pewnie stracę przyjaciela. jak naprawić błąd?

02.09.10, 19:49
nie okazałam bliskiemu mi mężczyźnie należytego szacunku. odezwałam się po chamsku. on uważa,
że mi na nim nie zależy, że nie jestem szczera ze swoimi uczuciami ponieważ do nikogo innego nie
odzywam się w taki sposób. wiem, że źle się zachowałam, wiem, że on się czuje poniżony i nie chcę
by tak czuł. oczywiście taka sytuacja już się nie powtórzy. w jaki sposób mogę naprawić mój błąd,
jak przeprosić by choć trochę zdośćuczynić?
    • klosowski333 Re: pewnie stracę przyjaciela. jak naprawić błąd? 02.09.10, 19:57
      Jezeli to sie zdarzylo tylko raz, to wszystko jest do odkrecenia. Ale jezeli
      chamstwu bedziesz folgowac czesciej, on bedzie tego ofiara i workiem do bicia,
      to po prostu daj mu swiety spokoj i usun sie z jego zycia by go wiecej nie ranic.
    • zorz_ponimirski Re: pewnie stracę przyjaciela. jak naprawić błąd? 02.09.10, 20:11
      kup mu sygnet.
      a tak na powaznie, to jesli ten twoj przyjaciel jest dojrzaly psychicznie i rzeczywiscie nic takiego przedtem
      sie nie wydarzylo, to najnormalniej powinien przyjac 'przepraszam'.
    • krytykantka07 Re: pewnie stracę przyjaciela. jak naprawić błąd? 02.09.10, 22:55
      borgowa napisała:

      > wiem, że źle się zachowałam, wiem, że on się czuje p> oniżony i nie chcę > by
      tak czuł. oczywiście taka sytuacja już się nie powtórzy. w jaki sposób mogę >
      naprawić mój błąd, > jak przeprosić by choć trochę zdośćuczynić?

      Przede wszystkim nie niańczyć człowieka, który dojrzały emocjonalnie nie jest.
      Taki, który nie rozumie słowa: " przepraszam " i długo rozpamiętuje urazy,
      którymi nawet nie warto zawracać sobie głowy ma skłonności do użalania się nad sobą.
      I to niekoniecznie z powodu prawdziwych problemów.
      Chcesz wykierować się na ofiarę niedojrzałego egoisty?
      Skoro wyjaśniłaś, że taka sytuacja już się nie powtórzy to powinno mu wystarczyć.
      A jeśli bez końca chce wzbudzać w Tobie poczucie winy to mu wyjaśnij, że taka
      manipulacja mu się nie uda...
      Krótko i na temat.
    • mona.blue Re: pewnie stracę przyjaciela. jak naprawić błąd? 03.09.10, 07:56
      Czasami dobra kłótnia nie jest zła, oczywiście bez jakichś wulgaryzmów. Ale emocje to nie rozum,
      czasem wymykaja się rozumowi. Myślę, że nie mozna wymagać od nikogo, zeby zawsze kłócił
      się "asertywnie" i "kulturalnie". Czasmi trzeba po prostu nawet wykrzyczeć sobie prawdę, chociaż
      nie przeczę, że lepiej byłoby na spokojnie, ale wydaje mi sie to utopią.
      • mona.blue Re: pewnie stracę przyjaciela. jak naprawić błąd? 03.09.10, 10:43
        Poza tym uważam, że lepsze jest powyjaśnianie wszelkich zaszłości, nawet jeżeli jest bolesne i
        raniace obie strony, i powodujące duze emocje, niż zatajanie spraw z przeszłości, niechęć do
        mówienia o nich (nie wiem z jakich pobudek) i powodowanie w ten sposób w drugiej osobie
        poczucia braku bezpieczeństwa i innych negatywnych emocji i w rezultacie prowadzące do takich
        wybuchów emocjonalnych, o jakich była mowa.

        I jeszcze jedna sparawa - uważam, że wyjasnianie sobie wszystkiego na bieżąco jest o wiele lepsze
        dla relacji niż tłumienie w sobie poczucia krzywdy, co powoduje wzajemne pretensje i ogólnie tak
        komplikuje relację, że mozna w tym wszystkim sie pogubić i zwatpić we wszystko.
    • nothing.at.all Re: pewnie stracę przyjaciela. jak naprawić błąd? 03.09.10, 15:22
      Jeśli jest prawdziwym przyjacielem to wystarczy mu "przepraszam" i obietnica, że się to nie
      powtórzy.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja