nie wszystkie kobiety to podłe suki

01.09.10, 12:53
Polecam ten oto wywiad z "Krytyki politycznej"
www.krytykapolityczna.pl/Nr-16-17-jesli-nie-monogamia-to-co/Tramwajem-do-domu-dziecka/menu-id-27.html
oraz artykul z Wyborczej
www.wysokieobcasy.pl/wysokie-obcasy/1,53581,6629940,Mama__Pania_to_masz_na_ulicy.html
Pani Krzywonos jest po prostu kobieta wyjatkowa i tyle.
    • hipnozaur Re: nie wszystkie kobiety to podłe suki 01.09.10, 13:43
      Tytuł wątku zakłada nutkę nadziei w Twoim głosie.
      A jednak nie wszystkie... choć prawie wszystkie.
      :)
    • mona.blue Re: nie wszystkie kobiety to podłe suki 01.09.10, 13:53
      A co z facetami? Lepszy gatunek?
      • klosowski333 Re: nie wszystkie kobiety to podłe suki 01.09.10, 13:55
        To chyba nie podlega dyskusji.
        • mona.blue Re: nie wszystkie kobiety to podłe suki 01.09.10, 14:26
          Wątpię.
        • mona.blue Re: nie wszystkie kobiety to podłe suki 01.09.10, 14:39
          Poczytaj sobie wątek faceta.1957
        • lifeisaparadox Jedno ale... 01.09.10, 17:40
          Tylko i wyłącznie ciota rywalizuje z kobietami.
          Jedynie pedał zwalcza kobiety.
          • klosowski333 Re: Jedno ale... 01.09.10, 19:16
            Life, przyjacielu, czy to Twoj coming out? Ciekaw jestem czy Ty naprawde
            przezyles jakas traume na tym forum. Powiedziales o swoich problemach jakiemus
            psychologowi?
            • lifeisaparadox Re: Jedno ale... 01.09.10, 19:28
              Wypuść w końcu panią klosowską z tego więzienia w męskim ciele i nie
              pi@rdol już więcej.
              • klosowski333 Re: Jedno ale... 01.09.10, 20:15
                Life, przyjacielu, moze jakies srodki na uspokojenie by sie przydaly? Zaczynasz,
                poprzez te wszystkie wulgaryzmy i agresywny, napastliwy ton przypominac jakiegos
                prostaczka ze wsi, tudziez dresiarza. Sprowadzasz sam siebie do epitetow i bluzgow.

                Tyle emocji tylko dlatego, ze na forum mowilo sie o Twojej orientacji
                seksualnej. Ja nie widze w niej nic zlego. Preferujesz seks analny, kobiety bez
                piersi, okay, to przeciez wylacznie Twoja sprawa. Jezeli jest Ci z tym ciezko to
                idz do seksuologa, a nie wyrazaj swoich frustracji w ten sposob na forum.
                • lifeisaparadox Re: Jedno ale... 02.09.10, 02:03
                  Klosowka, przestań już zarzucać innym swoje problemy i znajdź sobie
                  jakieś ciekawsze zajęcie bo udawanie intelektualisty śmiesznie ci
                  wychodzi.
                  • klosowski333 Re: Jedno ale... 02.09.10, 03:28
                    Life, spac nie mozesz? Ja pracuje czasem po nocy, ale Twoja poradnia
                    psychologiczna chyba w nocy jest zamknieta, nieprawdaz?

                    Ty myslisz, ze Cie tu upokorzylem publicznie, ale mylisz sie. Upokorzyles sie
                    sam, ale probujesz szukac winnych swoich licznych psychicznych problemow wsrod
                    forumowiczow. To bledna droga. Pograzasz sie niemal kazdym postem, a potem
                    epatujesz agresja i bluzgami. Przeciez to nie moja wina, ze jestes jaki jestes.
                    Ja nie mam z Toba, przyjacielu, nic wspolnego.

                    Co do Twojej homoseksualnej orientacji, mnie to rybka. Przez chwile myslalem, ze
                    mam do czynienia z czlowiekiem wzglednie dojrzalym, ktory juz swoja tozsamosc
                    seksualna dawno zaakceptowal, ale widze, ze jest inaczej. Rozumiem, ze cierpisz,
                    ale tutaj na forum pomocy Ci raczej nikt nie udzieli. Musisz sam sobie wszystko
                    w glowie poukladac.

                    Niby skonczyles psychologie, ale wydajesz sie taki strasznie nieporadny i
                    jednoczesnie nieprofesjonalny. No i slaby psychicznie, malo odporny na jakies
                    forumowe klimaty. Mimo, ze piszesz zupelnie inaczej niz Avgust zaczales mi sie z
                    nim kojarzyc. Gdy facet na tym forum zaczal przejawiac objawy zalamania
                    nerwowego, dalem mu spokoj, bo sie zwyczajnie przestraszylem. Ty tez wyraznie
                    tracisz nad soba kontrole i bardzo przykro sie na to patrzy.

                    Life, wez sie jakos w garsc, nie ponizaj sie tak na forum. Znasz pewnie wielu
                    psychologow, pojdz do ktoregos, otworz sie w sprawach orientacji seksualnej,
                    zrzuc z siebie wreszcie ten ciezar, chlopie, bo naprawde potrzebujesz tego.

                    Moja osobista prosba - z tzw pomaganiem za pieniadze innym ludziom daj juz sobie
                    spokoj. Tak bedzie lepiej dla wszystkich. Sam widzisz, ze jakims olsniewajaco
                    bystrym psychologiem nie jestes, nie wydajesz sie tez byc w tej dziedzinie
                    profesjonalista. Nie zeruj na problemach innych ludzi, zajmij sie w pierwszej
                    kolejnosci rozwiazaniem swoich problemow. Tak bedzie etycznie, fair i w gruncie
                    rzeczy tak bedzie tez lepiej dla Ciebie, przyjacielu.
                    • lifeisaparadox Re: Jedno ale... 02.09.10, 05:41
                      Jeszcze w tym twoim pisaniu mógłbym znaleźć coś ciekawego, gdybyś
                      chociaż używał własnych argumentów, postaw i przekonań. Jednak prawie
                      wszystko co robisz to powtarzasz za mną to co wcześniej przeczytałeś
                      w odniesieniu do siebie samego.
                      Budzi to uśmiech politowania, no bo jak tu przeczytać swoje własne
                      słowa w ripoście?

                      Już po raz kolejny zarzucasz mi homoseksualizm na podstawie tego, że
                      napisałem że podobają mi się małe piersi. Wyciągasz daleko idące
                      wnioski. Nie widzisz jak bardzo bredzisz?

                      Zupełnie co innego gdyby napisać że nienawiść do płci przeciwnej
                      cechuje homoseksualistów i podeprzeć to np. jakimś psychologizmem:

                      "Powiem to jeszcze raz, nawet jeśli nie spotka się to z pozytywnymi
                      reakcjami – jako terapeuta i doradca spotkałem wielu gejów i
                      lesbijki, którzy mieli głęboko zakorzenione poczucie nienawiści do
                      płci przeciwnej w związku z doświadczeniami z dzieciństwa i którzy
                      wierzą, że te doświadczenia wywołały ich orientację seksualną.
                      Zgadzam się, nie oznacza to, że ci mężczyźni i kobiety mieli
                      jakikolwiek wybór – poczucie bycia homoseksualnym jest nieodparte.
                      Ale uważam, że otwiera to pewną możliwość: w trakcie własnego życia,
                      gdy już taka osoba upora się z traumatycznymi doświadczeniami z
                      dzieciństwa, jest pewna szansa, by porzucić życie homoseksualne i
                      odnaleźć się w czymś innym, może w bardziej płynnej seksualności i
                      doświadczeniami zarówno z mężczyznami, jak i kobietami. Uważam, że
                      istnieje pewien wybór na temat tego jak wyraża się swoją seksualność
                      na różnych etapach życia, nawet jeśli równocześnie pożądany może być
                      wybór życia jako geja czy lesbijki. To wyłącznie ich wybór."

                      Tak więc widzisz, uporanie się z doświadczeniami które wywołują tą
                      agresję w stosunku do kobiet jest kluczowe.
                      Napastliwość wobec przejawów domniemanego wypartego homoseksualizmu
                      wskazuje na to, że masz problem w tych okolicach.
                      Jedyna grupa społeczna do której jasno i przejrzyście zadeklarowałeś
                      tolerancję i sympatię są... twoi znajomi, geje.
                      Piszesz o "coming out" i akceptowaniu swojej tożsamości seksualnej.

                      2+2 jest 4, woda jest mokra, a ty jesteś pedałem...
                      • wifch Brawo! Lifeisparadox... 02.09.10, 11:40
                        Nareszcie, ktos kompetentny zauwazyl problem i dobrze na ten problem odpowiedzial.
                        Kimkolwiek jest osoba pod nickiem 'klosowski333', nie moze byc to ktos zdrowy psychicznie.
                        Osobnik/osobniczka, ogromnie rozchwiana emocjonalnie, co widac po wpisach pelnych jadu i agresji.
                        A ten caly watek tak ni z franta zatytulowany "Nie wszystkie kobiety..." jest odkryciem pedalskich ulomnosci tego
                        czlowieka.

