Jak podjąć wyzwanie?

28.09.10, 15:47
Czeka mnie w życiu podjęcie wyzwania, i to nie jednego, zarówno w kwestii pracy jak i życia osobistego.

Mam z tym problem, zwyczajnie boję się, co będzie jak się nie uda, jak się skompromituję?

Cy ktoś mógłby mi coś poradzić?
    • dzanky Re: Jak podjąć wyzwanie? 28.09.10, 16:35
      Nasze zycie sklada sie z sukcesow i porazek. Bledy i kompromitacje tez maja swoj sens i pozwalaja nam zdobyc zyciowe doswiadczenie. Kazdy popelnia bledy mniejsze lub wieksze. Sztuka jest jednak wyciagac z nich wnioski na przyszlosc. Najgorsze to nie robic nic, nie probowac i poddac sie lekom. Wtedy leki nasilaja sie i sami stwarzamy dla siebie wiezienie, z ktorego coraz trudniej sie wyrwac.
    • yagnik Re: Jak podjąć wyzwanie? 28.09.10, 19:08
      Nie wiem czy to dobra zasada ale ja w życiu wszystko stawiam na jedną kartę. Ryzykuję. Wychodzę z założenia że z dwojga lepiej żałować czegoś co się zrobiło ale nie wyszło niż czegoś czego "bałam się zrobić".

      A jak spróbujesz i nie wyjdzie?
      Świat się przecież nie zawali co?

      A jak nie spróbujesz?
      To się nigdy nie dowiesz czy wyjść Ci mogło ;-)
      • dzanky Re: Jak podjąć wyzwanie? 28.09.10, 19:10
        slusznie:)
    • koala_tralalala Re: Jak podjąć wyzwanie? 28.09.10, 19:54
      Masz prawo popelniac bledy. Kazdy je popelnia. Najdalej jednak dochodza Ci, ktorzy nie koncentruja sie na mozliwosci porazki, tylko na dzialaniu oraz na celu do jakiego daza.
      Dlatego NIE mysl o tym "co inny o mnie pomysla" (w koncu to ich sprawa), skoncentruj sie na przewidywaniu drog dojcia do celu, czyli tworzenia strategii: jesli nie wyplali droga A, to jaka ma byc droga B, zeby dotrzec tam gdzie chcesz. A potem jeszcze droge C, tak na wszellki wypadek. Opracowujac te stragtegie zawsze wyobraj sobie ostateczne osiagniecie celu :)
    • paco_lopez Re: Jak podjąć wyzwanie? 29.09.10, 13:17
      mona umów sie ze mną , to ci wszystko ładnie wyprostuje. nie bój się kompromitacji, bo cie to wyhamuje do końca życia. sęk w tym, ze widzac na horyzoncie zdarzeń sytuacje konfrontacyjną powinnaś w nia iśc jak w dym. przejście przez to da ci wytchnienie. to wszystko jest względne co tu widzisz. i pamietaj o pierwszej zasadzie stosunków społecznych : kazdy myśli głównie o sobie. idac dalej ; największe tłumoki rozważają kompromitacje własne przez 70% danego im czasu. wyciągnij wnioski.
      • mona.blue Re: dzieki, Paco 30.09.10, 00:15
    • sabinac-0 Re: Jak podjąć wyzwanie? 29.09.10, 19:57
      Zycie to ciag wyzwan, a kazde wyzwanie niesie ze soba ryzyko porazki lub kompromitacji.

      Najbardziej przydaje sie w tym wszystkim dystans do wlasnej Wielkiej i Wspanialej Osoby i odrobina autoironii - wtedy po upadku z cokolu co prawda d...a boli, ale przynajmniej duch nie upada.

      Powodzenia zycze.
    • bez_seller Re: Jak podjąć wyzwanie? 29.09.10, 21:25
      mona.blue napisała:

      > Mam z tym problem, zwyczajnie boję się, co będzie jak się nie uda, jak się skom
      > promituję?

      A gdzie Twoja wiara? :)
    • homo_geographus Re: Jak podjąć wyzwanie? 29.09.10, 23:17
      no nie dziwię się, pocieszę cię że nie jesteś jedyna jeśli chodzi o takie obawy, ale życie mamy tylko jedno, no chyba, że się wierzy w reinkarnację ;) więc jeśli nie spróbujesz to się nie dowiesz czy warto było czy nie, więc myślę, że warto ryzykować, żeby za kilka lat móc z czystym sumieniem powiedzieć spróbowałem udało się to świetnie, albo nie udało się, ale cieszę się że korzystałem z szans kiedy były mi dane :) powodzenia i samych dobrych wyborów
      • klosowski333 Re: Jak podjąć wyzwanie? 29.09.10, 23:24
        Spoko post.
        Czy zycie ma siee jedno to nie wiem, ale wiem, ze Mona jest ososba gleboko wierzaca, wiec powinna pokladac bezgraniczne zaufanie w swoim bOgu, ktory pomoze jej przezwyciezyc wszystkie przeciwnosci. A jak nie pomoze i Mona nadal bedzie miala dylematy rozmaite, to moze sobie to wyltumaczyc tym, ze Bog ma wobecc niej szczegolne plany. W koncu i takk zginie w zupie, bo wszyscy zginiemy w zupie a co bedzie potem, to Mona wierzy, ze bedzie cool, a niektorzyu uwazaja, ze nie bedzie nic. Mona ma wiec fajnie.
        • mona.blue Re: Jak podjąć wyzwanie? 30.09.10, 22:05
          klosowski333 napisał:

          > Spoko post.
          > Czy zycie ma siee jedno to nie wiem, ale wiem, ze Mona jest ososba gleboko wier
          > zaca, wiec powinna pokladac bezgraniczne zaufanie w swoim bOgu, ktory pomoze je
          > j przezwyciezyc wszystkie przeciwnosci

          Wiara jest drogą, bezgraniczne zaufanie do Boga mieli chyba tylko święci, ja niestety nie, chociaż z biegiem czasu coraz bardziej Mu ufam.

          A jak nie pomoze i Mona nadal bedzie miala dylematy rozmaite, to moze sobie to wyltumaczyc tym, ze Bog ma wobecc niej szczegolne plany.

          Dlaczego od razu szczegolne, ma plany wobec każdego z nas.

          W koncu i takk zginie w zupie, bo wszyscy zginiemy w zupie

          na szczęście nie

          a co bedzie potem, to Mona wierzy, ze bedzie cool, a niektorzyu uwazaja, ze nie b
          > edzie nic. Mona ma wiec fajnie.

          • mona.blue Re: Jak podjąć wyzwanie? 01.10.10, 11:33
            > klosowski333 napisał:
            >
            > a co bedzie potem, to Mona wierzy, ze bedzie cool, a niektorzyu uwazaja, ze nie
            > bedzie nic. Mona ma wiec fajnie.

            zgadam się :)
            >
      • mona.blue Re: Jak podjąć wyzwanie? 30.09.10, 22:02
        homo_geographus napisał:

        > no nie dziwię się, pocieszę cię że nie jesteś jedyna jeśli chodzi o takie obawy
        > , ale życie mamy tylko jedno, no chyba, że się wierzy w reinkarnację ;) więc je
        > śli nie spróbujesz to się nie dowiesz czy warto było czy nie, więc myślę, że wa
        > rto ryzykować, żeby za kilka lat móc z czystym sumieniem powiedzieć spróbowałem
        > udało się to świetnie, albo nie udało się, ale cieszę się że korzystałem z sza
        > ns kiedy były mi dane :) powodzenia i samych dobrych wyborów

        dzięki :)
    • mona.blue Re: Jak podjąć wyzwanie? 30.09.10, 00:21

      dziękuję za wszystkie Wasze odpowiedzi, w każdej z nich jest dla mnie cos cennego

      próbuję podjąć te wyzwania, ale jest bardzo trudno, tak trudno, ze wydaje mi się niemożliwa realizacja moich marzeń (czy osiągnięcie celów, jak kto woli)

      dzisiejszy dzień był chyba przełomowy, dużo się wydarzyło emocjonalnie

      bardzo mi ciężko
    • mona.blue Re: Jak podjąć wyzwanie? 01.10.10, 13:03
      No to podjełam wyzwanie

      Cele postawione, tylko teraz problem jak je osiągnąć?

Inne wątki na temat:
Pełna wersja