klosowski333
24.08.10, 09:20
Tym razem bez moich osobistych zartobliwych wycieczek. Powolam sie, wcale nie
dla zartu, na psychologow.
wiadomosci.onet.pl/1623456,2677,1,kioskart.html
Mam podobne doswiadczenia. "Najlepsza przyjaciolka" mojej dawnej muzy
szkalowala jej dobre imie, obgadywala poza jej plecami. Co ciekawe, byla osoba
inteligentna, a nie prymitywna, mysle, ze potrafilaby racjonalnie uzasadnic
swoje zachowanie.
Powod takiego zachowania "najlepszej przyjaciolki" z pewnoscia byl banalny -
uroda. Moja byla muza to najpiekniejsza kobieta jaka w zyciu spotkalem, o
olsniewajacej wprost urodzie.
Moja muza tak mocno byla do "przyjaciolki" przywiazana, tak bardzo szukala w
niej przyjaciela, tak bardzo jej ufala, ze nie dawala wiary w moje relacje o
tych wszystkich zachowaniach i postawach. Do czasu.
To bylo wieki temu, czasy studenckie, w koncu wiekszosc z nas z takiej glupoty
i naiwnosci wyrasta. Niemniej przez tych pare lat "przyjaciolka" potrafila
mojej Pani wyrzadzic bardzo wiele zla, a moja Pani wciaz tkwila w
nieswiadomosci...
Oczywiscie ludzi zwyrodnialych znajdziemy wszedzie, i u kobiet i u mezczyzn,
ale wydaje mi sie, ze kobiety po prostu maja inna wrazliwosc, inny system
wartosci, w moim przekonaniu nie maja tak silnego tzw kregoslupa moralnego,
chetniej i czesciej sa gotowe ignorowac lub lamac konwencje spoleczne w imie
realizacji swoich interesow osobistych.
Potwierdza to artykul, wiele innych tego typu artykulow i badan, oraz
doswiadczenia ludzi. Trudno jest fakty kwestionowac. Nie jestesmy pod wzgledem
moralnym tacy sami, tak jak nie jestesmy tacy sami fizycznie, intelektualnie,
emocjonalnie.