PALENIE PAPIROSOW-co zrobic zeby chlopak nie pali

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.03.04, 21:13
Mam Problem,doradzcie czy moge cos zrobic i czy w ogole wypada cos
powiedziec.Poznalam chlopaka ,ktory pali papierosy a mi to nie odpowiada.Nie
znosze jak ktos pali a dopiero chlopak.CZy wypada mi cos na ten temat
powiedziec,zasugerowac czy moze dla mnie zerwac z nalogiem czy jedynym
wyjsciem jest przerwanie tej znajomosci pomimo ze oboje cos do siebie
czujemy.Jednak nie wyobrazam sobie calowania z popilniczka.Jak postapic bo
nie chcialabym go stracic ale palenia nie chce tolerowac.
    • malvvina Re: PALENIE PAPIROSOW-co zrobic zeby chlopak nie 31.03.04, 21:47
      hi hi
    • procesor Re: PALENIE PAPIROSOW-co zrobic zeby chlopak nie 31.03.04, 22:05
      MOżesz coś zrobić. :)

      Kategorycznie nakazać by rzucił palenie - i nie zobaczyc go pewnie więcej..

      Nastepce wybierac jedynie spośród niepalących..

      I pomyslec - jakei masz wady i przywary (bo każdy coś ma). I jakbys się czuła
      gdyby to TOBIE on postawił jakies warunki, "bo on tego nie będzie tolerował".

      Tez nie lubie palenia. Ale tak sie składa że mój luby pali. Ale - ani nie mam
      poczucia że całuje sie z popielniczka (ostatecznie większość palaczy nie odpala
      jednego peta od drugiego), ani tego nie wdycham bo on przy mnie nie pali.

      Sama oceń - czy akurat ten chłopak jest wart by pójść na kompromis. :)
      • pia.ed Re: PALENIE PAPIROSOW 31.03.04, 22:34
        Nie znosze dymu z papierosow i jesli nowo poznany znajomy pali, to przestaje
        byc moim znajomym! Nie mam tez ani jednej palącej znajomej.

        Jesli chlopakowi na Tobie zalezy, to przestanie palic.
        Palenia nie mozna porownywac do wad charakteru, to zupelnie cos innego!
        Palacz nie dosc ze niszczy swoj organizm, to jeszcze zatruwa innych. Ubrania
        palacza smierdza, jego rece,jego wlosy, jego mieszkanie tez.
        Gdyby znajomosc przetrwala, chcialabys zeby zatruwal powietrze Twojemu
        dzidziusiowi? Palenie na balkonie nie pomoze, smierdzi tak samo kiedy wroci do
        mieszkania.
        Pocalunek z palaczem mozna porownac do wylizywania popielniczki. Smacznego
        • mist3 Re: PALENIE PAPIROSOW 31.03.04, 22:58
          No coż - ja postawiłam sprawę jasno. Jeszcze zanim się zaczęło "zanosić" na
          związek - powiedziałam, że palenia nie toleruję i nie mam zamiaru. Z
          "popielniczką" byłam raz i szybko się to skończyło.
          No i ukochany zanim się doszlo do pierwszego pocałunku - rzucił palenie i jakoś
          przeżył ;)
          Już nie jesteśmy razem. Ostatnio napisał mi, że dziękuje mi za wiele rzeczy -
          między innymi za to, że pokazałam mu, że bez papierosów można żyć. To ostatnie
          zdanie dla forumowych ironistów - którzy pewnie mają wielką ochotę powiedzieć,
          że rzucił mnie bo chciał zapalić ;)))) Niestety nie dlatego.
          • malvvina Re: PALENIE PAPIROSOW 31.03.04, 23:42
            co za szczescie ze nie byl murzynem !
            juz to widze ! kocham cie ale nie moge zniesc koloru twojej skory - wybiel !
            (wiem wiem powiecie ze to nieporownywalne ... a mi sie i tak kojarzy...)
            • jmx Re: PALENIE PAPIROSOW 01.04.04, 02:03
              malvvina napisała:

              > co za szczescie ze nie byl murzynem !
              > juz to widze ! kocham cie ale nie moge zniesc koloru twojej skory - wybiel !
              > (wiem wiem powiecie ze to nieporownywalne ... a mi sie i tak kojarzy...)

              Bo sama palisz ;-)

              Na kolor skóry, pochodzenie, klasę społeczną, charakter (no...) nie mamy
              wpływu. Natomiast na nałóg tak. Czy ktoś by się tak oburzał gdyby ten chłopak
              był narkomanem? Nie byłoby pseudo-rasistowskich porównań, do przywar czy wad.
              Ale co tam, to "tylko" papieroski.
              • malvvina Re: PALENIE PAPIROSOW 01.04.04, 08:24

                nie masz co wyjasniac - sama napisalam ze nieporownywalne. Porownywalna jest
                natomiast jej skrajna ekscytacja ("nie toleruje i juz !"). A odczep sie
                dziewucho od tego chlopaka znajdz sobie niepalacego i nie zawracaj glowy.
                Co za cahier de charges maja ludzie !

                Natomiast ty nie porownuj papierosow z narkotykiem bo pomysle ze masz 5 lat i
                nic z zycia nie widzialas.


                jmx napisała:

                > malvvina napisała:
                >
                > > co za szczescie ze nie byl murzynem !
                > > juz to widze ! kocham cie ale nie moge zniesc koloru twojej skory - wybiel
                > !
                > > (wiem wiem powiecie ze to nieporownywalne ... a mi sie i tak kojarzy...)
                >
                > Bo sama palisz ;-)
                >
                > Na kolor skóry, pochodzenie, klasę społeczną, charakter (no...) nie mamy
                > wpływu. Natomiast na nałóg tak. Czy ktoś by się tak oburzał gdyby ten chłopak
                > był narkomanem? Nie byłoby pseudo-rasistowskich porównań, do przywar czy wad.
                > Ale co tam, to "tylko" papieroski.
                >
                • jmx Re: PALENIE PAPIROSOW 01.04.04, 22:58

                  Cóż, według wszystkich dostępnych badań z powodu palenia (biernego i czynnego)
                  umiera więcej osób niż z powodu używania narkotyków. Inna sprawa to dilerstwo,
                  gangi itp. Powszechność, legalność i dostępość tego nałogu sprawia, że zatraca
                  się świadomośc realnego niebezpieczeństwa.

                  (jmx - pięciolatka od dzisiaj ;-)))))
          • Gość: Miang Re: PALENIE PAPIROSOW IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 03.04.04, 20:25
            - Zefliczku, słyszałem, że tak bardzo kochasz Krysię, że rzuciłeś dla niej
            papierosy?
            - To prawda.
            - I gorzały też nie pijesz?
            - To prawda.
            - I w karty nie grasz?
            - Też prawda.
            - A kiedy ślub?
            - Ślub? Z takimi zaletami, bez nałogów, to teraz mogę sobie trzy razy lepszą
            dziewczynę znaleźć.
        • malvvina Re: PALENIE PAPIROSOW 31.03.04, 23:40
          pewna ilosc ludzi smierdzi bardziej niz dym
    • Gość: apandinus O żesz ty... IP: *.plusgsm.pl 01.04.04, 00:09
      ... straaaaaaaszny problem. Ty coś do niego czujesz, czy chcesz po prostu mieć
      coś ładnego i odpowiadającego kryteriom z jakiejś Twojej tabelki, czy ankiety?
      Jeśli to drugie - to jasne postaw mu warunek, że ma nie palić albo sobie pójść.
      Na jego miejscu nie zastanawiałbym się nawet 5 min i obrócił na pięcie. To
      jakiś absurd.
      Ale oczywiście rozumiem, że komuś palenie może przeszkadzać. Tylko to chyba
      przegięcie, żeby była to "wada dyskwalifikująca" mówiąc językiem rodem z wystaw
      psów rasowych. Można powiedzieć, żeby nie palił przy tobie i umył zęby zanim
      dojdzie do "wylizywania". Ale, do cholery, bez przesady!
      Swoją drogą, ja rzuciłem palenie dopiero wtedy, kiedy żona przestała mnie o to
      męczyć. Zorientowała się po tygodniu :)
      Niestety. Po pięciu latach przerwy zacząłem znowu palić :( Ale to zupełnie inna
      historia. A w domu nie palę - wychodzę na zewnątrz.
      A
      • Gość: nadajnik OBRZYDLISTWO. IP: *.ip-pluggen.com 01.04.04, 02:04
        Apandinus, dla Ciebie nie jest to wada dyskwalifikujaca, a dla kogos jest.
        Dla Ciebie to piekny zapach, a dla kogos smierdzi gorzej niz g.....
        Palenie poza domem nie wystarczy, dym wbija sie w ubranie i i rozchodzi sie po
        mieszkaniu.
        A mycie zebow przed pocalunkiem??? Czy w takich sytuacjach mozna mowic o
        planowaniu czy powinno to byc raczej spontaniczne? Jaka to spontanicznosc
        kiedy chlopaka trzeba wysylac do lazienki!
        Z chlopakiem bez nalogu przyjemniej i bez komplikacji.

        A tak na marginesie: kazdy narzeka ze tak biednie w Polsce, ale jakos na
        papierosy pieniadze sie znajduja!
    • cossa Re: PALENIE PAPIROSOW-co zrobic zeby chlopak nie 01.04.04, 00:10
      po prostu powiedz mu o tym

      pozdr.cossa
    • rain_07 Re: PALENIE PAPIROSOW-co zrobic zeby chlopak nie 01.04.04, 01:43
      musisz spiłowac sobie martwy naskórek z pięt, nastepnie zmieszać uzyskany
      materiał z tytoniem w jego papierosach - podobno jest efekt.
    • j_ar Re: PALENIE PAPIROSOW-co zrobic zeby chlopak nie 01.04.04, 08:15
      powinnas kategorycznie mu zabronic, jak cie kocha to rzuci, nastepnie zakaz mu
      spotkan z kolegami- a co bedzie sie wloczyl z niewiadomo kim, jak kocha...no
      sama wiesz... ja tam zabronilem swojej dziewczynce czytac ksiazki, a co ma byc
      taka madrala, mnie to denerwuje i nie znosze tego.. a co.. w koncu sie kochamy
      co nie?
      • m.malone O Jar! 01.04.04, 23:10
        Widzę, że podczepiłeś sobie w sygnaturce WW. Jak mi miło:)))))

        (o paleniu juz sie dość nagadałem z Jmx)
        • j_ar Re: O Jar! 02.04.04, 13:07
          ww tez lubie, ale tutaj to aa, byc moze i ww tez to spiewal, ale mi sie kojarzy
          z aa.

          p.s. kiedys obiecalem plytke z piosenkami ww, trzeba bedzie to dograc jakos jak
          bedzie cieplo i przy okazji piwko albo trzy wypic;)
          • m.malone Re: O Jar! 02.04.04, 22:52
            O właśnie!!!

            autor WW, a AA przetłumaczył i śpiewa. jak na docenta b.dobrze:D
    • Gość: Agata Re: PALENIE PAPIROSOW-co zrobic zeby chlopak nie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.04.04, 15:32
      Dziwne maja co niektorzy pojecie,pewnie Ci co sami pala.Tacy sa bardzo
      tolerancyjni.Ja nigdy nie palilam i tego nie znosze,wiem ze palenie bylo
      powodem smierci mojego dziadka.A teraz mam problem bo najpierw sie zakochalam a
      odnosnie palenia nie chcialabym go urazic.Trudno tez tak postawic sprawe jak
      kocha to rzuci palenie,prawda?a moze jednak to bedzie najlepsze wyjcie?przy
      okazji przekonam sie jak on kocha?Niewiadomo jak dlugo ten zwiazek przetrwa ale
      nie chcialabym miec w przyszlosci takich przezyc jak z dziadkiem-to byl koszmar
      jak on strasznie ciarpial z bolu jak umieral.Dlatego nie dziwcie mi
      sie.Pozdrawiam
      • Gość: az Re: PALENIE PAPIROSOW-co zrobic zeby chlopak nie IP: *.magtel.net.pl 02.04.04, 00:41
        > palenie bylo
        > powodem smierci mojego dziadka

        Marny powód.
        Znałem wiele palących osób, które odeszły z tego świata z innych przyczyn, i
        również w cierpieniu.
        Oczywiście, palenie jest be, zarówno zdrowotnie jak i estetycznie.

        > Trudno tez tak postawic sprawe jak
        > kocha to rzuci palenie,prawda?a moze jednak to bedzie najlepsze wyjcie?przy
        > okazji przekonam sie jak on kocha?

        Twoje tutejsze rozważania dowodzą, że Ty go nie kochasz. Albo słabo. Albo
        kochasz połowicznie. Albo kochasz swoje o nim wyobrażenie. Ale nie JEGO.
    • Gość: kk Re: PALENIE PAPIROSOW-co zrobic zeby chlopak nie IP: *.jci.com 01.04.04, 22:21
      dla mnie - dla mnie powtarzam, a kazdy jest inny - palenie dyskwalifikuje. mam
      palacych przyjaciol i znajomych, ale u chlopaka/meza bym sie po prostu nie
      zgodzila.

      1) przeszkadza mi sposob bycia osoby uzaleznionej, to palenie ze stresu,
      zamiast zmierzenia sie z problemem, zamiast poszukania innego sposobu na relaks.

      2) przeszkadza mi mysl ze czlowiek ktorego kocham tak sie truje, naraza swoje
      zdrowie i siedzi 'w szponach' tego obrzydliwego (dla mnie) nalogu. Po prostu
      nie zwiaze sie z kims takim. Gdy moj partner zaczal palic, rozeszlismy sie -
      jezeli zalezy mu na zyciu ze mna, nie bedzie tak lekkomyslnie narazal swojej
      przyszlosci przez palenie! Rzucil i wrocil ;) ale moglo sie potoczyc inaczej.
      • j_ar Re: PALENIE PAPIROSOW-co zrobic zeby chlopak nie 02.04.04, 13:19
        > 1) przeszkadza mi sposob bycia osoby uzaleznionej, to palenie ze stresu,
        > zamiast zmierzenia sie z problemem, zamiast poszukania innego sposobu na
        relaks

        no cos ty, sadzisz, ze palacze nie zmierzaja sie z problemami? ze taki zapali
        sobie dymka i juz swiat staje sie lepszy? hehehe


        >
        > 2) przeszkadza mi mysl ze czlowiek ktorego kocham tak sie truje, naraza swoje
        > zdrowie i siedzi 'w szponach' tego obrzydliwego (dla mnie) nalogu. Po prostu
        > nie zwiaze sie z kims takim. Gdy moj partner zaczal palic, rozeszlismy sie -
        > jezeli zalezy mu na zyciu ze mna, nie bedzie tak lekkomyslnie narazal swojej
        > przyszlosci przez palenie! Rzucil i wrocil ;) ale moglo sie potoczyc inaczej.


        nie moge pojac, jak mozna patrzec na czlowieka, ktorego jak to sie mowi, sie
        kocha, poprzez palenie papierosow, przeciez to taki bzdet nieistoty w calym
        galimatiasie relacji miedzyuczuciowej, ze az wstyd aby mialo to podstawowy
        wplyw na ocene czlowieka, oczywiscie trzeba zwalczac nalog bo jest be, smierdzi
        i truje, ale to jedna malutka pierdola nie majaca zadnego wplywu na czlowieka,
        na to jaki jest, co czuje, o czym mysli, czego sie boi i o czym marzy i co by
        chcial osiagnac, zrealizoac, kim sie opiekowac...wszystko... no szok szok szok,
        ze pierdy sa wazniejsze niz czlowiek
        • Gość: kk Re: PALENIE PAPIROSOW-co zrobic zeby chlopak nie IP: *.jci.com 02.04.04, 22:10
          > no cos ty, sadzisz, ze palacze nie zmierzaja sie z problemami? ze taki zapali
          > sobie dymka i juz swiat staje sie lepszy? hehehe

          zmierzaja sie, ale inaczej. maja pod reka sposob na odreagowanie. jesli nie
          wierzysz popros znajomego palacza zeby sie powstrzymal np. przed egzaminem,
          albo po klotni z kims.


          > az wstyd aby mialo to podstawowy wplyw na ocene czlowieka, oczywiscie
          > trzeba zwalczac nalog bo jest be, smierdzi i truje, ale to jedna malutka
          > pierdola nie majaca zadnego wplywu na czlowieka
          > na to jaki jest, co czuje, o czym mysli, czego sie boi i o czym marzy i co by
          > chcial osiagnac, zrealizoac, kim sie opiekowac...wszystko... no szok szok

          moim znaniem to wcale nie malutka pierdola.
          moim zdaniem ma wplyw.
          to osoba ktora wielokrotnie w ciagu dnia ulega impulsowi by zapalic, mimo ze
          wie ze w ten sposob truje siebie i innych. Wie ze sktraca sobie zycie o srednio
          8 lat przy 20 petach dziennie. Znam kilka osob ktore rzucily palenie, bo... nie
          chca umrzec swoim dzieciom, swojej rodzinie, chca byc z nimi tak dlugo jak moga.

          Wiec jesli ktos pali, to
          1) albo jest naprawde w szponach nalogu i b. trudno mu (lub jej) rzucic - a
          wpywa na to jaka osoba sie jest, o czym sie mysli, co sie czuje!!!

          2) albo przedklada chwilowa satysfakcje nad wlasne zdrowie i szanse bycia z
          kochana osoba przez dlugie, zdrowe lata

          pewnie sa jeszcze inne alternatywy, ale 1) i 2) to powody dla mnie zeby nie
          godzic sie na palenie
        • jmx Re: PALENIE PAPIROSOW-co zrobic zeby chlopak nie 05.04.04, 02:33
          j_ar napisał:

          > nie moge pojac, jak mozna patrzec na czlowieka, ktorego jak to sie mowi, sie
          > kocha, poprzez palenie papierosow, przeciez to taki bzdet nieistoty w calym
          > galimatiasie relacji miedzyuczuciowej, ze az wstyd aby mialo to podstawowy
          > wplyw na ocene czlowieka, oczywiscie trzeba zwalczac nalog bo jest be,
          smierdzi
          >
          > i truje, ale to jedna malutka pierdola nie majaca zadnego wplywu na
          czlowieka,
          > na to jaki jest, co czuje, o czym mysli, czego sie boi i o czym marzy i co by
          > chcial osiagnac, zrealizoac, kim sie opiekowac...wszystko... no szok szok
          szok,
          > ze pierdy sa wazniejsze niz czlowiek


          "Kochaj mnie i mój nałóg".
          Prawdziwie po chrześcijańsku.

          A ja Ci coś powiem - jak ktoś kocha CIEBIE - to nie będzie Cię (i się) truł.
          • Gość: inka_s Re: PALENIE PAPIROSOW-co zrobic zeby chlopak nie IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 05.04.04, 10:15
            > A ja Ci coś powiem - jak ktoś kocha CIEBIE - to nie będzie Cię (i się) truł.

            Jak wiadomo po świecie sami święci chodzą. :o) Więc na pewno wszyscy palacze
            nikogo nie kochaja i są niekochani. Bo inaczej nigdy by nie palili. Jakie to
            proste! :o)
            PS Mój mąż palił, niestety.
    • joanna_1 Re: PALENIE PAPIROSOW-co zrobic zeby chlopak nie 01.04.04, 23:02
      zacznij z nim biegać na długie dystanse
      mój kolega właśnie tak rzucał palenie, ale on chciał...
      • malvvina Re: PALENIE PAPIROSOW-co zrobic zeby chlopak nie 02.04.04, 12:50
        pomysl jest niezly z tym wysilkiem fizycznym ale czy nie moglabym raczej
        milosci uprawiac ? no bo ja wole ..

        ;-))

        > zacznij z nim biegać na długie dystanse
        > mój kolega właśnie tak rzucał palenie, ale on chciał...
        • j_ar Re: PALENIE PAPIROSOW-co zrobic zeby chlopak nie 02.04.04, 13:13
          ja tam bardziej intensywnie cwicze boks, w glowie sie koluje jak przywala
          lepiej niz po papierosku.... tak, to dobry sposob, szkoda, ze czasem trening
          jest malo wyczerpujacy i za dobrze uniki robie, bo wtedy musze zapalic coby w
          glowie sie pokrecilo ;(
          • joanna_1 Re: PALENIE PAPIROSOW-co zrobic zeby chlopak nie 02.04.04, 21:48
            Jarku ;)
            a wbieganiu nikt za ciebie nóżkami nie będzie pedałował, i na nic markowanie ;)
        • joanna_1 Re: PALENIE PAPIROSOW-co zrobic zeby chlopak nie 02.04.04, 21:45
          jak do granicy tchu, to w porzo ;)
          a potem jeszcze raz i jeszcze raz, i kolejna rundka ;)
    • Gość: ? Re: PALENIE PAPIROSOW-co zrobic zeby chlopak nie IP: *.tarnobrzeg.sdi.tpnet.pl 03.04.04, 16:32
      Jezeli bedziesz ze swoim chlopakiem na jakiejs imprezie i on przy Tobie zapali sobie, to mu powiedz:
      Bardzo chce ci sie w tej chwili palic?
      Nie mozesz juz wytrzymac???
      Ja bardzo chce w tej chwili uprawiac seks!
      Tez juz nie moge wytrzymac!!!
      Ale jezeli nie widzisz mnie w trakcie stosunku z tym wysokim brunetem...
      To znaczy, ze TY tez mozesz sie powstrzymac!!!


      Napisz czy pomoglo. :-)
    • ethlin Re: PALENIE PAPIROSOW-co zrobic zeby chlopak nie 03.04.04, 17:30
      A ja Cię doskonale rozumiem Agatko. U mnie w rodzinie palą wszyscy oprócz mnie;
      nienawidzę dymu z papierosów, ale moja kochana rodzinka ABSOLUTNIE MA TO
      GDZIEŚ. Palą w całym domu, nawet u mnie w pokoju. Wszystko śmierdzi. To jest
      trudne do wytrzymania. Może byłoby inaczej gdyby na papierosa wychodzili na
      dwór, ale gdy im to zasugerowalam obrazili się smiertelnie.
      Jedną z przyczyn dla których poniekąd gardzę palaczami jest to, że ci ludzi (w
      większości) muszą być bardzo słabi, skoro pozwalają by rządziło nimi coś tak
      nędznego jak papierosy.
      Pytanie czy Twój facet chce rzucić palenie, czy absolutnie mu ten nałóg nie
      przeszkadza. Jeśli to drugie, to chyba musisz to zaakceptować jesli go kochasz,
      ale jeśli to pierwsze, zawsze mozesz spróbować mu pomóc.

      Ps. Bogu dzięki mój męczyzna nie pali i tak samo jak ja tego nie lubi;-)
      • Gość: nadajnik Alkohol? IP: *.ip-pluggen.com 03.04.04, 23:45
        Tak przy okazji podam, ze ci ktorzy sa teraz narkomanami zaczynali od
        papierosow w mlodym wieku, te sprawy jakos sie ze soba wiąża.

        A jesli papierosy sa taka drobnostka kiedy sie kocha, to wlasciwie pijący
        mezczyzna = alkoholik tez nie powinien byc problemem.
        Gdzie jest granica jesli sie KOCHA?
        • komandos57 Re: Alkohol? 03.04.04, 23:49
          Gość portalu: nadajnik napisał(a):

          > Tak przy okazji podam, ze ci ktorzy sa teraz narkomanami zaczynali od
          > papierosow w mlodym wieku, te sprawy jakos sie ze soba wiąża.
          >
          > A jesli papierosy sa taka drobnostka kiedy sie kocha, to wlasciwie pijący
          > mezczyzna = alkoholik tez nie powinien byc problemem.
          > Gdzie jest granica jesli sie KOCHA?
          xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
          Powiem ci ta w skrytosci zes stworzona dla mnie na forumie.Tankujesz sie czesto?
        • jadefish Re: Alkohol? 04.04.04, 04:55
          > Tak przy okazji podam, ze ci ktorzy sa teraz narkomanami zaczynali od
          > papierosow w mlodym wieku, te sprawy jakos sie ze soba wiąża.

          jakos? wszyscy ktorzy spadli ze skaly zaczeli od raczkowania, to tez sie jakos
          wiaze. nie lubisz palaczy, ok
          • Gość: va good moooorning licealisci!!! IP: *.192.220.203.acc01-lord-gla.comindico.com.au 04.04.04, 11:00
            skad sie tu tylu na raz wzielo????



            I te odkrywcze tezy na temat "zwiazkowosci bezposredniej pomiendzi paleniem
            papierosiskow i sklonnosciami narkomansko hippisowskimi"

            Jazda konczyc te wypracowania ... agdzie wstep, rozwiniecie i zakonczenie...
            jakies takie olewajskie podejscie do tematu, w szkole z takimi obskurnymi
            teoriami chyba by sie na trojke nie zarobilo... ale parafrazujac stare
            powiedzenie klawiatura (papier) wszystko wytrzyma...


            wypracowania wydrukowac i poloniscie oddac a nie powaznym ludziom wciskac na
            forum, nic dziwnego, ze dlugo sie to cholerstwo laduje.. a na ekranie...
            wypracowania licealistow z trzeciej klasy


            ufff
            • pia.ed Re: good moooorning licealisci!!! 04.04.04, 12:18
              Gdzie tu widzisz licealistow? Ja bym raczej nazwala ich MADRYMI LUDZMI.
              To w takim razie rzad Irlandii jest kupa licelaistow skoro wprowadzil totalny
              zakaz palenia w miejscach publicznych?
              A Mnisterstwo Zdrowia w Szwecji, ktore garstce uzaleznionych pracownikow przed
              wyjsciem na papierosa kaze wystemplowac sie, isc do przebieralni, zmienic
              ubrania sluzbowe na cywilne i wyjsc na ulice na papieroska bez wzgledu na
              pogode?
              • Gość: va Re: good moooorning licealisci!!! IP: *.193.220.203.acc01-lord-gla.comindico.com.au 04.04.04, 12:23
                pia.ed napisała:

                > Gdzie tu widzisz licealistow? Ja bym raczej nazwala ich MADRYMI LUDZMI.


                widze ich wlasnie tu, w tym vo piszesz, a wlasciwie JAK piszesz...
                Sama nie pale, ale na boga ... to wszystko brzmi dosyc infantylnie...


                PS jestem przeciwnikaiem palenia


                sposobargumentacji... zalosny, nie ma nawet z czymdyskutowac...
                • komandos57 Re: good moooorning licealisci!!! 04.04.04, 20:31
                  Gość portalu: va napisał(a):

                  > Sama nie pale, ale na boga ... to wszystko brzmi dosyc infantylnie...
                  > PS jestem przeciwnikaiem palenia
                  > sposobargumentacji... zalosny, nie ma nawet z czymdyskutowac...
                  xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
                  Tez tak powiadam.Zalosne to.Ale jak juz jestes.......sypal cie kangur?
                • Gość: kowalski Re: good moooorning licealisci!!! IP: *.ip-pluggen.com 05.04.04, 00:48
                  Skoro to jest "zalosny sposob argumentacji" to moze sama podaj argumenty
                  dlaczego ta dziewczyna ma zostac z chlopakiem ktory pali?
                  Moze potem znajdzie sie ktos inny, ktory jej poradzi ze jesli nastepny chlopak
                  bedzie alkoholikiem, to tez ma z nim zostac, bo go kocha... a jezeli ja bije
                  to tylko z milosci...
          • pia.ed Re: Alkohol? 04.04.04, 12:06
            Palaczy nie znosze,wiec nigdy ich nie calowalam. Ale nie chce zebym przez
            nich musiala zostawac w domu zamiast isc na impreze czy zebym nie mogla
            oddychac swiezym powietrzem na plazy, bo z kazdego koca unosza sie chmury dymu.
            Moze w DALEKIEJ przyszlosci Polska wprowadzi podobne zasady co Szwecja, gdzie
            brak uzaleznienia od papierosem jest meritem przy przyjmowaniu do pracy.
        • j_ar Re: Alkohol? 06.04.04, 08:29
          no jak nie widzisz granicy miedzy palaczem a alkoholikiem to faktycznie slabo
    • kardiolog Re: PALENIE PAPIROSOW-co zrobic zeby chlopak nie 04.04.04, 12:22
      sam nie pale, wiec wiem o czy mowisz.
      Czesto uzaleznienie jest tak silne, ze potrzebna jest pomoc specjalisty (np.
      akupunktura).
      Niektorzy palacze pragnacy zrezygnowac z nalogu maja tak silna wole, ze sa w
      stanie siebie kontrolowac, niestety osob z silna wolna nie jest wsrod
      odwykowcow zbyt wielu.

      Porozmawiaj szczerze z chlopakiem, moze zrozumie, ze codzienne palenie
      papierosow jest szkodliwe dla Was obojga.

      Pozdrawiam zyczac pomyslnych rozwiazan,
      kardiolog
      • kardiolog Re: PALENIE PAPIROSOW-co zrobic zeby chlopak nie 04.04.04, 12:23
        mialo byc oczywiscie: "z silna wola"
        k.
    • Gość: SDR Re: PALENIE PAPIROSOW-co zrobic zeby chlopak nie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.04, 19:48
      ZMIEMICCHŁOPAKA
Inne wątki na temat:
Pełna wersja