toomek68
19.03.04, 08:44
Problem jest taki: 7 lat bylismy udanym, szczęśliwym małżeństwem. Mieliśmy
plany, mówiliśmy o drugim dziecku. Żona dostała lepszą pracę, zaczęła trochę
więcej ode mnie zarabiać. I nagle wzystko się odmieniło - dowiedziałem się że
byłem złym mężem, że nie czuła się bezpieczna, nie rozmawiamy prawie od kilku
miesięcy. Powiedziała mi, że teraz się realziuje, jest doceniana w pracy itp.
Ale jest i druga strona medalu. Widzę, że tak naprawdę nie jest szczęśliwa.
Nie zarabia tyle ile się spodziewała, ma mnóstwo stresów w pracy. Miewa
momenty przygnębienia, mówi, że nie wie jak wyobraża sobie dalej nasze
małżeństwo. Zachęcałem ją abyśmy poszli do psychologa, na jakąś psychoterapię
ale stanowczo odmawia. Dzisiaj się poważnie zmartwiłem. Zadzwoniłem do domu
(Żona jest na zwolnieniu), powiedziała mi, że się czuje źle psychicznie , i
nic nie mogę dla niej zrobić. Bywa coraz częściej przygnebiona i w głębokiej
depresji.... . Mieliście podobne sytuacje ? Udało Wam się wyjść ? Jkak
skłonić kogoś do np. pójścia do psychologa ?
Pozdrawiam wszystkich