Rzuciłem kobietę i po latach żałuje

15.11.10, 23:50
Ponad trzy lata temu rozstałem się z dziewczyną. Wydawało mi się, że jej już nie kocham. Po rozstaniu widywalismy się jeszcze ale po dwóch miesiącach zakochałem się w innej dziewczynie i chciałem z nią być. Wydawało mi się, że jest kobietą mojego życia. Moja była przez ponad 2 lata nie mogła ułożyc sobie życia. Nie potrafiła zrozumieć, że jej nie kocham i chcę być z tamtą dziewczyną. Przyjechała nawet za mną do Danii by powiedzieć że mnie kocha i nie wyobraża sobie życia beze mnie. W jej mieszkaniu wisiały nasze wspólne zdjęcia, często widywałem ją w naszej ulubionej herbaciarni jak siedzi sama i płacze. Im bardziej próbowała mnie do siebie przekonać tym bardziej odpychało mnie od niej. Rzygałem jej miłością i im bardziej ją olewałem tym bardziej była upierdliwa. W moim nowym związku bywało różnie, raz było dobrze, raz źle ale chciałem być z tą kobietą. Teraz nie mam od niej znaku już od ponad roku i zacząłem za nią tęsknić. Chciałem nawet do niej zadzwonić ale zmieniła numer. Nie wiem czy nie wyjechała z miasta. Jakby zapadła się pod ziemię. Kocham kobietę z którą jestem w obecnym związku ale nie mam pewności czy chcę być z nią dalej. Brakuje jej tego, co miała tamta. Nie chcę jednak szukać tamtej bo pewnie ułożyła sobie życie beze mnie. Ale dopiero teraz do mnie dotarło, że ona nie jest mi obojętna i chyba nigdy nie była. Szukać jej czy dać jej spokój?
    • xciekawax Re: Rzuciłem kobietę i po latach żałuje 16.11.10, 00:51
      Nie kontaktuj sie z nia! DAJ JEJ SPOKOJ !!!

      To Ty masz problem, ty jestes niedojrzaly emocjonalnie, to ty jestes jak Piotrus Pan. I to jest Twoj problem. Jej daj szanse aby ulozyla sobie zycie z kims na kogo zasluguje i kto nie bedzie przelewal swojej niedojrzalosci na jej zycie.

      Moj ex-maz zachowal sie podobnie do Ciebie, tylko ze znudzilam mu sie po 14 latach zycia, i zakochal sie w dziewczynce (20 lat). I nie chcialabym aby w przyszlosci probowal sie ze mna kontaktowac i probowac wrocic. byloby to zbyt smutne..... ze rozwalil cos bardzo fajnego przez swoja glupote i ocknol sie gdy jest juz za pozno.

      Tylko ze ja wiem ze on sie z tego nie podniesie, gdyz nigdy nie znajdzie "lepszej" odemnie. Tak to jest gdy sie nie docenia tego co sie ma.

      Ty.... sam nie wiesz czego chcesz i po prostu jestes egoista bo zrujnowales zycie juz dwom osobom i myslisz tylko o sobie. Jest to smutne rowniez.
      • kartoflem Re: Rzuciłem kobietę i po latach żałuje 16.11.10, 01:15
        Ale zrozumiałem. Widocznie potrzebowałem czasu. Często o niej myślę i wiem, że szukałem u kobiet tego co ma ona. Naprawdę żałuję i chcę z nią być.
        Ja egoistą? To ona nie dawała mi żyć 2 lata. To było nie do zniesienia.
        • xciekawax Re: Rzuciłem kobietę i po latach żałuje 16.11.10, 01:25
          mysle ze nie zrozumiales, i jeszcze dlugo ci zajmie abys zrozumial - tak dzialaja ludzie egoistyczni. czasami nigdy nie zrozumieja.

          2 lata ci nie dawala zyc bo cierpiala i miala problem psychologiczny z roztaniem i pewnie niska samoocene.

          Jezeli bys z nia znow byl - to bys za kilka miesiecy, lat znowu zaczol sie dusic i znowu znalazl sobie "nastepny kwiatek". Nie ludz sie ze sie zmieniles i daj kobiecie zyc.

          A teraz... co robisz z ta swoja obecna? dalej dajesz jej zludzenia ze z nia jestes tak naprawde? podczas gdy juz myslisz o polowie swojej ex? Czy ona wie o Twoich przemysleniach czy bedziesz ja ludzil tak az bedziesz mial juz grunt pod nogami w postaci tamtej zgadzajacej sie na zwiazek???

          Tamto juz jest przeszloscia i zostaw to w przeszlosci - tylko posmakuj konsekwencjie, naucz sie co zrobiles zle.

          Naprawde wnioskuje ze myslisz ze jestes najwazniejszy tutaj i Twoje dobro liczy sie najbardziej. A w gruncie zeczy jestes tylko niszczycielem, ktory rujnuje zycie i marzenia innym. Powinno sie takich jak ty kastrowac, zamykac w zakladach.

          Rada dla ciebie byloby przejsc terapie u jakiegos dobrego psychologa. ale wiem ze Twoja "duma" ci na to nie pozwoli, wiec to slowa na wiatr.
          • kartoflem Re: Rzuciłem kobietę i po latach żałuje 16.11.10, 01:50
            Ale ja się nawet z nią nie kontaktowałem. To ona szukała kontaktu. To ona zawsze wymyślała coś by się ze mną spotkać. Ja jej nic nie obiecywałem. Prosiłem żeby dała mi/nam spokój. A ona dalej uparcie powtarzała, że mnie kocha i chce ze mną być. Miałem ją oszukiwać? Być z nią tylko dlatego że cierpi? Dusiłem się jej płaczem, jej staraniami o mnie. Ograniczała tym moją wolność. Nie rozumiałem za co może mnie kochać, skoro ją zostawiłem. Ale teraz wiem, że zrobiłem błąd i chciałbym to naprawic bo wiem, że bylibyśmy świetną parą. Minęły 3 lata i wiem, że chcę z nią byc i może ona dalej coś do mnie czuje.
            • xciekawax Re: Rzuciłem kobietę i po latach żałuje 16.11.10, 02:06
              chciales opini wiec ci ja dalam: zostaw ja w spokoju.

