druga_od_lewej
31.07.10, 12:10
Mam brata, który nie prowadzi żadnego życia towarzyskiego. Ma 30 lat, skończył dobre studia, pracuje. To mądry, zorientowany w świecie i bardzo dobry człowiek, ale ma jakieś trudności jeśli chodzi o życie towarzyskie. Zawsze był nieśmiałym, cichym dzieckiem, nigdy nie miał wielu znajomych, zawsze kilku (2-3) kolegów i tylko kolegów. Im starszy, tym bardziej się zamykał na towarzystwo i ci koledzy już dawno się wykruszyli.
Mój brat nie ma znajomych, nie ma dziewczyny (chyba nigdy nie miał), z domu wychodzi tylko do pracy i do sklepu. Ma 30 lat i pewnie nie ma pojęcia jak zabrać się do szukania żony. Boję się, że kiedyś będzie bardzo samotny. Pewnie już jest, a mi przykro z tego powodu.
Czuję się trochę zobowiązana mu pomóc (ma tylko jedną siostrę i właściwie kiedyś tylko na mnie będzie mógł liczyć) ale nie do końca wiem jak mu pomóc. Mieszkamy w innych miastach. Mimo, iż ja prowadzę raczej "bujne życie towarzyskie", to dzieli nas duża różnica wieku (jestem 11 lat młodsza) i co mu po kontaktach z moimi znajomymi, ja bym chciała żeby on sobie znalazł żonę;)
Poradźcie coś.