wyjatki

09.09.10, 17:45
Zapraszam wszytkich chetnych do dyskusji na temat naszego spoleczenstwa... i jegoprzyszlosci...

Na wstepie przeprosze za brak polskich liter i ortografie. staram sie jak moge, jednak wazniejsze od wyzej wymienionych jest dla mnie dyskusja na zadany temat.

ostatnio mozna zaobserwowac tendencje unifikacyjne w swiecie. Moje pytanie do panstwa, to jaki to bedzie mialo wplyw na psychike spoleczenstwa. obecnie zaobserwowalem kilka drog, ktorymi podazaja nowe generacje..
a. dazenie do sukcesu za wszelka cene, wedlug scisle okreslonego planu; porazka oznacza totalne zalamanie;
b. grupa spoleczna, ktorej jest "wszystko jedno" - czyli ta czesc, ktora zachowuje sie jak kasta niewolnicza... ale z wlasnego wyboru;
c. grupa, ktora okreslilbym jako "inni" - opierajaca sie spoleczenstwu konsupcujnemu, dla ktorej wartosci materialne nie maja tak wiekiego znaczenia jak wolnosc wyboru...

Co panstow mysla o tych grupach i jakie wedlug panstwa zagrozenia niesie jedna grupa dla nastepnej? czy czeka nas evolucja spoleczna czy tez powrot do cast spolecznych?

czy fakt istnienia "innych" nie stanowi zagrozenia dla przyjetych norm spolecznych? czy tez moze nasz system wyklucza ich z gory? co jesli ci "inni" sa kluczem do nastepnego etepu rozwoju spolecznosci, pomimo ze nie pasuja do obecnych standardow?
ma koniec pytanie: czy wedlug panstwa podazamy jako human kind wlasciwa droga, do utworzenia spolecznosci gwaratujacej dobrobyt i rozwoj?

zapraszam do dyskusji.

z uszanowaniem

kemg.
    • gadagad Re: wyjatki 09.09.10, 20:26
      Czy Polska w ogóle jest państwem? Jest terytorium, na którym znajduje się bardzo patriotyczny naród, którego pojęcia walczą ze sobą.Polacy są przyzwyczjeni, że inni zrobią za nich.Pewnie jeszcze w Wwie byśmy brodzili w gównach, gdyby rusek nie zbudował kanalizacji.Przed dwoma laty opowiadałam jak się w Polsce buduje drogi, teraz wiercą autostradę, by sprawdzić co to właściwie zbudowano.Jak rozmawiając z gminnym, mówiłam, że nie można mieć tak zaniedbanych rowów, to byłam idiotką, bo trzeba było dać kasę na dożynki w kościele.Powodzie są dlatego, że kiedyś ucho się urwie.Ale zajmować się tym, jak trzeba tablicę upamiętniającą zbudować?Kasę unijną dymali, że mózg stawał.Za to też zapłacimy i będzie larum, jak nas los krzywdzi i trzeba było się więcej modlić.Polacy nie mają pojęcia, co to jest państwo.Nie ich wina, historia ich uczyła jak z tym walczyć.Ominęło Polskę tworzenie się świadomości państwowej.Sądy nie są sądami, prawo nie jest prawem,policja to neurotycy, socjalność to widzi mi się, partie to kółka wzajemnej adoracji.To wszystko funkcjonuje siłą rozpędu, ale tak jak w końcu woda przelała, bo nieczynność osiągnęła stan kulminacyjny, tak się wszystko może w Polsce posypać.
      • koala_tralalala Re: wyjatki 09.09.10, 21:08
        Calkowicie podzielam zdanie przedmowczyni.

        Dodam jeszcze ze w PL nie wyksztalcilo sie poczucie wspolnoty/spoleczenstwa. Polacy to zbior indywidualnych elektronow, ktore na ogol staraja sie poruszac w przeciwnym kierunku niz: zasady, etyka, przepisy, prawo. Aby uzasadnic swoj styl najczesciej twierdza ze "wszedzie tak jest". Nie jest.

        W PL nie ma tez swiadomosci dobra wspolnego czy tez wspolnego interesu. Jest: "Pan na zagrodzie rowny wojewodzie" oraz "Po nas chocby i potop", druga zasade z upodobaniem stosuja kolejne rzady, wladze regionalne czy inne gminne. Narod to akceptuje (Francuzi wyrzneliby takch rzadzacych, a Niemcy wsadzili do wiezien, a Szwedom cos takiego w ogole sie w glowiach nie miesci), bo przeciez: "wszedzie tak jest". Nie jest.

        No ale to takia mala dygresja, bo watek ciekawy.
    • koala_tralalala Re: wyjatki 09.09.10, 21:26
      Jesli chodzi o kasty spoleczne, o ktore pyta Kemg, to one nigdy nie zaniknely w spoleczenstwach zachodnich. Ukryly sie, ale nie zaniknely.

      Kto dobrze zna panstwa Zachodu dobrze wie jak zamkniete sa tamtejsze kregi spoleczne, prestizowe miejsca pracy, itp. My, pogrobowcy PRLu i socjalizmu wciaz mamy zludne poczucie, ze ludzie sa rowni i maja rowne szanse, dzieje sie tak, bo Polska jest wciaz na etapie przejsciowym i stosunkowo latwo zrobic kariere od pucybuta do milionera. Jedak miejmy swiadomosc, ze to sie konczy.

      Juz niedlugo bedzie tak jak jest od zawsze w Angli czy we Francji: dziecko robotnika pozostanie robotnikiem. Szanse na przejscie z kasty do kasty beda mialy nieliczne jednostki, tylko po to, zeby wkurzone spoleczne doly nie wywolaly nowej rewolucji spolecznej.
    • koala_tralalala Re: wyjatki 09.09.10, 21:33
      Jesli chodzi wykluczenie, to w mojej ocenie neoliberalizm, w ktorym zyjemy jest w znacznym stopniu oparty na wykuczeniu bardzo duzych grup sploecznych, ktore "same sobie sa winne", bo przeciez "kazdy jest kowalem wlasnego losu". Te chwytliwe haselka powtarzane jak mantra skutecznie nam sie juz wbily w glowe. Tymczasem sa falszywe. Maja na celu tylko jedno: zdjecie z grup uprzywielejowanych, skupiajacych w swoich rekach wplywy, finanse i mozliwosci wytwarzania dobr, koniecznosci finansowania / stalego pomagania grupom "defaworyzowanym".

      Krotkie wyjasnienie slowa "defaworyzowany": dobrym przykladem defaworyzowanego dziecka byl... Janko Muzykant. Utalentowane dziecko, ktore rodzi sie tam ,gdzie nigdy nie rozwinie swoich talentow. Socjalizm wydobywal takich Jankow, dawal im dodatkowe punkty, darmowe szkoly, tanie autobusy czy kolej do malych miejscowosci, i tak dzieci chlopow stawaly sie profesorami, lekarzami, architektami. Dzis te drogi zostaja ponownie zamkniete. Matka nie ma pieniedzy na bilet, bo jest drogi. Janko bedzie wegetowal w popgrowskiej wsi, bo przeciez "sam jest kowalem swojego losu". Sam jest sobie winny, nie dosc silny, nie dosc zaradny, by rozwinac skrzydla.

      A zatem polskie spoleczentwo podzieli sie na tych, ktorym sie udalo i na cala reszte: gorsza, biedna, gruba. Wykluczona. Przeciez sama jest sobie winna.
      • bez_seller Re: wyjatki 09.09.10, 21:44
        koala_tralalala napisała:

        Janko Muzykant. Utalentowane dziecko, ktore rodzi sie tam ,gdzie
        > nigdy nie rozwinie swoich talentow. Socjalizm wydobywal takich Jankow, dawal i
        > m dodatkowe punkty, darmowe szkoly, tanie autobusy czy kolej do malych miejscow
        > osci, i tak dzieci chlopow stawaly sie profesorami, lekarzami, architektami. D
        > zis te drogi zostaja ponownie zamkniete. Matka nie ma pieniedzy na bilet, bo je
        > st drogi.

        Zyje w kraju ktoremu daleko do socjalizmu, ale kazdy, absolutnie kazdy, ma szanse na zrobienie kariery. W socjalizmie kariery robili czesto przecietniacy, bo mieli pochodzenie i co sie z tym wiazalo - punkty na studia, nie mowiac juz o potomstwie aparatu politycznego, ktore nie musialo wcale sie wysiliac, aby osiagnac pelny sukces.
        • koala_tralalala Re: wyjatki 09.09.10, 22:04
          Mowmy o konkretach: jaki to kraj?
      • gadagad Re: wyjatki 09.09.10, 21:55
        Sojuz może był zły dla siebie, chociaż czysto pragmatyczne porównanie warunków carskiej rosji z sojuzową, pomimo wszystkich zbrodni, jednak by wyszło dla sojuzu na plus.Ale dzięki zachwytowi zachodu, z oddali ,nad rewolucją rosyjską, zhumanizował się kapitalizm.Z jakim zachwytem polscy politycy głosili upadek skandynawskiego socjalizmu i państw.No i co?Możemy robić reportaże, jak źle się żyje etnicznym narodom syberii.Ale są.Wprawdzie dzięki embiwalencji ustroju, ale po pierwotnym kapitaliźmie już by po nich śladu nie było.
        • bez_seller Re: wyjatki 09.09.10, 22:08
          gadagad napisała:

          Ale dzięki zachwytowi zachodu, z oddali ,nad rewolucją rosyjską, zhu
          > manizował się kapitalizm.

          I to sa, trzeba przyznac, kolosolne korzysci jakie odniosl zachod z istnienia sojuzu, nie mowiac o wyscigu technologicznym, a pozniej jeszcze cudownym rozkwicie socjalu. Niepojete jaki ciezar wzielo na barki panstwo kapitalistyczne, aby zycie roznym grupom spolecznym nie tylko zrobic znosne, ale wrecz przyjemne. Ja to podziwiam i ciesze sie, ze moge zyc w kraju, ktory dba o swoich obywteli. Ale czy ta sielanka nie skonczy wielkim hukiem?
        • koala_tralalala Re: wyjatki 09.09.10, 22:13
          Tez uwazam, ze strach przed rewolucja komunistyczna spowodowal zhumanizowanie kapitalizmu na Zachodzie. Ale teraz juz nie ma tego bata. Jest mantra "kazdy jest kowalem swojego losu".

          Fakty swiadcza jednak o czyms innym: np. w Anglii do prywatnych szkol podstawowych uczeszcza nieco ponad 25% dzieci, bo reszty na to nie stac. Za to kadra kierownicza, sedziowie, adwokaci i lekarze w 95% sa absolwentami tychze prywatnych szkol.
          Czyli: 3/4 dzieci nie ma szans na awans spoleczny, bo ich rodzicow na to nie stac. Moga byc zdolne, ale czy naprawde sa kowalami swojego losu?
    • bez_seller Re: wyjatki 09.09.10, 21:35
      Grupa a ma obecnie zdecydowana przwewage nad grupami b i c, ale mam nadzieje, ze wkrotce do glosu dojdzie grupa c i swiat zacznie dryfowac w dobrym kierunku. Jezeli tak sie nie stanie, doczekamy sie kolejnych wojen.
      • gadagad Re: wyjatki 09.09.10, 22:21
        No co ty? Nie zauważyłeś, że mamy wojnę?Akurat nam w europie rozp****la się coś od czasu do czasu, a nie codziennie.
    • klosowski333 Re: wyjatki 09.09.10, 21:50
      Mamy w tym watku wyrazny zlot oszolomow, pisowcow i obroncow krzyza, ktorzy myslec ewidentnie nie lubia, lubia natomiast rzeczywistosc zastepowac snuciem jakichs kompletnie odrealnionych wizji nt swiata. Albo twardo stapamy po ziemi i trzezwo oceniamy sytuacje, silimy sie na obiektywizm, rozumiemy zwiazki przyczynowo-skutkowe, potrafimy przeprowadzic geneze jakichs zjawisk, dokonac ich syntezy i analizy, rozlozyc wszystko na czynniki pierwsze, albo bajamy w oblokach, pieprzymy jakies komunaly, stosujemy demagogiczne frazesy i nie mamy zielonego pojecia o mechanizamach rzadzacych tym swiatem. Nie mowiac juz o tym, ze zarowno watek otwierajacy, jak i pozostale pisowskie brednie, pisane sa pod okreslona ideologiczne tezy, ktorych typ zwykle adresowany jest do sfrustrowanych, niezaradnych, nieumiejacych sie przystosowac, wykluczonych, gorzej wyksztalconych, zakompleksionych etc.
      • klosowski333 Re: wyjatki 09.09.10, 21:54
        Jako, ze jestem zadowolony ze swojego zycia, w sensie materialnym, oraz spelniony w sensie folgowania swoim potrzebom natury artystycznej - bo jak chce to znajduje klimaty mnie podniecajace - to ten caly belkot do takich ludzi jak ja nie moze trafic. Jednoczesnie znajac co nieco wspolczesna historie swiata i historie Polski mam nieodparte wrazenie, ze my, Polacy, zyjemy w czasach lepszych niz nasi przodkowie, dajacych nam wieksze szanse rozwoju. Narzekanie, biadolenie i pie...nie glupot wchodzi mi wiec nosem a wychodzi wraz z pierdami.
        • gadagad Re: wyjatki 09.09.10, 22:14
          Ale klos, czasy są takie jakie być muszą.Psychika ludzka jest taka, że ocenia "czasy" zależnie od punktu siedzenia.Ale stworzenie zbyt wielu sfrustrowanych kończy się zawsze gilotyną, czy kosą.
          • klosowski333 Re: wyjatki 09.09.10, 22:24
            A gdzie widzisz "zbyt wielu" sfrustrowanych? Na polskiej wsi, w polskich zawodowkach? Proporcje sie zmieniaja. Juz 20% Polakow ma wyzsze wyksztalcenie i ok 50% mlodych Polakow w wieku szkolnym (25 latkow) uzyskalo takie wyksztalcenie w 2008 roku. W 1989 roku bylismy pod tym wzgledem na szarym koncu w Europie, tuz przed Albania.

            Swiat sie zmienia, swiat nigdy nie bedzie rajem i zaden czlowiek nigdy nie bedzie idealny. Problemy sa nieodlaczna czescia naszego zycia. Ale takie irracjonalne bicie na alarm i wieszczenia konca cywilizacji jest idiootyzmem czystej wody. Nasza cywilizacja bedzie sie zmieniac, dostosowywac do zmieniajacych warunkow, dokladnie tak samo jak to robilo przez ostatnie 1000 lat. Przy okazji bedzie ewuoluowac, bo taka jest kolej rzeczy.

            Natomiast jezeli chodzi o Polske, czyli panstwo na dorobku, mamy do czynienia wrecz ze skokiem cywilizacyjnym. Jako, ze Polska tez nie jest rajem i nigdy nie bedzie, zawsze tu beda zyc jakies grupki sfrustrowanych. Mnie martwi tyylko, ze jeszcze przez dwa pokolenia bedziemy sie musieli uzerac z kultura ludzi sfrustrowanych, sfrustrowanych systemowow i strukturalnie, bo majacych taka mentalnosc predystynujaca ich do malkontenctwa, ktore w ich wykonaniu jest niemal jakas rozrrywka i nalogiem, bez ktorego nie mogliby funkcjonowac. Sek w tym, ze poprzez takie nastawienie do swiata sami sie sprowadzaj do roli oszolomow, bo sa niezdolni do trzezwej oceny sytuacji.
            • gadagad Re: wyjatki 09.09.10, 22:34
              Jakich polskich zawodówkach?W Polsce - nie ma ludzi.Pomimo rzeszy bezrobotnych.Zawodówki zlikwidowano i trzeba chińczyka, by coś zrobić.
              • klosowski333 Re: wyjatki 09.09.10, 22:36
                Chlopie, powiedz, czy Ty uznajesz racjonalne argumenty, fakty, makroekonomiczne dane statystyczne czy oceniasz rzeczywistosc przez pryzmat swojego garazu, osiedla i widoku z okien kominow nieczynnej fabryki?
    • koala_tralalala Re: wyjatki 11.09.10, 12:11
      Wow, jednak jest admin na tym forum. Pieknie oskalpowal ten watek.
    • krytykantka07 a o czym tu dyskutować? 11.09.10, 13:14
      Co jest , już było i nie zanosi się, aby ludzie wyciągnęli wnioski na przyszłość...
      Trzeba byłoby zacząć od tego, aby uświadomić Polakom czym były ich zrywy narodowe i komu były potrzebne...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja