Przyjaźń damsko-męska

09.11.10, 01:10
Dawno nie było tematu... a chciałam się dowiedzieć co myślicie.

Mam... nie wiem jak go nazwać więc po prostu X. Więc z X rozumiem się bez słów choć młodszy jest o lat kilka, mogę z nim wisieć godzinami na telefonie, wystarczy że się spojrzę i wiem co on chce powiedzieć, on ma tak samo ze mną. Kocham gnojka jak brata, przerobiłam wszystkie jego dziewczyny i problemy, młody niby ale czasami jak mi wygarnie od serca to aż mi się głupio robi i pod dywan mam chęć się schować.
Podteksty się zdarzają ale już bardziej dla żartów niż na poważnie.
Dla niektórych jest to bardzo dziwne, moja koleżanka ze zgrozą w oczach ostatnio postanowiła mnie ustawić do pionu że zrobię facetowi krzywdę bo według niej nie ma szans na jakąkolwiek relację przyjaźniową, a tym bardziej już młodszym w ogóle! Ja nie wiem, naprawdę.
    • voxave Re: Przyjaźń damsko-męska 09.11.10, 03:54
      ma rację,przyjażn miedzy kobieta a męzczyzną nie istnieje zawsze jedna ze stron jest zaangazowana uczuciowo---tak jest i tego nie mozna zmienić
      • yagnik Re: Przyjaźń damsko-męska 09.11.10, 12:12
        to jakaś reguła? :-)
        • horpyna4 Re: Przyjaźń damsko-męska 10.11.10, 11:33
          Przyjaźń damsko-męska istnieje, ale zdarza się rzadko. Zwykle jest trwała i wcale nie musi przeradzać się w inny rodzaj uczucia. Często bywa tak, że oboje zakładają rodziny, a przyjaźń pozostaje przyjaźnią.

          Znam to z autopsji, więc nie piszcie, że to niemożliwe. I znam więcej, niż jeden taki przypadek. Ale naprawdę to się bardzo rzadko zdarza.
    • manka_swojska Re: Przyjaźń damsko-męska 09.11.10, 10:19
      Oczywiscie, ze zdarza sie przyjazn damsko meska, taka prawdziwa, bez zaangazowania uczuciowego zmierzajacego do relacji damslko-meskich. Mnie zdarzylo dwa razy, ja bylam co prawda uczennica, oni natomiast moimi mentorami, u ktorych zdobywalam fachowa wiedze. Bylam na tyle szczesliwa, ze nie musialam uczestniczyc w nudnych uniwersyteckich wykladach, pobieralam nauki w trybie bezzsresowym, co zaprocentowalo przyjaznia. Spotkania sprowadzaly sie do wspolnego picia kawy, wina, czy piwka, sluchania muzyki, wymiany opinii i bylo to bardzo piekne, w zadnym razie zadna ze stron nie miala na mysli czegos wiecej.
      Tez zdarza sie, ze jedna ze stron zaczyna oczekiwac czegos wiecej, ale wtedy nie ma mowy o przyjazni.
      • to.niemozliwe Re: Przyjaźń damsko-męska 09.11.10, 11:27
        Też uważam, że jest możliwa.
      • robroy_2 Re: Przyjaźń damsko-męska 11.11.10, 11:22
        Pytanie czy to była przyjaźń. Bo jeśli odnośnie przyjaźni używamy zwrotu "była" to znaczy że właśnie nią nie była. Przyjaźń po prostu jest. Jeśli przechodzi do lamusa to tak na prawdę jej nie było.
        • manka_swojska Re: Przyjaźń damsko-męska 11.11.10, 12:36
          robroy_2 napisał:

          > Pytanie czy to była przyjaźń. Bo jeśli odnośnie przyjaźni używamy zwrotu "była"
          > to znaczy że właśnie nią nie była. Przyjaźń po prostu jest. Jeśli przechodzi d
          > o lamusa to tak na prawdę jej nie było.

          A kto powiedzial, ze przeszla do lamusa?
          • robroy_2 Re: Przyjaźń damsko-męska 11.11.10, 12:53
            Użyłaś wyłącznie czasu przeszłego (zdarzyło/byłam/zdobywałam/musiałam/pobierałam/sprowadzały itd).
            • manka_swojska Re: Przyjaźń damsko-męska 11.11.10, 14:15
              robroy_2 napisał:

              > Użyłaś wyłącznie czasu przeszłego (zdarzyło/byłam/zdobywałam/musiałam/pobierała
              > m/sprowadzały itd).

              Dziekuje za lekcje jezyka polskiego, nie wiedzialam, ze to az tak wazne na forum psychologia.
              • robroy_2 Re: Przyjaźń damsko-męska 11.11.10, 14:47
                Nie czepiaj się. Twój post w całości jest w czasie przeszłym, więc czytając go odnosi się wrażenie, że piszesz o czasie całkowicie minionym. Przynajmniej ja takie odniosłem.
                • manka_swojska Re: Przyjaźń damsko-męska 11.11.10, 15:18
                  robroy_2 napisał:

                  > Nie czepiaj się. Twój post w całości jest w czasie przeszłym, więc czytając go
                  > odnosi się wrażenie, że piszesz o czasie całkowicie minionym. Przynajmniej ja t
                  > akie odniosłem.

                  Po tym, jak sie Ciebie czyta mozna odniesc wrazenie, ze masz powazne problemy w relacjach z kobietami. A wiesz dlaczego? Bo zadna nie znioslaby kogos, kto na sile musi sie przyczepic do jakiegos szczegolu i robic z tego tytulu problem. Taka upierdliwosc starokawalerska jest nie do zniesienia.
                  • robroy_2 Re: Przyjaźń damsko-męska 11.11.10, 15:24
                    Upierał się będę, że to Ty się czepiasz, a sprawa nie jest warta dyskusji.
          • kalllka Re: Przyjaźń damsko-męska 11.11.10, 12:53
            no- dostojewskie mowi, czyli msciwy fjodor:)

            ps
            i pewnie ma racje bo ma doswiadczenie. tyle, ze nie z musu ile do lamera przechodzi.
    • jeriomina Re: Przyjaźń damsko-męska 09.11.10, 11:18
      Jedyne przyjaźnie w moim życiu z facetami które się naprawdę udawały to te z gejami. W innych przypadkach zawsze któraś ze stron angażowała się.
    • adriana_ada Re: Przyjaźń damsko-męska 09.11.10, 11:27
      Twoj post Yagnik zostal napisany w taki sposob, ze z miejsca wyklucza przyjazn, wiec nalezalby pytanie sformulowac inaczej. Male dziecko domysliloby sie, ze chodzi Ci o cos wiecej i szukasz aprobaty otoczenia. Widac Twoje zaangazowanie i afekt do mlodszego od siebie faceta i targaja Toba dylematy. Jezeli on chce tego samego, co Ty, to ok, gorzej jak facet mysli zupelnie inaczej. Juz w jednym z watkow dotyczacych zwiazku z mlodszym dalas do zrozumienia, ze jestes zainteresowana takim wlasnie zwiazkiem. Wiek nie ma nic do przyjazni, do zwiazkow rowniez, jezeli dwie strony chca tego samego.
      • yagnik Re: Przyjaźń damsko-męska 09.11.10, 12:11
        adriana_ada napisała:

        > Twoj post Yagnik zostal napisany w taki sposob, ze z miejsca wyklucza przyjazn,
        > wiec nalezalby pytanie sformulowac inaczej. Male dziecko domysliloby sie, ze c
        > hodzi Ci o cos wiecej i szukasz aprobaty otoczenia. Widac Twoje zaangazowanie i
        > afekt do mlodszego od siebie faceta i targaja Toba dylematy. Jezeli on chce te
        > go samego, co Ty, to ok, gorzej jak facet mysli zupelnie inaczej. Juz w jednym
        > z watkow dotyczacych zwiazku z mlodszym dalas do zrozumienia, ze jestes zainter
        > esowana takim wlasnie zwiazkiem. Wiek nie ma nic do przyjazni, do zwiazkow rown
        > iez, jezeli dwie strony chca tego samego.

        Ado, nienajlepszy z Ciebie psycholog ;-)
        Tak, ja się angażuję w ten układ, bo znam dzieciaka od lat kilku i uwielbiam go jak młodszego brata. Wiedziałam że wyciągniesz związek z młodszymi jako argument na poparcie swej "tezy" hehe, no niestety w tym przypadku jednak pudło.
    • paco_lopez Re: Przyjaźń damsko-męska 09.11.10, 12:23
      a ja mam tak, że lubie ze trzy ciocie i one mnie tez bardzo lubią, ale nie wisimy na telefonie. gadamy jak sie spotkamy. a ten tfuj to w pracy jak rozumiem, stąd ta siarką czuć u koleżanek. ostatnio miałem takie spotkanie jedno i widziałem jak starszyzna mając na względzie moje położenie matrymonialne, a znowu jak ta jedna młoda do mnie zagadywała, to robili wszystko zebysmy tylko pogadali i nic więcej za co ja im wdzięczny w sumie jestem.
      • yagnik Re: Przyjaźń damsko-męska 09.11.10, 12:46
        paco_lopez napisał:

        > a ja mam tak, że lubie ze trzy ciocie i one mnie tez bardzo lubią, ale nie wisi
        > my na telefonie. gadamy jak sie spotkamy. a ten tfuj to w pracy jak rozumiem, s
        > tąd ta siarką czuć u koleżanek. ostatnio miałem takie spotkanie jedno i widział
        > em jak starszyzna mając na względzie moje położenie matrymonialne, a znowu jak
        > ta jedna młoda do mnie zagadywała, to robili wszystko zebysmy tylko pogadali i
        > nic więcej za co ja im wdzięczny w sumie jestem.

        Hehe, Paco, no cóż Ciebie pilnować widocznie trzeba i taki morał z bajki? ;-)
        Nie, nie w pracy, bardzo młodszy brat "exa" znam go z czasów kiedy miał jezcze pryszcze na czole dlatego też taki układ że on poza wytyczone granice mi nie wylezie. Według mnie.
        • voxave Re: Przyjaźń damsko-męska 10.11.10, 06:48
          kiedyś jak byłam naiwną idealistką tez myślałam że przyjazń czysta istnieje między kobietą a menem ale czasami po latach dowiadywałam sie że mój przyjaciel był zakochany --nie wierzę że promotor spotykał sie na kawie z siksa z przyjażni majaczyły mu w perspektywie stringi tak jest i żadne idealistyczne gadanie tu nie pomoże
          • rzeka.suf Re: Przyjaźń damsko-męska 10.11.10, 14:24
            a musi byc ' czysta', zeby byla przyjaznia?

            podteksty czy 'wyglupy' erotyczne nie szkodza przyjazni wcale, o ile obie strony zgadzaja sie, ze to nic powaznego, imo.
            • yagnik Re: Przyjaźń damsko-męska 10.11.10, 14:32
              rzeka.suf napisała:

              > a musi byc ' czysta', zeby byla przyjaznia?
              >
              > podteksty czy 'wyglupy' erotyczne nie szkodza przyjazni wcale, o ile obie stro
              > ny zgadzaja sie, ze to nic powaznego, imo.


              Też mi się tak wydaje. Bo w końcu wygłupy z podtekstem o niczym nie świadczą poza tym że jednak kobieta i mężczyzna się różnią pod względem płci.
            • zorz_ponimirski Re: Przyjaźń damsko-męska 10.11.10, 14:33
              zgadzają się, ale kiedy następuje przekierowanie wygłupów na nową koleżankę albo koleżkę, to sie okazuje, że tego nie było w kontrakcie.
              • yagnik Re: Przyjaźń damsko-męska 10.11.10, 14:39
                tyle tylko ze nie założyłaś że nowy "koleżka/koleżanka" może już być pomimo wygłupów i co wtedy hę?
                • zorz_ponimirski Re: Przyjaźń damsko-męska 10.11.10, 14:50
                  wtedy pozostaje satysfakcja, że nowa koleżanka/koleżka nie ma tego dynksa, który my mamy.
                  :D
                  • yagnik Re: Przyjaźń damsko-męska 10.11.10, 18:11
                    Wszystko do jednego wora i sznureczkiem na okrętkę? I niech nie wierzgają. :-)
                    A może nie każdy jest zainteresowany w ogóle takimi relacjami i że co
                    niby, jak się odbębni odpowiednią ilość godzin (z poddtekstami głupimi including)
                    to już miłość być musi i koniecznie zakochanie?
                    Reguła? Ktoś to obliczył? ;-)
                    Dla mnie to to też niedorzeczne :-)
              • rzeka.suf Re: Przyjaźń damsko-męska 10.11.10, 15:01
                ano wlasnie, to jest probiez powaznego traktowania wlasnych wyglupow. no i sposob na okreslenie typu znajomosci :)
                • zorz_ponimirski Re: Przyjaźń damsko-męska 10.11.10, 15:14
                  zaryzykuję stwierdzenie, że czowiek ma niewielką zdolność przewidzenia konsekwencji układu w ktorym jakiś element się zmienia.Nie ma to nic wspolnego z powaznym traktowaniem czegokolwiek.
                  • rzeka.suf Re: Przyjaźń damsko-męska 10.11.10, 15:19
                    a po co tu jakies przewidywania wtracasz? lata prob, doswiadczen, beczki soli orzekaja o typie znajomosci.
                    a te lata znajomosci przewaznie wplywaja oslabiajaco na zywotnsc pociagu seksualnego ;)
                    • zorz_ponimirski Re: Przyjaźń damsko-męska 10.11.10, 15:31
                      to ja przepraszam. a czy lata osłabiają terytorialność?
                      • rzeka.suf Re: Przyjaźń damsko-męska 10.11.10, 15:34
                        widac, czasem oslabiaja. ale nie lata, lecz raczej mnogie doswiadczenia wlasnie.
                      • rzeka.suf Re: Przyjaźń damsko-męska 10.11.10, 15:36
                        a moze jest roznie u roznych ludzi? takiemu np samotnemu lowcy / obojetnie jakiej plci/ nie jest pisana przyjazn w ogole?
                      • rzeka.suf Re: Przyjaźń damsko-męska 12.11.10, 18:25
                        wlasnie wczoraj przyjaciel mowi ' bede sie zwijac, mam petentke na linii'.
                        a ja czuje jak budzi sie uspione diable, przyjmuje .juz prawie poze urazonej ksieznej typu nerwowo potrzasanie wachlarzem och_doprawdy_dawaj_ja_tu_odgryze_jej_glowe
                        a przeciez to bez sensu calkiem, tutaj to jakis atawistyczny przezytek
                        w zestawie z psem ogrodnika musi isc przytomny trener, ktory przypomni psu, ze pies tak naprawde jablek nie lubi.

                    • kalllka Re: Przyjaźń damsko-męska 10.11.10, 15:37
                      jak beczka soli prob i doswiadczen to z wody morskiej?- zupelnie logiczna niedorzecznosc;
                      zgadzam sie zatem ze slowami:)
                      • zorz_ponimirski Re: Przyjaźń damsko-męska 10.11.10, 15:44
                        no i teraz już w ogóle nie wiadomo, o co chodzi :)
                        • yagnik Re: Przyjaźń damsko-męska 10.11.10, 18:15
                          Chodzi o to że jak się za dużo soli doświadczeń zerzre to po niej suszi, tyle tylko że się w przypadku seksu się pić nie chce co jest niedorzeczne ;-)))
                        • kalllka Re: Przyjaźń damsko-męska 10.11.10, 20:21
                          etam nie wiadomo,
                          wiadomo ,ze chodzi o przyjazn.;kiedys polsko-radzieca, a dzisiaj mesko-damsko.
                          • yagnik Re: Przyjaźń damsko-męska 10.11.10, 22:04
                            teraz to chodzi głównie o przyjaźń polsko-amerykańską ;-)
                            • kalllka Re: Przyjaźń damsko-męska 11.11.10, 11:52
                              bynajmniej amerykanska
                              bo vizazvis
                              :)
                              • yagnik Re: Przyjaźń damsko-męska 11.11.10, 14:26
                                Obiecanki macanki, kiedyś wizy będą :-)
                                Jeszcze kilka razy wojaki na wojnę pojadą i załatwią visssssyyyyy ;-))
                                • kalllka Re: Przyjaźń damsko-męska, przyslow para 11.11.10, 14:59

                                  1.wojaka nie trzeba gdy celnik z nieba.
                                  2. przyjazn nie zawiera jazni w bycie afrontiera
    • do3mala Re: Przyjaźń damsko-męska 11.11.10, 03:51
      kiedys w Teleekspresie pokazywali na końcu miłośc kota i psa :)
      lizały się, spały razem :)
      może taka przyjaźń naprawdę istnieje? :)

    • robroy_2 Re: Przyjaźń damsko-męska 11.11.10, 11:36
      Ja uważam, że przyjaźń damsko-męska nie istnieje, tak samo jak nie istnieje przyjaźń damsko-damska. Jedyną koligacją w której prawdziwa przyjaźń jest możliwa jest ta na linii mężczyzna-mężczyzna. Oczywiście również i tu zdarza się ona rzadko, bo przyjaźń sama w sobie jest czymś unikalnym i nieczęstym. Ludzie często mówią, że mają mnóstwo przyjaciół i wcale nie zdają sobie sprawy że to niemożliwe. Ja jestem zdania że przyjaźń trafia się w życiu raz, może dwa. Jeśli trzy razy to ktoś ma wielkie szczęście, jednak są ludzie którzy nie doświadczają przyjaźni przez całe życie. Często jest tak, że coś wydaje nam się przyjaźnią ale z biegiem lat zdajemy sobie sprawę z tego, że wcale nią nie było. Wracając do głównego wątku: jest takie przysłowie że gdzie diabeł nie może tak kobietę pośle. I właśnie natura kobiety stoi na przeszkodzie w zawieraniu i pielęgnowaniu prawdziwej przyjaźni. Świat kobiet jest pełen niedomówień, kombinacji, ślizgania się, często i manipulacji. Kobieta wszak bardzo nieczęsto w swoim życiu robi coś bezinteresownie, a prawdziwa przyjaźń jest właśnie bezinteresowna. Oczywiście na linii kobieta-mężczyzna zdarzają się (i to nie rzadko) sytuacje w której to pożądanie ze strony faceta niszczy fundamenty pod potencjalną przyjaźń. Jednak uważam że niestety spiritus movens większości taki przypadków jest właśnie natura kobiet, z której często one same nawet nie zdają sobie sprawy. Zbyt dużo w ich naturze kombinacji. Sam kiedyś byłem świadkiem sytuacji, w której pewna kobieta specjalnie rozkochała w sobie mojego znajomego tylko po to bo chciała zerwać z nim znajomość i zależało jej na tym by "wina" zakończenia znajomości była po jego stronie. Tymczasem on oferował jej właśnie przyjaźń, a jej na takiej znajomości nie zależało i chciała ją skończyć. Takie gry jest też sporo pomiędzy samymi kobietami, a tzw. "psiapsiółki" z przyjaźnią nie mają nic wspólnego. Prawdziwa przyjaźń MOŻE wystąpić tylko mędzy mężczyznami a nawet i tam jeśli ją ktoś psuje to najczęściej... kobieta.
      • rzeka.suf Re: Przyjaźń damsko-męska 11.11.10, 12:23
        niespodziewanie i niezbyt chetnie, prawie zgadzam sie z taka opinia, tzn z generalnym nieprzystosowaniem kobiet do przyjazni.
      • yagnik Re: Przyjaźń damsko-męska 11.11.10, 14:11
        Masz dużo racji w tym co piszesz przede wszystkim o relacjach kobiet ogólnie oczywiście. Ale :-)
        Czasami szczere relacje ważniejsze są o to która lepiej w kiecce wygląda i kobiety to czują nawet pomomo swych gierek. Czasami lawirować się nie opłaca. Się zdarza.
        Natomiast nie zgadzam się że tylko kobiety grają i ta _ich_ natura jest w stanie zburzyć głębsze relacje, faceci też lawirują tylko trochę mniej nieudolnie i później się to nazywa że niby tacy porządni na niechlubnym tle niewiast.
        Należałoby przy okazji obalić teorię że faceci nie plotkują, czasami są gorsi od kobiet bo nawet kamuflować się nie potrafią. Ale to tak przy okazji oczywiście jak już przy mitologii jesteśmy :-)
        Nie mogłam się powstrzymać.

        Też jakoś nie mam przekonania co by przyjaźnie męsko-męskie były takie jakieś ach piękne i bezinteresowne, nie zawsze obejrzenie meczu przy butelce piwa przyjaźnią być może, ewentualne beknięcie o byłej, obecnej czy przyszłej że truje dupę to też średnio pod szczere "niezmącone" relacje podpasować by było można?
        • robroy_2 Re: Przyjaźń damsko-męska 11.11.10, 14:56
          Nie uważam, że "tylko kobiety grają". Natomiast uważam, że taka jest ich natura. To w naturze kobiety leży "sprawdzanie" a to tego a owego, a to Wam długopis "upada" i patrzycie kto podniesie itd. Faceci tak nie kombinują, co nie znaczy że nie kłamią. Jednak nawet jeśli się okłamią, to dadzą sobie po mordzie a tydzień później idą razem na piwo i się z tego śmieją. Ja ogolnie twierdzę, że przyjaźń jest czymś niezwykle rzadkim i występuje w ludzkiej "przyrodzie" dużo rzadziej niż się wszystkim mającym "przyjaciół" wydaje. Stąd też pójście na piwo dwóch kumpli wcale nie musi oznaczać przyjaźni. Nawet nie oznacza, wszak to kumple a nie przyjaciele. Ale to jest szerszy temat, temat nadużywania zwrotu "przyjaciel". To trochę tak jak z depresją. Wystarczy że ktoś ma dwa dni gorszy humor i już mówi, że ma depresję. Bardzo łatwo szachuje się tym słowem. Podobnie jest z przyjaźnią. Stąd możemy usłyszeć teksty typu "mam masę przyjaciół". A to po prostu nieprawda.
          • yagnik Re: Przyjaźń damsko-męska 11.11.10, 16:29
            > Nie uważam, że "tylko kobiety grają". Natomiast uważam, że taka jest ich natura
            > . To w naturze kobiety leży "sprawdzanie" a to tego a owego, a to Wam długopis
            > "upada" i patrzycie kto podniesie itd.

            Ahahaha :-) jasne...
            Wydaje mi się że nie ma co się spierać która strona kombinuje bardziej bo to wszystko zależy od tego kto obserwuje. Ta zrzuci długopis, ten się wypręży i obserwuje kątem oka czy ta z kolei zauważyła. Różnica najczęściej polega na tym że ten by chciał geometrię ćwiczyć, kąty proste, ostre i rozwarte a ta nie, tak też źle.
            Nie ma co się licytować.

            > ziej niż się wszystkim mającym "przyjaciół" wydaje. Stąd też pójście na piwo dw
            > óch kumpli wcale nie musi oznaczać przyjaźni. Nawet nie oznacza, wszak to kumpl
            > e a nie przyjaciele. Ale to jest szerszy temat, temat nadużywania zwrotu "przyj
            > aciel". To trochę tak jak z depresją. Wystarczy że ktoś ma dwa dni gorszy humor
            > i już mówi, że ma depresję. Bardzo łatwo szachuje się tym słowem. Podobnie jes
            > t z przyjaźnią. Stąd możemy usłyszeć teksty typu "mam masę przyjaciół". A to po
            > prostu nieprawda.

            Tak, najczęściej się ma właśnie jednak tylko kumplii którzy może za lat kilakanście będą mogli pretendować do tytułu przyjaciela.

            Zgadzam się z Tobą, przyjaciel to nieczęsta przypadłość.
            • robroy_2 Re: Przyjaźń damsko-męska 11.11.10, 16:45
              To że się facet pręży jest tak samo naturalne jak to że kobieta kręci tyłkiem. Facet ubiera koszulkę odsłaniającą biceps bo się chce nim pochwalić a kobieta ubiera mini bo chce zaimponować zgrabnymi nogami. Jest to obustronne, ale nie o to mi chodzi. Ów symboliczny "długopis" jest zupełnie innym rodzajem sytuacji, typowym właśnie dla kobiet i tego typu grę i kombinowanie mam na myśli, choć to tylko przykład.
              • yagnik Re: Przyjaźń damsko-męska 11.11.10, 23:15
                Ale co się tak przyczepiłeś do długopisu, hę? Przyznaj się szczerze zamiast zrzucać je na podłogę kusząc przy okazji śmigają w Ciebie strzałami żebyś szybciej wyszedł? :-)

                Ja Ci już wyłuszczyłam że nie ma czym się szczyścić, żadna tam lepsza przyjaźń męsko-męska, wielka mi teoria bolącej głowy...
      • realista_nr1 Re: Przyjaźń damsko-męska 11.11.10, 20:08
        robroy_2 napisał:

        > Ja uważam, że przyjaźń damsko-męska nie istnieje, tak samo jak nie istnieje prz
        > yjaźń damsko-damska. Jedyną koligacją w której prawdziwa przyjaźń jest możliwa
        > jest ta na linii mężczyzna-mężczyzna.

        Facet, kobiety sa be, mezczyzni cacy, a jak przyjazn to mezczyzna-mezczyzna, przyznaj sie, ze jestes gejem i lubisz z drugiej strony. Nie chce cie straszyc, jak to setki tysiecy w wielkich cierpieniach umiera z powodu rozkladajacego sie za zycia ciala, czy tez z powodu raka jelita, jak nie miliony. Nie chce Ci pisac o szczegolach, jak ich cierpienie wyglada. Lepiej na wesolo

        www.grzegomonia.com/gryonline/gry,zagraj,online,4095.html
    • koala_tralalala Dlaczego Polacy tak rzadko flirtuja? 11.11.10, 14:17
      Eeee, przesada z tym krzywdzeniem. To naturalne ze go krecisz. Mlodzi faceci czesto fantazjuja o starszych od siebie kobietach, takich doswiadczonych, umiejacych to i owo. siebie mozesz skrzywdzic, bo jesli sie zaangazujesz i skonsumujecie zwiazek to i tak z gory wiadomo, ze on kiedys znajdzie mlodsza, a ty bedziesz miala pare lat w plecy.

      Natomiast sam flirt nie ma w sobie nic zlego, wrecz przeciwnie, dodaje skrzydel obu stronom. Dlaczego Polacy tak rzadko flirtuja? Jak myslicie? Albo cel albo nic, nie prowadzimy gry dla samej gry, przyjemnosci lekkiego napiecia, obopulnej zabawy. To bardzo mile.
      • yagnik Re: Dlaczego Polacy tak rzadko flirtuja? 11.11.10, 14:20
        > Eeee, przesada z tym krzywdzeniem. To naturalne ze go krecisz. Mlodzi faceci cz
        > esto fantazjuja o starszych od siebie kobietach, takich doswiadczonych, umiejac
        > ych to i owo. siebie mozesz skrzywdzic, bo jesli sie zaangazujesz i skonsumujec
        > ie zwiazek to i tak z gory wiadomo, ze on kiedys znajdzie mlodsza, a ty bedzies
        > z miala pare lat w plecy.

        Nie ma takiej opcji z mojej strony.

        > Natomiast sam flirt nie ma w sobie nic zlego, wrecz przeciwnie, dodaje skrzydel
        > obu stronom. Dlaczego Polacy tak rzadko flirtuja? Jak myslicie? Albo cel albo
        > nic, nie prowadzimy gry dla samej gry, przyjemnosci lekkiego napiecia, obopulne
        > j zabawy. To bardzo mile.

        Bo to smutny i szary naród. To tak jak z uśmiechem, snują się ponuracy między blokami, to nie ich wina, taka strefa klimatyczna ;-)
        • to.niemozliwe Re: Dlaczego Polacy tak rzadko flirtuja? 11.11.10, 15:01
          A to nie jest tak, ze flirtowanie przez faceta jest zle przez polki postrzegane?
          • kalllka Re: Dlaczego Polacy tak rzadko flirtuja? 11.11.10, 15:21
            zagajenie przez kolege mozliwego podnioslo problem do wlasciwego poziomu (wody w moim zmywaku)
            otoz tez mysle ,ze facet to narodowosc, a polki to tylko w biblioteczce.
          • mona.blue Re: Dlaczego Polacy tak rzadko flirtuja? 11.11.10, 15:35
            to.niemozliwe napisał:

            > A to nie jest tak, ze flirtowanie przez faceta jest zle przez polki postrzegane
            > ?

            A chciałbyś, żeby Twoja dziewczyna flirtowała z innymi?
            • to.niemozliwe Re: Dlaczego Polacy tak rzadko flirtuja? 11.11.10, 16:06
              Wlasnie takie sytuacje mam na mysli, twierdzenie, ze polacy nie potrafia jest troche na wyrost. Flirtujacy facet jest fatalnie postrzegany, szczegolnie przez kobiety jako tani podrywacz. To raczej polki nie zycza sobie flirtow: ).
              • yagnik Re: Dlaczego Polacy tak rzadko flirtuja? 11.11.10, 16:17
                Prawda jest taka że flirtować trzeba umić bo jeszcze się nie spotkałam z kobietą która nie poszłaby w delikatne niuanse ;-)
                • robroy_2 Re: Dlaczego Polacy tak rzadko flirtuja? 11.11.10, 16:47
                  I sama sobie odpowiedziałaś dlaczego przyjaźń z kobietą jest tak trudna do osiągnięcia.
                  • yagnik Re: Dlaczego Polacy tak rzadko flirtuja? 11.11.10, 23:23
                    Taaaak wiem :-)
                    Długopisami śmigają :-D
                • to.niemozliwe Re: Dlaczego Polacy tak rzadko flirtuja? 11.11.10, 17:33
                  Różnie bywa. :) To trochę jak z krową u Kalego..zależy od punktu widzenia. A przede wszystkim od wewnętrznego nastawienia i oczekiwań kobiety w danym momencie. W dodatku to nastawienie bywa zmienne, jednego dnia, jak to mówisz "idzie w niuanse", drugiego ma poczucie winy, że za łatwa, więc strzela focha w podobnej sytuacji. Temat - rzeka :).
                  • yagnik Re: Dlaczego Polacy tak rzadko flirtuja? 11.11.10, 23:11
                    to.niemozliwe napisał:

                    > Różnie bywa. :) To trochę jak z krową u Kalego..zależy od punktu widzenia. A pr
                    > zede wszystkim od wewnętrznego nastawienia i oczekiwań kobiety w danym momencie
                    > . W dodatku to nastawienie bywa zmienne, jednego dnia, jak to mówisz "idzie w n
                    > iuanse", drugiego ma poczucie winy, że za łatwa, więc strzela focha w podobnej
                    > sytuacji. Temat - rzeka :).

                    Wybacz moje podwórkowe słownictwo rodem z głębokiej Pragi To.niemozliwe, wstyd mi i czerwienię się po cebulki włosów ;-)
                    Przyznam szczerze że nie zgodzę się z Tobą aby można było wpędzić się w poczucie winy z powodu flirtu ale bywa różnie, ile ludzi tyle opinii ;-)
                  • jeriomina Re: Dlaczego Polacy tak rzadko flirtuja? 12.11.10, 19:38
                    > jednego dnia, jak to mówisz "idzie w n
                    > iuanse", drugiego ma poczucie winy, że za łatwa, więc strzela focha w podobnej
                    > sytuacji. Temat - rzeka :).

                    No brawo, co za zdolny psycholog :P
                    • to.niemozliwe Re: Dlaczego Polacy tak rzadko flirtuja? 12.11.10, 19:48
                      Dziękuję, ale muszę częściowo sprostować - nie jestem psychologiem ;)
                      • jeriomina Re: Dlaczego Polacy tak rzadko flirtuja? 12.11.10, 20:35
                        Domorosły;-)
                        • to.niemozliwe Re: Dlaczego Polacy tak rzadko flirtuja? 12.11.10, 21:21
                          :)....ale przynajmniej tak, jak masz w sygnaturce " Be yourself, no matter what they say"
                          • jeriomina Re: Dlaczego Polacy tak rzadko flirtuja? 12.11.10, 21:47
                            Słusznie.
                            A Ty z tą prawdą w Twojej sygnaturce to też w to wierzysz czy tak dla jaj?;-)
              • yagnik Re: Dlaczego Polacy tak rzadko flirtuja? 11.11.10, 17:02
                to.niemozliwe napisał:

                > Wlasnie takie sytuacje mam na mysli, twierdzenie, ze polacy nie potrafia jest t
                > roche na wyrost. Flirtujacy facet jest fatalnie postrzegany, szczegolnie przez
                > kobiety jako tani podrywacz. To raczej polki nie zycza sobie flirtow: ).

                A już wiem, bo odszkodowania za mobbing mogą być naprawe spore? ;-)

                • koala_tralalala Re: Dlaczego Polacy tak rzadko flirtuja? 12.11.10, 19:54
                  Mobbing czy molestowanie sekusualne?
                  • yagnik To drugie n/t 12.11.10, 20:42
Inne wątki na temat:
Pełna wersja