Co to jest?

11.09.10, 09:22
Pisze tu, bo z kazdym dniem zycie na tym ziemskim padole coraz bardziej mnie przytlacza. Nie chodzi tu bynajmniej o sprawy milosne, bo z czegos takiego juz dawno wyroslam. Nie kocham, nie chce kochac, nie chce nikogo, nie chce byc kochana, chce tylko malej przestrzeni dla siebie, to wszystko, reszte mam wiadomo gdzie.
Mam nieustanne mysli samobojcze, regularnie gdy sie budze, w srodku dnia i przed zasnieciem. Powstrzymuje mnie jednak strach. Nie przeraza mne, ze zejde z tego ziemskiego padolu i po mnie. Gdybym miala 100% pewnosc, ze zejde i po mnie, juz dawno zalatwilabym problem. Caly czas boje sie, ze po zejsciu z tego swiata moge trafic na inny, z ktorego tez bede chciala spierdzielac gdzie pieprz rosnie.
Nic mnie nie cieszy, nie widze zadnego swiatelka w tunelu, jestem przewrazliwiona, wszedzie doszukuje sie podstepu, w kazdym widze potencjalnego wroga, ktory chce mnie skrzywdzic i wykorzystac. Codziennie placze i z tego smutku sie obzeram, jak zaczne jesc, to nie moge przestac. Nie jem dla przyjemnosci czy z glodu, po prostu jem, zeby jesc.
Zycie moje jest popieprzone, zyje w swiecie jak z kosmosu. Nie jestem szpiegiem, nie jestem aktorka, a caly czas musze grac role kogos innego, tym razem role glupiej, naiwnej dziewczynki, ktora musi codziennie przepraszac, ze zyje. Ja mam w dupie przepraszanie, ze zyje, bo zyc mi sie w ogole nie chce, a tym bardziej przepraszac. I nigdy nie mam pewnosci jutra, moze rzuci mnie to parszywe zycie do Francji, Afganistanu, czy Iraku i bede zmuszona ubierac czador. Nikt nie wie, a jak nikt nie wie, to jeden ch... wie. Nie mam tez schizofrenii ani innych zaburzen natury psychicznej. Mam po prostu dosc tego ziemskiego padolu, czuje sie jak ubezwlasnowolniona, nie ma juz we mnie nic, zadnych uczuc, zadnej wiary, zadnej nadziei, nic, po prostu jedno wielkie nic, mozg mam zlobotomizowany, wyczyszczony ze wszystkiego, co tylko mozliwe. W dupie mam takie zycie, tylko nie wiem jak to wszystko bezbolesnie zakonczyc.
    • elzbieta007 Re: Co to jest? 11.09.10, 09:51
      >Nie mam tez schizofrenii ani innych zaburzen natury psychicznej.
      Doradzam wizytę u psychiatry. Symptomy, które opisujesz, są niepokojące.
      • asd-37 Re: Co to jest? 11.09.10, 09:57
        Gdyby to bylo takie proste, jak to wiekszosci sie wydaje
        • elzbieta007 Re: Co to jest? 11.09.10, 10:57
          Albo chcesz sobie pomóc albo nie. Wybór należy do Ciebie.
          • tadeo225 Re: Co to jest? 11.09.10, 11:34
            Zapędziłaś się w jakiś ciemny róg z którego nie widzisz wyjścia. Sama sobie z tym nie poradzisz. Możesz iść do specjalisty , do kogoś na zewnątrz , kto pomoże Ci z tego wyjść. To może być nie tylko psychiatra , ale np. psycholog , ksiądz , mądry przyjaciel. Przecież nie zawsze tak się czułaś. Miałaś inne , lepsze i optymistycne myślenie ( życie). Jaki problem do tego powrócić i pójść dalej , do przodu , ku ŻYCIU .
            • asd-37 Re: Co to jest? 11.09.10, 14:27
              Wiesz, ja tak naprawde nie zyje, ja wegetuje z dnia na dzien i nie pomaga mi nic, uwierz nic. Moj nastroj jest tak obnizony, ze siegnal dna. Sama zdaje sobie sprawe, jak trudna osoba przez to jestem. Nie mam poczucia bezpieczenstwa co bedzie jutro, co za tydzien. Nigdy nie bylam szczesliwa, ale to co dzieje sie ze mna od kilku ostatnich lat jest nie do wiary.
              • elzbieta007 Re: Co to jest? 11.09.10, 15:04
                >ja tak naprawde nie zyje, ja wegetuje z dnia na dzien i nie pomaga mi nic, uwierz nic. Moj
                >nastroj jest tak obnizony, ze siegnal dna.
                Możesz w tym tkwić nadal, albo możesz spróbować odbić się od dna. Pomóc mogą antydepresanty i przyzwoita psychoterapia. Sama sobie nie poradzisz. Chyba że zdarzy się cud, ale na to bym akurat nie liczyła.
              • hatepinu Re: Co to jest? 12.09.10, 09:40
                Byłaś w ogóle w Poradni Zdrowia Psychicznego,czy u psychologa, z tymi swoimi problemami czy nie ?
                Piszesz,że nic Ci nie pomaga.A czego próbowałaś ?
    • koala_tralalala Re: Co to jest? 11.09.10, 11:52
      Czy procz tego co opisalas masz jakies objawy typowo somatyczne? Np. obrzek i bol piersi, slinienie sie w nocy albo jakies inne, na ktore nie bardzo zwracasz uwage, a ktore nie sa naturalnym stanem ciala?
      • asd-37 Re: Co to jest? 11.09.10, 14:20
        Nadmierna sennosc na przemian z insomnia, plus spowodowane tym bole glowy, nic wiecej
        • koala_tralalala Re: Co to jest? 11.09.10, 16:37
          W pierwszym poscie napisalas ze zajadasz smutek. Tyjesz od tego?
    • gadagad Re: Co to jest? 11.09.10, 14:13
      W jakiś islam się wpakowałaś?
      • asd-37 Re: Co to jest? 11.09.10, 14:21
        Zaden islam i zadna inna sekta
    • krytykantka07 a co z pracą, bo nic o niej nie piszesz... 11.09.10, 14:24
      • asd-37 Re: a co z pracą, bo nic o niej nie piszesz... 11.09.10, 14:28
        Ciezka praca, jak sie tam wejdzie, nie wychodzi sie z tego nigdy
        • krytykantka07 Re: a co z pracą, bo nic o niej nie piszesz... 11.09.10, 14:31
          asd-37 napisała:

          > Ciezka praca, jak sie tam wejdzie, nie wychodzi sie z tego nigdy

          Do rzeczy kochanie.
          Co znaczy nie wychodzi się z tego nigdy?
          Ja pytam o relacje ze współpracownikami...
          • asd-37 Re: a co z pracą, bo nic o niej nie piszesz... 11.09.10, 14:34
            Nie ma to nic wspolnego z mitem korporacyjnym i wspolpracownikami, szczegoly mojej pracy nie sa tu wazne
            • krytykantka07 Re: a co z pracą, bo nic o niej nie piszesz... 11.09.10, 14:36
              asd-37 napisała:

              > Nie ma to nic wspolnego z mitem korporacyjnym i wspolpracownikami, szczegoly mo
              > jej pracy nie sa tu wazne

              Owszem są, bo dają obraz Twojej relacji z innymi.
              Ja pytam tylko o te relacje.
              Co do mitów korporacyjnych nie wierzę w nie...
              • asd-37 Re: a co z pracą, bo nic o niej nie piszesz... 11.09.10, 14:42
                Zazwyczaj mowie niewiele, jak mnie o cos spytaja, odpowiadam. Nie ciesze sie opinia osoby sympatycznej i nie jestem raczej lubiana. Jest kilka osob, z ktorymi mam dobry, profejonalny kontakt. Wielu ludzi czesto mi dowala bez powodu i wtedy dowalam dwukrotnie w bialych rekawiczkach. Tak to mniej wiecej wyglada
                • krytykantka07 Re: a co z pracą, bo nic o niej nie piszesz... 11.09.10, 14:52
                  To wiele tłumaczy.
                  Po prostu nie czujesz się na swoim miejscu.
                  I nie masz w niczym oparcia.
                  Ja np. w pracy jestem szczęśliwa.
                  Ale szczęścia i siły szuka się w sobie, a nie w innych ludziach.
                  Dlaczego dzielisz ludzi na tych, z którymi masz dobry kontakt i z tymi, co Ci dowalają?
                  Nie ma w pracy takich, którzy mi dowalają.
                  Mam dobry kontakt z wszystkimi...
                  Ale to moje nastawienie do nich zdecydowało.
                  Nie szukam w nich zła.
                  Wtedy łatwo znaleźć dobro.
                  Ludzie tak naprawdę są wspaniali...
                • kaa.lka Re: a co z pracą, bo nic o niej nie piszesz... 11.09.10, 16:21
                  az strach sie bac bo z pozycji ofJary w Kata wchodzisz.
                  potraktuj to bez zbednych polskich, sprytnych konotacji.


                  ps
                  byla taka ksiazka, A jak Krolem a jak katem bedziesz, chyba sie tytulowala.
                  warto siegnac do starych sposobow . czytania doslownie i radzenia sobie ze soba.
    • axelred Re: Co to jest? 11.09.10, 14:43
      Mowisz, ze mozg mam zlobotomizowany? A moze jestes mezczyzna uwiezionym w kobiecym ciele?
    • cyryl-z-glinki Re: Co to jest? 11.09.10, 15:49
      To są objawy depresji,którą trzeba leczyć !
Inne wątki na temat:
Pełna wersja