quiete
14.11.10, 20:38
Od kilku miesięcy trwa moja znajomość z pewnym jegomościem, którą nie wiem, czy przerwać. Facet jest niedostępny, dziwny, gdy się spotkamy, ignoruje mnie. Dwa tygodnie temu postanowiłam zakończyć znajomość, wyryczałam się porządnie na terapii i psychicznie się z nim pożegnałam, wysłałam do niego e-mail pożegnalny, a on twierdzi, że e-mail do niego nie dotarł, ciągle wysyła do mnie smsy i pisze, że chce się ze mną porozumieć, rozwijać znajomość. Wczoraj pytam: ,,Kiedy się spotkamy?" a on na to: ,,Wtedy, gdy znajdziemy dogodny termin, kiedy masz czas?" Odpisuję, że w niedzielę (czyli dzisiaj), a on na to, że nie może, bo w telewizji są wyścigi formuły1 i musi je obejrzeć. Ręce mi opadają, telewizja ważniejsza ode mnie i w sytuacji, kiedy nasza relacja wisi na włosku. Co o tym myślicie?