Dieta - palaga społeczna?

30.03.04, 01:16
Szanowni Społeczni!

Na jednym z forów pewna miła, acz wyraźnie nerwowa pani, próbuje mnie
przekonać, że dieta optymalna jest patologią społeczną. Hm. Jestem
psychologiem, wiem też swoje o resocjalizacji, ale może się nie douczyłem...
Co społeczni o tym sądzą? Pani ta zażarcie dyskutuje z grupką zwolenników
tłuszczu i białka, Bóg z nią, natomiast zazęła mnie dzisiaj nagabywać, żebym
jej, jako były kurator i pracownik monaru, potwierdził, że tak - jest to
plaga społeczna, należy ją państwowo zwalczać i masowo uświadamiać
społeczeństwo. Ja stosunek do jakiejkolwiek diety mam żaden, mam nadzieję, że
Wy też jesteście neutralni, w związku z czym obejdzie się bez wyzwisk i
całej tej szopki.

Pozdrawiam wszystkich opty i nie opty
Mikrofal


    • jmx Re: Dieta - plaga społeczna? 30.03.04, 01:30

      A co to za forum, jeśli można wiedzieć?
      Bo dziwne wnioski tej pani, poczytałabym więcej ;-)
      • mikrofal Re: Dieta - plaga społeczna? 30.03.04, 01:34
        Hmmmm. Pozostajemy z tą panią w niezłej - jak na razie - komitywie, mimo jej
        nerwów, więc dużo ryzykuję... Nic to, oczu mi przez monitor nie wydrapie

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=22&w=11661608
        która to pani, proszę się domyślać, chcę uniknąć podejrzeń o złośliwe
        napędzanie na nią sfory rozjuszonych psów... Myślę, że najlepiej wpisywać
        opinie tutaj, na tamtym wątku i tak panuje nieopisany bałagan.

        Pozdrawiam wtorkowo
        Mikrofal
        • jmx Re: Dieta - plaga społeczna? 30.03.04, 01:45
          mikrofal napisał:

          > która to pani, proszę się domyślać, chcę uniknąć podejrzeń o złośliwe
          > napędzanie na nią sfory rozjuszonych psów...

          Jakie to uprzejme z Twojej strony... Nie czuję się "sforą rozjuszonych psów",
          po prostu chciałam poznać jej punt widzenia na tę sprawę a nie wyłącznie Twoją
          relację, która, mimo, że szczera i z dobrymi intencjami, może nieco przeinaczać
          fakty. Problem najlepiej poznawać u źródła a nie z drugiej ręki.
          • mikrofal Re: Dieta - plaga społeczna? 30.03.04, 01:54
            zgadzam się, i moja uwaga dotycząca sfory psów nie dotyczyła Twojego i innych
            uzytkowników punktu widzenia, tylko reakcji tej Pani na mój zamiar... Sondujmy!
            • jmx Re: Dieta - plaga społeczna? 30.03.04, 02:10

              Hehehe. Nawet nie wiedziałam, że dieta dr Kwaśniewskiego jest nazywana
              dietą "optymalną". Niestety(?) pani A. ma rację - to dieta zagrażająca zdrowiu,
              i być może nazywanie jej patologią jest ciut za mocnym stwierdzeniem ale
              uzytkownicy tej diety staną sie prędzej czy poóźniej "klientami"
              kardiochirurgów, gdyż stosowanie tej diety to prosta droga do miażdżycy.

              A tu mam pewną ciekawostkę z pewnego konspektu pewnego wykładu na temat tej
              diety:
              "Zastosowanie diety optymalnej (tłuszcz i białko, max 50 g węglowodanów
              dziennie) powoduje zwiększenie zawartości ciał ketonowych we krwi co daje
              objawy podobne do działania alkoholu - hamowanie łaknienia i poprawę nastroju".

              Nie każdy o tym wie, bo to takie "biochemiczne szczegóły" a właśnie w tym mozna
              upatrywać powodzenie tej diety - ludzie jedzą tłusto(smacznie), lepiej się
              czują ergo - są 'zdrowsi'.

              Pozdrawiam merdając ogonkiem ;-)


              PS. A najlepsza dieta to "ŻP-RD"; do tej pory chyba niczego lepszego nie
              wymyślono ;-)))
              • mikrofal Re: Dieta - plaga społeczna? 30.03.04, 02:21
                Dieta żm - rd - masz rację, najlepsza! A ja nie mam pytań co do samej diety,
                jej szkodliwości bądź nieszkodlwiości, to temat na forum zdrowie. To jest
                natomiast forum dość społeczne i tutaj można mówić o socjologiczny, aspekcie
                zjawiska. Interesuje mnie więc tylko i wyłącznie poszukiwanie odpowiedzi na
                pytanie:


                CZY DIETA JEST PLAGĄ SPOŁECZNĄ, KTÓRA POWINNA BYĆ TRAKOTWANA NA RÓWNI Z
                NARKOMANIĄ I UZALEŻNIENIEM OD ALKOHOLU???

                • jmx Re: Dieta - plaga społeczna? 30.03.04, 02:32

                  Hmm... O pladze chyba świadczy powszechność? Więc jeśli jakaś dieta będzie
                  równie szkodliwa i równie popularna co np. narkomania to czemu by nie?
                  • mikrofal pierwszy głos 30.03.04, 02:40
                    czyli jeden głos na tak już jest. sondujmy dalej!
                • j_ar Re: Dieta - plaga społeczna? 30.03.04, 08:26
                  > CZY DIETA JEST PLAGĄ SPOŁECZNĄ, KTÓRA POWINNA BYĆ TRAKOTWANA NA RÓWNI Z
                  > NARKOMANIĄ I UZALEŻNIENIEM OD ALKOHOLU???

                  raczej nie mozna zaliczyc tego do plagi spolecznej, poza oczywiscie
                  wynaturzeniami dietetycznymi... a dieta zdroworozsadkowa toz to po prostu
                  jedynie zrozumienie podstaw zywieniowych ;)
    • fan_gazety Patologia? Eeee, bez przesady. Raczej odwrotnie! 30.03.04, 09:49
      Niech sobie ludziska jedzą, co chcą. I po co te awantury? Rynek produktów
      spożywczych jest na tyle chłonny, że jeszcze ze 100 różnych diet można tam
      upchnąć. I wszyscy będą szczęsliwi - i zwolenicy tych diet, i sprzedawcy art.
      spożywczych i ich rodziny, i znajomi tych rodzin, i w ten sposób wszyscy będą
      szczęśliwi. Lekarze leczący efekty tych "diet" - też.
      Acha - i sprzedawcy książek o dietach, i doradcy żywieniowi w przeróżnych
      gazetach.
      No i jeszcze jedno - przeciwnicy tych diet też będą szczęśliwi, bo będą mogli
      wykazywać ich szkodliwość. No, naprawdę - same zalety.
    • marusia_ogoniok Mikrofal, jesteś niebezpieczny uwodziciel..... 30.03.04, 12:32
      Naszego Zlewozmywaka z fpsych bijesz na łeb. Jakbyś do mnie takie miłosne posty-
      rzeki pisał to bym ci ten pysk wyprała w proszku ixi, nafutrowała dietą
      optymalną, a małego przybiła papniakiem do framugi. Zaraz byś wiedział, ze
      patologia społeczna to takie nieroby jak ty. Nie chcesz przypadkiem przecinkiem
      w łeb zarobić?
      Teraz już wiem o kim to pisał poeta:
      Lada kiep co od kolebki
      Ani pije, ani pali
      Afiszuje swoje klepki,
      Wprawdzie cztery, lecz ze stali!

      Wstawię to też na twoje forum Zdrowie, abyś się lepiej poczuł..... w kapciach i
      szlafmycy....
    • Gość: ppns Re: Dieta - palaga społeczna? IP: *.zgora.dialog.net.pl 30.03.04, 12:43
      Tu jest nieco więcej o guru sekty optymalnych

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=22&w=11662280

    • mikrofal Re: Dieta - palaga społeczna? 30.04.04, 15:44
      ponawiam zapytanie
    • Gość: Imagine Re: Dieta - palaga społeczna? IP: *.unl.edu 30.04.04, 15:58
      tez mnie guzik obchodzi propagowanie diet. ja mam jedna, do ktorej doroslem.
      przestalem jesc mieso, nie dla celow odchudzajaco-wyszczuplajaco-dogorywajacych
      ale dla przyczyny nastepujacej: nie zabijac gdy nie musze. cos mi ponadto
      mowi, ze ludzie nie powinni jesc miesa. ale nigdzie sie z tym nie obnosze, nie
      zalecam i nic mnie nie obchodzi, kto co wrzuca w siebie.
      Spoleczny Imagine.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja