agresja kobiet

24.08.10, 09:20
Tym razem bez moich osobistych zartobliwych wycieczek. Powolam sie, wcale nie
dla zartu, na psychologow.

wiadomosci.onet.pl/1623456,2677,1,kioskart.html
Mam podobne doswiadczenia. "Najlepsza przyjaciolka" mojej dawnej muzy
szkalowala jej dobre imie, obgadywala poza jej plecami. Co ciekawe, byla osoba
inteligentna, a nie prymitywna, mysle, ze potrafilaby racjonalnie uzasadnic
swoje zachowanie.
Powod takiego zachowania "najlepszej przyjaciolki" z pewnoscia byl banalny -
uroda. Moja byla muza to najpiekniejsza kobieta jaka w zyciu spotkalem, o
olsniewajacej wprost urodzie.

Moja muza tak mocno byla do "przyjaciolki" przywiazana, tak bardzo szukala w
niej przyjaciela, tak bardzo jej ufala, ze nie dawala wiary w moje relacje o
tych wszystkich zachowaniach i postawach. Do czasu.

To bylo wieki temu, czasy studenckie, w koncu wiekszosc z nas z takiej glupoty
i naiwnosci wyrasta. Niemniej przez tych pare lat "przyjaciolka" potrafila
mojej Pani wyrzadzic bardzo wiele zla, a moja Pani wciaz tkwila w
nieswiadomosci...

Oczywiscie ludzi zwyrodnialych znajdziemy wszedzie, i u kobiet i u mezczyzn,
ale wydaje mi sie, ze kobiety po prostu maja inna wrazliwosc, inny system
wartosci, w moim przekonaniu nie maja tak silnego tzw kregoslupa moralnego,
chetniej i czesciej sa gotowe ignorowac lub lamac konwencje spoleczne w imie
realizacji swoich interesow osobistych.
Potwierdza to artykul, wiele innych tego typu artykulow i badan, oraz
doswiadczenia ludzi. Trudno jest fakty kwestionowac. Nie jestesmy pod wzgledem
moralnym tacy sami, tak jak nie jestesmy tacy sami fizycznie, intelektualnie,
emocjonalnie.



    • manka_swojska Re: agresja kobiet 24.08.10, 11:15
      Zgadzam sie z Toba, i tak jak Ci wczesniej gdzies tam napisalam,
      nigdy nie mialam przyjaciolek, czy nawet dobrych kolezanek. Za
      czasow licealnych trafila sie moze jedna kumpela, ktora nie byla
      wredna, zazdrosna, poza tym nie miala o co, bo z bratem chciala mnie
      wyswatac. Byla do tego bardzo ladna.
      Opisales przyklad "przyjaciolki" Twojej muzy, ktora wyrzadzila przez
      kilka lat wiele zla. Tez ten etap przeszlam, ale z racji wieku
      powinnam byla byc bardziej ostrozna, nie byly to czasy studenckie,
      bylam nieco starsza, lecz rownie naiwna. Ile ta jakze dobra, skromna
      dziewczyna, no niemalze kopciuszek z bajki potrafila bagna w zyciu
      ludzi narobic. Glownym celem jej istnienia bylo pojscie do lozka z
      partnerem przyjaciolki, a jak sie przyjaciolka rozstala z facetem,
      kopciuszek byl juz w pelni usatysfakcjonowany. Jakze dobra bylam,
      gdzy trzeba bylo zalatwic specjalistow, do ktorych beze mnie nie
      trafilaby nigdy, jak trzeba bylo recepte zalatwic, bo dla niej samej
      byl dostepny tylko paracetamol dla przykladu. Ile sie wyslizgala na
      moim grzbiecie wiem tylko ja, ona i chyba sam Pan Bog.
      Jednak na jej wrodzona skromnosc dalo sie nabrac wielu ludzi.
      Dziewuszka biedna, nieurodziwa, ale za to dobra, przeciez w swietle
      kultu ubostwa i ascezy, taki kopciuch to uosobienie wszelkich cnot i
      wartosci. Z czasem ludzie na szczescie przejrzeli na oczy, jednak
      wydarzylo sie zbyt wiele zlego.
      • liiona Nie jest tak zle 24.08.10, 12:07
        Czy ten teledysk tutaj powinnam pokazać?
        Wart obejrzenia do samego końca:)
        Miłego dnia życzę:)
        www.youtube.com/watch?v=74LXx0wSqMI&feature=search
        • klosowski333 Re: Nie jest tak zle 24.08.10, 13:54
          Nie wstyd Ci prezentowac publicznie jaki masz debilny gust muzyczny? Ten
          teledysk mozna obejrzec po lobotomii, ale normalny czlowiek wstydzilby sie cos
          takiego komukolwiek zapowiadac. Sorki, ale nie znosze plastikowej muzy dla
          dresiarzy i wiesniakow.
          • anbale Re: Nie jest tak zle 24.08.10, 13:56
            klosowski, po twym agresywnym wystąpieniu zaczynam podejrzewać, ze jestes kobietą !!
            • klosowski333 Re: Nie jest tak zle 24.08.10, 14:14
              Agresywny post? Zartujesz? Jestem bardzo lagodny, wrecz czuly. Zwrocilem sie
              pieszczotliwie do kobiety z apelem, by nie narzucala ludziom disco-polo i innych
              tego rodzaju gatunkow niby-muzycznych.

              Oczywiscie nie dam sie sprowokowac ludziom, ktorzy ublizaja mi od kobiety.
              Rozumiem, ze ciezko jest znalezc paskudniejsza obelge, ale ja na szczescie
              jestem czlowiekiem spokojnym, lagodnym i agresji we mnie zadnej nie ma.
              :D
              • anbale Re: Nie jest tak zle 24.08.10, 14:16
                Po tym słodzeniu na własny temat upewniam się, że jestes kobietą
                • yagnik ja też myślę że jest 24.08.10, 14:21
                  kobietą
                  zakompleksioną kobietą
                • klosowski333 Re: Nie jest tak zle 24.08.10, 14:30
                  Anbale, niech ta Twoja konkluzja, ze jestem kobieta bedzie wizytowka okreslajaca
                  Twoja wiedze, madrosc i inteligencje. Mozna rzec, ze to Twoje stwierdzenie
                  Ciebie w jakis sposob definiuje. Ja zawsze mam pewien niesmak, gdy spotykam
                  ludzi, ktorzy sie permanentnie mylą. Do tej pory, cokolwiek piszesz, mylisz sie.
                  Szczegolnie w kwestiach obiektywnych i wymiernych, bo o gustach i pogladach
                  wypowiadac sie w Twoim przypadku nie bede.
                  Czy jak zapytam Ciebie, przykladowo, co jest stolica Wegier, odpowiesz, ze
                  Sztokholm? Jak to jest byc takim dziwnym czlowiekiem, co sie ciagle myli, albo
                  wyciaga mylne wnioski na podstawie mylnych przeslanek i na podstawie
                  niedostatecznej wiedzy?
                  Ale niech bedzie, Anbale. Zasadnicza roznica miedzy nami wlasnie na tym sie
                  osadza, na wiedzy i na tzw "pozornej, urojonej wiedzy". Ty tego drugiego masz w
                  nadmiarze, stad pewnie Twoje problemy. Czy to nie Ty kiedys sobie uroilas, ze
                  jestem łysy?
                  Moim zdaniem takie rzeczy sie leczy, ale up to you, Twoj problem, Twoj biznes.
                  • anbale Re: Nie jest tak zle 24.08.10, 14:39
                    brak umiejętnosci sklecenia lakonicznej wypowiedzi jedynie potwierdza moją tezę :)
                    A w ogole to się wiecznie rzucasz o byle pierdoły
                    • klosowski333 Re: Nie jest tak zle 24.08.10, 14:51
                      Twoje tezy sa warte tyle co Twoja wiedza, Anbale. Nie oszukuj sie, ze jest
                      inaczej. A sklonnosc do oceniania rzeczywistosci na podstawie przeczucia moim
                      zdaniem swiadczy o pewnym niezrownowazeniu psychicznym. Nie rozumiem jak mozna
                      postrzegac swiat i ludzi wylacznie przez pryzmat przeczuc, a wiedze/fakty/dane
                      ignorowac badz lekcewazyc.
                      Nie sadzisz, ze jest to zdziebko kompromitujace?

                      Co do lakonicznosci wypowiedzi, to jest to chyba kolejne przeczucie, jak sadze.
                      I moze nawet ocieramy sie u Ciebie o miernotowaty gust. Wlasnie dlatego tak
                      bardzo lubie rock progresywny, ze nie karmi ludzi lakoniczna forma, a
                      rozbudowanymi, zlozonymi, wieloplaszczyznowymi kompozycjami. W opozycji do tego
                      jest wlasnie lakonicznosc w formie i tresci, czyli kupa, zero i disco-polo,
                      czyli cos na ksztalt kretynskich teledyskow dla nastolatek.
                      • anbale Re: Nie jest tak zle 24.08.10, 14:56
                        Widze, ze jestes organicznie niezdolny do wyłapania ironii.
                        No trudno, to nie twoja wina
                      • klosowski333 Re: Nie jest tak zle 24.08.10, 14:58
                        Ludzie tacy jak Ty zwykle nie czytaja ksiazek, bo sa za dlugie, za malo
                        lakoniczne. Ograniczacie sie wiec co najwyzej do komiksow albo tzw pisemek dla
                        pan. Stamtad czerpiecie swoja wiedze o ludziach i swiecie, oczywiscie w
                        skondensowanej, lakonicznej formie. Mozna sie z tego nabijac, ale osobiscie
                        uwazam to za ulomnosc na pograniczu uposledzenia, cos jakby wtorny analfabetyzm.

                        Anbale, rozumiem, ze nie czytujesz wiekszosci watkow na tym forum (do ktorych
                        zagladasz), ograniczasz sie tylko do przeczytania pierwszych trzech zdan, reszte
                        robi za Ciebie wyobraznia i przeczucie. Rece same opadaja.

                        Po chwili zastanowienia ciezko mi nie przyznac racji, nieprawdaz?

                        • klosowski333 Re: Nie jest tak zle 24.08.10, 15:02
                          To jest oczywiscie ironia, z pewnoscia ja w mig wylapiesz i nie uznasz, ze
                          smieje sie z Ciebie, ale razem z Toba ;)

                          • anbale Re: Nie jest tak zle 24.08.10, 15:03
                            sorry, przeczytałam 3 pierwsze słowa i zasnełam.
                            • klosowski333 Re: Nie jest tak zle 24.08.10, 15:06
                              Po co wysilalas sie na te 3? Czy to taka debilna schizofrenia jak w watku obok,
                              gdzie niektorzy oznajmiaja, ze na tym forum nie warto pisac, ale jednak wciaz pisza?

                              Jak normalny czlek uznaje, ze nie warto czegos robic, to po prostu tego nie
                              robi. Proste czy nie proste?

                              Bedziesz dalej zanudzac sie na sile lektura moich postow, bedziesz nadal sie do
                              nich dopisywac, a potem oznajmiac, ze ich nie przeczytalas, bo wystarczylo Ci to
                              Twoje slynne przeczucie, ktorym niemal zawsze zastepujesz wiedze? Jestes osoba
                              groteskowa, Anbale.
                            • krytykantka07 anbale jesteś genialna ;) 24.08.10, 15:30
                              anbale napisała:

                              > sorry, przeczytałam 3 pierwsze słowa i zasnełam.

                              Doprowadziłaś do tego że z klosowskim zamieniliście się rolami, acz nie do końca ;).
                              Ty grasz mężczyznę ( a nie faceta jakim jest klosowski ) a on gra kobietę.
                              Niezły ubaw.
                              Dzięki ;)
                              • kaa.lka Re: anbale jesteś genialna ;) 24.08.10, 15:37
                                o krytykAntka
                                pewnie dlatego, ze anbalee' pisala bloga, to dlatego:)



                                ps
                                zamienili sie rolami i stala sie gjenialna bardzo dobry ubaw. bardzo.
                                • krytykantka07 Re: anbale jesteś genialna ;) 24.08.10, 15:47
                                  kaa.lka napisała:

                                  > zamienili sie rolami i stala sie gjenialna bardzo dobry ubaw. bardzo.

                                  Przyczyny ze skutkami Ci się mylą moja droga ;).
                                  Toż napisałam, że anbale jest genialna, bo sprowokowała sytuację, gdy klosowski
                                  zaczął reagować jak kobieta.
                                  Anbale dzięki zmianie ról nie stała się facetem tylko mężczyzną...
                                  I wszystko jest tak jak powinno być ;).
                                  Zyskaliśmy na tej zamianie.
                                  Klosowski był tylko facetem, a jako kobieta może sobie marudzić.
                                  • klosowski333 Re: anbale jesteś genialna ;) 24.08.10, 15:52
                                    Ze co? Z calym szacunkiem, ale juz wole sie przekomarzac z Anbale, bo mimo
                                    sklonnosci do przeczuc ma troche oleju w glowie, w przeciwienstwie do Was,
                                    Krytykantko z Kallka...
                                    Jedna pieprzy jakies farmazony i ucieka w radykalizm swiatopogladowy,
                                    oszolomstwo i fanatyzm, druga zas w zyciu nie skalala sie napisaniem jednego
                                    zdania poprawnie gramatycznie.

                                    • krytykantka07 Re: anbale jesteś genialna ;) 24.08.10, 16:02
                                      Dzięki za ten radykalizm światopoglądowy.
                                      Prawda, że to świadczy o tym, że jestem mężczyzną? ;).
                                      W przeciwieństwie do Ciebie...
                                      Ty byłeś tylko facetem, a jesteś kobietą.
                                      Czyli jednak awans, jak mówi mi mój radykalizm światopoglądowy.
                                      Nie powinieneś narzekać ;).
                                • klosowski333 Re: anbale jesteś genialna ;) 24.08.10, 15:47
                                  To jakis zlot analfabetow czy co? Moze stworzycie tutaj jakies feministyczne
                                  kolko TWA dla ubogich intelektualnie?
                                  • krytykantka07 Re: anbale jesteś genialna ;) 24.08.10, 15:57
                                    klosowski333 napisał:

                                    > To jakis zlot analfabetow czy co? Moze stworzycie tutaj jakies feministyczne >
                                    kolko TWA dla ubogich intelektualnie?

                                    Feministyczne?
                                    Anbale gra na forum rolę mężczyzny, podczas gdy Ty - rolę kobiety.
                                    To niby kto może być feministką?
                                    Mężczyzna?
          • liiona Re: Nie jest tak zle 24.08.10, 15:41
            Nie jest mi wstyd.

            Mam pytanie , dlaczego tak nie lubisz kobiet?
            forum.gazeta.pl/forum/w,210,113840172,,Kobieca_psychika_mentalnosc_inteligencja.html?s=0
            • klosowski333 Re: Nie jest tak zle 24.08.10, 16:02
              A powinno Ci byc wstyd. W moim srodowisku, gdyby ktos zaproponowal taka muzyke,
              to rechotu nie byloby konca przez caly wieczor. Ja bylbym w tym wszystkim
              najlagodniejszy. Rozumiem, ze sa gusta i gusciki a niektorzy nawet blednie
              mysla, ze o gustach nie powinno sie dyskutowac, ale sa granice, ktorych nie
              nalezy w prymitywizmie przekraczac.

              Czemu nie lubie kobiet? Zycie mnie nauczylo. Ale to dotyczy tylko pewnych
              plaszczyzn relacji z nimi. Sa niezastapione w niektorych sytuacjach i nie chodzi
              tylko o seks. Oczywiscie w realu nie jestem chamskim burakiem, tak jak tutaj.
              Wiele bym na tym stracil. Tutaj wszystko jest uroczo bezkarne i takie smiesznie
              powierzchowne.


              • kalllka Re: Nie jest tak zle 24.08.10, 16:57
                uo mamusiu kochana,
                znaczy, ze odmiennie, ze wzgledu na okolicznosci, przebiega u Cie proces myslenia?
                np przed kompem, szp Klossowski, "myslisz" inaczej niz przed lustrem myslisz?

                ps
                gramatyka, szp Klossowski, podlega zmianom jezykowym- ten z kolei kulturowym itd itp. a pan szp, tkwisz w swoim kodzie jezykowym jak koziol.
                sie pan nie tylko nie rozwijasz ale jeszcze chamujesz. innym.
                • klosowski333 Re: Nie jest tak zle 24.08.10, 17:14
                  Jak czytam Twoje posty to mi sie myslenie wylacza. Biore przyklad z Anbale i z
                  tym wyzwaniem natury literackiej biore sie za bary uzbrojonym bedac w przeczucie.
                  • kalllka Re: wyzwiska literackie 24.08.10, 20:55
                    pan Mlotek,
                    byl spory wiec wlewal wodeczku
                    i przyszyl mu
                    doktur- w kolko do wozeczku.


                    ps
                    z doswiadczenia wiem, ze zakute lby moze mniej widza, za to wiecej
                    czuja. powodzenia:)
              • yagnik Re: Nie jest tak zle 24.08.10, 20:59
                > Czemu nie lubie kobiet? Zycie mnie nauczylo. Ale to dotyczy tylko pewnych
                > plaszczyzn relacji z nimi. Sa niezastapione w niektorych sytuacjach i nie chodz
                > i
                > tylko o seks. Oczywiscie w realu nie jestem chamskim burakiem, tak jak tutaj.
                > Wiele bym na tym stracil. Tutaj wszystko jest uroczo bezkarne i takie smiesznie
                > powierzchowne.

                A ja to akurat rozumiem. Czemu tak to akurat działa.

                Wytłumaczyć?
                Niejaki Klosowski333 na forum wypisujący z reguły szowinistyczne brednie,
                ziejący otwartą nienawiścią do płci przeciwnej mieszając je niemal w każdym
                poście z błotem nie może taki być w życiu realnym.

                W jakim celu?
                Bo mu się to zwyczajnie nie opłaca więc musiał się wysilić i dostosować się do
                społeczeństwa. Wiadomo kobietami bywają szefowe - pluć jadem w ich kierunku
                raczej do najbezpieczniejszych czynności nie należy. Oznajmianie
                kobiecie z którą się za chwilę zamierza przespać że nią gardzi też się
                specjalnie nie opłaca. To samo pewnie się tyczy zwykłych codziennych relacji.
                Lepiej się kryć za maską, wywlekać na forum każdego dnia coraz to nowe pokłady
                złości.
                Wszak nie rozdwajałby się gdyby nie musiał tak?

                Dlaczego?
                Gdyż Klosowski333 jest zakompleksionym, miałkim facecikiem, doświadczonym przez
                życie czyt. kobiety go nie oszczędzały to oczywiście rodzi frustrację i agresję
                bo najwyraźniej ów Pan poradzić sobie z tym do dnia dzisiejszego nie może.
                I czytając jego posty (już jakiś dobry kawałek czasu) muszę śmiało napisać że
                raczej się nie zanosi na poprawę jego stanu.



    • clarissa3 Re: agresja kobiet 24.08.10, 14:14
      hmm. ja mysle ze moralnosc nie wiele to ma wspolnego z wrodzonymi
      cechami. Z moralnoscia sie nie rodzimy, przeciez!
      A te roznice. Wydaje mi sie ze biora sie z roznej pozycji jaka
      kobiety zajmuja w spoleczenstwie. Faceci bardziej otwarcie dzialaja
      bo im mozna! Jest przyzwolenie na stosowanie przemocy,
      podporzadkowywanie sobie drugich. Kobiety robia to w sekretny sposob
      ale ogolnie to sa to cechy ludzkie niestety - zniszczyc konkurencje!
      Bo tak wiele sie od zwierzat nie roznimy, okazuje sie - czy chlop
      czy baba. Z moich ostatnich obserwacji wynika rowniez ze niewiele
      cywilizacja przyniosla w kwestii higieny osobistej i zywienia - gdy
      nikt nie patrzy wiekszosc nazre i opije sie byle czym, naswini, nie
      sprzata po sobie, nie myje sie, sra i szcza gdzie popadnie. I
      faceci i baby! Feeee!
    • anbale Re: agresja kobiet 24.08.10, 14:45
      Bardzo mnie zawsze bawi, jak przedstawiciele płci, która zawsze aktywnie wbijała
      na pal, obdzierała ze skóry, siekała maczetami, paliła wsie i miasta, gazowała
      narody, detonowała bomby atomowe- zarzucają kobietom agresywne zachowania...
      No jestesmy najbardziej agresywnym gatunkiem w historii ziemi. To niby jakie
      kobiety mają być? Owszem, wieki całe preferowane były te, co oficjalnie
      odgrywały rolę pokornych i biernych- więc nauczyły się kobieciny grać swoją
      rolę, żeby przetrwać. Ale trzeba być idiotą, żeby się nie orientować, że to
      tylko gra...
      • kalllka Re: agresja kobiet 24.08.10, 15:18
        to prawda an-(zreszta bardzo gladko napisana)
        ale zauwaz takze, ze coraz wiecej "pan" te podwojna gre agresywnie
        rozgrywa.i przeciwko naturalnej rzeczywistosci.


        ps
        szp Klosssowski,
        a gdybys tak miast poslugiwac sie kijowymi argumentami wpojonymi
        przez tzw kod kulturowy, posluzyl improwizacja na temat?
        bo wyglada to tak, iz pouczajac o wyzszosci swojej plci, "w ciemno"
        ponizasz ludzi.
        no chyba, ze wiesz z cala pewnoscia, iz pod nickiem korespondujacym
        z Cie-jest kobieta, to wtedy tak- ponizasz walac na oslep.
    • realista_nr1 Re: agresja kobiet 25.08.10, 11:32
      Opis "najlepszej przyjaciolki" jest dosc charakterystyczny i pasuje
      mi do jednej dziewoi, ktora oczekuje psychoanalizy na tym forum.
      Co i kogo mam na mysli... jest to osoba cierpiaca na chorobe
      afektywna dwubiegunowa i wbrew temu, co napisales, nie jest
      bynajmniej inteligentna, a prymitywna jak najbardziej. Postaram sie
      pokrotce wyjasnic, jak ja osobiscie to widze...
      Dotychczas przychylalem sie do opinii, ze ow zespol maniakalno
      depresyjny polega na prostej zaleznosci typu afekt-apatia,
      emocjonalnosc-obojetnosc, jednak ten przypadek dal mi wiele do
      myslenia. Zaburzona osobowosc, skladnialbym sie do histerycznej czy
      tej z pogranicza, czegos tam w mozgu w kazdym razie brakuje.
      Autokreacja przypadku- osoba z wielkim sercem, dobra i uczynna,
      zadnej pracy sie nie boi, skromna, niewymagajaca, pozostajaca w
      bezpiecznej odleglosci od ludzi o wyzszych oczekiwaniach zyciowych.
      To na zewnatrz. Wewnatrz, kobieta zepsuta, bez kregoslupa moralnego,
      zawistna, zlorzeczaca, pragnaca wstapic w krag ludzi, ktorych na
      pozor unika z jednego powodu- naczytala sie bajek o krasnoludkach i
      sierotce marysi, calineczce, czy kopciuszku, ktory poslubia ksiecia.
      Typ aktywistki, jak z opisow beletrystycznych rewolucji
      pazdziernikowej. Podswiadomie pragnie dolaczyc do grupy spolecznej,
      ktorej nienawidzi, jednak zdolnosci adaptacyjne sa tu znacznie
      ograniczone poprzez bariere intelektualno-srodowiskowa. Tak wiec
      odbywa sie to zazwyczaj przez lozko zajetych facetow, ktorzy
      potrzebuja instytucji seksualnego pogotowia, a to tego szczegolna
      inteligencja niezbedna nie jest. I tu wychodzi kolejna frustracja
      osoby zaburzonej, ktora wpedza ja w jeszcze wieksze kompleksy,
      powoduje coraz wieksza zazdrosc i nienawisc. Facet dla przykladu
      wpada na dwie godziny, po czym ubiera sie i wraca do domu, gdzie ma
      zone z dziecmi. Czesto tez wchodzi w gre element litosci, ktory
      powoduje chwile zadumy faceta nad osoba zaburzona i prowadzi w
      konsekwencji do lozka.
      Pytanie, dlaczego akurat zajeci mezczyzni sa obiektem
      zainteresowania. Jest to potrzeba rywalizacji i chec porownania z
      obiektem zawisci. Faza maniakalna objawia sie zadza bycia ta lepsza,
      ta wybrana, w tym wiara w nieograniczone mozliwosci, a seks z
      facetem obiektu nienawisci powoduje chwilowe poczucie wyzszosci, nad
      upatrzona "ofiara". Po przemysleniu przychodzi faza depresyjna,
      ktora jest konsekwencja w miare logicznych przemyslen i
      rozczarowania- jestem tylko seksualnym pogotowiem.
    • john-locke-lost Re: agresja kobiet 25.08.10, 13:59
      Oj Kłosowski,Kłosowski !
      A Ty znowu swoje.Z kobietami jest jak z demokracją, wszyscy na nią
      bluźnimy,ale nikt nie wymyślił, jak do tej pory, nic lepszego.
      To,że przyjaciółka Twojej Pani była zazdrosna i z tego powodu
      szkodziła żonie,bo jej nienawidziła,nie kłóci się wcale z jej
      inteligencją.Psychopaci są też nieraz ludźmi bardzo
      inteligentnymi,sprawnymi w działaniu,często zostają nawet
      przywódcami politycznymi ,bo zdarza się,że głupi naród ich wybiera i
      tacy później rządzą nami.

      Robisz błędne założenie w myśleniu,które zresztą robisz nie Ty jeden.

      W stosunkach międzyludzkich,to nie logika i racjonalne myślenie ma
      pierwszoplanowe znaczenie,(tak jest w naukach ścisłych)lecz nasze
      nastawienie,uczucia,popędy, instynkty,wartości,które
      wyznajemy,przekonania.
      Jeśli dla kogoś, najważniejszym celem życiowym jest zdobycie władzy
      i tylko o tym marzy,to zrobi wszystko by ją zdobyć i pójdzie po
      trupach.Rzadko kto się do tego przyzna nie tylko przed innymi,ale i
      przed sobą samym,że taki cel mu przyświeca.
      Będzie to usprawiedliwiał i mówił,że kieruje się dobrem
      narodu,walczy o sprawiedliwość i tym podobne dyrdymały i wmawia
      sobie to tak skutecznie,że sam zaczyna w to wierzyć.Ta kobieta też
      pewnie nie mogła się przed sobą przyznać,że nienawidzi
      przyjaciółki,bo jej zazdrości,bo ;"przecież porządnemu człowiekowi
      nie wypada takich uczuć mieć".Dlatego chowa to tak głęboko w
      sobie,że przestaje to sama dostrzegać.
      Ty też wmawiasz sobie,że kobiety są gorsze od nas,bo są
      głupie,wredne,mniej zdolne itp. i te posty,które piszesz to nic
      innego, jak próba utwierdzenia się w tym i wmówienia tego innym.

      Zamiast przyznać się do tego, przynajmniej przed sobą samym ,a
      jeszcze lepiej publicznie,że: nie lubisz kobiet,boisz się ich,bo ich
      nie rozumiesz,może ich nawet nienawidzisz,bo pewnie mocno któraś Ci
      za skórę zalazła.
      Wierz mi, większość facetów ma problem z kobietami.Pragniemy ich,a
      jednocześnie się boimy,że nas wykorzystają,zdominują,zawładną nami.
      Zwykle bierze się to z naszych relacji z matką,która jest pierwszą,
      najważniejszą dla nas kobietą.Gdy jesteśmy dziećmi,to nasza matka
      jest dla nas całym światem,nie możemy bez niej istnieć,a często
      wkurza nas tak,że nie daj Boże.
      Łatwiej nam uniezależnić się od ojca niż od matki.Jak jeszcze nasz
      ojciec nie mógł się dogadać z matką,to mamy całkiem przechlapane.
      Pomyśl o tym.
      Ja tam uważam,że bez kobiet świat byłby nic nie wart.Bez nich nie
      moglibyśmy być mężczyznami.Podobają mi się kobiety,lubię je,cenię je
      za ich odmienność i wrażliwość.Oczywiście ,że zdarzają się wśród
      nich, głupie krowy i nawet takie zostaja posłankami,ale w większości
      są super i wcale nie są gorsze od nas.


      • realista_nr1 Re: agresja kobiet 25.08.10, 14:21
        Johny, ja jestem w 100% pewien, ze Klosowski napisal ten watek z
        pelna swiadomoscia tego, ze owa przyjaciolka go przeczyta
        • klosowski333 Re: agresja kobiet 25.08.10, 18:25
          Realista, ile Ty masz lat? 10?
          Ostatni raz widzialem te "przyjaciolke" w 2001 roku. Nie mam zielonego pojecia
          czy ona wchodzi na takie fora. Te Twoje 100% pewnosci mozesz sobie wsadzic w
          zadek. Ja naprawde mam alergie na pkcie glupoty ludzi, ktora bierze sie u nich z
          powietrza, bo na pewno nie jest efektem myslenia.

          Co do slow Jasia. Chlopie, masz troche racji, ale tylko troche. Twoj obecny pkt
          widzenia podzielalem pare lat temu. Ale wyroslem z tego. Kobiety sa INNE. A czy
          gorsze czy lepsze to zalezy od kryteriow. Wezmy sile fizyczna - kobiety sa
          srednio silniejsze czy slabsze, wyzsze czy nizsze, ciezsze czy lzejsze? A moze
          mi powiesz, ze sa takie same?
          Nie, nie sa.

          Oczywiscie, ze mam swoje traumy. Oczywiscie, ze to co pisze na tym forum nie
          zawsze jest tym co uwazam. Co do matki i ojca, coz, zyli razem i raczej w
          zgodzie. Nie byli swoimi pierwszymi malzonkami. Byli ludzmi dojrzalymi i
          zupelnie normalnymi. Nie bylem sierota, mialem rodzenstwo, zupelny standard. Do
          30 roku zycia zdanie o kobietach mialem takie jak wiekszosc - opatrzone
          poprawnoscia polityczna i innymi tego rodzaju naiwnymi bzdetami.

          To, ze kobiety sa "mniej moralne" (cokolwiek przez to rozumiemy) od mezczyzn
          (srednio) nie podlega w ogole dyskusji.

          Owszem, malo jest ludzi rownie szlachetnych jak ja (mam to notabene po ojcu) co
          nie znaczy, ze stosuje wobec ludzi surowe kryteria. Wystarczy, ze nie krzywdza
          innych, jak to sie mowi, bezinteresownie (to tez umowne i warunkowe okreslenie).
          Wiekszosc mezczyzn daje sobie z tym lepiej lub gorzej rade. Kobiety sobie z tym
          rady nie daja, kiedy przychodzi co do czego mowia rozumowi "do widzenia" (jak
          mawia wspaniala Maria Czubaszek) i wszczynaja wojne nuklearna majac w dupie
          konsekwencje.

          Mylisz sie tez w kolejnej sprawie - zakladasz, ze jestesmy takimi samymi
          zwierzetami jak inne gatunki. Otoz nie jest to prawda. Roznimy sie nieco, mamy
          np zdolnosc refleksji, zdolnosc do przeprowadzania analizy/genezy/syntezy,
          zdolnosc do wyciagania wnioskow, do uczenia sie na swoich bledach, zdolnosc do
          abstrakcyjnego myslenia, a nawet cos takiego jak poczucie humoru. Owszem,
          niektore gatunki zwierzat niektorymi takimi cechami tez sie charakteryzuja, ale
          nigdy nie w takim stopniu.

          Zakladajac ryzykownie, ze kobieta to tez Czlowiek przez duze W z kreska, to mamy
          prawo oczekiwac od niej myslenia, a nie wylacznie czucia, przeczuwania i
          tracenia kontroli nad emocjami. Poza tym za niemoralnoscia kobiet wcale nie
          stoja ich emocje, wprost przeciwnie. Potrafia byc wyrachowane, cyniczne i
          niewzruszone jak skala, gdy niszcza innych ludzi, gdy daza po trupach do celu,
          gdy zatruwaja ten swiat podloscia.

          Pytasz czy ja daze po trupach do celu - nie, nigdy tego nie robilem. Zycie jest
          zbyt krotkie by byc sku...synem. Mam ochote spedzic to zycie w taki sposob by
          zawsze moc sobie w lustrze spojrzec w oczy i powiedziec, ze bylem wobec ludzi
          fair. I mam mnostwo przyjaciol, kolegow, znajomych, ktorzy pdozielaja moj
          idealizm. Jestesmy tylko ludzmi, popelniamy bledy, ale wiekszosc z nas nie zniza
          sie do bycia sku...elami. Wiekszosc facetow to nie zadni psychopaci, natomiast
          wiekszosc kobiet... coz, beret wloz i miej sie na bacznosci.

          • klosowski333 Re: agresja kobiet 25.08.10, 18:33
            Zaraz wleca tu tępe cizie, co czepiac sie beda slowa "szlachetnosc" i mnie o
            narcyzm posadza. Jestem zwyklym, normalnym gosciem, co nie wadzi innym. Wadze
            tutaj, na forach, bo jest smiesznie i infantylnie jak w przedszkolu. Nie wadze
            ludziom, tylko nickom. Wyswiadczam niektorym przysluge jak mantre powtarzajac,
            ze forum netowe to nie prawdziwy swiat i nie ma tu prawddziwego kontaktu z
            drugim czlowiekiem. Nie ma nie tylko prawdziwego kontaktu, ale nie ma tez
            prawdy. Wsszystko jest tutaj pozorem, uluda, jakas parodia, zartem, kabaretowa
            wariacja na temat "rozmowy" badz "dyskusji".
            Dobrym przykladem jest Realista, ktory lubi odrealnione klimaty. Jest - uwaga -
            na 100% czegos pewien. Realista jest tu chyba z tym stwierdzeniem dowcipem roku,
            w kazdym razie mozna by go bylo do jakiejs nagrody nominowac.
          • john-locke-lost Re: agresja kobiet 26.08.10, 00:51
            A z której strony przyszło Ci do głowy,że Cię posądzam o to,że
            dążysz po trupach do władzy ?
            Wcale nie miałem takiego zamiaru, by coś takiego Ci insynuować.
            Natomiast nie zgadzam się z Tobą,że tutaj w świecie wirtualnym można
            wszystko.
            Owszem,świat jest wirtualny i Wy starzy wyjadacze dobrze się bawicie.
            Natomiast tym,którzy tutaj piszą i proszą o pomoc może być wcale nie
            do śmiechu,gdy jeszcze na dodatek dostaną tutaj wpie...
            Weź to pod uwagę.
            Gdy ktoś taki to czyta,to jego uczucia są takie same,jak gdyby
            działo się to w realu.
    • bez_seller Agresja ludzi 26.08.10, 16:15
      klosowski333 napisał:

      > To bylo wieki temu, czasy studenckie, w koncu wiekszosc z nas z
      takiej glupoty
      > i naiwnosci wyrasta. Niemniej przez tych pare lat "przyjaciolka"
      potrafila
      > mojej Pani wyrzadzic bardzo wiele zla, a moja Pani wciaz tkwila w
      > nieswiadomosci...


      Znalam paru takich wrednych facetow, po prostu ludzkie kreatury.
    • montyple Re: agresja kobiet 26.08.10, 18:26
      Kobiety częściej tłumią złość, a potem wyrażają ją w niezdrowy
      sposób. To uwarunkowanie kulturowe raczej, wynika z różnic w
      wychowaniu chłopców i dziewczynek, nie ma zbyt wiele wspólnego z
      płcią w sensie biologicznym. Tak mnie się zdaje, ale co ja tam
      wiem... Babą jestem, agresywną niewolnicą emocji, instynktów oraz
      przeczuć :(
      • john-locke-lost Re: montyple 26.08.10, 22:11
        Nie wiem czy częściej,lecz jedno jest pewne,że większość wrednych
        cech,jak właśnie nienawiść,plotkarstwo,obmawianie ,wroga
        krytyka,manipulowanie innymi jest wynikiem tłumienia gniewu,który
        powinien być wyrażany i jest jako taki emocją pozytywną,bo służy
        obronie naszych praw i naszych granic.
        Dopiero stłumiony przeradza się w uczucia wynaturzone jak
        nienawiść,wsciekłość itp. ale nie tylko.
        Wszelkie nałogi;alkoholizm,narkotyki,autodestrukcja-skłonność do
        ulegania wypadkom,samobójstwa,morderstwa,
        przemoc psychiczna,jak również większość chorób psychicznych, to
        przecież też rezultat stłumionego gniewu.
        • john-locke-lost Re: montyple 26.08.10, 22:21
          Zgadzam się z tym,że obowiązujący model wychowania
          dziewczynek,który dopiero teraz zaczyna się trochę w niektórych
          środowiskach zmieniać, sprzyjał większemu tłumieniu przez
          dziewczynki gniewu.
          Dziewczynka miała być grzeczną dziewczynką,a chłopcu było
          więcej,albo wszystko wolno.
          Mężczyźni mają wiecej testosteronu,który decyduje o agresji +model
          wychowania-równa się mniejsza niż u kobiet ilość depresji.
          Kobiety częściej kierują agresję na siebie i dlatego cześciej na nią
          chorują.
    • sdfsfdsf Re: agresja kobiet 26.08.10, 22:40
      kozlowski bracie ha ha
      jakbym widzial swoje przezycia z kobietami
      chcialbym powiedziec ze to nie jest normalne
      ale to jest normalne bo tak sie dzieje
      zalezy jaka jest sytuacja hormonalna w organizmie danego osobnika
      ale mialem tyle sytuacji kiedy otwieralem oczy szeroko
      i nie wiedzialem co robic
      po prostu jakby impuls ktory otwiera wrota frustracji
      np brak telefonu albo nieodpowiedni sos
      i w tym momencie znajdujesz sie oko w oko
      z czyms czego nie mozesz kontrolowac
      ja zawsze wychodze
      nie chce miec pogryzionych nogawek
      • clarissa3 Re: agresja kobiet 27.08.10, 12:40
        a dlaczego nie zadzownisz lub nie dasz wlasciwego sosu sdfsfdsf? Nie
        prosciej by bylo?
        • sdfsfdsf Re: agresja kobiet 27.08.10, 14:51
          kwestia jest taka ze sos nigdy nie jest wlasciwy
    • tewie68 Re: agresja kobiet 27.08.10, 12:32
      a tak wszystkiemu winne są kobiet które za bardzo kochały swoich mądrych acz
      niezbyt ładnych synów.poprostu.
      • montyple Re: agresja kobiet 27.08.10, 12:47
        tewie68 napisał:

        > a tak wszystkiemu winne są kobiet które za bardzo kochały swoich mądrych
        acz
        > niezbyt ładnych synów.poprostu.

        Raczej inteligentnych, niż mądrych. Kochały niezbyt mądrze.
        Takie tam sobie uogólnienie, żeby trochę uprościć i uporządkować świat ;)
        • clarissa3 Re: agresja kobiet 27.08.10, 13:05
          a ja jednak uperalabym sie przy 'madrych' (w cudzyslowie!)!
    • amfaber99 Re: agresja kobiet 30.08.10, 07:50
      Zyjemy w czasach strachu/lęku .A jak wiadomo lęk rodzi agresję u
      wszystkich ludzi ,nie tylko u kobiet.Człowiek nie jest małpą
      [przepraszam wszystkie małpy] a istota stworzoną na obraz i
      podobieństwo Boga i musi to zrozumieć.Dlaczego ? Dlatego ,że my
      wszyscy ludzie ,mieszkańcy Ziemi ponosimy ZBIOROWA ODPOWIEDZIALNOŚĆ
      za stan naszej Planety.A jaki on jest wiemy z mediów.
      Oznacza to,że jeżeli OD ZARAZ nie zaczniemy KONTROLOWAĆ SWOJE
      MYSLI,SŁOWA DZIAŁANIA i jeżeli będziemy myśleć [myśl ma energię]
      oraz mówić oraz działać i pisać w tym celu aby zniszczyć drugiego
      człowieka czy istote - kobiete ,męzczyznę,dziecko czy jakieś zwierzę
      to nasza Matka Ziemia może nam się odwdzięczyć za to wszystko co
      dla niej uczynilismy w bardzo bolesny sposób. Juz od ok.10 lat
      wysyła nam sygnały,informacje w postaci nasilajacych sie trzęsień
      Ziemi,wybuchów wulkanów,pożarów,tsunami ,powodzi etc.
      A my NIE SŁYSZYMY ? NIE WIDZIMY ? Wszystko ma swój poczatek i koniec.
      A jeżeli chodzi o stosunek kobiet do kobiet,to niektóre moje posty
      są dowodem na prawdziwość tego co przeczytałam w artykule,który
      wskazał nam Pan Kłosowski.Jestem mu wdzięczna i dziękuje.
      Przyszłość Ziemi będzie zależała głównie od kobiet .A
      bezpardonowa walka i rywalizacja między nimi, zamiast WSPÓŁDZIAŁANIA
      I WSPÓŁPRACY
      może doprowadzić do ZAGŁADY CAŁEJ LUDZKOŚCI.

      MUSIMY BYĆ WSZYSCY BEZ WYJATKU NA TYLE MADRZY ABY DO TEGO NIE
      DOPUŚCIC.
      Wszelkie wojny - te na "górze" i te "na dole" - wojny otwarte i tzw.
      skorpionowe,których w chwili obecnej jest najwiecej prowadzą tylko
      do jednego : DO ŚMIERCI I ZAGŁADY CAŁEJ LUDZKOŚCI.
      Ludzi dobrych i złych,ludzi młodych i starych oraz dzieci ,ludzi
      szlachetnych i podłych .
      JUŻ NAJWYŻSZA PORA ABY SIĘ OPAMIĘTAĆ !!!!!
      To jest mój apel do KOBIET I DO MĘZCZYZN !!!

      Dnia 29 sierpnia 2010 r.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja