Co sprawia, że kobiety stają się morderczyniami?

28.08.10, 19:27
Czasy się zmieniają i statystycznie kobiety coraz częściej wchodzą w
kolizję z prawem.
Często tak daleko,że stają się bestialskie na równi z mężczyznami
stojącymi na bakier z paragrafami prawnymi.
Niektóre nawet stają się seryjnymi morderczyniami, nie mającymi
żadnej litości nad ofiarami.
Czyżby nienawiść do mężcyzn, czy innych, była tą siłą przewodzącą w
destrukcji i wiodącą do brutalności i mordów, a może coś jeszcze?


---
Ps.
Sorry, ale trolom mówię:"spasuj..."
    • calineczka_777 Re: Co sprawia, że kobiety stają się morderczynia 28.08.10, 20:00
      wifch napisała:

      > Czasy się zmieniają i statystycznie kobiety coraz częściej wchodzą w
      > kolizję z prawem.

      Kobiety ZAWSZE wchodzily w konflikt z prawem. Nie wiem skad masz te statystyki ?
      Wiem tylko, ze kiedys wiele przestepczyn nie skazywano, bo po pierwsze trudniej
      bylo udowodnic przestepstwo (nie bylo tej calej techniki, badan DNA itp.), po
      drugie trudniej bylo zlapac jesli podejrzana uciekla w swiat(nie bylo baz danych
      przestepcow w XVI w.) a po trzecie wiele przestepstw nie przypisywano kobietom.
      Tzn. ze jak kobieta miala szczescie i zaprezentowala sie sedziom jako delikatna
      istotka to mogla nie zostac skazana za szczegolnie ciezkie i brutalne
      przestepstwo, bo przy braku jednoznacznych dowodow (typu badan DNA, wiarygodni
      swiadkowie itp.) taki sedzia myslacy patriarchalnie myslal, ze taka delikatna
      skromna istotka nie moglaby popelnic takiego przestepstwa. Do dzis zreszta jesli
      idziesz do sadu z adwokatem to wielu adwokatow doradza kobietom-klientkom by
      ubraly sie "niewinnie", jak skromna delikatna osobka.

      > Często tak daleko,że stają się bestialskie na równi z mężczyznami
      > stojącymi na bakier z paragrafami prawnymi.
      > Niektóre nawet stają się seryjnymi morderczyniami, nie mającymi
      > żadnej litości nad ofiarami.
      > Czyżby nienawiść do mężcyzn, czy innych, była tą siłą przewodzącą w
      > destrukcji i wiodącą do brutalności i mordów, a może coś jeszcze?

      Mysle ze powody dla ktorych kobiety morduja sa takie same jak mezczyzn. Moze z
      wyjatkiem tym, ze kobiety morduja rzadziej dla zademonstrowania wladzy. Metody
      sa nieco inne, bo kobieta musi uwzglednic fakt, ze zazwyczaj jest slabsza niz
      ofiara (choc nie zawsze). Wiec jako powody moge wymienic na pewno chec zemsty,
      zabojstwo w samoobronie, w afekcie, w celu zlikwidowania swiadka innego czynu
      karalnego, z nienawisci, by uniknac innych problemow itp. Czesc zabojczyn to
      osoby o chorej psychice - zwlaszcza wsrod zabojczyn seryjnych - wiec do tego na
      pewno dochodzi jakis przymus psychiczny czy osiaganie satysfacji z takiego czynu.


      >
      >
      > ---
      > Ps.
      > Sorry, ale trolom mówię:"spasuj..."

      I dobrze:-)
      • wifch Re: Co sprawia, że kobiety stają się morderczynia 28.08.10, 21:05
        Zgadzam sie ze przeciagu wiekow bywaly zwyrodniale przestepczynie,
        jednak jest ich znacznie wiecej w obecnych czasach a metody jakimi
        sie posluguja coraz bardziej bestialskie i brutalne.
        Skad wiem, z wypowiedzi profesora kryminologii, Jerzego Sarneckiego.
        Z czasopism, ktore podaja wywiady z morderczyniami.
        Coraz czesciej tez kobiety biora tzw. sprawiedliwosc w swoje rece.
        I zabijaja facetow.
        • sabinac-0 Re: Co sprawia, że kobiety stają się morderczynia 28.08.10, 21:37
          Z ta "sprawiedliwoscia" to nie jest coraz czesciej.
          Kobiety zabijajace notorycznie je zdradzajacych lub dreczacych mezow (z zemsty,
          w afekcie lub w obronie wlasnej) istnialy chyba zawsze.
          Za to zabojstwa z wyrachowania, by zostac wdowa i zgarnac majatek, sa chyba
          rzadsze bo dzis wiekszosc kobiet ma wlasne dochody i nie jest juz tak zalezna od
          mezowskiej kasy jak kiedys.
          • wifch Jedna z historii... 28.08.10, 21:55

            Kobieta ma dwoje dzieci. Jest samotna matka studiujaca, cos o
            komputerach. Atrakcyjna blondynka, dorabiajaca na boku. Niestety
            wpada w towarzystwo faceta, ktory sprzedaje ja mezczyznom.
            Podczas wieczoru wpada w szal i zabija, 48 ciosow noza, swojego
            streczyciela.
            W wywiadzie telewizyjnym wyglada na calkiem normalna. Co jej do
            glowy strzelilo?
            • sabinac-0 Re: Jedna z historii... 28.08.10, 22:41
              wifch napisała:

              >
              > Kobieta ma dwoje dzieci. Jest samotna matka studiujaca, cos o
              > komputerach. Atrakcyjna blondynka, dorabiajaca na boku. Niestety
              > wpada w towarzystwo faceta, ktory sprzedaje ja mezczyznom.
              > Podczas wieczoru wpada w szal i zabija, 48 ciosow noza, swojego
              > streczyciela.
              > W wywiadzie telewizyjnym wyglada na calkiem normalna. Co jej do
              > glowy strzelilo?
              >
              No naprawde nie wiadomo, co ja ugryzlo?
              Przeciez biedny zuczek tylko ja sprzedawal jak bydlo korzystajac z faktu ze ma
              dzieci na utrzymaniu i znikad pomocy - o ona, o okrutna, zamiast pokornie
              zadowalac streczonych i grzecznie przynosic zuczkowi kapuste, pewnego dnia
              wkurzyla sie...

              Niestety, ludzie doprowadzeni do ostatecznosci, niezaleznie od plci, moga stac
              sie nieobliczalni.
              • leda16 Re: Jedna z historii... 29.08.10, 08:47
                sabinac-0 napisała:

                > Przeciez biedny zuczek tylko ja sprzedawal jak bydlo korzystajac z faktu ze ma
                > dzieci na utrzymaniu i znikad pomocy -


                Ach, to bidusia-studentka na studia forsę miała a na dwójkę dzieci, które bezmyślnie wyprodukowała nie troszcząc się za co je utrzyma, już nie miała? A do mycia garów w restauracji, zamiast machania dupą pójść nie mogła? Dzieci w rodzinie zastępczej też nie mogła umieścić? Pewnie, lepiej żywe laleczki sobie dla rozrywki wyprodukować a swoich zabaweczek nie dać nikomu, bo gdzieżby. W sumie wart Pac pałaca. On do piachu a ona do pierdla - sprawiedliwie.



                >
                > Niestety, ludzie doprowadzeni do ostatecznosci, niezaleznie od plci, moga stac
                > sie nieobliczalni.



                Mogą ale nie muszą. To tylko kwestia ich zdolności przewidywania skutków swoich uczynków. Tej studentki ( widać w Belgii każda niezrównoważona emocjonalnie głuptula ze szczątkowym rozumkiem może studiować) nikt do niczego nie "doprowadził". Do pierdla doprowadziła się sama.
                • sabinac-0 Re: Jedna z historii... 29.08.10, 10:54
                  Leduniu, rozumiem ze znow masz parszywy weekend i musisz komus
                  dowalic, ale tym razem walisz w proznie. My tylko sobie gdybamy
                  filozoficznie wiec twa miazdzaca tyrada trafia niczym kula w plot. :)
              • wifch Re: Jedna z historii... 29.08.10, 12:28

                Przeciez biedny zuczek tylko ja sprzedawal jak bydlo korzystajac z
                faktu ze ma
                dzieci na utrzymaniu i znikad pomocy - o ona, o okrutna, zamiast
                pokornie
                zadowalac streczonych i grzecznie przynosic zuczkowi kapuste,
                pewnego dnia
                wkurzyla sie...
                _____________________________
                On ja nie zmuszal do prostytucji. Byla to luxusowa kurtyzana, za
                jednego klijenta dostawala ogromne pieniadze. Przy tym bardzo
                atrakcyjna. Mysle, ze tzw. hedonizm tych ludzi, jakos ich ze soba
                polaczyl.
                Mimo to, uwazam ze nawet ten najgorszy nie zasluguje, aby mu zycie
                zabierac.
                • sabinac-0 Re: Jedna z historii... 29.08.10, 13:09
                  wifch napisała:

                  > Mimo to, uwazam ze nawet ten najgorszy nie zasluguje, aby mu zycie
                  > zabierac.
                  >
                  Nie, nie twierdze bynajmniej ze zasluguje.

                  Niemniej zanim sie blizniego omota i wdepcze w ziemie, warto
                  pamietac, ze zaszczute zwierze potrafi nagle wybuchnac niewiarygodna
                  agresja.
                  • wifch Re: Jedna z historii... 29.08.10, 13:35

                    A wiec przyczyna jedna z wielu tkwi w uzewnetrznieniu swojej agresji.
                    Zapewne w tym jest tzw. klucz do psychiki przestepczyn.
                    Po dzis dzien, spolecznie, mimo tzw. czegos co nazywamy emancypacja,
                    jednak kobieca agresja jest nadal odbierana jako cos wybitnie
                    nietaktownego, nieeleganckego, brutalnego, a kobiete sama jako
                    istote wredna i prymitywna.

                    Zapominjac, ze druga strona agresji jest...kreatwnosc.

                    Ogolnie chlopcom bardziej przyzwala na odkrywanie agresji,
                    mezczyznie wolno wiecej, tolerancja dla ich agresywnych wyczynow
                    jest spolecznie bardziej akceptowana niz agresja dziewczynek.

                    Czyzby kryminalnosc kobiet wiazala sie ze zmianami jakie zachodza w
                    spoleczenstwie? I kobiety czuly sie bardziej 'wyzwolone' na ukazanie
                    swoich ciemnych stron psychiki?
                    • sabinac-0 Re: Jedna z historii... 29.08.10, 16:03
                      wifch napisała:

                      > Czyzby kryminalnosc kobiet wiazala sie ze zmianami jakie zachodza w
                      > spoleczenstwie? I kobiety czuly sie bardziej 'wyzwolone' na ukazanie
                      > swoich ciemnych stron psychiki?
                      >
                      Nie sadze. Kryminalnosc kobiet istniala zawsze, jedynie dzis jest mniej skrywana.
                  • leda16 Re: Jedna z historii... 29.08.10, 20:00
                    sabinac-0 napisała:
                    Niemniej zanim sie blizniego omota i wdepcze w ziemie, warto
                    > pamietac, ze zaszczute zwierze potrafi nagle wybuchnac niewiarygodna
                    > agresja.


                    Tyle, że człowiek to jednak nie zwierzę.
                    • sabinac-0 Re: Jedna z historii... 29.08.10, 21:58
                      leda16 napisała:

                      >
                      > Tyle, że człowiek to jednak nie zwierzę.

                      Dlatego zaszczuty morduje tylko czasem.
                      • wifch Re: Jedna z historii... 29.08.10, 23:16
                        'zaszczucie', 'impuls' zla kontrola emocji, to tylko
                        to tylko czesc cech, ktore moga doprowadzic do incydentu i zabicia
                        kogos.Ludzie po prostu nie sa w stanie przekroczyc pewnych granic.
                        Tak jak pisal Zimbardo, zlo toczy sie malymi kroczkami.
                        I do pewnych zachowan trzeba miec 'trening', tak mysle.
                        • sabinac-0 Re: Jedna z historii... 30.08.10, 14:59
                          To jest zbyt skomplikowane by sie dalo podciagnac pod jakas jedna "teorie zla"
                          czy wrecz "teorie kobiecego zla".
                    • jungleman Re: Jedna z historii... 01.09.10, 23:51
                      leda16 napisała:
                      >
                      >
                      > Tyle, że człowiek to jednak nie zwierzę.

                      A od kiedyż to???
                      Próbujesz zaprzeczać biologicznym faktom?
            • klosowski333 Re: Jedna z historii... 28.08.10, 22:44
              Witch, przestan juz fantazjowac i naprawde nie ogladaj az tylu thrillerow, bo ci
              psyche siada.
            • leda16 Re: Jedna z historii... 29.08.10, 08:30
              wifch napisała:

              >
              >
              > Co jej do
              > glowy strzelilo?


              przede wszystkim trzy rzeczy: 1.głupota, 2. niezrównoważenie emocjonalne, 3. impulsywność.
              Można też znaleźć inne wyjaśnienie - "dorabianą na boku" forsą nie chciała się z kochasiem dzielić. Albo jej zaburzenia osobowości - związała się z dnem moralnym, bo sama była kimś podobnym. Dzieci odetchną - zostaną adoptowane i może plugawe geny rodziców zbytnio na ich życiu nie zaciążą
              • wifch Re: Jedna z historii... 29.08.10, 12:36
                przede wszystkim trzy rzeczy: 1.głupota, 2. niezrównoważenie
                emocjonalne, 3. impulsywność.
                Można też znaleźć inne wyjaśnienie - "dorabianą na boku" forsą nie
                chciała się z kochasiem dzielić. Albo jej zaburzenia osobowości -
                związała się z dnem moralnym, bo sama była kimś podobnym. Dzieci
                odetchną - zostaną adoptowane i może plugawe geny rodziców zbytnio
                na ich życiu nie zaciążą
                _______________________________
                Tu sie zgodze. Napewno jest w tym wypadku glupota, ale tez i ogromna
                pazernosc na pieniadze. Juz Hieronim Bosch w swoich symbolicznych
                obrazach kojarzyl pazernosc i glupote jako jedno.
                Mimo to nie byly te cechy osobowsci zapalnikiem dla 'wystrzalu' jaki
                zrobila, wszak ludzi pazernych=glupich ogromnie po swiecie sie toczy.
                Impulsywnosc, ale czyzby do tego stopnia?
                Niezrownowazeie emocjonalne- napewno tez jakies zaburzenie
                psychiczne, ktore sklonilo ja do takiego zajecia.
                Mimo to nie jest to jeszcze rownoznaczne z zabijaniem.
                • leda16 Re: Jedna z historii... 29.08.10, 20:09
                  wifch napisała:

                  > Juz Hieronim Bosch w swoich symbolicznych
                  > obrazach kojarzyl pazernosc i glupote jako jedno.
                  > Mimo to nie byly te cechy osobowsci zapalnikiem dla 'wystrzalu' jaki
                  > zrobila, wszak ludzi pazernych=glupich ogromnie po swiecie sie toczy.


                  Dokładnie, człowiek skąpy głupi być nie musi chyba, że jest chamskim prymitywem jak ci z obrazów Boscha

                  > Impulsywnosc, ale czyzby do tego stopnia?



                  Tak. Wchodzi tu w grę osłabiona kontrola emocji. Tacy w gniewie mogą nawet zabić bo nie panują nad sobą, jak wiele zabójców właśnie. Dlatego mówi się o zabójstwach w afekcie i zabójstwach z premedytacją. Można ich jeszcze podzielić na tych, którzy żałują swojego czynu, mają jakieś tam poczucie winy i obojętnych.


                  > Niezrownowazeie emocjonalne- napewno tez jakies zaburzenie
                  > psychiczne, ktore sklonilo ja do takiego zajecia.
                  > Mimo to nie jest to jeszcze rownoznaczne z zabijaniem.


                  Splotło się kilka czynników, ale odnoszę wrażenie, że nasza etatowa "psychiatra sądowa", tak chętna do pouczania maluczkich, nie ma o tych sprawach zielonego pojęcia :).
                  • wifch Re: Jedna z historii... 29.08.10, 23:21

                    Tak. Wchodzi tu w grę osłabiona kontrola emocji. Tacy w gniewie mogą
                    nawet zabić bo nie panują nad sobą, jak wiele zabójców właśnie.
                    Dlatego mówi się o zabójstwach w afekcie i zabójstwach z
                    premedytacją. Można ich jeszcze podzielić na tych, którzy żałują
                    swojego czynu, mają jakieś tam poczucie winy i obojętnych
                    __________________
                    Czyli wchodzi w gre oslabienie kontroli pod wplywem...najczesciej
                    zaburzen psychicznych.
                    -Silnego stresu.
                    -Czynnikow hormonalnych np. PMS.
                    - Silnego przemeczenia..
                    itp.
                    • leda16 Re: Jedna z historii... 30.08.10, 20:08
                      wifch napisała:

                      >
                      >
                      > Czyli wchodzi w gre oslabienie kontroli pod wplywem...najczesciej
                      > zaburzen psychicznych.
                      > -Silnego stresu.
                      > -Czynnikow hormonalnych np. PMS.
                      > - Silnego przemeczenia..
                      > itp.
                      >

                      Częściowo. Psychologa sądowego raziłoby takie określenie, bo sensu stricte zakłada zmniejszenie poczytalności a przecież zaburzenia psychiczne chorobą psychiczną nie są. Wydaje mi się, że odpowiedzi na Twoje pytanie należy szukać przede wszystkim w strukturze osobowości zabójczyni. Dwa ostatnie czynniki które napisałaś, przynajmniej przez polskie sądy są całkowicie ignorowane w rozważaniach o poczytalności oraz wymiarze kary i ośmieszyliby się biegli chcący je podnosić. Tym bardziej przemęczenie - z reguły prowadzi ono do apatii a nie do pobudzenia koniecznego przy impulsywnym zabójstwie. Jak wykazują monografie wiażące stres z zabójstwem, w wiekszości przypadków zabójstwo w afekcie jest poprzedzone krótkim bądź stopniowo narastającym konfliktem pomiędzy ofiarą i sprawcą. O ile w przypadku kobiet zbrodnie w afekcie są znacznie częstsze niż kiedyś, to na szczęście nadal kobiety - seryjne zabójczynie działające pojedynczo można na palcach jednej ręki policzyć. Taka np. Myra Hindley już działała w porozumieniu z kochankiem, uwielbiała zwierzęta i dzieci.
        • joanna_can Re: Co sprawia, że kobiety stają się morderczynia 01.09.10, 18:34
          to nie ma nic wspolnego ze statystyka. Badan statystycznych kiedys
          nie prowadzono. Zgadzam sie z Calineczka. Albo po prostu
          niewlasciwie ujmujesz temat.
    • klosowski333 Re: Co sprawia, że kobiety stają się morderczynia 28.08.10, 20:08
      Och, niezastapiona Witch znowu na tropie.

      Zagubiona kobieto, probujesz poruszyc tematy, ktore sa zbyt skomplikowane dla
      ciebie. Za duzo naogladalas sie filmow sensacyjnych i z nich czerpiesz wiedze o
      "statystykach" i tendencjach, tak jak wiedze o historii czerpiesz z komiksow.

      W Szwecji powinni cie nauczyc, ze slowo "troll" (pochodzenia nordyckiego) pisze
      sie przez dwa "l". Rozumiem, ze zyjesz w kraju, ktorego jezyka nie rozumiesz,
      ale jak juz uzywasz na forum roznych slow, to po pierwsze zapoznaj sie z ich
      znaczeniem, po drugie - zapisuj je poprawnie.
      • kalllka Re: Co sprawia, że kobiety stają się morderczynia 28.08.10, 20:33
        oj kolego Klossowski- znowu nie czytacie, tylko po webkach
        kolezanka Wic, jesli juz na czymkolwiek moglaby byc, to na trupie.
        skadinad przygladajac z gory na watek to Wy raczej na niej.
    • klosowski333 Re: Co sprawia, że kobiety stają się morderczynia 28.08.10, 21:04
      W ramach rozruszania watku klasyka polskiego rocka progresywnego:
      www.youtube.com/watch?v=Xn0AoF9zmGc
      ;)

    • egzostatyczka Re: Co sprawia, że kobiety stają się morderczynia 28.08.10, 22:52
      Wifch,jest coś takiego jak osobowość typu F,czyli osobowość przemocy.
      • wifch Re: Co sprawia, że kobiety stają się morderczynia 29.08.10, 12:38
        egzostatyczka napisała:

        > Wifch,jest coś takiego jak osobowość typu F,czyli osobowość
        przemocy.

        ______________
        Sorry, ale nigdy o czyms takim jak 'osobowsc przemocy' nie slyszalam.
        To cos zupelnie nowego. Moglabys cos wiecej o tym napisac, chetnie
        poczytam.
        • egzostatyczka Re: Co sprawia, że kobiety stają się morderczynia 30.08.10, 21:52
          osobowość typu F,osobowość autorytarna,badał tą osobowość Teodor
          Adorno bo on zauważył taką rzecz,że ci kapo w obozach
          koncentracyjnych mają zachwianą osobowość.bo Tobie Wifch chodzi o
          kobiety.na przykład jedna z tych kobiet kapo w obozie
          koncentracyjnym dzieci potrafiła brać małe dzieci i roztrzaskiwać je
          o beton jak gdyby nigdy nic.gdy skończyla się wojna właśnie Adorno
          wysunoł teorię osobowości typu F(F od faszyzm)i zrobił skalę tej
          osobowości.można mieć F na najwyżzym poziomie albo nieco mniej.takie
          osoby są władcze,nie przeżywają i nie pkazują emocji,stosują przemoc
          w codziennym życiu,mają pogardę do słabszych,w imię autorytaryzmu
          potrafią zabić.
          • wifch Re: Co sprawia, że kobiety stają się morderczynia 31.08.10, 15:48
            Makabra!
            Po prostu czyste bestie, jakies na poziomie krwiozerczych
            dinozaurow....Bo nawet lwy nie zabijaja, gdy nie sa glodne...
    • seth.destructor Re: Co sprawia, że kobiety stają się morderczynia 29.08.10, 00:00
      Kobiety są istotami silnie moralnymi, w sensie, że jak mama coś
      powie, to córka będzie w to wierzyć do końca życia:) A jak mama mało
      mówi, tylko sadza przed telewizorem, to zasady moralne czerpie się z
      kreskówek. W rezultacie, gdy tradycyjny zestaw zasad moralnych
      został zastapiony przez luźniejsze hedonistyczne podejście do życia,
      kobiety przestały mieć skrupuły i nie starają się wchodzić w rolę
      biernej ofiary losu, poziom agresji wzrasta i masz efekt.

      Zresztą, trochę inaczej jest w przypadku ofiar przemocy domowej,
      które święcie wierzą, że ich kat ma wpływy w sądzie, policji i
      nadnaturalne moce potrafiące doścignąć bidulę z więzienia - więc
      zamiast postąpić logicznie łamią sobie życie mordując oprawcę.
      • hipnozaur Re: Co sprawia, że kobiety stają się morderczynia 29.08.10, 01:40
        No cóż. To faceci zawsze raczej prowadzili wojny i mordowali w interesie swojej grupy plemiennej czy dla dobra rodziny i również dla was. Skończyły się stare czasy. Trzeba brać odpowiedzialność w swoje ręce with. Ja Tobie sąsiada psychopatę nie sprzątnę-sama musisz to zrobić. Równouprawnienie mamy.

        ;*)
        • wifch Re: Co sprawia, że kobiety stają się morderczynia 29.08.10, 12:49
          Ty z kolei uwazasz ze emancypacja:=) czyli wspolczesne wychowanie
          dziewczynek na rownym sile chlopcom sprawia,ze kobiety staja sie
          bardziej kryminalne?
          No coz, ponoc w czasach matriarchatu, ktory kiedys panowal przed
          tysiacami lat, to kobiety walczyly z innymi plemionami. Zdobywaly
          dobrobyt, a faceci siedzieli w domu i pilnowali ogniska domowego.

          Ale emancypacja - nie moze byc przyczyna dla zwiekszonej ilosci
          osob, ktore dokonuja przestepstw, szczegolnie jezeli sa to kobiety.
      • wifch Re: Co sprawia, że kobiety stają się morderczynia 29.08.10, 12:40
        Czyli po prostu uwazaja,ze im sie uda? Oszukaja policje itp.
        Nadzieje.
    • manka_swojska Re: Co sprawia, że kobiety stają się morderczynia 29.08.10, 09:49
      Witch wypila butelke DNA sweet wine, zapalila jointa i wzrusza sie
      nad biografia Clary Petacci

      wyborcza.pl/1,86176,5163200.html
      • wifch Zwyciescy pisali historie... 29.08.10, 12:56

        I co do tego tematu maja losy Clary P?
        • manka_swojska Re: Zwyciescy pisali historie... 29.08.10, 13:11
          Nie wiem, co maja losy Clary P, ale mam dylemat, gdzie jeden z
          Twoich obrazow powiesic
          • wifch Re: Zwyciescy pisali historie... 29.08.10, 13:24

            ;=) skad wiesz,ze maluje obrazy?
    • klosowski333 Re: Co sprawia, że kobiety stają się morderczynia 29.08.10, 22:49
      To moze podyskutujemy o antysemityzmie polskim, tak dla odmiany?
      :D

      forum.gazeta.pl/forum/w,175,105967586,105967586,skala_antysemityzmu_na_forach_polskich.html
      • manka_swojska Re: Co sprawia, że kobiety stają się morderczynia 30.08.10, 07:17
        Jeden psychiatra, uwazam, ze najlepszy na swiecie wytlumaczyl mi
        skad wzial sie tak naprawde antysemityzm, tylko niewielu o tym wie.
        Zydzi na Gross Rosen wywalili w kosmos 41 mln nienormalnych w trzy
        dni. Do dzis nikt nie wie, jak to bylo mozliwe
        • krytykantka07 Re: Co sprawia, że kobiety stają się morderczynia 30.08.10, 08:57
          manka_swojska napisała:

          > Jeden psychiatra, uwazam, ze najlepszy na swiecie wytlumaczyl mi
          > skad wzial sie tak naprawde antysemityzm, tylko niewielu o tym wie. Zydzi na
          Gross Rosen wywalili w kosmos 41 mln nienormalnych w trzy > dni. Do dzis nikt
          nie wie, jak to bylo mozliwe.

          Z takim tłumaczeniem...
          Mój antysemityzm wziął się z rozsądku i odpowiedzialności za innych.
          Dlatego chciałabym, aby Hitler został ogłoszony kolejnym prorokiem żydowskiego
          boga, a Żydzi zapłacili wreszcie za doprowadzenie świata do katastrofy dzięki
          swojej poronionej religii.
          Hitler jak i Mahomet byli tylko kolejnymi prorokami żydowskiego boga.
          I to Żydzi doprowadzili do tego, że po przyjściu na świat Jezusa takie indywidua
          mogły się na Boga, o którym mówił Jezus powoływać...
          • manka_swojska Re: Co sprawia, że kobiety stają się morderczynia 30.08.10, 09:02
            Jak antysemityzm moze wywodzic sie z rozsadku?
            Ludzie sa ludzmi, a tym postem krytykantko dowiodlas wszystkiego na
            temat swojej osoby.
            • krytykantka07 Re: Co sprawia, że kobiety stają się morderczynia 01.09.10, 07:35
              manka_swojska napisała:

              > Jak antysemityzm moze wywodzic sie z rozsadku?

              Normalnie.
              Antysemityzm może wywodzić się tylko z rozsądku.
              Natomiast miłość do Żydów ze strachu przed ich bogiem, który jest i naszym
              bogiem dzięki sprytowi Żydów.
              To oni doprowadzili ten świat do katastrofy.

              > Ludzie sa ludzmi, a tym postem krytykantko dowiodlas wszystkiego na > temat
              swojej osoby.

              Nie interesuje mnie kim są ludzie.
              Ja bronię zasad, a nie ludzi.
              Skoro Żydzi doprowadzili ten świat do katastrofy tworząc poronioną religię, na
              bazie której powstały ideologie niosące śmierć i cierpienie, to Żydzi powinni
              się do tego przyznać i wziąć za to odpowiedzialność.
              Przywódcy religijni neojudaizmu czyli chrześcijaństwa i islamu nigdy się do tego
              nie przyznają, że religia żydowska z której czerpią korzyści jest powodem tego,
              że świat dąży do katastrofy, bo zawiera wszystkie elementy manipulacji...
              A więc muszą to zrobić przywódcy judaizmu i skończyć z religiami wywodzącymi się
              z judaizmu.
              Trzeba ich tylko do tego zmusić.
              Myślę, że skutecznym sposobem będzie ogłoszenie zgodnie z prawdą, że Hitler to
              drugi Mahomet i prorok ich własnego boga.
              A oni ponoszą odpowiedzialność za wykreowanie takich indywiduów...
              Takie są moje poglądy i wynikają z rozsądku i odpowiedzialności za ludzi, bo
              ludzie są z sobą powiązani, choć na oko mogłoby się wydawać, że losy jednych
              wcale od losów drugich nie zależą.

              A teraz bardzo chciałabym wiedzieć co oznaczają te słowa: " tym postem
              krytykantko dowiodlas wszystkiego na temat swojej osoby " skoro nie rozumiesz
              mojego postu.
              • manka_swojska Re: Co sprawia, że kobiety stają się morderczynia 03.09.10, 08:32
                krytykantka07 napisała:

                > > Jak antysemityzm moze wywodzic sie z rozsadku?
                >
                > Normalnie.
                > Antysemityzm może wywodzić się tylko z rozsądku.
                > Natomiast miłość do Żydów ze strachu przed ich bogiem, który jest i naszym
                > bogiem dzięki sprytowi Żydów.
                > To oni doprowadzili ten świat do katastrofy.

                Jak katastrofe tego swiata masz na mysli?
                Swiat istnial, istnieje i ma sie raczej niezle. A ze sa jednostki, ktore chca walczyc w imie chorych
                ideologii, to ich sprawa. Te jednostki same sie eliminuja i nie jest im potrzebny zaden Bog.

                > > Ludzie sa ludzmi, a tym postem krytykantko dowiodlas wszystkiego na >
                > temat swojej osoby.

                > Nie interesuje mnie kim są ludzie.
                > Ja bronię zasad, a nie ludzi.

                To czym sa w takim razie Twoje zasady i do kogo je kierujesz? Do krow czy do swin?

                > Skoro Żydzi doprowadzili ten świat do katastrofy tworząc poronioną religię, na
                > bazie której powstały ideologie niosące śmierć i cierpienie, to Żydzi powinni
                > się do tego przyznać i wziąć za to odpowiedzialność.

                Komu Zydzi narzucaja swoja religie? Kto chce, ten wierzy i praktykuje. Czy Zydzi zmuszaja Cie do
                propagowania ich wiary?

                > Przywódcy religijni neojudaizmu czyli chrześcijaństwa i islamu nigdy się do tego
                > nie przyznają, że religia żydowska z której czerpią korzyści jest powodem tego,
                > że świat dąży do katastrofy, bo zawiera wszystkie elementy manipulacji...
                > A więc muszą to zrobić przywódcy judaizmu i skończyć z religiami wywodzącymi się
                > z judaizmu.
                > Trzeba ich tylko do tego zmusić.

                Widze, ze do dzis funkcjonuje mentalny proletariat z czasow rewolucji francuskiej.
                Co zamierzasz w tym kierunku zrobic? Wezmiesz maczuge, czy bat do naganiania krow na
                pastwisku i pojdziesz walczyc?

                > Myślę, że skutecznym sposobem będzie ogłoszenie zgodnie z prawdą, że Hitler to
                > drugi Mahomet i prorok ich własnego boga.

                Czyzbys wierzyla w reinkarnacje i przejecie duszy Mahometa przez Hitlera?

                > A oni ponoszą odpowiedzialność za wykreowanie takich indywiduów...
                > Takie są moje poglądy i wynikają z rozsądku i odpowiedzialności za ludzi, bo
                > ludzie są z sobą powiązani, choć na oko mogłoby się wydawać, że losy jednych
                > wcale od losów drugich nie zależą.

                Od Ciebie z pewnoscia zaleza dalsze losy tego swiata.
                Naczytalas sie za duzo literatury neoproletariackiej, to po pierwsze. Kolejna sprawa, jezeli na
                powaznie masz zamiar walczyc z "zydostwem" tego swiata i uwazasz, ze masz do tego prawo i
                predyspozycje oznacza, ze cierpisz na schizofrenie. Polecam wizyte u psychiatry, tylko podkreslam,
                NIE U ZYDA!

                > A teraz bardzo chciałabym wiedzieć co oznaczają te słowa: " tym postem
                > krytykantko dowiodlas wszystkiego na temat swojej osoby " skoro nie rozumiesz
                > mojego postu.

                Nie rozumiem Twojego postu?
                Byc moze nie, lecz rowniez nie rozumiem Twojego antysemityzmu. Coz takiego Zydzi zrobili Twoim
                proletariackim przodkom?

          • manka_swojska Re: Co sprawia, że kobiety stają się morderczynia 30.08.10, 09:03
            krytykantka07 napisała:

            > Mój antysemityzm wziął się z rozsądku i odpowiedzialności za
            > innych.

            Moze nikt sobie nie zyczy tego, zebys brala odpowiedzialnoc za kogos
            • krytykantka07 Re: Co sprawia, że kobiety stają się morderczynia 01.09.10, 07:39
              manka_swojska napisała:

              > krytykantka07 napisała:

              > > Mój antysemityzm wziął się z rozsądku i odpowiedzialności za
              > > innych.

              > Moze nikt sobie nie zyczy tego, zebys brala odpowiedzialnoc za kogos

              A ja sobie też nie życzyłam, aby ktoś wziął odpowiedzialność za moje losy i
              wywołał wojny i cierpienia ludzi tworząc religię, która umożliwiała
              prześladowanie moich przodków.
              A Ty sobie tego życzyłaś?
              Teraz też sobie nie życzę, aby przywódcy brali odpowiedzialność za moje losy i
              swoją durną polityką doprowadzili do katastrofy świat a wiec i mnie do tragedii.
              A Ty sobie tego życzysz?
              • manka_swojska Re: Co sprawia, że kobiety stają się morderczynia 03.09.10, 08:43
                krytykantka07 napisała:


                > Mój antysemityzm wziął się z rozsądku i odpowiedzialności za innych. >

                Masz kobieto urojenia wielkosciowe, ktore sa nastepstwem kompleksu nizszosci. Mam nadzieje, ze
                rozumiesz, co to oznacza i pojdziesz sie leczyc, poki jest jeszcze na to czas.

                >> Moze nikt sobie nie zyczy tego, zebys brala odpowiedzialnoc za kogos
                >
                > A ja sobie też nie życzyłam, aby ktoś wziął odpowiedzialność za moje losy i
                > wywołał wojny i cierpienia ludzi tworząc religię, która umożliwiała
                > prześladowanie moich przodków.
                > A Ty sobie tego życzyłaś?

                Gubisz sie w rzeczywistosci.
                Co zamierzasz? Juz raz spytalam, czy wezmiesz siekiere, czy naganiacz do krow i pojdziesz zabijac
                Zydow i innych, ktorych z racji swoich uzasadnionych kompleksow tak bardzo nienawidzisz?

                > Teraz też sobie nie życzę, aby przywódcy brali odpowiedzialność za moje losy i
                > swoją durną polityką doprowadzili do katastrofy świat a wiec i mnie do tragedii

                Zrozum wreszcie, ze jak jestes osoba dorosla, sama jestes za swoj los odpowiedzialna, a nie ci,
                ktorzy zdaniem Twoich urojen przesladowali Twoich przodkow.
                Piszesz, ze Ciebie doprowadzili do tragedii Twoi urojeni przesladowcy Twoich przodkow. Do tragedii
                moglas doprowadzic sie sama i Twoi bezposredni przodkowie, ktorzy zapewnili Ci takie, a nie inne
                wychowanie, tzn nienawisc wynikajaca z braku wiedzy i kompleksow.



                • krytykantka07 I Ty jeszcze pytasz co zrobili Żydzi... 04.09.10, 07:50
                  Odpowiem tak: nauczyli Cię myśleć, a raczej myślenie symulować.
                  Gdybyż tylko Ciebie!
                  Nauczyli symulować myślenie wszystkich ludzi, którzy rozwiązują problemy
                  urojone, a proste problemy komplikują jak się tylko da, aby pokazać jak bardzo
                  są mądrzy.
                  Czyli wszystkich politykierów i klakierów.
                  No i oczywiście przywódców religijnych.
                  Dzięki temu żadnego problemu nie rozwiązują, a są z siebie bardzo zadowoleni, bo
                  nikt nie zwróci im uwagi na to, co robią.
                  Jakżeby ktoś mógł, skoro myśli tak jak oni.
                  Głupota, prymitywizm w myśleniu i analfabetyzm wtórny doprowadzi ten świat do
                  katastrofy.
                  I tylko dlatego, że wszyscy symulują myślenie uważając, że jedna przyczyna ma
                  wpływ na jedno zdarzenie...
                  Wiesz co jest tragiczne?
                  To, że wszyscy walczą z tym, co popierają i każdy na miejscu jakiegokolwiek
                  polityka czy przywódcy religijnego zrobiłby to samo.
                  Zmieniłyby się tylko postaci.
                  Myślenie - zostałoby.
                  Ludzie są jak manekiny i to jest tragiczne...
                  Na to zwracam uwagę, wskazując równocześnie skąd wziął się problem i jak temu
                  zaradzić.
                  Ale do osób tak zadowolonych z siebie nic nie dociera.
                  Symulowanie myślenia w tym nie pomaga.
                  Tłumaczyłam już kiedyś co robił Jezus.
                  Otóż piętnował symulowanie myślenia, ucząc na sposób: " spójrz, jakie to proste ".
                  Podczas gdy reszta uczyła na sposób: " spójrz, jaki ja jestem mądry, bo wybrany
                  przez boga ".
                  Dlatego słowa Jezusa, że Bóg jest ojcem wszystkich ludzi znaczą tak wiele, a
                  słowa uczonych w piśmie są tylko bełkotem wynikającym z symulowania myślenia...
                  Jak dobrze Żydzi znali ludzi tysiące lat temu, że wiedzieli, iż nie ma szans,
                  aby ludzie zmienili swoją mentalność i nauczyli się naprawdę myśleć...
                  • manka_swojska Re: I Ty jeszcze pytasz co zrobili Żydzi... 06.09.10, 12:12
                    Nie wiem do jakiej sekty przynalezysz, ze zdolano do tego stopnia wyprac Ci mozg. Natomiast pelen szacun dla guru, wyjatkowy profesjonalista.
                    • krytykantka07 Re: I Ty jeszcze pytasz co zrobili Żydzi... 06.09.10, 17:26
                      manka_swojska napisała:

                      > Nie wiem do jakiej sekty przynalezysz, ze zdolano do tego stopnia wyprac Ci moz
                      > g. Natomiast pelen szacun dla guru, wyjatkowy profesjonalista.

                      Dzięki za słowa uznania moja droga.
                      Ja do żadnej sekty nie należę, bo nie pozwalam na to, aby inni myśleli za mnie.
                      Prezentuję własne poglądy.
                      Ale skoro uważasz, że jakiś guru wymyślił moje własne tezy, to jestem mile zaskoczona...
                      Poczytuję to sobie za hołd złożony mojej inteligencji.
                      Nie doceniałaś mnie jak widać ;).
                      • manka_swojska Re: I Ty jeszcze pytasz co zrobili Żydzi... 07.09.10, 09:29
                        krytykantka07 napisała:

                        > Dzięki za słowa uznania moja droga.
                        > Ja do żadnej sekty nie należę, bo nie pozwalam na to, aby inni myśleli za mnie.
                        > Prezentuję własne poglądy.
                        > Ale skoro uważasz, że jakiś guru wymyślił moje własne tezy, to jestem mile zask
                        > oczona...
                        > Poczytuję to sobie za hołd złożony mojej inteligencji.
                        > Nie doceniałaś mnie jak widać ;).

                        Ja nie kwestionuje Twojej inteligencji, tylko mam pewne zastrzezenia co do Twoich postaw antysemickich. Jestem polzydowka, polniemka, oczywiscie Polka ze Slaska i wszelkiego rodzaju przejawy nieuzasadnionego antysemityzmu zawziecie neguje. Nie wynika to bynajmniej ani z moich kompleksow, ani z poczucia wyzszosci. Jako osoba w miare trzezwo patrzaca na swiat wiem, ze wszedzie, wsrod kazdej nacji sa jednostki dobre i zle, madre i glupie, ladne i brzydkie, szczere i zawistne, uczciwe i zaklamane itd.
                        Twoj antysemityzm oznacza jednak wyjatkowa niedojrzalosc emocjonalna, choc nie wyklucza Twojej inteligencji. Postawy rasistwoskie, ksenofobiczne uwazam za zagrozenie, a ludzi reprezentujacych je za wyjatkowo niebezpiecznych.
                        • krytykantka07 Re: I Ty jeszcze pytasz co zrobili Żydzi... 07.09.10, 11:06
                          manka_swojska napisała:

                          > Ja nie kwestionuje Twojej inteligencji, tylko mam pewne zastrzezenia co do Twoi> ch postaw antysemickich.

                          Zupełnie bezpodstawnie.
                          Wszak to sami Żydzi są antysemitami i tylko to chcę Ci wyjaśnić.
                          W takim razie ja antysemitką nie jestem, albo to słowo nic nie oznacza.
                          Wybrani Żydzi cechowali się antysemityzmem w stosunku do niewybranych Żydów.
                          Mało tego.
                          Ich bóg był antysemitą!
                          Przykro mi, ale ta poroniona religia do takich wniosków prowadzi.
                          Nie ma innej opcji.
                          Albo jesteś antysemitką na zasadzie takiej jak inni wybrani, albo antysemitką, bo tych wybranych demaskujesz.
                          Czyli nie ma nikogo innego tylko są antysemici...

                          Jestem polzydowka, polniemka, oczywiscie Polka ze Slas> ka i wszelkiego rodzaju przejawy nieuzasadnionego antysemityzmu zawziecie neguj> e. Nie wynika to bynajmniej ani z moich kompleksow, ani z poczucia wyzszosci. J> ako osoba w miare trzezwo patrzaca na swiat wiem, ze wszedzie, wsrod kazdej nac> ji sa jednostki dobre i zle, madre i glupie, ladne i brzydkie, szczere i zawist> ne, uczciwe i zaklamane itd.

                          Owszem, ale i tak bierze się to z religii żydowskiej.

                          > Twoj antysemityzm oznacza jednak wyjatkowa niedojrzalosc emocjonalna, choc nie
                          > wyklucza Twojej inteligencji.

                          Zatem nie rozumiesz mojego antysemityzmu.

                          > Postawy rasistwoskie, ksenofobiczne uwazam za zag>rozenie, a ludzi reprezentujacych je za wyjatkowo niebezpiecznych.

                          Czyli mojej postawy nie rozumiesz, bo trudno o człowieka mniej niebezpiecznego niż ja.
                          Natomiast moje poglądy zmierzają do wyjaśnienia czym w istocie jest antysemityzm.
                          Jest tylko nic nie znaczącym hasłem, na którym interes robią cwani Żydzi wzbudzając w innych poczucie winy.
                          Choć sami ten właśnie antysemityzm wraz ze swoją religią stworzyli.
                          Wszak zgodnie z ich świętą księgą wszyscy ludzie są Żydami..
                          • manka_swojska Re: I Ty jeszcze pytasz co zrobili Żydzi... 07.09.10, 11:12
                            Ok, juz sie Ciebie nie boje;)
                            Mnie z kolei cechuje taka lagodna postawa, jaka jest agnostycyzm, w zwiazku z czym moja znajomosc religii jest nieznaczna. Poza tym religie zbytnio mnie nie interesuja. Uwazam, ze Bog istnieje, stworzyl ten swiat, a cala reszte ma gdzies.
                            Wszelkiego rodzaju ekstrema religijne, niezaleznie od tego, czy jest to judaizm, katolicyzm, prawoslawie, buddyzm, czy islam uwazam za chorobe psychiczna.
                            • krytykantka07 Re: I Ty jeszcze pytasz co zrobili Żydzi... 07.09.10, 11:24
                              manka_swojska napisała:

                              > Ok, juz sie Ciebie nie boje;)

                              Cieszę się ;).

                              > Mnie z kolei cechuje taka lagodna postawa, jaka jest agnostycyzm, w zwiazku z c> zym moja znajomosc religii jest nieznaczna. Poza tym religie zbytnio mnie nie i> nteresuja. Uwazam, ze Bog istnieje, stworzyl ten swiat, a cala reszte ma gdzies

                              Ja uważam, że Bóg stworzył świat, ale nie ten bóg ze ST i nie w taki sposób.
                              Ale to nie jest istotne jak świat został stworzony.
                              Jezus - Bóg o tym nie mówił, a kazał ludziom rozwijać talenty, więc kiedyś by do tego doszli.
                              Ale po zniszczeniu Jego religii stało się to niemożliwe, bo z pozornej pracy takich efektów nikt nie jest w stanie stworzyć.
                              Dlatego jeszcze długo, albo nigdy nie zrozumiemy jak powstał świat.

                              > Wszelkiego rodzaju ekstrema religijne, niezaleznie od tego, czy jest to judaizm
                              > , katolicyzm, prawoslawie, buddyzm, czy islam uwazam za chorobe psychiczna.

                              Dlatego wyjaśniam skąd ta choroba psychiczna się bierze i jak temu zaradzić.
                              A póki się temu nie zaradzi będą się spełniać przepowiednie Żydów.
                              Już oni o to zadbają rękami innych.
                              Nie na darmo arkę Noego znaleźli ;).
                              Dlatego trzeba im wyjaśnić do jakich wniosków ich religia prowadzi i nie pozwolić im dłużej czerpać z niej korzyści.
                              Bo czerpią korzyść z podwójnego anytysemityzmu.
                              Raz, że prześladują innych tych niewybranych, aby ich nawracać, a drugi raz, gdy ci co ich rozszyfrowali mówią im co naprawdę oni robią...
                              Dlatego uznanie Hitlera za proroka żydowskiego boga uważam za konieczne, aby wyjaśnić Żydom, że to ich antysemityzm Hitlera stworzył.
                              Tak jak wcześniej Mahometa...
                              • manka_swojska Re: I Ty jeszcze pytasz co zrobili Żydzi... 07.09.10, 11:31
                                Manipulacja to nie tylko religia. Manipuluja sekty, korporacje poprzez reklame na przyklad, pojedyncze jednostki wybitne typu guru. Wszystko jednak zalezy od podatnosci ludzi na manipulacje i od stopnia zniewolenia umyslu.
                                A co do tego, jak powstal ten swiat, to i tak nigdy nie dowiemy sie, poza tym po co nam to wiedziec. Mozna jedynie snuc przypuszczenia, ale i tak nic nam z tego nie przyjdzie.
                                • krytykantka07 Re: I Ty jeszcze pytasz co zrobili Żydzi... 07.09.10, 11:46
                                  manka_swojska napisała:

                                  > Manipulacja to nie tylko religia.

                                  Zgadzam się, ale wywodzi się z religii.
                                  Ale manipulacji nie było w jednej tylko religii.
                                  Tej głoszonej przez Boga - Jezusa.
                                  Dlatego Żydzi zniszczyli Jego religię i uznali Jezusa ( nawet nie wiemy jak naprawdę miał na imię ) za syna swojego boga JHWH.
                                  Wtedy nic już nie mogło powstrzymać napływu manipulacji i oszustw.

                                  Jezus głosił uczciwość i niemarnowanie talentów danych od Boga czyli zero dyskryminacji i manipulowania dla własnych korzyści.
                                  Bo i tak talenty należało spożytkować dla dobra ludzi.

                                  > Manipuluja sekty, korporacje poprzez reklame > na przyklad, pojedyncze jednostki wybitne typu guru. Wszystko jednak zalezy od > podatnosci ludzi na manipulacje i od stopnia zniewolenia umyslu.

                                  Tu też się zgadzam.
                                  Wychodzą od " miłości bliźniego ".
                                  Chyba nie muszę tłumaczyć, że to tylko hasło, które podchwycono z religii.

                                  > A co do tego, jak powstal ten swiat, to i tak nigdy nie dowiemy sie, poza tym p> o co nam to wiedziec. Mozna jedynie snuc przypuszczenia, ale i tak nic nam z te> go nie przyjdzie.

                                  Aby wszystkie zorganizowane religie zniszczyć.
                                  Właśnie tego chciał Jezus...
          • manka_swojska Post Scriptum 30.08.10, 09:40
            Pracowalam swego czasu w recepcji poradni zdrowia psychicznego, no
            wiesz jak to, odbieralam telefony, umawialam wizyty, parzylam kawe,
            czy herbate, na specjalne zyczenie serwowalam czekolade na goraco.
            jako psychiatra pracowal obywatel nacji Zydowskiej.
            Przyszla pacjentka, z depresja bodajze, czy moze osobowosc
            pogranicznie zaburzona zaprowadzila te pania do psychiatry. Bylam
            zszokowana glupota pacjentki, ktora zrezygnowala z wizyty po tym,
            jak ujrzala Zyda w gabinecie lekarskim. Baba po 30, infantylnie lecz
            szczerze odpowiedziala, ze nie pojdzie do Zyda, bo Zydow nienawidzi,
            a to dlaczego, bo babcia Zydow nienawidzila. Niewiarygodne, lecz
            prawdziwe.
            • wifch Re: Post Scriptum 30.08.10, 10:40


              Moze dlatego miala depresje. Z glupoty, czyli blednego toku myslenia.
              • manka_swojska Re: Post Scriptum 30.08.10, 11:06
                wifch napisała:

                > Moze dlatego miala depresje. Z glupoty, czyli blednego toku
                > myslenia.

                Oczywiscie,ze glupota. Z antysemityzmem jest to samo, co z
                dyskryminowaniem mniejszosci niemieckiej ze Slaska. Sa to luki
                mentalne, wychowawcze, kompleksy i wiele innych
            • seth.destructor Re: Post Scriptum 30.08.10, 20:31
              No toć napisałem podobnie - babcia wierzyła w bzdury, to i wnuczka w
              to będzie.

              Jedną z najlepszych jest moim zdaniem wiara, że małe dziecko płacze
              nie dlatego, że ma kolkę, jest głodne, się zskiało, coś je boli,
              czuje jakiś smród i tak dalej, ale dlatego, że ktoś na nie urok
              rzucił i trzeba mu nasikać na twarz:)
              • aaaach Re: Post Scriptum 01.09.10, 11:12
                Kobiety zawsze popełniały przestępstwa, a wiemy o tym dzięki
                zachowanym dokumentom.
                Ponieważ to nie one pisały prawa, przestępstwem karanym śmiercią
                było np.przebieranie się za mężczyznę w celu odbycia nauk, albo
                próba zapobieżenia ciąży, oczywiście też przerywanie ciąży, zdrada
                małżeńska i inne jeszcze podobne sprawy.
                Mężczyzn zazwyczaj nie karano za czyny dziś karalne.I tak np
                zabójstwo żony przyłapanej na cudzołóstwie (faktycznie czy nie)
                uchodziło zupełnie bezkarnie.
                Przejmowanie poglądów i światopoglądów od przodkiń wywodzi się z
                czasów, gdy oświata nie była powszechna a dziewczęta z ludu nie
                miały na nia żadnej szansy.
                • seth.destructor Re: Post Scriptum 02.09.10, 01:06
                  No cóż, można gdybać, że gdyby to kobiety pisały prawa,
                  przestępstwem byłoby ubranie podobnej sukienki...
                  A te czasy już dawno minęły, gdzieniegdzie. W Islandii premierka ma
                  żonę. Gdzie się podziali wikingowie...?
        • kaa.lka Re: Co sprawia, że kobiety stają się morderczynia 30.08.10, 15:19
          tak z glupia frant, jako forumowy laik,
          jak mam zrozumiec:
          > Zydzi na Gross Rosen wywalili w kosmos 41 mln nienormalnych w trzy
          > dni.


          ps
          moze nazbyt trywialne zapytanie,w tym tak bardzo wazkim temacie, ale
          bardzo widocznym w bezblednym Twoim pisaniu-jest blad.
          powiedz tylko czy celowo czy tez przypadkowo bladzisz?
          • manka_swojska Re: Co sprawia, że kobiety stają się morderczynia 30.08.10, 15:32
            kaa.lka napisała:

            > tak z glupia frant, jako forumowy laik,
            > jak mam zrozumiec:
            > Zydzi na Gross Rosen wywalili w kosmos 41 mln nienormalnych w trzy
            > dni.


            > ps
            > moze nazbyt trywialne zapytanie,w tym tak bardzo wazkim temacie,
            > ale bardzo widocznym w bezblednym Twoim pisaniu-jest blad.
            > powiedz tylko czy celowo czy tez przypadkowo bladzisz?

            Wiem, ze brzydko napisane i brzmi faszystowsko. Czasem jak mam
            megadola, to tak mi sie napisze, co nie oznacza, ze jestem
            faszystka.
            Zainteresowana bylam swego czasu zrodlami antysemityzmu i jeden
            znajomy w taki wlasnie sposob mi wytlumaczyl. Swego czasu
            interesowal sie II wojna swiatowa i wyjasnial, ze nacja zydowska nie
            byla obiektem eksterminacji, jak wiekszosc zrodel podaje.
            Eksterminacja osob chorych psychicznie byla w tych czasach paktem
            ogolnoswiatowym i Zydzi tez mieli w tym swoj udzial, podobnie jak
            Niemcy, Wlosi, Japonczycy, czy tez Polacy.
            Gdzie jest prawda, tego nie wiem
        • leda16 Re: a propos' antysemityzmu. 30.08.10, 20:22
          manka_swojska napisała:

          > Jeden psychiatra, uwazam, ze najlepszy na swiecie


          Najlepszymi psychiatrami na świecie, czyli najbardziej intelektualnie płodni byli właśnie Żydzi. Im zawdzięczamy psychoanalizę i różne nurty psychoterapii. Natomiast dowodem totalnej nieznajomości problemu jest mylenie antysemityzmu z wrogimi postawami wobec Żydów, ponieważ są Oni MNIEJSZOŚCIĄ SEMICKĄ .
          • manka_swojska Re: a propos' antysemityzmu. 31.08.10, 15:06
            leda16 napisała:


            > Najlepszymi psychiatrami na świecie, czyli najbardziej
            intelektualnie płodni by
            > li właśnie Żydzi. Im zawdzięczamy psychoanalizę i różne nurty
            psychoterapii. Natomiast dowodem totalnej nieznajomości problemu
            > jest mylenie antysemityzmu z
            > wrogimi postawami wobec Żydów, ponieważ są Oni MNIEJSZOŚCIĄ
            > SEMICKĄ .

            Leda, to co napisalas jest to dokladnie to samo. Wroga postawa wobec
            Zydow jest zwykla ksenofobia, ktora akurat nazywa sie
            antysemityzmem. Skad bierze sie tego typu fobia? Ja mysle, ze po
            prostu ze zwyklej niedojrzalosci, czy jak napisalam wczesniej luk
            mentalno-wychowawczych.
            • leda16 Re: a propos' antysemityzmu. 31.08.10, 19:28
              manka_swojska napisała:

              > Leda, to co napisalas jest to dokladnie to samo. Wroga postawa wobec
              > Zydow jest zwykla ksenofobia, ktora akurat nazywa sie
              > antysemityzmem.


              Bynajmniej. Sami Żydzi są straszliwymi antysemitami, choć nie można ich na pewno nazwać ksenofobistami ;).


              Skad bierze sie tego typu fobia? Ja mysle, ze po
              > prostu ze zwyklej niedojrzalosci, czy jak napisalam wczesniej luk
              > mentalno-wychowawczych.


              W Polsce głównie z historii, również tej najnowszej. W innych krajach, np we Francji antyżydzizm i nietolerancja mniejszości np. romskiej przybiera już całkiem jawną formę. Żydów obecnie mniej utożsamia sie z osiagnięciami w nauce i sztuce a bardziej z ogólnoświatową lichwiarską gospodarką, bankierstwem, agresją militarną. Nienawiść palestyńskich Semitów do Żydów bynajmniej nie wypływa z niedojrzałości tak, jak z niedojrzałości nie wypływała nienawiść Polaków do hitlerowców. Z wychowania patriotycznego jak najbardziej.
              • sabinac-0 Re: a propos' antysemityzmu. 01.09.10, 19:26
                leda16 napisała:

                > Nienawiść palestyńskich Semitów do Żydów bynajmniej nie wypływa z nied
                > ojrzałości tak, jak z niedojrzałości nie wypływała nienawiść Polaków do hitlero
                > wców. Z wychowania patriotycznego jak najbardziej.
                >
                Niestety, owo "wychowanie patriotyczne" zaraz po wojnie sprawialo, ze owa
                "nienawisc do Hitlerowcow" rozciagnala sie na wszystkich Niemcow wogole - a to
                juz byla niedojrzalosc, do ktorej przyczynily sie zamkniete granice, bo malo kto
                mogl poznac Niemca z krwi i kosci, kojarzac ich nieuchronnie z gestapowcami z
                ksiazek i filmow.

                Podobna niedojrzalosc kaze "bojownikom" (a raczej terrorystom) z Hamasu posylac
                bomby na zydowskie dzielnice, w razie odwetu wystawiajac jako mieso armatnie
                bezbronnych rodakow.
          • klosowski333 Re: a propos' antysemityzmu. 01.09.10, 01:09
            Leda, Twoja glupota czasem jest komiczna. Nie bardzo chyba orientujesz sie jak
            wyglada proces slowotworczy. Znaczenie slow ewoluuje. Sama ich etymologia rzadko
            jest odczytywana doslownie. Wg encyklopedii PWN w jezyku polskim, ale tez we
            wszystkich innych jezykach antysemietyzm oznacza niechec lub wrogosc do Zydow, a
            nie do semitow, jakby mozna to bylo rozumiec "etymologicznie".
            Leda, nie pierwszy raz zauwazam u Ciebie taka ignorancje. Jestes nieoduczona,
            psychopatyczna i napastliwa. Cala Ty.

          • krytykantka07 Re: a propos' antysemityzmu. 01.09.10, 07:52
            leda16 napisała:

            > Najlepszymi psychiatrami na świecie, czyli najbardziej intelektualnie płodni
            by> li właśnie Żydzi. Im zawdzięczamy psychoanalizę i różne nurty psychoterapii.

            Zgadza się i za to powinno się ich ukarać.
            Wymyślili pseudonaukę, którą dzięki znajomości ludzkiej psychiki wykorzystali
            jako naukę.

            > Na> tomiast dowodem totalnej nieznajomości problemu jest mylenie
            antysemityzmu z > wrogimi postawami wobec Żydów, ponieważ są Oni MNIEJSZOŚCIĄ
            SEMICKĄ .

            Dowodem totalnej nieznajomości problemu jest wychwalanie Żydów za doprowadzenie
            do zniszczenia świata i rozwiązywanie problemów urojonych, czyli odnalezienie
            pozornej przyczyny tego stanu rzeczy.
            To wykorzystują wszystkie religie wywodzące się z judaizmu i wszystkie ideologie
            promujące pozorną pracę...
            Dzięki Żydom mamy tabuny fachowców od pozorowania pracy, którzy nawet arkę Noego
            znaleźć potrafią, a oboli Charona już nie...
            • leda16 Re: a propos' antysemityzmu. 01.09.10, 17:21
              krytykantka07 napisała:




              > Wymyślili pseudonaukę, którą dzięki znajomości ludzkiej psychiki wykorzystali
              > jako naukę.


              A któż każe tej durnocie odwiedzać gabinety psychoterapeutów?

              >
              > Dowodem totalnej nieznajomości problemu jest wychwalanie Żydów za doprowadzenie
              > do zniszczenia świata


              Akurat za to nikt ich nie wychwala. A z tym "zniszczeniem świata" przesadzasz.


              > To wykorzystują wszystkie religie wywodzące się z judaizmu i wszystkie ideologi
              > e
              > promujące pozorną pracę...


              Żydostwo to rasa a nie religia. Jest przecież mnóstwo Żydów-ateistów.



              > Dzięki Żydom mamy tabuny fachowców od pozorowania pracy, którzy nawet arkę Noeg
              > o
              > znaleźć potrafią, a oboli Charona już nie...



              Ale też dali pozostałym nacjom wybitny dorobek naukowy i kulturowy. Za to należy się im szacunek. Wśród Żydów jest najwięcej noblistów, kompozytorów, filozofów. Oczywiście za Mossad i zbrodnie na semitach palestyńskich nikt ich szanował nie będzie, za zbrodnie żydokomuny w Polsce, grabież majątku narodowego też nie.
              >
              • krytykantka07 Re: a propos' antysemityzmu. 01.09.10, 20:42
                leda16 napisała:

                > A któż każe tej durnocie odwiedzać gabinety psychoterapeutów?

                A co tej durnocie pozostało?
                Jedną pseudonaukę muszą zastąpić inną pseudonauką.

                > Akurat za to nikt ich nie wychwala.

                Wychwala ich za wymyślenie poronionej religii.

                > A z tym "zniszczeniem świata" przesadzasz.

                Chciałabym...

                > Żydostwo to rasa a nie religia. Jest przecież mnóstwo Żydów-ateistów.

                Żydostwo to postawa życiowa.

                > Ale też dali pozostałym nacjom wybitny dorobek naukowy i kulturowy.

                Owszem. Dali Mahometa i Hitlera.

                > Za to należ> y się im szacunek.

                Skoro tak uważasz.
                Ale czy ktoś ten pomysł w Polsce by poparł? ;).

                > Wśród Żydów jest najwięcej noblistów, kompozytorów, filozofó> w.

                Czyli kolejnych pozorantów, dzięki którym świat idzie do zguby.

                > Oczywiście za Mossad i zbrodnie na semitach palestyńskich nikt ich szanował >
                nie będzie, za zbrodnie żydokomuny w Polsce, grabież majątku narodowego też nie> .

                A to czemu?
                Skoro to dzięki tej samej religii?
    • wifch Dzięki za słowa wyjaśnienia... 30.08.10, 22:06
      I że w ogole zechciało się Wam pisać w tym wątku.

      Napisałam ten wątek, bo temat krązył mi po głowie juz dłuższy czas.
      Tutejsi specjaliści uwazają ciężką przestępczość kobiet, prowadzacą
      do morderstw, za misterium. I zrzucają winę na tzw. emancypację i
      wpływ środowiska, zwłaszcza szkolnego w wieku
      dojrzewania.Najczęsciej demoralizację.

      Dwa lata temu wydarzyła się wstrząsająca historia.
      Kobieta zapewne pod wpływem silnego afektu, zabiła dwoje dzieci
      rywalce oraz silnie pobiła matkę owych dzieci.
      Jak wyszło podczas przesłuchania, kobieta ta usiłowała pozbyć się
      rywalki z pola widzenia, bo ta jak wydumała zniszczyła jej relację z
      chłopakiem.
      W ubiegłym tygodniu sąd skazał tzw. 'czarną wdowę'- kobietę, która
      dokonała 3- brutalnego zabójstwa na mężach. Ostatnią ofiarą był
      mężczyzna, który miał syna 23 letniego i który z rozpaczą patrzał
      jak płonął dom, w którym umierał jego ojciec! Natomiast sama
      morderczyni napawała się tragedią ze spokojem.
      Jak później wyjasniła wydumała sobie, że mąż jest okrutny wobec niej
      i zasłużył sobie na taką śmierć.

      Kobiety widać dużo 'dumają' i też coponiektóre mają obraz
      rzeczywistości czarny i smutny.
      Lekarz sądowy określił zabójczynię jako osobę aspołeczną-
      psychopatyczną i silnie narcystyczną. Bez szans na życie w
      normalnym społeczeństwie.

      Tak na zakończenie to z historii przypomnę,że największą
      morderczynią w czasach antyku, była Livia Druzylla.
      Kobieta ta potrafiła z premedytacją pozabijać dziesiątki
      ludzi,dzieci,własnych wnuków, krewnych, kazdego ewntualnego
      pretendenta na cesarza Romy.Trupy padały dookoła dość często
      jednak,kto by miał czelność o to posadzać żonę cesarza?:-/
      Livia zabijała dla władzy, bogactwa i pieniędzy....
      • shigella Re: Dzięki za słowa wyjaśnienia... 01.09.10, 11:13
        Polecam ksiazke "Polskie morderczynie" Katarzyny Bondy; jest to seria wywiadow, opisow zbrodni i opinia lekarzy o bohaterkach najslawniejszych spraw kryminalnych w Polsce.
        Warte przejrzena sa tez "Godzina detektywow" i "Stulecie detektywow" Thorwalda
        Motywacje sa rozne, od "peknietej struny" - facet pil i bil przez 10 lat, a kobieta ktora z nim byla "dla dobra dzieci" w koncu chwycila za noz, przez chec zysku do zwyczajnej satysfakcji plynacej z mordowania.
        Moze to byc zazdrosc oczywiscie (o rywalke lub dziecko). Roznie bywa.
      • krytykantka07 Re: Dzięki za słowa wyjaśnienia... 01.09.10, 20:50
        wifch napisała:

        > I że w ogole zechciało się Wam pisać w tym wątku.

        Interesujący problem poruszyłaś to piszę ;)

        > Napisałam ten wątek, bo temat krązył mi po głowie juz dłuższy czas.
        > Tutejsi specjaliści uwazają ciężką przestępczość kobiet, prowadzacą > do
        morderstw, za misterium. I zrzucają winę na tzw. emancypację i > wpływ
        środowiska, zwłaszcza szkolnego w wieku
        > dojrzewania.Najczęsciej demoralizację.

        Tutejsi specjaliści nie rozumieją podstawowych rzeczy.
        Nie wiedzą jak dochodzi do rewolucji...

        > Tak na zakończenie to z historii przypomnę,że największą
        > morderczynią w czasach antyku, była Livia Druzylla.
        > Kobieta ta potrafiła z premedytacją pozabijać dziesiątki
        > ludzi,dzieci,własnych wnuków, krewnych, kazdego ewntualnego
        > pretendenta na cesarza Romy.Trupy padały dookoła dość często
        > jednak,kto by miał czelność o to posadzać żonę cesarza?:-/
        > Livia zabijała dla władzy, bogactwa i pieniędzy....

        Ale to nie ma nic do rzeczy jeśli chodzi o ten wątek ;).
        Tu przyczyna jest inna...
    • gadagad Re: Co sprawia, że kobiety stają się morderczynia 31.08.10, 19:46
      To nie prawda.Istnieje większa wykrywalność przestępstw, ale i tak
      procentowo to domena mężczyzn.Z różnych względów.Oczywiście większa
      społeczna, na zewnątrz, aktywność kobiet sprawia, że wchodzą w
      kolizję z prawem i to jest normalne.Natomiast działania
      psychopatyczne są tylko problemem osobowościowym, nie mającym nic
      wspólnego z płcią.Kobiety nie były lepsze przed emancypacją.
      • viell Re: Co sprawia, że kobiety stają się morderczynia 31.08.10, 20:51
        Kobiety nie były lepsze przed emancypacją.

        Nie mysle aby tak bylo. Dawniej kobiety byly bardziej obarczone
        obowiazkami i wiecej od nich wymagano jako od kobiet.
        Dzis duzy wplyw na zachowanie ma srodowisko. A jak wiadomo dragi,
        alkohol i niemoralne prowadzenie, wypacza szybko charakter.
        • bullet-proof Re: Co sprawia, że kobiety stają się morderczynia 01.09.10, 20:11
          Kobiety miały i nadal mają jeden wentyl bezpieczeństwa który chronił i chroni je
          przed wyładowywaniem agresji za pomocą morderstwa, a który umożliwiał i
          umożliwia im rozładowanie nienawiści, której źródło tkwi w ich dzieciństwie otóż
          rodzą dzieci a że to one od wieków zajmowały się ich wychowaniem to mogły się na
          nich wyżywać ile wlezie zwłaszcza, że dzieci dawniej były własnością rodziców
          bez żadnych praw. Kobiety miały władzę nad swoimi dziećmi i skrzętnie ją
          wykorzystywały. Warto poczytać Historię dzieciństwa Lloyda de Mause oraz Alice
          Miller a wszelkie wątpliwości w tej materii znikną. Zresztą każdy masowy
          morderca czy to kobieta czy mężczyzna urodził się i dorastał w rodzinie bez
          miłości na dodatek sadystycznej, oziębłej emocjonalnie. Dla osoby pozbawionej
          empatii i umiejętności wyrażania swoich uczuć i emocji krzywda ludzka nie jest
          straszna bo takie osoby nie potrafią jej odczuć.
          • poppy_hillls Re: Co sprawia, że kobiety stają się morderczynia 01.09.10, 22:44
            Sadystyczne, uszkodzone psychicznie kobiety z narcystycznym
            zaburzeniem napewno! Dziecko bylo doskonalym bo bezbronnym wentylem,
            poprzez, ktory sfrustrowana kobieta saczyla swoja nienawisc do
            swiata i mezczyzn.

            To gleboka tragedia, niby cywilizacja, a jakie dno, daje sytuacja
            gdzie moznabylo wyzywac sie do woli na bezbronnych!
    • clarissa3 Re: Co sprawia, że kobiety stają się morderczynia 31.08.10, 21:33
      Ano, okazuje sie ze zycie to nie bajka. Ja tez mam ochote teraz...
      przez mezczyzn ktorzy chca bardzo bym robila tak jak oni chca. I
      jeszcze ich po d... calowala ze tacy laskawi:(
      • viell Re: Co sprawia, że kobiety stają się morderczynia 31.08.10, 21:36
        Zwyczajnie, wydaje mi sie ze kobiety sa bardziej out w swojej
        agresji.
        I tak, jak kiedys nadskakiwaly mezczyzna tak dzis stoja na swoim,
        zadaja swoich praw, a jak nie to leja facetow w mordy.
        • clarissa3 Re: Co sprawia, że kobiety stają się morderczynia 01.09.10, 10:34
          i slusznie! To do czego posuwaja sie niektorzy faceci wola o pomste
          do nieba! A pomocy znikad,... bo im wszystko mozna, az jest za pozno!
          • krytykantka07 Re: Co sprawia, że kobiety stają się morderczynia 01.09.10, 10:56
            clarissa3 napisała:

            > i slusznie! To do czego posuwaja sie niektorzy faceci wola o pomste > do
            nieba! A pomocy znikad,... bo im wszystko mozna, az jest za pozno!

            Dokładnie tak.
            Dlatego kobieta, która sobie uświadomi tę sytuację, musi faceta zabić.
            Ale musi przemyśleć na spokojnie jak tego dokonać, bo nie może dać mu szansy,
            aby wyszedł z tego cało.
            Musi wykorzystać cały swój spryt.
            Nie może go tylko pobić z obawy przed jego zemstą.
            Bo gdy on wydobrzeje to zabije ją.
            Być może ona na odwagę drugi raz się nie zbierze, albo po prostu nie zdąży, a
            cały czas będzie żyła w strachu przed nim.
            Tak już jest, że jeśli słabszy chce walczyć to musi zamordować.
            Stąd ta bestialskość w mordowaniu.
            Dochodzi wtedy do głosu cała nienawiść.
            Nie da się tylko postraszyć kogoś silniejszego.
            I na to godzi się ten silniejszy, który do tej pory sądził, że słabszego
            bezkarnie można niszczyć.
            Skoro ma tego świadomość to może tego uniknąć.
            Dlatego kobiety powinny mordować swoich prześladowców i powinno to być dozwolone
            prawem, jako, że facet sam się o to prosi.
            Prawo nie broni kobiety przed nim...
    • krytykantka07 sprawia to odwaga, gdy sięgnie się dna... 01.09.10, 07:44
      Nie ma się już nic do stracenia...
      Nienawiść jest cały czas, ale i pogodzenie się z losem gdy brak odwagi.
      Natomiast odwaga powoduje, że nienawiść znajduje ujście.
      I jest to bardzo pozytywna cecha.
      Dzięki niej ludzkość szła do przodu.
      Tak było np. w przypadku rewolucji, gdy ludzie do tej pory poniewierani zbierali
      się na odwagę.
      Nienawiść, która temu towarzyszyła pozwalała im delektować się cierpieniami
      innych...
    • ppo A dlaczego mężczyźni zabijają? 01.09.10, 11:18
      To nie zależy od płci. Po prostu na przestrzeni wieków mężczyźni
      zajmowali się sprawami, które wiązały się z zabijaniem (np. wojna,
      obrona domu), kobiety siedziały w domach i zabijały co najwyżej kurę
      na obiad. To, czy masz "potrzebę" zabicia kogoś nie zależy od płci,
      tylko od sytuacji w jakiej się znajdziesz.
      • sabinac-0 Re: A dlaczego mężczyźni zabijają? 01.09.10, 19:45
        Cos w tym jest, ale jest jeden rodzaj zbrodni, ktory popelniaja wylacznie
        mezczyzni - brutalne, seryjne zabojstwa na tle seksualnym, gdy zabojca czerpie
        erotyczna satysfakcje z ponizenia i cierpienia ofiary.

        Jesli seryjnym zabojca jest kobieta, jej motywem nigdy nie jest podniecenie
        seksualne, moga byc to np. pieniadze (jak owa "czarna wdowa"), lub poczucie mocy
        (kilka zanotowanych przypadkow pielegniarek zabijajacych nieuleczalnie chorych).
        • krytykantka07 Re: A dlaczego mężczyźni zabijają? 02.09.10, 08:48
          sabinac-0 napisała:

          > Cos w tym jest, ale jest jeden rodzaj zbrodni, ktory popelniaja wylacznie >
          mezczyzni - brutalne, seryjne zabojstwa na tle seksualnym, gdy zabojca czerpie >
          erotyczna satysfakcje z ponizenia i cierpienia ofiary.

          Nie od dziś wiadomo, że faceci to zwierzęta, a nawet gorzej niż zwierzęta.
          Wszystkie religie przez nich wymyślone to przyznają, ze szczególnym
          uwzględnieniem islamu.
          Faceci nie muszą się zakrywać wychodząc na ulicę, bo ze strony kobiet nic im nie
          grozi, a w islamie kobieta, która nie jest osłonięta jest narażona na gwałt.
      • wifch Re: A dlaczego mężczyźni zabijają? 01.09.10, 21:20
        ppo napisał:

        > To nie zależy od płci. Po prostu na przestrzeni wieków mężczyźni
        > zajmowali się sprawami, które wiązały się z zabijaniem (np. wojna,
        > obrona domu), kobiety siedziały w domach i zabijały co najwyżej
        kurę
        > na obiad. To, czy masz "potrzebę" zabicia kogoś nie zależy od
        płci,
        > tylko od sytuacji w jakiej się znajdziesz.
        __________________
        Ja bym tutaj dyskutowala.
        Na przestrzeni wiekow, dosc duzo wojen ludzie toczyli, no i
        oczywiscie w tych wojnach ginela przewazajaca czesc facetow i
        populacji meskiej.
        Zadaniem kobiety, w takich sytaucjach bylo zaprzac sie do pluga i
        orac ziemie oraz zbierac plony. Ktos musial to robic. Robily to
        wdowy.
        Wdowy tez szly na polowania, zajmowaly sie handlem.

        Wzor rozpieszczonej paniusi to ostatnie zdobycze stulecia.
        Jednak mimo wspolnej roboty, kobiety dawniej dosc rzadko byly na
        bakier z prawem.
        Natomiast ostatnie czasy daja ogromna liczebnosc i wzrost
        przestepczosci posrod plci zenskiej.Kobiety napadaja, kradna i bija
        innych na rowni z facetami, do tego potrafia tez i zabic.
        Gdzies lezy przyczyna.
        • clarissa3 Re: A dlaczego mężczyźni zabijają? 01.09.10, 22:18
          oj, chyba najpierw o statystyki dokladne Cie poprosze, dobrze?

          W wiezieniach ok 90% zamknietych tam to faceci!
    • luki349 Re: Co sprawia, że kobiety stają się morderczynia 01.09.10, 12:53
      wiadomosci.onet.pl/1623456,2677,1,kioskart.html
      tu masz odpowiedź :P
    • para-noir Re: Co sprawia, że kobiety stają się morderczynia 01.09.10, 13:08
      > Czyżby nienawiść do mężcyzn, czy innych, była tą siłą przewodzącą
      w
      > destrukcji i wiodącą do brutalności i mordów, a może coś jeszcze?

      eee tam... poprostu bombarduja nas z kazdej strony newsami, dzisiaj
      wiesz wszystko, ze g.j. z pcimia dolnego zabila swojego meza, a p.h.
      nosi sztuczne wlosy nie tej firmy, co trzeba, a komus tam w
      australii uciekl ratlerek i znalazl sie po 3 dniach. dostep do
      wiadmosci i nic wiecej!
    • facet123 Re: Co sprawia, że kobiety stają się morderczynia 01.09.10, 13:27
      Jeżeli faktycznie jakieś statystyki pokazują zwiększający się trend, to raczej
      zmianie uległ system prawny i kultura, a nie same kobiety.
      Dawno temu, gdy kobiety były pozbawione wiekszości praw jakie mają teraz,
      większość czasu spędzały w domu, uczono je, że ich rolą jest pilnowanie "ogniska
      domowego" - wtedy miały mniej sposobności do naruszania prawa. Rzadziej
      spotykały się z innymi, nie prowadziły interesów z obcymi, nie prazowały
      zawodowo poza domem, nie miały sposobności znalezienia się w wielu sytuacjach w
      jakich obecnie mogą się znaleźć.
      Plus to co pisał ktoś wcześniej - jezeli nawet podejrzenie okrutnej zbrodni
      padło na kobietę, to stróże prawa o wiele łatwiej ulegali uprzedzeniom i nie
      dowierzali, że kobieta (słaba, zależna itd...) mogła dokonać paskudnej zbrodni.
    • hipnozaur Re: Co sprawia, że kobiety stają się morderczynia 01.09.10, 14:20
      Wifch.

      Trolliku nasz. Gratuluję wątku na czołówce.
      ps Jak ty to robisz?
      • calineczka_777 Re: Co sprawia, że kobiety stają się morderczynia 01.09.10, 14:44
        hipnozaur napisał:

        > Wifch.
        >
        > Trolliku nasz. Gratuluję wątku na czołówce.
        > ps Jak ty to robisz?

        witch ma po prostu dobre pomysly:-)
        • krytykantka07 Re: Co sprawia, że kobiety stają się morderczynia 01.09.10, 17:56
          calineczka_777 napisała:

          > hipnozaur napisał:

          > > Wifch.
          > >
          > > Trolliku nasz. Gratuluję wątku na czołówce.
          > > ps Jak ty to robisz?
          >
          > witch ma po prostu dobre pomysly:-)

          Oczywiście, że tak.
          Ten wątek jest tego dowodem.
        • klosowski333 Re: Co sprawia, że kobiety stają się morderczynia 01.09.10, 20:22
          Calineczko, chcialabys forumowiczom powiedziec jak wiele wspolnego masz z Witch?
          Pewnie nie? ;)

          Witch nie tyle jest trollem, choc rzeczywiscie pare jej watkow juz usunieto, ile
          jest po prostu osoba - delikatnie mowiac - niezbyt przenikliwa intelektualnie.
          ;) Ta intelektualna ulomnosc, gdzies, kiedys, pewnie w procesie wychowawczym,
          zaowocowala tym, ze wykrystalizowaly sie w niej pewne patologie i zwyrodnienia
          natury moralnej. Jej poglady neonazistowskie nie sa jedynym tego zjawiska
          przejawem. Ona nie do konca zdaje sobie sprawe z faktu, ze moralnie jest
          zwyrodniala, bo osoba o takim uposledzeniu nie jest w stanie w pelni odrozniac
          dobra od zla.




      • wifch Re: Co sprawia, że kobiety stają się morderczynia 01.09.10, 21:12
        ps Jak ty to robisz?
        ______________

        Chyba mi w tym jakos pomagasz, bo bez ciebie, czy innych ten watek
        tak daleko by nie zaszedl.=)

        A tak na serio, czy nie przyszlo ci do glowy,ze agresja kobiet
        jednak ma gdzies swoje zrodla.Moze w zniecheceniu do ukladow
        spolecznych?

        Tak jak patrze na ten swiat, to raczej nie widze w nim miejsca dla
        prawdziwych potrzeb kobiet i ich realizacji. To zrownanie na rowni z
        facetami,hmmm?
        Chyba to ukazuje slabosc w calym systemie, gdzie biologia, psychika
        i cala mentalnosc kobiety ma dosc malo miejsca do realizacji.

        Emancypacja dala nam jeszcze jednego 'chlopa' choc moze mniej
        muskularnego.
        • clarissa3 Re: Co sprawia, że kobiety stają się morderczynia 01.09.10, 22:26
          Ty nie emancypacje za to win ale tych barbarzyncow co Ci prawa
          ustalaja.
          A gdy bedziesz znow glosowac to sie gleboko zastanow na kogo - i nie
          sluchaj pochwal jego malzonki bo ona pewnie zalewa!(pod przymusem..)
    • jagger2009 Re: Co sprawia, że kobiety stają się morderczynia 01.09.10, 21:31
      nie rozumiem tego durnego tematu, kobiety, mezczyzni nie ma roznicy
      przynajmniej ja jej nie widze mamy inna budowe inny glos ale
      nalezymy do tej samej grupy homo sapiens wiec w czym rzecz nie
      bedziemy przeciez tylko grzebac sie w garkach, sprzatac i gotowac i
      jak mamy ochote na inny styl zycia to czemi nie czy ktos sie ze mna
      zgadza???
    • halinka_z_okienka Re: Co sprawia, że kobiety stają się morderczynia 01.09.10, 22:08
      pomimo emancypacji kobiet i licznych dążeń do równouprawnienia, ciągle żyjemy w
      społeczeństwie gdzie słaba płeć musi grać słabą dla zasady, często, aby osiągnąć
      cel, trzeba udawać słabą, zlęknioną, chętną wesprzeć się na męskim ramieniu,
      trzeba w ciszy, z zaciśniętymi zębami znosić pogardy ze strony mężczyzn, radzić
      sobie z problemem szklanego sufitu w pracy...
      a negatywne emocje powstałe przez takie sytuacje piętrzą się w kobiecym wnętrzu,
      aby po pewnym czasie wezbrać i wybuchnąć ze wzmożoną siłą, czego przejawem jest
      agresja, chęć wyładowania się, pokazania sobie i innym, że można... Czasem
      wystarczy wyjechać, zmienić otoczenie, wyciszyć się bądź wyrzucić z siebie
      wrogie fluidy w sposób kontrolowany pod okiem specjalistów, ale co mają zrobić
      kobiety, które zarówno w pracy, jak i w domu ciągle doświadczają poniżania
      psychicznego i fizycznego, które nie mają zwrócić się do kogoś o pomoc, poradę,
      które, zmuszone chronić dzieci czy bliskich, dopuszczają się brutalności czy
      morderstw, w celu zmiany swego położenia, zakończenia piekła, które stworzyli im
      mężowie, partnerzy??
      • krytykantka07 Re: Co sprawia, że kobiety stają się morderczynia 01.09.10, 22:28
        Jest coś w tym, co piszesz.
        Kobiety uświadamiają sobie, że dzieje im się krzywda.
        Dopóki myślały, że tak musi być - godziły się z losem tak jak np. chłop
        pańszczyźniany.
        A co spowodowało to, że zaczynają mieć poczucie krzywdy?
        Zrozumienie, że nie są tylko dodatkiem do faceta.
        Jak zawsze wiedza przynosi wyzwolenie tym, którzy do tej pory w strachu o
        przyszłość godzili się z losem i zamiast żyć - tylko wegetowali...
        No i ta wiedza powoduje brutalność, a jest oparta o zranioną miłość własną.
        Kobiety zaczynają nabierać godności...
        Tak samo było w przypadku wszystkich rewolucji, które niszczyły stary porządek i
        wprowadzały nowy używając do tego brutalnych metod.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja