montyple
02.10.10, 17:16
No właśnie, nie mam pojęcia jak się zachować. Bliska osoba straciła kogoś bardzo ważnego w tragicznym wypadku. Jest w szoku, pierwsza faza głębokiej żałoby, czyli horror, a będzie jeszcze 100 razy gorzej zanim poczuje jakąkolwiek ulgę.
Nie chcę się odsuwać, o ile ona tego sobie wyraźnie nie zażyczy, lecz chyba nie potrafię się odnaleźć w takim kontakcie. Bardzo jej współczuję, ale nie chcę "żerować" na nie swoim bólu, a on mi się w pewnym stopniu udziela tzn. zaczynam sobie wyobrażać jakbym się czuła na jej miejscu itp. co chyba nie jest zbyt zdrowe...
Można zrobić coś więcej poza przytuleniem? I jak chronić siebie przed własną nadmierną i taką trochę zaburzoną empatią, która nikomu nie pomaga?