być lepszą.

22.08.10, 01:36
Witam.
Mam 17 lat i pewien problem. Jestem złym człowiekiem... nie potrafie tego zmienić. Nie widzę w sobie zalet. Inni je widzą, moi przyjaciele np. ale ja wiem jaka jestem i bardzo chciałabym być lepsza. Jestem strasznie wredna i chamska. Wyzywam ludzi, o nic. o to że są lepsi, bogatsi, ładniejsi. Gnębie swoje ofiary. ZA NIC. za to ze żyją. Była kiedyś sytuacja z jedną dziewczyną. jest rok młodsza ode mnie. nie spodobała mi sie odrazu bo ubierała sie w same markowe rzeczy i była dla mnie pozerką. zaczęło się wyzywanie, potem wydzwanianie, łażenie za nią całymi dniami. niszczyłam ją. a najgorsze jest to, że gdy ona przeze mnie płakała mi dodawało to siły.... nie wiem dlaczego tak sie dzieje. ranie ludzi z premedytacją i satysfakcją.... wiem ze potrafie czasem być dobra i pomagam innym. ale wychodzi ze mnie zbyt czesto ta moja złość, moje chamstwo... pomóżcie...
    • realista_nr1 Re: być lepszą. 22.08.10, 09:13
      Znow widze udzielil sie samotnie spedzony weekend.
      Dlaczego szczerze nie napiszesz:
      Witam,
      jestem stara bezdzietna baba, ktorej doskwiera samotnosc i poklady
      jadu w dwunastnicy. Nienawidze mlodziezy, bo jestem zazdrosna.
      Przeszkadza mi jeden dwudziestolatek, ktory bluzni a jeszcze
      bardziej chamska siedemnastolatka ...

      A tak jestes niedosc, ze zazdrosna, jadowita, to do tego
      niewiarygodna.

      Pozdrawiam niedzielnie
    • sabinac-0 Re: być lepszą. 22.08.10, 12:19
      Nikt nie jest doskonaly, grunt by sie za takiego nie uwazal.

      Tradycyjne etapy samodoskonalenia to:
      1- rachunek sumienia,
      2- zal za grzechy,
      3- postanowienie poprawy,
      4- wyznanie win,
      5- pokuta,
      6- zadoscuczynienie za wyrzadzona krzywde.
      • krytykantka07 Re: być lepszą. 22.08.10, 12:27
        sabinac-0 napisała:

        > Nikt nie jest doskonaly, grunt by sie za takiego nie uwazal.

        Owszem jest.
        Ten co ma prawo wysłuchiwać w konfesjonale win i wyznaczać pokutę.

        > Tradycyjne etapy samodoskonalenia to:
        > 1- rachunek sumienia,
        > 2- zal za grzechy,
        > 3- postanowienie poprawy,
        > 4- wyznanie win,
        > 5- pokuta,
        > 6- zadoscuczynienie za wyrzadzona krzywde.

        A tak bez udziału księdza nie można?
        Wtedy pokuta to automatycznie zadośćuczynienie, bo wyznaje się winy temu, wobec
        którego się ich dopuściło...
        • sabinac-0 Re: być lepszą. 22.08.10, 12:47
          krytykantka07 napisała:

          > A tak bez udziału księdza nie można?

          Mozna.

          > Wtedy pokuta to automatycznie zadośćuczynienie, bo wyznaje się winy temu, wobec
          > którego się ich dopuściło...
          >
          Najwazniejsze, by przyznac sie do winy przed soba.
          • krytykantka07 Re: być lepszą. 22.08.10, 13:02
            sabinac-0 napisała:

            > Najwazniejsze, by przyznac sie do winy przed soba.

            Ale z tego niekoniecznie coś musi wynikać.
            Autorka wątku przyznała się przed sobą do tego, że jest złym człowiekiem.
            Coś z tego wynika, skoro jak pisze nie potrafi się zmienić?
            Teraz musiałaby przyznać się do winy przed tymi, których krzywdzi, ale tego nie
            zrobi...
            • sabinac-0 Re: być lepszą. 22.08.10, 13:48
              krytykantka07 napisała:

              > > Najwazniejsze, by przyznac sie do winy przed soba.
              >
              > Ale z tego niekoniecznie coś musi wynikać.
              > Autorka wątku przyznała się przed sobą do tego, że jest złym człowiekiem.
              > Coś z tego wynika, skoro jak pisze nie potrafi się zmienić?

              "Rachunek sumienia" nie oznacza bynajmniej uznania sie za "zlego czlowieka".
              Nie jest to ocena siebie, lecz tylko trzezwa analiza wlasnych bledow i wypaczen,
              przy zachowaniu poczucia, ze nadal jest sie dobrym czlowiekiem.
              Bo tylko dobrzy ludzie maja sumienie i daza do poprawy i naprawienia
              wyrzadzonych krzywd.

              Bombastyczne stwierdzenie "jestem zlym czlowiekiem", moze miec dwojaki cel:

              - usprawiedliwienie wlasnej niecheci do zmiany postepowania ("postepuje podle,
              trudno, taki juz jestem"), niektorzy lubia "jestem zly" zastepowac jakas
              psychologiczna "diagnoza", najczesciej znaleziona w guglu,

              - kokieterie - ot, takie samobiczowanko w oczekiwaniu chorku "ach nie, nie mow
              tak, wcale nie jestes zly" i zwolnienie z rzeczowej refleksji nad wlasnym
              postepowaniem.

              Jak zauwazylas, tradycyjnych punktow jest 6, rzetelna analiza wlasnych dzialan
              (nie uzalanie sie nad soba czy samobiczowanie) jest dopiero pierwszym krokiem z
              tych szesciu.

              Drugim jest szczery zal za wyrzadzone zlo, bez wykretow i prob usprawiedliwiania
              siebie.
              Trzecim - dazenie, by nie popelnic tego samego bledu drugi raz.
              Czwartym - przyznanie sie przed kims - Bogiem, ludzmi, pokrzywdzonym - zaleznie
              od okolicznosci.
              Piatym - poniesienie konsekwencji w postaci kary czy dezaprobaty.
              Szostym - wynagrodzenie szkod, naprawienie skutkow.

              Zatem, jeszcze troche pracy przed autorka.
              • krytykantka07 Re: być lepszą. 22.08.10, 15:28
                Rachunek sumienia ma na celu usprawiedliwienie się.
                Wystarczy, że swoje błędy zaliczysz do uczynków miłosiernych co do duszy.
                I wszystko gra ;).
                A owe uczynki to: grzeszących upominać, nieumiejętnych pouczać i wątpiącym
                dobrze radzić ;).
                No i już jesteś rozgrzeszona...
                Co więcej, możesz nadal popełniać te same dobre uczynki ;).
                Sama napisałaś, że tylko dobrzy ludzie mają sumienie.
                Ja powiedziałabym : wrażliwi.
                Ale wtedy musieliby postawić się na miejscu skrzywdzonych przez siebie ludzi.
                To oznaczałoby, że rachunek sumienia popełniliby tylko jeden raz w życiu i
                doskonaliliby się codziennie w miłości bliźniego...
                Ale wtedy już na zawsze zostaliby ofiarami takich jakimi oni kiedyś byli...
                Znasz takich ludzi?
                Nawet święci tacy nie byli...
                • kasandra17 Re: być lepszą. 22.08.10, 15:34
                  zaczęłam od tego że rozmawiałam dziś z tą dziewczyną na gg i przyznałam się że
                  robiłam źle. Przeprosiłam i nawet powiedziałam że jakby cos się działo , ktoś ją
                  zaczepiał to niech pisze do mnie a ja jej pomogę. Była do mnie bardzo miła. też
                  mnie przeprosiła bo też popełniła pare błędów, chociaż ja o wiele więcej.
                  Przyznała się że się mnie bała. nie wiem jak mogłam taka być. teraz czuje
                  ulge, ogląmną ulge.
                  • krytykantka07 Re: być lepszą. 22.08.10, 16:38
                    No widzisz jakie to proste?
                    Przez gg dużo można załatwić.
                    To łatwiejsze niż rozmowa w cztery oczy ;).
    • poduszka123 Re: być lepszą. 22.08.10, 19:58
      Mam takiego kolegę w pracy: złości i jadu w nim tyle że nie ma dnia żeby na kimś
      się nie wyżył a z co poniektórymi prowadzi regularne wojny. Ale zauważyłam że
      kiedy gra w piłkę nożną to zawsze dzień-dwa po jest spokój. Kiedyś powiedział mi
      że futbol jest bardzo agresywną grą, normą jest to że fauluje kolegów i jest
      faulowany. Ale po meczu wszyscy sobie podają ręce i zostawiają za sobą to co się
      zdarzyło. Może jakiś sport/zajęcie gdzie przemoc jest kontrolowana by ci się
      przydał? Wiem że istnieją terapeutyczne grupy teatralne gdzie ktoś kto ma
      problem z pewnym rodzajem zachowania – ćwiczy je po czujnym okiem
      wykwalifikowanego terapeuty. A tak w ogóle czy od dłuższego czasu nie brakuje ci
      miłości, akceptacji i uwagi w domu?
    • john-locke-lost Re: być lepszą. 25.08.10, 19:18
      Nie potafisz czy nie chcesz ?
      Nie oszukuj się.
      Chcieć to móc! Najłatwiej założyć dla siebie taryfę ulgową i
      powiedzieć nie mogę nie potrafię itp.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja