Dodaj do ulubionych

powiedz mi... a powiem Ci kim jestes.

02.10.10, 01:25
Powiedz mi co lubisz, czego sluchasz, co czytasz, co oglagasz itd a powiem Ci kim jestes.

Odcinek z gatunku pseduonaukowych badan psychologow, ktore oni nazywaja "testami". Zenada totalna, ale dostarcza troche rozrywki.

Ja kocham Dostojewskiego, Czechowa, Gogola, oraz z innej manki Bulhakowa... ponad wszystko. Rosyjska literatura to dla mnie mistrzostwo swiata. Lubie tez literature amerykanska. Z przykroscia musze stwierdzic, ze ojczysta proza to jakas trzecia albo czwarta liga.
Mam slabosc do science-fiction, jeszcze z czasow chlopiecych, gdy pochlanialo sie ksiazki tonami.

Kocham rock a w szczegolnosci rock progresywny. Lubie jazz, zwlaszcza klasyczny synkopowany. Lubie muzyczne klimaty symfoniczne, patetyczne, zlozone, wielowymiarowe, ale z drugiej strony lubie tez muzyke oniryczna, szarpiaca nerwy, pobudzajaca wyobraznie i drazniaca wrazliwosc. ;)

Lubie sport, emocje sportowe, rywalizacje i satysfakcje z przezwyciezania wlasnych ograniczen fizycznych.

Mam zainteresowania modelarskie, historyczne, filozoficzne, militarystyczne oraz politologiczne, coz.

Do moich ulubionych filmowych obrazow naleza dwie pozycje: "Kto sie boi Virginii Woolf" z Lizz Taylor i Richardem Burtonem, oraz " 12 gniewnych ludzi" z Henrym Fonda.

Niniejszym pod wplywem alkoholu zegnam sie z tym podforum Gazety Wyborczej. Bylo milo i zabawnie niekiedy, ale jalowosc i tutaj mnie dopadla oraz wtornosc, powtarzalnosc i jeszcze cos, ale juz zapomnialem, niczym Marian, co.

Gdy jutro sie ockne ;) odkryje swoja deklaracje, a poniewaz jestem dzentelmenem, czlowkiekiem z klasa :D, czlowiekiem honorowym i slownym, nie bedzie mi wypadalo wiecej sie tu dopisywac.

Zeby zamkac niektorym ludziom w ustach slowo "ale" dodam, ze jestem konsekwentny, bo nie jestem pojebem ;) Po prostu to juz nie ma sensu, a jak cos nie ma sensu to nalezy znalezc swoje Machu Picchu, hehe.

Dzieki wszystkim za zabawe, nie rezygnuje z pisania na innych podforach Wyborczej, ale prosze mi sie tam nie wpie...c do dyskusji, bo na innych forach dyskutuje "inoczej".
Trzymta sie, rock&rollowcy a pozostalym zycze by sie na rock&roll nawrocili, bo naprawde nie ma lepszej muzyki niz rock i fajniejszych klimatow niz Monty Python.
:D


Obserwuj wątek
    • voxave Re: powiedz mi... a powiem Ci kim jestes. 02.10.10, 07:07
      Ja też lubię Monty Pythona i absurdalny humor angielski-----współczesna literatura polska nie jest zła na 5 tytułów jeden zaspokoi wyrafinowany gust---tak jest na całym świecie---może nie odchodz--jednej barwnej postaci będzie mniej----gwałtowna wymiana poglądów jest twórcza-------najgorsza jest nuda.
    • to.niemozliwe Re: powiedz mi... a powiem Ci kim jestes. 02.10.10, 07:58
      To narazicho! Trzymaj sie! I zagladaj czasem. Moze zaloz wizytowke i wrzuc na fotoforum jakies zdjecia z podrozy. Cos pisales, ze zapowiada sie egzotycznie...
      Pozdrawiam :)
    • liiona Re: powiedz mi... a powiem Ci kim jestes. 02.10.10, 17:16
      > Powiedz mi co lubisz, czego sluchasz, co czytasz, co oglagasz itd a powiem Ci k
      > im jestes.

      Gdyby to prawda była?

      > Gdy jutro sie ockne ;) odkryje swoja deklaracje, a poniewaz jestem dzentelmenem
      > , czlowkiekiem z klasa :D, czlowiekiem honorowym i slownym, nie bedzie mi wypad
      > alo wiecej sie tu dopisywac.

      Ten post jest całkiem, całkiem:)

      Ale, trudno się mówi:(

    • sabinac-0 Re: powiedz mi... a powiem Ci kim jestes. 02.10.10, 17:54
      klosowski333 napisał:

      > Powiedz mi co lubisz, czego sluchasz, co czytasz, co oglagasz itd a powiem Ci k
      > im jestes.
      >
      Lubie: prowadzic samochod, wycieczki, plaze, dobre wino, ryby i niedzielny obiad z pieczenia.
      Nie lubie: latania samolotem, chlania na umor, glosnej muzyki, nocnych imprez i namolnych facetow.
      Lubie gorskie wyprawy (moj najwyzszy zdobyty szczyt mial wysokosc 4600m.n.p.m.), jezdzenie na nartach i plywanie.
      Slucham: zespolu Mana, grupy Kjarkas i Shakiry. Z muzyki powaznej lubie "Concierto de Aranjuez" i J.S. Bacha.
      Nie znosze jazzu.
      Interesuje sie polityka.
      Czytam: Cosmopolitan, powiesci Lucii Extebarii, powiesci historyczne (glownie Isabel Alende i Roberta Gravesa). Za najlepsza polska powiesc uwazam "Przemija postac swiata" Hanny Malewskiej.
      Moje ulubione filmy to "Kolor purpury" i "Cztery wesela i pogrzeb". Moj ulubiony serial to "Seks w wielkim miescie".

      Ciekawe, co mi wywrozysz. ;)
      >

      > Niniejszym pod wplywem alkoholu zegnam sie z tym podforum Gazety Wyborczej. Byl
      > o milo i zabawnie niekiedy, ale jalowosc i tutaj mnie dopadla oraz wtornosc, po
      > wtarzalnosc i jeszcze cos, ale juz zapomnialem, niczym Marian, co.
      >
      > Gdy jutro sie ockne ;) odkryje swoja deklaracje, a poniewaz jestem dzentelmenem
      > , czlowkiekiem z klasa :D, czlowiekiem honorowym i slownym, nie bedzie mi wypad
      > alo wiecej sie tu dopisywac.
      >
      Ten fragment troche mnie niepokoi - nie tyle z powodu deklaracji o opuszczeniu forum (takie deklaracje "pod wplywem" zdarzalo ci sie juz skladac), ile dlatego, ze chyba ow "wplyw" napojow wyskokowych wymknal ci sie ostatnio spod kontroli.

    • mona.blue Re: powiedz mi... a powiem Ci kim jestes. 03.10.10, 01:28
      klosowski333 napisał:

      > Powiedz mi co lubisz, czego sluchasz, co czytasz, co oglagasz itd a powiem Ci k
      > im jestes.
      >
      pop, rock, piosenki z dobrym tekstem, takie raczej czadowe albo romantyczne

      książki psychologiczne i religijne (pewnie mi wyjdzie w teście Klossowskiego, że głupia jestem)

      "dobre" filmy, szczególnie te o miłości, ulubiona komedia romantyczna "Dlaczego nie"

      odlotowe seriale, ostatnio szczególnie "Usta usta" i KSD, ale chyba jeszcze nie wrócił po wakacjach, z zagranicznych uwielbiałam "Chirurgów" i lubiłam zerknąć okiem na "Dr. Housa",
      kogoś mi przypomina :)

      ciekawe, co powie Klosowski, jeżeli wyłoni się jeszcze z cyberprzestrzenie

      bo co powie Leda, wiem - ciężki infantylizm :)



      • mona.blue Re: powiedz mi... a powiem Ci kim jestes. 03.10.10, 01:35
        Byłam dzisiaj na ślubie i weselu przyjaciółki ze wspólnoty, pełen odlot, wzruszająco i radośnie, wino i tańce też były i jakoś spać mi się nie chce, ale już chyba pora

        Para młoda po pięćdziesiątce, baaardzo długo w związku wyłącznie cywilnym, czworo dzieci, a teraz po latach ślub kościelny

        w ostatnim roku posypały się nam śluby i wesela, ciekawe kto następny :)
        • sabinac-0 Re: powiedz mi... a powiem Ci kim jestes. 03.10.10, 10:57
          mona.blue napisała:

          > Byłam dzisiaj na ślubie i weselu przyjaciółki ze wspólnoty,
          >
          Czy mozna wiedziec, co to za wspolnota?
          • mona.blue Re: powiedz mi... a powiem Ci kim jestes. 03.10.10, 14:47
            sabinac-0 napisała:

            > mona.blue napisała:
            >
            > > Byłam dzisiaj na ślubie i weselu przyjaciółki ze wspólnoty,
            > >
            > Czy mozna wiedziec, co to za wspolnota?

            neokatechumenalna :)
    • wifch Komu to jest potrzebne... 03.10.10, 11:34

      Powiedz mi co lubisz, czego sluchasz, co czytasz, co oglagasz itd a powiem Ci kim jestes
      _______________________

      To sa slogany z prasy brukowej. W testach psychologicznych na wzglednym poziomie czegos takiego nie ma, sa za to same konkrety.
      Testy przechodza dzis prawie wszyscy starajacy sie o wyzsze stanowiska w pracy.


      Mialam w twoich watkach nie pisac, bo buraczysz ogromnie.
      Jednak, poiwem ci cos do uszka. Idz czlowieku i poszukaj dobrej terapii + psychiatry, ktory da ci cos na wzmocnienie. Alkohol nie wyleczy cie z problemow, wrecz efekt koncowy moze byc bardziej niz tragiczny.

      W twoich wypowiedziach jest specyficzna 'martwota'. Piszesz jak czlowiek martwy od srodka!

      Typowe dla wszelkiej masci depresji oraz bardzo czeste posrod ludzi, ktorzy targneli sie na swoje zycie albo mysla to zrobic.

      Tylko dlatego pisze do ten post.
      • bez_seller Re: Komu to jest potrzebne... 03.10.10, 12:36
        wifch napisała:

        > W twoich wypowiedziach jest specyficzna 'martwota'. Piszesz jak czlowiek martwy
        > od srodka!

        Mnie tez rzucilo sie w to w oko. Taki troche cyborg, ktory po nacisnieciu guzika wydala z siebie okreslona ilosc tekstu.
        • kalllka Re: Komu to jest potrzebne... 03.10.10, 12:56
          tak tak
          to wlasnie najwieksza bolaczka programistow.
          nic, a nic nie wierza we wlasne czlowieczenstwo tylko w guzik.


          ps
          ktos mnie uswiadomi czy myslac o guziku mam miec na mysli:
          miedzynarodowe introspekcje w Przypadkach pana guzka z rola pana Pita,
          czy moze bardziej swojsko- Brzechwy guzik na czapce dr Paj-hi wo u pana Kleksa?
          mozliwe tez ze chodzi o slawna piosenke chemicznych braci::)
          no wiec kto "jak" obstawia?
          • bez_seller Re: Komu to jest potrzebne... 03.10.10, 13:23
            kalllka napisała:

            > ktos mnie uswiadomi czy myslac o guziku mam miec na mysli:

            Np. obecnosc na forum jakiegos nicka.
            • kalllka Re: Komu to jest potrzebne... 03.10.10, 14:58
              etam
              to znaczyc : by miec skojarzenia z gatunku : fizyqo quantowo za pan brat (Pit)?

              ( bo widzisz feller ja mam skojarzenia na roznych poziomach a to sie widac w glowach co poniektorych dominatorow nie miesci)
        • wifch Re: Komu to jest potrzebne... 03.10.10, 12:57
          tak wlasnie wyglada stan ludzi w silnej depresji, ktora prowadzi do samobojstw. Poprzedza nia totalna emocjonalna martwota, ktora rzuca sie w np. rozmowie przez telefon, gdzie glos osoby jest jakby 'martwy' bez emocji dudni kompletna pustka.

          Stany takie najlepiej odczytuja grafolodzy, w swoich badaniach nad pismem...
          • wifch Re: Komu to jest potrzebne... 03.10.10, 12:59
            Sorry za literowki, mialo byc 'poprzedza ją...' :-)
          • kalllka Re: Komu to jest potrzebne... 03.10.10, 13:05
            wicka,
            masz takie doswiadczenia?
            rozmawialas z panem k? bo martwota i dudniaca pustka to Twoje okreslenia, uzyte pod jego watkiem. wiec czego dowodza?
            mam tylko taka oto watpliwosc. uzasadnij prosze.

            ps
            a grafolodzy to chyba odreczne pismo badaja
            • wifch Re: Komu to jest potrzebne... 03.10.10, 13:34
              Nie, nie rozmawialam!:=)))

              Ale czytam czasem pisma fachowe, gdzie pisza na temat szkolenia personelu do szybkiej pomocy w kryzysie i wielkim dole psychicznym, aby szybko wylapac takie przypadki osob i dosc szybko udzielic im pomocy, zanim zdaolaja sie szarpnac na zycie...swoje...albo cudze!
          • hannaeva Re: Komu to jest potrzebne... 05.10.10, 16:00
            wifch napisała:

            > tak wlasnie wyglada stan ludzi w silnej depresji, ktora prowadzi do samobojstw.
            > Poprzedza nia totalna emocjonalna martwota, ktora rzuca sie w np. rozmowie prz
            > ez telefon, gdzie glos osoby jest jakby 'martwy' bez emocji dudni kompletna pus
            > tka.


            Ja pierdziele.... dlaczego zawsze PO ludzie trafiają na takie info????? Skąd ta wiedza????? Jestem przerażona.....gdybym wczesniej to wiedziała........ mój Brat taki miał własnie głos...zgaszony, martwy, bez emocji, bez polotu...... niby sie usmiechał, czasami dopadła go wręcz euforia, plany na przyszłość, że to czy tamto zrobi.... a po czasie...te dni.... ciemne. Ech..
    • mona.blue Re: powiedz mi... a powiem Ci kim jestes. 03.10.10, 15:06
      klosowski333 napisał:

      > Ja kocham Dostojewskiego, Czechowa, Gogola, oraz z innej manki Bulhakowa... pon
      > ad wszystko. Rosyjska literatura to dla mnie mistrzostwo swiata. Lubie tez lit
      > erature amerykanska. Z przykroscia musze stwierdzic, ze ojczysta proza to jakas
      > trzecia albo czwarta liga.

      No, no, a ja jescze nie nauczyłam się czytać Dostojewskiego, Czechowa, Gogola.
      A "Mistrza i Małgorzatę" przeczytałam tylko we fragmentach.

      "Trzy siostry" i "Wiśniowy sad" bardzo mi się podobały ;)

      > Mam slabosc do science-fiction, jeszcze z czasow chlopiecych, gdy pochlanialo s
      > ie ksiazki tonami.

      To tak jak moje córki, ja nie :)
      >
      > Kocham rock a w szczegolnosci rock progresywny. Lubie jazz, zwlaszcza klasyczny
      > synkopowany. Lubie muzyczne klimaty symfoniczne, patetyczne, zlozone, wielowym
      > iarowe, ale z drugiej strony lubie tez muzyke oniryczna, szarpiaca nerwy, pobud
      > zajaca wyobraznie i drazniaca wrazliwosc. ;)

      Podziwiam Cię.
      >
      > Lubie sport, emocje sportowe, rywalizacje i satysfakcje z przezwyciezania wlasn
      > ych ograniczen fizycznych.

      Super :)
      Ja kiedyś trenowałam lekkoatletykę, nawet miałam uzdolnienia w tym kierunku, ale nie było we mnie ducha rywalizacji. Chciałabym znów wrócić do ćwiczeń fizycznych - uwielbiam pływać, biegać - na razie niestety pozostaje mi Nordic walking, ale może już niedługo fitness.
      >
      > Mam zainteresowania modelarskie, historyczne, filozoficzne, militarystyczne ora
      > z politologiczne, coz.

      o matko
      >
      > Do moich ulubionych filmowych obrazow naleza dwie pozycje: "Kto sie boi Virgini
      > i Woolf" z Lizz Taylor i Richardem Burtonem, oraz " 12 gniewnych ludzi" z Henry
      > m Fonda.

      Też bardzo lubię
      >
      > Niniejszym pod wplywem alkoholu zegnam sie z tym podforum Gazety Wyborczej. Byl
      > o milo i zabawnie niekiedy, ale jalowosc i tutaj mnie dopadla oraz wtornosc, po
      > wtarzalnosc i jeszcze cos, ale juz zapomnialem, niczym Marian, co.

      Klosowski, może czas na przyjaźniejszą ludziom kreację (mam na mysli nie tylko, ale przede wszystkim Twój stosunek do kobiet) :P>

      > Gdy jutro sie ockne ;) odkryje swoja deklaracje, a poniewaz jestem dzentelmenem
      > , czlowkiekiem z klasa :D, czlowiekiem honorowym i slownym, nie bedzie mi wypad
      > alo wiecej sie tu dopisywac.
      >
      naprawdę pijesz tyle, czy to ściema?

      > Zeby zamkac niektorym ludziom w ustach slowo "ale" dodam, ze jestem konsekwentn
      > y, bo nie jestem pojebem ;) Po prostu to juz nie ma sensu, a jak cos nie ma sen
      > su to nalezy znalezc swoje Machu Picchu, hehe.

      ???>

      > Dzieki wszystkim za zabawe, nie rezygnuje z pisania na innych podforach Wyborcz
      > ej, ale prosze mi sie tam nie wpie...c do dyskusji, bo na innych forach dyskutu
      > je "inoczej".
      > Trzymta sie, rock&rollowcy a pozostalym zycze by sie na rock&roll nawrocili, bo
      > naprawde nie ma lepszej muzyki niz rock i fajniejszych klimatow niz Monty Pyth
      > on.
      > :D
      >
      >
    • sdfsfdsf Re: powiedz mi... a powiem Ci kim jestes. 03.10.10, 17:10
      mysle ze ulegne pokusie i tez powiem co mnie interesuje etc:)
      sorry:)
      czasami trzeba zrobic sobie dobrze
      rosyjska literatura klos jest niesamowita, bulhakov eeh
      wojna i pokoj, martwe dusze itd tez mi sie podobaly
      do polskiej nic nie mam - zakrecony witkacy, gombrowicz, pilch?
      sorry ale nie powiem wielu innych bo juz nie pamietam
      anglojezyczna - jest zbyt wiele niesamowitych tresci
      henry miller uuu, sexus, nexus, plexus, teraz chce sobie przypomniec
      ale ta rzeznia nr5? albo ksiazki pokolenia bitnikow - boroughs? etc
      francja - proust i wiele, wiele innych, wielki gatzby?(am) powaznie duzo bylo
      arystoteles, shopenhauer i poczytaj mi mamo
      ostatnie pare lat spedzilem na przypominaniu sobie fantastyki
      pochlonalem dana simmonsa, polecam, pratchetta - swietne
      teraz czytam dune
      muzyka-zaczynajac od najciezszych: massacra, pantera, my dying bride, morbid angel, obituary, rage against the machines, henry rollins, megadeath zdazajac do klasyki manowar, metallica, dio (rip)
      klasyka - szostakowicz, bela bartok, chopin, penderecki, gershwin, moniuszko, czajkowski, prokofiev, jako wykonawcow chopine najbardziej cenie marthe argerich i oczywiscie horowitz
      prawde mowiac to za duzo pisania - jazz powiedzmy coltraine, hip-hop kaliber 44, no za duzo sorry:)
      poza tym biegam (bralem udzial w maratonie berlinskim kiedy padl rekord - wiadomo podkrecalem tempo he he) no i fitness w przerwach jak nie pije i nie pale
      poza tym tez klos studiowale w polsce politologie, potem hotelarstwo
      a teraz studiuje animacje komputerowa w londynie
      maluje, rysuje, mialem propozycje do paru wystaw i ksiazek
      na razie wzialem udzial w jednej w new york, porazka zreszta:)
      to tak w skrocie


      "Był czas mrusztławy, ślibkie skrątwy
      Na wałzach wiercząc świrypły,
      A mizgłe do cna borogłatwy
      I zdomne świszczury zgrzypły."
      • yagnik Re: powiedz mi... a powiem Ci kim jestes. 03.10.10, 18:14
        > a teraz studiuje animacje komputerowa w londynie
        > maluje, rysuje, mialem propozycje do paru wystaw i ksiazek
        > na razie wzialem udzial w jednej w new york, porazka zreszta:)
        > to tak w skrocie

        Można gdzieś zobaczyć Twoje prace? Z ciekawości, może być na priv :-)
        • sdfsfdsf Re: powiedz mi... a powiem Ci kim jestes. 03.10.10, 19:21
          jasne ale zrobilem to z dziesiec lat temu jak nie wiecej he he
          innych nie mam na sieci
          www.creativeshake.com/zoom.html?User_number=maciek_walorski&imagecount=1
          • yagnik Re: powiedz mi... a powiem Ci kim jestes. 03.10.10, 20:54
            www.creativeshake.com/zoom.html?User_number=maciek_walorski&imagecount=5
            Autoportret bomba, fajnie rysujesz! :-)
    • yagnik Re: powiedz mi... a powiem Ci kim jestes. 03.10.10, 18:16
      Założę się że Kłos nie może się wprost powstrzymać od dopisania się, hehehe, no ale jak się powiedziało A to... nawet jak się jest ino nickiem.
      • hipnozaur Re: powiedz mi... a powiem Ci kim jestes. 03.10.10, 19:42
        A może klos wyjechał na koniec świata? Leczyć smutki.
        sdfsdf
        Moja diagnoza.
        1.
        www.creativeshake.com/zoom.html?User_number=maciek_walorski&imagecount=1Mizoginizm.
        2.
        www.creativeshake.com/zoom.html?User_number=maciek_walorski&imagecount=3
        Trybun rzymski Jonasz Palicot?
        Predykcja.
        3.
        www.creativeshake.com/zoom.html?User_number=maciek_walorski&imagecount=4
        Uuu... your life?
        Schizofrenia.
        4.
        www.creativeshake.com/zoom.html?User_number=maciek_walorski&imagecount=5Mizantropia.
        • yagnik Re: powiedz mi... a powiem Ci kim jestes. 03.10.10, 20:55
          > A może klos wyjechał na koniec świata? Leczyć smutki.

          Tak, myślę że wyjechał na F Społeczeństwo ;-)
        • sdfsfdsf Re: powiedz mi... a powiem Ci kim jestes. 03.10.10, 21:13
          :)
          tak myslisz?:)
    • hatepinu Kim jesteś Kłosowski ? 04.10.10, 12:45
      Korzystając z tego,że zobowiązałeś się nie pisać więcej na forum, pozwolę sobie odpowiedzieć Ci kim jesteś.
      Wykorzystuję tę sytuację dlatego,że pisanie w sytuacji kiedy TY każdą uwagę odnośnie Ciebie odbijałęś poprzez negatywną oceny tej osoby i jej poniżanie mijało się z celem,a tak, być może będziesz musiał się trochę zastanowić nad sobą.
      To nie jest zemsta,lecz tylko posłużę Ci za lustro,a jeśli nie spodoba Ci się obraz ,który ujrzysz, zawsze możesz go zmienić.
      Przede wszystkim człowiek honoru, jak lubisz o sobie myśleć ,niezwłocznie po wyjaśnieniu nieporozumienia, by mnie przeprosił za tego "psychola",którym mnie nazwałeś,a Ty nadal tego nie zrobiłeś, mimo zwrócenia Ci uwagi ,TY dżentelmenie !
      Rzeczywiście nauczyłeś się od swej mistrzyni Virginii Woolf uprawiać druzgocącą krytykę innych i czyniłeś tak, jak sam to niejednokrotnie przyznawałeś, dla zabawy i rozrywki.
      Charakterystyka takich osób zawarta jest w wątku zatytułowanym :Kto się boi Virginii Woolf ?, (chyba z lipca) więc nie będę się powtarzać.
      Słusznie tutaj ktoś napisał,że odbiera Cię jako człowieka martwego,który jak komputer generuje natychmiast opinie o swoim adwersarzu i są to wszystko opinie negatywne i mniej lub bardziej mające na celu poniżenie danej osoby,a siebie ustawienie na cokole.
      Rzeczywiście robisz dokladnie to samo, co robi Twój "umiłowany"Jarosław Kaczyński jak napisała Ci Kunegunda i również Lifeisaparadox zwracał Ci uwagę na to,że zwalczasz u innych swoje wady i cechy.
      Nikt tyle co Ty, nie napisał tutaj różnych opinii o innych, złożonych z samych konfabulacji i opartych jedynie na Twoich uprzedzeniach.Sam napisałeś o sobie,że traktujesz to forum jak kloakę , gdzie możesz wyrzucić z siebie swoje frustracje i zyskać w ten sposób dobre samopoczucie.
      Twierdziłeś zawsze,że w realu jesteś całkiem inny.Ja myślę,że to kompletna nieprawda.Zawsze,nawet jeśli gramy jakąś rolę, np.w psychodramie i stwarzamy jakąś fikcyjną postać, tworzymy ją przez pryzmat swojej osobowości.
      Myślę,że jest w Tobie ogromnie dużo lęku i nienawiści i jest to nienawiść do siebie samego,którą projektujesz na zewnątrz.
      Jest to identyczny mechanizm, jaki ma miejsce u psychopatów,którzy też mordują innych uważając ,że mają taki obowiązek ponieważ Ci inni, zasługują na to,bo są ludźmi złymi.
      Jest to ich projekcja i wyraz nienawiści do siebie ponieważ w przeciwnym wypadku, gdyby dopuścili do siebie te uczucia, musieliby zabić siebie.Ty to kiedyś próbowałeś zrobić,a teraz znalazłeś odtrutkę, w postaci pisania na forum i niszczenia innych.Jeśli jak twierdziłeś nieraz, tutaj nie ma prawdziwych relacji,a są tylko nicki,to dlaczego dotykały Cię krytyczne uwagi pod adresem Twojego nicka ?
      Lęk leży u podstaw Twoich mizoginistycznych uprzedzeń i nienawiści do kobiet.Oskarżasz kobiety ,by sam nie czuć sie odpowiedzialny za rozpad Twoich związków uczuciowych.Projektujesz na kobiety swoja nienawiść do siebie samego, oskarżając je ,że się puszczają, za to,że uprawiasz z nimi tylko przygodny seks bez jakiejkolwiek więzi uczuciowej.
      Lęk przed zaangażowaniem się uczuciowym powoduje,że jak zdradziłeś w którejś wypowiedzi, Twoje oczekiwania wobec przyszłej idealnej partnerki są tak wygórowane,że są zupełnie nierealne.
      Pisałam Ci już poprzednio ,że również za Twoją niechęcią do psychologów kryje się również lęk.
      Lęk przed tym,że dzięki nim zobaczysz, kim naprawdę jesteś.Jest to dla wielu ludzi bardzo silny lęk ,a pozyskanie większej samoświadomości nie jest zwykle procesem przyjemnym i dlatego większość ludzi boi się jej jak ognia i podobnie jak Ty, woli żyć iluzjami.
      Takimi objawami nienawiści do siebie są mechanizmy autodestrukcji które stosujesz .Są to:
      szufladkowanie-oddzielasz poszczególne aspekty swojej osobowości jakbyś był wieloma osobami,
      fragmentacja-twierdzisz,że funkcjonujesz jako zbiór odrębnych części Twojej osobowości -ta prawdziwa i ta wirtualna,
      tłumienie-zagłuszasz i usuwasz ze świadomości własne uczucia,poglądy i myśli,
      odrętwienie-znieczulasz siebie przez nadużywanie alkoholu,
      rezygnacja-wycofanie z aktywnego życia-też o tym pisałeś.
      Twoje zaprzeczanie rzeczywistości i deformowanie jej do granic możliwości również stanowią formę nienawiści do siebie.
      W poczatkowym stadium takie mechanizmy stanowią próbę okiełznania lęku,ale na dłuższą metę same w sobie staja się źródłem potężnego lęku i cierpień.
      Odbijanie wszelkich uwag i wpływów zewnętrznych pozwala na tworzenie sztywnej, autonomicznej struktury,która kontroluje wszelkie aspekty Twojego życia,wszelkie opinie oraz relacje z innymi.Efektem tego są błędne przekonania i nierealistyczne, uproszczone wyobrażenia mające niewielki związek ze światem zewnętrznym,co z kolei prowadzi do paraliżu emocjonalnego i ogranicza w pełni bycie człowiekiem wraz z jego uczuciami i radościami.
      To mniej więcej tyle co chciałam Ci napisać.Podczas dziesięciotygodniowej intensywnej terapii grupowej, pacjent po miesiącu jest podsumowywany przez kolegów z grupy,którzy sporządają takie podsumowanie na podstawie swoich obserwacji zachowań pacjenta w grupie.
      Potraktuj to więc; jako moje podsumowanie zaobserwowanych Twoich zachowań.
      Możesz się z tym zgodzić i wyciągnąć z tego wnioski.Możesz też zupełnie to olać.Wybór należy do Ciebie.Jeśli prawdę pisałeś o swoim wieku,to zawsze możesz jeszcze wprowadzić u siebie pożądane zmiany.Jeśli zdecydujesz się na odbycie terapii,to zapewniam Cię,że już nic gorszego o sobie nie usłyszysz.Mogę Ci wskazać profesjonalny ośrodek w Warszawie,który kaształci psychoterapeutów w konwencji psychoterapii analitycznej ,(zresztą sam go znajdziesz) gdzie możesz dojść do źródła swoich problemów i je rozwiązać.
      Możesz też uznać,że zrobiłam podwórkową analizę i problemy przypisać innym,a sam uznać się za człowieka ponad takimi problemami.Twój wybór!
      Ja mimo wszystko, źle Ci nie życzę i nie chciałabym,byś u schyłku życia żałował,że go przeputałeś.Wierzę,że potafisz podjąć właściwą decyzję.
      Pozdrawiam i życzę wszystkiego najlepszego !
      • montyple Re: Kim jesteś Kłosowski ? 04.10.10, 14:09
        Wszystko pięknie, tylko nie rozumiem potrzeby wciskania komuś na siłę do gardła "prawdy o nim".
        • to.niemozliwe Re: Kim jesteś Kłosowski ? 04.10.10, 15:20
          Opinia jest przedstawiona publicznie, nie w mailu, zatem jest do zapoznania się dla wszystkich.
          • montyple Re: Kim jesteś Kłosowski ? 04.10.10, 17:08
            Niby prawda, a jednak taka publiczna analiza bez udziału (nie)zainteresowanego, wydaje mi się nieetyczna. Przecież to są bardzo trudne sprawy, można komuś zaszkodzić. Takie rzeczy to się omawia ze wsparciem i pod kontrolą terapeuty, kiedy człowiek jest gotowy.
            • bez_seller Re: Kim jesteś Kłosowski ? 04.10.10, 17:56
              montyple napisała:

              Przecież to są bardzo trudne sprawy, można komuś zas
              > zkodzić. Takie rzeczy to się omawia ze wsparciem i pod kontrolą terapeuty, kied
              > y człowiek jest gotowy.

              Dla wielu osob z tego forum, zrozumienie problemu klosowskiego jest konieczne lub co najmniej przydatne.
            • hatepinu Re: Montyple 04.10.10, 18:14
              Wierz mi,że dwa dni się wahałam czy to napisać.
              Ja też miałam te dylematy czy to jest etyczne.
              W końcu uznałam,że on się nigdy nie patyczkował z innymi i nie patrzył na to, czy ktoś jest w stanie się obronić przed jego zarzutami.
              Poza tym, może to jest jedyny sposób,by coś do niego dotarło.
              Być może teraz poczuje jak to jest, gdy się o nicku pisze.
              W tym co napisałam, niewiele jest zresztą nowego,bo bardzo podobne rzeczy pisali o nim inni, czasami gorsze.
              Zawsze zresztą może w odpowiedzi na tę analizę zmienić swoją obietnicę i ustosunkować się do niej i przejechać się po mnie, jak to zrobił wiele razy przedtem.Nie pisał,że gdzieś wyjeżdża tylko,że jest już znudzony tym forum,a będzie pisał na innych.
              Kłosowski jest na tyle silną indywidualnością,że poradzi sobie z takimi " pseudopsychologicznymi analizami".
              Wiem,że na siłę nikomu się nie wciska prawdy o nim ,ale on robił to bez najmniejszych skrupułów w stosunku do wszystkich, jeszcze w ostatnich swoich postach -zobacz psycholog-Poznań.
              Uznałam,że może to się obrócić na jego korzyść i dlatego to napisałam.Uważam,że złudzenia przed których utratą tak się bronił, są bardzo destrukcyjne dla niego,a jest to człowiek mimo wszystko, posiadający wiele zalet, jak niewątpliwy duży i błyskotliwy intelekt,zdolność do empatii i chęć bezinteresownej pomocy innym.
              Gdybym tego nie widziała u niego ,olała bym go i uznała za psychopatę,któremu nic już nie pomoże.
              Uważam,że u niego nie jest to struktura osobowości na tyle sztywna,by nie mógł jej zmieniać i kształtować zgodnie ze swoją wolą.
              Wiem,że może to być źle odbierane,ale naprawdę zależy mi na nim, jako człowieku.
            • to.niemozliwe Re: Kim jesteś Kłosowski ? 04.10.10, 19:29
              Po pierwsze, to mój pogląd, a nie żadna terapia czy analiza. Po drugie - wyrobiony jedynie na podstawie wpisów na forum, a jak ktoś pisuje na forum, to musi akceptować ryzyko, ze zostanie to ocenione i przedyskutowane. I to po całokształcie, czyli moge napisac jak to odbieram, a nie tak, jak to mi ktoś sugeruje.
              Jeżeli ktoś uzna, że post narusza czyjes interesy lub regulamin forum wystarczy zwrócic się do administracji o usunięcie.
              >Takie rzeczy to się omawia ze wsparciem i pod kontrolą terapeuty, kiedy człowiek jest
              > gotowy.
              Jestem spokojny, to rozsądny człowiek.
              • montyple Re: Kim jesteś Kłosowski ? 05.10.10, 12:33
                Moja wypowiedź dotyczyla Hatepinu, ponieważ ona: po pierwsze jest psychologiem, a po drugie: zwracała się bezpośrednio do K333. Napisałam, że uważam, iż to nieetyczne wyrażając swoją opinię na temat jej posunięcia, które nieco zachwiało moim zaufaniem do tej grupy zawodowej ;) Ale już mi wyjaśniła swoje motywy.
                Nawiasem mówiąc, nie podoba mi się cała ta nagonka, ale to już mój problem, czyż nie?
      • to.niemozliwe Re: Kim jesteś Kłosowski ? 04.10.10, 15:42
        I tak, i nie...opisujesz, co się działo, ale jakoś brak mi w tym syntetycznego ujęcia.
        Ja to postrzegam w ten sposób, że chciał się ukarać, to się ukarał :).
        Od dłuższego czasu prowokował odrzucenie, odtwarzając chyba symbolicznie sytuację z dzieciństwa (nie wiem jaką? odczuwaną, czy realną). Wspominał kiedyś, że jego ojciec był człowiekiem, który pomógł wielu ludziom - nie mam przekonania, co do jakości jego relacji z ojcem. Być może było za mało akceptacji, albo coś się rozminęło.
        On ma przeświadczenie, mimo inteligencji - o własnej słabości, nieprzystosowaniu i nieuchronności odrzucenia. Jest w nim na przemian rodzicielska pryncypialnośc i pogarda wobec myślących inaczej, lub słabszych (głupi, bez wykształcenia, nie-warszawiacy) i skowyt za intymnością, ujawniany w chwili redukcji lęku alkoholem.
        Co gorsza, przypuszczam, że ten schemat się powtarza, gdziekolwiek pojawia się w nowej grupie: od euforii, niewątpliwej błyskotliwości, po prowokowanie odrzucenia. Prawdopodobnie relacje z partnerkami mają podobny przebieg. Z powodu oczywistej inteligencji i eurydycji, a także pogardy dla tych, którzy choć o krok przybliżają go do poznania prawdy o sobie - odrzuca możliwość zrozumienia siebie, traktując uznanie racji innych jako porażkę - przyznanie w istocie, do prawdziwości tego, co w nim głęboko siedzi - przeświadczeniu o niedoskonałości, która go dyskwalifikuje.
        To trudny, a jednak jakże typowy przypadek - drwiny z tych, którzy usiłują mu otworzyć oczy, lub zadają pytania. Dodatkowo zaczyna mu doskierać samotność, męska samotność o wymiarze egzystencjalnym. Pojawiają sie pytania - kim będe za 10 lat, jak będzie wtedy mój dzień codzienny, co ma mnie cieszyć i komu ma na mnie zależeć, jak się będę starzał.
        To w ogóle nie jest za późno, tak mi się wydaje, bo to inteligentny człowiek. Coś tam napisał w pewnej chwili o tym, że musi się skupić na skutecznym rozwiązaniu swoich problemów i zaspokojeniu potrzeb, które mu doskwierają. Ma wszelkie warunki, ale musi rozwiązać problem pytania dlaczego coś nie wychodzi?
        Jestem pewien, że potrzebuje ciepła i akceptacji. Ale także musi też się przemóc i uczynić trudny krok w stronę obiektywnej wiedzy o sobie, własnie, żeby polubić. Im trudnjeszych rzeczy się dowiadujemy, tym większą mamy nad nimi kontrolę.
        :)
        • hipnozaur Re: Kim jesteś Kłosowski ? 04.10.10, 17:34
          Coś w tym jest, że łatwiej się człowiekowi rozprawiać z czyimiś złudzeniami niż z własnymi.
          Stąd maska człowieka, który nie poddaje się złudzeniom, jest trzeżwy, ironiczny, bez zmiękkocenia, nawet kiedy potem zapija tęsknoty.

          • montyple Re: Kim jesteś Kłosowski ? 04.10.10, 17:55
            hipnozaur napisał:

            > Coś w tym jest, że łatwiej się człowiekowi rozprawiać z czyimiś złudzeniami ni
            > ż z własnymi.


            Oj, tak. Rozprawianie się z własnymi boli jak cholera. Maski bywają różne. Na przykład maska dobrych intencji: "ja ci wytłumaczę dla twojego dobra".
            >
            • hatepinu Re: montyple 04.10.10, 18:26
              Zapewniam Cię ,że ja się już rozprawiłam z własnymi złudzeniami.
              Muszę powiedzieć,że cierpiałam przy tym jak potępieniec.
              • montyple Re: montyple 04.10.10, 18:37
                No, w sumie dość złośliwie mi to wyszło. Przyjmuję do wiadomości.
                Z mojego doświadczenia jednak wynika, że ta praca nigdy się nie kończy. Nie jest tak, iż możemy się rozprawić ze wszystkimi swoimi złudzeniami, a potem mieć spokój na resztę życia i nigdy nie kwestionować własnych intencji.
                • hatepinu Re: montyple 04.10.10, 18:54
                  Wiem niestety!Ciągle nad sobą pracuję i przyglądam się swoim intencjom.
                  Masz rację!
        • hatepinu Re: To niemożliwe 04.10.10, 18:22
          Celowo nie wyjaśniałam prawdopodobnych przyczyn i źródeł tego,bo byłyby to wszystko spekulacje.Ograniczyłam się tylko do opisu jego zachowań na forum.
          • to.niemozliwe Re: To niemożliwe 04.10.10, 19:30
            A ja celowo je zinterpretowałem wg. omjego widzimisię :).
        • wifch Re: Kim jest Kłosowski ? 04.10.10, 18:37
          Czytam i zastanawiamsie, gdzie ty do diaska ta -inteligencje- u Klosowskiego wycztales, wjego postach i zachowaniu na forum.

          Przeciez takie pisanie na temat inteligencji tego osobnika, jest pstryczkiem w nos, dla ludzi naprawde inteligentnych i przy tym normalnych, nie uzyje slowa zdrowych na umysle.

          Co by to nie bylo i jakby to nie bylo, nikt nie ma prawa w chamski i bezczelny sposob ublizac tobie, czy innym.
          Zycie jest trudne, czasami bywa ze az za trudne, wtedy gdy to sie zdarzy idziesz do psychologa i leczysz sie ze swoich problemow, natomiast tu, czy na ulicy, czy gdziekolwiek ludzie nie sa przygotowani w nijaki sposob do napadow na swoje osobiste granice...

          Jego problem,to problem dosc powazny. On przekracza wszelkie granice i nie jest to problem starzejacego sie pryka z flaszka piwa przed oglupijacym telewizorem. On jest niezmiernie destruktywny, zapewne taki jest tez i prywatnie.

          Dla mnie to bandyta
          W realu dzwonie na policje i do ochraniarzy przed takimi.

          Chory? Pewnie tak, jednak nic i nikt mu nie daje przyzwolenia na takie ataki a przeciez bywaly sytuacje gdzie grozil kobiecie pobiciem...BO miala odmienne zdanie niz on. Czym rozni sie taki bandyta internetowy od bandyty napadjacego na ulicy? Rozni sie czyms spejalnym? Owszem sa roznice, ale w jednym i drugim wypadku masz prawo do obrony.
          Jedno jest pewne ze czlowiek ten dysponuje dosc niskimi zasobami inteligencji. Poza tym uczuciowosc wyzsza jest pod znakiem zapytania, jak u kazdego bandyty...

          I na czym ma to niby polegac jego erudycja? Ze plynnie klepie te swoje frazesy, ktore wycina i wkleja jak malpka bezmyslnie niezaleznie od sytuacji i kontekstu?

          • to.niemozliwe Re: Kim jest Kłosowski ? 04.10.10, 19:36
            > Czytam i zastanawiamsie, gdzie ty do diaska ta -inteligencje- u Klosowskiego w
            > ycztales, wjego postach i zachowaniu na forum.

            Najwyraźniej różnimy się w ocenie, fragmentów byłoby sporo.

            > Przeciez takie pisanie na temat inteligencji tego osobnika, jest pstryczkiem w
            > nos, dla ludzi naprawde inteligentnych i przy tym normalnych, nie uzyje slowa
            > zdrowych na umysle.

            Nie, piszę o nim, nie o innych.

            > Co by to nie bylo i jakby to nie bylo, nikt nie ma prawa w chamski i bezczelny
            > sposob ublizac tobie, czy innym.
            > Zycie jest trudne, czasami bywa ze az za trudne, wtedy gdy to sie zdarzy idzies
            > z do psychologa i leczysz sie ze swoich problemow, natomiast tu, czy na ulicy,
            > czy gdziekolwiek ludzie nie sa przygotowani w nijaki sposob do napadow na swo
            > je osobiste granice...

            Zgadza się, nigdy nie pisałem, ze popieram jego wycieczki osobiste wobec innych.

            > . On jest niezmiernie destruktywny, zapewne taki jest tez i prywatnie.

            Obawiam się, że masz nieobiektywny osąd z uwagi na relację osobista (forumową).

            > I na czym ma to niby polegac jego erudycja? Ze plynnie klepie te swoje frazesy,
            > ktore wycina i wkleja jak malpka bezmyslnie niezaleznie od sytuacji i kontekst
            > u?

            Na umiejętności trafnego wyrażania poglądów i osadzania ich w kontekście kulturowym, społecznym, historycznym, politycznym. Widac, ze aktywnie uczestniczy w obserwacji zycia społecznego i ma zmysł krytyczny. Uzasadnia wypowiedzi.
            • bez_seller Re: Kim jest Kłosowski ? 04.10.10, 20:05
              to.niemozliwe napisał:

              > > . On jest niezmiernie destruktywny, zapewne taki jest tez i prywatnie.
              >
              > Obawiam się, że masz nieobiektywny osąd z uwagi na relację osobista (forumową).

              Ty masz obiektywny osad? Czy oparty tylko na tym, ze kopal tylek komu innemu, a nie Tobie?
            • axelred Re: Kim jest Kłosowski ? 05.10.10, 10:10
              Podzielam wiekszosc obserwacji hatepinu i to.niemozliwe na temat klosowskiego333. Obserwowalam jak zniesmaczony tym co sam zrobil obwinial za to nikczemne kobiety. Obserwowalam jak sam zbudowal wizerunek inteligenta, ale czul sie niedobrze z tym jak ludzie go odbieraja, wiec go obalil. I jeszcze to, ze sam nie rozumie siebie, wiec absurdalne wydaje mu sie to, ze ktos postronny moze go skalpelem otworzyc i zobaczyc wiecej niz on sam.
              Klosowski333 wierzy w szkielko i oko, a wiec w to, co racjonalne. Byl postacia kolorowa, czego dowodem jest ten watek. Ale intelekt to nie jest arsenal, ktory mu pozwoli przezyc udane zycie. Byc moze odczuwa braki w inteligencji emocjonalnej dlatego z taka ochota zglebial to forum. Jednak nigdy nie dotarl do istoty swoich problemow, bo tego nie da sie zrobic potega racjonalnego, obiektywnego umyslu. Umysl bedzie zawsze subiektywny, bo uwarunkowany wplywami otoczenia. Klosowski333 pojac tego nie moze - potega swego umyslu.
              • wifch Re: Kim jest Kłosowski ? 05.10.10, 10:25
                Tak, a jego potega umyslu miesci sie na czubku szpilki....
              • mona.blue Re: Kim jest Kłosowski ? 05.10.10, 10:33
                Zgadzam się, umysł to nie wszystko, emocje, które On tak lekceważy są też ważne, bo świadczą o naszych potrzebach, pragnieniach, marzeniach.

                I to Jego zadufanie w sobie, wredny stosunek do kobiet, obwinianie wszystkich o wszystko.

                I brak zaufania do psychologów - wydaje mu się, że jest mądrzejszy, pewnie od wielu tak, ale nikt nie jest dobrym sędzią we własnej sprawie.

                Czasem juz nie wiem, niektóre Jego zachowania, o których piszą niektóre nicki na forum i On sam zresztą też, nie podpadają pod jakąś psychopatię (może socjopatię), szczególnie, gdy nadużywa alhoholu, albo seksu.
                • kalllka Re: Kim( ir sen) czyli jak w odwecie 05.10.10, 11:58
                  wylac dziecie. z kapiela.

                  ps
                  zupelnie nie wiem Mono, skad wiesz ,ze poddany opiniowaniu naduzywal seksu.
                  choc oczywista wydaje sie prosta (polska) zaleznosc w uprzedzeniach
                  ze jak pijak to i zlodziej.
                  przyznam jednak, ze w odczuciach- niesprawiedliwych klosianych wyrokow podzielam zdanie bez_sellera
                  • mona.blue Re: Kim( ir sen) czyli jak w odwecie 05.10.10, 12:16
                    kalllka napisała:

                    > wylac dziecie. z kapiela.
                    >
                    > ps
                    > zupelnie nie wiem Mono, skad wiesz ,ze poddany opiniowaniu naduzywal seksu.
                    > choc oczywista wydaje sie prosta (polska) zaleznosc w uprzedzeniach
                    > ze jak pijak to i zlodziej.
                    > przyznam jednak, ze w odczuciach- niesprawiedliwych klosianych wyrokow podziel
                    > am zdanie bez_sellera

                    no tio chyba jeszcze gorzej ode mnie Go oceniasz
                    • kalllka Re: Kim( ir sen) czyli jak w odwecie 05.10.10, 14:53
                      nie Mona, wcale go nie oceniam.
                      nie prosil jako nick o ocene. uwazal, ze nick to tylko awatar. bezmyslne kompedium emocji i wyrobionych przez komputer "cech charakteru". przyznawal sie do tego, ze moze byc zupelnie kim- innym, jesli tylko zespol znakow i cyfr sobie, a nie w sobie zmieni. ze moze byc np Toba- Mona.
                      wiec nielogicznym ocenianie Go, bo musialabym wglebic sie w cudza fantasmagorie. za to ocenic mozna skutki jego dzialalnosci.
                      zatem podzielam zdanie sellera, dotyczace "sprawiedliwosci" i "obiektywnosci" niemozliwego. bo jak wynika z forowych dowodow, taki jest sprawiedliwie obiektywny bo nie zdazyl Mu- klosowski dotkliwie "dolozyc".

                      co do opinii hatepinu, mysle ze zdobyla sie na to by byc w zgodzie ze soba i pojsc dalej w rozwazaniach -wglebiajac sie w nature, a za pomoca klosowskiego.
                      tylko tyle.
                      • mona.blue Re: Kim( ir sen) czyli jak w odwecie 05.10.10, 15:05
                        kalllka napisała:

                        > nie Mona, wcale go nie oceniam.
                        > nie prosil jako nick o ocene. uwazal, ze nick to tylko awatar. bezmyslne komped
                        > ium emocji i wyrobionych przez komputer "cech charakteru". przyznawal sie do te
                        > go, ze moze byc zupelnie kim- innym, jesli tylko zespol znakow i cyfr sobie, a
                        > nie w sobie zmieni. ze moze byc np Toba- Mona.

                        wiem, że nie jest taki na jakiego się kreuje - być może kiedyś był taki

                        a juz na pewno, ze nie jest mną

                        > zatem podzielam zdanie sellera, dotyczace "sprawiedliwosci" i "obiektywnosci"
                        > niemozliwego.

                        no nicka mozna chyba ocenić, nie oceniam osoby

                        bo jak wynika z forowych dowodow, taki jest sprawiedliwie obiekty
                        > wny bo nie zdazyl Mu- klosowski dotkliwie "dolozyc".

                        kto?
                        > co do opinii hatepinu, mysle ze zdobyla sie na to by byc w zgodzie ze soba i po
                        > jsc dalej w rozwazaniach -wglebiajac sie w nature, a za pomoca klosowskiego.
                        > tylko tyle.
                        • kalllka Re: Kim( ir sen) czyli jak w odwecie 05.10.10, 16:35
                          Mona, zostawmy na monent emocje-animozje,a ustalmy roznice zdan.
                          ja mysle ze nick klosowskiego byl "zabawa- inspiracja" dla Tych negatywnie nastawionych do intuicyjnych (pseudo)psychologow, ktorych tu wczesniej nie brakowalo.
                          nick- komputerowo-losowo zestawionych cech: zlosliwosci (uchodzacej za inteligencje) sprytu, (nie wiedzy) oraz umiejetnsci stosowania technik socjo-psychologicznych;
                          uwazam ze byl nickiem awatarem-w zaleznosci od humoru administratora wyciaganym w celu.
                          uwazam ze celowo zostal stworzony i uzywany jak tarcza. i w taki sposob by byc bezkarnym, wobec panujacych na forach wyborczej, regul. bo regul wieloznacznie interpretowanych. byl testem na tzw "bezmyslnosc"
                          dlatego tez nie oceniam Klosowskiego tylko jego nr. nie oceniam, bo musialabym posluzyc -tylko tym, co sam mial- "jego" klawiatura i uzyc jej jak kija;
                          moge natomiast ocenic, choc nie musze- (wole oglad) oplakane skutki jego dzialan: zamieszanie, watpliwosci w naturalne umiejetnosci, mataczenie w dyskusji, zbijanie z pantalyku i ciagi skojarzen w stylu: cynizm,cyborgizm, cyklizm.
                          zamiast wiara, wspolnota, wolnosc

                          • mona.blue Re: kalllka 07.10.10, 01:07
                            zgadzam się z Tobą, nick Klosowski był avatarem, a jakie były Jego prawdziwe intencje nie zastanawiałam się, być może było tak jak piszesz (nie uczestniczyłam w tym forum chyba co najmniej od roku, tylko tak wyrywkowo, więc nie znam wiekszości Jego wypowiedzi, tylko te ostatnie)

                            czasem dobrze trochę "namieszać", dać do myslenia

                            ale zgadzam się, że sposób działania był kontrowersyjny i eufemistycznie mówiąc "niezbyt miły"

                            • hatepinu Re: Mona.Blue 07.10.10, 09:32
                              Ja tak nie myślę,że nick Klosowski był tylko avatarem.
                              Kimkolwiek był,był postacią barwną i interesującą w całej swej złożoności natury ludzkiej.
                              Chociaż nie akcpetuję niektórych jego sposobów zachowania, o czym pisałam ,uważam,że jest człowiekiem bardzo inteligentnym i o dużej wyobraźni.Rzeczywiście wypełniał swą osobowością znaczną przestrzeń forum,które wydaje się teraz opustoszałe.
                              Ja też Was żegnam moi mili.
                              Nie odpowiada mi taka atmosfera dyskusji, gdzie zamiast merytorycznych argumentów atakuje się i dezawuuje osoby,a osoby zwracające się o pomoc są atakowane i mieszane z błotem.
                              Może w przyszłości pojawi się ktoś kto będzie moderował to forum ?
                              Pozdrawiam wszystkich i życzę dużo powodzenia w życiu osobistym i owocnej wymiany poglądów na forum.
                              • to.niemozliwe Re: Mona.Blue 07.10.10, 09:51
                                Hej, nie wygłupiaj się! :) Taki urok forum otwartego, że każdy może sobie napisac o innym "głupi". Ja takie wpisy zupelnie ignoruję, jako kompletnie nierzeczowe, nie na temat.
                                Zresztą zdaję sobie sprawę, że dla wielu ludzi są rodzajem wentyla bezpieczeństwa.
                                Nie przejmuj się i pisuj dalej, skąd masz pewność, że osoby, którym piszesz sensownie nie czerpią z tego korzyści? Ja uważam, że zawsze coś tam w głowie zostaje. Poza tym, ktoś musi być przeciwwagą dla złośliwych i nierzeczowych postów. Tu naprawdę trafiają osoby z autentycznymi problemami i naiwnie wierzą, że miejscowi "fachowcy" dobrze im poradzą...
                                Wydaje mi się, że dobrze, jesli ktoś to przekonanie sensownie koryguje...Ty taką osobą na pewno jesteś. Więcej odporności życzę! Wbrew pozorom sporo osób czyta jedynie i widzi kto, jak pisze ;).
                              • montyple Re: Mona.Blue 07.10.10, 11:34
                                Szkoda :( Lubiłam Twoje pisanie, choć nie ze wszystkim się zgadzałam. To zawsze interesujące poznać inne zdanie wyrażone w kulturalny sposób. Niedługo rzeczywiście nie będzie po co tu nawet zaglądać, jak tak dalej pójdzie.
                                • to.niemozliwe Re: Mona.Blue 07.10.10, 11:40
                                  Co Was pogięło? Bo trzy nicki nie potrafią normalnie rozmawiać? Gorzej bywało...
                                • adriana_ada Montyple 07.10.10, 12:27
                                  Nie po to tyle lat walczylam o wylot wielonickowego geja z pokladu "latajacego holendra" (co nastapilo z koncem wrzesnia), zeby go z powrotem przywolywac. Co takiego wniosl na to forum oprocz pseudopsychologicznych, niezrozumialych wypocin, ktore jedynie sam traktowal jako naukowe publikacje. A, no jeszcze obrazal w woalce
                                  • montyple Adriano 07.10.10, 12:47
                                    Od jakiegoś czasu bezskutecznie usiłuję zrozumieć o co Tobie chodzi? I nie piszę tego tonem zaczepki. Wydajesz się wściekła na jakieś tajemnicze osoby, które mieszają w Twoim życiu poprzez forum... Dla mnie to bardzo dziwaczne. Jakby mieszało się kilka światów, w tym fikcja z rzeczywistością. Piszesz tak, jakby wszyscy mieli rozumieć, w czym rzecz. A może rozumieją, tylko ja nie nadążam?
                                    • adriana_ada Re: Adriano 07.10.10, 12:51
                                      montyple napisała:

                                      > Od jakiegoś czasu bezskutecznie usiłuję zrozumieć o co Tobie chodzi? I nie pisz
                                      > ę tego tonem zaczepki. Wydajesz się wściekła na jakieś tajemnicze osoby, które
                                      > mieszają w Twoim życiu poprzez forum... Dla mnie to bardzo dziwaczne. Jakby mie
                                      > szało się kilka światów, w tym fikcja z rzeczywistością. Piszesz tak, jakby wsz
                                      > yscy mieli rozumieć, w czym rzecz. A może rozumieją, tylko ja nie nadążam?

                                      Byc moze nie wiesz, o jakiego geja chodzi, byc moze udajesz, ze nie wiesz. Ja wiem jedno, nie cieszy sie zbytnia sympatia. Nie to, zebym miala cos przeciw gejom, lecz jego akurat nie toleruje.
                      • wifch kallka...:=) 05.10.10, 15:17
                        Kocham twoje pisanie. Pisz wiecej.
                        Serio pisze, cos jest w tym stylu kapitalnego!
                        • mona.blue Re: kallka...:=) 05.10.10, 15:38
                          wifch napisała:

                          > Kocham twoje pisanie. Pisz wiecej.
                          > Serio pisze, cos jest w tym stylu kapitalnego!
                          >
                          >
                          raczej ześwirowanego
                          • wifch Re: kallka...:=) 05.10.10, 15:45
                            kallka pisze bardzo z sensem w tresci.
                            Nie wiem czy wiesz, ale ksiazki typu Harry Porter pisane przez J.K Rowling maja o wiele bardziej trudny i zawily styl, ktory korrektor poprawia miesiacami, zanim ksiazka trafia do druku.
                            I jest to jeden z nie wielu przypadkow, gdzie film zrobil slawe ksiazce...
                            • mona.blue Re: kallka...:=) 05.10.10, 16:04
                              wifch napisała:

                              > kallka pisze bardzo z sensem w tresci.
                              >
                              tylko po co tak zawile?

                              ja np. często pomijam Jej posty, po prostu nie chce mi się zgadywac co autor miał na mysli
                          • boguslaw_bogus Re: kallka...:=) 30.11.22, 11:28
                            mona.blue napisała:

                            > wifch napisała:
                            >
                            > > Kocham twoje pisanie. Pisz wiecej.
                            > > Serio pisze, cos jest w tym stylu kapitalnego!
                            > >
                            > >
                            > raczej ześwirowanego
                            Ciekawe co porabiasz Moni .Kiedyś tu były rozmowy .
                      • to.niemozliwe Re: Kim( ir sen) czyli jak w odwecie 05.10.10, 16:11
                        > niemozliwego. bo jak wynika z forowych dowodow, taki jest sprawiedliwie obiekty
                        > wny bo nie zdazyl Mu- klosowski dotkliwie "dolozyc".

                        Pudlo!
                        Jest o wiele prosciej, odnosze sie do kreacji. Juz o tym pisalismy kiedys ... opisywane postaci i sytuacje moga byc zupelnie hipotetyczne, dyskutujemy temat. Dlatego czasem ewidentnie trolliczne watki kielkuja w interesujaca rozmowe.
                        tyle.
                        • kalllka Re: Kim( ir sen) czyli jak w odwecie 05.10.10, 16:54
                          mozliwe ,ze pudlo bo nie strzelalam.
                          na pewno zas- pudlo!-bo jestem wystarczajaco stara jak na to powszechnie uzywane okreslenie.
                          ale mysle tak jak juz napisalam w poscie do Mony. ze wg klosowskiego i zgodnie z jego nr, bylismy uzywani w dyskusji. uzywani jak narzedzia i tylko tym sie udawalo ,ktorych losowo
                          oddzielal - od wlasnej inwencji- inwazji, wielka litera.
                          rzeczywiscie tyle z "dowodow", natomiast wiele do wyciagania wnioskow z konsekwentnych dowodow jego "milosci".
          • jan_stereo Re: Kim jest Kłosowski ? 05.10.10, 12:37
            wifch napisała:

            > Czytam i zastanawiamsie, gdzie ty do diaska ta -inteligencje- u Klosowskiego w
            > ycztales, w jego postach i zachowaniu na forum.

            Aby zauwazyc inteligencje u innej osoby zazwyczaj samemu trzeba byc porownywalnie inteligentnym ;'))

            > Przeciez takie pisanie na temat inteligencji tego osobnika, jest pstryczkiem w
            > nos, dla ludzi naprawde inteligentnych i przy tym normalnych, nie uzyje slowa
            > zdrowych na umysle.

            To nie masz sie co martwic, pstryczek w nos Cie tutaj nie dotyczy, jak to mawiaja 'you are untouchable' ;)))
            • bez_seller Re: Kim jest Kłosowski ? 05.10.10, 13:28
              jan_stereo napisał:

              > Aby zauwazyc inteligencje u innej osoby zazwyczaj samemu trzeba byc porownywaln
              > ie inteligentnym ;'))

              Czyli czlowiek o przecietnej inteligencji nie jest wstanie zauwazyc wysokiej inteligencji u innej osby?
              Ciekawa teoria.
              • jan_stereo Re: Kim jest Kłosowski ? 05.10.10, 14:08
                bez_seller napisała:

                > Czyli czlowiek o przecietnej inteligencji nie jest wstanie zauwazyc wysokiej in
                > teligencji u innej osby? Ciekawa teoria.

                Nie tyle moze nie zauwazyc co jeszcze stwierdzic ze ta osoba to idiota. A co do teorii, jak ktos czegos nie ogarnia to rudno aby mial o tym poprawne zdanie.

                • bez_seller Re: Kim jest Kłosowski ? 05.10.10, 14:42
                  jan_stereo napisał:

                  > Nie tyle moze nie zauwazyc co jeszcze stwierdzic ze ta osoba to idiota.

                  Zazwyczaj zauwazam u osob wyska inteligencje, jesli oczywiscie ja posiadaja, ale zdarza mi sie tez pomyslec o kims, ze jest idiota. Co to wg Ciebie moze znaczyc?

                  > A co do
                  > teorii, jak ktos czegos nie ogarnia to rudno aby mial o tym poprawne zdanie.

                  Jakie poprawne zdanie masz na mysli, swoje?

                  • jan_stereo Re: Kim jest Kłosowski ? 05.10.10, 14:49
                    bez_seller napisała:

                    > Zazwyczaj zauwazam u osob wyska inteligencje, jesli oczywiscie ja posiadaja, al
                    > e zdarza mi sie tez pomyslec o kims, ze jest idiota. Co to wg Ciebie moze znacz
                    > yc?

                    Moze znaczyc to, ze te osoby faktycznie maja relatywnie wysoka inteligencje i ze dana osoba albo zachowuje sie idiotycznie albo i jest idiota. Co niby mialo tutaj pasc ?


                    > Jakie poprawne zdanie masz na mysli, swoje?

                    Poprawne zdanie osoby ogarniajacej dany temat, przeciez napisalem w formie bezosobowej, wiec czemuz mialoby to byc moje zdanie skoro nawet nie zdefiniowalem tematu X ani nie powiedzialem ze go ogarniam ?
                    • bez_seller Re: Kim jest Kłosowski ? 05.10.10, 15:35
                      jan_stereo napisał:

                      wifch napisała:

                      > Czytam i zastanawiamsie, gdzie ty do diaska ta -inteligencje- u Klosowskiego w
                      > ycztales, w jego postach i zachowaniu na forum.

                      Aby zauwazyc inteligencje u innej osoby zazwyczaj samemu trzeba byc porownywalnie inteligentnym ;'))

                      Wracam do Twojej odpowiedzi na watpliwosci wifch.

                      Czy ofierze napasci, ktora nie chce przyjac do wiadomosci informacji o wysokiej inteligencji napastnika, sugeruje sie brak porownywalnej inteligencji? Czy takie postawienie sprawy jest w ogole etyczne? Juz jakis inny nick zarzucil wifch brak obiektywizmu, teraz mamy insynuacje niewystarczajacej inteligencji.

                      Moze jakis psycholog wyjasni o co tu chodzi?
                      • lisa-vera Bo! 05.10.10, 16:19
                        Inteligencja to wladza. A najbardziej nie lubia takich kobiet slabi faceci, bo wiedza, ze u kogos takiego nie maja szans.
                      • jan_stereo Re: Kim jest Kłosowski ? 05.10.10, 16:49
                        bez_seller napisała:

                        > Wracam do Twojej odpowiedzi na watpliwosci wifch.

                        > Czy ofierze napasci, ktora nie chce przyjac do wiadomosci informacji o wysokiej
                        > inteligencji napastnika, sugeruje sie brak porownywalnej inteligencji? Czy tak
                        > ie postawienie sprawy jest w ogole etyczne? Juz jakis inny nick zarzucil wifch
                        > brak obiektywizmu, teraz mamy insynuacje niewystarczajacej inteligencji.

                        Zdaje sie ze ona nie tyle nie chce jej przyjac do wiadomosci co zwyczajnie jej nie widzi. Co do etyki, to ze sa ludzie o roznych IQ nie ma nic wspolnego z etyka, tak samo jak posiadanie roznego wzrostu. Rozumiem, ze Twoje zdziwienie bierze sie stad iz Twoim zdaniem to witch jest tutaj intelektualnie gora od samego poczatku, a wsponiany klosowski to glab umyslowy, ktory wykorzystal swoja niewydolnosc szarych komorek aby pognebic kilkukrotnie (nie sledze wszystkiego) przenikliwe wpisy kolezanki.

                        > Moze jakis psycholog wyjasni o co tu chodzi?

                        Nie trzeba psychologa, wystarczy czatac ze zrozumieniem.
                        • bez_seller Re: Kim jest Kłosowski ? 05.10.10, 17:11
                          jan_stereo napisał:

                          > Zdaje sie ze ona nie tyle nie chce jej przyjac do wiadomosci co zwyczajnie jej
                          > nie widzi.

                          Moze w innych okolicznosciach latwiej byloby jej ja dostrzec.

                          Co do etyki, to ze sa ludzie o roznych IQ nie ma nic wspolnego z ety
                          > ka, tak samo jak posiadanie roznego wzrostu

                          Mam wrazenie, ze to Tobie sprawia trudnosc czytanie ze zrozumieniem.

                          Rozumiem, ze Twoje zdziwienie bier
                          > ze sie stad iz Twoim zdaniem

                          Nie mam zdania na temat inteligencji wifch i klosowskiego, i nie o tym tutaj rozmawiamy.
                          Pytanie jest jasno postawione. Czy Twoje postwpowanie jest etyczne? Teraz juz wiem, ze nie potrafisz na nie odpowiedziec, jednoczesnie usilnie starasz sie nadac rozmowie falszywy kierunek.
                          • jan_stereo Re: Kim jest Kłosowski ? 05.10.10, 17:19
                            bez_seller napisała:

                            > Moze w innych okolicznosciach latwiej byloby jej ja dostrzec.

                            Watpie, okolicznosci byla tutaj wczesniej juz cala masa.

                            > Mam wrazenie, ze to Tobie sprawia trudnosc czytanie ze zrozumieniem.

                            jak zrozumialem, Twoim zdaniem nieetycznym jest zwracanie komus uwagii iz to ze niedostrzega czyjegos potencjalu umyslowego moze wynikac najzwyczajniej w swiecie z wyraznie nizszych umiejetnosci wlasnych. Ty sie pytasz czy to jest etyczne, ja napisalem swoje w zupelnym oderwaniu od sytuacji, wiec uwazam ze jak najbardziej i nie ma wspolnego cokolwiek z etyka.

                            > Nie mam zdania na temat inteligencji wifch i klosowskiego, i nie o tym tutaj ro
                            > zmawiamy.

                            To ciekawe, jako ze moj wyjsciowy wpis tyczyl sie tylko i wylacznie tego aspektu, co dosc latwo zauwazyc wracajac do mojej wypowiedzi.

                            > Pytanie jest jasno postawione. Czy Twoje postwpowanie jest etyczne? Teraz juz w
                            > iem, ze nie potrafisz na nie odpowiedziec, jednoczesnie usilnie starasz sie nad
                            > ac rozmowie falszywy kierunek.

                            Napisalem Ci powyzej, jak najbardziej jest etyczne, jesli nie jest to prosze wskazac w ktorym miejscu bo to Ty mi nie potrafisz pokazac nieetycznosci w mojej wypowiedzi, a jedynie ja sugerujesz w oparciu o wlasne przeczucia, ktore to wlasnie wyznaczaja falszywy kierunek moim zdaniem.
                            • wifch Re: Kim jest Kłosowski ? 05.10.10, 17:39
                              Po prostu chciales byc zlosliwy moim kosztem. I czy tobie sie to udalo zalezy od tego jak ja to odbiore.

                              Zalezy co nazwiesz janie inteligencja, jezeli dla ciebie erudycja klosowskiego, jest wyznacznikiem inteligencji, choc nie przedstawia soba nic szczegolnego i nie zawiera zadnych specjalnych nowatorskich tresci, to bedzie to inteligencja, choc w oczach wielu innych, dosc maslana. Tzw. lanie wody...

                              Przyklejasz sie do mojej inteligencji nie starajac sie ni w zab zrozumiec calego sensu owej dyskusji, o co w niej w sumie chodzi.
                              Dlaczego uwazam ze kloswski nie jest inteligentny?
                              Juz ci odpowiem.
                              Bo czlowiek destruktywny uzywajacy destrukcji i niszczenia jakiegoklowek srodowska w jakim sie znajduje i obraca, lacznie ze soba samym - ma niska inteligencje. I to nie tylko sa moje slowa, to znany powszechnie fakt...

                              Wysoka inteligencja jest zawsze tworcza i kreatywna.
                              Tak jak inteligentni ludzie wychodza ze swoich problemow w inteligentny sposob, nie chwytajac brzytwy i nie planujac samobojstw, czy pijackich jatek na forum.

                              Ofiara werbalnych napasci autora watku bylo wiele osob. Ja tlumacze to prawem natury.
                              Wszystko co pelznie i lata po ziemi ma swojego naturalnego wroga, tak dla stymulansu:=)) a wrogom moim zazwyczaj bywam najbardziej wdzieczna, powodow jest sporo i tak nie powiem dlaczego:=)))

                              No bywaj smarkaczu!
                              • jan_stereo Re: Kim jest Kłosowski ? 05.10.10, 17:51
                                wifch napisała:

                                > Wysoka inteligencja jest zawsze tworcza i kreatywna.
                                > Tak jak inteligentni ludzie wychodza ze swoich problemow w inteligentny sposob,
                                > nie chwytajac brzytwy i nie planujac samobojstw, czy pijackich jatek na forum.

                                Tak, inteligentni ludzie sa zawsze dobrzy i mili, no i najpewniej kochaja swoich rozmowcow o kazdej porze dnia i nocy ;')) Strasznie to naiwne i nieprawdziwe moja droga, widac ze zyjesz wedle zyczeniowych mysli, byc moze to Ci nie pozwala dostrzec faktow. Idac tym tokiem rozumowania, Einstein powinien byc mily dla swojej zony, a okazal sie byc w tej materii co najmniej dwuznaczna postacia.

                                > No bywaj smarkaczu!

                                teraz to juz miazdzysz intelektualnie ;'))
                                • wifch Re: Kim jest Kłosowski ? 05.10.10, 18:05
                                  Tak przeskakujac oktawe wyzej. Nie sa potrzebne specjalne testy na zbadanie inteligencji czlowieka, wystarczy spojrzec na fizjonomie osoby.
                                  Ludzie o wysokiej inteligencji sa zazwyczaj o 10 -20 lat mlodsi swoim wygladem.
                                  Ludzie o niskiej inteligencji, starzeja sie szybko. I tu inteligencja, nie oznacza wyksztalcenia.

                                  Co do Einsteina, to on wiele zawdzieczal przeprowadzce do Wloch i pracy w biurze patentowym, w ktorym duzym stymulansem dla niego byly prace i pomysly innych tworcow.
                                  Najwiekszym intelektualista i geniuszem poprzedniego wieku byl Nikola Tesla.Byl prawdziwym dzentelmenem, a ktory nigdy nie zwiazal sie z zadna kobieta, poswiecajac cale zycie nauce...Co ciekawe dosc dlugo mlodo wygladal.


                                  No to bywaj Janie!
                                  • to.niemozliwe Re: Kim jest Kłosowski ? 06.10.10, 08:23
                                    > Nie sa potrzebne specjalne testy na zbadanie int
                                    > eligencji czlowieka, wystarczy spojrzec na fizjonomie osoby.
                                    To błędny osąd. :). Znasz jakieś powazne wyniki badań, które potwierdzają ten pomysł?
                                    • wifch Sorry, ale jezeli w koncu nie 06.10.10, 10:13
                                      zabierzesz sie serio za czytanie to zawsze bedziesz do tylu i kustykal w psychologii.
                                      Psychologia jest nauka. I czy chcesz czy nie dotyczy kazdego kawalka zycia...

                                      Na poczatek poczytaj stare dziela Ericha Fromm np. W sztuce kochania

                                      I jednego z najwieszkszych mylicieli naszych czasow Francesco Alberonii,

                                      Duzo na temat znajdziesz w ksiazkach Rollo May.

                                      To sa ludzie, ktorzy nadali pewien trend w mysleniu i odkrywaniu prawd.

                                      Testy? Idz i ogladaj ludzi...
                                      • to.niemozliwe Re: Sorry, ale jezeli w koncu nie 06.10.10, 10:50
                                        To który z nich pisał, że inteligencję się po twarzy poznaje? Fromm, Alberoni, czy May? Od niego zacznę lekturę.
                                        • wifch Re: Sorry, ale jezeli w koncu nie 06.10.10, 11:22
                                          Fromm.
                                          • to.niemozliwe Re: Sorry, ale jezeli w koncu nie 06.10.10, 11:30
                                            Poproszę jeszcze o tytuł (poważnie, przeczytam!) :)
                                            • sdfsfdsf Re: Sorry, ale jezeli w koncu nie 07.10.10, 15:30
                                              fromm byl niezly
                                              niestety utopijny
                                              ale warto przeczytac
                                • kunegunda.live Re: Kim jest Kłosowski ? 05.10.10, 19:30
                                  Sprzeczacie się o inteligencję,a nie zdefiniowaliście co tym pojęciem określacie.
                                  Z Waszej dyskusji wynika,że ją różnie rozumiecie.Wifch mówi bardziej o inteligencji emocjonalnej,a Jan bardziej o ilorazie inteligencji.Tak to przynajmniej ja odczytuję.
                                  Czasami, zwaszcza ludzie niewykształceni określają kogoś dobrze wychowanego jako inteligentnego.
                                  Można mieć wysoki iloraz inteligencji matematycznej,który mierzy się testami,a niski inteligencji emocjonalnej.Często ludzie wybitni w jakiejś dziedzinie, w pozostałych są całkiem przeciętni,a czasami poniżej przeciętnej.
                                  Inteligencja emocjonalna to zdolność do motywacji,wytrwałość w dążeniu do celu,umiejętność panowania nad popędami,umiejętność regulowania nastroju i niepoddawania się zmartwieniom,które upośledzają zdolność jasnego myślenia,optymizm,
                                  umiejętność wczuwania się w nastroje i uczucia innych,umiejętność komunikowania się.
                                  W relacjach międzyludzkich logika nie ma pierwszoplanowego znaczenia,lecz emocje i nasze nastawienia.Oceniamy innych przez pryzmat tych naszych nastawień i emocji.
                                  Logika ma pierwszoplanowe znaczenie w naukach ścisłych.
                                  • manka_swojska Re: Kim jest Kłosowski ? 06.10.10, 07:37
                                    kunegunda.live napisała:

                                    > W relacjach międzyludzkich logika nie ma pierwszoplanowego znaczenia,lecz emocj
                                    > e i nasze nastawienia.Oceniamy innych przez pryzmat tych naszych nastawień i em
                                    > ocji.
                                    > Logika ma pierwszoplanowe znaczenie w naukach ścisłych.

                                    Ladnie wyjasnilas inteligencje mierzona ilorazem i inteligecje emocjonalna, jednak podchodzisz nieco szablonowo. Poza tym nie doceniasz logiki w relacjach miedzyludzkich. Pominelas tez aspekt inteligencji spolecznej, ktora w duzej mierze opiera sie wlasnie na logice i na zwyklych zwiazkach przyczynowo-skutkowych. Kazde nasze zachowanie pociaga za soba okreslone skutki- najprostszym przykladem jest tu motyw winy i kary. Inteligencja spoleczna, ktora jest rowniez zdolnoscia do myslenia logicznego jest podstawa budowania zwiazkow miedzyludzkich, decyduje o naszych mozliwosciach adaptacyjnych. Na jej rozwoj w znaczny sposob wplywa wychowanie i srodowisko. Logika w zwiazkach partnerskich- traktuj partnera w taki sposob, w jaki sama chcialabys byc traktowana, to samo w relacjach zawodowych, czy czysto towarzyskich. Dla przykladu, czlowiek z osobowoscia zaburzona, socjopatyczna nie moze byc wbrew pozorom nazwany osoba inteligentna tylko z uwagi na wysoki iloraz mierzony testem IQ. Poza tym, testy IQ nie sa do konca miarodajne z uwagi na fakt, ze zawieraja zazwyczaj analogie matematyczne oraz werbalne. Tak, jak wspomnialas wczesniej, sa ludzie uzdolnieni w kierunku nauk scislych, jak i ci, ktorzy maja umysl bardziej humanistyczny. Ktorzy z nich sa bardziej inteligentni, trudno tak naprawde powiedziec, to tak na logike, ktora ma jednak znaczenie pierwszoplanowe zarowno w mysleniu abstrakcyjnym, jak i w codziennych relacjach miedzyludzkich.
                                    • manka_swojska Re: Kim jest Kłosowski ? 06.10.10, 09:10
                                      Zwiazek przyczynowo-skutkowy, Klosowski333, logika/ brak logiki w codziennych relacjach miedzyludzkich...

                                      Mam konkretnie na mysli wybrane wypowiedzi, ktore prowokuja pewne konsekwecje. Przyklad:
                                      Deklarowanie przychylnej postawy wobec gejow, nazywanie kobiety takiej jak Witch faszystka, informowanie, ze ma wsrod gejow przyjaciol moze spowodowac, ze trafi sie homoseksualista, ktory bedzie oczekiwal od niego czegos wiecej niz tolerancji, czy zwyklej przyjazni. Jest to logiczne, poniewaz gej patrzy na mezczyzne w ten sam sposob, w jaki heteroseksualny mezczyzna patrzy na kobiete. Wiec, jezeli Klosowski333 jako osoba heteroseksualna publicznie deklaruje akceptacje homoseksualistow, jako realnych, czy potencjalnych kandydatow na kolegow, czy przyjaciol musi liczyc sie z wynikajacych z tej postawy konsekwencjami. Jezeli natomiast nie zyczy sobie gejowskich umizgow i prob uwiedzenia, na logike powinien prezentowac postawe bardziej zachowawcza. Deklarowanie duzej tolerancji, a wrecz akceptacji jest w tym przypadku calkowitym brakiem logiki w codziennych relacjach miedzyludzkich, poniewaz zawsze znajdzie sie gej, ktory bedzie chcial za przeproszeniem wyruchac go w dupe.
                                    • kunegunda.live Re:Manka_swojska 06.10.10, 09:13
                                      Nie zgadzam się z Tobą.
                                      Ja nie napisałam,że logika nie odgrywa żadnej roli w relacjach międzyludzkich,lecz tylko,że w tych relacjach pierwszoplanowe są inne czynniki.Dokładniej mówiąc tymi czynnikami są tzw.instyknty i popędy takie jak :instyknt przetrwania,seksualny,dążenia do władzy,dominacji.
                                      Ludzie bardziej rozwinięci kierują się w tych relacjach uczuciami wyższymi jak miłość,empatia,poczucie sprawiedliwości,wyznawany system wartości.
                                      Jeśli np.matka syna narkomana toleruje jego zachowania w domu,to nie kieruje się logiką a miłością do niego.
                                      Gdybyśmy uznali Twoją argumentację, to nie moglibyśmy uznać za ludzi inteligentnych większości pisarzy,artystów i naukowców,którzy w swoim życiu prywatnym kierowali się wszystkim, tylko nie logiką.Nie ma czegoś takiego jak obiektywny osąd drugiej osoby.Możemy jakieś zachowanie kwalifikować jako złe lub dobre właśnie z uwagi na wyznawany system wartości.Dla jednych rozwód będzie w ogóle nie do przyjęcia,a inni rozwodzą się po pięć razy-to którzy z nich są bardziej logiczni i inteligentni ?
                                      Zresztą, nie ja to wszystko wymyśliłam,lecz powtarzam za wybitnym psychiatrą,którego nazwisko masz poniżej.
                                      • manka_swojska Re:Manka_swojska 06.10.10, 10:08
                                        kunegunda.live napisała:

                                        > Nie zgadzam się z Tobą.
                                        > Ja nie napisałam,że logika nie odgrywa żadnej roli w relacjach międzyludzkich,l
                                        > ecz tylko,że w tych relacjach pierwszoplanowe są inne czynniki.Dokładniej mówią
                                        > c tymi czynnikami są tzw.instyknty i popędy takie jak :instyknt przetrwania,sek
                                        > sualny,dążenia do władzy,dominacji.

                                        To, co napisalas nie dotyczy instynktow, tylko dokladnie potrzeb, ktore zostaly ujete w schemacie "trojkata bermudzkiego", poczawszy od fizjologicznych, skonczywszy na samorozwoju. I tu sprawdza sie regula, ze w miare jedzenia apetyt rosnie. Niezaspokojenie takich potrzeb, jak fizjologiczne, bezpieczenstwa, czy tez przetrwania powoduje frustracje, po czym te kolejne sa nastepstem wlasnie logiki- potrzeba szacunku, dominacji, wladzy, uznania, samorozwoju. Tu wlasnie emocja odgrywaja role drugoplanowa, nie logika.

                                        > Ludzie bardziej rozwinięci kierują się w tych relacjach uczuciami wyższymi jak
                                        > miłość,empatia,poczucie sprawiedliwości,wyznawany system wartości.
                                        > Jeśli np.matka syna narkomana toleruje jego zachowania w domu,to nie kieruje si
                                        > ę logiką a miłością do niego.

                                        Ludzie, ktorych nazwalas bardziej rozwinietymi, maja zazwyczaj bardziej rozwinieta czesc mozgu, mianowicie tzw, uklad limbiczny, ktory odpowiada za emocje i w duzej mierze za uczuciowosc wyzsza. Ludzie zaburzeni, dla przykladu BPD maja w pewnym stopniu zredukowana te wlasnie czesc odpowiedzialna za uczucia, poczucie sprawiedliwosci, empatie.
                                        Te wlasnie redukcje w pewnych ukladach mozgu decyduja wlasnie o braku myslenia logicznego, ktore jest niezbedne zarowno w uczuciach, jak i codziennych relacjach spolecznych. Jezeli matka narkomana toleruje jego zachowania, zamiast podejmowac prob leczenia, nie jest to zaden dowod milosci, lecz zwyczajny brak rozsadku.

                                        > Gdybyśmy uznali Twoją argumentację, to nie moglibyśmy uznać za ludzi inteligent
                                        > nych większości pisarzy,artystów i naukowców,którzy w swoim życiu prywatnym ki
                                        > erowali się wszystkim, tylko nie logiką.

                                        A to dlaczego, wyjasnij prosze jak Ci sie chce oczywiscie

                                        > Nie prawda, pisarz, czy naukowiec, artysta prezentujac swoja tworczosc, tez
                                        > Nie ma czegoś takiego jak obiektywny osąd drugiej osoby.Możemy jakieś zachowanie kwalifikować jako złe lub dobre właśn
                                        > ie z uwagi na wyznawany system wartości.Dla jednych rozwód będzie w ogóle nie d
                                        > o przyjęcia,a inni rozwodzą się po pięć razy-to którzy z nich są bardziej logic
                                        > zni i inteligentni ?

                                        Oczywiscie, ze tu wchodzi w gre pewien system utartych schematow i wartosci. Rozwod- pozostawanie w destrukcyjnym zwiazku tylko z uwagi na wyznawane wartosci, na przyklad katolickie jest sprzeczne z jakimikolwiek zasadami logiki.

                                        > Zresztą, nie ja to wszystko wymyśliłam,lecz powtarzam za wybitnym psychiatrą,kt
                                        > órego nazwisko masz poniżej.

                                        Dlaczego wlasnie powtarzasz, to, ze ktos jest czy byl wybitnym psychiatra nie oznacza, ze nalezy bezwzglednie podporzadkowywac sie jego/jej pogladom.
                                        • kunegunda.live Re:Manka_swojska 07.10.10, 11:28
                                          Są w piramidzie Maslowa potrzeby podstawowe i potrzeby wyższego rzędu.Człowiek instykntownie dąży do zaspokojenia potrzeb podstawowych,bez zaspokojenia których trudno jest mówić o zaspokojeniu tych z wyższej półki.To dążenie nazywane jest popędem,albo przez innych psychologów motywem.
                                          Motyw to nic innego, jak niezaspokojona potrzeba.Rozróżniamy więc motywy biologiczne i motywy społeczne, związane z potrzebami wyższego rzędu.Podstawowymi motywami są potrzeby fizjologiczne ciała i bezpieczeństwa,a póżniej seksualne i dopiero potrzeby wyższego rzędu ,jak potrzeba miłości i akceptacji,szacunku do siebie i samorealizacji czyli motywy społeczne.

                                          Nie zgadzam się,że np.potrzeba dominajcji jest potrzebą wyższego rzędu.Jest prymitywnym popędem,który jest charakterystyczny dla większości zwierząt, u których też występuje hierarchia w stadzie.Ta hierarchia występuje nawet u świń.
                                          Może słyszałaś też o tym,że ludzie kierują się dwoma zasadami-zasadą przyjemności i zasadą unikania bólu?
                                          Człowiek w okresie rozwoju przystosowuje się do życia i wykształca różne mechanizmy przystosowawcze,które stają się jego nawykowymi sposobami reagowania w różnych sytuacjach życiowych.Często te reakcje nie są świadome.Jeśli rozmawiamy o podświadomości,to trudno tutaj mówić o logice i zachowaniu logicznym.Jeśli nie wierzysz ani mnie,ani światowej sławy uczonemu,który wniósł pokaźny wkład w rozwój psychologii humanistycznej,to poczytaj sobie np.
                                          podręcznik "Psychologia" autorstwa Abrahama P.Sperling'a czy jakikolwiek inny np.Psychologię lekarską Marka Jarosza.
                                          Kunegunda
                                          ---------------------------------------------------------------
                                          "Bądźcie pozdrowieni,Nadwrażliwi za Waszą czułość w nieczułości świata,za niepewność-wśród jego pewności
                                          za to,że odczuwacie innych tak jak siebie samych zarażając się każdym bólem..."(Prof.K.Dąbrowski-"Posłanie do nadwrażliwych"
                                          • manka_swojska Re:Manka_swojska 08.10.10, 07:42
                                            kunegunda.live napisała:

                                            > Są w piramidzie Maslowa potrzeby podstawowe i potrzeby wyższego rzędu.Człowiek
                                            > instykntownie dąży do zaspokojenia potrzeb podstawowych,bez zaspokojenia któryc
                                            > h trudno jest mówić o zaspokojeniu tych z wyższej półki.To dążenie nazywane jes
                                            > t popędem,albo przez innych psychologów motywem.
                                            > Motyw to nic innego, jak niezaspokojona potrzeba.Rozróżniamy więc motywy biolog
                                            > iczne i motywy społeczne, związane z potrzebami wyższego rzędu.Podstawowymi mot
                                            > ywami są potrzeby fizjologiczne ciała i bezpieczeństwa,a póżniej seksualne i do
                                            > piero potrzeby wyższego rzędu ,jak potrzeba miłości i akceptacji,szacunku do si
                                            > ebie i samorealizacji czyli motywy społeczne.
                                            >

                                            Nie do konca zgadzam sie z Toba, co do jednoznacznosci motywow i potrzeb. Rozroznia sie trzy podstawowe zrodla motywow, mianowicie potrzeby, cele i ich wartosc. Tak wiec nasze motywy zaleza przede wszystkim od naszych potrzeb. Banalny przyklad: kobieta, ktora chce zdobyc mezczyzne, ktory jest zajety. Jej celem jest zdobycie tego faceta i dopuszcza sie czynow kryminalnych. Motywem w tym przypadku bedzie zazdrosc w imie potrzeby zdobycia goscia. Kolejny przyklad: chcec zajecia okreslonego stanowiska pracy, ktore jest celem. Osoba ta probuje wyeliminowac konkurencje ubiegajaca sie o to stanowisko, motywem moze byc na przyklad zaspokojenie potrzeby szacunku, wladzy, czy samorozwoju. Przyklady mozna mnozyc, ale pewnie wiesz w czym rzecz.

                                            > Nie zgadzam się,że np.potrzeba dominajcji jest potrzebą wyższego rzędu.Jest pry
                                            > mitywnym popędem,który jest charakterystyczny dla większości zwierząt, u któryc
                                            > h też występuje hierarchia w stadzie.Ta hierarchia występuje nawet u świń.

                                            Potrzeba dominacji nalezy do potrzeb spolecznych, mozna ja utozsamic z potrzeba wladzy, szacunku. A z tym, ze jest charakterystyczna dla wiekszosci zwierzat, u ktorych rowniez wystepuje hierarchia, zgodze sie. A ze zwierzeta rowniez maja pewne spoleczne potrzeby widze po moim kocie:)

                                            > Może słyszałaś też o tym,że ludzie kierują się dwoma zasadami-zasadą przyjemnoś
                                            > ci i zasadą unikania bólu?

                                            Nie wszyscy, ci zdrowo myslacy tak

                                            > Człowiek w okresie rozwoju przystosowuje się do życia i wykształca różne mechan
                                            > izmy przystosowawcze,które stają się jego nawykowymi sposobami reagowania w róż
                                            > nych sytuacjach życiowych.Często te reakcje nie są świadome.Jeśli rozmawiamy o
                                            > podświadomości,to trudno tutaj mówić o logice i zachowaniu logicznym.Jeśli nie
                                            > wierzysz ani mnie,ani światowej sławy uczonemu,który wniósł pokaźny wkład w roz
                                            > wój psychologii humanistycznej,to poczytaj sobie np.
                                            > podręcznik "Psychologia" autorstwa Abrahama P.Sperling'a czy jakikolwiek
                                            > inny np.Psychologię lekarską Marka Jarosza.
                                            > Kunegunda

                                            W mechanizmy przystosowawcze oczywiscie ze wierze, w wyksztalcone nawyki i reakcje rowniez. Jednak podswiadomosc u doroslego czlowieka jest zazwyczaj smietnikiem, ktory przechowuje wydarzenia, ktore tzw. wyksztalcony mechanizm represji wyparl z naszej swiadomosci w celu, ze tak powiem ulatwienia zycia. Na skutek powtorzenia sie wypartych i w miare zapomnianych wydarzen, podswiadomosc zaczyna z powrotem wrzucac wspomnienia do naszego mozgu.


                                            > ---------------------------------------------------------------
                                            > "Bądźcie pozdrowieni,Nadwrażliwi za Waszą czułość w nieczułości świata,za niepe
                                            > wność-wśród jego pewności
                                            > za to,że odczuwacie innych tak jak siebie samych zarażając się każdym bólem..."
                                            > (Prof.K.Dąbrowski-"Posłanie do nadwrażliwych"
                            • bez_seller Re: Kim jest Kłosowski ? 05.10.10, 21:22
                              jan_stereo napisał:

                              > jak zrozumialem, Twoim zdaniem nieetycznym jest zwracanie komus uwagii iz to ze
                              > niedostrzega czyjegos potencjalu umyslowego moze wynikac najzwyczajniej w swie
                              > cie z wyraznie nizszych umiejetnosci wlasnych. Ty sie pytasz czy to jest etyczn
                              > e, ja napisalem swoje w zupelnym oderwaniu od sytuacji, wiec uwazam ze jak najb
                              > ardziej i nie ma wspolnego cokolwiek z etyka.

                              Moim zdaniem nieetycznym jest zwracanie ofierze uwagi iz to, ze nie dostrzega potencjalu umyslowego napastnika moze wynikac wyraznie z jej nizszych umiejetnosci wlasnych. Ofiara ma prawo do postrzegania napastnika jako czlowieka wyzutego z empatii, inteligencji, ma prawo nawet uwazac tego czlowieka za podlego i nie ma to nic wspolnego z potencjalem umyslowym ofiary. Wywyzszanie napastnika nad ofiare jest oznaka braku poczucia sprawiedliwosci.
                              • jan_stereo Re: Kim jest Kłosowski ? 05.10.10, 23:06
                                bez_seller napisała:

                                > Moim zdaniem nieetycznym jest zwracanie ofierze uwagi iz to, ze nie dostrzega p
                                > otencjalu umyslowego napastnika moze wynikac wyraznie z jej nizszych umiejetn
                                > osci wlasnych. Ofiara ma prawo do postrzegania napastnika jako czlowieka wyzute
                                > go z empatii, inteligencji, ma prawo nawet uwazac tego czlowieka za podlego i n
                                > ie ma to nic wspolnego z potencjalem umyslowym ofiary. Wywyzszanie napastnika
                                > nad ofiare jest oznaka braku poczucia sprawiedliwosci.

                                A co Ty mi tu z ta ofiara caly czas wyskakujesz w kazdym poscie, zwlaszcza ze witch takowa nie jest ani nigdy nie byla (wiec nie rob z niej takowej), co zreszta latwo zauwazyc w rozmowie z nia, a to, ze sie nie lubi z klosowskim (z wzajemnoscia), nie jest zadnym wytlumaczeniem aby poklepywac ja bez wzgledu na to co palnie, zwlaszcza kiedy sie z nia nie zgadzam (nie pierwszy raz). Co wiecej, to nie bardzo wiem co ma wspolnego wyzszy wspolczynnik inteligencji jednej ze stron z wywyzszaniem (juz nie wspominajac o sprawiedliwosci, tak jakby IQ bylo jego wyznacznikiem wedle tego co piszesz), chyba ze dla Ciebie osoby bystrzejsze to te lepsze, dla mnie akurat nie, bo to kompletnie nielogiczne jest.

                                Jakbym chcial przyjac nauki jakie mi glosisz powyzej, to bym w imie etyki klamal i przytakiwal wyrozumiale jak leci stwierdzeniom (nie wazne czy slusznym) wszystkich dyskutantow,ktorzy nie potrafili obronic swoich, niekoniecznie madrych, wizji oglaszanych na forum Psychologia.
                                Ciekawe co by bylo gdybym ja sie poczul Twoja ofiara zwracania mi uwagii i powiedzial za jakis czas, ze jestes kompletnie pozbawiona szarych komorek (no gdziez ten rozum u bez_sellerki ?!), no przeciez ofierze wolno, wowczas wszyscy powinni przyznac mi, zgodnie z 'etyka' racje odnosnie tej mysli.

                                • bez_seller Re: Kim jest Kłosowski ? 06.10.10, 11:49
                                  jan_stereo napisał:

                                  > A co Ty mi tu z ta ofiara caly czas wyskakujesz w kazdym poscie

                                  Wchfch jest/byla ofiara brutalnych napasci, co do tego nie ma watpliwosci.
                                  • dzanky Re: Kim jest Kłosowski ? 06.10.10, 19:36
                                    Nie czytam wszystkich postow na forum, ale w wielu wpisach widzialam, ze to Witch atakowala brutalnie forumowiczow szukajacych pomocy. Klosowski z kolei staral sie ich zrozumiec i pomoc.
                                    • jan_stereo Re: Kim jest Kłosowski ? 06.10.10, 19:44
                                      dzanky napisała:

                                      > Nie czytam wszystkich postow na forum, ale w wielu wpisach widzialam, ze to Wit
                                      > ch atakowala brutalnie forumowiczow szukajacych pomocy. Klosowski z kolei stara
                                      > l sie ich zrozumiec i pomoc.

                                      Jak zrozumialem bez_sellerke, to 'ofierze', tutaj witch, wolno dowolnie atakowac kogokolwiek kto niepodziela jej mysli lub z myslami kogo ona sie nie zgadza, a zwracanie jej uwagi jest z naszej strony nieetyczne.
                                      • dzanky Re: Kim jest Kłosowski ? 06.10.10, 21:33
                                        Ciekawe, ze wifch zarzuca innym dokladnie to, co sama robila forumowiczom szukajacym tu pomocy. Fajna projekcja.
                                        Bandytka o niskim zasobie inteligencji?;)
                                        a tu jeden przyklad, ktory mialam okazje obserwowac, jak wifch udziela pomocy;)
                                        forum.gazeta.pl/forum/w,210,116879852,116879852,POMOCY_.html
                                        wifch napisała wyzej:
                                        > Co by to nie bylo i jakby to nie bylo, nikt nie ma prawa w chamski i bezczelny
                                        > sposob ublizac tobie, czy innym.
                                        > Zycie jest trudne, czasami bywa ze az za trudne, wtedy gdy to sie zdarzy idzies
                                        > z do psychologa i leczysz sie ze swoich problemow, natomiast tu, czy na ulicy,
                                        > czy gdziekolwiek ludzie nie sa przygotowani w nijaki sposob do napadow na swo
                                        > je osobiste granice...
                                        wifch napisała:

                                        > Dla mnie to bandyta
                                        > W realu dzwonie na policje i do ochraniarzy przed takimi.
                                        >
                                        > Chory? Pewnie tak, jednak nic i nikt mu nie daje przyzwolenia na takie ataki a
                                        > przeciez bywaly sytuacje gdzie grozil kobiecie pobiciem...BO miala odmienne zda
                                        > nie niz on. Czym rozni sie taki bandyta internetowy od bandyty napadjacego na u
                                        > licy? Rozni sie czyms spejalnym? Owszem sa roznice, ale w jednym i drugim wypad
                                        > ku masz prawo do obrony.
                                        > Jedno jest pewne ze czlowiek ten dysponuje dosc niskimi zasobami inteligencji.
                                        > Poza tym uczuciowosc wyzsza jest pod znakiem zapytania, jak u kazdego bandyty..
                                    • bez_seller Re: Kim jest Kłosowski ? 07.10.10, 11:19
                                      dzanky napisała:

                                      > Nie czytam wszystkich postow na forum, ale w wielu wpisach widzialam, ze to Wit
                                      > ch atakowala brutalnie forumowiczow szukajacych pomocy. Klosowski z kolei stara
                                      > l sie ich zrozumiec i pomoc.

                                      To nie ma nic do rzeczy. Ja mowie o traktowaniu ofiar, a nie o postawach moralnych wifch czy klosowskiego. Byc moze wifch byla w innym przypadku napastnikiem, byc moze, ale ja bylam swiadkiem napasci na nia i w tej sprawie sie wypowiadam.
                                      • jan_stereo Re: Kim jest Kłosowski ? 07.10.10, 12:06
                                        bez_seller napisała:

                                        > To nie ma nic do rzeczy. Ja mowie o traktowaniu ofiar, a nie o postawach moraln
                                        > ych wifch czy klosowskiego. Byc moze wifch byla w innym przypadku napastnikiem,
                                        > byc moze, ale ja bylam swiadkiem napasci na nia i w tej sprawie sie wypowiadam
                                        > .

                                        Strasznie wybiorczo zatem dzialasz w tej sprawie, zwlaszcza ze sam watek (badz jego tytulowa tematyka) w ktorym toczy sie rozmowa nijak do wspominanej/widzianej przez Ciebie napasci sie nie odnosi, 'ofiara' sama wparowala tutaj by sobie ulzyc. To troche tak jakbys dopominala sie sprawiedliwosci politycznej na zajeciach matematyki, gdzie jedna z uczennic krzyczy na glos ze 2+2 = 7 podczas gdy kolega z lawki obok zwrocil jej uwage ze zle rachuje.
                                        • bez_seller Re: Kim jest Kłosowski ? 07.10.10, 12:10
                                          jan_stereo napisał:

                                          podczas gdy
                                          > kolega z lawki obok zwrocil jej uwage ze zle rachuje.

                                          Przyklad , jak mozna zaklamac rzeczywistosc. W imie czego? W imie chcenia miec za wszelka cene racji.

                                          • jan_stereo Re: Kim jest Kłosowski ? 07.10.10, 13:04
                                            bez_seller napisała:

                                            > Przyklad , jak mozna zaklamac rzeczywistosc. W imie czego? W imie chcenia miec
                                            > za wszelka cene racji.

                                            No to po kiego zdecydowalas sie na swoje wystapienie wobec mnie skoro nie zalezy Ci az tak bardzo na swojej racji ? Ja tutaj widze, ze masz tak samo silna motywacje do walki o swoje zdanie jak ja, wiec w czym problem ? Po drugie, to Ty namawiasz mnie caly czas do zakrzywiania rzeczywistosci (i przyznaniu watpliwej racji witch odnosnie jej konkretnej wypowiedzi) w imie tak zwanego wyrownania rachunkow miedzy dwoma zwasnionymi stronami.
                                            • bez_seller Re: Kim jest Kłosowski ? 07.10.10, 14:20
                                              jan_stereo napisał:

                                              Juz rozumiem na czym polega Twoj problem. :D
                                              • jan_stereo Re: Kim jest Kłosowski ? 07.10.10, 15:41
                                                bez_seller napisała:

                                                > Juz rozumiem na czym polega Twoj problem. :D

                                                Jak siegne pamiecia, to nie mialem zadnego problemu kilka postow wstecz, teraz widze, ze juz mi go nadano, chcesz uczynic ze mnie swoja ofiare ?
                                                • bez_seller Re: Kim jest Kłosowski ? 07.10.10, 15:47
                                                  jan_stereo napisał:

                                                  > Jak siegne pamiecia, to nie mialem zadnego problemu kilka postow wstecz, teraz
                                                  > widze, ze juz mi go nadano, chcesz uczynic ze mnie swoja ofiare ?

                                                  Nie nadano, tylko wykryto. :D
                                                  • jan_stereo Re: Kim jest Kłosowski ? 07.10.10, 16:04
                                                    bez_seller napisała:

                                                    > Nie nadano, tylko wykryto. :D

                                                    To ja moze jeszcze o recepte poprosze od pani doktor.
                                                  • bez_seller Re: Kim jest Kłosowski ? 07.10.10, 16:14
                                                    jan_stereo napisał:

                                                    > To ja moze jeszcze o recepte poprosze od pani doktor.

                                                    W Twoim wypadku potrzebna jest raczej receptura. :)
                                                  • jan_stereo Re: Kim jest Kłosowski ? 07.10.10, 16:24
                                                    bez_seller napisała:

                                                    > W Twoim wypadku potrzebna jest raczej receptura. :)

                                                    Czlowiek przychodzi sobie na forum w dobrym samopoczuciu, pogada chwile z roznymi ofiarami i ofiarnymi wobec ofiar ludzmi, po czym sam wychodzi z licznymi problemami, to bardzo zle miejsce, i jeszcze doktor sie zbija ze swoich rozmowcow i licytuje...
                                                  • bez_seller Re: Kim jest Kłosowski ? 07.10.10, 16:41
                                                    jan_stereo napisał:

                                                    > Czlowiek przychodzi sobie na forum w dobrym samopoczuciu, pogada chwile z rozny
                                                    > mi ofiarami i ofiarnymi wobec ofiar ludzmi, po czym sam wychodzi z licznymi pro
                                                    > blemami,

                                                    A to pech, chciales wyjsc z jeszcze lepszym samo_poczuciem, a tu takie wnioski sie nawinely.
                                                    Moze masz za duzy nos? :)
                                                  • jan_stereo Re: Kim jest Kłosowski ? 07.10.10, 17:18
                                                    bez_seller napisała:

                                                    > A to pech, chciales wyjsc z jeszcze lepszym samo_poczuciem, a tu takie wnioski
                                                    > sie nawinely.Moze masz za duzy nos? :)

                                                    Raczej zbyt wielu chetnych do rozmowy mi sie trafia, zwlaszcza wsrod tych, co ochoczo diagnozuja u mnie problemy ;')
                                                  • bez_seller Re: Kim jest Kłosowski ? 07.10.10, 17:28
                                                    jan_stereo napisał:

                                                    > Raczej zbyt wielu chetnych do rozmowy mi sie trafia, zwlaszcza wsrod tych, co o
                                                    > choczo diagnozuja u mnie problemy ;')

                                                    A Ty chetnie te rozmowy podtrzymujesz, ciekawe dlaczego?
                                                    Z drugiej strony, to forum sprzyja wzajemnej diagnozie. :)
                                                  • jan_stereo Re: Kim jest Kłosowski ? 07.10.10, 20:04
                                                    bez_seller napisała:

                                                    > A Ty chetnie te rozmowy podtrzymujesz, ciekawe dlaczego?

                                                    Nie uchylam sie zwyczajnie od odpowiedzi na zadane mi pytania, to wszystko.
                                                  • bez_seller Re: Kim jest Kłosowski ? 07.10.10, 20:31
                                                    jan_stereo napisał:


                                                    > Nie uchylam sie zwyczajnie od odpowiedzi na zadane mi pytania, to wszystko.

                                                    Brniesz, brniesz w te klamstewka.

                                                    "W Twoim wypadku potrzebna jest raczej receptura." , nie jest zdaniem pytajacym.
                                                  • jan_stereo Re: Kim jest Kłosowski ? 07.10.10, 22:03
                                                    bez_seller napisała:

                                                    > Brniesz, brniesz w te klamstewka.
                                                    > "W Twoim wypadku potrzebna jest raczej receptura." , nie jest zdaniem pytajacy
                                                    > m.

                                                    Moja droga, nie udawaj Greczynki tylko przypomnij sobie jak zaczela sie nasza rozmowa, zameczalas (mnie nieproszona) licznymi pytaniami:

                                                    ''Czy ofierze napasci, ktora nie chce przyjac do wiadomosci informacji o wysokiej inteligencji napastnika, sugeruje sie brak porownywalnej inteligencji? Czy takie postawienie sprawy jest w ogole etyczne?''

                                                    i za chwile ponownie:

                                                    ''Pytanie jest jasno postawione. Czy Twoje postwpowanie jest etyczne?''

                                                    itd. itd. moglym cytowac Cie i cytowac.

                                                    Skoro wiec zdecydowalem sie odpowiedziec Ci grzecznie i cierpliwie to teraz moge chyba oczekiwac, ze i Ty wyjasnisz mi wreszcie, bez uchylania sie, jakiez to problemy zes zdiagnozowala, ktore mi zakomunikowalas na koncu, jako puente tej konwersacji. Chyba ze nie masz nic do powiedzenia konkretnego, wiec nie ma co tego dalej ciagnac.
                                                  • bez_seller Re: Kim jest Kłosowski ? 07.10.10, 22:32
                                                    jan_stereo napisał:

                                                    > Moja droga, nie udawaj Greczynki tylko przypomnij sobie jak zaczela sie nasza r
                                                    > ozmowa, zameczalas (mnie nieproszona) licznymi pytaniami:

                                                    Zaloze sie o sto tysiecy zlotych guldenow, ze nie masz zony ani dzieci. Jestes tzw. starym kawalerem, ale nie chodzi tu o stan cywilny, tylko mentalnosc starego pryka bez poczucia humoru ( pierwszty Twoj problem). Tylko na litosc boska nie pisz, ze ja tez nie mam poczucia humoru, bo ten sposob prowadzenia dialogu, to drugi Twoj problem.
                                                    Pisac dalej?
                                                  • jan_stereo Re: Kim jest Kłosowski ? 07.10.10, 23:03
                                                    bez_seller napisała:


                                                    > Zaloze sie o sto tysiecy zlotych guldenow, ze nie masz zony ani dzieci. Jestes
                                                    > tzw. starym kawalerem, ale nie chodzi tu o stan cywilny, tylko mentalnosc stare
                                                    > go pryka bez poczucia humoru ( pierwszty Twoj problem).


                                                    Moja dziewczyna nie narzeka, ani na moje poczucie humoru ani na brak dzieci. Ty mnie zwyczajnie nie smieszysz, zrazilem sie do Ciebie juz po Twoim pierwszym poscie, nie lubie jadowitych ludzi widzacych dosc wyrywkowo sprawiedliwosc, a tak sie pokazalas, broniac slepo kolezanki witch i zamykajac oczy na inne jej wystepki.


                                                    > Tylko na litosc boska nie pisz, ze ja tez nie mam poczucia humoru, bo ten sposob prowadzenia dialogu, to drugi Twoj problem.Pisac dalej?

                                                    Liczylem glupio ze napiszesz o moich problemach, a nie o tym co uwazasz ze powinno byc moim problemem. Masz moje przyzwolenie na pisanie dalsze, licze na cos niespodziewanego z Twojej strony, jest szansa ?
                                                  • jan_stereo Re: Kim jest Kłosowski ? 07.10.10, 23:12
                                                    Wyrecze Cie, moim problemem, jesli juz, jest to ze za dlugo przebywalem na tym forum, w zwiazku z czym takich dyskusji jak ta z Toba odbylem dziesiatki, wszystkie z grubsza tocza sie w podobny sposob, na poczatku bylo co prawda znacznie bardziej entuzjastycznie i swiezo, wiadomo, odkrywanie jest ciekawe. Pozniej jednakze, schemat takich konwersacji stal sie bolesnie widoczny, ta wymiana zdan konczy sie nimalze tak samo, jak pare poprzednich, ten sam typ zarzutow, problemy, domniemania, tylko nicki inne he he...
                                                  • bez_seller Re: Kim jest Kłosowski ? 07.10.10, 23:33
                                                    jan_stereo napisał:
                                                    Ty
                                                    > mnie zwyczajnie nie smieszysz, zrazilem sie do Ciebie juz po Twoim pierwszym p
                                                    > oscie, nie lubie jadowitych ludzi widzacych dosc wyrywkowo sprawiedliwosc,

                                                    Zraziles sie juz po pierwszym poscie - to nic nadzwyczajnego. Ludzie srednio inteligetni zrazaja sie bardzo szybko. Nie dziwie sie tez nazwaniem mnie jadowitym czlowiekiem. To przeciez oczywiste, ze reagujesz niechecia do kogos, kto osmielil sie Ciebie skrytykowac.
                                                    Twoja reakcja jest podobna tutaj do reakcji wifch. Nieznosisz napastnika i masz do tego prawo.


                                                    a ta
                                                    > k sie pokazalas, broniac slepo kolezanki witch i zamykajac oczy na inne jej wys
                                                    > tepki.

                                                    Nie znam kolezanki wifch ani jej wpisow. Bylam swiadkiem paru wpisow kolegi klosowskiego, bardzo brutalnych i wulgarnych wpisow

                                                    > Liczylem glupio ze napiszesz o moich problemach, a nie o tym co uwazasz ze powi
                                                    > nno byc moim problemem. Masz moje przyzwolenie na pisanie dalsze, licze na cos
                                                    > niespodziewanego z Twojej strony, jest szansa ?

                                                    Jestes czlowiekiem, ktory nigdy w zyciu nie mial zadnych problemow (sam tak napisales albo podobnie) i niech tak juz zostanie. :)
                                                  • kalllka Re: Kim jestes? Ty-steku! 07.10.10, 23:48
                                                    k' woli zapoznania sie ,a w zestawieniu z trescia pierwszego postu- autorskiego, sp zeszlego z forum pragne zapytac:
                                                    seller ma jakies wyjatkowe hobby albo zestaw ksiazek, ktore umozliwilyby poznanie jej od naci po korzen na przyklad?
                                                    albo tez jan-ktory ze starosci na forum zrobil sie mono ( tematyczny)?
                                                    moglibyscie przyblizyc sie troche albo ponownie? i jakos tak dla odswiezenia kolumn kalumni, ktorymi sie tu uprzejmie raczymy, dorzucic swiezyzna?


                                                    ps
                                                    np rdest mursztlawa z pewnoscia moglby rzucic jakas nowa, a rzeska kalumnia!
                                                    taka z dobra dykcja- bardzo prosze.
                                                    :)
                                                  • jan_stereo Re: Kim jestes? Ty-steku! 08.10.10, 10:19
                                                    Siema Kalllka!

                                                    Co by Ci tu powiedziec, ciezko nie byc monotematycznym na monotematycznym forum ;'))

                                                    Polecam Ci bardzo fajny film pt. "Scott Pilgrim vs The World":

                                                    Swiat tytulowego Scotta to w zasadzie gra, czy tez rzeczywistosc z elementami tejze, nasz bohater za swoje akcje (najczesciej sa to walki z napotkanym przeciwnikiem) moze otrzymac bonus, nowe zycie (naturalnie w umownym sensie, bo te elementy pojawiaja sie tylko jako ikonki) badz zwyczajnie wygrac sypiace sie na ziemie monety, jak to w grach salonowych bywa. Sek w tym, ze jest to wszystko wplecione w jego codzienna rzeczywistosc, w ktorej to przelomowym momentum dla naszego Scotta jest spotkanie prawdziwej milosci, ktora jest zagadkowa i dosc demoniczna Ramona, problem w tym, ze by pozostac u jej boku musi wpierw pokonac jej wszystkich bylych chlopakow, a ze tych troche bylo (moim zdaniem o 3 za duzo) i kazdy charakteryzowal sie nadzwyczajnymi umiejetnosciami walki wrecz, czeka naszego bohatera bardzo wymagajace zadanie. Akcja wydaje sie wiec dosc glupiutka, bo i taki tez jest, film nie pretenduje tu do niczego ambitnego od strony fabularnej, jest to przeciez jakby nie bylo oparte na grze dla dzieci.

                                                    Sila filmu jest swiezosc z jaka rezyser podszedl do niego, mam tu na mysli sposob w jaki pokazywane sa przejscia pomiedzy kolejnymi wydarzeniami, jak i sama ich prezentacja, bardzo, ale to bardzo oryginalna/pomyslowa. Jak popatrzec na jakiekolwiek filmy z ostatnich miesiecy cenione za kreatywnosc (przykladowo Inception) wydaje sie one zwyczajnie drewniane i ciete od wyswiechtanego holywoodzkiego szablonu, gdzie wszystko jest na wskros schematyczne w kazdym detalu.

                                                    No, nawet napisalem Ci recenzje ;'))

                                                  • jan_stereo Re: Kim jest Kłosowski ? 08.10.10, 10:00
                                                    bez_seller napisała:

                                                    > Zraziles sie juz po pierwszym poscie - to nic nadzwyczajnego. Ludzie srednio in
                                                    > teligetni zrazaja sie bardzo szybko. Nie dziwie sie tez nazwaniem mnie jadowity
                                                    > m czlowiekiem. To przeciez oczywiste, ze reagujesz niechecia do kogos, kto osmi
                                                    > elil sie Ciebie skrytykowac.

                                                    Prosze sie przyjrzec faktom, zrazilem sie do Ciebie poniewaz wylozylas na patelni cale swoje 'pozornie' niewidoczne podejscie do sprawy udajac ze masz inne, bardziej swiatle, mnie ta falszywosc zniechecila, co sie potem w rozmowie tylko potwierdzilo. Nazwanie Cie jadowita wydaje sie byc dosc dobrze uzasadnione, podajesz sie za obronczynie etyki majac ja daleko w tylku, do czego niewygodnie Ci sie bylo przyznac ignorujac podane informacje o napastliwosci bronionej ofiary. Co wiecej, strasznie zalezalo Ci na tym aby moj czyn obrocic w nieetyczny, chociaz referowalem w swym poscie do witch w sposob zupelnie oderwany od tego zagadnienia (co kazda rozgarnieta osoba natychmiast by zauwazyla), jest to wiec czysta zjadliwosc z Twojej strony.

                                                    > Twoja reakcja jest podobna tutaj do reakcji wifch. Nieznosisz napastnika i masz
                                                    > do tego prawo.

                                                    'Nieznoszenie' Ciebie to za duze slowo, nie wzbudzasz we mnie az takich emocji jak klosowski w witch, ja bym raczej powiedzial, ze nie znajduje w Tobie zadnej obronczyni sprawiedliwosci za jaka sie tu podalas, tylko zwykla pieniaczke forumowa (w miare inteligentna, przyznam) co to po paru postach widzi kto jest ofiara, a kto napastnikiem, w czym widac znalazlas wsparcie ze strony witch czy tez ona z Twojej.


                                                    > Nie znam kolezanki wifch ani jej wpisow. Bylam swiadkiem paru wpisow kolegi klo
                                                    > sowskiego, bardzo brutalnych i wulgarnych wpisow

                                                    No wlasnie i ta niewiedza Ci raczej nie sluzy, bylo sie zapoznac z dowodami przed wydaniem orzeczenia Najwyzszy Sadzie.

                                                    > Jestes czlowiekiem, ktory nigdy w zyciu nie mial zadnych problemow (sam tak na
                                                    > pisales albo podobnie) i niech tak juz zostanie. :)


                                                    To ja proponuje podac moj cytat z ktorego wyciagnelas takowy wniosek, moze Ci zejsc sporo czasu z jego znalezieniem ;)
                                                  • bez_seller Re: Kim jest Kłosowski ? 08.10.10, 12:42
                                                    jan_stereo napisał:

                                                    > Prosze sie przyjrzec faktom, zrazilem sie do Ciebie poniewaz wylozylas na patel
                                                    > ni cale swoje 'pozornie' niewidoczne podejscie do sprawy udajac ze masz inne,

                                                    Jakie inne?

                                                    To sa moje trzy pierwsze posty i pamietaj, ze Ty juz przy piewrwszym sie zraziles.:)

                                                    1. "Czyli czlowiek o przecietnej inteligencji nie jest wstanie zauwazyc wysokiej inteligencji u innej osby?
                                                    Ciekawa teoria. "

                                                    2." Zazwyczaj zauwazam u osob wyska inteligencje, jesli oczywiscie ja posiadaja, ale zdarza mi sie tez pomyslec o kims, ze jest idiota. Co to wg Ciebie moze znaczyc?
                                                    Jakie poprawne zdanie masz na mysli, swoje?"

                                                    3." Wracam do Twojej odpowiedzi na watpliwosci wifch.

                                                    Czy ofierze napasci, ktora nie chce przyjac do wiadomosci informacji o wysokiej inteligencji napastnika, sugeruje sie brak porownywalnej inteligencji? Czy takie postawienie sprawy jest w ogole etyczne? Juz jakis inny nick zarzucil wifch brak obiektywizmu, teraz mamy insynuacje niewystarczajacej inteligencji.

                                                    Moze jakis psycholog wyjasni o co tu chodzi?"


                                                    > Nazwanie Cie jadowita wydaje sie byc dosc dobrze uzasadnione, pod
                                                    > ajesz sie za obronczynie etyki majac ja daleko w tylku, do czego niewygodnie Ci
                                                    > sie bylo przyznac ignorujac podane informacje o napastliwosci bronionej ofiary

                                                    Nie znam ofiary, nie wiem jakich dokonywala wpisow. Nie mam obowiazku sprawdzac przeszlosci ofiary, ani powodu dla ktorej stala sie ofiara.

                                                    > . Co wiecej, strasznie zalezalo Ci na tym aby moj czyn obrocic w nieetyczny, ch
                                                    > ociaz referowalem w swym poscie do witch w sposob zupelnie oderwany od tego zag
                                                    > adnienia (co kazda rozgarnieta osoba natychmiast by zauwazyla), jest to wiec cz
                                                    > ysta zjadliwosc z Twojej strony.

                                                    Zadalam pytanie czy takie posuniecie wobec ofiary jest etyczne. I to wlasnie moje pytanie bylo zupelnie oderwane od sprawy wifch i klosowskiego.

                                                    > 'Nieznoszenie' Ciebie to za duze slowo, nie wzbudzasz we mnie az takich emocji
                                                    > jak klosowski w witch, ja bym raczej powiedzial, ze nie znajduje w Tobie zadnej
                                                    > obronczyni sprawiedliwosci za jaka sie tu podalas, tylko zwykla pieniaczke for
                                                    > umowa

                                                    Tak myslisz? No trudno. :)

                                                    co to po paru postach widzi kto jest ofi
                                                    > ara, a kto napastnikiem, w czym widac znalazlas wsparcie ze strony witch czy te
                                                    > z ona z Twojej.

                                                    Czytajac wpisy klosowskiego uznalam, ze jest napastnikiem. Ale moje pytanie skierowane do Ciebie dotyczylo zupelnie innego zagadnienia.

                                                    > No wlasnie i ta niewiedza Ci raczej nie sluzy, bylo sie zapoznac z dowodami prz
                                                    > ed wydaniem orzeczenia Najwyzszy Sadzie

                                                    Jakiego orzeczenia?
                                                    Sugerujesz zatem, ze zanim zabiore glos, powinnam zapoznac sie ze wszyskimi tutaj wpisami?

                                                    Ta rozmowa jest niedorzeczna, bo udalo Ci sie skierowac ja na zupelnie inne tory, co bylo od poczatku Twoim zamiarem. Nie dyskutujesz o meritum, za to starasz sie zapedzic rozmowce w kozi rog. No i eskalujesz w inwektywach. :)
                                                  • jan_stereo Re: Kim jest Kłosowski ? 08.10.10, 13:16
                                                    bez_seller napisała:

                                                    > Jakie inne?

                                                    Czysta niechec do wspomnianego klosowskiego...

                                                    > To sa moje trzy pierwsze posty i pamietaj, ze Ty juz przy piewrwszym sie zrazi
                                                    > les.:)

                                                    Tak, wyczulem bowiem zaczepnosc (pozornie niewinna) z Twej strony, wiedzialem ze zaraz nastapi atak taki badz smaki i rozmowa pojdzie w oczekiwanym przez Ciebie kierunku, doswiadczenie (jak juz pisalem wiele takich polemik tu mialem) ze tak powiem i meska intuicja ;))


                                                    > Nie znam ofiary, nie wiem jakich dokonywala wpisow. Nie mam obowiazku sprawdzac
                                                    > przeszlosci ofiary, ani powodu dla ktorej stala sie ofiara.

                                                    Zakladajac ze tak faktycznie myslisz, moglbym Cie teraz zapytac, z jakiej wychodzisz postawy uwazajac, ze to ja mialem takowy obowiazek (w przeciwienstwie do Ciebie) aby sprawdzic przed swoim wspisem czy czasem nie zwracam sie do ofiary gdyz moje slowa moglyby sie wydac komus innemu (Tobie) nieetyczne. To jest dopiero malo etyczne, traktuj innych jak siebie sama, a nie wymagaj czegos co sama masz w nosie.

                                                    > Zadalam pytanie czy takie posuniecie wobec ofiary jest etyczne. I to wlasnie mo
                                                    > je pytanie bylo zupelnie oderwane od sprawy wifch i klosowskiego.

                                                    A moj komentarz byl kompletnie oderwany od tematu ofiara/napastnik, no i co, powstrzymalo Cie to od zadawania mi swoich pytan, no nie...


                                                    > Tak myslisz? No trudno. :)

                                                    Moze kiedys zmienie zdanie, jak bedzie mi dane ;'))

                                                    > Czytajac wpisy klosowskiego uznalam, ze jest napastnikiem. Ale moje pytanie ski
                                                    > erowane do Ciebie dotyczylo zupelnie innego zagadnienia.

                                                    To to samo moge powiedziec (i mowie caly czas), moja odpowiedz do witch tez tyczyla zupelnie innego zagadnienia, no i ?

                                                    > Jakiego orzeczenia?

                                                    No, ze ta to ofiara, a ten to napastnik bez zadnej watpliwosci.


                                                    > Sugerujesz zatem, ze zanim zabiore glos, powinnam zapoznac sie ze wszyskimi tut
                                                    > aj wpisami?

                                                    Skoro tego oczekiwalas ode mnie ;'))

                                                    > Ta rozmowa jest niedorzeczna, bo udalo Ci sie skierowac ja na zupelnie inne tor
                                                    > y, co bylo od poczatku Twoim zamiarem. Nie dyskutujesz o meritum, za to starasz
                                                    > sie zapedzic rozmowce w kozi rog. No i eskalujesz w inwektywach. :)

                                                    Rozmowa jest faktycznie niedorzeczna, tu sie zgadzam, nie podzielam jednak stwierdzenia, ze odpowiadajac witch planowalem szatansko rozpoczac i nastepnie popchnac rozmowe z Toba na jakikolwiek tor, juz nie mowiac o 'innym' ;'))

                                                    Mysle ze to calkiem dobra dyskusja byla, malo tu takich ostatnio ;'))
                                                  • bez_seller Re: Kim jest Kłosowski ? 08.10.10, 14:00
                                                    jan_stereo napisał:

                                                    > bez_seller napisała:
                                                    >
                                                    > > Jakie inne?
                                                    >
                                                    > Czysta niechec do wspomnianego klosowskiego...


                                                    Masz obsesje z tym klosowskim. Nie, nie czuje niecheci do klosowskiego.

                                                    > Tak, wyczulem bowiem zaczepnosc (pozornie niewinna) z Twej strony, wiedzialem z
                                                    > e zaraz nastapi atak taki badz smaki i rozmowa pojdzie w oczekiwanym przez Cieb
                                                    > ie kierunku, doswiadczenie (jak juz pisalem wiele takich polemik tu mialem) ze
                                                    > tak powiem i meska intuicja ;))

                                                    Wyczules zaczepnosc pozornie niewinna. Wiedziales, ze nastapi atak. I rozmowa pojdzie w oczekiwanym przeze mnie kierunku? Czyli cala rozmowa odbyla sie w Twojej glowie zanim odbyla sie na forum. I aby "sie nie dac", zrobiles dokladnie to, czego spodziwales sie po mnie, a kierowala Toba meska intuicja. :D
                                                    Na wiecej nie mam juz teraz czasu.
                                                  • jan_stereo Re: Kim jest Kłosowski ? 08.10.10, 14:21
                                                    bez_seller napisała:

                                                    > Wyczules zaczepnosc pozornie niewinna. Wiedziales, ze nastapi atak. I rozmowa p
                                                    > ojdzie w oczekiwanym przeze mnie kierunku?

                                                    Spojrz na to tak, kiedy wyrazilem w moim wyjsciowym poscie do witch (a nie do Ciebie) dosc ogolnie sformulowana opinie o inteligencji, Ty zglosilas nagle swoje zapytanie/watpliwosci, moglem to zinterpretowac na dwa sposoby, ze faktycznie interesuje Cie czysto sama zaleznosc o ktorej napisalem, problem w tym, ze byla ona dosc oczywista i raczej neutralna w swej istocie dla osoby postronnej, po drugie tytul watku nie traktowal o tym, wiec musialas sie przedzierac przez wszystkie wpisy aby trafic na moj. Uznalem wiec, ze masz inny powod zagajajac, a najblizszy jaki mi przyszedl do glowy to taki, ze nie spodobalo Ci sie to jak postawilem intelektualnie klosowskiego wzgledem witch. Zapytalem woczas siebie, kto normalny chcialby drazyc takie cos, no tylko osoba ofensywnie/negatywnie nastawiona.

                                                    Nastepne posty tylko mnie w tym utwierdzily, wyskoczylas bowiem jak z kapelusza z etyka i opowiescia o ofierze, oraz watpliwa moralnoscia mojego czynu ;'))
                                                  • bez_seller Re: Kim jest Kłosowski ? 08.10.10, 14:56
                                                    Mylisz sie. Watek sledzilam od poczatku, sa tez moje wczesniejsze wpisy.
                                                    Twoj wpis zainteresowal mnie od strony etycznej. Myslalam, ze wypowiedza sie tez inni, co niestety sie nie stalo. Ty, sciagajac rozmowe w swoim kierunku, zmieniles jej tresc i sens.

                                                    Zapytalem woczas siebie,
                                                    > kto normalny chcialby drazyc takie cos, no tylko osoba ofensywnie/negatywnie na
                                                    > stawiona.
                                                    i sens.

                                                    Dlaczego "takie cos" nie mialaby drazyc osoba normalna? Nie wiedze przeciwskazan.
                                                  • jan_stereo Re: Kim jest Kłosowski ? 08.10.10, 15:11
                                                    bez_seller napisała:


                                                    > Twoj wpis zainteresowal mnie od strony etycznej. Myslalam, ze wypowiedza sie te
                                                    > z inni, co niestety sie nie stalo. Ty, sciagajac rozmowe w swoim kierunku, zmi
                                                    > eniles jej tresc i sens.

                                                    Przeciez to Ty w pierwszej kolejnosci sciagnelas mnie na rozmowy o etyce i ofiarach, co nijak sie mialo do tego co napisalem o inteligencji wymienionych, i to ja niby manipuluje ?

                                                    Podam Ci inny przyklad, moze to lepiej zobrazuje cala sytuacje bo widze ze nijak nie dotre do Ciebie. Mamy boisko, graja sobie na nim jakies dzieci w pilke, jedno dziecko strzela bramke ze spalonego, ja przechodzac obojk mowie ze gola nie bylo, byl spalony. Wowczas z tlumu kibicow wyskakuje jedna fanka meczu i pyta sie mnie niewinnie, czy moja uwaga byla aby napewno etyczna, dlaczego neguje bramkne jesli dziecko strzelajace gola padlo kiedys ofiara obelg bramkarza i nalezy jej sie teraz rewanz, czy nie uwazam ze moj czyn jest nieetyczny itd.

                                                    No czysty absurd ;'))
                                                  • bez_seller Re: Kim jest Kłosowski ? 08.10.10, 15:45
                                                    Twoj przyklad jest nietrafiony, nie moge zaakceptowac tak splyconej przez Ciebie istoty sprawy. Daj spokoj. Jezeli niczego nieetycznego nie widzisz w osmieszaniu ofiary, to OK, rozumiem. Rozumiem tez, ze niekoniecznie widziales w wifch ofiare, ale jadem strzyknales i tu chyba nikt nie ma watpliwosci. Poruszam sprawe jadu a propos zjadliwosci. :D


                                                    wifch napisała:

                                                    > Czytam i zastanawiamsie, gdzie ty do diaska ta -inteligencje- u Klosowskiego w
                                                    > ycztales, w jego postach i zachowaniu na forum.

                                                    Aby zauwazyc inteligencje u innej osoby zazwyczaj samemu trzeba byc porownywalnie inteligentnym ;'))

                                                    > Przeciez takie pisanie na temat inteligencji tego osobnika, jest pstryczkiem w
                                                    > nos, dla ludzi naprawde inteligentnych i przy tym normalnych, nie uzyje slowa
                                                    > zdrowych na umysle.

                                                    To nie masz sie co martwic, pstryczek w nos Cie tutaj nie dotyczy, jak to mawiaja 'you are untouchable' ;)))
                                                  • wifch Re: Kim jest Kłosowski ? 08.10.10, 17:00

                                                    Stereo rzadko tu bywa. Przynajmniej ostatnio dosc dlugo go nie bylo, dlatego nie wie jakie sprawy i sprawki na forum sie dzialy.
                                                    Sa ludzie, ktorym niezmiernie trudno jest sie przyznac do tego ze palneli glupote. To tak jakby ich cale jestestwo i istota bycia, nagle miala przestac istniec. A cala ta kurtyna, ktora stworzyla ta forumowa istotke 'jan-stereo', nagle miala odkryc naga dupe malego jasia.

                                                    Krol jest nagi! Ich niech takim juz pozostanie...