                        Byl czas kiedy myslalam, ze po drugiej stronie, pod ksywka klosowski333, pitoli rozalona na los kilkutonowa pinda.
                        • klosowski333 Re: Brawo! Lifeisparadox... 02.09.10, 13:42
                          Witch, uwielbiam jak probujesz myslec. To jest takie urocze.
                        • leda16 Re: Brawo! Lifeisparadox... 03.09.10, 16:30
                          wifch napisała:

                          >

                          >
                          > Byl czas kiedy myslalam, ze po drugiej stronie, pod ksywka klosowski333, pitoli
                          > rozalona na los kilkutonowa pinda.


                          Ale niejaka "witch" odkryła, że kłosowskiemu nie staje i od tej pory całe Forum wie, że jesteś w błędzie. W końcu dla żadnego faceta nie ma większego obciachu niż bycie fizjologicznym kastratem.
                          • klosowski333 Re: Brawo! Lifeisparadox... 03.09.10, 16:44
                            Leda, to juz kolejny watek, w ktorym piszesz to samo. Co prawda nie pamietam,
                            ale widocznie musialem Ci kiedys dogryzc mocno, ze az tak sie angazujesz w
                            pisanie w roznych watkach dokladnie tego samego na moj temat.
                            Z pewnoscia nie obrazilem Cie, piszac, zes osoba psychopatyczna, bo to jest
                            tylko ogolnie znany fakt i chyba nie Twoja wina. Moze obrazilem Cie tym, ze
                            wyrazilem negatywna opinie nt Twojej inteligencji. Z pewnoscia nie jestes zbyt
                            bystra, ale o tym tez sie przeciez przekonalas w realu niejednokrotnie, wiec nie
                            rozumiem Twoich fochow.
                      • klosowski333 Re: Jedno ale... 02.09.10, 13:40
                        Life, biedny slaby czlowieku. Zarzucam Ci teraz homoseksualizm, bo widze jak
                        nerwowo na sama sugestie, ze moglbys byc gejem zareagowales.

                        Ty w pewnym sensie jestes zabawnym uosobieniem tezy - jezeli zalozymy, ze jestes
                        jakkolwiek reprezentatywny dla psychologow - ze psychologowie to ludzie
                        strasznie porypani oraz z innej manki, jestes uosobieniem tezy, ze psychologowie
                        to ludzie generalnie niekompetentni.

                        Ciagniesz ze mna "spor" w kolejnym watku, bo poczules sie do zywego urazony
                        zarzutem o homoseksualizm. Sam przyznasz, ze to dodatkowo zwraca uwage na Twoja
                        orientacje. Lecisz bluzgami, agresja, nerwowoscia, mozna domniemywac, ze jestes
                        na skraju jakiegos zalamania nerwowego.

                        Po prostu trafilem w czuly pkt, a Ty okazales sie kruchy jak, nie przymierzajac,
                        psycholog :D

                        Ta Twoja dziecieca arytmetyka, Twoja logika, sposob myslenia, ta swoista
                        niedorzecznosc zauwazalna juz w poprzednim watku, to przekonanie, ze znasz
                        osobiscie ludzi z forum netowego, ze cokolwiek o nich wiesz, sa z kolei Twoja
                        wizytowka jako psychologa i m.in. opisuja tez posrednio Twoja inteligencje to
                        specyficzna, wrecz humorystyczna proba dedukcji i proba poskladania "faktow" i
                        "danych", ktorych przeciez nie masz.

                        Patrze na Ciebie z rosnacym politowaniem, bo widze, ze Ty naprawde nie
                        rozumiesz, ze sie osmieszasz. Jezeli naprawde sa tu ludzie, ktorzy kojarza Twoj
                        nick z Twoim prawdziwym imieniem i nazwiskiem, to rzeczywiscie masz problem.

                        I powtorze - to nie ja Ciebie upokarzam. Robisz to najskuteczniej sam. Nie
                        mowie, ze mam satysfakcje, ze sie tak zalamales. Bron Boze. Jedyna satysfakcje
                        jaka mam to w kwestii oceny psychologow, bo po raz kolejny znajduje
                        potwierdzenie dla swoich spostrzezen i wnioskow co do wiekszosci
                        przedstawicielii tego zawodu w Polsce.


                        • poppy_hillls Re: Jedno ale... 02.09.10, 15:28
                          To tobie zarzucono homoseksualizm i to zrobilo dosc wiele osob. Zwlaszcza tych, ktore otarly sie o
                          twoje zakladane watki gdzie piszesz brednie na temat kobiet.

                          Walisz w lifeisaparadox jego moneta, widac zabolalo cie jego opinia jako specjalisty na twoj temat.
                          Jest taki etap tzw. zaprzeczenia i w ty na tym etapie sie zatrzymales.

                          A tak poza tym to kiedys wyniesiesz sie z tego forum?
                          • klosowski333 Re: Jedno ale... 02.09.10, 15:42
                            Nie wiem czy jest sens dyskutowania z wielonickowcem. Nie moglas napisac tego
                            pod swoim czesciej tu uzywanym nickiem?
                            Mowienie, ze Life jest tu specjalista od kogokolwiek pachnie kabaretem. W jakis
                            sposob Life'a tym okresleniem dodatkowo obrazasz. To jest jak kopanie lezacego.

                            Co do gejostwa, ja juz pisalem, ze w zyciu bym sie takiej orientacji nie
                            wstydzil. Nie mam 15 lat, zeby sie samego siebie wypierac. Moze byloby to nawet
                            dla mnie korzystne rozwiazanie ;) ale niestety, nie ja wybieralem :D

                            Mnie tu nikt nie nazywal gejem, jak dotad. To ja, w innym watku, zasugerowalem,
                            ze Life ma jakies zachowania homoseksualne, po czym facet stracil nad soba
                            kontrole i teraz przezywa publicznie cos w rodzaju zalamania nerwowego. Ja tu
                            moge uchodzic za geja, Araba czy katolika, naprawde nie ma to dla mnie wiekszego
                            znaczenia. Natomiast zasugerowanie Life'owi, ze moze byc gejem skonczylo sie tym
                            co widac w tym watku. Zaczal miotac obelgi, wulgaryzmy, powtarzac jak mantre -
                            nie jestem pedalem, nie jestem pedalem, nie jestem pedalem, jakby sobie cos
                            wmawial. Obok slowa pedal uzywal tez slowa ciota. Taka agresywna homofobia u
                            mezczyzn podobno o czyms swiadczy.

                            Biedna, pocieszna kobieto, to jest forum publiczne, tutaj kazdy moze pisac.
                            Majac slabosc do totalitaryzmow oczywiscie chcialabys selekcjonowac ludzi, czesc
                            bys wyslala do komor gazowych. Niestety dla ciebie, zyjemy w demokracji, tutaj
                            kazdy ma prawo dyskutowac. Nawet ty, nawet Lifeisaparadox, ktory wczesniej
                            slynalal z tego, ze naganial wszystkich do poradni psychologicznych. Facet ma
                            problemy i zamiast sie z niego podswiadomie nasmiewac, powinnas wykazac wiecej
                            wspolczucia.




                            • lifeisaparadox Re: Jedno ale... 02.09.10, 18:04
                              Nie no mnie sprawia przyjemność nazywanie ciebie po imieniu. Zupełnie na to zasługujesz. Wyżywasz
                              się na kobietach, dostajesz naklejkę męskiej pipy i wszystko gra. Możesz dalej jeździć po kobietach
                              wiedząc że jesteś widziany jakocw....

                              Mnie broń boże nie chodzi o to abyś robił jakieś wyznanie i "wyjawił" że jesteś homoseksualistą. To
                              było by groteskowe i nawet nieprawdziwe.
                              Bardziej chodzi o uświadomienie sedna sprawy - twoich potrzeb bliskości emocjonalnej i fizycznej,
                              którą to potrzebę odbierasz sobie tworząc wizerunek "kobiety - suki", rywalizując i umniejszając płci
                              przeciwnej, zwalczając ją, uprzedmiotawiając. W ten sposób oddalasz się od płci przeciwnej, tworzysz
                              barierę, umacniasz niezdolność do przeżywania realnej bliskości z kobietami.
                              W realnym życiu, nie jest możliwe aby facet z takim nastawieniem, choćby najgłębiej skrywanym, był
                              w stanie stworzyć satysfakcjonujący związek z kobietą i był w stanie czerpać z tego korzyści.
                              Człowiek owładnięty takimi uprzedzeniami musi jakoś ukierunkować swoje popędy i potrzeby, a jako
                              że staje w pewnym momencie z uświadomieniem sobie swojej niezdolności do bliskości z płcią
                              przeciwną, pojawiają się ciągoty homoseksualne. Takie spostrzeżenie wywołuje podwójną frustrację i
                              wyparcie.
                              Człowiek jako istota mająca ogromne zdolności przystosowawcze, nie mogąc uzyskać satysfakcji na
                              płaszczyźnie heteroseksualnej, zaczyna się przestawiać na homoseksualizm. Tak ma to miejsce w
                              więzieniach, gdzie osoby które nigdy nie przejawiały skłonności homoseksualnych, zaczynają je w
                              sobie wykształcać, szczególnie przy długich wyrokach.
                              Podobnie facet który przez długi okres czasu pielęgnuje swoje uprzedzenia i frustracje związane z
                              płcią przeciwną co uniemożliwia możliwość zbliżenia.

                              Na chwilę obecną ze swoimi poglądami jesteś bardziej pedałem niż mężczyzną.
                              • klosowski333 Re: Jedno ale... 02.09.10, 18:52
                                Life, jestes slodziutki i "wiarygodny" gdy uzywasz slow takich jak cw...",
                                "pedal" czy "ciota". Tym razem slowocw... wykropkowales. U Ciebie wszystko co
                                sie wiaze z homoseksualizmem niesie jakis ladunek emocjonalny.

                                Twoje uswiadamianie sobie czy innym ich problemow ma jedna zasadnicza wade -
                                brak wiedzy i kwalifikacji zawodowych. Juz Ci to wczesniej zreszta wyklarowalem.
                                Jezeli w poradni psychologicznej rowniez tak szybko o kliencie ferujesz tak
                                daleko idace wnioski na podstawie zerowych przeslanek, to znaczy, ze jestes
                                polskim psychologiem modelowym, tzn zadnym.

                                W tym kontekscie to Twoje slynne naganianie na forach do gabinetow
                                psychologicznych i psychoterapeutycznych nie tylko jest postawa nieetyczna i
                                balamutna, ale w jakis sposob sprowadza zawod polskiego psychologa do tego o
                                czym sami polscy psychologowie mowia - ze to zawod jak kazdy inny, w ktorym
                                liczy sie przede wszystkim zarabianie pieniedzy. Bez tej calej etycznej otoczki
                                zwiazanej np z zawodem lekarza. Po prostu.

                                W tym co piszesz jest bardzo duzo emocji, sa oblegi, inwektywy, wulgaryzmy.
                                Twoja prostaczkowatosc mnie tak bardzo nie razi, jak slabosc emocjonalna,
                                psychiczna, taka swoista podatnosc na manipulacje. Jedna rozmowa w ktorej
                                pojawila sie sugestia, ze jestes gejem i wybuchles. Straciles nad soba
                                panowanie. Zaczales innych wyzywac od pedalow, ciot, w odruchu dziecka z
                                piaskownicy, bo wszystkie blokady kulturowe, spoleczne, ale tez pewnie
                                swiatopogladowe puscily pod wplywem emocji.
                                Oczywiscie mozesz mnie nazywac pedalem czy Norwegiem. Oba te slowa sa dla mnie
                                neutralne, bo nie jestem homofobem, nie odczuwam tez niecheci do Skandynawow.
                                Patrze na te Twoje teksty i troche boje sie, ze Ciebie skrzywdzilem, ale z
                                drugiej strony dobrze sie stalo, ze sam z siebie obnazyles sie publicznie. Ja
                                dalem tylko bodziec czy impuls, reszta dzieje sie bez wiekszego mojego udzialu.
                                Odmieniasz slowo pedal przez wszystkie przypadki, uzywasz mnostwa wulgarnych
                                synonimow, robisz z siebie jakiegos prostaczkowatego dresiarza, choc wczesniej
                                przez wiele miesiecy na tym forum budowales obraz czlowieka wzglednie kulturalnego.

                                Fasada okazala sie zadziwiajaco krucha, a pod nia mamy obraz miotajacego sie
                                psychologa, ktory uzurpowal sobie prawo do "pomagania" innym. Twoje sklonnosci
                                seksualne to Twoja sprawa i jak widze problem, ale gorzej wygladaja te Twoje
                                proby analizowania innych ludzi, opisywania ich, choc nie masz o nich zielonego
                                pojecia i odpowiednio dobrego wyksztalcenia.

                                Pamietam kiedys byl tu watek o gosciu, ktory chcial otrzymac porade
                                psychologiczna oraz przejsc terapie przez internet. Troche trzezwiejszy i lepiej
                                wyksztalcony niz Ty psycholog odpisal mu, ze cokolwiek gosc napisze w emailu, to
                                psycholog nie ma prawa wyciagac zadnych wnioskow i nie ma prawa niczego doradzac
                                dopoki nie dojdzie do spotkania w 4 oczy oraz cyklu spotkan terapeutycznych, bo
                                takie sa zasady. Ja nie wiem, Lifeisaparadox, jakie Ty masz zasady, ale nie sa
                                to zasady zawodowca z pewnoscia. Moze jestes niedouczony, niezbyt inteligentny,
                                ale to co jest pewne to fakt, ze jestes emocjonalnie strasznie rozchwiany, byle
                                dyskusja forumowa sprawia, ze sie otwierasz ze swoimi problemami, ze znizasz sie
                                do epitetow pod adresem rozmowcow, ze latwo Cie zdenerwowac.

                                Naprawde nie mam satysfakcji, ze sie osmieszyles i ze uciekasz w te swoja
                                niedorzecznosc. Nie wazne tez jaka etykietke przykleja Ci tu jacys forumowicze,
                                wazne, ze Ty sam sobie tutaj rozne etykietki przyklejasz i w tej chwili w
                                zasadzie nikt Cie do tego nie zmusza ani nie prowokuje. Hamulce puscily i lecisz
                                na stracenie na leb na szyje.

                                Moze masz depresje, moze sie nawet jakos leczysz psychiatrycznie, ja naprawde
                                malo o Tobie wiem. Ale wiem, ze Twoje reakcje na slowo "pedal" nie sa calkiem
                                normalne, wiem tez, ze nikt kto przeczytalby oba watki a kto szuka dobrego
                                psychologa i pomocy, nie zglosilby sie do Ciebie. Podkreslam - nikt.
                                • klosowski333 Re: Jedno ale... 02.09.10, 19:00
                                  Sorki, slowocw... samo sie wykropkowalo. Ty je zapewne napisales w calosci ;)
                                  Czy takie homofobiczne epatowanie obrzydzeniem do homoseksualistow jest calkiem
                                  naturalne? Czego sie na ten temat nauczyles na studiach, przyjacielu?
                                  • fanybaje Re: Jedno ale... 02.09.10, 19:06
                                    klosowski333 napisał:

                                    Czego sie na ten temat nauczyles na studiach, przyjacielu?


                                    O, to jest to bedzie sie skrecal
                                    po drugiej stronie ze zlosci
                                    ale napsize "przyjacielu"
                                    A czego ciebie nauczono na
                                    tych twoich studiach
                                    w zagrodzie chlewnej?
                                    Prawisz tu jak
                                    kaznodziej juz kolejny rok.

                                • fanybaje Re: Jedno ale... 02.09.10, 19:02
                                  Czy jest na forum, ktos kto
                                  dalby rade zabanowac te ciote klosowska333,
                                  czytac juz nie moge tego oblesnego cipologa.
                                  I tej obludy.
                                  Mowi sie zwyczajnie o takich jak
                                  ty pedal i to przyjmij
                                  do wiadomosci.
                                  • klosowski333 Re: Jedno ale... 02.09.10, 19:11
                                    Nie przyjmuje do wiadomosci tresci publikowanych przez wielonickowcow ;)

                                    Do ciebie osobiscie moge powiedziec jeszcze jedno - PiS przegralo wybory i nie
                                    zanosi sie na to by kiedys mialo sie to zmienic :D
                                    • klosowski333 Re: Jedno ale... 02.09.10, 19:15
                                      Poza tym, Drogi Sdsfsf, czy jak Ci tam, moze umow sie z Life'em, bo on chyba
                                      wciaz szuka milosci swojego zycia.
                                      • fanybaje Re: Jedno ale... 02.09.10, 19:43
                                        klosowski333 napisał:

                                        > Poza tym, Drogi Sdsfsf, czy jak Ci tam, moze umow sie z Life'em, bo on chyba
                                        > wciaz szuka milosci swojego zycia.


                                        I tak tez myslalam,
                                        klosowska niedorypana.
                                        W kazdym poscie
                                        wroga czai.
                                        Nie przyjdzie do glowy
                                        babinie, ze ktos moze
                                        miec jednego nika.
                                        tak, tak pamietam
                                        pisala o tobie jedna
                                        forumowiczka, dawno
                                        temu, tak jej zmarnowalas zycie, ty
                                        chora psycholko.
                                        A teraz piszesz jako klosowski,
                                        boc to twoj kochanek
                                        ktory kopnal cie w siedzisko
                                        krasulo nieszczesna.
                                        • klosowski333 Re: Jedno ale... 02.09.10, 20:17
                                          Że co? Ja pierdziele, to ja juz wole niedorzecznosc Life'a.
            • bakejfii Re: Jedno ale... 02.09.10, 23:34
              Ale ubaw.
              • kaa.lka Re: Jedno ale... 03.09.10, 11:23
                myslisz bejk,
                ze panowie opatentowuja nowy sposob rozmowy?
                bo mnie taka komunikacja nie bawi.
                tyle.
    • gadagad Re: nie wszystkie kobiety to podłe suki 01.09.10, 18:04
      Niewolnicy to też podłe suki.Czarni w Ameryce podcinali gardła, czy
      podpalali częściej "dobrych panów" niż tych, przy których musieli w
      każdej sekundzie drżeć o swoje życie.
    • sabinac-0 Re: i nie wszyscy mezczyzni to wsciekle psy 01.09.10, 19:48
      Czyzby w naszym szacownym gronie zagoscil drugi Kolumb?
    • sdfsfdsf Re: nie wszystkie kobiety to podłe suki 02.09.10, 13:48
      widze ze masz straszny stres na punkcie kobiet
      popracuj nad tym
      skoro tak ich nie lubisz to po co sie nimi zajmujesz?
      • klosowski333 Re: nie wszystkie kobiety to podłe suki 02.09.10, 14:22
        Alez ja lubie pania Krzywonos. ;)
        • klosowski333 Re: nie wszystkie kobiety to podłe suki 02.09.10, 14:23
          Czemu sie zajmuje kobietami? Coz, pewnych rzeczy przeskoczyc sie nie da. Jestem
          tylko czlowiekiem.
    • metal_guru Re: nie wszystkie kobiety to podłe suki 02.09.10, 16:41
      Ty s***synie!
    • kunegunda123 Re: nie wszystkie kobiety to podłe suki 03.09.10, 11:02
      Ty to masz problem z tymi kobietami, naprawde...

      w koncu wyszlo szydlo z worka w sasiednim watku, baba cie rzucila i tak cie to
      zalamalo ze na drugi koniec swiata musiales jechac i ok, rozumiem, rozne dramaty
      w zyciu sie zdarzaja. Tylko po co to wiecznie lanie pomyj na wszystkie baby bo
      jedna wbila noz w plecy??? Kompletnie nie rozumiem takiego myslenia. Ja
      spotkalam dwie meskie mendy i to pod rzad ale nie twierdze ze wszyscy faceci to
      swinie i ch.je. Ogarnij sie w koncu.
      • klosowski333 Re: nie wszystkie kobiety to podłe suki 03.09.10, 14:16
        Kobieto, nic o mnie nie wiesz a juz sobie cos dopowiadasz. W zyciu mialem sporo
        zwiazkow i malzenstwa za soba. Moj stosunek do kobiet przed trzydziestka
        wygladal poprawnie politycznie. Ale czlowiek uczy sie na swoich bledach. Moje
        doswiadczenia nie sprowadzaja sie do jednej suki. Gdyby to chodzilo o pojedynczy
        przypadek nie byloby o czym gadac. I nie chodzi tez o poczucie krzywdy, bo z
        kilkoma paniami rozstawalem sie z klasa a o klasie mowie tutaj w przypadku obu
        stron. Chodzi raczej o cos w rodzaju systemu wartosci i filozofii. Po latach
        naiwnosci i idealizowania najnormalniej w swiecie dojrzalem. Zrozumialem, ze
        kobiety nie zasluguja na wiele z tego czego oczekuja od mezczyzny. Zauwazylem,
        ze wiekszosc kobiet ma problemy z kwestiami dotyczacymi postepowania moralnego z
        jednej prostej przyczyny - z powodu emocji. One pod wplywem emocji w pewnym
        sensie przestaja byc ludzmi a staja sie zwyklymi zwierzetami, zadajacymi ciosy
        na lewo i prawo, bez opamietania i przede wszystkim bez myslenia. Maria
        Czubaszek formuluje to w ten sposob, ze kiedy przychodza emocje kobieta swojemu
        mozgowi mowi "do widzenia". Bardziej obrazowo tego opisac sie nie da. A ja
        odczuwam gleboka niechec do ludzi, ktorzy rozumowi mowia "do widzenia" nawet
        jezeli to sie dzieje pod wplywem emocji i jezeli trwa to stosunkowo krotko. Bo
        zniszczen w tym czasie mozna dokonac ogromnych.
        Kobiety zwykle, gdy sie opamietaja, nie lubia brac na siebie odpowiedzialnosci
        za to co zrobily czy powiedzialy...
        Tak wiec nie jest to w moim przypadku nawet jakas trauma, a raczej czesc
        swiatopogladu. Ostatecznie wciaz spotykam sie z dziewczynami, ich towarzystwo
        jest zawsze wysoce pozadane, nie wyobrazam sobie wyjazdu urlopowego, w ktorym
        nie byloby dziewczyny jakiejs, wiekszosc moich spotkan w Warszawie na piwie to z
        dziewczyna, niektore z tych spotkan koncza sie np u mnie w domu. Ale co innego
        seks i takie przyziemne potrzeby a co innego uswiadomienie sobie natury kobiety
        w kwestiach dotyczacych moralnosci, dzialania rozumowego i racjonalnego.



        • kunegunda123 Re: nie wszystkie kobiety to podłe suki 03.09.10, 14:22
          - Moje
          doswiadczenia nie sprowadzaja sie do jednej suki.

          -Ale co innego
          > seks i takie przyziemne potrzeby a co innego uswiadomienie sobie natury kobiety
          > w kwestiach dotyczacych moralnosci, dzialania rozumowego i racjonalnego.

          ... :///
          • wifch No i co kunegundziu? 03.09.10, 15:23
            Odechcialo ci sie dyskusji z gachem? :-D

            Jakos jego wynisola gadka zatyka zwyklym ludziom geby, a poszczególnym i wrażliwym włos się jeży
            w czuprynie łącznie z wiecznie rozbieganymi wszami....:-)

            Klososwski pisze swoje delicyje na marginesie Psychlogii, wynurza i odkrywa rąbki tajemnic przed
            nami, no bo musi gdzies ten żal na drobne roztopić.
            Facet ma wzrostu 150 w kapeluszu, głosik obarzanka z chóru a capella , szanse na spotkanie
            rasowej samicy są wtedy prawie tyle co żadne, więc włączył tu motor płaczki i biadoli jak pod scianą
            płaczu.
            "Żje te kobjety takie ochkruutne tylko pjeninjążki łode mnie garną..."

            Rada dla klosowskiego kup sobie lilipucie fizyczny i mentalny buciki na koturnach tak aby ci ciutkę
            wzrostu przybyło ty kurduplu jebany!
            • klosowski333 Re: No i co kunegundziu? 03.09.10, 15:30
              Sporo emocji, ciekawe czym wywolanych ;) Ja bylem dla ciebie zawsze bardzo mily.
              Przesylam buziaczki, hehe.

              :-)


        • klosowski333 Re: nie wszystkie kobiety to podłe suki 03.09.10, 14:28
          Ale bardziej serio powiem tak - wsrod znajomych mam wiele szczesliwych i
          spelnionych par. Oczywiscie nie omijaja ich problemy, ale jakos sie do siebie
          dopasowali. Choc i to jest dosc zludne i czasem pozorne, bo zdarzaja sie i takie
          przypadki, ze zdawaloby sie idealna para nagle sie po latach rozchodzi ze soba.
          Jestesmy tylko ludzmi a to jest tylko nasze marne zycie, w ktorym nie wszystko
          jest takie jak sie wydaje. Zwiazek to jest kompromis dwojga cholernie
          niedoskonalych ludzi. Oni nawet nie musza byc dojrzali, wazne, ze chca byc
          razem, albo przynajmniej im sie tak aktualnie wydaje. Kobiety dodatkowo chca
          miec poczucie bezpieczenstwa i stabilnosci, choc nie zawsze same potrafia cos
          takiego swojemu partnerowi zagwarantowac. Wiele rzeczy toczy sie wg utartych
          schematow, a to kulturowo-spolecznych, a to biologicznych. Czesc naszych
          zachowan i potrzeb to zwykle imperatywy. Wielu ludzi nie dostrzega pewnych
          drobiazgow, albo nie chce ich dostrzegac dla lepszego samopoczucia. I to tez
          jest zrozumiale. Ale na szczescie komunizm sie skonczyl i akurat w naszym
          pieknym kraju nie musimy juz wszyscy byc jednakowi.
          Jakby ktos pytal ja nikogo nie krzywdze i to jest niemal moje motto. Ja z gory
          mowie czego chce a czego nie chce i dziewczyny to akceptuja, nawet jezeli czesc
          z nich ma pozniej wobec mnie jakies roszczenia. Ale to juz jest ich problem, bo
          to one lamia umowe, zasady i reguly gry, ustallone przedtem.
          • gadagad Re: nie wszystkie kobiety to podłe suki 03.09.10, 21:18
            No właśnie, ty jako chłopiec jesteś uczony mówić czego chcesz, a czego nie chcesz.Dziewczynka
            jest uczona jak się zachowywać, by być akceptowana.Bez względu na jej emocje.Z tego wyrastają
            suki.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja