku życia
          dzieci wychowuje się podobnie, różnice w docelowych cechach,
          charakterystycznych dla oczekiwanych ról społecznych "wtrenowuje" im
          się już od okresu przedszkolnego (zresztą chłopcom też). I nie jest
          to zupełnie pozbawione sensu, bo osobniki funkcjonujące na granicy
          roli, lub poza jej zakresem są przez społeczność odrzucane lub mają
          problemy z harmonijnymi relacjami ze społeczeństwem.
          Np. nie od dziś wiadomo, że inteligentne kobiety (zakładam, że
          inteligencja sprzyja wykształceniu i lepszej pozycji zawodowo-
          społecznej) miewają problemy ze znalezieniem partnera, bo wciąż
          pokutuje tradycyjny model, że mężczyzna ma nie niższy status
          społeczny niż kobieta. Przy czym to same kobiety podtrzymują ten
          status, uważając, że wiązanie się z mężczyznom o niższym statusie
          stawia je w złym świetle, głownie wobec innych...kobiet ;).
          Jak wytłumaczysz lepsze wskaźniki skolaryzacji kobiet i statystycznie
          lepsze wykształcenie kobiet niż mężczyzn (na tę samą liczbę osób)?
          Zgadzam się, co do potocznego rozumienia "kobiecej" logiki ;).Tyle,
          że pewien sposób argumentowania pozostający w oderwaniu od treści
          argumentów, czy przedmiotu dyskusji jest raczej próbą manipulacji niż
          poszukiwaniem prawdy :).
          • kaa.lka Re:psychika, mentalnosc, inteligencja 07.07.10, 11:19
            :)
            w pierwszych slowach mojego postu, chcialabym serdecznie podziekowac
            ci.niemozliwe.
            w drugich tez.
            dziekuje.



            post scriptum
            za wszystko odpowiada edukacja.za ucieranie stereotypu " kobiecej logiki" tez.tym niefortunnym stwierdzeniem nie tylko mrugnales okiem do ucisnionego klossowskiego ale przyzwoliles na kontynuacje "agresywnie meskiego" rozgrywania argumentow (tylko osobniczych) w.. "poszukiwaniu prawdy".

            to tyle, a propos kobiecej logiki za to z przypomnieniem Justycji

            kalllosz

            • to.niemozliwe Re:psychika, mentalnosc, inteligencja 07.07.10, 12:17
              Nie ma za co, piszę to, co mi się widzi...:)

              > post scriptum...[]

              Eeee tam, nadinterpretacja ;)
          • klosowski333 Re: Kobieca psychika, mentalnosc, inteligencja 07.07.10, 14:03
            Mylisz sie, To.Niemozliwe. Jestem troche zszokowany, ze dorosly czlowiek nie wie
            o dymorfizmie plciowym, rowniez w kwestii budowy i funkcjonowania mozgu. Moze
            przespales na lekcji biologii stosowny zakres materialu.

            Jak bede mial czas, znajde w necie odpowiednie cytaty albo odesle Cie do linkow.
            Podkreslam: sa ZNACZACE roznice w funkcjonowaniu mozgu kobiety i mezczyzny, i od
            tego trzeba zaczac dalsze rozwazania i ewentualne wnioski.




            • to.niemozliwe Re: Kobieca psychika, mentalnosc, inteligencja 07.07.10, 15:15
              Czytałem o tym, że są różnice w budowie mózgu, ale czytałem też
              wypowiedzi naukowców, którzy nie potwierdzali ich korelacji ze
              zdolnościami do abstrakcyjnego myślenia, czy inteligencji.
              Twierdzisz, że kobiety są mniej kreatywne, bo mają inne mózgi?
              To jednak poproszę o jakieś znane Ci i wiarygodne materiały publikowane
              w necie.
              • klosowski333 Re: Kobieca psychika, mentalnosc, inteligencja 07.07.10, 17:49
                Sam sobie odpowiadasz. Zwracasz uwage na roznice w zachowaniach i sposobie
                myslenia, w percepcji, w sposobie reagowania na okreslone bodzce. Myslenie to
                domena mozgu, bo przeciez nie woreczka zolciowego.

                Podaje link, czlowieku, ktory myslisz, ze roznica mozgu To Niemozliwe. Co jest
                mozliwe, to mozliwe, jak spiewal Grechuta:

                http://www.resmedica.pl/pl/archiwum/zdart2011.html
                Takich rzeczy w necie jest mnostwo, zreszta elementarna wiedza z anatomii
                czlowieka sie klania.
                • to.niemozliwe Re: Kobieca psychika, mentalnosc, inteligencja 08.07.10, 08:00
                  Wycofuję się z twierdzeń o braku różnic w budowie mózgu kobiet i
                  mężczyzn w kontekście zamieszczonego linku. :)
                  • hatroha polecam :)) 08.07.10, 08:02
                    www.youtube.com/watch?v=UgWHIguqnGg&feature=related
                • krytykantka07 bzdura! z tego by wynikało, że Jezus był kobietą! 08.07.10, 08:09

                  • hatroha Re: bzdura! z tego by wynikało, że Jezus był kobi 08.07.10, 08:15
                    Fakt!
                    Gdyby był kobietą byłaby zgwałcona i ukamieniowana a nie ukrzyżowana. Albo na
                    odwrót...
                    • krytykantka07 Re: bzdura! z tego by wynikało, że Jezus był kobi 08.07.10, 08:28
                      hatroha napisał:

                      > Fakt!

                      Jaki fakt?
                      Toż Jezus myślał jak kobieta, bo myślał sercem!
                      Tego prymitywni faceci nie potrafią.

                      > Gdyby był kobietą byłaby zgwałcona i ukamieniowana a nie ukrzyżowana. Albo na
                      > odwrót...

                      Nie tak szybko przyjacielu ;).
                      Wyglądał jak facet, a w głębi duszy był kobietą.
                      I to była kpina z facetów autorstwa Boga...
                      Zakpił sobie z Żydów i dał im nauczkę, bo Bóg też jest kobietą.
                      • hatroha Re: bzdura! z tego by wynikało, że Jezus był kobi 08.07.10, 12:35
                        krytykantka07

                        Masz racje jezus był kobietą w męskim ciele!

                        Uciekał od władzy,
                        litował sie nad kurewką
                        ucztował z samymi facetami
                        i chodził po wodzie mając always
                        Pedał!
                        • krytykantka07 Re: bzdura! z tego by wynikało, że Jezus był kobi 08.07.10, 16:39
                          hatroha napisał:

                          > Masz racje jezus był kobietą w męskim ciele!

                          Dokładnie tak.

                          > Uciekał od władzy,

                          Jasne, bo władza Go nie interesowała skoro wszystkim szczęścia nie przynosiła.

                          > litował sie nad kurewką

                          Bo to nie była kurewka tylko nieszczęśliwa istota.
                          W ten sposób pokazał co sądzi o ocenianiu kobiet.

                          > ucztował z samymi facetami

                          Aby ich pouczać, co mają robić ;)

                          > i chodził po wodzie mając always

                          Nie chodził po wodzie, bo to wymysł i alwaysa nie potrzebował, skoro kobietą nie
                          był ;)

                          > Pedał!

                          Kobieta w ciele faceta, która bije na łeb wszystkich filozofów ;)
    • olalalalaaa Re: Kobieca psychika, mentalnosc, inteligencja 06.07.10, 23:18
      dowcipniś klosowski prowokuje, a panie o mało nie wyjdą z siebie
      udowadniając jaka to płeć piekna jest naj....
      • hatroha Re: Kobieca psychika, mentalnosc, inteligencja 06.07.10, 23:21
        Sęk w tym że kobiety i mężczyźni w obecnych czasach to jak pięść do oka!

        To tak jakby w wojsku nagle wszyscy mieli ten sam stopień wojskowy i funkcje!
        Jak tu współpracować? Kto kim dowodzi?

        Partnerstwo! Póki związek nie będzie partnerski Ty będziesz kur.wą a ja Chu.jem.
        • olalalalaaa Re: Kobieca psychika, mentalnosc, inteligencja 06.07.10, 23:42
          w obecnych czasach???... chyba zawsze tak było odmienne planety,
          bieguny itp. Partnerstwo dość oklepany temat, ale możliwe...tylko,
          że do tanga trzeba dwojga czyż nie
        • cotbus76 Hatroha czytam Twoje posty i nie wiem czy śmiać 07.07.10, 10:57
          się czy płakać. Co to jest według Ciebie partnerstwo ? Bo, rozumiem
          że moja definicja obejmująca wzajemną troskę o siebie, wspólne
          rozwiązywanie problemów, wspólne przeżywanie radości a także wspólna
          odpowiedzialność za skutki wspólnych działań (np. dzieci) raczej by
          Ci nie odpowiadała.
          Nie potrafię także zrozumieć dlaczego tak bardzo nie lubisz kobiet,
          żeby wypowiadać się o nich jak jakiś rąbnięty członek Ku Klux Klanu
          o czarnuchach. Wypowiadasz się w duchu, który myślałam, że jest już
          echem odległej przeszłości gdy kobieta w hierarchii świata
          utrzymywana była sztucznie na dole piramidy społecznej, żeby każdy
          niespełniony idiota płci męskiej miał kogoś od kogo byłby lepszy,
          choćby ta wyższa wartość wynikała wyłącznie z faktu posiadania
          zewnętrznych organów płciowych. Jednocześnie ten sam pan stworzenia
          nie był w stanie przetrwać bez jakiegoś podczłowieka płci żeńskiej,
          bo gotowanie, pranie i zajmowanie się dziećmi oraz chorymi i
          starcami było opcją niedostępną w programie "prawdziwy facet".
          • hatroha Nie jest mi do smiechu 07.07.10, 12:11
            COTOBUS76
            Rzadko kiedy PROBLEMY są wspólne. Zdecydowanie dotyczy to albo mnie albo jej.
            Moje problemy muszę i powinienem sam rozwiązywać.
            To jest właśnie problem wielu związków i kobiet! Dlaczego kobieta ma pracować i
            jeszcze domem się zajmować jeśli problemem faceta jest brak zainteresowania
            domem np.
            Kobiety pogońcie mężczyzn!!
            Nie ma czegoś takiego jak wspólne problemy!

            Nie wchodzę w temat dzieci. Bo to bardzo grząski temat.

            Uwielbiam kobiety, a co do mojego słownictwa. Tak, przeginam. Moja mowa nie jest
            czysta, jest wulgarna, chamska.
            Nie będę przepraszać.

            Jestem przeciw temu modelowi piramidy. Pozornie możesz doczytać sie w moich
            tekstach o kobietach sprzeczności.
            Po prostu jak juz wspomniałem kobiety nie potrafią wykorzystać dawanej w coraz
            większej mierze swobody.
            To wynika z mojego doświadczenia a mam je nazbyt bogate.

            Moja Pani udziela się w Partii Kobiet, pomagam jej. Widzę więc prawie na co
            dzień, że to moje chamstwo jest w jakimś sensie usprawiedliwione. Niestety
            kobiety coraz częściej są dla mnie synonimem pochwy.
      • papapapa.poker.face Re: Kobieca psychika, mentalnosc, inteligencja 06.07.10, 23:47
        miejmy nadzieje, ze jednak dowcipnis, nie idiota... chociaz prowokacja
        w kiepskim stylu...
    • hatroha Re: Kobieca psychika, mentalnosc, inteligencja 07.07.10, 00:06
      Heh, właśnie!
      Jak mężczyzna zaczyna się miotać, rzadko kobieta jest wstanie mówić innym
      językiem niż dół w jaki facet wpadł.
      • papapapa.poker.face Re: Kobieca psychika, mentalnosc, inteligencja 07.07.10, 00:17
        radzisz polemizowac w wyszukany sposob z niemadrymi wypowiedziami?

        rzadko kobieta jest w stanie? skad ten wniosek?
        • hatroha Re: Kobieca psychika, mentalnosc, inteligencja 07.07.10, 00:29
          Bo jeśli facet zaczyna się miotać, znaczy że jego problem zakorzenił się na
          dobre (kobieta tego nie zauważyła)
          Czas minął - facet sam musi się podnieść.
          • papapapa.poker.face Re: Kobieca psychika, mentalnosc, inteligencja 07.07.10, 00:44
            nie ze nie zauwazyla. to tak jak w niektorych filmach. ktos kogos w
            koncu dogonil i zamiast zadac cios, wyglasza tyrade w czasie ktorej
            przeciwnik zdarza obmyslic, jak sie wydostac z opresji. zasadniejsze
            jest atakowanie od razu.
    • iwona.ana1 Re: Kobieca psychika, mentalnosc, inteligencja 07.07.10, 07:37
      spokojnie panie Klosowski
      siła mięśni wojowaliście przez tysiące lat zaganiając baby do garów i sznurując
      im usta
      ale teraz powoli wszystko zmierza ku równouprawnieniu
      najpierw zniesiono niewolnictwo teraz przyszedł czas na wyzwolenie kobiet...
      może kiedyś wyzwoli się dzieci ;)

      byłam ostatnio świadkiem rozmowy dwóch panów, nie wychodzili poza temat silników
      i samochodów
      faktycznie bardzo twórcza gadka i ciekawa :)
    • amfaber99 Re: Kobieca psychika, mentalnosc, inteligencja 07.07.10, 08:01
      Szanowny Panie !
      Kobiety żyjące w Polsce w przeszłości musiały [a nie chciały]
      zapomnieć co to znaczy byc naprawdę kobietą.Musiały pełnić rolę i
      męzczyzn i kobiet zarazem.Dlaczego ? Dlatego,że mężczyżni - ich
      synowie i męzowie i ojcowie umierali w powstaniach [
      listopadowym,styczniowym,śląskich ...],na licznych wojnach oraz byli
      w bestialski i podstepny sposób mordowani w obozach koncentracyjnych
      i innych miejscach kazni.Kobiety - matki i zony i córki zostawały w
      domu same i same musiały pracować zawodowo i pracować w domu ,aby
      zadbac o utrzymanie i wychowanie swoich dzieci oraz niejednokrotnie
      rodzeństwa ,a także zaopiekować się swoimi rodzicami i dziadkami
      wymagającymi stałej opieki.[u]Aby sprostać temu zadaniu musiały ,czy
      im się to podobało czy nie być i kobietą i męzczyzną [dwa w jednym
      ciele i umysle].Były i sa
      odpowiedzialne,pracowite,inteligentne ,bardzo dobrze
      wykształcone ,zaradne życiowo,współczujące,ciekawe świata,o licznych
      talentach ale z przykrością muszę stwierdzić - NIEDOCENIANE przez
      męzczyzn i często traktowane jak służące - niewolnice - przedmioty.
      Te kobiety,które są bardzo dobrze wykształcone i samowystarczalne
      finansowo ,nie poświęcające się tylko i wyłacznie dla rodziny [jak
      było drzewiej]są dyskryminowane przez mężczyzn i przez same
      kobiety.Dlaczego ? Uważam ,że mężczyzni obawiają się mądrych i
      wykształconych kobiet,których jest Polsce bardzo dużo.Zamiast z nimi
      współpracować za wszelka cenę chca udowodnic,że to oni są lepsi .
      Taka zasada obowiązuje wsród nie homo sapiens.Dlatego apeluję do
      mężczyzn aby przestali się bać kobiet oraz aby je szanowali i
      wspierali a co najwazniejsze aby zaczęli z nimi WSPÓŁPRACOWAĆ a nie
      rywalizować.
      PRZYSZŁOŚĆ ŚWIATA ZALEŻEĆ BĘDZIE OD KOBIET ! Proszę mężczyzn :
      POMÓŻCIE NAM I PAMIETAJCIE ,ZE KOBIETA TO TEŻ CZŁOWIEK7!!

      Dnia 7 lipca 2010 r.
    • kunegunda123 Re: Kobieca psychika, mentalnosc, inteligencja 07.07.10, 10:57
      Ech, jak tylko przeczytalam tytul watku mniej wiecej wiedzialam jaka bedzie tresc...

      Zauwazylam, ze nigdy ale to nigdy o kobietach jako o dziwkach mniej lub bardziej otwarcie oddajacych sie za pieniadze lub uposledzonych intelektualnie nie wypowiadaja sie mezczyzni w szczesliwych zwiazkach z kobietami lub majacy z nimi czeste, zdrowe i satysfakcjonujace relacje. Jesli jakis facet lubi gadke typu baby sa straszne, one to, one tamto od razu wiadomo, ze za tym stoi jakas smutna historia, nieszczesliwa milosc itp.

      Druga grupa to mezczyzni po kierunkach scisle technicznych, ktorzy nigdy z kobietami nie mieli za wiele do czynienia. Oni tez uwazaja kobiety za po prostu glupsze. Nigdy nie slyszalam od studenta lub absolwenta literatury badz medycyny itp ze kobiety sa inne, mniej zdolne itp; wrecz przeciwnie to wlasnie oni mowili ze kobiety i mezczyzni w zasadzie sie nie roznia (z czym ja osobiscie nie do konca sie zgadzam).

      Reasumujac, wiem ze bedziesz sie wypieral ale masz po prostu problem z kobietami, o czym swiadcza Twoje zwiazki (niezbyt udane z tego co zrozumialam). Zawiodles sie na nich a takie posty to jakas forma wylania zolci. Co do tych zwiazkow - naprawde nie masz sobie nic do zarzucenia? Kobiety Cie rozczarowywaly i to byl jedyny powod rozpadu relacji?
      • cotbus76 Masz rację :) 07.07.10, 11:06
        Większość mężczyzn uważających nas za wyrachowane harpie, których
        jedynym celem życiowym jest zaciągnięcie biednego bezbronnego męża
        do miłosnego gniazda wyciśnięcie z niego wszystkich soków a potem
        melodramatyczne podeptanie jego godności i zjedzenie jego
        zakochanego serca na surowo na jego oczach mieści się zazwyczaj w
        jednej z tych dwóch grup. Najśmiejszniejsze jest to, że przyciągają
        oni właśnie takie kobiety ;)
      • anbale Re: Kobieca psychika, mentalnosc, inteligencja 07.07.10, 12:11
        Tak jest dokładnie i działa to w obie strony. Kobiety będące w
        zdrowych i satysfakcjonujących związkach też nigdy nie nazwą
        mężczyzn bandą szowinistycznych świń...A ludzie często mają silną
        tendencję do szukania przyczyn swych porażek na zewnątrz, aby nie
        przeżywać bolesnego dysonansu poznawczego związanego z jakąkolwiek
        autorefleksją na temat własnej niedoskonałości- stąd te wszystkie
        gorzkie refleksje na temat złego świata...
        Wydaje mi się, że właściwie każdy ma takie relacje damsko-męskie na
        jakie zasłużył, na jakie się godzi, bo podświadomie szuka się
        podobieństw i znajomych klimatów, więc jeśli ktoś zaczyna rwać włosy
        z głowy, że spotyka same puste idiotki- to, hmmm, widocznie taką ma
        aurę i rodzaj osobowości, że takim kobietom wydaje się
        atrakcyjny...Pewnie gdyby znienacka spotkał żeńskiego Einsteina, to
        i tak minąłby wielkim kołem, i pognałby za Paris Hilton...więc nie
        ma co marudzić :)
    • viell Re: Kobieca psychika, mentalnosc, inteligencja 07.07.10, 11:40
      Zastanawia mnie czemu kobiety sa wyraznie mniej kreatywne od
      mezczyzn. Maja
      wieksza sklonnosc do gadania o bzdetach, stosunkowo czesto spotyka
      sie kobiety
      puste, na sile szukajace oparcia i intelektualnej inspiracji w
      mezczyznach.
      ~~~~~~~~
      -To jest dosc zauwazalny fakt. I raczej ma wiele wspolnego z
      ksztaltowaniem sie rol spolecznych przed tysiacami lat.

      -Sposobem widzenia kobiety, jako tej bezradnej istoty, ktorej na
      ratunek pedzi rycerski facet. Mezczyzni nie chcieli miec u swego
      boku jeszcze jednego konkurenta, o cechach meskich, jak
      niezaleznosc, samodzielnosc, itp.
      - Biologiczne uwarunkowania. Kobieta np. traci na "inteligencji" i
      zdolnosciach itp. w momencie urodzenia dziecka. Tak jakby natura
      zmuszala ja do 100% opieki nad potomkiem.

      - Z punktu widzenia natury, widac chodzi o uzupelnianie swoich
      swoistych cech.
    • lilyrush Re: Kobieca psychika, mentalnosc, inteligencja 07.07.10, 12:43
      Wiesz co- zakładając, ze masz racje to ja Ci bardzo współczuje, bo ponad 50 %
      ludzi wokół Ciebie to te zasadniczo, do niczego, poza ru...niem, nie nadające
      sie kobiety. Smutny ejst ten Twój świat.

      Za to ja jestem kobietą i wśród mądrych kobiet i mężczyzn czuje sie fajnie :-)
      • klosowski333 Re: Kobieca psychika, mentalnosc, inteligencja 07.07.10, 14:32
        Alez ja kobiety za ru...ie bardzo cenie, powaznie. Niektore sa w tym naprawde
        dobre ii trudno byloby mi wyobrazic sobie swiat i swoje zycie bez tego.
        ;)

        Ogolnie uwielbiam, gdy kobietyy piekla sie przy okazji tego rodzaju rozmow, gdy
        maja do czynienia z gosciem, ktory w duzym stopniu dla jaj bawi sie w meskiego
        szoowiniste, wyglasza seksistowskie uwagi i ogolnie panie do sprzeczki
        prowokuje. Ale moje posty w tym watku z grubsza sa tez odbiciem moich obecnych
        pogladow, ktore maja sie nijak do tego co myslalem o kobietach 10 czy 15 lat temu.

        Jasne, ze faceci niziny swoje moga miec mniej wiecej tam gdzie swoje niziny
        maja panie, ale mnie chodzi po pierwsze glownie o proporcje, a po drugie o
        wysokosc wyzynn m meskich, ktore dla pan sa niezmiennie nieosiagalne nie tylko w
        matematyce. Potwierdzaja to kazde "nocnych Polakow rozmowy" na tematy
        powazniejsze niz dupa Maryni, w ktorych to rozmowach kobiety albbo asystuj a,
        albo przeszkadzaja, albo powoli znikaja. Potwierdzaja to rowniez zwykle suche
        fakty i ja wcale nie musze odwolywac sie do patriarchalnych historycznych epok,
        ale ddo terazniejszosci by z latttwoscia wykazac, ze w czasach obecnych, gdy
        kobiety teoretycznie maja podobne warunkii rozwoju jak mezczyzni, wciaz w malo
        ktorej dziedzinie sa im w stanie dorownac.

        Dla mnie cala ta dyskusja moze sie sprowadzac do ssily miesni. Ja tutaj
        metaforycznie rzeccz ujmujac slysze dyrdymaly, ze kobiety sa fizycznie
        silniejsze albo przynajmniej nie mniej slabsze od mezczyzn. W sposob razacy mija
        sie to ze stanem faktycznym i naprawde z takkimi argumentami ciezkooo jest polle
        mizowac. Mozna tylko wzruszyc ramionami. Zlosc pan wynika z fakktu, ze one
        gdzies tam, na nizszych pokladach swiadomosci, rozumieja, ze naprawde od facetow
        sa intelektualnie mniej sprawnie w kwestii kreatywnoscci. One w spoleczenstwie
        potrafia znalezc dla siebie nisze, moga sprawowac kierownicze funkcje, ale
        ZADNEJ dziedziny nie popchna swoim geniuszem do przodu, beda musialy czekac na
        impulsy do rozwoju wylacznie ze strony mezczyzn.

        Prosze uprzejmie o zaznajomienie sie z nazwiskami autorow artykulow naukowych
        publikowanych w Science. 95% to beda nazwiska meskie. Kobiece nazwiska moga
        przewijac sie wlasnie jako asystentki, albo osoby odpowiedzialne za jakies
        sprawy uboczne zwiazane z danymi eksperymentami czy badaniami naukowymi. Choc
        wsrod wybitnych archiktektow mozna znalezc kobiety, to znajduja sie w
        zdecydowanej mniejszosci. Choc kobiety maja mozliwosc ksztalcenia sie
        muzycznego, to wsrod autorow nowatorskich brzmien znajdujemy glownie mezczyzn,
        albo prawie wylacznie mezczyzn. Poza wokalistkami w rodzaju Janis Joplin, w
        zasadzie nie znajdujemy kobiecych wirtuozow gitary, saksofonu, trabki czy
        fortepianu.
        Istnieja profesorowie w spodnicach i albo uzbrojone sa one w pokore i wtedy
        traktuje sie je powaznie i z duzym szacunkiem, albo nie maja pokory i widzimy
        wtedy kogos w rodzaju profesor Staniszkis.
        I tak dalej. Kobiety moga sobie paplac dalej, jakie to one sa nie gorsze od
        facetow, ale fakty pozostaja faktami.





        • to.niemozliwe Re: Kobieca psychika, mentalnosc, inteligencja 07.07.10, 15:20
          > w ktorych to rozmowach kobiety albbo asystuj a,
          > albo przeszkadzaja, albo powoli znikaja

          Tak będzie, jeśli celem ich obecności jest korzyść z odczuwania
          emocji, z wchodzenia w interakcję, np. flirt. Sposób komunikowania
          się kobiet jest bardziej nastawiony na komunikację w sferze emocji.
          Ale to nie znaczy, że nie nadążają, tylko ich to w danym momencie nie
          interesuje. Szczerze mówiąc, po ostatnich "sukcesach" biało-
          czerwonych ja też straciłem totalnie zainteresowanie piłką nożną. Jak
          kilku facetó zacznie o tym dyskutować, to ... po prostu wyjdę.:)
          • zuczek_sz Re: Kobieca psychika, mentalnosc, inteligencja 07.07.10, 15:54
            nie można generalizowac, że kobiety sa takie a faceci tacy, na
            poczatku dyskusji ktoś nawiazał do historycznego rysu i ma to jakieś
            znaczenie, że kobiety uaktywniają się dopiero teraz, nie można też
            uznać, że działo się tak nie inaczej bo kobietom to pasowało ale w
            mojej opinii świat podzielony jest na (w uproszczeniu) czarne i
            białe, słodkie i kwaśne; strony musza się uzupełniać dlatego faceci
            są silni i mają zarabiać kasę bo przez to udowadniają swoją męskość
            (oczywista jest to duże uproszczenie) a baby maja byc
            czułe, "uproszczone" żeby im do głowy nie przychodziły głupoty jak
            np kupno motoru, po to np. żeby wychowywać dzieci - coś w tym jednak
            jest. A propos opinii inicjatora watku, rozumiem, że ma on pretensje
            do kobiet, że są mało kreatywne ale nie kazdy niestety mężczyzna
            chciałby kreatywną, przedsiębiorczą kobitkę. Z doświadczenia powiem,
            że przed rozwodem usłyszałam od już eks-męża, że się rozwodzi bo:
            dlaczego Ty nie możesz byc normalna? malowac paznokci, interesowac
            się modą przesiadywac u fryzjera? a po domu wszędzie walają się
            farby, kartony, krosna i inne głupie duperele.
            • zuczek_sz Re: Kobieca psychika, mentalnosc, inteligencja 07.07.10, 16:28
              poza tym kobiety chyba mają większy dar rezygnowania z włąsnych
              potrzeb na rzecz innych, weźmy np taką lee krasner w latach 40 XXw
              była to dobrze zapowiadająca się malarka, poznała niejakiego
              Pollocka i wycofałą się ze swojej twórczej pracy, po to żeby on mógł
              tworzyć i nie chodzi tu o jakąś głupią babską uległość czy wygone
              ukrywanie się za cudzymi osiągnięciami. Wróciła do własnej
              twórczości po śmierci męża i osiągnęłą w tej dziedzinie całkiem
              sporo; więc reasumując faceci wiele wnieśli w nasze życie swoimi
              osiągnięciami, odkryciami, determinacją ale ktoś ich jednak musiał
              oprać, nakarmić, wspierać. Druga sytuacja, może bardziej pospolita:
              zupełnie nieżyciowa kobita, z dwójką dzieci, bez poczucia wartości,
              pierze, prasuje, gotuje, rzegląda reklamy w elle czy tam twoim stylu
              (bo do czytania to tam zbyt wiele nie ma) i w oczach faceta staje
              się coraz bardziej beznadziejna ale jak wydarzy się w końcu tak, że
              się rozstają okazuje się, że kobita świetnie sobie radzi, choć nigdy
              nie pracowała i najlepiej znaa się na ty jak długo gotować jajo żeby
              było pół/pół - nagle otwiera świetnie działającą firmę, robi karierę
              zawodową, osiąga rzeczy prawie niemożliwe. No to ja pytam: jak to
              się dzieje? gdzie tkwi błąd? i włąściwie która płeć osiąga więcej?
              bo czy np taki Pan Prezydent to zostałby kim został, gdyby za jego
              plecami nie stał ktoś kto wykona tą najbardziej żmudną, nielubianą,
              mozolną czarną robotę?
              • irisarco Re: Kobieca psychika, mentalnosc, inteligencja 11.07.10, 00:12
                zuczek_sz napisała:
                > poza tym kobiety chyba mają większy dar rezygnowania z włąsnych
                > potrzeb na rzecz innych, weźmy np taką lee krasner w latach 40 XXw
                > była to dobrze zapowiadająca się malarka, poznała niejakiego
                > Pollocka i wycofałą się ze swojej twórczej pracy, po to żeby on
                mógł
                > tworzyć

                Tak wlasnie, a co z Einstein (nie doczytalam calego watku, moze juz
                to napisano), zaczynaja o tym mowic i pisac, to jego zona byla
                geniuszem, ale nie mogla byc formalnie, zostal nim jej maz, albert.
            • papapapa.poker.face Re: Kobieca psychika, mentalnosc, inteligencja 07.07.10, 16:28
              Z doświadczenia powiem,
              > że przed rozwodem usłyszałam od już eks-męża, że się rozwodzi bo:
              > dlaczego Ty nie możesz byc normalna? malowac paznokci, interesowac
              > się modą przesiadywac u fryzjera? a po domu wszędzie walają się
              > farby, kartony, krosna i inne głupie duperele.

              otoz to, czesto lepiej sie czuja majac u boku kogos pasuacego do
              stereotypu

              klossowski nie nawizal do faktow dotyczacych wielu wielu lat historii
              naszego globu, bo coz to niby znaczy, ze kobiety niedawno dopiero
              przestaly byc ubezwlasnowolnione... glupoty jakies, nie majac dostepu
              do nauki i praw obywatelskich kobiety mogly przeciez dokonac bardzo
              wielu odkryc, byc slawne w wielu dziedzinach, podrozowac etc. poglady
              takie, jakie glosi klossowski powinne byc zrodlem wstydu, bo oznaczaja
              brak elementarnej swiadomosci a takze prosta chec dominacji godna
              jaskiniowca, nie homo sapiens sapiens
          • wen_yinlu Re: Kobieca psychika, mentalnosc, inteligencja 19.07.10, 11:33
            > emocji, z wchodzenia w interakcję, np. flirt. Sposób komunikowania
            > się kobiet jest bardziej nastawiony na komunikację w sferze emocji.

            Nie żartuj. Znaczy najprawdopodobniej mam gdzieś jądra. Pytanie tylko gdzie
            (poza mózgiem, w którym jąder zatrzęsienie).
        • kunegunda123 Re: Kobieca psychika, mentalnosc, inteligencja 07.07.10, 17:06
          > Jasne, ze faceci niziny swoje moga miec mniej wiecej tam gdzie swoje niziny
          > maja panie, ale mnie chodzi po pierwsze glownie o proporcje, a po drugie o
          > wysokosc wyzynn m meskich, ktore dla pan sa niezmiennie nieosiagalne nie tylko
          > w
          > matematyce. Potwierdzaja to kazde "nocnych Polakow rozmowy" na tematy
          > powazniejsze niz dupa Maryni, w ktorych to rozmowach kobiety albbo asystuj a,
          > albo przeszkadzaja, albo powoli znikaja. Potwierdzaja to rowniez zwykle suche
          > fakty i ja wcale nie musze odwolywac sie do patriarchalnych historycznych epok,
          > ale ddo terazniejszosci by z latttwoscia wykazac, ze w czasach obecnych, gdy
          > kobiety teoretycznie maja podobne warunkii rozwoju jak mezczyzni, wciaz w malo
          > ktorej dziedzinie sa im w stanie dorownac.

          tak, malo jest kobiet geniuszy w roznych dziedzinach ale tez drastycznie mniej wrsod nich skrajnych dziwakow, mordercow, gwalcicieli i psychopatow. rozpietosc pozytywnych i negatywnych 'osobowosci' jest duzo wieksza u mezczyn, kobiety sa pod tym wzgledem bardziej 'jednorodne'. to nawet podobno udowodnione naukowo, choc czy naprawde potrzebne sa statystyki zeby to zauwazyc? i co, mezczyzni sa lepsi, ale mezczyzni sa gorsi, kobiety sa lepsze ale kobiety sa gorsze, bla bla bla. Faceci pchaja swiat do przodu, zajmuja sie wielkimi rzeczami, 'nocnymi Polakow rozmowami' a kobiety bardzo czesto musza zajac sie codzienna strona zycia. Warto tez wspomniec ze jest mnostwo mezczyzn, ojcow i mezow, na ktorych ich zony i dzieci nie moga liczyc materialnie, psychicznie ani emocjonalnie a do dokonywania wielkich rzeczy tez sie nie garna, co najwyzej do 'nocnych Polakow rozmow'. Osobiste doswiadczenie wielu kobiet, w tym takze i moje, ale takie pierdoly, ze mezczyzni sa be itp to ja wypisywalam kilka lat temu a teraz bym sie wstydzila, a jestem od Ciebie sporo mlodsza.
          • klosowski333 Re: Kobieca psychika, mentalnosc, inteligencja 07.07.10, 17:40
            Masz wiec czas by zmienic zdanie, bo gdy ja bylem w Twoim wieku to zdanie mialem
            niestety zblizone. Przywilejem mlodosci bywa glupota. Nie wstydze sie tego, ze
            kiedys myslalem tak jak Ty, ludzie przechodza rozne etapy rozwoju, zalezne,
            uwarunkowane od osobistych doswiadczen.

            Bawi mnie jedna drobna sprawa. W realu wciaz uchodze za osobe dosc szarmancka i
            dobrze wychowana. Nie dalej jak pol roku temu zostalem okreslony przez
            dziewczyne mianem wymierajacego gatunku dzentelmena, jakby czlowieka z innej
            epoki a chodzilo tu glownie o moje maniery. Na forum natomiast bez trudu moge
            sprawiac wrazenie szowinistycznego chama. Uwierdza mnie to tylko w przekonaniu,
            ze zycie forumowe, netowe (w przypadku osob, ktore sie od takich form relacji
            miedzyludzkich uzalezniaja) jest w zasadzie parodia normalnego zycia i
            normalnych kontaktow interpersonalnych. Z mojej perspektywy wyglada to tak, ze
            poza dorazna rozrywka jest to zycie kompletnie bezwartosciowe. Mozna sie tu
            wyglupiac, wychamiac, prowokowac, bluzgac i byc w najrozniejszy sposob
            ocenianym, ale nie ma to zadnego przelozenia na rzeczywistosc. Wszystko oparte
            jest na pozorach, wrazeniach, kobiecej intuicji, powierzchownych odczuciach...
            To jest swietna pozywka dla dyskusji pomiedzy kobietami, ktorym glebsze tresci
            do niczego nie sa potrzebne, kobieca intuicja im wystarcza i pewnie dlatego
            zazwyczaj do niczego wielkiego nie potrafia dojsc (pomijajac wyjatki), bo wiedze
            o innych ludziach oparta na powierzchownych, prostych, malo wiarygodnych i malo
            miarodajnych danych o kant kobiecej dupy mozna potluc.

            • klosowski333 Re: Kobieca psychika, mentalnosc, inteligencja 07.07.10, 17:53
              P.S. spotkalem w swoim dlugim zyciu wiele inteligentnych kobiet. Tym sie one
              roznia od kobiet przecietnych czy zwyczajnie tepych, plytkich i glupich, ze w
              zdecydowanej wiekszosci wola meskie towarzystwo ;) Nie musze chyba tlumaczyc, ze
              nie chodzi tu o plaszczyzne relacji damsko-meskich, erotycznych, seksualnych...

            • zuczek_sz Re: Kobieca psychika, mentalnosc, inteligencja 07.07.10, 21:06
              "ludzie nie są takimi jakimi im się wydaje, że są ale takimi jakimi
              widzą ich inni" tak kiedyś napisałą Nałkowska, skąd innąd kobieta,
              która coś jednak osiągnęła, a propos powyższej dyskusji. ten kto
              swoją opinię opiera tylko na wirtualnej znajomości, dyskusji nie
              jest chyba dojżałym emocjonalnie człowiekiem? Intuicja - pomimo, że
              przypisałeś ją kobiecej części ludzkości jest chyba jedną z
              najważniejszych wartościowych cech człowieka. Gdyby nie intuicja i
              determinacja nawet męscy geniusze nie osiągneliby swoich celów? Wg
              mnie człowiek ma jeden niezmienny kręgosłup, albo jest z natury
              chamem albo np gentelmenem, tylko czasem różne sytuacje powodują, że
              cham miło choć pzebiegle uśmiecha się do innych nisko kłaniając się
              kobietom, albo jakaś frustracja powoduje że nagle mężczyzna o
              nienagannych manierach staje się kąśliwy, obcesowy. Wirtualny świat
              nigdy nie będzie prawdziwy, bo jest w nim za dużo manipulacji,
              kreowania siebie, natomiast ostatnio usłyszałam opinię, że tak jak
              kiedyś komórka (telefon, nie mały drewniany domek na rupiecie) stała
              się nieodłącznym elementem większości ludzi; tak komputery, internet
              stały się dziś czymś powszechnym, wszechobecnym i podobno nie należy
              z tym walczyć bo to trochę jak protesty dawnych rodziców przeciw
              rock'n'rollowi :+)
    • papapapa.poker.face Re: Kobieca psychika, mentalnosc, inteligencja 07.07.10, 18:14
      www.youtube.com/watch?v=AF5cFW8OYCU&feature=related
      • hatroha Re: Kobieca psychika, mentalnosc, inteligencja 07.07.10, 18:44
        www.youtube.com/watch?v=Qiil4sLeZQc&feature=related
        • hatroha Re: Kobieca psychika, mentalnosc, inteligencja 07.07.10, 18:50
          mózgo róznice
          www.youtube.com/watch?v=UgWHIguqnGg&feature=related
    • s.p.7 Re: Kobieca psychika, mentalnosc, inteligencja 07.07.10, 18:59
      Ludzie sie od siebie róznia kobieta jaka jest taka ejst, są wybitne i przeciętne,
      jej głownym przeznaczeniem jest bycie inkubatorem
      mimo ze to brzmi dosc zimno to kobieta tez ma swoj wielki udzial wlasnie przez
      tą funkcję i jest to funkcja kluczowa

      to jakiej jakosci sa nasze kobiety znaczyc bedzie jakiej jakosci beda przyszle
      pokolenia

      a to jzu zagrozenie poniewaz kobiete łatwiej zmanipulowac

      co widac ostatniczmi czasy
      • wen_yinlu Re: Kobieca psychika, mentalnosc, inteligencja 19.07.10, 11:36
        > a to jzu zagrozenie poniewaz kobiete łatwiej zmanipulowac

        Jak ty życia nie znasz :) Pożyjesz, zobaczysz.
    • tanebo Re: Kobieca psychika, mentalnosc, inteligencja 07.07.10, 21:36
      Oczywistości tu prawisz. Prosty przykład: przez cały XIX każda panna
      z "dobrego domu" była podobnie wychowywana: umiała konwersować o
      pogodzie, haftować (dla współczesnych pań - nie chodzi o
      wymiotowanie) i grać na fortepianie. A ile sławnych pianistek znamy z
      tamtych czasów? Czy coś się zmieniło? Przykład z życia: dzwonię do
      firmy, proszę z odpowiedzialnym kierownikiem, okazuje się nim kobita.
      Nawijam więc w sprawie, ona po prostu odpowiada: nie wiem. Nie to że
      nie odpowiada za to. Wręcz kazano mi się z nią skontaktować. Więc
      pytam czy może oddać słuchawkę mężczyźnie. I załatwiłem co chciałem.
    • axelred Re: Kobieca psychika, mentalnosc, inteligencja 07.07.10, 22:35
      Takie watki bardzo mnie bawia, bo w nich widac jak kobieta i
      mezczyzna sa ze soba sprzezeni. Ilu juz panow lamalo sobie glowe nad
      kobietami na tym forum! Pan Klosowski333 jest kolejnym z serii.
      Cala ta nadeta gadka o wyzszosci mezczyzn to tylko temat zastepczy,
      zeby nie zadac wprost blagalnego pytania 'jak mam czuc, jak zachowac
      czlowieczenstwo wobec kobiet skoro jedna wbila mi noz w plecy'.
      Nie bede wiec sie targowac ktora plec ma wiecej. Wiem, ze kazda plec
      ma swoje ograniczenia intelektualne, zarowno mezczyzni jak i
      kobiety. Wiem, ze kazda plec jest inna. I wiem, ze sie uzupelniaja.
      Sa jak yin i yang. Trzeba miec przetracone yin yang, zeby takim
      tematem sie zajmowac na forum.

      Kiedys pewiem facet zadal mi pytanie, w nadziei, ze mu wytlumacze
      jak dziala swiat: dlaczego bogatym mezczyznom latwiej jest poznac
      kobiete? Ja mu odpowiedzialam: a dlaczego ladnym kobietom latwiej
      jest poznac mezczyzne?

      Uwazam tez, ze Twoja kobieta swiadczy o Tobie.

      Nie wiem Klosowski333 jakie Ty masz priorytety w zyciu, czy myslisz
      o rodzinie i wydaniu potomka z kobieta, a nie z landryna. Mozesz
      udawac, ze jestes ciagle mlody az do momentu kiedy wylysiejesz i nie
      nabierzesz brzucha (o ile juz nie jestes lysy). Moze wtedy po czasie
      odlecisz do Indii, zeby medytowac sens zycia i lapac resztki
      zdrowia. Albo zainwestujesz swoja tyci-fortunke w jakas kawalerke,
      ktora podnajmiesz dzierlatej studentce i bedziesz buszowal w
      szufladach z jej bielizna kiedy jej nie bedzie w domu, lapiac
      resztki mlodosci.

      I nie obraz sie za zlosliwosci, bo nie chcialam Cie obrazac.
      • klosowski333 Re: Kobieca psychika, mentalnosc, inteligencja 07.07.10, 22:48
        Nie obrazam sie, ale smieje. Taki odruch pierwotny, ze tak powiem. Nie
        wylysialem, mam bardzo dlugie wlosy, krecone i geste. Tak to jest, Droga
        Axelred, gdy sie jest glupim. Nie obraz sie, Twoja glupota nie wynika z braku
        inteligencji, bo o tym niewiele jestem w stanie powiedziec, ale z braku wiedzy.
        Tak po prostu i chyba nie wypada w tym wypadku zaprzeczac, nieprawdaz? :D

        • klosowski333 Re: Kobieca psychika, mentalnosc, inteligencja 07.07.10, 22:53
          Nie lysieje, niestety, ale siwieje i to sie zauwaza. Dziewczyny mi mowia, ze to
          jest wporzo-spoko, a mnie to srednio pasi. Wolalbym lysiec, sek w tym, ze wlosy
          odrastaja mi szokujaco szybko, byc moze to jakies problemy hormonalne,
          genetyczne, nie znam sie na tym i u lekarza jeszcze z tym nie bylem. Tak czy
          owak przez wiekszosc doroslego zycia nosze dluuuugie rock&rollowe wlosy i juz.
          Przepraszam wszystkich tym faktem urazonych ;)
          • anbale Re: Kobieca psychika, mentalnosc, inteligencja 07.07.10, 23:20
            To wspaniale klosowski, że masz dlugie rock&rollowe wlosy. Niewątpliwe oznacza
            to, że wszystkie problemy Cie ominą i fajny lajf bedziesz miał, tym bardziej, ze
            dziewczyny mówią, że wporzo-spoko.
            Tak właściwie, jak siwiejesz, to możesz zacząć farbować. Tylko przy długich to
            potem problem z odrostami, człowiek nie nadąża.
          • axelred Re: Kobieca psychika, mentalnosc, inteligencja 07.07.10, 23:24
            No bardzo ciesze sie, ze tak Ci sie wloski fantastycznie kreca i
            odrastaja.
            Co wcale nie swiadczy o mojej glupocie, nie trzeba tak literalnie
            odczytywac tego co pisze. No i oczywiscie zycie Ci bys osiwial,
            jesli tego chca dziewczyny!
            • klosowski333 [...] 07.07.10, 23:32
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
              • anbale Re: Kobieca psychika, mentalnosc, inteligencja 07.07.10, 23:36
                O rany, a tak ładnie pisałeś o swoich loczkach i nagle taka nieadekwatna reakcja! :)
                • klosowski333 [...] 07.07.10, 23:42
                  Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                  • anbale [...] 07.07.10, 23:45
                    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                • fanybaje A co o twojej matce nam powiesz? 09.07.10, 10:53
                  "O kobietach sa wzmianki, ze byly
                  zonami, kochankami, ku...mi."
                  ---
                  Majac tak zawezony rozmiar pojmowania i widzenia kobiet, do jakiej
                  grupy, wyzej wymienionych zaliczasz swoja matke?

                  Mialam nie jeden raz, przykra okazje poczytac twoje agresyne,
                  chamskie, wypociny i przyznam sie szczerze, ze nigdy wiekszych
                  idiotyzmow nie czytalam.

                  Idac po linii twojego rozumowania, zaliczylabym twoja matke do
                  najwiekszych K U R W, jaki ten swiat ogladal. Nic wiec dziwnego, ze
                  takiego brzydala SK-SYNA wypierdziala na swiat. Nie daleko pada
                  jablko od jabloni!
                  Mam nadzieje, ze sie zachlejesz na smierc wypierdku z kloaki.


              • axelred Re: Kobieca psychika, mentalnosc, inteligencja 07.07.10, 23:46
                Uniosl buta, zeby rzucic nim w kobiete, a z niego sloma wylazla..
                • klosowski333 Re: Kobieca psychika, mentalnosc, inteligencja 07.07.10, 23:55
                  Otoz to. Tak wlasnie nalezy postepowac z kobietami. Bez czci, bez szacunku, ze
                  sloma w dupie, w sposob jaskiniowy, prymitywny i toporny. I wiecie co? Niektore
                  zdziry to lubia co mnie po prostu przeraza. Kobiety to jedno wielkie zero i
                  tylko seksem nadrabiaja swoje braki, do niczego innego sie nadaja. Dobrze mowie?
                  • klosowski333 Re: Kobieca psychika, mentalnosc, inteligencja 07.07.10, 23:56
                    mialo byc - do niczego innego sie nie nadaja - ale mi zjadlo. Ogolnie to rzygac
                    mi sie chce, bo troche za duzo wypilem.
                    • wen_yinlu Re: Kobieca psychika, mentalnosc, inteligencja 19.07.10, 11:40
                      Sole trzeźwiące, bo to nie kac tylko wapory albo globus :)
                  • krytykantka07 Re: Kobieca psychika, mentalnosc, inteligencja 08.07.10, 07:47
                    klosowski333 napisał:

                    > Otoz to. Tak wlasnie nalezy postepowac z kobietami. Bez czci, bez szacunku, ze
                    > sloma w dupie, w sposob jaskiniowy, prymitywny i toporny. I wiecie co?
                    Niektore > zdziry to lubia co mnie po prostu przeraza. Kobiety to jedno wielkie
                    zero i > tylko seksem nadrabiaja swoje braki, do niczego innego sie nadaja.
                    Dobrze mowie > ?

                    Dobrze mówisz.
                    Brawa dla Ciebie za odkrycie tej prawdy.
                    Ale jedno pogardliwe spojrzenie kobiety, wtedy gdy byłbyś zaangażowany w seks z
                    nią już powinno Ci wystarczyć, aby zrozumieć, że to Ty jesteś bardziej od niej
                    prymitywny...
                    Jednak ona tego nie zrobi, bo kobiety tak nie robią z różnych powodów ;).
                    I jest to często wyrachowanie.
                    Niestety przyjacielu to facet pochodzi od małpy, a kobietę stworzył Bóg...
                    • hatroha Re: Kobieca psychika, mentalnosc, inteligencja 08.07.10, 07:49
                      z żebra!!!
                      czyli z karkówki świńskiej!
                      • krytykantka07 mity żydowskie! 08.07.10, 07:55
                        Co Ty mi tu wyskakujesz z jakimiś żydowskimi mitami o stworzeniu świata przez Baala!
                        Bóg stworzył kobietę na swój obraz i podobieństwo.
                        Tak jak stworzył Jezusa, który pokazał cechy typowo kobiece!
                        • cotbus76 Kochana to nie żaden mit tylko kpiąca 08.07.10, 08:52
                          wersja zapisów Biblii. Jak by nie patrzeć według niej kobieta
                          została stworzona z żebra Adama :)
                          • krytykantka07 Re: Kochana to nie żaden mit tylko kpiąca 08.07.10, 08:59
                            cotbus76 napisała:

                            > wersja zapisów Biblii. Jak by nie patrzeć według niej kobieta
                            > została stworzona z żebra Adama :)

                            E no coś Ty skarbie ;).
                            Mit o stworzeniu świata przez Baala to mit.
                            Baal był żydowskim bogiem nieba, wojny, płodności, deszczu i burzy.
                            No to sobie te mity ( na podstawie tej wiedzy ) poukładaj w całość , a
                            zrozumiesz co to oznacza ;).
                            Ja sobie już poukładałam ;).
                            Bóg wojny bogiem płodności to dopiero ironia losu ;).
                            Toż jemu zależało na tym, aby zawsze byli tacy, co chcieli się bić ;).
                            A jak zmusić mądre kobiety, aby nie usuwały płodów? ;).
                            Wyjaśnić im, że są tylko dodatkiem do facetów...
                            Normalny bóg to facetów przystosowałby do rodzenia dzieci ;).
                            • amaroola Re: Kochana to nie żaden mit tylko kpiąca 08.07.10, 09:13
                              > No to sobie te mity ( na podstawie tej wiedzy ) poukładaj w
                              całość , a
                              > zrozumiesz co to oznacza ;).
                              > Ja sobie już poukładałam ;).
                              > Bóg wojny bogiem płodności to dopiero ironia losu ;).

                              niezupelnie - raczej logiczne wyjscie - trzymanie na smyczy
                              niekontrolowanego wzrostu populacji

                              taki judeo - boski Yin-yang

                              poza dualizmem dobra i zla ;) - czyli wykladnia ludzkiej moralnosci
                              • krytykantka07 Re: Kochana to nie żaden mit tylko kpiąca 08.07.10, 09:25
                                amaroola napisała:

                                > niezupelnie - raczej logiczne wyjscie - trzymanie na smyczy
                                > niekontrolowanego wzrostu populacji

                                Niekontrolowanego?
                                Raczysz żartować.
                                Właśnie bardzo dobrze kontrolowanego.
                                Gdyby chodziło o niekontrolowany wzrost ludzkiej populacji, to już kobiety we
                                własnym zakresie i bez wojny by z dziećmi porządek zrobiły, a przy okazji
                                porządek jeśli chodzi o podział dóbr...
                                Byłoby tylu ludzi, ile ziemia jest w stanie wyżywić.

                                > > taki judeo - boski Yin-yang
                                > > poza dualizmem dobra i zla ;) - czyli wykladnia ludzkiej moralnosci

                                Nie do końca.
                                Ale jeśli wypaczyło się pojęcie miłości i boga wojny określiło miłością, to
                                czegóż innego można się spodziewać?
                            • cotbus76 Baal był bogiem wielu ludów semickich, ale Żydzi 08.07.10, 09:22
                              z chwilą ukształtowania się ich monoteistycznej religii odrzucili
                              jego kult podobnie jak innych pogańskich bogów. Dlatego pan B.
                              zrobił sporą karierę jako demon wśród satanistów i ludzi parających
                              się magią, że o autorach horrorów nie wspomnę.
                              • krytykantka07 Re: Baal był bogiem wielu ludów semickich, ale Ży 08.07.10, 09:29
                                Nie pisz mi tego, co wiesz ;).
                                Pomyśl samodzielnie...
                                Baal był bogiem, który występuje w ST.
                                Później go przemianowali na JHWH ( którego prawdziwego imienia nawet najstarsi
                                górale nie pamiętają ) ;).
                                Ale dopiero w NT doszło do tragedii, gdy Boga, o którym mówił Jezus uznano za JHWH.
                                Wtedy słowo : " miłość " straciło jakikolwiek sens, bo bóg wojny nie może być
                                bogiem pokoju i samą miłością!
                                • cotbus76 Bóg sam się nazwał imieniem Jahwe. 08.07.10, 11:25
                                  Jezus mówił o Jahwe, bo będąc religijnym Żydem nie mógł czcić innych
                                  bogów. Dalsza nasza dyskusja jako odbiegająca od tematu nie ma
                                  sensu, bo ani nie jestem w stanie przekonać Cię do swoich racji
                                  skoro masz własną wizję Boga i Bibli ani Twoja interpretacja nauk ST
                                  i NT przekonuje mnie w równym stopniu, co rojenia mistyczki będące
                                  podstawą scenariusza do "Pasji" Gibsona. Więc po co mamy
                                  bezsensownie toczyć jałowy spór w ten piękny słoneczny dzień :)
                                  • krytykantka07 Re: Bóg sam się nazwał imieniem Jahwe. 08.07.10, 11:47
                                    cotbus76 napisała:

                                    > Jezus mówił o Jahwe, bo będąc religijnym Żydem nie mógł czcić innych > bogów.

                                    Znów piszesz to co wiesz ;).
                                    Jezus nie mówił o JHWH tylko o Bogu.
                                    Nie mówił o narodzie wybranym.
                                    A poza tym skąd wiesz, że Jezus był Żydem?
                                    Dążenie do samodoskonalenia się to domena Żydów?
                                    A to Jezus głosił...

                                    > Dalsza nasza dyskusja jako odbiegająca od tematu nie ma > sensu,

                                    Owszem, ma, bo to podstawa m.in. Twojej i mojej egzystencji.

                                    > bo ani nie jestem w stanie przekonać Cię do swoich racji > skoro masz własną
                                    wizję Boga i Bibli ani Twoja interpretacja nauk ST > i NT przekonuje mnie w
                                    równym stopniu, co rojenia mistyczki będące > podstawą scenariusza do "Pasji"
                                    Gibsona. Więc po co mamy > bezsensownie toczyć jałowy spór w ten piękny
                                    słoneczny dzień :)

                                    Nie zamierzam za Ciebie myśleć.
                                    Myśl sama.
                                    Gdyby nie wyjaśnienie, że Bóg miłości to ten sam JHWH czyli bóg mordujący i
                                    nawołujący do mordów to słowo : " miłość " nie zostałoby wypaczone, a kobiety
                                    nie byłyby przez tyle wieków poniżane...
                                    Dlaczego faryzeusz z Tarsu kazał kobietom być posłusznymi, skoro Jezus nakazał
                                    im wykorzystywać swoje talenty?
                                    Aby zdominować kobiety, które zrozumiały naukę Jezusa podał się za Jego
                                    wysłannika...
                                    I tak minęło 2 tysiące zmarnowanych przez kobiety lat...
                                    • cotbus76 Re: Bóg sam się nazwał imieniem Jahwe. 08.07.10, 12:18
                                      " A poza tym skąd wiesz, że Jezus był Żydem?" Z Nowego Testamentu.
                                      "Nie zamierzam za Ciebie myśleć". Ja także więc osiągnęłyśmy jakiś
                                      kompromis :)
                                      • klosowski333 Re: Bóg sam się nazwał imieniem Jahwe. 08.07.10, 14:04
                                        O rety. Ta Pani Krytykantka to po prostu nawiedzony religijny oszolom. Dawno
                                        takich bredni nie czytalem. Przykre jest to, ze ona chyba tak na powaznie.
                                        • krytykantka07 Re: Bóg sam się nazwał imieniem Jahwe. 08.07.10, 16:46
                                          klosowski333 napisał:

                                          > O rety. Ta Pani Krytykantka to po prostu nawiedzony religijny oszolom.

                                          Większy niż przypuszczasz.
                                          Dlatego chcę, aby ateiści ogłosili Jezusa swoim idolem i królem Polski...
                                          Wtedy religie powstałe na gruncie judaizmu upadną.
                                          A z nimi pseudonauki.
                                          W tym politologia...
                                          Na początek w Polsce.
                                      • krytykantka07 Re: Bóg sam się nazwał imieniem Jahwe. 08.07.10, 16:42
                                        cotbus76 napisała:

                                        > " A poza tym skąd wiesz, że Jezus był Żydem?"

                                        > Z Nowego Testamentu.

                                        Tam to napisali?
                                        Kpisz czy o drogę pytasz?
                                        Jezus był synem Boga, a nie Żydem.
                                        Tak stoi w NT.

                                        > "Nie zamierzam za Ciebie myśleć". Ja także więc osiągnęłyśmy jakiś
                                        > kompromis :)

                                        E tam, ja takich kompromisów nie lubię ;)
                                        • cotbus76 Miałam się nie odzywać, ale po przeczytaniu tego 09.07.10, 10:31
                                          postu przeżyłam taki atak radosnego śmiechu nad Twoim
                                          zacietrzewieniem w głoszeniu idiotyzmów religijnych, że nie mogłam
                                          sobie odpuścić.
                                          Jezus jest Synem Boga według chrześcijan (judaizm temu zaprzecza a
                                          islam uważa go wyłącznie za proroka), który przyjął ciało człowieka.
                                          Jezus w swojej ludzkiej postaci był Żydem i do tego potomkiem rodu
                                          Dawida. Został obrzezany, udali się z nim do Świątyni gdzie
                                          rozpoznał jako Mesjasza Symeon a gdy miał 12 lat udał się z nimi do
                                          Świątyni w Jerozolimie. To akurat jest wprost zapisane w Nowym
                                          Testamencie. Może powinnaś przed twórczą interpretacją zapisów NT
                                          najpierw go sobie dokładnie ze zrozumieniem przeczytać.
                                          • krytykantka07 Re: Miałam się nie odzywać, ale po przeczytaniu t 09.07.10, 19:04
                                            No widzisz, skoro islam uważa Jezusa za proroka to i uważa, że Bóg cofnął się w
                                            rozwoju wysyłając po Jezusie - Mahometa.
                                            Zatem co to za bóg?
                                            To był tylko żydowski JHWH, którego zaadaptował dla swoich potrzeb Mahomet.
                                            Jezus ani Żydem nie był, ani obrzezany nie był, jako, że ten rytuał wymyślił
                                            oszust Abram, a Bóg o tym nawet nie wiedział ;).
                                            O tym wiedział tylko JHWH.
                                            Czyli nikt...
                                            A Bóg, o którym mówił Jezus właśnie swój naród wybrany by doświadczał i do tego
                                            bez końca, bo byłby on atakowany przez innych.
                                            Obie wiemy, że JHWH swój naród wybrany do wojen prowadził.
                                            A naród wybrany wtedy wojny wygrywał...
                  • amfaber99 Re: Kobieca psychika, mentalnosc, inteligencja 08.07.10, 09:01
                    Szczerze panu współczuję.Nienawiść - w tym przypadku do kobiet jest
                    szalenie destrukcyjną - negatywna enrgia powodujacą wyniszczenie
                    człowieka - najpierw emocjonalne i mentalne ,a w dalszej kolejności
                    fizyczne .Przyczyna tej nienawisci tkwi prawdopodobnie w przeszłych
                    lub/i obecnych związkach z kobietami.Wyrządziły panu krzywdy
                    emocjonalne i mentalne .Dlaczego ? Zawsze tzw."wina" lezy po obu
                    stronach.Jednyną i najkrótszą droga aby pozbyć się tej nienawiści
                    jest BEZWARUNKOWE PRZEBACZENIE - najpierw sobie ,a potem kobietom
                    [matce,siostrze,sympatiom,żonie lub zonom].Wybacza się dla SIEBIE w
                    tym celu aby się UWOLNIĆ OD PRZESZŁOŚCI I ZACZĄC NOWE
                    ŻYCIE .Krytyka - w tym przypadku kobiet panu nie pomoże.Narazi się
                    pan niepotrzebnie [moze juz tak się stało] na ataki ze strony tych
                    kobiet,które funkcjonują na tym samym poziomie emocjonalnym i
                    mentalnym co pan [prawo rezonansu - podobne przyciaga podobne].Warto
                    więc wznieść się ponad wszelkie urazy,zale ,krzywdy - WYSOKO .Z góry
                    rozciąga się wspaniały widok - widać doskonale wszystko -
                    niebo,gwiazdy,słońce,księzyc ,morza,oceany ,jeziora,lasy .W górze
                    panuje spokój ,jest duzo kolorów i światła oraz MIŁOŚĆ Najwyzszej
                    Inteligencji Wszechświata do WSZYSTKICH BEZ WYJATKU LUDZI - do pana
                    również - ZWIERZĄT ,DRZEW I ROSLIN.
                    Powodzenia !!!! :-)

                    Dnia 8 lipca 2010 r.
                    • klosowski333 Re: Kobieca psychika, mentalnosc, inteligencja 08.07.10, 14:07
                      Czy ja musze czytac ten potok pseudopsychologiczny? Mozesz mi wspolczuc albo
                      podzielac moje gusta muzyczne, ale jakie to ma znaczenie, a poza tym, co Ty o
                      mnie wiesz?
                      • gazeta-tylko Re: Kobieca psychika, mentalnosc, inteligencja 11.07.10, 02:57
                        klosowski333 napisał:
                        co Ty o
                        > mnie wiesz?
                        ze masz 53 lata dziadku, ze nic konkretnego ani ciekawego nie
                        napisales w watku, ktory zalozyles, ze jestes chamem dla kobiet,
                        i pomyslec, ze lubilem cie czytac, ale w tym watku rozneglizowales
                        sie dziadku, same zle kobiety miales? ...ja juz wiem dlaczego.
                        Twoj poziom dziadku, twoj poziom jest niziutki
            • ir1.easy Re: Kobieca psychika, mentalnosc, inteligencja 09.07.10, 21:48
              no, fajnie Kłosowski się wypowiedziałeś. Pełna zgoda. Prasa kobieca - w 90%
              bzdety, fakt. Gadanie kobiet - nie bzdety, choć tak to może wyglądać z Waszego
              punktu widzenia. Kobiety coś komunikują między wierszami. Powinniście się
              Panowie wznieść na ten poziom. Gdy ja słucham swojego faceta i swoich kolegów -
              to b. często ręce oraz wszystko inne mi opada - bzdura na bzdurze i bzdurą
              pogania. A nie są to idioci - tak normalnie. Specjaliści w różnych dziedzinach,
              a na co dzień i w swoich problemach czy też dylematach zwyczajni kretyni. Wciąż
              mnie szokują.
          • wen_yinlu Re: Kobieca psychika, mentalnosc, inteligencja 19.07.10, 11:39
            Odżywkę! Koniecznie odżywkę, bo się będą puszyć, a to jest passe, jak pewnie
            wiesz. Moje się puszą i nikt mnie już nie pożąda poza panem Zbychem z warzywniaka.
    • klosowski333 Re: Kobieca psychika, mentalnosc, inteligencja 08.07.10, 00:39
      Dalem temu pieprzonemu forum jeden z najlepszych watkow ostatnich miesiecy.
      Autentyczny i szczery az do bolu. Kobiety, ktore z reguly sa zerem zareagowaly
      nan w charakterystyczny dla glupich siks sposob. A ja powiem tak: jest pani,
      ktora chce, chce mnie, bo widzi, ze jestem dobrze sytuowany, mam gdzie ku...
      mieszkac i ogolnie stac mnie na to i owo. I rzygac mi sie chce i brzydze sie,
      mimo, ze paniusia pie...na ladna jest bez dwoch zdan. Ilez to mialem takich
      doswiadczen w zyciu, nie zliczze. Zalamuje rece. Gdzie sie ku... podzialy
      panienki z klasa, gdzie sa przyslowiowe polskie damy? Z tych panien, ktore
      poznaje, wiele to sa lebskie dziewuchy, nie powiem, ze glupie. Ale natura kurew
      w nich zwycieza. Sprzedadza sie niezaleznie od tego czy jestem lysy, czy mam
      wlosy, czy jestem mlody czy stary, czy jestem matemtycznym geniuszem, czy
      wirtuozem fujary. Czemu kazzda kobieta predzej czy pozniej sprowadza sie do
      bycia ku...? CZEMU???
      Chcialbym poznac kobiete naprawde a nie wedlug pie...politycznej poprawnosci
      wyzwolona, tzn umiejaca samodzielnie podejmowac wazkie zyciowe decyzje i nie
      ogladajaca sie przy tym na facetow z kasa. Ja wiem jedno, ku... mac, ze jak
      zaczne chodzic w szmatach zebraka, to zadna na mnie nie splunie, zadna nie
      sprobuje wyluskac jaka drzemie we mnie osobowosc, charakter, intelekt, talenta.
      Ale jak pojde na miasto i zaczne szastac kasa to spotkam od ch...a glupich pizd.
      Czy to o czyms swiadczy czy nie?


      • axelred Re: Kobieca psychika, mentalnosc, inteligencja 08.07.10, 01:24
        Walnij sie na tapczan, nieszczesniku, jutro z Toba pogadam.
        • axelred Re: Kobieca psychika, mentalnosc, inteligencja 08.07.10, 19:21
          Wiesz Twoje doswiadczenia swiadcza o Tobie, zastanawiajace, ze
          trafiasz na takie co leca na kase. To bardzo dobry pomysl, zeby
          wyjsc na miasto w prostych zgrzebnych ubrankach, jak zapyta co
          robisz to powiedz zes bibliotekarz ale ze masz wiele pasji, jak
          zapyta gdzie mieszkasz to powiedz, ze wynajmujesz kawalerke. Wtedy
          bedziesz mial pewnosc, ze poleciala na nie-kase. Masz przeciez inne
          atuty, np. zapodales najlepszy watek ostatnich miesiecy, ortografia
          prawie na piatke z plusem, rock&roll znasz, ksiazki czytujesz,
          umiesz sie przywdziac w dobre maniery. Nie wierze, ze nie ma laski
          na tym swiecie, ktora by Cie zechciala w takim zestawie. Chyba sie
          nie doceniasz..
          • klosowski333 Re: Kobieca psychika, mentalnosc, inteligencja 08.07.10, 19:55
            Ja nie mam problemu z wyrwaniem cipy na noc. Nie miewalem tez problemow ze
            stworzeniem zwiazkow. Mam problem polegajacy na tym, ze kobiety predzej czy
            pozniej, kazda z nich, okazuja sie dziwkami. Co wiecej - nie odrozniaja dobra od
            zla, bardzo czesto krzywdza bezinteresowanie, sa wyjatkowo okrutne i
            bezwzgledne. No i poza tym sa bezdennie puste, plytkie i glupie, nawet jezeli
            poczatkowo sprawiaja pozytywne pozory i wrazenie. Niby wrazliwe, niby
            empatyczne, ale kiedy przychodzi co do czego daza do celu po trupach, depcza
            ludzi, niszcza, burza i nie maja w tym umiaru.
            Dla mnie kobiety to ludzkie smieci, gorszy ludzki sort, podludzie majacy tylko
            jeden atut - cialo. Nic wiecej nie sa w stanie naszemu gatunkowi ofiarowac poza
            rodzeniem dzieci i rozkladaniem nog wieczorami. Uwazam pomysl wprowadzenia
            parytetow w polityce za znamienny - kobiety maja byc traktowane jak osobniki
            uposledzone. Same nie umieja zadbac o wlasna reprezentacje w parlamencie.
            Podobno jest ich ponad polowa, wiec w zasadzie chyba oczywiste jest, ze same sa
            sobie winne.
            Polityczna poprawnosc czesciowo ukrocila wolna debate nt ulomnosci kobiet, ale
            kazdy facet jak sie glebiej nad tym zastanowi, podziela moje poglady, choc nie
            kazdy ma odwage i potrzebe to glosno publicznie powiedziec.
            • axelred Re: Kobieca psychika, mentalnosc, inteligencja 08.07.10, 20:15
              Mysle, ze Twoje widzenie kobiet wynika wprost z Twoich bolesnych
              doswiadczen. Uogolniasz tez tragikomicznie.

              Pytanie - co chcesz z tym fantem zrobic. Jestes juz w wieku jakim
              jestes i pewnie psychicznie i zyciowo sobie poradzisz w pojedynke. W
              starszym wieku coraz trudniej jest o zwiazek w druga osoba, bo nikt
              nie chce utracic wlasniej autonomii do tego stopnia, ze lepiej pojsc
              na pochwe, ale w wlasnych kubkiem do kawy na sniadanie. To straszne!

            • krytykantka07 Ty głosisz poglądy JKM geniuszu, a to taki kretyn! 08.07.10, 20:16

            • cotbus76 Facet z mizogynią a ja myślałam, że to gatunek 09.07.10, 11:52
              zagrożony we współczesnym świecie poza dzikimi ostojami tego
              podgatunku człowieka w krajach spod znaku turbana i szariatu oraz
              nielicznych seksciarzy mormońskich w USA. A tu nad Wisłą prawdziwy
              żywy okaz. Nic tylko ekologom zgłosić konieczność utworzenia
              jakiegoś rezerwatu, aby ocalić Twoją spuściznę intelektualną dla
              kolejnych pokoleń.
              • krytykantka07 Re: Facet z mizogynią a ja myślałam, że to gatun 09.07.10, 18:58
                cotbus76 napisała:

                > zagrożony we współczesnym świecie poza dzikimi ostojami tego
                > podgatunku człowieka w krajach spod znaku turbana i szariatu oraz
                > nielicznych seksciarzy mormońskich w USA. A tu nad Wisłą prawdziwy
                > żywy okaz. Nic tylko ekologom zgłosić konieczność utworzenia
                > jakiegoś rezerwatu, aby ocalić Twoją spuściznę intelektualną dla
                > kolejnych pokoleń.

                E no jest ich nieco więcej.
                To wyborcy JKM.
                Ale rezerwat dla nich to jak najbardziej...
                I to jak najszybciej zanim JKM rozpęta wojnę domową ;).
            • irisarco ...... 11.07.10, 03:12
              > Dla mnie kobiety to ludzkie smieci, gorszy ludzki sort, podludzie
              majacy tylko
              > jeden atut - cialo -
            • czerwony.poll74 Właśnie taki bez problemów się da wyrwać 19.07.10, 10:32
              Czy uważasz, że wyrywanie na noc przychodzi ci tak łatwo, bo
              a) masz talent, urok, gadkę jednym słowem kobiety niezależnie od charakteru i systemu wartości moczą się na twój widok i nie mogą się potwstrzymać?

              b) wyrywasz głównie takie, które łatwiej wyrwać, ale inni też je wyrywają skutecznie jak się okazuje wtedy mówisz, że to dziwki.
            • wen_yinlu Re: Kobieca psychika, mentalnosc, inteligencja 19.07.10, 11:49
              > Ja nie mam problemu z wyrwaniem cipy na noc. Nie miewalem tez problemow ze
              > stworzeniem zwiazkow. Mam problem polegajacy na tym, ze kobiety predzej czy
              > pozniej, kazda z nich, okazuja sie dziwkami.
              (i tak dalej te same bzdety)

              Podobne przyciąga podobne.
              W moim przypadku bardzo się cieszę, że działa ta zasada.
              Tobie szczerze współczuję, bo latka lecą i na cóż tak ujadać i rzucać się jak
              pies w klatce? Od tego tylko sińce i zatwardzenie.
      • krytykantka07 biedactwo... 08.07.10, 07:33
        Przeczytałam Twoją interesującą rozmowę z dziewczynami i złość na Ciebie mi
        przeszła.
        Nieco się nawet ubawiłam.
        Toż, gdybyś Ty nawet potknął się o damę, o której mówisz, to i tak byś tego nie
        zauważył, bo nie zauważyłbyś w niej damy.
        Dlatego jesteś skazany na towarzystwo takich, którymi pogardzasz.
        Pogardzając nimi - pogardzasz sobą.
        Ale to Twój sposób patrzenia na ludzi decyduje.
        To Ty musiałbyś zmienić swoje nastawienie, a to chyba ostatnia rzecz, którą
        chciałbyś zrobić...
        Co do tych przysłowiowych dam.
        Marzy Ci się ktoś w rodzaju Oleńki z Potopu? ;)
        Toż jako Kmicic byłbyś wtedy pod jej pantoflem.
        Faceci to jednak dziwny wynalazek...
      • cotbus76 Człowieku ty masz nie problem z kobietami tylko z 08.07.10, 08:45
        sobą jeżeli naprawdę wierzysz, że wszystkie kobiety można wyrwać na
        portfel i chatę. Wbrew temu co Ci się wydaje kobiety z klasą
        wyczuwają, że wykonywanie w ich stronę grzecznościowych gestów i
        tak podkreślana przez Ciebie szarmanckość, to maska domowego kotka
        nałożona przez tygrysa. Kobiety bez klasy, które się do Ciebie kleją
        też doskonale wyczuwają, że daleko nie odszedłeś od swoich antenatów
        czyli chamów w gumiakach wykańczających swoje baby zapierniczaniem
        na roli w dzień i robieniem dzieciaków nocą. To właśnie owi wsiowi
        panowie i władcy najdłużej pielęgnowali swój mit o głupiej babie i
        mądrym chłopie, bo nawet największa miernota wśród ludzi musi mieć
        kogoś "gorszego" od siebie żeby sobie podnieść samoocenę i
        samopoczucie. Tylko, że dla takich kobiet to, że jesteś w
        rzeczywistości taki pszenno-buraczany jako facet, jest po prostu
        częścią pakietu jaką dostają z Twoją kasą i pozycją społeczną. Chcą
        Cię maksymalnie wydoić, bo wiedzą, że ich nie szanujesz i gardzisz
        nimi. Zanim więc kopniesz je w d.pę chcą wyciągnąć z konieczności
        zadawania się z Tobą jak największe korzyści. Po prostu z kim
        poprzestajesz takim się stajesz.
        A poza tym podziękuj swoim szowinistycznym męskim przodkom, bo to
        oni spychając nas kobiety do roli pozbawionego własnej woli części
        wyposażenia gospodarstwa domowego przez przypadek stworzyli u kobiet
        mechanizm przystosowania się do h..wej sytuacji życiowej polegający
        na tym, że jeżeli jedyną moją wartością jaką ceni sobie facet jest
        moje ciało to należy je korzystnie zainwestować w związek, który
        przyniesienie mi jak najwięcej korzyści. Ot taka życiowa
        ponadczasowa lekcja ekonomii dla kobiet ;)
        • klosowski333 Re: Człowieku ty masz nie problem z kobietami tyl 08.07.10, 14:10
          Spokojnie, paniusiu, nie fafluń sie tak, bo Ci piersi opadna. Co Ty tak
          uczepilas sie w inwektywach tych nieszczesnych klimatow
          wiejsko-pejzazowo-bieszczadzkich? Pochodzisz ze wsi, mieszkasz w miescie i do
          konca sie nie zaadaptowalas? Daj sobie jeszcze pare lat a i wiejski akcent zaniknie.


          • cotbus76 Po prostu jako osoba inteligentna i oczytana 08.07.10, 15:28
            staram się nie używać łaciny podwórkowej, ale jak widzę z Tobą nie
            da się konwersować używając sarkazmu i ironii :)
      • fanybaje Ha, ha, ha, ha, ha, ha ha, ha, 09.07.10, 11:44
        Ja wiem jedno, ku... mac, ze jak
        zaczne chodzic w szmatach zebraka, to zadna na mnie nie splunie,
        zadna nie
        sprobuje wyluskac jaka drzemie we mnie osobowosc, charakter,
        intelekt, talenta.
        Ale jak pojde na miasto i zaczne szastac kasa to spotkam od ch...a
        glupich pizd.
        Czy to o czyms swiadczy czy nie?
        ---

        Manius! A co ty masz kobiecie takiego do dania?!Co z ciebie mozna
        wziac i "wyluskac", no chyba te zardzewiale kolo od roweru. I co
        mozna wyluskac spod berecika, spod ktorego tylko pustka wionie.

        "Wyluskac intelekt, talenta." Ha, ha, ha, ha, ha! Twoim najwiekszym
        talentem jest zwinnie i zrecznie podetrzec sobie dupe za stodola,
        tak ze i krowa czysta bedzie.
        Krowom trudno jest zauwazyc twoje "dorodne bogactwa", wszak one
        trawy jak najwiecej potrzebuja, ale to nic, mozesz je dokarmiac
        wlasna sloma, ktora produkujesz na hektary, bzdzac na forum.I na tym
        konczy sie rozmowa z "intelektualista" klosowskim333.

        • klosowski333 Re: Ha, ha, ha, ha, ha, ha ha, ha, 09.07.10, 12:40
          Jak ktos tytuuje swoj post onomatopeja, to w zasadzie mowi to juz wszystko. Poza
          tym jest ciekawa zbieznosc pochodzenia Twojego wpisu z wpisem innego nicka,
          ktory rowniez w tym samym watku opublikowal post. Zasadniczo nie dyskutuje sie z
          wielonickowym prostactwem, ktore na forach dyskutuje przede wszystkim samo ze
          soba. Powodzenia wiec w przekonywaniu sie nawzajem.
          • fanybaje Re: Ha, ha, ha, ha, ha, ha ha, ha, 09.07.10, 12:53
            Doprawdy paranoja!
            forum.gazeta.pl/forum/w,210,113840172,113978042,A_co_o_twojej_matce_nam_powiesz_.html

            Tutaj masz post, ktory dokladnie ciebie charakteryzuje oraz porusza
            twoje korzenie, wraz z klimatem kulturalnym na zgliszczach, ktorego
            pasiesz swoje chore ego.
      • decort Re: Kobieca psychika, mentalnosc, inteligencja 12.07.10, 21:17
        Wiesz, CO ? Nie sprawdzam, tak jak Ty. Nie mam na to ani czasu ani chęci. A
        należę do tzw. atrakcyjnych kobiet I nie bardzo chce mi się wierzyć w Twój opis
        "amatorek bycia z Tobą", może szukasz nas niewłaściwych? portalach?
    • liiona Re: Kobieca psychika, mentalnosc, inteligencja 08.07.10, 10:18




      > Chcialbym poznac nazwiska kobiet, ktore wytyczaly kierunki rozwoju dla
      > poszczegolnych kultur, cywilizacji, ktore byly ideologicznymi i ideowymi
      > przewodnikami i guru dla kolejnych pokolen. Ile mozna znalezc, dla przykladu,
      > kobiet wsrod, 100 najwybitniejszych filozofow wszechczasow?

      To kobiety na całym świecie.
      Bo przecież tych filozofów inspirowały kobiety, czy byli by tak wielcy bez
      kobiet.Wątpię.
      • cotbus76 Oprócz inspiracji pilnowały ponadto, aby geniusze 08.07.10, 11:35
        nie umarli z głodu i nie zarośli brudem. Chyba nigdy nie doczekamy
        się szacunku dla naszej empirycznej dziedziny ludzkiej aktywności
        jaką jest zwykłe codzienne życie. W końcu kreatywne wykorzystanie
        resztek z lodówki by wyżywić bandę męskich głodomorów, którzy
        spustoszyli ją nocą, nie pchnie świata do przodu tak jak 600
        stronicowe dzieło z zakresu fizyki teoretycznej zrozumiałe dla jakiś
        3 ludzi z całej ponad 6 miliardowej ludzkości.
    • ansie1 Re: Kobieca psychika, mentalnosc, inteligencja 08.07.10, 16:15
      Tak masz rację, że mężczyźni głównie przyczynili się do postępu
      cywilizacyjnego. Częściej są kreatywni, interesują się głębszymi
      problemami tego świata itd.
      Ale śledząc historię ludzkości nie da się nie zauważyć, że mężczyźni
      w większej mierze przyczynili się również do wszelkiego zła i
      nieszczęść. Wywoływali brutalne wojny, mordowali całe narody,
      tworzyli fanatyczne religie i ideologie w celu zniewolenia
      społeczeństw. Wymyślali i budowali maszyny do zabijania, tworzyli
      inne ustrojstwa siejące zniszczenie przyrody w imię zysku. I kto tu
      jest chciwy? Chciwość kobiet nie równa się chciwości mężczyzn.
      Kobiety lecą na drobne, a mężczyźni na miliony. Chociaż już nie
      wiem, która w tym przypadku postawa jest gorsza?
      Kto spowodował
      obecne i wcześniejsze kryzysy finansowe? kto prowadzi nieudolnie
      politykę w wielu krajach, doprowadzając je do nędzy? Mężczyźni
      częściej niż kobiety zabijają, znęcają się nad dziećmi, zwierzętami,
      częściej powodują groźne wypadki drogowe, są odpowiedzialni za
      najcięższe zbrodnie. Nie znam statystyk ale założę się, że więcej
      jest więzień dla mężczyzn niż dla kobiet. Dlaczego mężczyźni to
      robią? Dlaczego wyrządzają tyle krzywd, globalnie w skali światowej?
      Po co? Ile więcej można chcieć władzy, pieniędzy? Ile ofiar jeszcze
      poświęcą w imię nauki, postępu i ZYSKU?

    • solaris_38 Re: Kobieca psychika, mentalnosc, inteligencja 08.07.10, 21:36
      kobiecosć i męskość
      mają inna specyfikę i zadania

      ludzkość ma wiele wspaniałych aspektów z których może być dumna

      zaręczam ci ze tak jak mężczyźni nie przypadkiem postrzegają kobiety jako ułomne
      w dziedzinach kreacji i intelektu
      tak kobiety nie przypadkiem postrzegają mężczyzn za ułomnych emocjonalnie i
      uczuciowo

      zwróć uwagę że 90 % osób w więzieniach to meżczyźni
      mężczyźni też są zasadniczą grupą wśród zboczeńców i krzywdzicieli
      to oni wywołują wojny demolują i gwałcą

      szanuję mężczyzn za ich kreatywność za naukę technikę i ekonomię a także za
      zwykłe naprawianie sprzętów różnych

      ale szanuję też kobiety za ich empatię, umiejętność tworzenia więzi osobistych
      i społecznych, za ich ornamentalność i bogactwo doznań emocjonalnych połączone z
      potrzebą KONTAKTU i WYMIANY z inną istotą

      Gdybym miała wybierać
      czy żyć wśród samych kobiet obawiałabym się żyć w jaskini bez dachu i techniki i
      medycyny
      gdybym miała żyć wśród samych mężczyzn obawiałabym się samotności emocjonalnej,
      obcości i nieustannego wyzwania

      Jest cudownie ze żyjemy RAZEM :)
    • kobza16 Re: Kobieca psychika, mentalnosc, inteligencja 08.07.10, 23:51
      www.resmedica.pl/pl/archiwum/zdart2011.html
      nie wiem gdzie klosowski333 wygrzebałeś ten portal ze swoją cudowną mądrością, ale jeśli karmisz swój intelekt takimi "naukowymi" papkami, to nie dziwi mnie fakt, wyskakujesz z mądrościami rodem z 18 wieku.
      cytuję kilka ciekawszych fragmentów:

      "Geniusz liczony w centymetrach



      Szczególnie dużo badań przeprowadzili Niemcy. W roku 1911 Bayerthal uznał, że profesor chirurgii musi mieć minimum 52-53-centymetrowy obwód głowy, gdyż poniżej tego wymiaru nie można oczekiwać żadnej znaczącej działalności intelektualnej. Mało tego: poniżej 50,5 cm nie ma nawet normalnego poziomu inteligencji! Jego konkluzja dotycząca kobiet w tym kontekście była miażdżąca: nie ma co pytać o obwód głowy genialnych kobiet, bo one nie istnieją.

      Całkowicie też pognębił intelektualnie kobiety badacz francuski, Gustave Le Bon, stwierdzając, że wiele paryżanek ma mózgi bliższe swym rozmiarem mózgom goryli niż mężczyzn. Według niego niższość kobiet była więc oczywista..."

      no jakże niezwykle budująca naukowo informacje, a sama metodologia zapiera dech!

      "Seks i sieć



      Kobiety i mężczyźni są dla siebie pociągający fizycznie z powodu swych odmienności. Niektórzy badacze twierdzą, że mózg mężczyzny predysponuje go do bycia seksualnie agresywnym łowcą. Gdy kobietom brak głównie tego, co towarzyszy seksowi, mężczyznom brak po prostu seksu jako takiego. Według tej koncepcji, świat męski jest światem rzeczy, kobiecy - światem uczuć. Dla mężczyzn więc pornografia jest czymś bezosobowym, bo nie interesuje ich, kim jest dana kobieta. Myślą jedynie o tym, co by z nią robili. Kobiet na ogół pornografia nie interesuje, bo one swoje doznania łączą z konkretnym mężczyzną.

      Uogólniając takie poglądy, można powiedzieć, że mężczyźni chcą seksu, kobiety - związków między ludźmi. Mężczyźni pragną ciała, kobiety uczucia. I gdyby wzajemnie lepiej rozpoznawali i rozumieli swoje role uwarunkowane różnicami w mózgu wynikającymi z płci, ich związki byłyby lepsze i szczęśliwsze.

      Skrajnym przykładem nieporozumienia jest anegdota często przytaczana przez psychologów: mężczyzna, którego partnerka poprosiła o okazanie jej więcej uczucia, po prostu... umył jej samochód."

      czyli jest tak i tak, bo jakiś samozwanczy naukowiec stwierdził, ze tak jest-operując na społecznie przyjętych stereotypach!

      "Wychowanie



      Społeczny model wychowania i postrzegania dziewczynki i chłopca jest różny. Dziewczynka ma prawo do demonstrowania emocji, ujawniania uczuć, powinna być wrażliwa, empatyczna, jej uczucia mocniej zarysowane, wielobarwne i wyraziste. Chłopiec zaś to powściągliwy "twardziel" kontrolujący emocje. Społeczne oczekiwania promują wysoką reaktywność kobiet i niską mężczyzn, co jest zgodne z biologicznymi różnicami w funkcjonowaniu mózgu kobiety i mężczyzny."

      Jakie pierdoły/ wstyd by ci było kłosowski333 przytaczać przykład tego artykuły.
      Reasumując, nawet jeśli w twoim wyobrażeniu kobiety są glupimi idiotkami nadającymi się wyłacznie do garów, wiedz, że akurat Ty jeden jesteś niezbyt rozgarniętym przedstawicielem tej inteligetniejszej czesci populacji. Tobie akurat bycie mężczyzną w niczym nie pomogło!!!



      • to.niemozliwe Re: Kobieca psychika, mentalnosc, inteligencja 09.07.10, 08:40
        Tak, ten fragment o powoływaniu się na badania z 1911 roku jest do
        pominięcia. Zwłaszcza, że współcześnie nie odnajduje się korelacji
        pomiędzy inteligencją a rozmiarem mózgu.
        • klosowski333 Re: Kobieca psychika, mentalnosc, inteligencja 09.07.10, 12:29
          I znowu sie mylisz. Wspolczesnie odnajduje sie korelacje miedzy inteligencja a
          rozmiarem mozgu, dokladnie tak to brzmi. Mam wrazenie, ze o tym wiesz, skoro w
          taki sposob to sformulowales, ale masz potrzebe by poprowokowac.

          Co do Kobzy, to wycieli mi sympatyczny post do niej. Ona zawsze slynela z
          debilnych postow, wiec w zasadzie nie ma tu czego komentowac.
          • klosowski333 Re: Kobieca psychika, mentalnosc, inteligencja 09.07.10, 12:36
            Kobza intelektem nie blyszczy, dlatego nie zrozumiala czemu tamte fragmenty w
            artykule sie znalazly. Jak pisalem - kobiety maja powazne problemy z
            wyluskiwaniem niuansow i subtelnosci znaczeniowych, z mysleniem logicznym, z
            rozkladaniem zagadnienia na czynniki pierwsze by przeprowadzic prosta analize.
            Ta sklonnosc do upraszczania wszystkiego, bez poznania charakteru badanego
            obiektu/zagadnienia to dla nich postawa charakterystyczna. Bez genezy, analizy,
            syntezy nie sa w stanie ogarnac calosci, ale poniewaz metodologii naukowej sie
            brzydza, to zastepuja ja wyobraznia. Mamy wiec u nich do czynienia nie z wiedza,
            a z projekcja, stad potem te bzdety o lysinie, samochodach czy rzekomej slabej
            empatii u mezczyzn. Jak ktos drugiego czlowieka nie slucha i nie wsluchuje sie,
            zamiast tego opiera sie tylko na swoich wraazeniach i intuicji, to potem
            wychodza rozne nieporozumienia.

          • klosowski333 Re: Kobieca psychika, mentalnosc, inteligencja 09.07.10, 12:48
            Wielkość ludzkiego mózgu jest w 94% (prawie całkowicie) uwarunkowana
            czynnikami genetycznnymi. Istotną rolę w warunkowaniu wielkości mózgu odgrywa
            ludzki gen ASPM. Większy rozmiar mózgu (jako indeks cefaliczny) jest związany z
            większym IQ, co sugeruje że różnice w wielkości mózgu między ludźmi są
            skorelowane do różnic inteligencji i wyników testów.


            Nie musze chyba dodawac, ze kobiety maja wyraznie mniejsze mozgi. Poprawnosc
            polityczna zabila dyskusje na takie tematy, a szkoda.
            • to.niemozliwe Re: Kobieca psychika, mentalnosc, inteligencja 09.07.10, 13:06
              W wikipedii, na która się powołujesz jest przypis do źródła tych
              danych. W jednym wypadku mowa jest w opisie badań, że testowano 40
              kobiet, a drugi, że zbadano 100 osób (częściowo pośmiertnie -
              wybierano osoby w stanie stwierdzonej choroby nieuleczalnej, badano
              ich inteligencję, a następnie po śmierci dokonywano autopsji mózgu).
              Pomijając kwestię możliwości obiektywnej oceny inteligencji osoby
              uświadomionej co do własnej choroby śmiertelnej, to próbka 40 i 100
              osób wydaje mi się niezbyt wielka, żeby formułować sądy ogólne.
              A już powoływanie się na badania z 1911 roku, na podstawie których
              stwierdzono, że kobiety są głupsze, bo mają mniejsze głowy to już w
              ogóle kuriozum.
              • klosowski333 Re: Kobieca psychika, mentalnosc, inteligencja 09.07.10, 13:23
                Podalem cytat z wikipedii na szybko, bo nie mam czasu grzebac w necie glebiej,
                ale jest to wiedza tzw ogolna. Wikipedie, jak sie z tym co tam napisano nie
                zgadzasz, mozesz edytowac. Gdyby tamto okreslenie bylo straszna herezja
                znalazloby sie 100 wikipedystow, ktorzy by haslo zmienili. Oczywiscie wiki
                zawiera bledy, ale w szczegolach, natomiast to jest fakt ogolnie znany.
                1. Istnieje korelacja miedzy wielkoscia mozgu a inteligencja w ramach plci.
                2. Kobiety maja mniejsze mozgi.
                Nie znaczy to, ze kobiety sa mniej inteligentne, bo podkreslam, ze korelacja
                zachodzi w ramach danej plci. Mozg kobiecy funkcjonuje inaczej, ma nieco inna
                budowe, odnotowuje sie inna aktywnosc polkul w stosunku do analogicznego
                zjawiska u mezczyzn.

                Jezeli chodzi o inteligencje to poza inwektywami na powaznie nigdzie nie
                stwierdzilem, ze kobiety sa mniej inteligentne, jednak nie ulega dla mnie
                watpliwosci, ze kobieca inteligencja jest po prostu inna. Artykulow i ksiazek nt
                plci mozgu napisano naprawde wiele. Bzdety psychologiczne mnie nie interesuja,
                ciekawia mnie wyniki konkretnych badan naukowych. Badania przeprowadza sie,
                To.Niemozliwe, nie tylko na trupach czy preparatach, wiec nie pieprz glupot.
                Gdybys poswiecil temu odrobine czasu sam bys w necie odnalazl wiecej tekstow
                tematyce poswieconej niz ja teraz jestem w stanie.
                • to.niemozliwe Re: Kobieca psychika, mentalnosc, inteligencja 09.07.10, 13:47
                  > 1. Istnieje korelacja miedzy wielkoscia mozgu a inteligencja w
                  ramach plci.

                  Własnie nie mam pewnosci, czy korelacja oparta na próbce jedynie 40
                  kobiet o tej samej rasie, grupie społecznej, wykształceniu jest
                  dobrze uwiarygodniona.

                  > Badania przeprowadza sie,
                  > To.Niemozliwe, nie tylko na trupach czy preparatach, wiec nie
                  > pieprz glupot.

                  Oczywiście, ze nie tylko na trupach, aczkolwiek tu tak było
                  częściowo.
                  • klosowski333 Re: Kobieca psychika, mentalnosc, inteligencja 09.07.10, 14:08
                    Uczepiles sie jednego zapewne rzeczywiscie malo reprezentatywnego badania. W
                    wiki dali go tylko za przyklad.

                    Czasem czytuje artykuly na stronie racjonalisty i tam znalazlem kolejny
                    poswiecony temu tematowi:

                    http://www.racjonalista.pl/kk.php/s,3142

                    Takich przykladow moznaby mnozyc. Wyniki badan niezbicie potwierdzaja, ze mozgi
                    kobiety i mezczyzny sa inne, maja inna budowe i inaczej funkcjonuja, czyli
                    dokladnie inaczej niz to stwierdziles na poczatku dyskusji. Powiedzialem
                    wowczas, ze od takich zalozen nalezy rozpoczac wszelkie rozwazania. Skoro mamy
                    inne mozgi i inaczej one funkcjonuja, tzn ze pociaga to za soba caly szereg
                    konsekwencji w zakresie innego sposobu myslenia, wyrazania uczuc, reakcji na
                    bodzce etc.

                    Pomijajac moje zarty, mowiac calkiem powaznie, stwierdzenie, ze kobieta
                    (psychicznie, umyslowo, intelektualnie) rozni sie od mezczyzny jest zwyklym
                    truizmem, to jest po prostu fakt.


            • cotbus76 Poziom IQ o niczym nie świadczy. 09.07.10, 13:15
              Nie determinuje bowiem tego jak człowiek z nawet najwyższym jego
              poziomem poradzi sobie w społeczeństwie. Można mieć IQ geniusza i
              niczego w życiu nie osiągnąć. Poza tym istnieją badania dowodzące,
              że badanie poziomu IQ zostało tak pomyślane, iż z góry skazuje na
              porażkę osoby z innych niż europejski kręgów kulturowych. Z tego
              powodu zarzucono w USA obowiązkowe swego czasu w niektórych
              stanach badania IQ dzieci zaczynających naukę, ponieważ dzielenie
              dzieci według uzyskanych wyników doprowadziło do sytuacji gdy
              dziesiątki całkiem normalnych dzieciaków z środowisk o niskim
              poziomie wykształcenia oraz z mniejszości etnicznych zostały na
              podstawie testów IQ skierowane do placówek dla osób
              niepełnosprawnych umysłowo.
              W przytoczonych przez Ciebie jako źródło Twojej oceny intelektu
              kobiet badań wynika jedynie, że kobiety i mężczyźni się różnią pod
              względem biologicznym oraz że zmiany te mogą mieć wpływ na różne
              aspekty życia społecznego obu płci. Tyle i tylko tyle. Na pewno zaś
              nie potwierdziły Twoich teorii o podrzędności płci żeńskiej. To już
              wyłącznie Twoja nadinterpretacja danych naukowych.
          • kobza16 Re: Kobieca psychika, mentalnosc, inteligencja 09.07.10, 13:01
            klosowski kolejny raz udowodniłeś ze jestes idiotą, sfrustrowanym kmiotkiem, któremu się wydawało, że wszelkie rozumy świata pozjadał. Powołujesz się gosciu na jakies lipne portale, na jakieś "naukowe" artykuliki z dupy wyjęte i kwiczysz, że masz absolutną rację.

            Koleracja między inteligencją a rozmiarem mozgu? hahahahaha, kolejny news rodem z faktu na twoim poziomie. wiesz, kiedyś (poczatek 20 wieku w stanach), naukowcy też probowali dowieść korelacji między kształtem głowy, a inteligencją. To jest ten sam poziom dowodzenia czegokolwiek. A takich totalnych niekumatych, zawistnych gnojków jak ty po prostu nie brakuje nigdy!!!

            I nie jęcz, że w realu ludzie cie traktują ok, a tutaj pomiatają tobą-w realu za tą swoją fałszywą fasadą, pseudokulturalnego człowieka możesz robic na mniej spostrzegawczych człekach lepsze wrazenie. Net obnazą twoją głupote i zaakceptuj to!
            • fanybaje Re: Kobieca psychika, mentalnosc, inteligencja 09.07.10, 13:12
              W realu gosciu tez nie funkcjonuje. Popatrz kilka postow wyzej jak
              sie obnaza.:=)
            • klosowski333 Re: Kobieca psychika, mentalnosc, inteligencja 09.07.10, 13:15
              Kobziuniu, piszesz jak zacietrzewiona suka. Po co tyle emocji, w dodatku
              adresowanych do anonimowego forumowicza? Do tej pory na tym forum to Ty bylas
              posmiewiskiem, przeciez chyba o tym pamietasz. Nie napisalas ani jednego postu z
              sensem. Niezaleznie od tematu wychodzi z Ciebie plytkosc w sensie intelektualnym
              i wiesniactwo w formie. Juz Ci napisalem, ze sama wiesz jak ludzie reaguja na
              Ciebie w realu. Twoje rozumowanie mowi o Tobie bardzo duzo - uwazasz, ze w realu
              czlowieka trudniej poznac niz w necie. Cala Kobza w calej swej wiesniaczej
              okazalosci. Otoz, Kobziuniu, jest dokladnie odwrotnie. Jak sie jest debilka, to
              sie tego nigdy nie pojmie. Odessac Cie od kompa i Twoj swiat sie zawali.
              Przywiazujesz taka wage do zycia netowego, bo Twoje zycie w realu musi byc ubogie.
              Nie, Kobza, ludzi oceniasz w realu, poznajesz ich gruntownie w realu, relacje z
              nimi masz wieloplaszczyznowe. Zycie w necie to tylko tego wszystkiego parodia.
              Wyjdz na dwor, idz do ludzi, a moze kiedys sama sie o tym przekonasz.

            • kobza16 Re: Kobieca psychika, mentalnosc, inteligencja 09.07.10, 13:16
              ja pierd..., klosowski333, ogarnij się człowieku-masz myślenie rodem z 16 wicznej polskiej wśi. znajdziesz jakąs bzdure na necie i taktujesz to jako prawdę objawioną.
              O korelacji mozgu do intelektu nie chcę się juz wypowiadać, bo to zenada.

              "Jak pisalem - kobiety maja powazne problemy z
              wyluskiwaniem niuansow i subtelnosci znaczeniowych, z mysleniem logicznym, z
              rozkladaniem zagadnienia na czynniki pierwsze by przeprowadzic prosta analize"

              rozumiem, ze prowadzisz statystyki i badania nad osobniczymi cechami kobiet-i nie czerpiesz wiedzy z debilnych portali?


              Ta sklonnosc do upraszczania wszystkiego, bez poznania charakteru badanego
              obiektu/zagadnienia to dla nich postawa charakterystyczna. Bez genezy, analizy,
              syntezy nie sa w stanie ogarnac calosci, ale poniewaz metodologii naukowej sie
              brzydza, to zastepuja ja wyobraznia. Mamy wiec u nich do czynienia nie z wiedza,
              a z projekcja, stad potem te bzdety o lysinie, samochodach czy rzekomej slabej
              empatii u mezczyzn"

              To co piszesz, to jedna wielka zenada twardogłowy gorylu. czułam przez skorę, ze jestes zwykłym idotą, ktory musi podnieść swoje ego kosztem innych-tym razem kobiet.


              "Jak ktos drugiego czlowieka nie slucha i nie wsluchuje sie,
              zamiast tego opiera sie tylko na swoich wraazeniach i intuicji, to potem
              wychodza rozne nieporozumienia."

              No i własnie wychodza takie kwiatki jak twoj post, glupota i ignorancja. Zerowe blizsze poznanie tematu tylko bazowanie na zasłyszanych informacjach od kolegów spod budki z piwem.

              Takim jak ty, łatwo idzie oceniac innych, szuflatkować, przypinać łaty, bez wgłębienia się w jakąkolwiek rzetelną wiedzę-kiedys pisałam, ze jestes totalnym polskim burakiem, z kazdym postem, tylko mnie w tym utwierdzasz chłopie malorolny!
              • klosowski333 Re: Kobieca psychika, mentalnosc, inteligencja 09.07.10, 13:30
                Kobziunio, alez Ty jestes nerwowa. W realu tez masz problemy z panowaniem nad
                emocjami? To tylko net. Wiem, ze zabolaly Cie moje argumenty, w tym i innych
                watkach, nt Twojej inteligencji, ale to Twoje zacietrzewienie przeciez Ciebie
                osmiesza, nie wiem czy zdajesz sobie z tego sprawe. Nie ma juz u Ciebie
                odnoszenia sie do tresci, jest tylko cytowanie zdania a nastepnie odpowiadanie
                nan inwektywami, kompletnie od czapy.

                Nic na to nie poradzisz, ze masz takie ograniczenia jakie masz. Twoim bledem
                jest uzaleznianie sie od netu, bo to Twoj stan i sytuacje emocjonalna tylko
                pogarsza. Twierdzenie, ze w necie lepiej sie widzi czlowieka niz w realu powinno
                stac sie Twoja sygnaturka, bo to okreslenie w zasadzie definiuje Ciebie, Twoja
                inteligencje, Twoj sposob myslenia oraz Twoje problemy osobiste po czesci tyz ;)
            • cotbus76 A czego spodziewać się po facecie z zaawansowaną 09.07.10, 13:21
              mizoginią :) Całe szczęście, że obecnie są to już stworzenia tak
              rzadkie jak pandy na wolności. Smutne tylko, że my kobietym
              musiałyśmy przez całe wieki znosić tyranię takich smutnych panów,
              którzy leczyli sobie naszym kosztem swoje kompleksy i lęki.
              • klosowski333 Re: A czego spodziewać się po facecie z zaawansow 09.07.10, 13:43
                Mnie tez podobaja sie te porownania. Sa coraz glupsze, ale tez coraz bardziej
                zabawne. Lubie kobiety wyprowadzac z rownowagi, to sie ostatnimi czasy stalo
                moja rozrywka. Nie oczekuje od kobiet dystansu do samych siebie, bo je na takie
                postawy nie stac. Ten fakt mozna wykorzystywac przeciwko nim manipulujac nimi,
                grajac im na nosie, mozna w jakis sposob sterowac ich emocjami. Z jednej strony
                latwo kobiete wkurzyc totalnie i w tym watku sympatycznie sie to objawia. Z
                drugiej strony latwo kobiete zjednac, znajac jej mocne i slabe strony, czy np
                prawiac jej komplementa. Tego sie na tym forum nie pamieta i dobrze, ale kiedys
                pisalem tu inaczej, co konczylo sie zenujacymi wiadomosciami prywatnymi slanymi
                na moje konto o tym, ze sie zgadzamy, myslimy podobnie i inne takie pierdoly.
                Zmienilem wiec retoryke i zabawa ciagnie sie dalej.

                Strasznie sie ciesze, ze w tym watku wypowiadaja sie glownie panie. Taki byl
                generalnie zamysl. Typy Kobzy, prostej dziołchy, czasem rownowazone sa przez
                typy Cotbus, o ktorej obiektywnie mozna powiedziec, ze pisze dosc inteligentnie
                i argumenty umiejetnie wazy. Niezaleznie od roznic panie laczy brak dystansu,
                nieumiejetnosc prowadzenia rozmow na takie tematy, drazliwosc i irytacja. Dla
                mnie nie ma nic piekniejszego niz rozdrazniona kobieta jak osa. Odbijam sobie za
                wszystkie lata.

                • cotbus76 A mógłbyś się w końcu zdecydować czy jesteśmy 09.07.10, 15:00
                  drażliwymi pustakami intelektualnymi czy wyrachowanymi drapieżnikami
                  wyspecjalizowanymi w polowaniach na wyposażonych w dobra materialne
                  samców. Bez urazy, ale istota pozbawiona inteligencji nie może
                  jednocześnie być skutecznym myśliwym, bo polowanie wymaga logicznego
                  myślenia i choćby szczątkowych umiejętności planowania.
                  Moją ulubioną rozrywką na wolne od pracy dni jest od czasu gdy
                  stworzyłeś ten wątek obserwania jak kreujesz się na faceta z
                  mizogynią. Świadczą o tym seksistowskie banały wrzucane przez Ciebie
                  na forum z pełną świadomością, że dla wielu kobiet zadziałają one
                  jak czerwona płachta na byka. I jeszcze to pełne wyższości dawanie
                  do zrozumienia, że baba nie jest w stanie prowadzić merytorycznej
                  dyskusji na poziomie bez emocji, podczas gdy prowadzisz z nami
                  forumowiczami zwykłą pyskówę na poziomie magla i cieszysz się jak
                  murzyn szkiełkiem.
                • axelred Re: A czego spodziewać się po facecie z zaawansow 09.07.10, 18:27
                  Spod prawa nie jestes wyjety. Logika? Odsylam Cie do postu o Twoich
                  puklach. Przestudiuj sobie post jeszcze raz, bo zdanie jest troche
                  bardziej skomplikowane - warunkowe. A pare postow wyzej posadziles
                  byka w 'tytuuje'. Bravo bravo!

                  My tu tez sie swietnie bawimy obserwujac jak bitusnik Klosowski333 w
                  stanie wiecznego wyprowadzenia z rownowagi sobie dodaje animuszu
                  jatkami z kobietami na forum.

                  A na koniec mam dla Ciebie cos milego - podbijam watek, bo wiem
                  jakie to dla Ciebie wazne :)
                  • krytykantka07 Re: A czego spodziewać się po facecie z zaawansow 09.07.10, 18:55
                    axelred napisała:

                    > A na koniec mam dla Ciebie cos milego - podbijam watek, bo wiem
                    > jakie to dla Ciebie wazne :)

                    O to ja też podbijam, bo ten facet coraz bardziej mi się podoba ;).
                    Uwielbiam wyborców JKM, głoszących, że facet od małpy pochodzi, a kobietę
                    stworzył na swoje podobieństwo Bóg ;).
                    Można z nimi się dobrze bawić, ale poważnie traktować nie należy.
                    Dlatego dziwi mnie, że kobiety poważnie traktują ten wątek i tłumaczą jakie to
                    miały ciężkie życie z facetami i nie mogły się wykazać ;)
    • manka_swojska Re: Kobieca psychika, mentalnosc, inteligencja 09.07.10, 13:41
      Nie zgadzam sie z Toba i wyjasnie Ci po krotce dlaczego. Posluze sie
      przy okazji doskonale znana w wielu dziedzinach proporcja 80/20. 80%
      populacji stanowia jednostki myslace przecietnie i ponizej
      przecietnej, niezaleznie od plci. 20% sa to osoby z inteligencja
      ponadprzecietna i wzwyz. Te 20% uwazam jednak za dane mocno
      zawyzone.
      Co do myslenia analitycznego. To fakt, ze mezczyzni w wiekszosci
      wykazuja zdolnosci w naukach scislych, jednak kobiety poddawane
      testom logicznym sa lepsze w zakresie logiki werbalnej. Moze byc tez
      odwrotnie, wiadomo.
      xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx

      Materializm kobiet i ich rzekome k.stwo, tez mysle, ze masz w 80%
      racje. Nigdy tak naprawde nie mialam kolezanek. Raz, nie mialam za
      bardzo o czym rozmawiac- tematyka z zycia gwiazd, czy kto z kim i
      dlaczego zupelnie mnie nie interesuje, zawistne obgadywanie rowniez.
      Poza tym, mialam zawsze duzy problem, bo bylam po prostu od
      wiekszosci z nich ladniejsza, lepiej radzilam sobie w zyciu, mialam
      wiecej kasy, a w zwiazku z czym wieksze powodzenie u plci
      przeciwnej. W momencie, gdy pojawily sie problemy i moja sytuacja
      finansowa ulagla zmianie, zniknely wszystkie w jednym momencie, malo
      tego za moimi plecami z kazdej strony probowaly mi dokopac. Z
      towarzystwem plci meskiej tez jest podobnie, wygodna jest
      samodzielna, niezalezna, dobrze sytuowana babka z mieszkaniem,
      praca, autem. Bez kasy kobieta traktowana jest jak przedmiot. Taka
      brutalna prawda.

      • klosowski333 Re: Kobieca psychika, mentalnosc, inteligencja 09.07.10, 13:52
        Nigdy w realu, do pewnego dramatycznego zwrotu w swoim zyciu, nie traktowalem
        kobiety jak przedmiot. Ich status materialny nigdy mnie nie obchodzil i z
        pewnoscia nigdy przez pryzmat niego kobiety nie ocenialem. Mimo niecheci do
        kobiet wciaz sie wzdrygam, gdy obserwuje jak jeden z moich najstarszych kolegow
        potrafi sie do kobiety odezwac. Swoich starych nawykow tak szybko nie
        przezwycieze. To co piszesz to w zasadzie kopia tego co mowia te dziewczyny
        sposrod moich znajomych, ktore wykazuja sie wieksza zyciowa niezaleznoscia i
        zaradnoscia. Wiem, ze to brzmi prowokacyjnie, ale tym razem mowie serio -
        kobiety skore do myslenia, a nie tylko do czucia czesciej deklaruja, ze meskie
        towarzystko bardziej im odpowiada, ze wiecej z rozmowy z facetem wynosza.
        Kobiety inne zas oskarzaja nie tylko o plytkosc, o ktorej mowisz, ale rowniez
        wlasnie o zawisc i swoista "niemoralnosc" w momentach przelomowych. O facetach z
        kolei mowia, ze bardziej mozna na nich polegac, ze sa bardziej slowni, honorowi
        i do pewnego stopnia ofiarni.
        Osobiscie nie do konca sie z tym zgadzam, ale takie wypowiedzi jak Twoja sa po
        prostu dosc charakterystyczna percepcja niektorych pan, akurat tych, do ktorych
        odnosze sie z nieco wiekszym szacunkiem.

        • manka_swojska Re: Kobieca psychika, mentalnosc, inteligencja 09.07.10, 14:19
          To prawda, z mezczyznami rozmawia mi sie lepiej. Poczatkowo
          myslalam, ze moja bariera komunikacyjna z kobietami jest nastepstwem
          tego, ze nie mialam w domu kobiecego wzorca. Z czasem jednek
          przekonalam sie, ze to nie prawda. Mentalnosc wiekszosci kobiet
          ksztaltowana byla przez wieki- glowny cel zycia, to znalezienie
          meza, ktory bedzie glowa rodziny, ktory bedzie stanowil o calym
          zyciu i bezpieczenstwie kobiety. Pewnie pamietasz serial "Matki,
          zony i kochanki", bardzo popularny swego czasu i oddajacy w duzej
          mierze mentalnosc statystycznej Polki. Sama uwazam, ze rola zony,
          kochanki, matki jest bardzo wazna, jednak dla mnie to nie wystarczy,
          zeby spelnic sie zyciowo jako czlowiek. Osobiscie uwazam za madra
          ideologie "kazdemu wg potrzeb, kazdemu wg mozliwosci", jednak dzis
          ustawowo za jej propagowanie mozna dostac do 3 lat.
          • klosowski333 Re: Kobieca psychika, mentalnosc, inteligencja 09.07.10, 14:29
            Jestes zwolenniczka marksizmu? Sorki, ale co innego idee, a co innego ideologie.
            Co innego teoria, a co innego praktyka. Niektore koncepcje polityczno-spoleczne
            sa utopijne a proba ich realizacji - niebezpieczna. Jestem czlowiekiem
            swiatopogladowo umiarkowanym i choc doceniam Marksa za jego wklad w rozwoj tzw
            mysli polityczno-spolecznej, to jednak poprzestaje na byciu zwolennikiem tego co
            jest realne i realistyczne. Zyje w swiecie, w ktorym mam mozliwosc realizowania
            swoich potrzeb na miare swoich mozliwosci i nikt mnie za to na 3 latta do
            wiezienia nie wsadza.
            • manka_swojska Re: Kobieca psychika, mentalnosc, inteligencja 09.07.10, 15:14
              Rowniez nie jestem ekstremistka i zdaje sobie sprawe z tego, ze
              potrzeby wzrastaja wraz ze stopniem ich zaspokojenia. Moje
              umiarkowanie i lagodnosc polegaja jednak na tym, ze nie zwracam
              uwagi na tych, ktorym wystarczy do zycia to, co opisales w swoich
              postach, moze zbyt brutalnie, jednak w znacznej czesci slusznie.
              Niech zyja sobie wlasnym zyciem, niech wyznaja sobie wartosci jakie
              chca, byleby nie krzywdzili innych. Niebezpieczne moze byc natomiast
              naruszanie ich spokoju z jednej prostej przyczyny- naleza do
              wiekszosci i zgodnie z teoria psychologii tlumu, moga stratowac
              myslacych inaczej.
    • s.p.7 Re: Kobieca psychika, mentalnosc, inteligencja 09.07.10, 19:30
      Generalnei kobiety są o jeden stopien rozwoju nizej od meczyny obdazonego taka
      sama pula genów.
      Zakąłdajac ze rozwijaja sie podobnie.
      dziwi natomiast ze kboiety co niektóe szczegolnei te feministki zachowuja sie
      tak jak by rezultaty tych naturalncyh roznic były ich dyskrryminacją.
      I zadaja np parytetó wybroczyh itp.
      • axelred Re: Kobieca psychika, mentalnosc, inteligencja 09.07.10, 19:43
        Napraw sobie klawiature, bo jak rozjuszony Klosowski333 wpadnie na
        forum, pomysli zes kobieta i nogi Ci z d..y powyrywa.
        • s.p.7 Re: Kobieca psychika, mentalnosc, inteligencja 09.07.10, 19:50
          wiesz to takie...
          jak by jezdzic po murzynach... wiadomo ze sa inni, głupsi, ale od razu znajda
          sie tacy co beda mowili ze to poprzez kulturę, ograniczenia spoleczne... itd
          ale taka jest zwyczajnei genetyka.
          Zdarzaj sie jednostki wybitne to prada ale fakty a jakie sa albo ktos je
          akveptuje albo nie.

          Mozna jes sobei roznie interpretowac ale prada i tak pozostanie niezmienna.
          Jesli ktos chce wierzyc ze ejst inaczej po prostu sam siebie oklamuje. A skoro
          sam siebie oklamuje to sam na tym traci.
      • krytykantka07 są ludzie i jest krytykantka ;) 09.07.10, 19:48
        Bez względu na to, co piszesz ja widzę, że kobiety i mężczyźni niczym w
        inteligencji się nie różnią ( to wnioskuję po postach w tym wątku ), ale ja mam
        inne odpowiedzi na wszystko.
        Inteligencją biję na głowę i facetów i kobiety ;).
        Dlatego nic z moich postów nie pojmują...
        No to co za różnica, która płeć jest bardziej rozwinięta? ;)

        pozdrawiam.

        PS. To wątek humorystyczny i nie ma potrzeby silić się na mądrości, tym
        bardziej, że w moich oczach są tylko pseudomądrościami...
        • s.p.7 Re: są ludzie i jest krytykantka ;) 09.07.10, 19:55
          moze problemem ejst to ze nasze plcia mimo wszystko sa za bardzo podbne do siebie?

          Jak by wystepował silny dymrfizm płciowy i "mężczyzna" wystepoawł by tylko w
          postaci np czegos w rodzaju meduzy raz do roku wyplywajacej na brzeg w celu
          pokrycia kobiet i przedłuzenai gantunku do syskusji by nei bylo...

          Dlatego rzecz ajsna na luzi trzeba patrzec jak na jeden gatunek skaldajacy sie
          na 2 plcie. A nie jak na 2 osobne gatunki...
          • krytykantka07 Re: są ludzie i jest krytykantka ;) 09.07.10, 20:18
            Dokładnie tak.
            Jeden gatunek, a dwie płcie podobne do siebie.
            Ale z tego nic nie wynika.
            Nie ma różnicy pomiędzy kobietami, a mężczyznami jeśli chodzi o kreatywność i
            inteligencję.
            Tego nikt ocenić nie umie.
            Zawsze walczono z tymi co myślą inaczej dlatego zamiast kreatywności mamy tylko
            sztukę odtwarzania, a nie tworzenia...
            • s.p.7 Re: są ludzie i jest krytykantka ;) 09.07.10, 20:28
              To jzu jest dyskusja o tym czy w ogole intligencje czy kreatynosc da sie
              zmierzyc... cozywiscie nei da sie bezposrednio, jednak...
              oczywiscie kobieta pod wzgledem predyspozycji rozni sie od mężczyny.

              Np kobiety posaidaja zdolnosc podzielnosci uwagi.
              Potrafi sprawni wykonywac kilak czynnosci na raz, co dal mnei jest absolutnie
              niewykonalne, ja moge robic 1 rzecz i to jest maksyalmnie na tym sie skupiam i
              to robie dobrze.
              JAk mial bym pisac, ogladac mecz, myslec, karmic dziecko i plaowac jutrzejsze
              zakupy to bym nei wyrobil i wszysko to maksymalnei spapral a kobieta sobei radzi
              i nawet wie o co chodzi

              Meżczyna nauczyl sie pewnych rzeczy ppniewaz od wiekow byl poddany presji która
              byął wojna i koniecznosc nzapewnienia bytu. Przezwyyali sprytniejsi, mozg byl tu
              bronią i ta bron sie dokonalila przez lata.

              Kobiety ejdnak wypracowały włąsnąborń - umiejetnosc manipulacji i wypływania na
              męzczyn. CO jest wonei zabujcze poniewaz jedna cecha kontroluje calego męzczyne
              i wszystkie jego potencjaly :)
              • krytykantka07 Re: są ludzie i jest krytykantka ;) 09.07.10, 20:45
                s.p.7 napisał:

                > To jzu jest dyskusja o tym czy w ogole intligencje czy kreatynosc da sie >
                zmierzyc... cozywiscie nei da sie bezposrednio, jednak...
                > oczywiscie kobieta pod wzgledem predyspozycji rozni sie od mężczyny.

                Bo fizycznie jest słabsza ;).
                Nic poza tym.
                Ale i wśród facetów zdarzają się faceciki ;)

                > Np kobiety posaidaja zdolnosc podzielnosci uwagi.
                > Potrafi sprawni wykonywac kilak czynnosci na raz, co dal mnei jest absolutnie
                > niewykonalne, ja moge robic 1 rzecz i to jest maksyalmnie na tym sie skupiam i
                > to robie dobrze.
                > JAk mial bym pisac, ogladac mecz, myslec, karmic dziecko i plaowac jutrzejsze
                > zakupy to bym nei wyrobil i wszysko to maksymalnei spapral a kobieta sobei
                radz > i > i nawet wie o co chodzi

                Tylko mi nie mów, że Napoleon był kobietą ;).
                Ten to dopiero miał podzielną uwagę.
                Ja podzielnej uwagi nie mam i jak robię jedno to przeszkadzać mi nie wolno ;).
                Ale za to zaplanuję każdy krok i zrobię szybko.

                > Meżczyna nauczyl sie pewnych rzeczy ppniewaz od wiekow byl poddany presji
                która > byął wojna i koniecznosc nzapewnienia bytu. Przezwyyali sprytniejsi,
                mozg byl t > u > bronią i ta bron sie dokonalila przez lata.

                Ale ten mózg nic dobrego nie przynosił...

                > Kobiety ejdnak wypracowały włąsnąborń - umiejetnosc manipulacji i wypływania
                na > męzczyn. CO jest wonei zabujcze poniewaz jedna cecha kontroluje calego
                męzczyne > i wszystkie jego potencjaly :)

                Bo umieją myśleć strategicznie i celu z oczu nie tracą, a facet się gubi i wtedy
                może wykorzystać zamiast mózgu siłę mięśni ;)
                • s.p.7 Re: są ludzie i jest krytykantka ;) 09.07.10, 20:55
                  > Bo fizycznie jest słabsza ;).
                  > Nic poza tym.
                  > Ale i wśród facetów zdarzają się faceciki ;)


                  Uknułą sobei teori pod tytułem: dajcie mi punkt podparcia to podniosę ziemię.
                  I teraz tworzysz sobie punkt podparcia i sądzisz ze mozasz uznac cokolwiek chesz
                  za słuszne.
                  to jest oczywiscie brednia tworzona na bazie relatywizmu.
                  Kobiety od mezcyzn roznia sie pod wzgledem predyspozycji metnalnch i
                  intelektualnych a takze psychicznych.

                  przy czym nalezy zaznaczyc ze tos róznice których nei mozna wartosciwoac na
                  LEPSZE CZY GORSZE w skali bezwglednej. Ale mozna okreslac która cehca ejst
                  silniej rozwinieta. U meżczyn bedzie to np zdolnosc myslenia abstrakcyjnego

                  > Tylko mi nie mów, że Napoleon był kobietą ;).
                  > Ten to dopiero miał podzielną uwagę.
                  > Ja podzielnej uwagi nie mam i jak robię jedno to przeszkadzać mi nie wolno ;).
                  > Ale za to zaplanuję każdy krok i zrobię szybko.

                  Byc moze Twoj muzg ma konstrukcje bardziej meską :) to by w sumie korelowało z
                  twoimi pogladami i sposobem myslenia :)

                  > Ale ten mózg nic dobrego nie przynosił...
                  no to wyjedzi ggdzies to afryki i rozbij namiot jesli dary cywlizacyjne z
                  internetem wlacznie uwazasz za zbędne czy złe

                  > Bo umieją myśleć strategicznie i celu z oczu nie tracą, a facet się gubi i wted
                  > y
                  > może wykorzystać zamiast mózgu siłę mięśni ;)

                  kobieta ma jedna prostą strategię, i to ejst egoizm

                  • krytykantka07 Re: są ludzie i jest krytykantka ;) 09.07.10, 21:21
                    s.p.7 napisał:

                    > Uknułą sobei teori pod tytułem: dajcie mi punkt podparcia to podniosę ziemię.
                    > I teraz tworzysz sobie punkt podparcia i sądzisz ze mozasz uznac cokolwiek
                    ches> z > za słuszne.
                    > to jest oczywiscie brednia tworzona na bazie relatywizmu.
                    > Kobiety od mezcyzn roznia sie pod wzgledem predyspozycji metnalnch i>
                    intelektualnych a takze psychicznych.

                    Pisz wyraźnie, bo nie wiem co piszesz.
                    O predyspozycjach już pisaliśmy...
                    Nie jesteśmy w stanie ich ocenić i na tym można ten temat zakończyć.

                    > przy czym nalezy zaznaczyc ze tos róznice których nei mozna wartosciwoac na >
                    LEPSZE CZY GORSZE w skali bezwglednej. Ale mozna okreslac która cehca ejst >
                    silniej rozwinieta. U meżczyn bedzie to np zdolnosc myslenia abstrakcyjnego

                    I do czego facetów ta umiejętność doprowadziła?
                    Myślenie abstrakcyjne: rozpętam wojnę, aby swoich genów się pozbyć ;)

                    > Byc moze Twoj muzg ma konstrukcje bardziej meską :) to by w sumie korelowało z
                    > twoimi pogladami i sposobem myslenia :)

                    O to to.
                    Jestem facetem w kobiecej skórze ;).

                    > > Ale ten mózg nic dobrego nie przynosił...
                    > no to wyjedzi ggdzies to afryki i rozbij namiot jesli dary cywlizacyjne z >
                    internetem wlacznie uwazasz za zbędne czy złe

                    Nie za złe, tylko dzięki facetom za późno wymyślone ;).
                    Przyznasz, że to oni byli hamulcowymi, bo tylko wojny im były w głowie.

                    > kobieta ma jedna prostą strategię, i to ejst egoizm

                    Nie zgadzam się z tym.
                    Jest to myślenie o skutkach, a facet o tym nie myśli...
                    • s.p.7 Re: są ludzie i jest krytykantka ;) 09.07.10, 21:28
                      > O predyspozycjach już pisaliśmy...
                      > Nie jesteśmy w stanie ich ocenić i na tym można ten temat zakończyć.

                      Nie zaprzeczysz chyba jednak ze te róznice predyspozycji istnieją miedzy
                      płciami, rasami oraz indywidualnie?

                      > I do czego facetów ta umiejętność doprowadziła?
                      > Myślenie abstrakcyjne: rozpętam wojnę, aby swoich genów się pozbyć ;)


                      Ty patrzysz na to wasko - z punktu widzenia swoich genów.
                      Meczyna jednak jest w stanie poswięcic swoje zycie i swoje geny w imię genó
                      grupowych np rasy, narodu, plemienia,
                      Kobieta nei ejst zdolna do takich poswiecen, a czesto miewa nawet mysli o tym by
                      byc gwałcona (w krajach cywilizowanych nei zagozonych wojną )

                      >
                      > O to to.
                      > Jestem facetem w kobiecej skórze ;).

                      niegdy tak do konca nie bezdie :) moze sz byc np kobieciną :)


                      > Przyznasz, że to oni byli hamulcowymi, bo tylko wojny im były w głowie.
                      Oj kobieto wiekszosc postepu cywilizacyjnego to plwyw wojen i wymuszony przez
                      nich wysscig zbrojen, efektywnsoci pracy spoelczenstwa. Interent i komputery
                      notabene to własnie rezultat pracy meskich mózgów rasy białej nastawiony na wojnę
                      Kobieta była by bez meczyn mniej więcej na poziomie kamienia lupanego.

                      > Nie zgadzam się z tym.
                      > Jest to myślenie o skutkach, a facet o tym nie myśli...

                      Moze w tym sensie ze mezczyna ma wiekszą sklonnosc do ryzyka.
                      A ten co dziala a nei mysli o konsekwencjach jest po prsotu impulsywny i
                      impulsywnosc nawet w wiekszym stopniu kobiet dotyczy widac to m.in na wplywie
                      reklamy na ludzi, reklamom ulegaja głwonie kobiety


                      • krytykantka07 Re: są ludzie i jest krytykantka ;) 10.07.10, 07:39
                        s.p.7 napisał:

                        > Nie zaprzeczysz chyba jednak ze te róznice predyspozycji istnieją miedzy >
                        płciami, rasami oraz indywidualnie?

                        Tylko indywidualnie.
                        Zależą od stworzonych komuś możliwości.
                        Nie jesteś w stanie określić, co by było, gdyby w danej rodzinie z tymi samymi
                        genami zamiast chłopca przyszła na świat dziewczynka, ale dostałaby możliwości,
                        aby rozwijać się jako chłopiec ;)
                        Wszystkie badania są zakłamane, bo nie da się stworzyć równoległych światów, aby
                        zmieniać tylko jedną daną.
                        Zmiana więcej niż jednej danej powoduje dojście do błędnych wniosków.

                        > Ty patrzysz na to wasko - z punktu widzenia swoich genów.

                        Jakich znów genów?
                        Czy Ty aby naprawdę ze mną rozmawiasz?
                        Napisałam już, że nie zamierzam mieć dzieci, aby moje geny przetrwały.
                        To Ty sugerowałeś, aby wybitne kobiety zajęły się rozmnażaniem.
                        Na co odpowiedziałam, że skoro chcesz mieć potomstwo od takich kobiet, to
                        najpierw wymyśl metodę, aby faceci rodzili dzieci i do tego z metody in vitro.
                        Gdy zajmą się rodzeniem dzieci - wojna nie będzie im w głowie.

                        > Meczyna jednak jest w stanie poswięcic swoje zycie i swoje geny w imię genó>
                        grupowych np rasy, narodu, plemienia, > Kobieta nei ejst zdolna do takich
                        poswiecen, a czesto miewa nawet mysli o tym b
                        > y > byc gwałcona (w krajach cywilizowanych nei zagozonych wojną )

                        Nie ma genów grupowych rasy, narodu czy plemienia.
                        Co Ci przyszło do głowy?
                        Są geny tylko zwyczajnych i wybitnych ludzi, przy czym tych zwyczajnych jest o
                        wiele więcej, jako, że z wybitnymi to miernota zawsze walczyła.

                        > niegdy tak do konca nie bezdie :) moze sz byc np kobieciną :)

                        No właśnie, a ile w Tobie jest kobiety? ;)

                        > Oj kobieto wiekszosc postepu cywilizacyjnego to plwyw wojen i wymuszony przez
                        > nich wysscig zbrojen, efektywnsoci pracy spoelczenstwa. Interent i komputery >
                        notabene to własnie rezultat pracy meskich mózgów rasy białej nastawiony na woj>
                        nę > Kobieta była by bez meczyn mniej więcej na poziomie kamienia lupanego.

                        Nie dość, że stawiasz błędne tezy to jeszcze je rozwijasz ;).
                        Odpowiedz, na pytanie co ludzkość straciła wtedy gdy odnosiła Pyrrusowe
                        zwycięstwa ( oczywiście nikt tak tego nie nazwał ).
                        Jeśli odpowiesz to znaczy, że rozumiesz temat.
                        A odpowiedź ( żebyś się długo nie męczył ) brzmi: nie wiadomo.
                        Tu możemy wrzucić wszystko, co nam się podoba.
                        Łącznie z tym, że straciła kobiety, które wymyśliłyby lek na całe zło tego świata.
                        Zatem Twoje tezy są nieuzasadnione ;).

                        > Moze w tym sensie ze mezczyna ma wiekszą sklonnosc do ryzyka.
                        > A ten co dziala a nei mysli o konsekwencjach jest po prsotu impulsywny i >

                        Skłonnośc do ryzyka to też skłonnośc do odnoszenia Pyrrusowych zwycięstw.
                        Tego chyba nie pochwalasz?

                        > impulsywnosc nawet w wiekszym stopniu kobiet dotyczy widac to m.in na wplywie
                        > reklamy na ludzi, reklamom ulegaja głwonie kobiety

                        Ale nie jest tragiczna w skutkach, czego o impulsywności facetów wszczynających
                        wojny powiedzieć się nie da.
                        Poza tym obecnie za dużo facetów pracuje w reklamach i w ogóle marketingu.
                        Dlatego niewiele wymyślą, oprócz odtwarzania...
                        Skoro są tacy mądrzy, jak usiłuje się to przedstawić, to niech wymyślą coś
                        konkretnego np. sposób na pozbycie się religii z życia ludzi ;).
                        Da się to zrobić tylko ujarzmiając siły natury i sprawiając, aby to co
                        nieprzewidywalne i wzbudzające lęk było oczekiwane...
                        • s.p.7 Re: są ludzie i jest krytykantka ;) 10.07.10, 10:48
                          Tylko indywidualnie.
                          Zależą od stworzonych komuś możliwości.
                          Nie jesteś w stanie określić, co by było, gdyby w danej rodzinie z tymi samymi
                          genami zamiast chłopca przyszła na świat dziewczynka, ale dostałaby możliwości,
                          aby rozwijać się jako chłopiec ;)
                          Wszystkie badania są zakłamane, bo nie da się stworzyć równoległych światów, aby
                          zmieniać tylko jedną daną.
                          Zmiana więcej niż jednej danej powoduje dojście do błędnych wniosków.


                          To ejst raczej wciskanie sie wj aks luke pod nazwą "nie wiadomo co by było
                          gdyby" i korzystania jądo forsowania swoih urojeń.
                          Dlaczego kobiety chcą być jak męczyni? i konkurowac z nimi doruwnywac im w tym w
                          tych dziedzinahc w których maja mniejsze predyspozycje?
                          Jesli wzielibysmy plemie eskimosów i plemie murzynów i ich dzieci odzielili i
                          zaczeli uzcyc biegów krótkodystansowych, to wiadomym jest ze eskimosie bedą
                          mieli mneijsze szanse o maja krótsze nogi i nie maja wrodzonych predyspozycji
                          do tego.
                          Tak jest tez w sporcie miedzy kobietami a meczynami. Roznice w mozliosciach
                          fizcyznych sa oczywiste.
                          I te roznice w predyspozycjach psychicznych tez istnieja jesli chodzi o
                          eskimosów, muszynow i kobiety, męzczyn, to juz konsekwencje roznic biologicznych
                          powstalych na skutek wielu tysiecy lat ewolucji.
                          Jesli wiele męzczyn którzy maja fatalny rozwoj lub jego calkowity brak, wiele
                          kobiet które maja fantastyczny rozwoj... suma sumarum eskimos nie bedzie szybko
                          biegał w porownaniu z murzynem a przynajmniej bedzie gorzej radził sobie z
                          warunkami ciepła i wysokiej temperatury a murzyn bedzie robil to lepiej.

                          teraz twierzdzenie ze roznice predyspozysji psychicznych, intelektualnych są
                          powodem indywidualnego wychowania są po prostu smieszne i nieprawdziwe.
                          Wiekszoscia dzieci i tak nikt sie nei opiekuja chodza do szkoly i zalacza im sie
                          jakies bajki, roznic w wychowaniu w zasadzie nei ma. Mozna by sie co nazjywaej
                          pokusic by dziewczynkom kupowac samochody a chlopcom lalki...
                          Ale rewolucji tym nei wywolasz w najmniejszym stopniu co de facto udowadnia ze
                          twoja teoria jest bęldna

                          > Jakich znów genów?
                          > Czy Ty aby naprawdę ze mną rozmawiasz?
                          > Napisałam już, że nie zamierzam mieć dzieci, aby moje geny przetrwały.
                          > To Ty sugerowałeś, aby wybitne kobiety zajęły się rozmnażaniem.
                          > Na co odpowiedziałam, że skoro chcesz mieć potomstwo od takich kobiet, to
                          > najpierw wymyśl metodę, aby faceci rodzili dzieci i do tego z metody in vitro.
                          > Gdy zajmą się rodzeniem dzieci - wojna nie będzie im w głowie.


                          to o genach odnosiło sie wobec innego fragemntu wypowiedzi twojej.
                          NAtomiast twoja propozycje o rodzeniu dzieci przez męczyzn zkwitowałem pytaniem:
                          po co były by potrzebne kobiety.
                          Swoja drogą ciekawe jesli udalo by nam sie stworzyc człowieka obupłciowego
                          posiadajacego macice i ten drugi organ meski jednoczesnie.

                          I jak by to wygladalo teoetycznie gdyby ten osobnik obuplciowy przypominał
                          meczyne a gdyby przypominał kobiete z predyspozycji mentalnych i psychicznych.
                          Mezczyzni znowu zabrali by sie za prowadzenie wojen o przestrzen zyciową,
                          kobiety... najpewniej z czasem uległy by maskulanizacji.

                          > Nie ma genów grupowych rasy, narodu czy plemienia.
                          > Co Ci przyszło do głowy?
                          > Są geny tylko zwyczajnych i wybitnych ludzi, przy czym tych zwyczajnych jest o
                          > wiele więcej, jako, że z wybitnymi to miernota zawsze walczyła.


                          Nieprawda, są geny przypisane danej rodzinie, plemieniu, rasie. Murzyni maja
                          swoja pulę genową wlasciwa tylko im, podobnie rasa indoeuropejska czy zydzi (w
                          zalerznosci od grupy).
                          O wlasnie o te geny jest walka. a nie twoje teorie czy o te lepsze czy slabsze.
                          Rzecz jasna rownolegle z walka genów poli danej rasy czy plemienia dokonuje sie
                          ewolucja eliminacji jednostek ale to w obrebie nadej rasy czy pleminaia
                          bedacego, walczacego razem a nie niezalerznie jakby wobec swiata tak jak
                          napsialas bo to likwiaowaly by pojecie rasy w ogole i przeczy roznicom
                          genetycznym miedzy rasami, ktore przeciez istnieją

                          No właśnie, a ile w Tobie jest kobiety? ;)
                          JA nawet nei wiem ile we mnei ejst z czlowieka.( w sensie pozytywnym ofc :))

                          > Nie dość, że stawiasz błędne tezy to jeszcze je rozwijasz ;).
                          > Odpowiedz, na pytanie co ludzkość straciła wtedy gdy odnosiła Pyrrusowe
                          > zwycięstwa ( oczywiście nikt tak tego nie nazwał ).
                          > Jeśli odpowiesz to znaczy, że rozumiesz temat.
                          > A odpowiedź ( żebyś się długo nie męczył ) brzmi: nie wiadomo.
                          > Tu możemy wrzucić wszystko, co nam się podoba.
                          > Łącznie z tym, że straciła kobiety, które wymyśliłyby lek na całe zło tego świa
                          > ta.
                          > Zatem Twoje tezy są nieuzasadnione ;).


                          Mozemy spekulowac jaka ludzkosc by byla i co by zyskala gdyby wojen nie bylo w 2
                          asepktach: praktycznym i teoretycznym.
                          Rzeczywistosc jest taka ze lduzie sa jacy są mobilizacjęotrzymuja w skrajnych
                          warunkach, taka sytuacja jest wojna, kiedy wisi nad nimi widmo zagłady dostają
                          kopa i zaczynaja dzialac.

                          Oczywiscie pytanie : czy udalo by sie zmusic ludzi do takiej efektywnsoci w
                          czasie pokoju... otuz lduzie staj sie wtedy wygodni, stawiaja na konsumpcjonizm,
                          lekkie zycie, nie jada na krawędzi,
                          nei rozwijaja się,

                          Bez widma wojen... lduzkosc nie rozwijała by się wcale. Nie miała by motywacji,
                          wciaż bylibysmy małpoludami.

                          > Skłonnośc do ryzyka to też skłonnośc do odnoszenia Pyrrusowych zwycięstw.
                          > Tego chyba nie pochwalasz?

                          hehe, no wybacz jestem młody i ambitny, ryzykuje często i zdrowo ale to sztuka
                          ryzykować tak by nie reyzywkowac, to jak jazda szybka samochodem, moge sobie
                          jechac te 220 na godzine i ludzie sięłapia za lowe mowia mi ze za szybko ze
                          ryzykuje, ale ja wiem wiecej niz oni, rozumiem lepiej, lepiej czuje auto, drogę
                          warunki, jestem po prostu w tym lepszy i wiem ze granicy ryzyka nie przekraczam,
                          za to w ich ocach ja przekraczam. Wiec odnosze zwyciestwa ale inni widza w tym
                          szalenstwo.
                          I tak pochwalam to i praktykuje ale nie w takiej formie w jakiej to widzisz.

                          > Ale nie jest tragiczna w skutkach, czego o impulsywności facetów wszczynających
                          > wojny powiedzieć się nie da.
                          > Poza tym obecnie za dużo facetów pracuje w reklamach i w ogóle marketingu.
                          > Dlatego niewiele wymyślą, oprócz odtwarzania...
                          > Skoro są tacy mądrzy, jak usiłuje się to przedstawić, to niech wymyślą coś
                          > konkretnego np. sposób na pozbycie się religii z życia ludzi ;).
                          > Da się to zrobić tylko ujarzmiając siły natury i sprawiając, aby to co
                          > nieprzewidywalne i wzbudzające lęk było oczekiwane...


                          Z reguły ci ktorzy podejmuaj sie np wojny na ulicy za pomoca pięsci robiąto
                          impulsywnie, ci którzy wywołuja wojny z reguły robiato racjonalnie ze sztabem
                          ludzi, przygotowujac sie latami.
                          To nie ma nic wspolnego z impusywnoscia.
                          Wlasnie panowie pracuja w markietingu bo tam tez potrzebna jest kreatywnosc.

                          > Skoro są tacy mądrzy, jak usiłuje się to przedstawić, to niech wymyślą coś
                          > konkretnego np. sposób na pozbycie się religii z życia ludzi ;).

                          Cos takeigo chciał by zrobic tylko idiota, prawdziwy mądry męzczyna dba o
                          rowzwoj duchowy swojego narodu i zamiast niszczyc religie rozwija ja na wyzszy
                          poziom.
                          Kobieta religi rozumiec czesto nie moze bo nie ma do tego odpowiednio
                          rozwinietego organu zwanego mózgiem.


                          Napisałam już, że nie zamierzam mieć dzieci, aby moje geny przetrwały.

                          pewnei i tak miec ich juz nie mozesz :)
                          no chociaz nei piszesz tak jak bys przezywala menopauzę :)

                          • krytykantka07 Re: są ludzie i jest krytykantka ;) 10.07.10, 19:42
                            s.p.7 napisał:

                            > To ejst raczej wciskanie sie wj aks luke pod nazwą "nie wiadomo co by było >
                            gdyby" i korzystania jądo forsowania swoih urojeń.

                            No to porozwiązujmy sobie zadania ze wszystkimi niewiadomymi, skoro tak lubisz ;).
                            Ale na czym wtedy się oprzesz, skoro nic nie będzie pewne? ;)

                            > Dlaczego kobiety chcą być jak męczyni? i konkurowac z nimi doruwnywac im w tym
                            > w > tych dziedzinahc w których maja mniejsze predyspozycje?

                            Nie wiem dlaczego kobiety chcą być jak faceci, ja nie zamierzam konkurować z
                            nimi w dziedzinach wymagających siły fizycznej.
                            Co do inteligencji to chętnie ;).

                            > Jesli wzielibysmy plemie eskimosów i plemie murzynów i ich dzieci odzielili i
                            > zaczeli uzcyc biegów krótkodystansowych, to wiadomym jest ze eskimosie bedą >
                            mieli mneijsze szanse o maja krótsze nogi i nie maja wrodzonych predyspozycji >
                            do tego.

                            A jakbyśmy dobrali z białej rasy kogoś podobnego do Eskimosa z takimi samymi
                            możliwościami to wynik już taki pewny nie byłby ;)
                            Daj ludziom te same szanse i te same możliwości.
                            Wymaż te wszystkie lata, gdy rozwijać się nie mogli.
                            Inaczej to będzie gdybanie i rozwiązywanie zadań, gdzie żadna dana nie jest
                            stała i do tego niepewna.
                            Co to za wnioski można z takiego rozwiązania wyciągnąć?
                            Dopuścisz tolerancję 90 i więcej procent? ;)

                            > Tak jest tez w sporcie miedzy kobietami a meczynami. Roznice w mozliosciach >
                            fizcyznych sa oczywiste.

                            Z tym nie polemizuję.
                            Przyjmuję jako prawdę objawioną ;)

                            > I te roznice w predyspozycjach psychicznych tez istnieja jesli chodzi o >
                            eskimosów, muszynow i kobiety, męzczyn, to juz konsekwencje roznic biologicznyc>
                            h > powstalych na skutek wielu tysiecy lat ewolucji.

                            O widzisz, czyli przez nich niezawinione.
                            Jak mi wyjaśnisz jak jest Twoja zasługa w tym, że jesteś facetem i do tego nie
                            Murzynem czy Eskimosem możesz się upierać, że są różnice w predyspozycjach
                            psychicznych i z nich możesz korzystać, wyrażając się pogardliwie o kobietach,
                            Murzynach i Eskimosach.

                            > Mozemy spekulowac jaka ludzkosc by byla i co by zyskala gdyby wojen nie bylo w
                            > 2 > asepktach: praktycznym i teoretycznym.
                            > Rzeczywistosc jest taka ze lduzie sa jacy są mobilizacjęotrzymuja w skrajnych
                            > warunkach, taka sytuacja jest wojna, kiedy wisi nad nimi widmo zagłady dostają
                            > kopa i zaczynaja dzialac.

                            A w jakim celu?
                            Dlaczego zaczynają działać?
                            Wiadomo, że przez to ich działanie ofiary będą większe niż wtedy gdyby działania
                            się nie podejmowali.

                            > Oczywiscie pytanie : czy udalo by sie zmusic ludzi do takiej efektywnsoci w >
                            czasie pokoju... otuz lduzie staj sie wtedy wygodni, stawiaja na konsumpcjonizm
                            > , > lekkie zycie, nie jada na krawędzi, > nei rozwijaja się,

                            Ja bym nawet nie chciała, aby byli tak aktywni w czasie pokoju ;).
                            Speców od robienia nicości wokół siebie mam dość w tej liczbie która obecnie
                            jest ;).

                            > Bez widma wojen... lduzkosc nie rozwijała by się wcale. Nie miała by
                            motywacji, > wciaż bylibysmy małpoludami.

                            Cóżeś to znów wymyślił?
                            Toż Jezus nie kazał się bić, a wykorzystanie talentów dla dobra ludzi
                            powodowałoby, że ludzkość jeszcze lepiej by się rozwijała.
                            Ludzie czuliby się odpowiedzialni nie tylko za innych, ale i za kolejne pokolenia.
                            Do tej pory błagali JHWH, aby ich oszczędził, a nie oszczędzał przyszłych pokoleń...

                            > Z reguły ci ktorzy podejmuaj sie np wojny na ulicy za pomoca pięsci robiąto>
                            impulsywnie, ci którzy wywołuja wojny z reguły robiato racjonalnie ze sztabem >
                            ludzi, przygotowujac sie latami.

                            Ale opierając się na błędnym założeniu, że JHWH jest z nimi.

                            > To nie ma nic wspolnego z impusywnoscia.
                            > Wlasnie panowie pracuja w markietingu bo tam tez potrzebna jest kreatywnosc.

                            Ty mi tylko nie mów, że kreowanie chama na dżentelmena to kreatywność.
                            Po wyborach słoma z butów wychodzi i widać ile ten cały marketing był wart...

                            > Cos takeigo chciał by zrobic tylko idiota, prawdziwy mądry męzczyna dba o >
                            rowzwoj duchowy swojego narodu i zamiast niszczyc religie rozwija ja na wyzszy >
                            poziom.

                            To ma być żart?
                            Coś takiego chciał zrobić Jezus.
                            Religii na wyższy poziom niż On to wymyślił rozwinąć się nie da.
                            Ale kolejny mądry facet udowodnił, że Bóg, o którym mówił Jezus to JHWH znany ze
                            ST i cofnął ludzkość w rozwoju dzięki religii.
                            Po kilku wiekach wiara w to, że Bóg wysłał Mahometa po wysłaniu Jezusa, dokonała
                            zniszczeń, których przewidzieć nie można było, a uniknąć dając religii miejsce
                            wyznaczone przez Jezusa - i owszem.
                            Mahomet wszak udowodnił, że Bóg cofnął się w rozwoju...

                            > Kobieta religi rozumiec czesto nie moze bo nie ma do tego odpowiednio >
                            rozwinietego organu zwanego mózgiem.

                            No to widzisz, co kobieta z religii rozumie, pyszałku ;).
                            • s.p.7 Re: są ludzie i jest krytykantka ;) 11.07.10, 01:42
                              > No to porozwiązujmy sobie zadania ze wszystkimi niewiadomymi, skoro tak lubisz
                              > ;).
                              > Ale na czym wtedy się oprzesz, skoro nic nie będzie pewne? ;)

                              Wiesz rozwiazywanie tych zadan troche trwa i w tym wszystkim wlasnie chodzi o
                              oszczednosc czasu, ejsli chesz moje lenistwo wykorzystac do tego by wierzyc w
                              banialuki, to droga otwarta.

                              > Nie wiem dlaczego kobiety chcą być jak faceci, ja nie zamierzam konkurować z
                              > nimi w dziedzinach wymagających siły fizycznej.
                              > Co do inteligencji to chętnie ;).


                              W sprawie inteligencji "suchej" to kobieca jest prownywalan z męską, to
                              zwyzcajnei logiczne myslenie kojarznie itp.
                              Tutaj nie ma nic nadzwyczajnego,
                              schodzy zaczynaja sie gdy trzeba zaczac myslec nieszablonowo. Wtedy kobieta juz
                              sie nie odnajduje ta latwo, szybko gubi droge.
                              (zazwyczaj oczywiscie)

                              > A jakbyśmy dobrali z białej rasy kogoś podobnego do Eskimosa z takimi samymi
                              > możliwościami to wynik już taki pewny nie byłby ;)
                              > Daj ludziom te same szanse i te same możliwości.
                              > Wymaż te wszystkie lata, gdy rozwijać się nie mogli.
                              > Inaczej to będzie gdybanie i rozwiązywanie zadań, gdzie żadna dana nie jest
                              > stała i do tego niepewna.
                              > Co to za wnioski można z takiego rozwiązania wyciągnąć?
                              > Dopuścisz tolerancję 90 i więcej procent? ;)


                              JA nei odbieram nikomu szans ani mozliwosci to natura je daje lub odbiera w
                              pewnyc hzakresach i tylko o tym mowie: czyli o statystyce.
                              Dobrze wytrenowany eskimos zawsze bedzie szybkszy od przecietnego murzyna.
                              Podobnie z kobietami, NIe wiem ile Agata wróbel ciezarów dziwagałą ale... tam
                              troche tego było, oczywiscie łątwiej mi dojsc do jej wynikow ale tak czy siak to
                              są spore rezultaty jak na męzczyzn.

                              I tak jest zawsze kobieta nawet przecietna w czyms moze byc lepsza od wielu
                              mezczyn...
                              Tylko ze w pewnych zakresach roznice sa spore (sila fizyczna)
                              w innych miejsze, ale zawsze istnieja. Z tym ze opieraj sie o statystykę... Nei
                              trudno znalesc sprawna kobietę która przescignie we welu dziedzinach jakiegos
                              słabego mezczyne.

                              Niemniej jesli ktos chce sie bawic w profesjonalizm to musi sie liczyc z tym
                              jakei ma sie mozliwosci.
                              Jesli kobieta chce byc wyznalazca czy kabareciarzem w przyszlosci niech leoiej
                              przemysli czy to sa zajecia w ktorych sie odnajdzie.

                              No ale kazdy wciaz moze robic co chce i jak chce. Wiec ja nikomu nie wzbraniam
                              ani biegac ani myslec kimkolwiek dana osoba jest.

                              > Z tym nie polemizuję.
                              > Przyjmuję jako prawdę objawioną ;)


                              Wiadomo ze roznice w sile fizycznej z zasady a ale sa tez we wszystkich
                              pozostalych plaszczyznch wspomnianego myslenia abstrakcyjnego itp
                              to tez jest bezdyskusyjne
                              oczywiscie zdazyc sie moze kobieta znacznie przewyzajaca mezczyne ale fakty
                              ogolu sa faktami ogolu

                              > O widzisz, czyli przez nich niezawinione.
                              > Jak mi wyjaśnisz jak jest Twoja zasługa w tym, że jesteś facetem i do tego nie
                              > Murzynem czy Eskimosem możesz się upierać, że są różnice w predyspozycjach
                              > psychicznych i z nich możesz korzystać, wyrażając się pogardliwie o kobietach,
                              > Murzynach i Eskimosach.
                              >


                              ale gdzie ja sie o nich wypowiadam "pogardliwie"? ja tylko stwierdzam fakty. Od
                              kiedy fakty sa obrazenim kogos.
                              "murzyni maja ciemna skórę" - czy ja obrazilem tym mourzynów?
                              "eskimosi są inteligentną rasa"
                              "eskimosi zle znoszą upały"
                              "kobiety maja obnizona zdolnosc myslenai abstrakcyjnego"

                              gdzie tu obrazenie? po prostu najbardziej oczywiste fakty

                              > A w jakim celu?
                              > Dlaczego zaczynają działać?
                              > Wiadomo, że przez to ich działanie ofiary będą większe niż wtedy gdyby działani
                              > a
                              > się nie podejmowali.

                              a czy zycie jest najwyższą wartoscią? nie nie jest.

                              > Cóżeś to znów wymyślił?
                              > Toż Jezus nie kazał się bić, a wykorzystanie talentów dla dobra ludzi
                              > powodowałoby, że ludzkość jeszcze lepiej by się rozwijała.
                              > Ludzie czuliby się odpowiedzialni nie tylko za innych, ale i za kolejne pokolen
                              > ia.
                              > Do tej pory błagali JHWH, aby ich oszczędził, a nie oszczędzał przyszłych pokol
                              > eń...

                              a z kim ja rozmowiam? z pogladami jezusa czy z tobą?
                              Wiesz niech jezus mi powie w takim razie co ja mam zrobic z ludzmi ktorzy
                              urodzili sie zli, chca byc zli i umra zli predzej czy pozniej a są zagrozeniem?
                              Podsylac im kwiatki? i biuletyny jehowców znalezione pod wycieraczką?

                              Pzoatym cos tu sie włączyło.... a mianowcie wlaczyly sie jakies twoje spojrzenia
                              na rzeczywistosc zawierajace w sobie pewne imponderabilia czyli istnienie czegos
                              czego ja potwierdzic zbytnio nie mogę.
                              JHWH - Mietek z pod 3 - HWDP na scianie to dlamnei to samo, nic nei znaczacy zwrot
                              kazedy ma jakis tam zespol swoich wierzen wyobrazen i nazwnictwa wiec ni
                              wpajajmy tego czegos komus jako cos w co ktos mial by uwierzyc.
                              MAsz swoje go HWDP JHPW czy JPII to mniej, dla mnei to znaczy tyle co zero w tym
                              sensie ze wiara innych udzi i ich wyobrazenia mnie nei dotyczą i nie beda dotyczyc.

                              > Ale opierając się na błędnym założeniu, że JHWH jest z nimi.

                              tzn co? jak JHWH jest z nimi to moga walic po ryju a jak jest obok to nie mogą?
                              I kto o tym decyduje?

                              y mi tylko nie mów, że kreowanie chama na dżentelmena to kreatywność.
                              Kreowanie chama na dzentelmena to nei kreatywnosc, ale mozna sie posluzyc
                              kreatywnosci by tego dokonac


                              > To ma być żart?
                              > Coś takiego chciał zrobić Jezus.
                              > Religii na wyższy poziom niż On to wymyślił rozwinąć się nie da.
                              > Ale kolejny mądry facet udowodnił, że Bóg, o którym mówił Jezus to JHWH znany z
                              > e
                              > ST i cofnął ludzkość w rozwoju dzięki religii.
                              > Po kilku wiekach wiara w to, że Bóg wysłał Mahometa po wysłaniu Jezusa, dokonał
                              > a
                              > zniszczeń, których przewidzieć nie można było, a uniknąć dając religii miejsce
                              > wyznaczone przez Jezusa - i owszem.
                              > Mahomet wszak udowodnił, że Bóg cofnął się w rozwoju..


                              Tzn uwazasz ze słuszna religia to tylk ojakas twoja wersja wiary jezusowej i jej
                              interpretacja a kazda inna religia jest zlem ktora trzeb niszczyc?
                              Pozatym z tego co wiem mamy sie doczekac ponownego przyjscia...
                              a to by tak wypadalo na ten czas zeby on przyszedł, przynajmniej w tym stuleciu
                              bo tak wg kalendarzy wychodzi, wiec ta doskonaloscią to chyba długo sie nie
                              nacieszysz z tego co ja przeczuwam.
                              • krytykantka07 Re: są ludzie i jest krytykantka ;) 11.07.10, 08:23
                                Oczywiste fakty przyjacielu nie są znów tak oczywiste.
                                Napisałeś, że kobieta ma obniżoną zdolność myślenia abstrakcyjnego, więc na
                                przykładzie religii udowodniłam Ci, że tak nie jest.
                                Napisałeś, że kobiety na religii się nie rozumieją więc do tego się odniosłam.
                                Moje poglądy na temat religii masz w tym wątku, dlatego pozwoliłam sobie na
                                skróty myślowe.
                                Po prostu sądziłam, że więcej moich postów czytałeś.
                                Ja czytam Twoje posty i w innym temacie, stąd nie tylko do tego co wiem o Tobie
                                z rozmów ze mną - się odwołuję ;).
                                Kobiety i mężczyźni jeśli chodzi o religię mylą JHWH z Bogiem i na tym polega
                                problem.
                                Dotyczy on wszystkich wyznawców judaizmu, chrześcijaństwa i islamu do tego bez
                                względu na wykształcenie.
                                Nawet JP II mylił JHWH żydowskiego boga wojny, który miał naród wybrany z Bogiem
                                - ojcem wszystkich ludzi...
                                Ja nie mylę.
                                Ale wypowiadamy się w temacie: są ludzie i jest krytykantka ;).

                                Obawiam się, że Twoje posty muszę dzielić, bo już moje wypowiedzi się nie
                                mieszczą, oczywiście jeśli masz ochotę dalej dyskutować ;).
                                Ale temat faktycznie nam się rozszerzy, bo zaczepiamy o ustrój społeczny i do
                                tego taki, którego nikt z mądrych facetów czy kobiet nie potrafi nazwać prawidłowo.
                                Ja nazywam go: komunizm w kapitalizmie...
                                Dlaczego komunizm?
                                Bo preferuje pozorną pracę, jej rzekome efekty i maskowane postawy.
                                Dlaczego taki ustrój w gospodarce rynkowej jest na dłuższą metę niewydolny?
                                Bo to jest kapitalizm ;).
                                Dlaczego kapitaliście ma się opłacać utrzymywać speców od nic robienia?
                                A kto wtedy cierpi?
                                Mówisz, że to kobiety powinny decydować jakich chcą facetów, a nie uważasz, że
                                tacy mądrzy kapitaliści też powinni decydować jakich chcą pracowników?
                                A co tymczasem dostają? ;).
                                I tu jest problem drugi.
                                Bo gdyby nie ci pozoranci, to firmy by nie upadały i na rynku pracy nie byłoby
                                tylu bezrobotnych, a kobiety nie musiałyby się sprzedawać ;).
                                • s.p.7 Re: są ludzie i jest krytykantka ;) 11.07.10, 09:04
                                  > Napisałeś, że kobieta ma obniżoną zdolność myślenia abstrakcyjnego, więc na
                                  > przykładzie religii udowodniłam Ci, że tak nie jest.
                                  > Napisałeś, że kobiety na religii się nie rozumieją więc do tego się odniosłam.
                                  .


                                  Mysle ze jestes w miarę inteligentna i wiesz, bo to anwet rozpisalem ze my
                                  piszemy o pewnej sredniej statystycznej.
                                  Wiec to są uogólnienia.
                                  Ty, czy jakakolwiek inna kobieta mozesz byc inteligentniejsza czy bardziej
                                  kreatywna od 99% mężczyzn
                                  I nie musisz mi udowadniac z jakas kobieta, murzyn cyz eskimos moga byc w czyms
                                  lepsi/gorsi bo mogą...
                                  My rozmawiamy o pewnych ogolnikach.

                                  > Moje poglądy na temat religii masz w tym wątku, dlatego pozwoliłam sobie na
                                  > skróty myślowe.
                                  > Po prostu sądziłam, że więcej moich postów czytałeś.

                                  Aktualnie nie czytalem wczesniej zadnych twoich postów, poza tym watkiem,
                                  ale domyslam sie ze masz cos w religii do powedzenia ale z ta religia to wg mnie
                                  bedzie tak ze po prostu kazdy ma swoje zdanie i prubuje tylko przyciagnac innych
                                  do swoich wyobrazen, szczegolnei tych malo zdecydowanych na to w co i jak wierzyc.

                                  Kobiety i mężczyźni jeśli chodzi o religię mylą JHWH z Bogiem i na tym polega
                                  > problem.

                                  JA nei wiem co ty masz na mysli pisząc JHWH
                                  i jak to sie ma do lduzkich wyobrazen o Bogu

                                  Nawet JP II mylił JHWH żydowskiego boga wojny, który miał naród wybrany z Bogie
                                  > m
                                  > - ojcem wszystkich ludzi...
                                  > Ja nie mylę.

                                  Powiedzmy ze to mnei czesciowo interesuje,
                                  na czym wg ciebie polega ta roznica, czym sie objawia, kim jest w tych religiach
                                  bog ojciec i JHWH
                                  jakie sa odniesienia i co oznaczają? z czym to sie wiąrze i jakie sa konsekwencje?
                                  Pisalas cos ze jak kto wojuje tzn wyznaje tego boga JHWH?
                                  nie wiem... bardzo lakonicznie to bylo psiane



                                  > Bo gdyby nie ci pozoranci, to firmy by nie upadały i na rynku pracy nie byłoby
                                  > tylu bezrobotnych, a kobiety nie musiałyby się sprzedawać ;).


                                  znbowu jakies skróty myslowe. Jacy pozoranci? JEsli piszesz mysl ktorej nei da
                                  sie rzwinąc to prosze o jej rozwiniece to chyba jest oczywiste w dyskusji.
                                  I tego wymaga chyba szacunek do odbiercy.
                                  JA nie pisze do ludzi czegos co jest tylko jakims enigmatycznym skótem odwołanym
                                  do moich mysli nei znanych nikomu.



                                  • krytykantka07 Re: są ludzie i jest krytykantka ;) 11.07.10, 10:57
                                    Myślę, że lepszym pomysłem będzie nie dzielić Twojego postu, bo właśnie to
                                    dzielenie sprawia, że niekoniecznie łaczy się to, co do siebie pasuje ;).
                                    Napisałam, że statystyki nie można brać poważnie, bo to nauka o niczym oparta na
                                    błędnych przesłankach.
                                    Stąd wnioski mają tolerancję nawet do 99 i wyżej % ;).
                                    Oczywiście nikt tak wielkiej tolerancji nie dostrzega, bo opiera się też na
                                    błędnych danych, które tę tolerancję zmniejszają ;).
                                    Widzisz, ja nie jestem w stanie powiedzieć jaki byłby facet, który byłby zamiast
                                    mnie, a miałby te same geny.
                                    Razem z moim bratem studiowaliśmy ten sam kierunek i jego poglądy absolutnie
                                    zbieżne z moimi nie są.
                                    Co więcej.
                                    Ja przez moje poglądy, które przedstawiałam na forum firmowym ( uważając, że
                                    moje wypowiedzi to dowód na zaangażowanie pracownika w sprawy firmy ) zostałam
                                    zwolniona z firmy, a on że nie wychylał się w firmie awansował...
                                    Zatem cóż można powiedzieć o inteligencji kobiety i mężczyzny, skoro już w
                                    jednej rodzinie ona różnie się rozkłada.
                                    Nie możemy pisać o ogólnikach, bo one już wynikają z tego, że w badaniach nie
                                    uwzględniono wszystkich aspektów niepewności.
                                    Jak sam widzisz, moje poglądy na każdy temat są inne niż wszystkich.
                                    Z czego to wynika?
                                    To bym sama chciała wiedzieć ;).

                                    Co do religii to nie chodzi mi o to, aby ludzi przeciągnąć na moją stronę bo ja
                                    nic z tego mieć nie będę.
                                    A raczej będę mieć wtedy gdy inni będą mieć ;).
                                    Co będę mieć?
                                    Świat wolny od manipulacji, marketingu i nieuczciwości.
                                    świat wolny od cierpienia, gdy nie będzie pozorowanej pracy...
                                    Świat, który będzie się rozwijał, a nie dążył do samozagłady, robiąc wszystko,
                                    aby samospełniające przepowiednie się spełniły.
                                    I wtedy nie trzeba będzie wojen, aby świat się rozwijał.
                                    Wykorzysta się talenty dane od Boga na potrzeby świata.
                                    Właśnie wojny są zabójcze dla świata...
                                    Dlatego uważam, że ST jest szkodliwy.
                                    Religie, które na nim się opierają dosyć zła już uczyniły.
                                    Dzięki temu mamy to, czego nie akceptujesz czyli cierpienia ludzi.
                                    Jak mogło być inaczej, skoro z najlepszymi jednostkami w imię Boga ( raczej JHWH
                                    )się walczy, a tylko takie potrafią coś wymyślić, bo tworzą, odrzucając to co
                                    wiedzą i szukając nowych możliwości, a nie tylko odtwarzają...
                                    Każdy, kto niszczy lepszych od siebie musi brać odpowiedzialność za losy ludzi,
                                    z którymi nawet nie będzie miał prywatnie do czynienia.
                                    Wszystko, nawet to co wydaje się niemożliwe jest ze sobą powiązane.
                                    I tak na problemy należy patrzeć, a nie upierać się, że jeden problem ma jedną
                                    przyczynę.
                                    Tu już następuje inne myślenie.
                                    Tak działa podejście procesowe, którego ludzie ani mocno wykształceni, ani mniej
                                    i tak nie rozumieją.
                                    Dlatego szukają problemów zastępczych, nimi się zajmują i prowokują prawdziwe
                                    problemy.
                                    Tym razem takie nie do rozwiązania...
                                    Co do JHWH.
                                    Moja teoria krytykowana przez wszystkich jest taka, że ST to zbiór mitów
                                    żydowskich odnoszących się w pierwszych mitach do Baala, który był bogiem nieba,
                                    deszczu, burzy, wojny i uwaga ;) płodności.
                                    Zatem w jego interesie było, aby ludzie się wciąż bili.
                                    Ten bóg został przemianowany na JHWH, przestano mu składać ofiary z ludzi...ale
                                    czy do końca?
                                    Dalej wybierał sobie narody wybrane i pouczał je jak mają walczyć, stosując
                                    oszustwa i manipulacje.
                                    Jeśli takiego boga uznamy za Boga, o którym mówił Jezus i określimy go samą
                                    miłością to czego trzeba było więcej, aby świat doprowadzić do zguby?
                                    Bóg wojny wszak bogiem miłości być nie może.
                                    Tak trudno to pojąc?
                                    2 tysiące lat po zmartwychwstaniu Jezusa, przy tak światłych umysłach i przy
                                    takim postępie technicznym jaki jest - jest to nie do pojęcia, bo przecież
                                    postęp techniczny ma służyć nadal prowadzeniu wojen, a więc JHWH go wspiera...
                                    Dlatego ja wyjaśniam, że Bóg - ojciec, o którym mówił Jezus to nie jest JHWH, a
                                    cały żydowski ST wraz z częścią ( i to pokaźną ) NT odnosząca się do JHWH należy
                                    odrzucić...
                                    Wtedy ludzie znajdą prawdziwego Boga i świat będzie się rozwijał...
                                    Moich przemyśleń w tym temacie jak możesz się domyślić nawet mój mądry brat nie
                                    popiera, a do kościółka grzecznie chodzi za przykładem tych mniej rozgarniętych,
                                    acz posiadających umiejętności, których ja jako kobieta nie posiadam...
                                    • s.p.7 Re: są ludzie i jest krytykantka ;) 11.07.10, 12:08
                                      To jak satystyki przeklamac potrafia to wiem...
                                      ale badzmy powazni... dlaczego clzowiek nie ptorafi sie zaakceptowac takim jaki
                                      jest?

                                      Geny sa genami,
                                      jesli by odpowienio "tresowac" danego czlowieka to i z kompletnego beztalencia
                                      mozna zrobic dobrego wyrobnika

                                      ja temu nie przecze,
                                      tylko ma mwrazenei ze masz, czy lduzie maja problem z akdceptacja prostych
                                      faktow. To tak jak by murzyn mial problem z tym ze ma czarną skóre i zaczał
                                      przy tym kombinowac...
                                      wmaiwajac jakies totalne farmazony... ludzie...


                                      Co do pogladów to tu znazcenia geny az tak nei maja jak wychowanie,
                                      przemysleniania, doswiadzcenia

                                      a to ze zostalas skads zwolniona a ktos inny nei wynika moze bardziejz rozsadu a
                                      nie z plci czy kompetencji
                                      po co takie porownnia w ogole stawiasz? co to przedszkole?
                                      Kto ryzykuje ten ma...


                                      Wiekszosc lduzi ejst tepa jak woly, dopoki manipulacja na nich diala doputy ktos
                                      ebdzie ja sotsował
                                      ja np jestem demanipulatorem i po 1 likwiduje manipulacje a po drugie nigdy jej
                                      nei stosuję

                                      Neimniej kobiety stosuja ja bardzo czesto, w roznych formach nawet szantazem
                                      dobra dziecka gdy chche cos uzyskac od mezczyzny
                                      i oczywicie mezczyni tez, z wiekszym akcentem na agresję

                                      "pozorowana praca" to jst slowo a wlasciwie zwot zaszyfrowany, którego znacznei
                                      znasz tylko ty. Teraz pytanie po co uzwyasz zaszyfrowanych zwortow? przeciez
                                      wiesz ze normanie i tak bde sie musial spytac co oznacza tu rzekome
                                      "pozoranctwo" i jesli sama nei wiez ten sposob komunikacji ktory uprawiasz ma
                                      cechy manipulacji


                                      Wojna do rozwoju potrzebna jest tak czy siak... z prostego powodu ze sa ludzie
                                      odporni na argumenty ktorzy maj swoja wizje z ktorej nei rezygnuja


                                      Bóg wojny wszak bogiem miłości być nie może

                                      a aja sadze ze bog wojny mzoe byc bogiem milosci poneiwaz czasem wojna rodzi sie
                                      z milosci


                                      to ze zydzi sa popaprani to ja wiezdialem od dawna a ich popapranie bierze sie z
                                      religi i kultury i przechodzi przez geny
                                      oczywisie stary testament czy rozne ksiegi zydowskie to są ich poganskie
                                      wierzenia... nei siedze w tym tak gleboko zeby wiedziec co t oza Bog, skad sie
                                      wizal i jaki ejst ejgo cel, wiem ze dzisiaj... wielu zydów zyje wojna i zemstą,
                                      checia opanowania swiata... i to ma sswoje korzenie w tym bogu z TS... czy bysmy
                                      chicieli czy nie.

                                      Jezus to przeciez jest dla ninch... zwyczajny sekciarz
                                      np ale wiesz... ludzei sa tępi... byli i będą. Wszystkim mzoesz tlumaczyc jakis
                                      sytem wiary a oni i tak beda robili swoje, kboiety beda sie puszczc a mezcyzni
                                      beda sie bic...
                                      proces rozwoju duchowego to bardzo trudny potreces ogolnospoleczny
                                      Łątwy bedzie dopiero wtedy kiedy swiat bedzie juz odmieniony
                                      dzis bardzo trudno jest byc dobrym czlowiekiem, ci ludzie za mali na to są.
                                      cofaja sie zate mw rozwoju
                                      tak ze mamy ere w zasadzie mocno zezwierzęconych lduzi o tyle neibezpeicnzyc hze
                                      dysponujacymi dosc zabojczymi narzedziami



                                      • krytykantka07 Re: są ludzie i jest krytykantka ;) 12.07.10, 08:20
                                        Mówisz przyjacielu, że w lot wyłapujesz manipulacje, mówisz, że na manipulacjach
                                        się nie opierasz...
                                        To dobrze się składa bo ja postępuję tak samo.
                                        Ale...
                                        I tu mam zastrzeżenia co do Twojego sposobu myślenia.
                                        Jeśli z jednej strony mówisz, że statystyki są zakłamane a z drugiej na nie się
                                        powołujesz to co chciałbyś wtedy potwierdzić?
                                        Jako człowiek odporny na manipulacje musiałbyś przyjąć pogląd, że skoro
                                        statystyki zakłamane są - to nic z nich nie wynika.
                                        A jednak dyskutujemy o czymś czego nie ma czyli o jakichś tam statystycznych
                                        wzorcach...
                                        Po drugie.
                                        Wyjaśniłam Ci, że geny bez względu na to jakie byłyby dobre ( i zrobiłam to nie
                                        opierajac sie na statystyce tylko na przykładzie mojej rodziny ) nie mają nic do
                                        rzeczy.
                                        Nie kształtują inteligencji.
                                        Raczej robi to wychowanie.
                                        A i to nie do końca...
                                        Poglądy, które człowiek wyznaje i przekonania kształtują jego wiedzę o świecie
                                        ale i stwarzają na tej podstawie możliwości.
                                        Zatem tu jest miejsce na kreatywność lub jej brak.
                                        Wyjaśniłam już, że kreatywność może ocenić tylko druga kreatywna osoba, a osoba
                                        przynajmniej średnio inteligentna umie strategicznie myśleć.
                                        Ja nie spotkałam takich ludzi do tej pory w moim życiu, natomiast ja nie walcząc
                                        z poglądami innych - wykorzystam ich poglądy przeciwko nim.
                                        Nazwiesz to manipulacją, ale manipulacja to działanie na niekorzyść manipulowanego.
                                        Dlatego tego w moim przypadku tak nie można nazwać, bo ja wierzę w wygraną po
                                        obu stronach i do tego dążę.
                                        Tego i tak ludzie nie rozumieją i błednie ( bo na podstawie statystyki )
                                        oceniają moje działanie.
                                        Nie lubię wykorzystywać ludzi i ich słabości, ale nie umiem przerzucać się
                                        argumentami bez końca.
                                        Widzę rozwiązanie, wiem, co chcę osiągnąć i wyciągam z każdej rozmowy to, co
                                        pasuje do moich celów.
                                        Nie przekonują mnie słowa: bo tak musi być, bo tak do tej pory było i było dobrze...
                                        Ale i każdy człowiek z którym rozmawiam ( mimo, że uparcie trzyma się swoich
                                        poglądów ) wysyła sprzeczne sygnały.
                                        Tak robisz i Ty.
                                        Nie chcę Ciebie tu punktować, bo jesteś kulturalnym i miłym rozmówcą ( tu nie
                                        pomyśl czasem, że z mojej strony to manipulacja ) ale nie mogę nie zareagować,
                                        gdy Ty czytając to, co napisałam o religii zrozumiałeś, że ja mam na myśli
                                        judaizm i Żydów.
                                        Kobieta podobno na religii się nie rozumie.
                                        Zostawmy te ogólniki, bo są nie do sprawdzenia, a zajmijmy się tym, co Ty jako
                                        facet i co ja jako kobieta z religii rozumiem.
                                        Proponuję więc, żebyśmy sobie wymieniali własne poglądy i przestali ( a raczej
                                        abyś Ty przestał ) mieszać w to statystykę.

                                        Mówiłam już czym jest pozorna praca.
                                        To praca przynosząca rzekome efekty.
                                        Dodam, że polegająca na tworzeniu obrazów niemożliwości.
                                        Zatem sytuacja, w której praca, którą do tej pory wykonywała lub wykonywałaby
                                        gdyby miała szansę jedna osoba urasta do rangi problemu, którego bez dodatkowych
                                        dni i dodatkowych ludzi nie da się rozwiązać.
                                        Pomijam, że ci ludzie są uważani za inteligentnych i na czas rozwiązania
                                        problemu nie zajmują się swoją dotychczasową pracą.
                                        A po kilku dniach " ciężkiej " pracy wszyscy są zadowoleni, nie myślą o
                                        kosztach, które firma poniosła, sypią się nagrody i nikt nie słucha, gdy
                                        tłumaczyć, że to było takie proste.
                                        Takie sytuacje w pracy były moim udziałem, bo trzeba było pomocy specjalistów
                                        tam, gdzie ja sama rozwiązałabym w kilka minut problem.
                                        Ale nie byłam specjalistą.
                                        Czy kapitaliście opłacało się bardziej zatrudniać tamtych pseudointeligentów czy
                                        takich ludzi jak ja oceń sam.
                                        Czy z własnej woli nieudaczników zatrudnił?
                                        Kto go zmanipulował?
                                        I zwolnili nie ich, bo mieli tytuły i umiejętności na papierze...
                                        Jeszcze wrócę do tematu jak to bóg wojny może być bogiem miłości.
                                        Wtedy następuje wypaczenie słowa miłość i ono nic nie znaczy...
                                        Z tego co rozumiem Ty nie popierasz takiej sytuacji, ale bóg wojny będący bogiem
                                        miłości podoba Ci się ;).
                                        Widzisz i tylko Jezus rozumiał do czego prowadzi wypaczenie pojęcia : " miłość ".
                                        • s.p.7 Re: są ludzie i jest krytykantka ;) 12.07.10, 11:55
                                          Js po prostu zakąłdam ze jestes czlowiekiem majacym jakis tam poziom wiedzy rozeznania.
                                          NAzwijmy go 7/10, w zwiazku z tym zakladam ze jakis aspekt rzeczywisstosci którego rozumeinei wymaga poziomu 5/10 łapiesz w lot.

                                          I tak jest ze statystyką.
                                          dla mnie oczywiste jest ze statystka jest statystyką i ma roznyc harakter w zaerznosci od badania itp itd... mzona prace naukowa napisac o wiaroygodnoci statystyk w zalerznosci od kontekstu itp pierdulki

                                          i teraz kiedy ty piszesz do meni zwrot w stylu:
                                          Jeśli z jednej strony mówisz, że statystyki są zakłamane a z drugiej na nie się
                                          powołujesz to co chciałbyś wtedy potwierdzić?


                                          to ja sie zastanawiam jaki jest twoj poziom naprawde oraz za kogo ty mnei masz lub... czy to eni ejst jakas twoja gierka.
                                          No bo dla mnei to co tu psizesz to tak oczywisty banal ze mi sie nie chche na ten temt odpowiadac

                                          bo znowu mam klepac?
                                          ze statystyki czasami sa prawdziwe czasam iznieksztąłcone, ale nie mozna podwazyc metody badnia statystycznego w ogole.
                                          Bo co ty chesz osiagnac? jaka tu jest logika prowadzonea przez ciebie?
                                          Zuanjmy statystykei za błedną, i kazde myslenei oparte na statystyke za klamstwo. Jesli statystyka uzna ze w jakims rejonei jest najzimniej jakims najcieplej a w jakims odnotowano najwieksze opady a inna statystyka mowi ze przecietny poziom zdolnosci myslenia abstrakcyjnego kobiet jest nizsza uznac za FALSZ?
                                          z kim ty chesz grac o logiczne pseudo konotacje? ze mną?
                                          I ty piszesz ze ty manipulacji nei uzywasz czy mam brac cie za idiotkę? wytlumacz mi to?

                                          > Jako człowiek odporny na manipulacje musiałbyś przyjąć pogląd, że skoro
                                          > statystyki zakłamane są - to nic z nich nie wynika.
                                          > A jednak dyskutujemy o czymś czego nie ma czyli o jakichś tam statystycznych
                                          > wzorcach..

                                          znowu to samo.
                                          Statystyka to bardzo dobre narzedzie badawcze, czesto pokazuje duzo prawdy tylk otrzeba wiedziec czym badanie statystyczne jest czym jest granica bledu aoraz jak z tego anrzedznia gorzystac a nie mowic ze ejst syfiaste i wszystk oczego statystyka sie dotknela nalerzy wyrzucic do kosza....
                                          czy ja mam obnizyc twoj poziom z 7/10 do 4/10 czy podejrzewac cie o chec maniplacji?

                                          Geny nei kształtuja inteligencji?
                                          geny sprawiaja ze lduzie maja predyspozycje do jakis zachowan, czy nawet d szybszego ksztaltowania inteligencji.
                                          I eni mozna o tym zapominac.
                                          Dziecko z zespolem downa choc by nei wiem jak sie staralo pewncyh rzeczy nei zrobi.
                                          Ktos kto zostal w pewien sposob uksztaltowany przez genetyke pewncyh granic nie zlamie
                                          ale rzecz jasna mzoe bardzo je modulwaoc wychwoaniem, treningiem itp

                                          Czyli twierdzisz ze nei spotkalas ludzi kreatywnych w zyciu bo co?
                                          Bo sama jestes najbardziej kreatywna osoba na swiecie dlatego nikt twoje jkreatywnosci ocenic nie moze?
                                          buhahaha

                                          sluchaj, moj sasiad jest lepzy, bo on stwierdzi ze jest bardziej kreatywny od ciebie tylko ty jego kreatywnsoci eni ocenisz bo ejstes na to za malo kreatywna...
                                          wiesz to zachacza o urojenia, w ogole ty masz jakąs diagnoze?
                                          Bo uciekania w urojenia to ejsden z wielu sposobow radzenia soebei z emocjonalno-osobowymi problemami
                                          tak jak polowa kobiet sadzi ze sa doskonałe ze sa boginiami, one naprawde tak uwazają, tylko dlatego ze schudną...

                                          chyba ze tworzysz swoj nowy slownik znaczen sementycznych i odnosisz je do swoich subiektywnych wyobrazen o sobie
                                          ale w takim bagnie to kazdy sobe moze udowdnic co che i jak chce, co genralnie niczym nei rozni sie od fantazji

                                          natomiast ja nie walczą
                                          > c z poglądami innych - wykorzystam ich poglądy przeciwko nim.


                                          no to tu sie roznimy bo ja nie dzialam przeciw ludziom i niczego nei wykorzystuje przeciw nim
                                          nie sprawa mi satysfakcji "wygrana pogladaowa" jednoczesnie rbaiwa mnei glupota ludzi, i nei zawsze mam ochotę wysilac sie by z tej glupoty ich podnosic

                                          i to nawet w tej wypowiedzi da sie wyczuc ze ty prubujesz wmowic komus cos... "uzyc przeciwko nim" atakujac ich pogladowo... tylko po co? zazwyczaj tak osoab ma jakie tam przeswiadczenie co do czegos i uprawia swoje gierki tak naprawde bedąc zaizolowana od lduzi i dzialajac przeciw nim a dla siebie, co jest rodzajem autokratyzmu pogladowaego i nikomu nei sluzy do niczego

                                          NIe sądzisz bowiem ze statystyka bywa uzyteczna i prawdziwa?

                                          Czy raczej chcesz zrobic cos w rodzaji "ataku na kogos" robia nieprawdziwe polaczenia mowiace o tym ze cos co jest statystyka zawsze ejst znieprawdziwe i potem pod statystyke zaczynasz podpinac wszystk oco ci sie chesz nazwyajac to nieprawda.
                                          ale to jest wlasnie manipulacja operowaniem jakegos pojecia i przypisywaniu mu znaczenia a potem to znaczenie podpinac pod teorie ktore che sie obalac badz potiwerdzac i to wlasnie robisz

                                          > Nazwiesz to manipulacją, ale manipulacja to działanie na niekorzyść manipulowan
                                          > ego.
                                          > Dlatego tego w moim przypadku tak nie można nazwać, bo ja wierzę w wygraną po
                                          > obu stronach i do tego dążę.
                                          > Tego i tak ludzie nie rozumieją i błednie ( bo na podstawie statystyki )
                                          > oceniają moje działanie.

                                          - i popatrz kolejny fragment twoje j wypowiedzi ktory w zsadzie niemal w pleni potwierdza moaj teorię.
                                          Manipulacja to dzialanie na korzysc manipulowanego?
                                          Ciekawa teoria... sprawdzmy ja zatem.
                                          Manipulacja opiera sie o kłamstwo, oszukanie, wywowalnie innego wrazenia, traktownie kogos przedmiotowo, podlegle, to traktownie kogos jak glupka niemalze komu nei da sie czegos wytlumaczyc wiec trzeba go zmanipulowac, to dzialnie przeciw swiadomosci czlowieka i sklonienie go by robil cos nieswiadomi, by zatracil kontrole nad sobą by byl niemal zombi poruszajacy sie po sznutrkach manipulacji.
                                          To przede wszystkim brak szaunku do osoby manipulowanej, araz akt przeciw niemu, przeciw jednosci oraz traktowanie kogos jak idioty oraz pacynki na sznurkach.
                                          I ty to stosujesz i stosujesz kolejny zabieg.
                                          Ze manipulacja to: dzialaniena niekorzysc za zekomo twoaj manipualcja to dzialanie na korzysc i jzu przestaje byc manipulacja tak?
                                          haha
                                          manipulacja to manipulacja, tak jak agresja jest ahresją, przemoc fizcyzna przemoca fizcyzną.
                                          To jest manipulacja. Manipualcja jest manipulacja a ty jestes manipulantką.
                                          teraz pytanei po co ja stosowac?
                                          Przecierz sa ludzie rozumni, myslacy, majacy swojs swiat wartosci, bedacy otwarci, darzacy do dorba i prawdy.
                                          Dlaczego by takich ludzi manipulwoac? Wystarczy im przecierz powiedziec prawde, jsli beda widzieli dobro wybiorą dobro.
                                          Swiadomie. Akt manipulacji to pozbawieni ich woli.
                                          PZObawienie woli to pozbawianei wolnosci. Zniewiolenie wcale nie ejst dobre. Kto chial by bcy zniewolony? Stac sie przedmiotem w czyich rękach?
                                          Normaln yczlowiek stawia na wolnosc i odpowidzialnosc.
                                          Wiec jestes manipulantką która traktujac czlwoika jak idiote manipuluje nim.
                                          MAnipulacja tak jak przemoc fizcyzna jest sama w sobi chodzeniem na skroty, bo latwiej kogos zmusic i zmanipulwoac niz popracowac nad czlowiekiem i wytlumaczyc mu co jest prawda a co nie tak by sam mogl an podstawie zbudowanego systemu wartosci i myslenai wybrac sdroge ktora uzna za slsuzną ufajac w jego madrosc i szanuajc go.
                                          NIekt kti nei szanuej czlowieka nie moze byc dla niego przyjacielem, mzoe byc natopmiast kims kto nim gardzi.

                                          > Tego i tak ludzie nie rozumieją i błednie ( bo na podstawie statystyki )
                                          > oceniają moje działanie.

                                          kolejan manipulacja, o ktorej wspomnailem, przypisujesz statystyce a propri znaczenie i potem odwoluejsz to do tego c orzekomu robisz odwolujac sie to tego znaczenia ktre sama przypisalac.
                                          I nagle stwirdzasz ze manipulacja ktoaurpawiasz nei jest manipulacją,.
                                          OWszem ejst, tylk ozmieniaja sie twoje wyobrazenia do czego ona prowadzi. Ale tak czy sia czy prwoadzi do dobrego czy do zlego manipulacja wciaz jes manipulacją - czyli metoda podejscia do czlowieka.

                                          jesli ktos mowi ze metody nia maja znaczenia to jest Makawielistą tak jak ameryskanski rzad i armia USA, bomabrsujace lduzi i miasta twierdzące ze...liczy sie wolnsoc a jak jąosiagniemy nei ma znaczenia.
                                          CZy metody rzeczywis
                                          • s.p.7 Re: są ludzie i jest krytykantka ;) 12.07.10, 12:33
                                            czy robi cos dla lduzi czy przeciwko nim prowadzac jaks swoją gierkęuwazajac za
                                            słuszny kierunek a tak naprawde zamknienty tylko w czyjejs chorej osobowosci
                                            która zunaje ze zawsze ma racje nawet jesli nei ma jej wcale.
                                            tak iczlowiek jest niebezpieczny dla otoczenia.
                                            Poniewaz nawet nei jest w stanie podda osadowi tego co robi za sluszne, a wiec
                                            moze krzywdzic i niszczyc ludzi sadzac ze robi dobrze... zamkniety na refleksjie
                                            i arumentacje nie tylko o metodach swoich dąrzen ale przedewszystkim celach.

                                            CZy USA naprawde chodzi o wolnsoc ludzi skoro dla niej rzekomo sa w stanie zabijac?
                                            nie za bardzo.

                                            PZoatym co by nei mwoic o manipulacji... dla wielu ldzui jest banalnei prosta do
                                            wyczucia, widac ja od razu.
                                            Kazda tak osoab ktora ktos bedzie chcial zmanipulwoac sie spyta dlaczego chcesz
                                            mnei manipulwoac i za kogo mnei masz? za idiotę?


                                            Widzę rozwiązanie, wiem, co chcę osiągnąć i wyciągam z każdej rozmowy to, co
                                            pasuje do moich celów.

                                            no wlasnie o tym mowie,
                                            to slepe darzenie bez cienia refleksji. Poniewaz ktos cos postawil sobei za cel
                                            zycia i teraz negacja tego celu i sensu dla takiej osoby jest osdbierana jako
                                            zagrozenie.
                                            Jak znajdzie sie ktos ktory za cel obstawi sobie to aby w kazdym domu stalo w
                                            lodowce zimne piwo, i zacznie dzialac w tym kierunku, po czasie ktos mzoe zadac
                                            mu pytanie czy to a by napeno jest sluszne, i jaki w ogole jest w tym sens, a
                                            czy nei lepiej zamienic tego piwa na mleko.
                                            Normalna osoba byla by w stanei syskutowac.
                                            Osoba bedaca zamknietą samorealziujacąsie jednostą robiaca tak naprawde cos dl
                                            SWOICH WYOBRAZEN A NEI DLA INNYCH nie bedzie sie zastanwaiala, bedzie uwazala
                                            wszystk oza slusznoscn asd slusznosciami.
                                            No :) ale skoro sie myli to kto na tym traci? :) traca ci ktorzy sie myla z
                                            wyjatkie mwlasnie przypadkow kiedy bledy innych w ich przekonaniu o slusznosci
                                            szkodza innym ludziom. JAk np USA wierzace ze wolnsoc mozna wprowadzac za pomoca
                                            przemocy nisczac niemal caly kraj i zniewalajac go ekonomicznie oraz kulturowo,
                                            rtozsamosciowo itd... to jest wolnosc? skutecznosc rzczywiscie wysoka tylk oczy
                                            cele a bys luszne? lacznie z metdami?

                                            Bez refleksji jest zło.
                                            Ktos kto JEST PEWNY ZE JEGO CEL SĄ SŁUSZNE NEI BAL BY SIE DYSKUTOWAC O
                                            SLUSZNOSCI METOD ANI CELOOW SAMYCH W SOBIE

                                            jakei sa wiec twoej metody i cele? jaka jest droga realziacji?
                                            manipulacja ludzmi?
                                            hahaha
                                            dobre :)

                                            Nie przekonują mnie słowa: bo tak musi być, bo tak do tej pory było i było
                                            dobrze...
                                            Ale i każdy człowiek z którym rozmawiam ( mimo, że uparcie trzyma się swoich
                                            poglądów ) wysyła sprzeczne sygnały.


                                            uswiadom mnei zatym na czym moje sprzeczne sygnaly polegają? :)
                                            pozatym ja nie trzymam sie upracie niczego, jestem OTWARTY, wszystko to co wiem
                                            moge poddac osadowi i weryfikacji wiem ze jedyna sluszna idea to ejst idea
                                            dąrzenia do prawdy, nikt bowiem jej nie posadl ostatecznie bo kazdy moze sie
                                            mylic, ja tez jak i ty.

                                            Zostawmy te ogólniki, bo są nie do sprawdzenia, a zajmijmy się tym, co Ty jako
                                            facet i co ja jako kobieta z religii rozumiem.

                                            nie wiem kim jest "facet" i za neigo się nie uawzam, moge byc natomiast mężczyzną

                                            Proponuję więc, żebyśmy sobie wymieniali własne poglądy i przestali ( a raczej
                                            abyś Ty przestał ) mieszać w to statystykę.

                                            znowu to samo przypsialas statystyce jakeis znaczenie i strofuujesz tym w to co
                                            pisze.
                                            to jest enimal tak proste jak ulepienie sobie kul ze sniegu nazwanei jej
                                            statystykąi rzucanie w kogos przy pierwszej lepszej okzji.

                                            AJ mysel ze problem z kobietami jest taki jesli chodzi o przywodztwo, wojny,
                                            prezentowanie swoich pogladó, dzialanie, ze jedyny skuteczny mehanizm jaki
                                            kobieta otrzymala od natury a jaki jest w stanie urzyc to manipulacja. Kobieta
                                            nei ejst w stanie otwarcie o czyms dyskutowac bo szybko sie przekona ze jesli
                                            eni ma racji w otwartej syskusji to szybko wyjdzie na jaw.
                                            antomiast mzona sie zamknac w swoich urojeniach i rzucac na okolo tymi "kulami
                                            sniegiu" zwanymi manipulacja uwazaja ze robi sie cos slusznie, ale ejst to
                                            postwa autokratzymu i dzialaniu przeciw ludziom a nie dla lduzi
                                            (moim skromnym zdaniem oczywiscie bo oczywiscie moge sie mylic, nie zakaldam ze
                                            mam racje mimo ze ton mocih wypowiedzi jest zazwyczaj zdecydowany - ale to tylko
                                            forma)

                                            Mówiłam już czym jest pozorna praca.
                                            To praca przynosząca rzekome efekty.

                                            MZOe jakis przyklad.. .bo to co przynosi efekty a ich nei przynosi zalerzy do
                                            punktu widzenia.
                                            B otak naprawde to kolejna manipulacj,a Oczywistym ejst ze to co napisalas nei
                                            znaczy zupelnei NIC, bez odnoszenia tego do konkretnego ustroju spoelczno
                                            gospodarczego w ktorym dany echanizm dzialania mial by sie znalesc, a wiec bez
                                            podania tego drugiego to wciaz manipulacja.

                                            i dalej:
                                            Dodam, że polegająca na tworzeniu obrazów niemożliwości.
                                            i znowu to samo, pusta manipulacjaa polegajaca na tym ze tworzysz zwrot którego
                                            znaczenia nikt poza toba nie ebdzie znal bo to ty go sobie stowrzylas ze zbitku
                                            2 wyrazów _obraz niemozliwosci_ wiec po co uzwyasz takich zwrotów?

                                            JA tez moge dodac ze to plega na towrzeniu przestrzeni wizualizacji, abstrakcji
                                            antyrealnosci.
                                            tak.
                                            no i co?
                                            wiesz co to przestrzen wizualizacji w tym kontekscie? abstrakcja antylrealnosci?
                                            :)
                                            szacunek - poelga na tym m.in. ze stosuje sie zwroty które nei sa ttylko
                                            nieznanymi wytworem naszych skojarzen, poniewz komunikacyjnie jest to ebz sensu.
                                            Tzn robisz odnoosnik do swoich mysli nie przedstawiajac tych mysli.
                                            I co mam teraz czekac az uzjawnisz mysl ktora schoalas za tym zwrotem? Skoro
                                            wiesz ze nikt pzoa toba nie zna odniesienia to po co go prezentujesz?
                                            nie chesz zeby ktos go znal. wiec to czysta manipulacja, ktora ja swiadomie
                                            ignoruje.

                                            takie sytuacje w pracy były moim udziałem, bo trzeba było pomocy specjalistów
                                            tam, gdzie ja sama rozwiązałabym w kilka minut problem.

                                            no to ciekawe mozesz podac kilak przykladow z zycia i kilak abstrakcyjnych bym
                                            mogl w koncu zrozumeic co mias na mysli stosujac jakis zworot ktory uzylas.

                                            Teraz tez mozesz zaczac objasniac kolejny zwrot.
                                            I an przyszlosc zapamietac ze nie ma sensu uzywac zwrotow ktorych nikt poza toba
                                            nei stosuje

                                            Czy z własnej woli nieudaczników zatrudnił?
                                            Kto go zmanipulował?

                                            na czym miala by polegac ich nieudolnosc, dopoku tu przykladow nie podasz to ja
                                            za bardzo nie wiem o cyzm psizesz


                                            Jeszcze wrócę do tematu jak to bóg wojny może być bogiem miłości.
                                            Wtedy następuje wypaczenie słowa miłość i ono nic nie znaczy...

                                            Dla meni nie ma znaczenai kto jak sie nazwya ale kto co robi.
                                            Czy nazwiemy kogos bogiem wojny czy bogiem milosci eni ma znaczenia. Wzne jest
                                            to co kto sobąreprezentuaj i jaki jest wewnętrznie, slowa sa barzo ograniczone.

                                            slowa milosci? slowo milsoc to nei zaklęcie, czy jakies wruzkowe czary, milosc
                                            jest miloscią - chocdzi tylko o to by ja rozumiec, wtedy jak ktos edzie ja mia
                                            lw sobie zmoe dzialc w zgodzie z nia (przykklad) a swlowa nie za bardzo mnei
                                            obchodzą

                                            Z tego co rozumiem Ty nie popierasz takiej sytuacji, ale bóg wojny będący bogiem
                                            miłości podoba Ci się ;).

                                            nie, jak napisalem, dl amne nei ma to znaczenia jak cos sie znawie.
                                            Zto pozostaje tylko nazwą. JHWH czy inne znazwya ktore stosujesz to tez tylko
                                            zlwoa i nazewnicto a kazdy sobie moze myslec co chce wymaiwajac ej czy pisząc.

                                            Widzisz i tylko Jezus rozumiał do czego prowadzi wypaczenie pojęcia : "
                                            miłość ".

                                            Jesuz nei za bardzo wiedzial co oznacza milosc i jak sie ja realizuje, ale to
                                            dawno bylo, jesli jego metoadmi byla np manipulacja to wspolczuje tym ktorzy
                                            sadza ze to rozumienei milsoci poprawne.


                                          • krytykantka07 wrodzona szlachetnośc nie pozwala mi... 12.07.10, 22:08
                                            ...odpowiedzieć na Twoje ostatnie posty.
                                            Nie pozwolę sobie na to, aby z Ciebie zakpić i udowodnić Ci brak inteligencji.
                                            Kobieta, gdy widzi, że facet przestaje myśleć i się pogrąża nie kopie leżącego.
                                            Nazwij tę cechę głupotą lub tchórzostwem...
                                            • s.p.7 Re: wrodzona szlachetnośc nie pozwala mi... 12.07.10, 22:54
                                              haha teraz ta naturaa chyba juz nadobre wyszla z ciebie, a ja mimo wszystko sie
                                              dziwie bo w szlachetnosc ludzi wierze
                                              bo to lduzie napedzaja sens mojego zycia

                                              zmienilas tytul bo uwazasz ze jak nazwiesz sie "szlachetną' to ludzie będa
                                              myslili ze naprawde ejstes szlachetna mimo ze bez ogrudek psizesz ze nimi
                                              manipulujesz? co szlachetnego jest w manipulwaniu ludzmi?

                                              Jaki byl by twoj cel rzekomego "udowodniania" mi braku inteligencji? co bys na
                                              tym zyskala? satysfakcje? czy na podstawie swoich wnioskow upowaznila bys sie w
                                              prosty sposob do anulacji całego mnie lacznie z moją widza czy przemysleniami?
                                              no prosze cie, pisalas ze maniulacji sie brzydzisz a za chiwle ze ja stosujesz...
                                              czy to nei jst kłamstwo?
                                              czy to są metody które uwazasz za szlachetne?

                                              Chesz ze mnie "kipić" jaki cel ma kpienie z kogos? czy to eni jest po prostu
                                              brak szacunku?
                                              JA mimo wszystko wciaz daze lduzi szacunkiem mimo ze spbie ratuje staram sie nie
                                              wysmiewac nnie kpic nawet jesli mnei rozbawiają

                                              i znowu uzywasz sformuwaowania "facet"
                                              to tak jak by ktos uzywal sformuwaonia "kobiecina" jest ładny zamiennik: mężczyzna

                                              Aj wciaz ejstem otawry na dyskucje i krrytykęale konstruktywna bo z
                                              niekonstruktwynej nic nie wynika

                                              to co robisz to ani nei głupota ani tchorzostwo... tylko raczej brak odwagi
                                              spojrzenia sobie w twarz.

                                              Wstan i powiedz ze swoja szlachetnoscią do ludzi: "staram sie manipulwaoc ludzmi
                                              ale uwazam ze to dla was dobre"
                                              • krytykantka07 zamieniliśmy się rolami czy jak? ;) 13.07.10, 06:49
                                                Zachowujesz się jak kobieta, więc z konieczności muszę zachowywać się jak facet ;).

                                                A jakim ja jestem człowiekiem to sam sobie zobacz:


                                                forum.gazeta.pl/forum/w,721,113949872,113990741,towarzystwo_wzajemnej_adoracji.html

                                                Kto mówi, że zamierza kimś manipulować?
                                                Tylko uczciwy człowiek.
                                                Dlatego mowy nie ma o manipulacji.
                                                Wtedy przy najmniejszym posądzeniu o manipulacje wyjaśnia się wszystko dotąd aż
                                                oponent zrozumie.
                                                Nie chodzi tu wszak tylko o jego dobro.
                                                Takie frazesy, że chcę waszego dobra właśnie prezentują religie i ideologie, z
                                                którymi walczę, a które Ty popierasz.
                                                Mnie interesują ludzie i nie tylko ci, z którymi mam do czynienia, ale też ci,
                                                co wpływają na moje życie, a ich nawet nie znam.
                                                Podobno sercem mężczyzny są sprawy świata, a sercem kobiety są sprawy jej serca.
                                                Jak to się ma do mnie?
                                                Jeśli wychodzisz od podejścia procesowego to takiej możliwości nie ma.
                                                Sercem mądrych ludzi są sprawy świata.
                                                Wszak wszystko z sobą jest połączone.
                                                To, że faceci i kobiety tego połączenia nie widzą to nie znaczy, że go nie ma...
                                                Statystyka już służy temu, by kimś manipulować.
                                                Dlatego z takiej nauki mi nic.
                                                Nie zamierzałabym jako polityk wykorzystywać statystyki, aby tym, że większość
                                                tak myśli - przekonywać swoich wyborców.
                                                Podałabym koszty, wyjaśniłabym sytuację i zgodnie z hasłem: " znam i akceptuję
                                                skutki " ( z naciskiem na skutki ) swoich decyzji przekonałabym ich /lub nie do
                                                mojej wizji.
                                                Nie przekonałabym ich dlatego, że ludzie lubią być oszukiwani, a ja mówiłabym
                                                prawdę...
                                                Manipulatorem jest więc każdy polityk i do tego oszustem, ale do tego oni się
                                                nie przyznają...
                                                To, co Ty określiłeś u mnie manipulacją jest tylko umiejętnością strategicznego
                                                myślenia.
                                                Dodam, że nikt strategicznie nie myśli w chwili konfliktu, a konflikt myląc z
                                                nieporozumieniem wyjaśnia bez końca.
                                                W sytuacji konfliktu to nie ma sensu, bo ludzie się rozumieją i nie ma czego
                                                wyjaśniać.
                                                Ale się nie zgadzają.
                                                My się nie zgadzamy, a nie " nie rozumiemy ".
                                                Dlatego wyjaśnianie na wiele się nie zda.
                                                Dlatego zaproponowałam myślenie strategiczne i nieodwoływanie się do emocji.
                                                Tak trudno to było zrozumieć?
                                                • s.p.7 Re: zamieniliśmy się rolami czy jak? ;) 13.07.10, 09:07
                                                  do manipulacji, klamstw, trzeba dozucic jeszcze jeden "bonusik na twoje konto" :)
                                                  HIPOKRYZJA
                                                  najpierw stwierdzasz ze marketing jest zły
                                                  a potem sama go uprawiasz

                                                  bo tak mozna zamknac i do tego sprowadzic cala tą wypowiedz
                                                  tylko arketing, czyli jak syf, oblude, hipokryzje, klamstwa i manipulacje wsadzic w piekne, pachnace opakowanie, z rekomendacjami, certyfikacjami, zeby sie zacieszac itd...

                                                  nie napisalas tego dla mnie, dobrze o tym wiesz
                                                  napsialas to dla potencjalnych ludzi kórzy mogli by miec ochote przeczytac ten wątek by moc zachowac wrazenia o tobie takie jakie ty chesz tak by twoje "dzielo manipulacji" utrzymalo sie.

                                                  dziala to na zasadzie ze "wypromowana wydmuszka" nawet jesli jest zarazą i syfem dobrze sie sprzedaje.

                                                  Ty wychodzisz od zalozenie ze jesli manipulacjaj est dobra metodą na wszystko to mzona nim sprzedawac co sie chce.

                                                  Ale dobrze wiesz ze eni zadziala to na lduzi swiadomych siebei i otoczenia czyli takich jak ja.
                                                  NIemniej swoja manipulacje bedziesz uprawiala permanentnie, bo wystarczy ci ze 7/10 ludzi da sie zwiesc marketingowi, i manipulacji.

                                                  Bo ty wiac sadzisz ze manipualcja to dobra droga sprzedawania chlamu ktury prezentujesz i sobą jak i to do czego dorzysz.

                                                  Nie ma mozliwosci zebys poddala nawet to jakimkolwiek refleksom.
                                                  To mowi samo za siebie. Mowi o twoich intencjach.

                                                  NIe jestes w stanie dyskutowac w otwartej dyskusj do konca, bo suma sumarum pojawily by sie pytania o manipualcje i wistocie i to co tak naprawde proponujesz ludziom. A te pytania sa dla ciebei niewygodne, zawsze byly i zawsze będa bo ty prezentujesz wenetrzny syf.

                                                  To co dobre amo sie sprzedaje i nei trzeba tego amrketingowac ani mainpulowac otoczenia.
                                                  Ty posilkujesz sie tylko na tym, i sadisz ze jest ok,

                                                  pojaia sie tylko uczucie ze jest ok, bo kazdy bedzie to widzial... ale ja i tak juz wiem co mam myslec o tobie, natomias tobeizalerzy na tym by inni cos mysleli o tobie co chciala bys zeby myslali.

                                                  Zacznijmy wiec od analizy tego marketingu ktory serwujesz

                                                  1-podtytyły wątku.
                                                  Zmieniasz je celowo by wywolac wrazenie takei jakie chesz,
                                                  sa ludzie i jest krytykantka (manipulacja polegajaca na stworzeniu wrazenie ze ty nei ejstes jak inni lduzie)
                                                  moja wrodzona szlachetnosc (sugerowanie ze ty masz jakas wrodzona szlachetnosc podczas gdy twoje metody dzialania i ty sama jestes,,, BRUDNA, marketing, manipulacja nei sa szlachetne, są zakłamane, ponizej pasa, są nieczyste

                                                  Aktualny tytuł:
                                                  "zamienilismy sie rolami czy jak" sugeroawanie i imputowanie mi zachowan kobiecych, pruba wymieszani tematu

                                                  no i zacznijmy od tego co wypisujesz,
                                                  nei odpisalas na zadne z moich wczesniejszych arguentow tylko przeszłas "strategicznie" na obchodzenie faktow i stosowania manipulacji oraz marketingu bazujacego na czystych wrazeniach.


                                                  > Zachowujesz się jak kobieta, więc z konieczności muszę zachowywać się jak facet
                                                  > ;).

                                                  -nie, po pierwsze, "facet" - obraza mężczyznę, to okreslenie syfiaste,
                                                  no i sama imputacja, ze ja zachowuej sie jak kobieta - bazuje na tym co wypracowalem sam wczesniej i teraz ty to co ozstało udowodnione i przypisane do znaczen slow kobieta i meczyna próbujesz odwrócić
                                                  -manipulacja

                                                  > Kto mówi, że zamierza kimś manipulować?
                                                  > Tylko uczciwy człowiek.

                                                  mysle ze pogubilas sie w swoich "strategiach", a teraz wychodzisz z nich okrakiem, zaden uczciwy czlowiek bowiem nei msui manipulowac

                                                  > Dlatego mowy nie ma o manipulacji.
                                                  -kłamstwo, manipulacja jest manipulacją, twoje gierki semantycznie nie na wiele sie zdadzą

                                                  > Wtedy przy najmniejszym posądzeniu o manipulacje wyjaśnia się wszystko dotąd aż
                                                  > oponent zrozumie.

                                                  - to czekam, wyjasnij mi moje 2 poprzednie wypowiedzi na ktore nei odpowiedzialas. Oczywiscie twoja obłuda zwana "slachetnoscia" ci "nei pzowoli" by wyszlo by cos na jaw.

                                                  JA ci pwoiem tyle - nie mozna kogos bic, i zmuszac do czego siła mowic ze to jest dobre.
                                                  Bo to jak zmuszani kogos do wiary za pomocą miecza:
                                                  albo przejmiesz wiare w islam, albo zginiesz...

                                                  Co to jest? To jest zwykla przemoc pod postacią jakiejs ideologi.
                                                  Tak samo bylo z chrystianizowaniem itp, Tzn NAJPIERW PRZEMOC i zmuszanie a pozniej tylk osciema pochodzaca z hipokryzji i klamstw.

                                                  I ty korzystasz z tych samych metod: z przemocy tylko robisz to w wydaniu kobiecym pdo postacią manipulacji i marketingu fałszu u i obłudy.

                                                  problem bezdiesz miala taki ze ja caly czas jestem 2 poziomy nad tobą i tu nie za wiele zaczarujesz,
                                                  Dlatego np dobrastrategią jest... ignorancja czy mieszanie z blotem lduzi inteligentnych, myslacych.
                                                  Tak jak to robia aktualnei swiatowi manipulatorzy...
                                                  twoje metody nei roznia sie od ich metod, to JĘZYK PRZEMOCY PSYCHICZNEJ

                                                  i to sątaktyki kobiece - przemoc psychiczna, która stosuja teraz i od dawana.
                                                  Za kazdą przemoc psychcizna i manipualcje powinn osie odpowiadac w taki sam sposob jak za przemoc fizyczną lub bardziej.
                                                  I manipualnci oraz oszusci powinni p oprostu gnic w wiezieniach czyli tam gdzie ich miejsce i przeznaczenie
                                                  tak jak ci ktorzy zmuszaja do czegos fizycznie

                                                  skoro za zabicie dziecka idzie sie do wiezienia, to dlaczego by nie mialo sie isc do wiezienia za to ze zneca sie psychciznie nad dzieckiem, nei daje mu ciepla ,milsoci, wsparacia?
                                                  takei dziecko ejst gorzej nzi martwe potem, cierpi na mase zaburzen psychicznych i nie potrafi funckonowac w spoleczenstwie
                                                  za to na 15 lat za kratki.

                                                  Podobnie zkazdą metodą przeocy psyczhinej - powinno sie odpowiadac jak za przemoc fizyczna

                                                  Tylko ejst jeszcze jedna kwestia, jesli ktos wyraznie sie obnaza ze swoimi metodami, to brnac w to dalej bedzie wygladał jak bałwan.


                                                  no to sprawdzmy jakimi metodami nas raczysz?
                                                  > A jakim ja jestem człowiekiem to sam sobie zobacz:
                                                  >
                                                  >
                                                  rel="nofollow">forum.gazeta.pl/forum/w,721,113949872,113990741,towarzystwo_wzajemnej_adoracji.html


                                                  no prosze pseudo rekomendacja, poslugiwaniem sie opinia kogos tam do marketingu na rzecz siebie, to ty rekomendacji potrzebuesz? i an co mam spojrzec? jak cos sobei cos bazgrnal? to ja ci moge dac 10 takich na swoj temat tylko poc oc? zeby na kims wrazenie wywrzec? wrazenia... nic wiecej, jesli ktos prezentuej cos soba nie musi sie opierac na opiniach tylko prezentuje to soba tu i teraz w tresci.
                                                  Ty tego eni robsiz bo opierasz sie na manipualcji

                                                  Nie chodzi tu wszak tylko o jego dobro.
                                                  sugerowanie ze, w ogoel chodzi o jakiekolwiek dobro.
                                                  Nei to tak jak z krucjatami, islamem czy wprowadzaniem "wolnosci" przez armie USA w Iraku, to ja walka Izraelitow z PAlestynczykami. Czyli zadna forma zla ale PRZEMOC UBRANA W IDEOLOGIE.
                                                  Która sama w sobei nei ejst poddawana dyskusji.
                                                  JESLI RZECZYWISCIE TWOIM CELEM BYLO BY DOBRO, NIEMUSIALA BYS GO MARKETINGOWAC TYLKO MOGLA O NIM OTWARCIE POROZMAWIAC. Ale tego nie zrobisz, masz ochote zachwoac swoje urojenia w sobei bo one dajaci pseudo satysfakcje onanistyczną.

                                                  > Takie frazesy, że chcę waszego dobra właśnie prezentują religie i ideologie, z
                                                  > którymi walczę, a które Ty popierasz.


                                                  a skad ty mozesz wiedziec co ja popieram?
                                                  w chwili gdy zaczeąłs uzywac przemocy psychciznej - manipulacji i marketingu odcielac mozliwosc otwartego dialogu o tym co najistotniesze pelznąc po pozoranctwie i wrazeniach, lamstwach i oszustwach manipulacyjnych. Twoja mozliwosc weryfikacji sie skonczyla, bo sotujesz JĘZYK WOJNY w jezyku wojny nei ma miejsce na wymiane opini, jest tylko ze twojej strony atak i terz to sie mzoesz tylk odomyslac, bo PRWADZAC WOJNE manipulacji tak naprawde nie chesz jzu nic znac tylk ochesz wygrac i nei wiesz nawet z czym.

                                                  ale wlasnie , czy to nei ejst tak ze ty wlasnie robisz i WYZNAJESZ TO Z CZYM WG DEKLARACJI WALCZYSZ?

                                                  skoro wspomianlas ze ty nie chesz by lduzie wyznawali Boga Wojny, bo co robai wyznawcy Boga Wojny? najpierw walcza a pozniej zastanwiaja sie po co, czyli dorabianie do walki jakiejs ideologi i suzkanei pretekstu, oraz nawet jesli ktos naprawde mysli o wierze to STOSUJE PRZEMOC BY Z
                                                  • s.p.7 Re: zamieniliśmy się rolami czy jak? ;) 13.07.10, 09:46
                                                    mielismy islamistów, fundamentalistów, "Walczacyhc o wiarę" i wizjęswiata która forsowali siła.
                                                    I to był BOG WONY którego ty rzekomo krysytkwaołąs nazwyajac go JHWH
                                                    ale PRZYJRZYJMY SIE TWOIM METODOM:
                                                    one są takie same, nie roznia sie zbytnio, czyli przemoc psychiczna pod postacia manipulacji i marketingu.
                                                    Jestes taka sama jak fundamentalisci islamscy, wojsko USA, Izraelici, Krzyrzacy. Czyli Bog wojny pod jakimis tam sztandarami manipulacji, kóre nie za bardzo jzucie obchodza bo dal ciebie jzu tylko lidczy sie wojna i aby wygrac tzn ,manipulowac.
                                                    SAma wiec albo ejstes hipokrytką albo eni za bardzo wiesz co sama robisz.

                                                    Ale to wlasnie ejst na odwrut, to ja to zwalczam a ty to popierasz mimo ze twiedzi ze jest odwrotnie... to ejdnak tylk ozlowa i twoja maniupulacja.
                                                    Bo tym tylk ojstes, pustą manipualcją.

                                                    Mnie interesują ludzie i nie tylko ci, z którymi mam do czynienia, ale też ci,
                                                    co wpływają na moje życie, a ich nawet nie znam.

                                                    tak ,zawsze ciekawe obiekty an ktorych sotsowac mozna przemosc pscyzincza pod postacia manipualcji

                                                    Podobno sercem mężczyzny są sprawy świata, a sercem kobiety są sprawy jej serca.
                                                    Jak to się ma do mnie?

                                                    to jest tak, kazda kboeita jest inkubatoerm, ty stwierdzials ze dzieci nie chesz miec.
                                                    Kobieta ktora nie jest je.bana w tylek po pewnycm czasie zaczyna byc brzydko mowiacc niedojebana, i zaczyan swirowac i odbija jej.
                                                    Potem zaklada np hodole kotow w domu.
                                                    Po prostu jej potrzeba danai czegos swiatu pod postacia dziecka zamienia sie w wlasnie jakies chore dąrzenia do ktorych kobieta psychiznie i fizycznie przystosowana nie jest. Co bardziej normalne po prostu zakladaja beret i ida sluchac radia maryja, wszystko ejst zamkniete w jakis granicach, co bardziej trzepneite od niedojebania zamieniaja sie w jakies fanatyczki ktore eni za abrdzo wiedza co i jak robic, suma sumarum konczy sie na oglupianiu siebie, jakis slepy fanatyzm i chore metody ktore maja nadac sens w ich bezsensownym bezdzietnym zyciu.

                                                    Tylko jak wspomaniel kobieta poza rodzeniem dzieci nic sensownego zrobic nie jest w stanie bo eni ma nawet mozliwosci zrobienia tego co by chiciala.
                                                    NIe ma mozliwosci psychomentalnych. Co najwyzej moze zamnac sie w soich urojeniach ale nic sensownego z tego nei bedzie. Lub np zacznie manipulwoac otoczenie ale kazdy manipulant wsrod inteligentncyh lduzi wyglada po prostu jak oszolom.

                                                    Jeśli wychodzisz od podejścia procesowego to takiej możliwości nie ma.
                                                    -manipulacjai marketing
                                                    w tym pozornie ebzsensownym zwrocie jest metoda.
                                                    Urzywasz bowiem ponownie (4ty raz na kawie całosciwoej dyskusji) a co jest twoaj kolejna wyprawcowana metodą, ZWROT BEZ ZNACZENIA, lub znaczenie ktore ty przypisalas sobie tylk oznane którego nikt widziec nie bedzie. I ZUwyajac tego zwrotu maniupujesz udajac madrosc w bezsensownym zbitku 2ch slow.
                                                    Moje prosby po wyjasnienie twojego znaczenia 3ch poprzedcnih zbitów tych swoichstych "neologizmow" skonczyl ysie fiaskiem - tzn nei wytlumaczylas tego i tu tez nie wytlumaczyc bo to ejst tylko metoda manipulacji.
                                                    NA czym ona dziala?
                                                    A wiec uzwyasz sfiksowany zwrot "podejscie procesowe" i przypisujesz go mi, jednoczesnie konstatuejsz ze... w sumie to ma "potwierdzic co twoje, zaprzeczyc co moje"
                                                    npo i ktos czytaj to z zewnatrz prczeczyta sfiksowany zwrot którgo nize zrozumie, pomysle ze byc moze on ma znaczenie ktore tylk oty znasz i nawet uznal by cie za madrą, jednoczesnei akceptujac konkluzje ktroa sama sobie dopowiedzialas

                                                    Sercem mądrych ludzi są sprawy świata.
                                                    Wszak wszystko z sobą jest połączone.
                                                    To, że faceci i kobiety tego połączenia nie widzą to nie znaczy, że go nie ma...

                                                    Jasne pieknei brzmiace frazesy, którcy hty eni reazlizujesz.
                                                    Bo latwo cos powiedzic niz cos robic.
                                                    JA zajmuje sie sprawami swiata, bo tak chce, nie bede twirdzil czy przez to ejst moej serce madre bo to kogos opinia a nie moja, ja sie nei promuje,
                                                    natomiast ty znowu zuywasz skótów myslwocyh, czylo donosniki które są podlaczone pod twoje fantazje, i te fantazje przemycasz w tekst.
                                                    piszesz "faceci i kobiety tego polaczenai nie widza" niestety swiat skalda sie tylk oz kobiet i męzczyzn ( a nie facetow - kultura słowa) w swiecie lduzkim a więc... kto posiada :widzenei tych polaczen"? oczywiscie tylko krytykantka ,która jak polowa kboiet uwaza sie za boga lub cos co sobei wymysli ale na prewno nie zwyklego czlowieka, no poparz mezcyzni i mobiety nei rozumieja ale krytykantka w mig chywci bo krytykantka 07 to nei czlowiek... no porsze są ldzuie i taborety chyba...
                                                    a wg twojego podtytułu watku "są lduzei i krytykantka" - no popatrz wciaz ta sama linia ideologiczno-urojeniowej manipulacji

                                                    Statystyka już służy temu, by kimś manipulować.
                                                    Dlatego z takiej nauki mi nic.
                                                    Nie zamierzałabym jako polityk wykorzystywać statystyki, aby tym, że większość
                                                    tak myśli - przekonywać swoich wyborców.

                                                    statystyka to narzędzie, moze bcy bardzo pomocnym narzedziem w posuzkiwaniach prawdy lub tez ciekawym narzedziem w rekach pewncyh ldzui sluzacym do manipualjci, tak jak telewizor, mzna sie czasem dowieziec czegosc ciekawego, ale w wiekszosci to manipulacyjny syf
                                                    to nzie znaczy ze kazdy ma telewizor wyrzucic do ksodza.

                                                    nie dezawuujmy narzedzia tylk odlatego ze ktos go urzyl w niecnym celu.
                                                    ale ty to robisz... by sie wybronic po tym jak uzywałs statystyki po to by nią manipulwoac przypisujac mu znaczenie klamstwa tak po prostu, kazdej statystyce

                                                    piszesz ze nie zamierzsz jak polityk statystyk wykorzystywac do manipulacji? buhahaha
                                                    przeciez ty caly czas manipulujesz. Cuż za pruderia i hipokryzja.
                                                    A ty piszesz ze manipulcja nei jest zla ze jest dobra skoro z niej korzystasz tak? a potem ze jest zla tak jak marketing, po prostu sama sobei przeczysz.
                                                    SAm wykorzystujesz statystyke jako pojecie do manipulacji przypisujac jej jakies swoje znaczenie, a potem piszesz ze ty nie manipulujesz statystyka jak politycy hahaha, tak robisz to tak samo, ttylk oze w inny sposob, nei prowadzac statystyki ael operujac semantycznymi zniekształceniami i przypsiujac je roznym rzeczom, zwrotom.
                                                    wic klamiesz + hipokryzja + manipulacja znowu, wyrazna i jawna, i jaka bezczelna

                                                    to jzu jest brak honrou i godnosci ale ty to nazwiessz sobie "Zdzialaniami strategcznymi" , tzn totalny brak honoru i pchanie sie w te same bagno... to jak zabojca który powtarza "nei zabilem" sadzac ze to cos zmieni bo jak klamac to klamac kosekwetnie i do konca to jest wlasnie brak homoru, nei przyznanie sie do czegos. ale kobieta honoru nei ma i sie nie przyna bedzie sie tylkp ograzac coraz bardziej bo odslaniac sie coraz abrdziej chyab ze sie wycofa i ucieknie.

                                                    tak ucieknie i nazwie to "dzialaniami strategicznymi" buhahaha


                                                    Podałabym koszty, wyjaśniłabym sytuację i zgodnie z hasłem: " znam i akceptuję
                                                    skutki " ( z naciskiem na skutki ) swoich decyzji przekonałabym ich /lub nie do
                                                    mojej wizji.

                                                    buhaha to tez jest dobre :)
                                                    no tak działąja fantatyczne organziacje majace siedzibe w USA.
                                                    Wyslijmy samoloty na IRAK, walczmy o wolnosc propagandą i kulami, pozabijamy lduzi, spusmy bomby kasetowe, zabjmy kobiety, dzieci, starców ,mezczyzn. Bo to nasze metody ktore stosujemy (tu twoaj manipulacja) i potem powiemy ze: jakże to tylk osluszne i konieczne metody ktore słuza pokojowi i dobru, no przeciez, wyzwalamy sila ze zlego dyktatora, wprowadzajac naszą wersję "wolnosci" polegajaca na nziwoeleniu ekocnomiczny i politycznym oraz kulturowym.
                                                    A potem na zrujnowanej ziemi, posrod setek tysiecy martwych ludzi bedziemy wyjasniac...zgodnie z hasłem "Znam i akceptuje skutki" skutki tragiczne ale y wierzylismy przeto ze cele slsuzne.
                                                    Co za głupota polaczona z klamstwem i hipokryzja - Bóg Wojny?

                                                    najpierw wprowadzmy meicze wyrznijmy ich, bo to poganie a ci kotrzy zostana zdziesiatkwoani uraczmy wyzwolencza wiarą a opornych zabijmy... to sa twoje metody - metody Boga wojny


                                                    dalej twoje wywody:
                                                    "...ludzie lubią być oszukiwani,.."
                                                    gwałciciele czesto twierdzą ze kobiecie sie to podobalo kiedy byąłgwałcona
                                                  • s.p.7 Re: zamieniliśmy się rolami czy jak? ;) odp. cz.3. 13.07.10, 10:04
                                                    Manipulatorem jest więc każdy polityk i do tego oszustem, ale do tego oni się
                                                    nie przyznają...


                                                    Jaka jest roznica? zadna, oni tez sie czasem przyznaja ze manipuluja bo takei sa
                                                    metody dzialan politycznych calkiem legalne.
                                                    Wyznajesz JHWH? tak, tylk odalczego sie nie przynasz?

                                                    To, co Ty określiłeś u mnie manipulacją jest tylko umiejętnością strategicznego
                                                    myślenia.

                                                    buhahaha dobre
                                                    jasne, a strzelanie z kul do niewinnych ludzi to tez tylko operacje strategiczne
                                                    a nie zabijanie czy strzelanie.
                                                    zalosne

                                                    Dodam, że nikt strategicznie nie myśli w chwili konfliktu, a konflikt myląc z
                                                    nieporozumieniem wyjaśnia bez końca.
                                                    W sytuacji konfliktu to nie ma sensu, bo ludzie się rozumieją i nie ma czego
                                                    wyjaśniać.
                                                    Ale się nie zgadzają.

                                                    znowu przypisujesz lduzom cechy jakich nei maja, lub ma tylkco ich czesc, wiec
                                                    jakas totalan generalizacja, ale do czego ona zmierza w swojej tresci. W formei
                                                    to znawu semantyczna gierka kazde okreslenie u ciebie "dzialnie strategczne" to
                                                    bezwzgleda makawielistyczna walka, z urzyciem przemocy psychciznej na lduziach
                                                    totalna bzdura, która sgeruej ze co
                                                    "Ze rozumeija ale sie nei zgadzają"?
                                                    co to jest.

                                                    To tak jak gwałciciel wspomniany. Ona rozumei ze to dal jej dobra ale sie nei
                                                    zgadza bo sie nei zgadza dla zasady.

                                                    I armai usa która wkracza do iaku, ze oni rozumieja ze te bomby i napalm to dla
                                                    ich dorba ale tak waczla dla zasady bo nei potrafia sie pogodzic z sila armi
                                                    wojska amerykaskich, izraeliskich czy innych jakiekowliek tutaj bysmy nei
                                                    wpsiali, a które zawsze dzialaly w podobnych metodach ktore ty stusujesz.
                                                    Nie odkryals nic nadzwyajnego anie w formie anie w tresci, to juz islamisci z
                                                    szabla na koniach robili to samo, pod imienie mJHWH czyli to co robisz ty,
                                                    a wiec ty sama sobei rpzeczysz bo ty sama stosuejsz metody ldzui ktorych
                                                    oskarazasz o wyznawanie JHWH...
                                                    teraz pytanei czy ty sama siebei oszukuje,sz czy sjetes na tyle pogubiona w
                                                    sobei ze tego eni widzisz czy stosujesz amnipualcje dla manipualcji i jzu
                                                    zapomnialas jaki w tym cel i sens?
                                                    Czy moze to kolejan manipulacja z manipulacji a cele pozostaja tylk ow tobei
                                                    ukryte nie wypowidzeane i mzoenby sei ich tylko domsyalc?

                                                    My się nie zgadzamy, a nie " nie rozumiemy ".
                                                    tak, gwalcona kobieta sie tylko nie zgodziła na gwałt, ale po gwałcie polubi,
                                                    przyna racje ,ze gwałt dobry byl, oskarzenie o gwałt wycofa, bo spodobalo jej
                                                    sie duoczenei na sile i ebdzie chiala jeszcze, bo suką jest....
                                                    buhaha

                                                    Dlatego wyjaśnianie na wiele się nie zda.
                                                    tak, no walsnie, bpo co armai USA ma wyjasniac cos? po Co HITLER miałwyjasniac?
                                                    wyjasnienie na nic sie nei zda, najpierw sie sprzeciwjaja ale potem rozumieja ze
                                                    HITERA idee były dobre prawda, po fakcie metedoa sily zdzisiatkowani polubia
                                                    nowego oprawce i nowy lad, najpierw wojana a niedobitki i tak sie zgodzą, beda
                                                    msuialy uznac prawo sily, prawo sily boga wojny. ze najpier walka a potem co?
                                                    zmusimy ja kakzdy wyznawa JHWH ulegnie...
                                                    no aj rozumiem... ale p oco ubeitrac to w taka ideologie jeszcze? zeby latwiej
                                                    wchodzilo.. no tak armai USA tez wykradała rope przygotowuje sie do ataku na
                                                    IRAN pod jakimi sztandarami? wolnosci? Hitler? Wyzszosci rasy.. .a jaki ty
                                                    sztandar wleczesz za sobą? jakikowliek by byl to tylk osztandar z pustoslowiem,
                                                    stosujesz tylko mechanike wojny i przeomcy, jak kazdy atakujacy

                                                    Dlatego zaproponowałam myślenie strategiczne i nieodwoływanie się do emocji.
                                                    Tak trudno to było zrozumieć?

                                                    to prawie jak bym czytał hasło-slogan pustoslogan i frzesowanie; ZGODA BUDUJE...
                                                    hahaha
                                                    tylk ocep byl by wstanie w ta manipulacje uwierzyc.
                                                    dal ciebie msyelnei strategiczne - to bezwgledna niehonorowa walka bez zasad,
                                                    krew niewinnych, zabite dzieci i kobiety, ot jak zawsze to bylo w hitosri tego
                                                    siwata. Emocjami tu nazwyasz zwyzcajny sprzeciw przemocy stosowany wobec lduzi,
                                                    na który rpzeto powinn isie zgodzic? prawda? ldzuie zamiast walczyc powinni
                                                    pozwolic opanwoac HUsajnowi <USA, Hitlerowi czy komukowliek swiat... po co
                                                    emocje? panowie, zaakceptujcie nowy lad, to eni karabinym przemoc i manipualcja
                                                    tylko 'dzialania stateggiczne" a ze gina ldzuie ta, tylk odaltego ze podeszli do
                                                    tego zbyt emcojoanlnie...
                                                    buhahaha :)

                                                    no widzisz, Poalcy w czasie wojny eni rozumieli a mieli sie poddac Hitlerowi od
                                                    razu.

                                                    a feee, bleee
                                                  • krytykantka07 temat podsumowuje myśli ;) 13.07.10, 15:53
                                                    Gdybyś tego nie zauważył przyjacielu to od kiedy zaczęliśmy rozmowę w temacie "
                                                    są ludzie i jest krytykantka " cały czas udowadniamy, że krytykantka jest inna
                                                    niż reszta ludzi.
                                                    I oboje to udowadniamy.
                                                    Ty na swój sposób, a ja na swój.
                                                    Kto zabroni Ci zmienić temat?
                                                    Ja w temacie zawieram pewne podsumowanie moich myśli.
                                                    Tego nie rozumiesz, a mówisz, że krytykantka powinna się zachowywać jak inni
                                                    ludzie i do tego pouczasz jak.
                                                    Oczywiście bez efektu, bo krytykantka zachowuje się zgodnie z tematem w którym
                                                    piszemy inaczej niż reszta.
                                                    Co ciekawe...
                                                    Ty stosując strategię coś za coś usiłujesz mnie w takie przepychanki słowne
                                                    wciągnąć.
                                                    Ja wiem jak to działa i dlatego gdy Ty zaczynasz narzekać wyrzekać i zadręczać
                                                    mnie ja wycofuje się na pozycję, gdzie Twoje wrzaski do mnie nie docierają.
                                                    Tak zachowują się mężowie, gdy ich żony za dużo mówią i doprowadzają tym żony do
                                                    szewskiej pasji ;).
                                                    Przykro mi przyjacielu, ale stosowanie strategii coś za coś z Twojej strony to
                                                    manipulacja, aby zmusić mnie do zachowania jakie Tobie odpowiada, ale jakie w
                                                    moim interesie nie jest.
                                                    Napisałam, że celu nie tracę z oczu.
                                                    A ten cel to udowodnienie, że " są ludzie i jest krytykantka ".
                                                    Jeszcze odniosę się do strategii coś za coś.
                                                    Otóż Ty uważasz, że te strategię zaczęłam ja i odpłacasz mi tym samym.
                                                    Ale atakowanie Ciebie jest tylko w Twojej głowie, bo po prostu inaczej rozumiemy
                                                    pewne sprawy.
                                                    Jednak gdy ja usiłuję wyjaśnić Ci, co ja przez moje określenia rozumiem, Ty
                                                    wcale nie słuchasz, bo Ty już wiesz.
                                                    Wiesz, bo krytykantka nie jest ( w Twoich oczach ) inna niż reszta ludzi.
                                                    Dlatego jesli chcesz ze mną rozmawiac, a nie z moim wyobrażeniem w Twojej głowie
                                                    to zacznij czytac uważnie ( niekoniecznie jeden raz ) i nie dziel postów.
                                                    Bo ja piszę dopiero po przeczytaniu całości i po zrozumieniu całości, a nie
                                                    fragmentu.

                                                    A i jeszcze jedno.
                                                    Spójrz na moją sygnaturkę i zrozum co czytasz, to nie będziesz miał wątpliwości
                                                    kim dla mnie jest facet.
                                                    Facet to ktoś kto broni religii.
                                                    A mężczyzna to ktoś, kto z religią walczy.
                                                    I tu absolutnie nie mam na myśli ateistów...
                                                    Gdy zrozumiesz co ja piszę wtedy zmienię temat na: " są ludzie i jest
                                                    krytykantka i s.p.7 "
                                                    I wtedy nie powinieneś mieć do mnie pretensji.
                                                    Ale pozwól mi zobaczyć w Tobie Twoją wyjątkowość...
                                                  • s.p.7 Re: temat podsumowuje myśli ;) cz.1 13.07.10, 20:54
                                                    > Gdybyś tego nie zauważył przyjacielu to od kiedy zaczęliśmy rozmowę w temacie "
                                                    > są ludzie i jest krytykantka " cały czas udowadniamy, że krytykantka jest inna
                                                    > niż reszta ludzi.


                                                    Jesli nasze dorgi będa zbierzne, jakims sposobem przezyjemy dostatecznie duzoa
                                                    czasu, sprawdzimy sie trudnych sytuacjach, po latach trudów, przygód i
                                                    niewypowiedzianych histori, moza stworzyął by sie miedzy lduzmi przyjażń.
                                                    Uzywanie tego słowa nawet jako formy zachecająco-przyblizającej jest jednak wg
                                                    mnie lekkim naduzyciem słwa przyjazn i jego prawdziwemu znaczeniu ktory ejst dla
                                                    mnie bardzo ludzki i bradzo realny.
                                                    NIe wiem jakie ty masz definicje przyjazni ale moje sa znacznie głebsze, losowa
                                                    osoba z formu nei staje sie nagle mozim przyjacielem.

                                                    Tez dało by sie to podbiąc pod manipulacje relacji ale nie bede sie tego czepial
                                                    bo tak naprawde intencji twoich nei znam.
                                                    Zaskakujaco lekko jednak z tego co tak pobierznie przelecialem jakies watki
                                                    stosujesz zwrotu "przyjaciel", który dla mnie osobiscie zarezerowany ejst tylk
                                                    odla kilku ludzi w moim zyciu, forumowy interlokutorze.

                                                    cały czas udowadniamy, że krytykantka jest inna
                                                    > niż reszta ludzi.


                                                    Byc moze twoje wrazenie jest takie, nie rpzecze moze takie byc, ze wydaje cie
                                                    sie ze watek udowadnial cos.
                                                    Neistety nie zaobserwowałem tego.
                                                    NAtomist w kontekscie "krytykantki" ukzaywał raczej ze ma cechy przynalezne
                                                    kobiecie, oraz w pelnie mieszczace sie w definicjach slwoa czlowiek.
                                                    Nei wiem jakie tym sz definicje czlowieka i kto nim jest a kto nim dla ciebie
                                                    nie jest. Ja jednak mam swoje definicje i w tej materi nic sie nei zmienialo od
                                                    poczatku do teraz. Ludzi sa nadal lduzmi.

                                                    I oboje to udowadniamy.
                                                    wg twoich definicji, kryteriów i wyobrazen to byc moze w miedzy czasie
                                                    udowdnilismy ze Kopernik byłą kobietą, najlepsze piwo to Lubelski Full, a na
                                                    ksiceycu nie wyladowali ani amerykanie ani ufoludki tylko 2 kaczki i jeszcze
                                                    udało im sie go ukrasc w stawie.
                                                    Dopoku to sa twoje wyobrazenia, definicje, wytyczne i kateogirie doputy mozesz
                                                    tam sobei udowadniac co tylko chesz.

                                                    Niemniej dla mnei w tej materii nic ssie nei zmienilo, Po prostu jest jakis
                                                    forumwoy interlekutor majacy swoj swait wyobrazeden, definicji i punktów widzenia.

                                                    > Kto zabroni Ci zmienić temat?
                                                    Ja staram sie uciekac od jakichkolwiek zniekształcecn, próby polepszani
                                                    wizerunku czegosm, promocji, ukazwyania jasniejszych stron itp, wrazen, które
                                                    mogly by odbiorcy przecmic czysty obraz.
                                                    Wierze ze ludzie wtedy kiedy maja najczystrzy nieskarzony manipulacja przekaz,
                                                    bez zniekształcen maja najlepszą sposobnosc by odebrac go neutralnie bez
                                                    koloryzacji, i tylko wtedy ich osąd o czyms polega na ich osobistym odbiorze a
                                                    eni na tym co usilowano w nich wywolac.
                                                    AJ nie potrzebuej promocji, marketingu i koloryzacji, komus sie spodoba lub nie,
                                                    wierze ze prawda i dobro bronia sie same. Ldzuei dąrzacy do niej, wybierajacy
                                                    jakosc zawsze odnajda to co dobre, Bo liczy sie jakos.

                                                    Ososbiscie staram sie byc szczery, prawdziwy, nie grac kogos kim nie ejstem, nei
                                                    udawac, pokazwyac prawdziwa twarz. Nei ma m nic do ukrycia. KAzdy swiadomie
                                                    dostaje wszystko ebz znieksztąłcen takei jaki jest pierwotnie i dzieki temu ma
                                                    najlepsza sposobnosc do osobistej oceny.
                                                    NIemniej to jak mnei widza oceniaja nei za bardzo mnie obchdzi. Po prostu ejstem
                                                    soba i robei swoje.

                                                    Wiec eni abwie sie w jakies gierki typu: o kurcze zmienie nazwe watku na co
                                                    ciekaszego co wywola jakeis wrazenie oraz nazwe interlekutora przyjacielem by
                                                    bardziej mnei polubił, nie ebde staral sie wdrazac i kreaowac jakis teori
                                                    majacych wywolywac jakeis wrazenia, bo to wszystko to pozoranctwo a nie
                                                    pradziwosc głeboka.

                                                    > Ja w temacie zawieram pewne podsumowanie moich myśli.
                                                    twoej podsumowania zdaja mi sie byc elementem calosci towjej manipuaocji
                                                    ktorajuz w zasadzie poajwai sie prawie wszedzie,
                                                    wszędobylska manipualcja kaze mi poddawac w wątpliwosc w zasadzie caly tekt
                                                    ktory w zasadzie mozna uznac za jedna wielka manipulacje i apriory wrzucic
                                                    wszytk odo kosza.
                                                    ktos kto raz zmanipuwoac zazwyzcaj bedzie robil to caly czas.

                                                    Pytanie po co manipulwaoc?
                                                    jesli ktos nie ma nic do ukryca anie jesli chodzi o intencje to po co ma sie
                                                    uciekac do metod znieksztalcajacych swiadomosc?

                                                    Pozatym jesyk manipulacji jest językiem WOJNY, ja tak naprawde caly czas musze
                                                    DEKODOWAC PRZEKAZ po to by moc wyciagnac z niego tresc...
                                                    okazuje sie ze po zdjeciu parawanu manipulacji to nei zostajue tutaj nic.
                                                    Dzyli jest to ejzyk wojny, jesli ktos uzywa wobec mnie jesyka przemocy to tak
                                                    naprawde w zasadzie jakakolwiek komuniakcja z nim nei ma sensu, poneiaz ja nie
                                                    mam zamiaru z nikim tu o cokowliek walczyc.
                                                    a ejsli ktos che walczyc ze mna, to oznacza ze chce byc moim wrogiem.
                                                    Czyli jaki w tym jest sens.

                                                    KAzdy zmoe uzwyac przeciez jezyka normalnego, otwartego szczeregoi prawdzwego.
                                                    MOZna tam dyskutowac wymeinaic oopinie, szanowac odbieroce i jego wyborcy oraz
                                                    zdecyzje.
                                                    NIE prubujac ko namawiac czy zmsuzac do czegokowiek.

                                                    Manipuklacja to chec wplywanai na swiadomosc czlowieka,
                                                    nei czuej sie najlepiej beda obiektem manipulacji, to tak jak by ktos mnie
                                                    chcial odciagnac od swiadomosci, po to by cos zaserwoawc obchodzac mojawolę.
                                                    Ale ja chce korzystac ze swojej woli poniewaz pragne teraz iz awsze byc w pelni
                                                    swiadomoym, wplnyim i idpowiedzialnym czlowiekiem, ufam sobei i swojej madrosci
                                                    i tylko ja wiem co dla mnei najlepsze.
                                                    Chociaz jeste mzawsze otwarty.
                                                    I kazda osoba jesli chce mi cos zaproponowac w otawrtej rozmowie moze to przekazac.


                                                    MAm wrazenie ze jestes ty... twoja ideologia, i potem jest wielka proznia ktorej
                                                    nei masz czym wypelnic... taka para w przestrzen ktora tylk osie ulatnia,


                                                    jesli przyszla bys do meni i powiedziala. HEj S.p.7 mam taki pomysl na cos, co
                                                    mnei interesuje ,wierze w to i tamto, co o tym asdzisz, mam pewna iddee i chiala
                                                    bym cos zrobic co ci i innym pokazac, pozwol ze ci to zaprezentuje.
                                                    Jest otarta rozmwao powiem co mi sie podoba co mi sie nei podoba
                                                    Lduzie sie dogaduja komunikuja wymeiniaja punkty widzenia dąza WSPOLNEI DO
                                                    PRAWDY. Nikt nie probuje nikogo ioszukiwac czy naciagac, po prsotu staraja sie
                                                    cos zrozumeic wymeinaija opienie.
                                                    Moze uznal bym twoje idde za bardzo ciekawe, poparl bym je w wiekszosci a
                                                    krytykantka by powiedziala ma mpewne cele mzoe sprubujemy razem cos osiagnac
                                                    ponieaz jak sazdze nasze cel sa zbeirze...
                                                    pomysel zastanowie sie, twoaj propozycja wygflada interesuajca, chyab sie
                                                    skusze, jaki ma sz plany? co mzoemy raze mzrobic?

                                                    tworzy sie wspoldzaialnie, prozozumeieni jednosc.


                                                    Bo ma mtakei wrazenie moze myslen ze oto jestes ty, krytykantka07, która w
                                                    poszukwianiu sensu zycia trafial na jakas ideologię, podpiela cos podn nia i...
                                                    n owlasnie i co teraz... no ich ciala cos z nia zrobic... czyli zaczac dzialac.
                                                    Z powodu jej plci, doswiadczen i przemyslen uznala ze skoro manipulacja jaest
                                                    dobra metoda na sprzedwawanie czegos to ja bede sprzedawala swoaj ideologię za
                                                    pomoca manipulacji.
                                                    No ale ile osob uda sie zmanipulwac? Wtedy jej babski megalomanio-egocentrym
                                                    podpowiedzial jej ze jest przeciez niezwykal dlatego ze ma macice, a poniewaz i
                                                    tak nie chce jej uzywac to zaczela jej sie zdawac ze jest wyjatkowaa, zenawet
                                                    juz nie jest czlowiekiem. Ze jej inteligencja jest ponad lduzka, ponad kobieca i
                                                    ponad meska.
                                                    Dlaczego? poniewaz uznala ze jedyzny sposob manipulacji to taki w ktorym
                                                    manipulacja jest tak sprytna ze nikt jej nei rozgryzie i sie przed nia nie obroni.
                                                    No i zaczeal sie specjalziwoac o woszukwianiu, sciemnianiu, uwypuklaniu,
                                                    odnoszeniu porowac, przypisywaniu wartosci, tworzeniu zwrotow, przekrecaniu
                                                    mysli, odnoszen itd... sposobow irodzajow manipulacji a tysiace.
                                                    Ale dlaczego to robi skroo jej idee byly by sluszne w otwartym dialogul ldzuei
                                                    przyjeli by je.... nei wiadomo dlaczego mzoe dlatego ze jej kobieca natura
                                                    podpowiedziala je jze leoiej manipulwoac.
                                                    MAnipulacja jest atakiem i przemocą, NIE MA W NIEJ SZACUNKU DO
                                                  • s.p.7 Re: temat podsumowuje myśli ;) cz.2 13.07.10, 21:30
                                                    dokończenie
                                                    NIE MA W NIEJ SZACUNKU DO CZLOWIEKA poniewaz manipulacja zkałada alb oze ktos
                                                    iest idiota i nei wybierze tego co dla niego najlepsze albo jest osuzkiwaniem
                                                    czlowieka i wciskaniem mu czegos co najlepsze ni ejst i co jest syfem.
                                                    Czyli albo ejst robienie mz kogos debila i proba przejecia kotroli nad jego
                                                    swiadomoscią albo jest aktem wymeirzanym przeciw niemu podowojnie bo w tresci i
                                                    formie dpoprwadzajac ze czlowiek dziala przeciw sobie w ime czyjejs manipulacji,

                                                    Wiec ona sama w sobei ejst zła.
                                                    MANIPULACJA JEST ZLA ZAWSZE,

                                                    Iteraz ty uznałas sie za nieczlowieka-któego inteligencja przerasta wszystkich
                                                    inncyh lduzi (clakowite wyjete z eobiecego-macico-pępka urojenie) i dzieki temu
                                                    wszystkich zmanipuluje, a caly zmaniuplowany swiat bedzie tanczyl tak jak
                                                    manipulantka-krytykantka07 im zagra wprodzawajac sowje idde w zycie.

                                                    Nie ma tam szacunku do czlowieka, natomist jest dzielenie go na kategorie, nei
                                                    ma wspolpracy, otwartosci, porozumienia, jest tylko manipulantka i jej wizje
                                                    oraz urojenia ktore wciska wszytkim i wszistkiemu na okolo by dac jakiemus
                                                    swojemu bezdzietnemu zyciu sens.

                                                    Tylk oze t owszystko abrdzo slabo i krzywo wyglada bo to ze ktos posiada macice
                                                    sprawia ze mentalnosc i styl dzialanai takiego osobnika staje sie typowy dla
                                                    stylu kboiecego tzn bezkrytyczna megalomania, egocentryzm, egoizm,
                                                    nieumiejetnsoc wspolpracy, manipulaja jako podstawowy sposob realziacji.
                                                    Cos co moglo by sie jej rpzydac w kontroli swojwj rodziny i jej malego swiata w
                                                    skali makto, ale cos co eni ejst w stanie funkcjonoac w szerokim swiecie.
                                                    Dlatego m.in Femiznistki nigdy niczego sensowanego nei zorganizowaly anie nei
                                                    osaignely i nigdy tak sie nei stanie. sa pobawione mozliwosci i umiejtetnosci
                                                    ktore mialy by do tgo prowadzic a z tego co robia wyniak po prostu to ze
                                                    manipulauaj prubujac przedsawiec siebei jako ofiary... bo to by meic okazje
                                                    atakwoac w spostaci manipulajci rzecz jasna, zalonie to wyglada.


                                                    Tego nie rozumiesz, a mówisz, że krytykantka powinna się zachowywać jak inni
                                                    ludzie i do tego pouczasz jak.

                                                    Nei obchodzi mnei jak rytykantka sie zachowuje, dla mnei itak zachowuejsz sie
                                                    typowo jak typowa kobieta, tylk oze w innym konekcsie niz w ktorym typowa
                                                    kobieta dziala.
                                                    (przynajmneij jeden z kilku glownych mechanizmow)

                                                    Oczywiscie jej wszystko wydaje sie bardzo wyjatkowe i wrecz nei z tej ziemi...
                                                    ale dla wprawnego oka wszsytko ejst jasne i zaczna byc komiczne, tak jak
                                                    teatrzyk robony przez dzieci

                                                    Jetses wolan osobąrób to co chesz i jak chesz nic mi do tego.
                                                    niemniej mowie wyraznie to co widze, keidy widze falsz oblude, hipokryzje
                                                    manipulacje to mowie ze ona tu jest i w takiej fomie bo tak jest prawda a jesli
                                                    ma ochote to mam rpawo to mowic.
                                                    Szczegolnie ubolewam ze ja tak naprawde do konca nei moge tego zweryfikwoac co
                                                    mi sie wydaja bo interekutor zwany tu krytykantka po prost od tego ucieka,
                                                    odskakuje i atakuje w postaci jakis swoich manipulacji.

                                                    Odskok i bum bum bum krytykantka zrobi z ciebei marmolade tak ze bedziesz slodki
                                                    i doprawiony do dania ktore chciala zaserwowac...

                                                    litosci.

                                                    To ejst zrsztą kolejny objaw tego co do tej pory napisale a c owyglada wszystko
                                                    na prawdę.
                                                    Ty WIDZISZ SIEBEI W CENTRUM to wyraz nawiazujac do watku glwonego kobiecego
                                                    egoizumu, egocentryzmu i nieumiejetnesci pracy w grupie, brak uszacunku wrecz do
                                                    ludzi. Takei manipulujace osoby z pracy sie zwalnia bo one nie tworza nic, poza
                                                    wspomnianym marketingiem.
                                                    Ja nie chial by meic takiego pracownika.
                                                    NIe chcial by meic takeigo znajomego nawet a juz ostalem
                                                    nazwany..."przyjacielem" ... lol

                                                    Tzn skaczesz sama na trampolninie walac w ludzi pileczkami po glowie i wydaje ci
                                                    sie ze twoaj glowa dotknela juz nieba.
                                                    Tylko dlatego ze twoja macica eni spelnila lub nie spelnia funkcji do jakiej
                                                    została przypisana.

                                                    Oczywiście bez efektu, bo krytykantka zachowuje się zgodnie z tematem w którym
                                                    piszemy inaczej niż reszta.


                                                    słuchaj, ja znam duzo roznych lduzi kazdy jest na swoj sposob wyjatkowy i na
                                                    swoj sposob podobny,
                                                    ty nei jestes wyjatkiem od tej reguly

                                                    Ty stosując strategię coś za coś usiłujesz mnie w takie przepychanki słowne
                                                    wciągnąć.

                                                    nie ejstes w stanie widziec co i jak robiee poniewaz nie stosujesz dialogu a
                                                    wymuszasz jezyk wojny, w nim co najyzej mozesz sie domyslac.

                                                    Funkcjonujesz w jakims chorym swiecie wyobrazen o ldzuiach w ogole.
                                                    Tak naprawde JEST W TOBEI OGROMNY STRACH PRZED LUDZMI, bo tylko ldzuie ktorzy
                                                    czuja sie slabi i mali uciekaja sie do maipulacji, jednoczesnie nei widzisz w
                                                    tym mozlwiosci wspolpracy z innymi dlatego dzialassz sama usilujac WSZYSTKICH W
                                                    OKOL MANIPULWOAC.
                                                    Tworząc jednoczesnie teorie wojny i przypsiujac ldzuiom dzialania ktore niejako
                                                    maja sie wpiasac w ten swiat twoich wojen.
                                                    Cokowleik bym nei zrobil neinapsial ja ciagle ebde "jednym z nich" wg ciebie jak
                                                    sadze.

                                                    i patrz co mi przypisujesz:
                                                    "stosując strategię coś za coś usiłujesz mnie w takie przepychanki słowne
                                                    wciągnąć"

                                                    ja zadnej stratego przepychanek eni stosuje, ja w ogole nei chce zadnej wojny...
                                                    kurde... przychdozisz zaczyansz mnei atakwoac manipulacją ja ta manipulacje
                                                    zdejmuej to ty twierdzisz ze prubeje cie gdziesz zepchanc itp...

                                                    po prostu szczerze i otwarcie odpowiedz na moje posty... potrafisz tak ebz
                                                    manipulacji prosto. CZego sie boisz? PRzeciez PRAWDA JEST NIEZMIENNA, a to jakei
                                                    ma wrazenei na co sie tu zdaje? nieswiesza rybe chcesz komus wciaznąc?

                                                    JA nie mam zamairu sie przepychac bo to nie przedszkole,

                                                    Ja wiem jak to działa i dlatego gdy Ty zaczynasz narzekać wyrzekać i zadręczać
                                                    mnie ja wycofuje się na pozycję, gdzie Twoje wrzaski do mnie nie docierają.

                                                    wychowalas sie w patologiznej rodzicnie czy co? matka manipulwola a ojciec w
                                                    obronie krzyczał a biedna basia wtulona w koncie nie wiedzial co ze soba zrobic?
                                                    Jesli tak byl oto ci najmocniej wspolczuje ale ja ani nie jeste mkrzykaczem ani
                                                    manipulantem.
                                                    To i to jest złem, pponiewaz nie jest metodą otwartą.

                                                    Przykro mi przyjacielu, ale stosowanie strategii coś za coś z Twojej strony to
                                                    manipulacja, aby zmusić mnie do zachowania jakie Tobie odpowiada, ale jakie w
                                                    moim interesie nie jest.

                                                    nei ejstem twoim przyjacielem to raz, a dwa, ja nie stosuje zadnych strategi cos
                                                    za cos.
                                                    Bo to ejst dziecinne i smieszne i w ogole nie wiec skad ci sie wziela tak wizja.
                                                    AJ sobei dyskutowalem o kobietach zjakas krytykantką... kobiety takie a meczyni
                                                    tacy a tak natura, a takie spoelczesntstwo sytemy kultura itp. Normalna rozmowa
                                                    która roznilo od innnych tylk oto ze, stosowalas skróty msylowe (czego nikt nie
                                                    robil normalnie do tej pory - a co ma cechy celowej maipulacji) tak to mozna by
                                                    uznac ze rozmwoa przebiegala swobodnie i merytorczynie z wytkiem tych drobnych
                                                    incydentow.
                                                    Potem nagle wybiegasz ze swoimi manipulacjami teoriami.
                                                    N ota ja sie zaztanawiam o co chodzi... po co ktos mnei atakuje manipulacją? i
                                                    stara msie przedstawic co ja sam mysle o manipulacji - anipulacja jest nei tylko
                                                    brakiem szacunku do czlowieka, jest katem agresji psychciznej przeciw niemu,
                                                    tym jest manipulacja dlamnie a ty wciaz ja stosujesz.
                                                    To jest tak jak iczynie ktos caly czas szarpal mnei za rekę i prubwoal przywalic
                                                    młotkiem w głowe tak bym stracil przytomnosc i mogl mnie zawec tam gdzie chce.
                                                    No to aj sie pytam po co mnie szrpiesz i chesz uderzyc?
                                                    Oraz mowie ze to nei glskanie i tylko szarpanie, To ty mi odpowiadasz ze, w
                                                    sumie ja cie wdałe mw "strategie cos za cos", to ja sie zaczyna mguubic o co chodzi.
                                                    Gadam sibei nagle ktos mnei szarpie, ja sciagam jej rece by mne nie szarpala i
                                                    nazwyam szarepanie szapraniem... i nagle wyskakuja nie wiadomo jakie teorie.

                                                    Pytanie o co ci w ogole chodzi kobieto?
                                                    Chesz czegos, potrzebuejsz masz jakis pomysl, usiadz pogadamy, to nei ma sensu
                                                    abys mnei szrpala i prubowala przywalic w glwoe palką. JA jesem rozumny, jestem
                                                    dla lduzi, moze ci w czyms pomoc?

                                                    N oaj nei wiem co z tym szarpaniem manipulacyjnym mam zrobic i o co ci tak
                                                    naprawde chodzi.
                                                  • s.p.7 Re: temat podsumowuje myśli ;) cz.3 13.07.10, 22:01
                                                    nagle spostrzezesz ze nigdzie nie uda ci sie mnie wyszarpac i po prostu
                                                    odpuscisz is sobei pojdziesz... co juz raz próbowaś zrobic.

                                                    wtedy ggdy aj stwirdzilem ze mnei szrpiesz i na czym to szrpanie polega ty
                                                    obruszylas sie i powiedzialas ze twoja zekoamszlachetnosc cos tam nie pozlwala
                                                    ci jzu mnei szrapc... i sobie pojdziesz kogos innego szarpac i im mlotkami w
                                                    glowy walic nazwyajac to jakimis swoimi EUFEMIZMAMI, któe lecą tu jzu na peczki
                                                    z twojej strony

                                                    Napisałam, że celu nie tracę z oczu.
                                                    A ten cel to udowodnienie, że " są ludzie i jest krytykantka ".

                                                    masz prawo sobie udowadniac cos chesz jesli z czym masz problem, Ja wiem jaka
                                                    jest prawda, jestem dosc dobry w odkrywaniu jej, lubie prawde, dąze do niej.
                                                    Mi nei trzbe anic udowadniac jesli tak jest ja to widze, szukam, sprawdzam
                                                    analizuje, nie ejstem pustakeim ktorego durna reklama mozna przekoanc do zakupu
                                                    durnego produktu,
                                                    to musis wiedziec, CHCESZ MNIE DO CZEGOŚ PRZEKONAĆ - POSTARAJ SIE URZYć
                                                    ARGUMENTÓW A NIE MANIPULACJI
                                                    naprawde jestem rozumnym clziwkeiekm i jesli prawda bezie sie rownala 235 to ja
                                                    bedie widzial ze to 235 nei trzeba mnei manipulwoac ja ja w mik odkryje,
                                                    poniewaz jak napsailem analziuej, spradzam dochodze do senda.
                                                    JA jestem klient wzorowy sam odktrywam to co najlepsze.
                                                    eni kupuje tego co mi niepotrzebne


                                                    Ale atakowanie Ciebie jest tylko w Twojej głowie, bo po prostu inaczej rozumiemy
                                                    pewne sprawy.

                                                    No jzu o tym pisalas ty twierdzisz ze twoaj maniapulacja jest inna od innych
                                                    manipulacji mimo ze jest tak sama w formie pooniewaz ty ja stosujesz,
                                                    mimo
                                                    ze nic ja w zaadzie nei rozni od innych rodzajow manipulacji.

                                                    Po prostu uroilas sobie ze to co chesz lduziom sprzedac jest abrdzo fajne tylko
                                                    eni bierzesz pdo uwagę kilu czynników:
                                                    -sa lepsze rzeczy
                                                    -ludzie maja rozne potrzeby
                                                    -nie kazdy bedzie zadowolony

                                                    Manipulacja samaw sobei jest agresja psychcizna i jako metoda nie moze byc
                                                    uprawiana wobec lduzi ktorcy hsie szanuje, które tak jak to ujelas są "połaczeni
                                                    nica" nie chesz byc manipulwoana to nie manipuluj. Proste. nei chesz byc bita to
                                                    eni bij.

                                                    Ja ci manipulacja nie odplaze za mniapulacje poniewaz to sa metody ktore mozna
                                                    najzwysj wg mnei stosowac wobec wrogow ktorych sie chce zgladzic.. ty nei ejstes
                                                    moim wrogiem.
                                                    Nie wuazam cie z niego choc tez nie uwazam cie za przyjaciela bo nie wyszlas
                                                    nawet poza ramy forumowego interlekutora, kóry manipuluje ,rpzeczy msam sobie.
                                                    Posluchaj. manipulacja = manipulacja
                                                    nie ma inncyh jej rodzajów ,ty stosujac ja wobec inncyh ldzui manipulujesz nimi
                                                    lub usilujesz to robic chco byc chcial cos przekrecac czy znieksztalcac nei
                                                    zmeinisz tego.

                                                    Czy nie wuazasz ze manipulacja to metoda sama w sobei zla? wypaczajaca
                                                    swiadomosc?, odbierajaca wole? traktujaca kogos bez szacunku?
                                                    Dlaczego maniupujesz lubdzmi? jak iw tym masz cel? czy nei wuazasz ze ejdnak
                                                    lepiej bylo by wybrac meteode bardzie jprzyhjazna lduzom? np otwarty dialog,
                                                    ktory nie zabija swiadomosci...

                                                    Jednak gdy ja usiłuję wyjaśnić Ci, co ja przez moje określenia rozumiem, Ty
                                                    wcale nie słuchasz, bo Ty już wiesz.

                                                    Ale jak ja mam cie sluchac jak ty stosujesz jezyk wojny? to nei otwarty diaog
                                                    zorientowany na poczukwianie prawdy to co reprezentuejsz sobą , To chyab jasne,
                                                    Wiec jak mozesz miec pretensje ze skutki sa takie jak by tego dialog nei bylo,
                                                    onb byl na pcozatku a potem sie skonczyl bo ja musialem sie skupic na
                                                    demaniulacji twoich przekazow w któryc hde facto nie byla prawie zadnych trsci
                                                    za t oaresaj swiatopogladowa narzucana siła tak jak islamisci narczuajacy wiare
                                                    siła za pomosc a miczey - to to samo

                                                    Zreszta kazde niemal twoje okreslenie ma przeinaczone znaczenie...
                                                    P orpostu jest w tym jakas packa z która nei wiadomo jak sie bchodzic do konca.

                                                    To nei ejst czysty styl.
                                                    Chesz o czym porozmwiac - to prosze porozmawiajmy. aj jestem otawry o co ci chdozi.
                                                    Wiesz stwirdzajac ze twoaj manipulajamanipulaja nie jest nie udowadniasz
                                                    niczego. Bo aj sie z tym nei zgadzam i mam swoje argumenty jesli ty eni amsz
                                                    arggumentów.. .to o czy my rozmawiamy?

                                                    Wiesz, bo krytykantka nie jest ( w Twoich oczach ) inna niż reszta ludzi.

                                                    Krytykantka jest wyjatkoa na swoj sposob i podoba do innych.
                                                    to ze masz o osbei jakeis wyobrazenie, mniemanie, ze np jestes najpiekniesjsza,
                                                    najmadrzejsza, najinteigentniejsza... kurcze no nie chche nawyzac tego
                                                    megalomania. ale zastanó sie czy obiektywnei tak jest... wiesz moze dla jakiegos
                                                    meczyny keidys bezdieesz najppiekniejsza, ja teog nie wykluczam sarozne gusta,
                                                    no ale ja staram sie bcy tu obiektywny.
                                                    NIe znam cie osobiscie, jestes formuowaym interlekutorem, ktory po prostu
                                                    stosuje sporo manipulacji i jak do tej pory to jest podstawowa rzecz ktora cie
                                                    wyroznia, chociaz jest wiele osob stosujacych manipulacje wiele kobiet...
                                                    rzeczywicie chca wyjsc na najpiekniejsze na najfajniejsze czsami zeby ktos
                                                    zwrocul na nie uwage.

                                                    Ja z calym szacunkiem widze ww Tobei intelignentna osobę... ciekawą... no ale
                                                    nie wiem na kogo ty chesz die przedemna wykreowac?
                                                    JA ma mgdzies za kogo ty mnei uwazasz mozesz mnie brac za zabe, smiecia, myszkę
                                                    miki czy Boga nawet, nei za bardzo mnei to obchodzi bo aj wiem kim jestem.
                                                    a co kto o mnei mysli to jzu sa jakies tam ich mysli,
                                                    Ja wierze ze lduzie bedacy blisko prawdy syskuja, bedacy daleko tracą

                                                    No to powiedz krytykantko za kogo powinienem cie brac w takim razie i kim ty wg
                                                    ciebie jestes?
                                                    Tak bylo by chyba łatwiej niz tak jak bys stosowalas swoej gierki tak bym ja
                                                    mial sie naprwoadzic na to kim lub czym krytykantka jest...
                                                    jakei w ogoel sa szanse ze bym sie wstrzelil w twoje wyobrzenia?
                                                    niewielkie... bo podejrzewam ze dysonsne poznawcze i subiektywne wrazenia moga
                                                    byc ogromne.

                                                    Dlatego jesli chcesz ze mną rozmawiac, a nie z moim wyobrażeniem w Twojej głowie
                                                    to zacznij czytac uważnie ( niekoniecznie jeden raz ) i nie dziel postów.


                                                    postawials jakis obraz siebie jako warunek do skutecznej rozmwy tylk oz jakis
                                                    wgledów tego izerunku nie podaąłs, stwirdzilas ze sa ludzie i jest krytykantka.
                                                    to na to ja ci moge powiedziec ze ejst jedno glupie stwierdzenie ktore przmi
                                                    podobnie "sa ludzie i taborety" no i teraz co z tym zrobisz... to ejst
                                                    dziecinada jakas? ty masz 12 lat czy 62?

                                                    Spójrz na moją sygnaturkę i zrozum co czytasz, to nie będziesz miał wątpliwości
                                                    kim dla mnie jest facet

                                                    jak tylk oczytam ze ktos uzywal zwrotu "facet" to wiem ze tak osoba za duzego
                                                    szacunku do MĘŻCZYZN miec nie moze wiec daruej sobei czytanie jakis sygnaturek
                                                    powykoslawianych znaczeniowo i kulturowo

                                                    Facet to ktoś kto broni religii.
                                                    A mężczyzna to ktoś, kto z religią walczy.
                                                    I tu absolutnie nie mam na myśli ateistów...
                                                    Gdy zrozumiesz co ja piszę wtedy zmienię temat na: " są ludzie i jest
                                                    krytykantka i s.p.7 "

                                                    pozwol ze zgadne
                                                    wg Ciebei kazdy obecnie istniejacy bog w rzeczywisci, który funkcjonuje w
                                                    ludzkiej mentalnosci to jest JHWH, wiec wg ciebie kadąreligie trzeba najpierw
                                                    zniszczyc po to by moc wprowadzic cos w rodzaju "prawdy objawionej"

                                                    Ale pozwól mi zobaczyć w Tobie Twoją wyjątkowość...
                                                    powaznie.. nie zalezy mi na tym jak lczuei mnei oceniaja interpetuja, i co we
                                                    mnie widzą.
                                                    Bo widzeli i Boga i diabla, wiec... an dobra sprawe to wachlarz mozlwich
                                                    lduzkich interpetacji jest szeroki, ja jestem soba i dorbze mi z tym a to co to
                                                    oznaza ten co ma pczouc i tak poczuje, jesli bede mai lan to ochote ;)


                                                  • krytykantka07 wyjaśnijmy sobie coś... 14.07.10, 08:44
                                                    s.p.7 napisał:

                                                    wg Ciebei kazdy obecnie istniejacy bog w rzeczywisci, który funkcjonuje w >
                                                    ludzkiej mentalnosci to jest JHWH,

                                                    Dokładnie tak.
                                                    Jest żydowskim bożkiem wojny i do tego manipulującym ludźmi i oszukującym ich...
                                                    Czyli tu już wszystkie metody prowadzenia wojny są wyczerpane.
                                                    Przypomnij sobie ze ST historię Diny córki Jakuba...
                                                    Jeśli te prawdę zrozumiesz to zrozumiesz, że skoro ja wiary w niego nie wyznają,
                                                    to jego metodami posługiwać się nie mogę.
                                                    Skoro Ty chcesz mi wmówić, że ja wyznaję wiarę w JHWH to nie dziw się, że
                                                    tłumaczę Ci, na czym polega Twoja strategia.
                                                    Jezusa też uznałbyś za manipulatora?
                                                    Tylko uczciwość mnie interesuje, a Ty tyle mówisz o uczciwości...

                                                    > wiec wg ciebie kadąreligie trzeba najpierw > zniszczyc po to by moc wprowadzic
                                                    cos w rodzaju "prawdy objawionej"

                                                    Zniszczyć?
                                                    Miałabym stać się wyznawcą JHWH?
                                                    Prawdę objawioną wprowadza się inaczej bo czynami.
                                                    Dlatego uznając, że ateiści są rozsądni ( skoro tak o sobie mówią ) próbuję ich
                                                    namówić do tego, by Jezusa, który był synem Boga obwołali królem Polski.
                                                    Jeśli wierzący obwołają królem Polski Jezusa syna JHWH to nic Polski nie uratuje.
                                                    Na razie tylko się na niego powołują, ale jeszcze go królem Polski nie obwołali,
                                                    choć taki pomysł mają.
                                                    Ja ten ich pomysł wykorzystałabym zamiast z nimi walczyć...

                                                    Co do odpowiedzi na Twoje posty.
                                                    Nie mogę odpisać na wszystkie, bo wtedy musiałabym pisać tylko z Tobą.
                                                    Jeśli w trzech Twoich postach znajduję coś, co już wychodzi od fałszywych
                                                    założeń to w jakim celu mam odpisywać na wszystkie trzy posty?

                                                    Kolejna kwestia.
                                                    Ja już nie pamiętam, bo zarzuciłeś mnie postami jakich to sformułowań użyłam,
                                                    których Ty nie znasz.
                                                    Jeśli mam wyjaśnić ich znaczenie to je wpisz do kolejnego postu.

                                                    No i kwestia ostatnia...
                                                    Powinieneś się zastanowić dlaczego ja nie piszę tak, aby Cię zdyskredytować i
                                                    oceniać Cię na każdym kroku tak jak Ty to robisz.
                                                    Może to głupie, ale właśnie te cechy kobiety, których nie dostrzegasz o tym
                                                    decydują: wrażliwość i wczuwanie się w Twoje położenie.
                                                    Nie umiem robić wtedy ludziom krzywdy, choć obiektywnie rzecz biorąc na to
                                                    zasługują, bo w moich oczach są wtedy słabsi ode mnie, a nigdy takich ludzi nie
                                                    krzywdzę.
                                                    Walczyć mogę tylko z silniejszymi od siebie.
                                                    Dlatego zanim wyślę post zastanawiam się jak Ty możesz się czuć po jego
                                                    przeczytaniu.
                                                    I często zmieniam niektóre ostrzejsze sformułowania.
                                                    Czy to też uznasz za manipulację?
                                                    Wszak czyjaś szlachetność to najgorsze co może nas spotkać, bo w gruncie rzeczy
                                                    wiemy, że na nią nie zasługujemy...
                                                    To właśnie stało się udziałem prześladowców Jezusa...
                                                    A może to, że przyznałam się do tego, że poprawiam posty uznasz za manipulację?
                                                    W takim razie mam dla Ciebie przykrą wiadomość: wpadniesz w paranoję
                                                    przyjacielu, bo każde ludzkie działanie opiera się na manipulacji...
                                                    Jedne manipulacje powodują większe, a inne mniejsze koszty.
                                                    To tylko je różni...

                                                    Słowo przyjaciel, żeby było jasne nic nie znaczy dla mnie.
                                                    Piszę przyjacielu, bo Twojego imienia nie znam, a Ty moje znasz.
                                                    Tam gdzie pojawia się słowo przyjaciel wpisz sobie swoje imię...
                                                  • hatroha Re: wyjaśnijmy sobie coś... 14.07.10, 09:00
                                                    uczciwość Ciebie interesuje?

                                                    To nie jest istotne! Może okazać się, że Hitler był bardziej uczciwy wobec
                                                    samego siebie i narodu niemieckiego, niż Jezus wobec własnej Matki.

                                                    W sumie wszystko jest istotne, ale tylko po to by oddać rzeczywistość!
                                                    JHWH bóg wojny! Niech ci będzie!
                                                    Krytykantka, Ty też każdego dnia jesteś mordercą! Twój organizm morduje wiele
                                                    zarazków i to każdego dnia!
                                                  • krytykantka07 Re: wyjaśnijmy sobie coś... 14.07.10, 09:27
                                                    hatroha napisał:

                                                    > To nie jest istotne! Może okazać się, że Hitler był bardziej uczciwy wobec >
                                                    samego siebie i narodu niemieckiego, niż Jezus wobec własnej Matki.

                                                    Owszem dla kogoś komu bóg JHWH z Bogiem się pomylił, a Jezusa syna Boga pomylił
                                                    z Jezusem synem boga JHWH.

                                                    > W sumie wszystko jest istotne, ale tylko po to by oddać rzeczywistość!

                                                    O jakiej rzeczywistości mówisz przyjacielu?
                                                    Nic takiego nie istnieje jeśli służy temu, aby innych wykorzystać do swoich
                                                    celów, ale ze szkodą dla nich.
                                                    Umiesz stworzyć równoległe światy, gdzie w każdym z nich będziesz zmieniał tylko
                                                    jedną daną aby powiedzieć czym ta rzeczywistość jest?
                                                    Takich równoległych światów byłaby nieskończona liczba...

                                                    > JHWH bóg wojny! Niech ci będzie!

                                                    Ależ tu nie o moje zdanie chodzi.
                                                    W rozwiązaniu tej zagadki kryje się prawda o rzeczywistości...

                                                    > Krytykantka, Ty też każdego dnia jesteś mordercą! Twój organizm morduje wiele
                                                    > zarazków i to każdego dnia!

                                                    Nie tylko zarazki ;).
                                                    Morduję też insekty.
                                                    Ale czy to moja wina?
                                                    Byc może dzięki wojnom z rozkazu sług JHWH wymordowano ludzi, którzy odkryliby
                                                    jak nie mordować zarazków, insektów i gryzoni ;).
                                                    Ale gdybyś znalazł sposób na to jak je do Ciebie przetransportować to podaj
                                                    namiary - oddam Ci wszystkie zarazki i inne paskudztwa do tej pory nie
                                                    zamordowane...
                                                    Ocalisz chociaż te.
                                                  • s.p.7 Re: wyjaśnijmy sobie coś... cz.1 14.07.10, 10:44
                                                    łał no patrz to teraz jestem ja z krytykanką oraz ta cala banda ludziów
                                                    wyznawców fłaszywych bałwanow synów izraela
                                                    aj waj
                                                    chcial bym teraz klubową kartę członka oraz znaczek ktory moge sobei przypiac na
                                                    koszulke :)

                                                    ST nei ma mczasu czytac w ogole, czytalem te pierwsze tam genezis to chyba sie
                                                    nazwyalo to o tym raju

                                                    Cokolwiek by sie nie dzialo ja zawsze staram sie zachowac obiektywne i trzezwe
                                                    spojrzenie, dazące do prawdy.
                                                    Wiesz to mi raczej wyglada na to ze Ty tezwyznajesz JHWH tylko on ci sie objawil
                                                    pod postacią Jezusa.
                                                    JEsli metody sa takei same to co cie od nich rózni?
                                                    nic.
                                                    To samo mowili krzyzacy i inni wojonicy o wiare. NAsz dobry bog nas upowaznia do
                                                    bica, mordowania a wasz nie.

                                                    Kto ejst manipulatorem?
                                                    dla mnie manipulatorem jest kazda osoba stosujaca manipulacje, szczegolnei kiedy
                                                    robi to swiadomie. Czyli stosuje okresslone techniki majace w gruncie rzeczy
                                                    sprowadzic je do okreslonego stanu swiadomosci, wrazenai na dany temat, wywolac
                                                    okreslone emcoje czy psotawy. SZZczegolnei keidy jest to sprzezone z jakimis
                                                    celami manipuatora do ktorych zmierza - czyli manipula celowa. Pewne formy
                                                    reklamy i marketingu tez statraja sie zmanipulowac odbiorcę zeby meic jasnosc
                                                    takze co do wspolczesncyh metod.

                                                    Wiec dla mnei manipulant to tkos kto korzysta z manipulacji a nei ten kto uwaza
                                                    ze jego manipulacja jest mniej lub bardziej upowazniona lub ktos kto uwaza ze
                                                    wiara ktora wyznaje jest sprawia ze jej manipulacja przestaje byc manipulacją.

                                                    Hitlerowcy nie uwazali ze zabijaja ludzi palac setki tysiecy zydow w piecach,
                                                    oni czuli ze oczyszczaja swiat z wirusów.
                                                    Nei chial bym Cie bron Boze porownac Do Hitlera, chce tylko pzokazac ze
                                                    okreslenia co jest czym zmieniaja sie od punktu widzenia a szczegolnei tego kto
                                                    danych metod sie dopuszcza.

                                                    Dla mnie ejst to JĘZYK PROPAGANDY, sam w sobie tez bedacy forma maniplacji,
                                                    uzwajacy wielu eufemizmow czy przeinazcen oraz osobistych interpretacji,

                                                    kazddy wiekszy lub lmniejszy sytem totalitarny dysponowal calym arsenalem takcih
                                                    przeinazcen i eufemizmow,

                                                    To szczegolnei jest jeszcze zywe po ostatnim sytemi komunistycznym
                                                    wystarczy obejrzec sobie jakis film propagandowy
                                                    na YT jest seria stylizowanych propaganda filmikow komentujacych aktualne
                                                    wydarzenia medialne.
                                                    www.youtube.com/watch?v=c67OcaT0dy8&feature=related
                                                    :)
                                                    Mowisz ze chcesz byc uczciwa, tylko ze to przykrywka z tego co widze do wlasnie
                                                    relatywizowana prawdy.
                                                    Bo ty wierzysz ze twoja manipulacja poprzez twoja waire czyni ze manipulajca
                                                    przestaje byc manipulacja i staje sie jakrze rekomendowana metoda zrezenia
                                                    swiatowej rewolucji ktora obnazy prawde JHWH
                                                    :)
                                                    Masz prawo do swojej wiary, ale ja wicaz mam prawo nazwyac rzeczy po imieniu tak
                                                    jak to widze i tak pzoostanie i to jest jeden ze sposob który pozwala mi uniknac
                                                    manipulacji i innych emelntow agrresji na ludzka swiadomosc bo tak patrze na
                                                    manipulacje.

                                                    Czy jezus byl manipulatorem? nei wiem nie znam go osobiscie.

                                                    Jeśli w trzech Twoich postach znajduję coś, co już wychodzi od fałszywych
                                                    założeń to w jakim celu mam odpisywać na wszystkie trzy posty?

                                                    no niestety nei wiem o jakich falszywych zalozeniach piszesz.

                                                    Ostatecznie jak bys bardzo chiala to bys mogla sobie przeciez pomyslec ze my
                                                    wszyscy jestesmy wyznawacami JHWH mozna nas manipulwoac i traktowc jak bydło
                                                    nieswiadome tego co i jak robi bo opętane przez złego borzka. Wiec i kazda
                                                    mojawypoeiedz uznala bys za wychodzacą od złych psotaw JHWH i wypowiedz kazdego
                                                    czlowieka na swiecie.
                                                    Czy to nei prostrze? zuanc sie za wyrocznie prawdy aw szystkich innych ludzi na
                                                    swieci uznac za... zagubione owieczki podległe płomieniom boga wojny?
                                                    i masz wszystko z głowy, nawet odpisywac nei musisz? kuszace prawda?

                                                    Po prostu mnie wirecz szokuje jak latwo mozna przejsc kolo 3 moich psotów, któe
                                                    zawieraja sporo watpliwosci do ktorych sie nie ustosunkowalas i ktore nie sa
                                                    roziwane i nei zostaną bez wyjasnien bo ja na skróty nie chadzam i na latwizne
                                                    nie ide.

                                                    Tak naprawdee nie musiz ze mna wcale pisac, kto cie zmusza.. nie musisz sie
                                                    tluamczyc brakiem czasu.
                                                    Inni interlekutorzy z pewnoscią bea łatwiejsi w "operowaniu"
                                                    droga wolna, alo traktujesz mnei poaznie albo po prostu daj se spokoj i idz
                                                    dzialac w imieniu swojego boga metodami swoich wrogow uwazajac sie za kogos
                                                    innego niz pozostali mimo zee poza nazwetnictwem i odniesieniem do inengo
                                                    fragmentu pisama z mojego punktu widzenia nic cie nei rozni.

                                                    Podobnie jehowcy prawia i inni, szczeglnei wywodzacy sie z
                                                    judeo-chrzescijanskiego sytemu wiary.
                                                    Podobnie jak inni ldzuie ktorzy chca odnales sens zycia, brak dzieci i brak
                                                    prokreacji sprzyja temu.
                                                    Powodzenia.


                                                    A ze moje posty byly dosc zdecydowne w formie i tresci...
                                                    no wybacz to przez ta seciowa anonimowac czasmi tak sie dzieje ze czlowiek leci
                                                    bardzo bezsposrednio i wyraziscie, oczywiscie nie chial bym cie tym urazic, ale
                                                    moze to odruch samoobrony jak ktos obcy mnei zaczal by szarpac no to musi sie
                                                    liczyc z tym ze dostanie szubka i zzdecydowana odpowiedz bo chamstwa nie lubie.
                                                    MOZe to impulsywnosc ale czasem jestem impulsywny co nei znaczy ze malo
                                                    skuteczny, ale moj post nie byl wymierzony w ciebei gdybym ja naprawde chial
                                                    komus krzywde wyrzadzic to byla by inna historia.
                                                    na pewno nei bylo tak w twoim przypadku chociaz przynaje, ze duza jego czesc to
                                                    po prostu domysly, wynikajace z tego ze ktos zastosował wobec mnie jezyk wojny,
                                                    tobie mogo sie wydawac ze to jezyk wojny nie byl ale on byl i jst jezykiem
                                                    wojny, braku szacunku. Kto stosuje jezyk wojny znaczy ze wychdozi przeciw
                                                    czlowiaka a nie dla niego.
                                                    I to ze ty mi napsialas ze wierzysz ze ta manioulacja manipulacja nie ejst to
                                                    nie zabardzo tutaj cokolwiek zmienia, atak na moja swiadomos jest atakiem jak
                                                    kazdy inny. wiec o czym my tu psizemy, moja reakcja po prostu byal adekwatna.
                                                    I wbrew twoim teoriom wcale nie jestem sczesliwy ze ktos prubwoal mna
                                                    manipulowac. ANpewno zaufania ci to nie przyniesie. Twoje metody dzilania są w
                                                    moich oczach spalone z punktu widzenia moralnego i nic ich nieusprawiedliwia.
                                                    Wiesz chociaz w spoelczesntwie istnieje berdzo duzo przywolenie na manipulacje,
                                                    jest oan wszechobecna wiedz nie podchodza do tego tak jednoznacznie chociaz
                                                    inaczej dziala manipulacja wymierzona osobiscie a tak byla ta wobec mnie.

                                                    No siedze patrze sie ci w twarz i sie zastanawiam co ty sobie myslalas stosujac
                                                    manipualcje wobec mnie?
                                                    Za kogo mnei bralas?
                                                    skad mam wiedziecz czy nei bedziesz maila ochoty uzyc jej ponownie przeciw mnie
                                                    skoro ty caly czas uwazasz ze to metoda którą mozesz stosowac a która jest
                                                    usprawiedliwona twoim zdaniem,
                                                    wg mnie manipulacji nic nie usprawiedliwa. to ejst po prostu jezyk wojny i
                                                    przemocy uprawiany przez lduzi walczących.
                                                    Z tego punktu widzenia to twoje zachowanie jest nawet bardziej przypominajace
                                                    zachwaonie lduzi uzwyajac twojego sytemu spostrzezen - lduzi wyznajacych JHWH
                                                    niz przecietny czlowiek, wiec przekladajac męmbranętwoich ocen i spogladajac ją
                                                    na Ciebei to jestes wybitnym przedstawicielem JHWH
                                                    oczywiscie ty masz na to inne zdanie.
                                                    Ale to nei zmienia faktu ze ty wiesz, poszarpalas mnei troche i nagle stajesz z
                                                    boku i mowisz mi ze to dla twojego dobra bylo... haha. Idiote kto chce ze mnei
                                                    zrobic? idz kobieto szarp swiadomosciowo innych lduzi i im wmaiwaj ze to dla
                                                    nich dobre a odemnie sie jzu odczep, bo ja nie mam ochoty byc manipulwoany.
                                                    jesli to sa twoj metody to papa.
                                                    eni ejstes czlwiiekiem nadajacym sie do rozmowy, tylko jestes czowiekiem po
                                                    prostu forsujacym swoja wolę na innych.

                                                    Nawet Jehowcy tak nei manipuluj bo wiedza ze jak by zastosowaly tego rodzaju
                                                    agresywna manipualcje ktora ty stoujesz to by dostaly kopa w dupe i juz by tu
                                                    nei wrucily. I skonczyly by sie relatiwizowana agresja usprawiedliwiana
                                                    wenetrznym fanatyzmem osoby ktora ja sotsuje.


                                                    [i]Nie umiem robić wtedy ludziom krzywdy, choć obiektywnie rzecz biorąc na
                                                  • s.p.7 Re: wyjaśnijmy sobie coś... cz.2 14.07.10, 11:10
                                                    Nie umiem robić wtedy ludziom krzywdy, choć obiektywnie rzecz biorąc na to
                                                    zasługują,


                                                    o ale super, wiesz to fajnie ze amsz jakis mechanizm ktory hamuje cie przed
                                                    wyrznieciem wsyzstkich ludzi, strach sie bac co by sie dziala jesli bys nie
                                                    potrafial sie przed zadawaniem krzywdy powstrzymac.
                                                    Choc tą manipulacja nadrabiasz czasem,

                                                    Walczyć mogę tylko z silniejszymi od siebie.
                                                    a co ze slabszymi robisz?

                                                    Dlatego zanim wyślę post zastanawiam się jak Ty możesz się czuć po jego
                                                    przeczytaniu.
                                                    I często zmieniam niektóre ostrzejsze sformułowania.
                                                    Czy to też uznasz za manipulację?

                                                    Dla meni najlepoiej by bylo jak bys pisala to co czuejsz i ja kczuejsz bez
                                                    zadych eufemizmów i powstrzymwaniem sie przed ostrymi zwrotami, tak jak ja to
                                                    robie wtedy miałbym pelny obraz osoby z która rozmawiam tak jak ja daje cie
                                                    pelny orbaz siebei niemodulowany i nei modyfikowany
                                                    wiem ze mozmentami moze bcy przes to ostry, ale ejst prawdziwy i nie ma w nim
                                                    łagodzenia na siłe. a ty powstrzymuajc sie przed tym mozesz tylko sprawiac
                                                    wrazenie nieagresywnej ale ja widze ze jest w tobie ogromny strach przed ludzmi,
                                                    to samo w sobie wyzwala jzu twoje mechanzimy obronne.
                                                    Chial bym pzoanc prawdziwa twoaj twarz, jaka jest ta krytykantka stosujaca
                                                    zwroty ktore chiala by urzyc?
                                                    Czy to mzoe po prsotu od razu chials mnei zdusic manipulacja tylko niewiadomo po
                                                    co powstrzymwyalas sie przez caly dotychczaswowy czas dyskusji az w koncu
                                                    hamulce puscily?

                                                    Wszak czyjaś szlachetność to najgorsze co może nas spotkać, bo w gruncie rzeczy
                                                    wiemy, że na nią nie zasługujemy...

                                                    Czym jest owa szlachetnosc?
                                                    JA znam, szlachetnych ludzi, sa honorowi, otwarci, czysci, nie dlatego ze za
                                                    akich sie uwazaja ale dlatego ze tacy sa naprawde.

                                                    A twoje metody to... to w zasadzie mogla bys wyrznac polowe lduzi za
                                                    pomocąnorzyczek wsadzancyh im w plecy i wypruwania flakow i mowic ze to eni ejst
                                                    agressja bo ty przeciez eni wyznajesz tego JHWH o ktorego posadzasz innych.

                                                    To nie rozni sie zbytnio od metod Hitlera z tym ze rozniaca jest tak ze twoej
                                                    metody s nieco lepie jzakamuflowane pdo postacia jakis twoich wierzen a Hitlr
                                                    otwaarciej mowil o pewnych sprawach.

                                                    abrdziej wiec przypominadsz mniejszosci Zydowskie i organizacje zydowskei
                                                    dzialajace na swiecie pod roznymi nazwami nie nei wysztkeiebdace otawrte, ronica
                                                    jest tak ze ty dzialszw pojedynke a oni nie no i oni maja glebszy sytem wierzan
                                                    niz ty, oraz sa skuteczniejsi i maja bardzie ludzkei oblicze.

                                                    A może to, że przyznałam się do tego, że poprawiam posty uznasz za manipulację?

                                                    Czy poprawienie postów bylo manipulacją? to zależy od tego jaki mialas w tym
                                                    cel. Jesl itwoi mcelem bylo poprawienei ejakosci komunikacji... to nei jest to
                                                    manipulacja,
                                                    A jesli twoim celem byl jakis zabieg ktory mail mnie doprowadzic do okreslonego
                                                    wrazeni ktore potem mialo by posluzyc czemus innemu... to to jzu by mailo cechy
                                                    zlozonej manipulajci polegajacej w gruncie rzeczy na zdobywaniu zaufania przez
                                                    wylazcanie mechanzimow obronnych.
                                                    Ale jakei mialas w tym intencje to ja nie wiem.

                                                    Wiem jednak ze takiej dozy kombinacji i manipulacji jakiej doswiadczylem
                                                    czytajac kilka twoich ostanich postów moglo by mi dostarczyc TVN24 przez tydzien.

                                                    i w tym momencie patrze juz przez ciebei jak przez mgle, tzn widze tylko tą
                                                    jedna czesc drobna która przeswituej gdzies i ktora zdecydowala sie na odrobine
                                                    szczerosci, i cal ata postac zamglnoą niewyrazna i jakis dziwncyh intencjach
                                                    celach... ktora kij wie jak na mnie patrzy gdzie jest pradziwa a gdzie
                                                    manipuluje, P oprsotu spory zapas zaufania i szacunku ktory mialem został
                                                    sowicie naduzyty.
                                                    I nie sprawdzilo sie to co pisalas ze ja uznam to co zrobial za doorbo.
                                                    Wiec idz i mećz innych ludzi i szarp oh swiadomosc.
                                                    AJ lubi takich zdrowo pokreconych ldzui owladnietych jakas pasją, celem,
                                                    marzeniem, To jest abrdzo fajen nawet jesli przybiera postac fanatzymu. Ale
                                                    jesli taka osoba trkatuje niemal calą ludzkosc jak bydlo które chial by
                                                    krzywdzic, to widze tam ukrytą niewyrazona agresje, bunt, złosc, perfidna
                                                    manipoulacje, jakeis mechanizmy obronne i totalny fantayzm, do tego mase
                                                    maniplujaci bezwlzgednosc pdo ladymi slodkimi formami.
                                                    Z takimi lduzmi ja nie chhce miec nic do czynienia.
                                                    idz i nie wracaj kobieto bo to jest potwór sączacy słodka trucine w postaci kobiety.


                                                    Wiesz w pewncyh warunkach w inen jformei mogła bys moze bcy bardzo mila osoba
                                                    wierzaca w cos i miajaca normalne drogi realizacji, ale w takiej formi w jakiej
                                                    jestes teraz bardziej sprawiasz wrazenei jekiejs bestii ukrytej pod paurami
                                                    fanatycznej wiary, która nei zna poczucia winy, skruchy, litosci.

                                                    Meczyna jest przy tym bardziej dostępny, jego metody sa czystsze, w najgorszym
                                                    przypadku mozebcy zwierzeciem ktory zabiaj po to by cos uzyskac...
                                                    a kobieta walzcaca pod pazurami manipulacji to cos znacznie gorszego, to jakas
                                                    chora bestia ktora pewne mechanzimy rpzywoitosci ma wylazcone bo pozbawiona jest
                                                    honoru.
                                                    Do tego jej agresja jest 3 razy gorsza bo dotyczy psychiki, i wszystko to co
                                                    robi na koncu nazwie "szlachetnoscią"
                                                    tu juz ciezko mowic "rece opadaja" no bo czlowiek widzi czlowieka bez honoru,
                                                    jakiegos biesa w kobiecej skorze...
                                                    to jest nie tyle przykre co przerazajace.
                                                    Bo normalny czlwiek tego nie widzi, bo na niego manipulacja dziala, na mnei nie.
                                                  • krytykantka07 kto tu kim manipuluje? 14.07.10, 13:17
                                                    Gdybyś człowiekowi mniej odpornemu psychicznie tak wmawiał poczucie winy to
                                                    chyba by się do tej pory pociął.
                                                    Nawet byś nie wiedział dlaczego pisać przestał.
                                                    Masz szczęście, że Twoje posty traktuję tylko z lekkim zdziwieniem, bo nie do
                                                    mnie te zarzuty.
                                                    Chcesz się podbudowac moim kosztem?
                                                    Nie obchodzi mnie to, skoro taka terapia pomaga.
                                                    Gotowa jestem nawet pomóc Ci w tym...
                                                  • s.p.7 Re: kto tu kim manipuluje? 14.07.10, 14:12
                                                    Nie próbuje nikomu nic wmawiac, ja tylko szukam prawdy i mowi o tym co widze.

                                                    Dziwi mnie p oprostu tylko pycha i bluda pewnych ludzi...
                                                    A keidy to im sie pokazuej to sie wielce obrazają... jak mogłem pokazac prawde.

                                                    Jesli uwazasz ze sie myle to zapraszam do otwartej dyskusji.
                                                    Czy to prawda Cie zaboli? jak ze by mogla? jesli ejstes po stronie prawdy i
                                                    dobra czego mogla bys sie obwiać?

                                                    Ja nie manipuluje ludzmi, zamiast tego robie cos odwrotnego przyblizam siebei i
                                                    innych do prawdy.

                                                    Ludzie maja w sobei casami zlo, tylk onazwyaja go dobrem. Aj nei kaze im usuwac
                                                    tego zla przez usmiercanei ciala.
                                                    Bo to i tak nic by nei dalo.

                                                    NEi do ciebie te zarzuty?
                                                    A ja nei zarzucalem ci nic, jak dal mnie ty mzoesz robic co chesz, puytanie
                                                    tylko czy to co napsialem bylo bliskie prawdy?
                                                    JA sadze ze tak

                                                    JA nei mam kompleksów, znam swoaj wartosc, nie potrzebuej sie "podbudowywac"
                                                    szczegolnei kosztem innych osob, to to zwykla onanizacja, która ejst mi
                                                    dzialeniam obcym
                                                    Wiec twoaj pomoc w tym jest... bezsensowna

                                                    po prostu mnei dziwi wlasnie obluda i pyszalkwoatosc.
                                                    Brak pokory.
                                                    Taka osoba robiega sie z glowa byka i uderza we mnie i nagle okazuje sie ze to
                                                    ja zaczyna glowa bolec bo prawdy ruszyc nie mozna.
                                                    A ci lduzie niemal za bogow sie uwazaja, mimo ze najnizszymi spossrod ludzi są.
                                                    ale przyjdzie czs prawdy an swiecie, i lduzie ujrza jego blask, szambo zla nie
                                                    bedzie jzu dręczyc tego swiata w zadnej formie ani jawnej ani ukrytej.

                                                    a Tobei zycze powodzenia cokolwiek byc nie chciala robic
                                                    :) ale nie zrezygnuejsz z tego co robilas, bo jak tu zrezygnwoac z takiego
                                                    przyjemnego sensu zycia dajacego takie iluzoryczne pocuzie mocy, slusznosci i racji?
                                                    Ty nawet ludziom wciaz kota w worku sprzedajesz jesli juz mowa o marketingu.

                                                    Mądre kobiety zachęcam do wspierania mądrych mezczyzn i robienia z nimi dzieci ;)
                                            • s.p.7 Re: wrodzona szlachetnośc nie pozwala mi... 12.07.10, 23:01
                                              i buuu zdemaskowana moją demanipulacja nei masz tu czego szukac
                                              pobaw sie na innych watkach
                                            • s.p.7 Re: wrodzona szlachetnośc nie pozwala mi... 12.07.10, 23:21
                                              i rzeczywiscie chyba kobiety honoru nei maja, bo normalny horonowy czlowiek
                                              przynal by sie do czegos i wyraził skruche (jesli nei mial by ochoty na
                                              dalsządyskusje a ja wciaz moge dyskutowac bo byc mzoe sie myle), ale ty bedziesz
                                              to ciagneął w nieskonczonosc, tzn zlodziej z workiem pieniedzy w rękach bedzie
                                              powtarzałze nic nie ma i nie jest zlodziejem i jeszcze palcem pokaze - łapać
                                              złodzieja

                                              i kobiety maja spore predyspozycje
                                              ale nigdy nie dorownaja męczynom w swoje jmasie z tego powodu kóry tu
                                              prezentujesz... zachowują urojenia o swojej doskonalosci nawet jesli są w czyms
                                              beznadzieje.
                                              Ja jesli sie pomyle, uznam ze cos jest eni tak, zastanowie sie przemysle i
                                              nastepnego dnia bede lepszy, pozbaiwony wad, i bedac 20 alt mlodszym ejstem 20
                                              alt do przodu a ty bedziesz ciągnela ta maipulacje zasobado konca zycia i nie
                                              zrobisz a jej pomocą nic
                                              to do tematu o kobietach
Pełna wersja