tylna.szyba
08.10.10, 20:05
Znamy sie od roku, rozumiemy sie swietnie. Dzieli nas dystans ale nie on jest problemem. Ja juz nie mam sily na jego negatywne nastawienie do zwiazku. Ciagle slysze: "I tak sie to zle skonczy", " Wiem, ze cie zranie a nie chce, wiec lepiej odejde". I tak w kolko. Nauczylam sie nie sluchac demonow. Wiem, ze mnie kocha.
Dzisiaj, kidy po kupieniu biletow lotniczych zrezygnowal z przyjazdu do mnie - "nie widzisz, ze nam nie wychodzi???" po prostu sie rozpadlam na kawalki.
Kocham go ale nie wiem jak z nim zyc!