dziewczynazdepresja
11.10.10, 14:57
mam 20 lat, moja mama spotyka się ze złym człowiekiem a ja się temu sprzeciwiam..
jestem albo byłam...bardzo emocjonalnie związana z matką, miałam tylko Ją, ojciec chorował na schizofrenię, popełnił samobójstwo kiedy miałam 13 lat, dużo przeszłyśmy w życiu, rodzina ojca żyję w tej chorobie i do teraz toczą się sprawy w sądzie, Ci ludzie żyją w swoim urojonym świecie, o dziwo jestem myślę normalna (chciałabym przedstawić sytuację, łatwiej będzie ocenić). Moja matka spotyka się z bardzo złym człowiekiem, wcześniej miał konflikty z prawem, dilował nie wiem jak jest teraz, dowiedziałam się przypadkowo, zdradził matkę rok temu kiedy został zmuszony wyjechać za granicę, byli ze sobą ok 3 lat, teraz po roku znów są ze sobą, wcześniej mama często była smutna, źle ją traktował, kłucili się niby nigdy jej nie uderzył, po roku (zdradzie) znów są ze sobą, przyjechałąm do domu i zastałąm mamę płaczącą, widać było jaki przechodziła boł..musiał jej coś powiedzieć, nei miałam z nią kontaktu, kiedy dowiedziałam się, że znów się spotykają ustawiłam się, starałam się jej wytłumaczyć aż doszło do kłutni i powiedziała, że jak jeszcze raz wejdę na ten temat to albo ona się wyprowadzi albo ja mogę to zrobić, mówi, że ejstem najważniejsza a to nie prawda, tłumaczy się, że ja niedługo pewnie się wyprowadzę a co wtedy z nią ma prawie 40 lat wygląda na niecałą 30, jest bardzo piękna ale tak go kocha bezgranicznie, że zrobi dla niego wszytsko, czy jestem złą cóką, że się sprzeciwiam? powinnam odpuścić? boję się o nią tak ją kocham, jak nkogo na świecie, co powinnam robić, błagam pomóżcie! jadę na relanium 3 tabletkach dziennie bo się o nią martwię i nei radzę sobie z tym... wszytsko z miłości...