              Ona juz rok od ciebie nic nie chce - i byc moze dlatego cie ciagnie do niej. Gdyby bylo inaczej to bys jej nie zostawil. Pomysl sobie dlaczego od niej odeszles, i gdybyscie byli znowu razem te same powody by ciebie odpychaly od niej - dusilbys sie przy niej. Pozwol jej byc z kims kto by docenial to jaka jest i by lubil sie z nia dusic w takim zwiazku. Wierz mi - nic z tego dobrego nie wyjdzie - jezeli ja lubisz nawet - daj jej spokoj.

              Jezeli z nia sie skontaktujesz to bedzie to tylko z Twoich egoistycznych pobodek a nie dla jej dobra.

              czy ty o kogokolwiek sie tak troszczyles jak ona o ciebie? czy ty kiedykolwiek kogos kochales jak ona ciebie? na pewno nie. Dlatego nie jestescie dla siebie. Ty ciagle jestes zimny, niedostepny, uciekasz od milosci bo ciebie dusi - ona odwrotnie. Takie zwiazki nie dzialaja. Dlatego daj temu spokoj - tylko bys ja znowu zranil - jezeli w ogole by chciala na Ciebie spojrzec. Np ja zrozumialam ze siebie biczowac exem nie moge i bym go nigdy nie chciala widziec w swoim zyciu - bo zmadrzalam. A jezeli by chcial wrocic to bym go wpuscila do domu tylko po to aby go zpoliczkowac - bo na to zasluguje -TYLKO!


              Masz jeszcze dluga droge aby wyrosnac ze swojej egoistycznosci *(jezeli w ogole). Wiec poki co - pracuj nad soba.
              • kartoflem Re: Rzuciłem kobietę i po latach żałuje 16.11.10, 02:25
                Dała sobie spokoj bo po dwóch latach zrozumiała, że w ten sposób się nie robi. Że nie można nikogo siłą przy sobie zatrzymywać. A ona chciała to zrobić. Ona nigdy nie była mi obojętna i gdyby nie próbowała mnie zatrzymac na siłę to pewnie bylibyśmy razem. Nie wiem dlaczego od niej odeszłem. Poprostu się pokłócilismy a ja chciałem od niej odpocząć. Później poznałem inną kobietę. Chciałem aby sobie ułożyła życie, by była szczęśliwa. Ale zawsze mnie do niej ciągnęło, tylko nie mogłem znieść jej nacisków na mnie.
                • xciekawax Re: Rzuciłem kobietę i po latach żałuje 16.11.10, 02:39
                  ale to byl Twoj wybor i teraz ponosisz konsekwencjie. co oczekujesz po ex? ze sie zmienila? ze juz nie bedzie taka chora na milosc? ze da ci luzu? a jezeli nie?

                  co tez robisz ze swoim teraznijszym zwiazkiem? oszukujesz tylko ja. czy nie mozesz zrozumiec ze jestes egoista i tak naprawde o nikogo nie dbasz? pewnie twoje ego poszlo w dol i teraz chcesz sie poczuc chciany i dlatego o niej myslisz. Chciales aby sobie ulozyla zycie? ok - ulozyla sobie - bez Ciebie. Czemu to teraz tak cie boli ze chcesz naruszyc jej spokoj? Byc moze ona w tej chwili zyga Twoimi zdjeciami. Jej naciski na ciebie to jej osobowosc.
                  • kartoflem Re: Rzuciłem kobietę i po latach żałuje 16.11.10, 02:52
                    Bo dopiero teraz doceniam jej miłość. Moja obecna dziewczyna kocha mnie i nie mam żadnych brakow w miłości. Ale wiem, że nic z tego nie bedzie.
                    Nie wiem czy sobie ułożyła. Jeśli tak to dam jej spokój. Jesli nie chciałbym mieć mozliwośc naprawienia tego co zepsułem.
                    • xciekawax Re: Rzuciłem kobietę i po latach żałuje 16.11.10, 03:00
                      nie dawaj zadnej mozliwosci i zostaw ja w spokoju. to tylko Twoj kaprys. jezeli nawet ja troche lubisz to zostaw ja w spokoju. ale znajac takie egoistyczne typy watpie ze mnie posluchasz. ty myslisz TYLKO o sobie.
                      • kartoflane_wykopki Re: Rzuciłem kobietę i po latach żałuje 20.11.10, 11:12
                        Ona ci zawracała dupę aż rzygałeś to teraz twoja kolej! Ostatecznie ma być parytet.
                    • mel.la Re: Rzuciłem kobietę i po latach żałuje 16.11.10, 07:51
                      kartoflem napisał:

                      > Bo dopiero teraz doceniam jej miłość. Moja obecna dziewczyna kocha mnie i nie m
                      > am żadnych brakow w miłości. Ale wiem, że nic z tego nie bedzie.

                      To dlaczego z nia jeszcze jestes? Nie chcesz palic za soba mostow na wypadek gdyby nie wyszlo Ci z ex?
                      Tak jak poprzedniczka uwazam, ze jestes strasznym egoista, licza sie tylko Twoje uczucia. Twoja byla dziewczyna zapewne juz odchorowala Wasze rozstanie, wiec nie burz jej spokoju bo za jakis czas mozesz znow zmienic zdanie i stwierdzic, ze to jednak nie ta, i co wtedy??
        • tahm Re: Rzuciłem kobietę i po latach żałuje 20.11.10, 16:41
          tu nie chodzi o miłość, nie tęsknisz za nią bo ją kochasz, tylko wkurza Cię, że już nie masz kontroli nad sytuacją, że ona już cię nie prosi, nie płaszczy się przed Tobą, a Ty nie możesz jej bezceremonialnie powiedzieć, żeby spadała... Chcesz po prostu odzyskać tę kontrolę i tyle. A jak by Ci się udało znów ją omotać, po kilku miesiącach wszystko wróci do dawnej normy, bo przecież bez powodu jej nie zostawiłeś, prawda? Ale to znów by była TWOJA decyzja o kopnięciu jej w d..., a nie jej... I o to chodzi, prawda?
    • hannaeva Re: Rzuciłem kobietę i po latach żałuje 16.11.10, 10:15
      dzieciuch- to tak w skrócie:)

      wiesz jak sie takich facetów nazywa????? pies burek...sam nie chce innemu nie da. Nie do zniesienia jest dla Ciebie mysl ze ona moze nagle przestala cie kochac. I za wszelką cenę chcesz to sprawdzić.
      Wydaje mi sie ze masz straszne kompleksy i chcesz byc wciaz na fali..... wiernym mężem to TY nie będziesz już to wiem. Popieram przedmówczynie. Jesteś jeszcze bardzo niedojrzałym osobnikiem, w żaden sposób gotowym do stałego związku. Jestem pewna ze jak odnajdziesz tą dziewczynę i sie okaze ze ona tylko czekała na Twoj znak to przejdzie CI ta niby tęsknota w oka mgnieniu. Mam nadzieje, że jednak dasz jej spokój i w ten sposób pokażesz że jesteś choć troszkę dorosłym facetem. I żałoosne jest to co robisz..naprawdę....wiesz że nie chcesz być z obecna partnerką, myślisz żeby odszukać tamtą ale nie konczysz z obecna na wypadek gdyby tamta miała CIe już w poważaniu. Oby nie zostać na przysłowiowym lodzie. :/ żal.
      Zastanów sie trochę nad sobą. zatrzymaj i przemyśl. Życie bez kobiety na jakis czas tez ma wiele plusów. Nie warto marnować zycia na związki bez przyszłości.
      • knokkelmann1 Re: Rzuciłem kobietę i po latach żałuje 17.11.10, 21:31
        Hannaeva ty głupia czy na taką się zgrywasz, czy dostałaś po dupie od jakiegoś gościa? wylewasz swoje żale na forum? skąd masz takie wiadomości o autorze wpisu? kto daje ci moralne prawo jego oceny? Jaki dorosły? Co ty gadasz za głupoty?
        • hit.and.run Re: Rzuciłem kobietę i po latach żałuje 20.11.10, 12:02
          Jestem facetem ale ja popre

          Typowa postawa psa-ogrodnika. Nie chcial jej bo wiedzial ze na pstrykniecie bedzie ja mial

          Teraz jej "chce" (albo tylko chce sprawdzic czy ona go chce) bo ona go odstawila. Przy okazji nie chce byc z druga ale jest bo dzieki temu ma "wyjscie awaryjne".

          Zenada.
    • crazy_witch Re: Rzuciłem kobietę i po latach żałuje 16.11.10, 12:37
      Rzuciles bo to nie bylo to. To teraz to tez nie to co bys chcial. Musisz sam od siebie zaczac dojrzewac i zrobic generalne porzadki. Czemu tak naprawde sie zmieniles i dlaczego nagle zaczynasz ja idealizowac? Bo co dala ci poczucie waznosci?
      Tego typu problemy maja najczesciej osoby, ktore jako dzieci dostaly od rodzicow zbyt malo uwagi, w ogole otoczenia, podziwu dla siebie... Oraz byly dosc przedmiotowo traktowane.
      Jak najbardziej powiniens sie z nia spotkac, moze nawet skusic na rozmowe, zapytac jak sie czuje.Moze jest szczesliwa, choc watpie, bo gdyby miala namiary na szczesciare, nie dalaby sie tak soba pomiatac, ani by gdzies za toba nie jezdzila. Pewnie zyje gdzies jak wiekszosc ludzi przecietnym zyciem, z duzymi kompromisami....
      • kartoflem Re: Rzuciłem kobietę i po latach żałuje 16.11.10, 14:03
        Ale ja naprawdę chcę z nią być. Już nawet nie wiem z jakiego powodu tak naprawdę się rozstaliśmy. Ona zawsze mnie pociągała i nie zaczęłem jej nagle idealizować. Tylko dotarło do mnie, że w niej jest to, czego nie znajdę w innej kobiecie. Jeździła bo była we mnie zakochana. Ja ją wcale nie pomiatałem, tylko chciałem by pozwoliła mi zyć swoim życiem.
        • lia.13 Re: Rzuciłem kobietę i po latach żałuje 20.11.10, 12:28
          ale już do Ciebie nie jeździ, nie kocha Cię, nawet nr tel. zmieniła, bo nie chce Cię znać. Gdyby chciał byś się z nią kontaktował, na pewno wysłałabym do Ciebie choć sms-a z nowym numerem tel. Odpuść sobie i jej kolego. Dotarło?
    • la.bruja Re: Rzuciłem kobietę i po latach żałuje 16.11.10, 16:13
      Przepraszam, ale to co piszesz nie jest spójne.

      "Nie chcę jednak szukać tamtej bo pewnie ułożyła sobie życie beze mnie. "

      a potem że to jest jednak ta jedyna i chcesz z nią być.
      Wiesz jak to wygląda z boku? Że brakuje Ci nie JEJ ale JEJ dowodów uczucia do Ciebie. Chcesz się popławić w jej łzach, cierpieniu i wyznaniach? O to chodzi?
      Radzę to samo, co moi przedmówcy: daj jej spokoj. Ona być może już się z Ciebie wyleczyła i chce spokojnie żyć.
      • kartoflem Re: Rzuciłem kobietę i po latach żałuje 16.11.10, 16:27
        Ale też napisałem że jak sobie ułożyła życie to dam jej spokój. Jesli nie chciałbym naprawić to co zepsułem. Nie chce jej krzywdzic bo sie wystarczająco nacierpiała.
        • xciekawax Re: Rzuciłem kobietę i po latach żałuje 16.11.10, 16:52
          I tak daj jej spokoj. Nie jest wam pisane bycie razem. Zreszta.... wspolczuje kazdej kobiecie ktora z Toba bedzie. Ale i tak zrobisz to co chcesz, bo w Twoim swiecie liczysz sie tylko ty i Twoje szczescie. brrrr....
        • empeczy dorośnij chłopie 20.11.10, 09:34
          bo z tego co widzę, to Ty zwykły gó...arz jesteś.
          • michalk76 Re: dorośnij chłopie 20.11.10, 12:56
            empeczy napisał:

            > bo z tego co widzę, to Ty zwykły gó...arz jesteś.

            Taaa a ty taki dorosły(a) z poradą do d...
        • jacek226315 Re: Rzuciłem kobietę i po latach żałuje 20.11.10, 14:31
          to mi zalatuje trollem
          • kalllka Re: Rzuciłem kobietę i po latach żałuje 20.11.10, 14:38
            rzucil kartoflem- taki dowcip przedwyborczy.

            ps
            flood to jest z pewnoscia ale nie chce sie nawet pisac, bo znowu wywrzeszcza, ze dzieki takiej reklamie "oddychaja".
      • mgrek Re: Rzuciłem kobietę i po latach żałuje 20.11.10, 12:17
        Boże ludzie , lekkości w ferowaniu sądów oraz hipotez .. to jest klasyczne zachowanie wielu z nas, śmiem twierdzić że większośc z nas miała podobną/ lub jej elementy/ sytuację i co z tego wynika? nic.. świat , ludzie nie są czymś idealnym , popełniaja błedy błądzą etc. najprawdopodobniej program który mamy gdzieś tam zapisany/i który determinuję nasze zachowanie/ nie jest doskonały, zawsze trzeba być gotowym na wszystko .. oraz mieć pewien dystans do rzeczywistości
    • greengrey Re: Rzuciłem kobietę i po latach żałuje 17.11.10, 16:00
      Ty facet jesteś po prostu nieźle walnięty w czapkę
    • maggpie Re: Rzuciłem kobietę i po latach żałuje 17.11.10, 17:24
      Odpieprz się od niej.
      • knokkelmann1 Re: Rzuciłem kobietę i po latach żałuje 17.11.10, 21:32
        kolejna kopnięta przez faceta w dupę. żale na forum wylewasz?
    • dzanky Re: Rzuciłem kobietę i po latach żałuje 17.11.10, 22:37
      Myślę, ze miłość Twojej byłej nie była zdrowa, skoro nie docierało do niej, ze nie chcesz z nią być i "prześladowała" Cię i nie szanowała siebie, poniżając się i żebrząc o miłość. Takie zachowanie najczęściej przynosi odwrotny skutek i tracimy zainteresowanie taka osoba.
      Jednak ciekawe, ze w momencie kiedy znikła z Twojego życia i straciłeś z nią kontakt, zaczęło Tobie na niej zależeć i odkryłeś, ze właśnie ja kochasz...

      Może po prostu brakuje Ci tej adoracji i ślepej fascynacji Twoja osoba? Proza życia zawsze okazuje się inna i nie jest sielanka i pewnie tak tez potoczyła się Twoja znajomość z obecna dziewczyna. W poprzednim związku byłeś „Bogiem” i miałeś swoja wpatrzona w Ciebie kobietę, która urządziła ołtarzyk ku Twojej czci w swoim pokoju. Czy właśnie takiego związku teraz pragniesz?
    • e.i.t.h.e.l Re: Rzuciłem kobietę i po latach żałuje 17.11.10, 23:13
      Pytanie do autora. Jakie cechy, ale takie konkretne wymień, sprawiają, że uważasz, że była to ta jedyna? Czy bardziej tęsknisz za nią, czy za relacją która was łączyła?
      • kartoflem Re: Rzuciłem kobietę i po latach żałuje 18.11.10, 15:15
        I za nią i za relacją. Cieżko podać konkretne cechy. Taka madra kobieca diablica.
        • e.i.t.h.e.l Re: Rzuciłem kobietę i po latach żałuje 19.11.10, 17:11
          No właśnie chodzi o to, żebyś podał konkretne cechy, bo w innym przypadku to może być zwykłe idealizowanie i jej i relacji. Jakie cechy ma ona, których nie ma obecna kobieta, lub kobiety inne które znasz, że tylko i wyłącznie z ex możesz stworzyć udany związek?
    • antykonformista ależ to typowe.... 20.11.10, 09:35
      Tak jak większość kobiet nie rozumie, że jest z natury biseksualna, tak większość mężczyzn nie rozumie, że jest z natury bigamistami. Tłumaczą to sobie, że mają zdradę we krwi, że lubią zmieniać partnerki, że są myśliwymi itp bzdury dla maluczkich.

      Prawda jest taka, że większość facetów, może 70%, to bigamiści. Chcą się napawać raz jedną, raz drugą kobietą. Jej zapachem, smakiem, głosem, dotykiem etc. I nigdy nie znajdą takiej, co ma wszystko to co lubi facet. O ile kobieta może się w pełni uzależnić od faceta, który do szczęścia powinien zapewnić jedynie dobry seks i bezpieczeństwo, o tyle z zaspokojeniem bigamicznego faceta JEDNA kobieta ma spory problem, tak to niestety jest w naszej ułomnej monogamistycznej kulturze.

      Do tego dochodzi durna psychika i jej chore mechanizmy, które nakazują odtrącać kogoś komu na Tobie zależy, i jednocześnie szukać akceptacji u kogoś, kto "olewa". Ach bo to takie fajne i przyjemne jest - pułapka, w którą wpada 90% ludzi na tym świecie.

      Szukać jej czy dać sobie spokój? Jeśli masz szanse na to, że obie kobiety (tamtą i obecną) przekonasz do trójkąta - tak, szukaj. Jeśli nie, to daj sobie spokój - nawet jak znajdziesz, to znów Ci czegoś będzie brakować. Zawsze Ci czegoś będzie brakować, tak już masz decydując się na życie w.... parze.
      • helter-skelter Re: ależ to typowe.... 20.11.10, 10:31
        No już chciałem napisać żeby zostawił dziewczyninę w spokoju ale po przeczytaniu Twojego postu ("zapach, smak, głos dotyk kobiety" podziałał na moją wyobraźnię) zmieniłem zdanie - menage a trois to najlepsze wyjście! tylko problem w tym, że dla zdrowia psychicznego całego trójkąta obydwie musiałyby na taki układ przystać...


