mamamaria70
25.11.10, 18:41
Ponad 3 lata temu rozstałam się z mężem, od tamtego czasu nasz wówczas 14 letni syn, jakby przestał mnie szanować, w którymś momencie zaczęły mu przeszkadzać najdrobniejsze pytania z mojej strony, o jego życie.
Przez te 3 lata były mąż sukcesywnie wmawiał mu, że nasze rozstanie jest moją winą (mąż miał kochankę, ma z nią 2 letnie dziecko), syn mieszka ze mną, ale to z ojcem się dogadywał.
Ostatnio zaczęłam się z kimś spotykać. Reakcja syna była natychmiastowa. Zaczął pic (wcześniej zdarzało się to w weekendy, teraz i na tygodniu), wagaruje, w ogóle nie chodzi do szkoły, wmawia mi że to moja wina i muszę się rozstać z nowym znajomym.
Mąż też stracił nad nim kontrolę, wcześniej tolerował alkohol, wagary, jakieś bójki, kiedy zaczął protestować, syn i jego ignoruje.
Ponad to znalazłam w pokoju syna lufkę i bibułki, podejrzewam marihuanę. Nie da się z nim rozmawiać, a ja już nie wiem co mam robić.