iraam
05.11.10, 21:10
Ujmę to krótko: ostatnio jestem zanurzona w swoich myślach i muszę się nimi podzielić z kims postronnym.
Przed dłuższy czas - wręcz od lat byłam kimś zainteresowana. nawet gdy nasze kontakty osłabły, zdarzało mi się o nim czesto myśleć, zastanawiałam się: 'co by bylo gdyby?...'
Ostatnio w ramach zmieniania swojego podejścia do swiata i przekraczania barier, postanowiłam zaryzykować i odnowić ta relacje... Wszystko cudownie, przez pierwszych kilka tygodni czułam sie bosko, jak nowa kobieta, której udaje sie cos o czym zawsze marzyła.
Dlaczego więc, gdy szansa na związek jest tak silna, jak jeszcze nigdy- nagle zaczynam zastanawiac sie, czy aby na pewno tego chce? Siedze sama i analizuje: czy chce stracic ten swiety spokoj? panikuje- czy aby nie rzucam sie zbyt szybko na gleboka wodę?...
te wszystkie mysli kraza mi po glowie i nie wiem co robic. zwiazek moich rodzicow byl beznadziejny- i to bez dwoch zdan- moze to dlatego boje sie zwiazku... ale jak rozpoznac, to co wazne; jak dokonac tej wlasciwej kalkulacji zyskow i strat?...
Może ktoś ma lub miał podobny problem...i jakos sobie z nim poradził?...