        I jeszcze jedno, oftopik do autora postu i jego głównej adwersaż: nie odeszłem ale odszedłem.
    • groma_00 Re: Rzuciłem kobietę i po latach żałuje 20.11.10, 09:54
      Zachowaj honor i nie niszcz jej życia już... Nie kontaktuj się.
    • tntpl Re: Rzuciłem kobietę i po latach żałuje 20.11.10, 10:01
      Witam,

      Zgadzam sie z opinia wiekszosci tutaj. Zostaw Ja w spokoju.
      Postapiles niewlasciwie ( delikatnie mowiac ) w przeszlosci, teraz przychodzi moment zaplaty. Badz uczciwy i przyjmuj to z godnoscia. Jedno co mozesz teraz zrobic to badz z ta nowa, kochai Ja i nie kombinuj juz nogdy wiecej.
      Zycze powodzenia.
    • zim-owa Re: Rzuciłem kobietę i po latach żałuje 20.11.10, 10:06
      Napiszę swoją historię, bo jest chyba podobna, tylko oczywiście z mojej perspektywy...
      Byłam z kimś kiedyś związana, bywały lepsze, bywały gorsze dni - wiadomo jak jest w związku. Kochałam go, ale on z dnia na dzień mnie rzucił, podając jakiś prozaiczny powód. Choć było mi ciężko, i nie umiałam się z tym pogodzić nie błagałam go o miłość, zajęłam się swoimi sprawami, choć cierpienie było niewyorażalne.

      Minął jakiś czas, odezwał się. Próbował sobie ulożyć życie z kimś innym, ale mu nie wyszło. Ja byłam wolna - nie umiałam pozbierać się po tamtej porażce. Nadal go kochałam. Chciał wrócić, mówił, że zrozumiał, że tylko ja się liczę, że to mnie kocha, że kiedyś się pomylił, że żałuje...Dałam mu szansę. Minęło 3 miesiące, i zrobił to samo...Zerwał ze mną z dnia na dzień, bo znów mu coś nie pasowało...Bez komentarza. Ktoś znów zrujnował mój świat...Po raz drugi...

      kartoflem...ludzie dobrze Ci tutaj radzą. Daj spokój tej dziewczynie. Niech sobie ułoży życie po swojemu. Tylko Ci się wydaje,że chcesz z nią być, idealizujesz przeszłość. To wspomnienia i sentyment, na dłuższą metę to i tak nie przetrwa.A druga strona cierpi ogromnie...Powodzenia!
      • manipulantka a moja historia jest inna 20.11.10, 15:03
        Kiedy rzucił mnie chłopak, pomyślalam, że już nigdy więcej....On ułożył sobie życie z inną. Jednak po latach odnalazł mnie, mówił, że kocha, więc pozwoliłam mu wrócić. Mojej roli mogłaby pozazdrościć niejedna aktorka. Byłam z nim kilka miesięcy, po czym go rzuciłam w najmniej nieoczekiwanym momencie. On był w szoku, a ja obserwując go przez te parę miesięcy doszłam do wniosku, że nie był wart ani jednej łzy.
    • 4aaa Re: Rzuciłem kobietę i po latach żałuje 20.11.10, 10:43
      A jak chcesz to niby zrobic ???? Odszukac tą byłą za ktora teraz rzekomo tesknisz i do niej wrocic - a potem co ???? Po jakims czasie znow od niej odejdziesz do innej i znow ja zranisz ????


      Chlopie ogarnij sie z soba troche - jestes skonczonym egoista jak dla mnie. Nasuwa mi sie teraz w mysli mnostwo innych obrazliwych i obrzydliwych slow na twoj temat, ale podziekuj moderatorom za cenzure !!!!!!!!!
    • kopx Re: Rzuciłem kobietę i po latach żałuje 20.11.10, 11:08
      Weź pod uwagę, że 90 % odpowiedzi dają Ci kobiety, które były w podobnej sytuacji i nie są obiektywne. To, że ktoś je kiedyś skrzywdził daję im moralne prawo do oceniana każdego faceta.

      Generalnie one nienawidzą facetów i zawsze (ale to zawsze jest wina faceta). Wg zasady:

      - facet porzuca - świnia, jego wina
      - kobieta porzuca, - bo facet nie dawał jej miłości, Świna , jego wina.

      Też generalizuje, bo tez mam swoje doświadczenia.

      Ale tak wracając do Twojej sprawy:

      - jeżli Ci naprawde zależy na byłej dziewczynie, spróboj się dyskretnie dowiedzieć czy jest sama, czy ułożyła sobie życie.
      - jeżeli ułożyła to daj jej spokój
      - jeżeli nie, a Ty jesteś pewny, że nie skrzywdzisz jej. Że nie rzucisz bo będziesz miał kaprys. Jeżeli potrafisz sobie szczerze odpowiedzieć dlaczego ją zostawiłeś i już Ci to nie przeszkadza to próbuj.

      Ale najważniejsze, dlaczego ciągle jesteś z obecną kobietą. On wie, że jest tymczasowa i nic z tego nie będzie ? Podejrzewam, że nie. Jesteś bardzo nie fair wobec niej. Nie zachowuj się małpka, która nie puści jednej gałęzi jeżeli nie złapie drugiej. Jeżeli jej nie kochasz miej jaja i odejdź. Nic tak nie boli przy odejściu, jak to, że ktoś zostaje z wielka miłością a druga strona sobie na miękko przechodzi w objęcia innego/innej


      .
      • bill.cosby Re: Rzuciłem kobietę i po latach żałuje 20.11.10, 13:43
        Dokładnie - nic dodać nic ująć
      • snakelilith Re: Rzuciłem kobietę i po latach żałuje 20.11.10, 14:10
        kopx, bałwan jesteś. Nie trzeba zostać kopniętym w dupę, albo nienawidzieć facetów, bo być odrobinę empatycznym i wczuć się w sytuację opuszczonej dziewczyny. Nawet jakby teraz do niej wrócił i został do końca życia, to jej złamane serce będzie miało już na zawsze blizny i nie wierzę, że mogą być ze sobą szczęśliwi. Odgrzewane kotlety nie smakują i nie rozumiem nawet po co? Bo chłopaś do ciepełka zatęsknił? A zresztą niech się z nią skontaktuje, założę się, że dziewczynie już przeszło, dała mu już wszystko, co miała i nic więcej dla niego nie ma. Ona już nie czeka i nie płacze. Kiedyś każda kobieta się pozbiera i na pewno nie zechce pakować się po raz drugi w to samo bagno. Za dużo czasu minęło.
        • barbarakaroluk Re: Rzuciłem kobietę i po latach żałuje 22.11.10, 15:11
          zgadzam sie z kopx.
          Dowiedz sie co sie a twoja byla dziewczyna dzieje. Jesli ulozyla sobie zycie, ma chlopka czy tej juz rodzine to zostaw ja w spokoju, nie kontaktuj sie z nia.
          Jesli natomiast jest sama to skontaktuj sie z nia. ale tak jak kopx napisal przemysl 100 razy czy naprawde tego chcesz, czy ta dziewczyna jest dla ciebie, czy bedziesz w stanie wytrzymac w tej decyzji (nawet wtedy gdy uczucie ostudzi sie). Musisz byc oczywiscie pokorny i zaakceptowac to ze ja porzuciles i ze one moze nie bedzie cie chciala znac. jesli ci tak powie do daj jej spokoj i odejdz.

          pisze z perspektywy kobiety ktora kiedys tez zerwala z chlopakiem ( bo wydawalo mi sie ze roznica byla zbyt duza do pokonania) ale przemysluje to caly czas bo bardzo dobrze sie dogadywalismy, mielsimy wiele wspolnego ze soba;
          teraz mysle czy nie skontaktowac sie z nim, ale wiem ze on ma dziewczyne i chyba sobie zycie ulozyl z nia i poprostu nie chce burzyc tego jego stabilizacji. I musze niestety to zaakcpetowac.
          Roznie w zyciu bywa, moja kolezanka z ktora chlopak zerwal jest z nim spowrotem, ozenili sie i sa naprawde dogadujaca sie para.

          Musisz tylko byc bardzo ostrozny w stosunku do tej dziewczny i zaakceptowac swoje pomylki/wine.
          I pomysl co chcesz zrobic z obecna dziewczyna - zakoncz zwiazek kulturalnie jesli to nie to.


          pozdrawiam i powodzenia.
          • barbarakaroluk Re: Rzuciłem kobietę i po latach żałuje 22.11.10, 15:17
            chcialam jeszcze tylko dodac, ze to zalezy od tego jak ja rzuciles - czy byles z nia uczciwy, czy wyjasniles/przeprosiles za to ze nie chcesz z nia byc bo np sa pewne roznice itd itp?
            ja mialam jednego chlopaka ktory tak wlasnie ze mna zerwal - wymyslal jakies dziwne powody i doslownie mnie dreczyl zamiast mi powiedziec ze to nie to. pozniej po kilku latach pisal i mowil ze za mna tesknil itd itp; ale ja nie wrocilam do niego, wlasnie ze wzgledu na to jak sie zachowal.
            wiec musisz sam ocenic sytuacje; i juz.
      • kpt_kloss Post kopxa jest bardzo dobry 20.11.10, 17:04
        Mozna jedynie postawic pytanie, co bedzie jesli on ja odnajdzie i znowu sie zejda. Ale po jakims czasie on znowu sie nia znudzi, i postanowi odejsc. I co wtedy ?

        Mozna takze wprowadzic mala poprawke do planu dyskretnego odnalezienia jej. Poprawka polega na tym ze, nawet gdyby ona byla w zwiazku, nie znaczy to wcale ze jest w tym zwiazku szczesliwa. Byc moze nadal mysli o poprzednim facecie, pomimo tego ze jest w obecnym zwiazku. Byc moze mozna by zapuscic dyskretna sonde czy jest ona ze zwiazku zadowolona. Ale to juz wyzsza szkola jazdy ...

        Niestety zycia potrafia byc mocno zagmatwane, i czasami trudno jest je odgmatwac.
    • maryjan_pazdzioch Re: Rzuciłem kobietę i po latach żałuje 20.11.10, 11:13
      hie hie po prostu nie mozesz zniesc mysli, ze teraz jakis inny facet moze robic bylej dobrze. A tymczasem ona zniknela i pies ogrodnika nie moze juz jej kontrolowac :-P

      Poza tym chyba do tej pory miales poczucie, ze masz dupochron na wypadek wtopy w obecnym zwiazku - "jak sie cos spierdzieli to zawsze moge wrocic do tamtej".

      Wujek Dobra Rada: rob bachory - im wiecej tym lepiej. Przestaniesz miec takie z d* wziete pseudo-egzystencjonalne problemy, bo w koncu zaczniesz zajmowac sie czyms pozytecznym - odchowywaniem potomstwa i zapewnieniem bytu rodzinie.
      • bylasobie Re: Rzuciłem kobietę i po latach żałuje 20.11.10, 11:58
        Jest takie powiedzenie "dwa razy do tej samej rzeki się nie wchodzi". Po latach od zakończenia związku idealizujemy, było cudownie, ona/on był dobry itp. Wracamy i po czasie dostrzegamy wyrażnie, dlaczego nam wtedy nie wyszło. Znowu się wycofujemy, przy okazji jednak krzywdzimy. Życzę wszystkim dojrzałości przy podejmowaniu decyzji i dla tych również, którzy decydują się przyjąć uciekiniera.
    • jan_stereo Re: Rzuciłem kobietę i po latach żałuje 20.11.10, 12:16
      Skoro dopiero po latach sobie to uswiadomiles to oznacza, ze twoja decyzja w tamtym czasie byla jak najbardziej sluszna, ona byc moze rowniez po latach uswiadomila sobie, ze nie byles ostatecznoscia i ze twoja decyzja tez ja obecnie satysfakcjonuje.

      Powiedzmy ze ja znalazles, jak bys chcial aby wygladala wasza znajomosc, skoro nie mozesz jeje dac tego czego chciala, tak samo jak ona moze nie miec ochoty na obdarzanie cie uczuciem ktorego teraz ci brakuje. Mowiac skrotowo, nie dacie sobie niczego dla was cennego, jest to wiec swego rodzaju zawracanie dupy, wlasnej i czyjejs.
      • ambivalent Re: Rzuciłem kobietę i po latach żałuje 20.11.10, 12:41
        Zostaw ja w spokoju. Moj byly tez stwierdzil po paru miesiacach, ze zaluje, ze kocha jednak i takie ble, ble, ble... Caly czas bedac w zwiazku z nowa kobieta. Burak i tyle. Ty tez sie tak zachowujesz. Gdybys dojrzale stwierdzil, ze jednak twoja byla to kobieta twojego zycia i chcial zrobic wszystko, zeby do ciebie wrocila, to najpierw zakonczylbys obecny zwiazek. Nie robisz tego, jestes zwyklym gowniarzem i oportunista.
        Dla twojej ex lepiej bedzie jak nigdy cie wiecej na oczy nie zobaczy.
    • michalk76 Kolego, jako facet powiem Ci 20.11.10, 12:54
      że powinieneś ją odnaleźć. Nie słuchaj kobiet na tym forum bo one zawsze będą po Tobie jechały za to, że kiedyś tamtą olałeś. Robią to ze złości. Ja mam podobną sytuację, z tym, że kobieta z któą straciłem kontakt była moją przyjaciółką na studiach, być może było bardzo blisko, żeby była kimś więcej ale ja się ożeniłem i kontakt się urwał ale teraz próbuję ją odnaleźć. Zatem szukaj a tych zakompleksionych forumowiczek, które mówią jaki to z Ciebie "Piotruś Pan" nie słuchaj.
      • tehuana Re: Kolego, jako facet powiem Ci 20.11.10, 14:50
        Jestes zonaty i szukasz bylej?
        • michalk76 Re: Kolego, jako facet powiem Ci 20.11.10, 17:29
          Po pierwsze-czytaj ze zrozumieniem. To była przyjaciółka, ale nie partnerka. Bez seksu bez buziaczków. Załuję że nie doszło do tego. A żone mam ale to nie oznacza, że muszę być taki święty w małżeństwie.
          • e.i.t.h.e.l Re: Kolego, jako facet powiem Ci 22.11.10, 23:13
            Rozumie, że Twoja żona podziela to zdanie, że nie musi w małżeństwie być święta?
    • three-gun-max Re: Jedź i ją odzyskaj 20.11.10, 13:02
      Skoro była Twoja to masz całkiem realne szanse na odzyskanie jej. Nawet jak kogoś ma to nie powinieneś mieć problemów.
      Rad tutejszych kobiet nie słuchaj, bo ciskając się na Ciebie tak naprawde myślą o swoich byłych kochasiach, na których chciały by się odegrać.
      A ten "Piotruś Pan" to określenie, które pojawiło się ostatnio w kilkunastu artykułach, więc kobiety jako istoty podatne na medialne wpływy będą używały go nagminnie przez następne kilka miesięcy :)
    • spondeo Re: Rzuciłem kobietę i po latach żałuje 20.11.10, 13:15
      Wez urlop, wyjedz w sina dal i przemysl wszystko.
      Sprobuj sie skontaktowac DYSKRETNIE z kims, kto jej o tym nie powie, ale kto Cie doinformuje czy wciaz jest sama, czy tez ulozyla sobie zycie.
      Jesli chodzi o milosc, potege walcz.
      Jesli ulozyla juz sobie wez mnie klate skutki swojej decyzji., bo chyba nie bierzesz pod uwage tego, ze wracjac do Ciebie porzucic nowego partnera i tak oto Twoje decyzje zmienia zycie wielu ludzi.
      I w sumie teraz skrzywdzisz inna partnerke.

      • dziewczyna.briana Re: Rzuciłem kobietę i po latach żałuje 20.11.10, 14:40
        bo kiedy raz ciastko zjesz to nie mozesz znow go miec
        (czy pamieta ktos ta fantastyczna piosenke?)
    • brak.slow Re: Rzuciłem kobietę i po latach żałuje 20.11.10, 14:27
      hehhee zraniony się poczułeś co? jedna za tobą szalała, drugą miałeś pod ręką, fajne uczucie nie? skończyło się i teraz siedzisz i się zastanawiasz co się do chol.ery stało??? dlaczego nie jestem już tak wielbiony?
      kontaktowanie się z tamtą dziewczyną byłoby szczytem chamstwa.
      spróbuj nie zawracać jej dupy swoją osobą, być może ona poszła po rozum do głowy i teraz rzyga tobą..
    • orson_lol Na tym forum o takie rady nie proś... 20.11.10, 15:26
      Za dużo tu różnej maści "feministek" i innych skrzywdzonych niedopieszczonych.

      Doskonale Cie rozumiem, sam własnie przechodze przez IDENTYCZNĄ sytuację. Zostawiłem, ona sie do mnie dobijała a ją brutalnie odrzucałem, znalazłem sobie jakąś dla rozrywki ale to nie było to. Tamta zawsze budziła we mnie ogromne emocje ale nie potrafie wyjaśnić czemu tak bardzo ją odrzucałem, odczuwalem jakąś dziką satysfakcę z tego powodu. Tęskniłem za nią i postanowiłem coś naprawić i mimo ze sytuacja wyglądała na beznadziejną i przegraną to spróbowałem i warto było :) Nie wdając się w szczegóły - nigdy bym nie przypuszczał ze sprawy beda mogły jeszcze kiedykolwiek tak dobrze a być moze bedą wyglądały i lepiej. Także próbuj tylko delikatnie, NICZEGO CI NIE WOLNO WYMAGAĆ ANI OCZEKIWAĆ - to musisz zapamiętać. Ty ją skrzywdziłeś i to ona ma teraz prawo kaprysić. Jeśi Cię odrzuci to przyjmij to ze stoickim spokojem, ze zrozumieniem, jak Cie wybluzga i da po japie to uśmiechnij się i przytul. To jest kobieta i do tych spraw podchodzi o wiele bardziej emocjonalnie niż Ty. Myślę jednak że nie wyleczyła się z uczucia a jedynie zaleczyła. Jak znowu pojawisz się w jej życiu to jest duża szansa że błyskawicznie sobie "przypomni" co do Ciebie czuje.

      Jeszcze taka dygresja - b możliwe że jak zacznie sie miedzy wami układać to Ty nagle poczujesz pustke, błyskawicznie zgaśnie w Tobie ta tęsknota, poczujesz się bardzo pewnie (króliczek przestanie uciekać). Dlatego bardzo dokładnie to przemyśl aby byc na taką sytuację gotowy - przypomnij sobie to wszystko co Cie w niej wkurzało i za co ją zostawiłeś i przeanalizuj czy jesteś w stanie to zniesć (znając życie to gdyby nie te jej "wady" to byś jej nie kochał, tak juz jest). Znasz ja dobrze, niczym Cie juz nie zaskoczy więc musi to być b odpowiedzialna decyzja bo po tym co jej zafundowałeś jak znowu ją zostawisz to nawet w oczach faceta bedziesz zwykłym ciulem. Także przygotuj się na brak motyli w brzuchu ale dzieki temu być może bedziesz stale w pełni świadomy swoich czynów (chociaż może nie być to przyjemne). Niech rozum będzie z Tobą :)
      • snakelilith Re: Na tym forum o takie rady nie proś... 20.11.10, 15:48
        orson_lol napisał:

        To jest kobieta i do tych spraw podchodzi o
        > wiele bardziej emocjonalnie niż Ty. Myślę jednak że nie wyleczyła się z uczuci
        > a a jedynie zaleczyła. Jak znowu pojawisz się w jej życiu to jest duża szansa ż
        > e błyskawicznie sobie "przypomni" co do Ciebie czuje.

        Miejmy nadzieję, że zareaguje emocjonalnie i przypomni sobie, jak paskudnie było odczuć, że ktoś rzyga od naszej miłości. Wtedy nie pozwoli się mu już więcej przytulić. A jak pozwoli decydować rozumowi, to tym bardziej pośle go do diabła. I to nie ma nic wspólnego z krzywdą i niedopieszczeniem, tylko ze zwykłym rachunkiem prawdopodobieństwa. Na przegranego konia nie stawia się po raz drugi. Myślisz może, że kobiety są idiotkami, ale nie aż tak wielkimi.
        • orson_lol Re: Na tym forum o takie rady nie proś... 20.11.10, 16:56
          Jak juz mówiłem na tym forum nie mozna oczekiwać sensownych porad. Snakellith - miłość nie idzie w parze z zemstą. Kobieta może stracić zaufanie, być może proces przekonywania jej do siebie będzie trwał bardzo długo ale jesli go kocha to jest to b stabilny grunt. Grunt na którym wszelkie "logiczne" wywody typu "ona pamięta co jej zrobiłeś i każe Ci iść do diabła" lecą na twarz gubiąc zęby po drodze.

          Byle tylko autor nie okazał się ciotą, która zawsze robi tak jak mu "serce podpowie" - podązając tą drogą skrzywdzi wiele osób bo natura niestety nie stworzyła nas do monogamii i czasem trzeba pomysleć głową i podjąc odpowiedzialną decyzję która da szczęście osobie, która na to zasługuje.

          Wnioskując z tego co napisałeś (mówie to do autora) Twoja była bynajmniej nie jest typem "kobiety nowoczesnej i wyzwolonej" a raczej (jakze często dziś pogardzanym) typem kobiety kochającej do bólu, która potrafi wiele wybaczyć. Krzywdzenie takiej to ku...two, niemniej taka kobieta to coraz rzadszy skarb, o ktory warto walczyć. Więc weź się za siebie, przemyśl to 20 razy, postaw jasno wszelkie za i przeciw i jesli potrafisz się pogodzic ze wszystkimi argumentami "przeciw" to działaj. Ale ogon lepiej miej podkulony. I mysl głową a nie "sercem" czy jajami.
    • bigbadpig Re: Rzuciłem kobietę i po latach żałuje 20.11.10, 15:44
      jeśli w ogóle przychodzi Ci do głowy pomysł aby teraz do niej się odzywać, w sytuacji w jakiej jesteś, i na dodatek z koncepcją "chyba w sumie nie jest mi obojętna" i nie potrafisz zajarzyć co ona przeszła i czym jej grozi Twój dziecinny kapry to może w ogóle powinieneś sobie dać spokój ze związkami bo z Twoim poziomem empatii możesz narobić jeszcze ludziom sporo krzywdy
      • porucznikowa Re: Rzuciłem kobietę i po latach żałuje 20.11.10, 16:58
        No i co z tego,że Ty chcesz . Po trzech latach Twojej nieobecności ,dziewczyna doszła do równowagi psychicznej , fizycznej...I podejrzewam nie pamięta , że ktoś taki jak Ty(zużyty drapak) miał miejsce w jej życiu.
    • kpt_kloss A ja nie rzucilem, i tez zaluje. Hle, hle, hle... 20.11.10, 16:51
    • a-co-cie-to-obchodzi-kto-ja Zostawić w spokoju 20.11.10, 17:22
      Nie słuchać przemądrzałych chłopów, co myślą że kobieta ma być jak Penelopa. Nie chciałeś, dziewczyna odpuściła, to bądź konsekwetny i nie zawracaj jej d... . Bo jak tak ci się zmienia, to po jakimś czasie znowu ci się odmieni i ona zostanie ze złamanym sercem. Zamiast tego pomyśl, czego ci brakuje w związku. Bo może coś ci przestało odpowiadać i stąd chęć ucieczki do tego co było kiedyś.
      • porucznikowa Re: Zostawić w spokoju 21.11.10, 18:58
        A może libido Ci spadło ,trzy lata to kawał czasu...wypaliłeś się, zużyłeś. Na co liczysz,że ta płacząca przed 3-lat Cię wskrzesi....ona musiała Cię podniecać.Mądry Polak po szkodzie.A gdzie Twój honor...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja