Mam problem... córka-ojciec ..

01.04.04, 13:57
mam siostre i brata,, jestem srednia-ani najmlodsza ani najstarsza
coraz czesciej slysze zdania w stylu:
"nic nie robisz, patrz na swoje rodzenstwo -jacy oni sa pracowici itd"
wieczne pretensje ze potzrebuje pieniadze na to czy tamto, niespelnione
ambicje ojca?
probuje patrzec na to z innej strony...
ale doluje mnie cala ta sytuacja
odbija sie na moim zyciu
w dodatku ojciec nie stroni od alkoholu
teoretycznie wszytsko jest w porzadku ale do pewnego momentu
jak slysze znow jakies pretensje, zale to mnie szlag trafia
Nie jest tak ze nie robie nic albo ze ciagle ciagne kase..

Boje sie atmosfera odbije sie na moim przyszlym zyciu.. patrzac na stosunki
ojca-wujka - i jego rodzicow u niego bylo podobnie
czyzby ojciec odziedzczyl zachowanie i przenosi je na swoja rodzine?


jak uniknac tego w przyszlosci?
z kim porozmawiac?
anna
    • witch-witch Re: Mam problem... córka-ojciec .. 01.04.04, 14:23
      Najwazniejsze to nie zatracac swiadomosci ze relacja z ojcem bywa napieta. Czy
      tylko same negatywne starcia? Niestety najlepsze i najrosadniejsze rozwiazanie
      jest czasem bardzo trudne: spakowac sie i wyprowadzic, jezeli jest oczywiscie
      gdzie.Ojciec ma swoje problemy, ktore rzeczywiscie przechodza z pokolenia na
      pokolenie ale nigdy nad soba nie przacowal dlatego poprawia sobie humor w
      alkoholu. Nie mozesz pozwolic sie udolowac bo z teo ludzie dostaja depresji, z
      ktorej czasem wychodzi sie latami. Bedziesz smutna i zgryzliwa "czarno"-
      myslaca pesymistka tak jak twoj ojciec, niestety. Musisz kontrolowac jego
      poglady - poprzez stale i systematyczne poprawianie go.Typu:"alez skad, jestem
      lepsza niz 1000 innych ludzi" albo "...a skad ta wiedza? poparta badaniami
      naukowymi?":)))) itp.
      Pozdrowienia
      Ps. Twoje zycie jest twoja wlasnoscia i nie ma nic wspolnego z problemami
      psychicznymi twojego ojca.
      • s_anna Re: Mam problem... córka-ojciec .. 01.04.04, 14:44
        Czy
        > tylko same negatywne starcia?

        nie tylko- ogolnie mam dobry kontakt z ojcem tylko czasem...


        Niestety najlepsze i najrosadniejsze rozwiazanie
        > jest czasem bardzo trudne: spakowac sie i wyprowadzic, jezeli jest oczywiscie
        > gdzie.
        nie ma szans

        psycholog to dobre rozwiazanie?


        • witch-witch Re: Mam problem... córka-ojciec .. 01.04.04, 14:51
          Psycholog moze ci pomoc byc troche silniejsza od srodka. Moze wesprzec cie i
          nauczyc kontrolowac negatywne myslenie. To moze byc dobry pomysl, w ogole miec
          zwlaszcza teraz doczynienia z kims przed kim mozna sie wygadac ze swojego zalu.
        • marusia_ogoniok Psycholog nie. Listonosz...! 01.04.04, 15:17
          s_anna napisała:

          > psycholog to dobre rozwiazanie?
          >
          >
Pełna wersja